No wiadomo, ideałów nie ma i takiego dosłownie idealnego nie potrzebuję, ale idealny dla mnie, pasujemy do siebie jest mój facet. Wzrostu ma 184, ale gdyby był niższy, to też ok, mój były był niższy i niżsi faceci jak dla mnie też są ok, nie ma to dla mnie takiego znaczenia. Sama mam 170, były był niższy i jak facet mi się podoba, to nie ma to znaczenia. Także wzrostu akurat jako cechy ideału nie podaję. Kolor oczu nieistotny, ale nie powiem podoba mi się, że mój facet ma zielone oczy, podobne do moich, jakieś to takie fajne ;p Niemniej były miał brązowe i też ok, więc jak mówię to znaczenia nie ma, ale tak zielone mi się bardziej podobają jak tak ocenić tylko dla samej oceny. Bardziej mi się podoba jasna cera lub średnia, sama też mam taką, ja mam wręcz bardzo jasną cerę i brązowe włosy, ale też wyjątki są oczywiście, że z ciemniejszą cerą też ok. No, ale taki ideał to jasna dosyć cera, nie egzotyczna czy oliwkowa, tak. No, ale wiadomo, że ważniejsze cechy charakteru i w kimś z ciemniejszą cerą też mogłabym się zakochać, chodzi tu tylko o to co na pierwszy rzut oka bardziej się podoba, nic więcej, wiadomo. Lekko zarysowane mięśnie jak u mojego faceta są super, wstawiałam w innym wątku zdjęcie jak mniej więcej to wygląda, z neta znalazłam i mój facet ma podobnie. Zbyt dużych mięśni nie lubię. Zarost najlepiej kilkudniowy ok, bez brody czy wąsów, to za bardzo mi się nie podoba, pewnie nie jestem tu oryginalna, bo wiele kobiet tak ma. Nie facet metroseksualny też, bo tutaj też niezbyt mi się podoba. Po prostu zadbany, ale nie jakaś przesada w tym. Na co dzień lubię jak mój facet ubiera się luźno, sama ubieram się podobnie albo może być koszula i jeansy, na co dzień dla mnie nie trzeba się specjalnie mocno szykować ;p No chociaż jakby chciał, to oczywiście jego sprawa.
Z charakteru jest czuły, wierny, okazuje mi miłość czynami, drobnymi gestami. Daje mi kwiaty, nie bardzo często, ale bez okazji też, no i dobrze, bo bardzo często to też by może była przesada, ale czasem tak. Jest generalnie pewny siebie, wie czego chce, inteligentny. Nie czyta książek jak ja, a jak czyta to bardziej o polityce czy sporcie, a ja częściej beletrystykę, kryminały, thrillery, obyczajowe, czasem i też inne oczywiście czytam, ale i tak jest inteligentny, ma wiedzę na różne tematy. Ma poczucie humoru, nie jest sztywny, co też ma dla mnie znaczenie, ma dystans do siebie i nie obraża się o byle co, czyli podobnie jak ja, bo gdyby obrażał się o wszystko, to by było męczące. Rozmawia ze mną, nie olewa, jestem dla niego najważniejsza, a nie, że gdzieś w tyle, nie jest mamisynkiem - to też ważne, mój były był mamisynkiem, źle wybrałam, potem już wiedziałam jakiego typu facetów unikać. Lubi wyjść ze mną na spacer czy do kina, do muzeum czasem co ja lubię, on też nawet, na wystawy jakieś takie gdzie można czegoś się dowiedzieć, lubi ze mną wyjeżdżać i lubi tak jak ja zwiedzać zabytki, co też mnie cieszy
No i ma empatię, nie wyobrażam sobie związku z facetem, który nie ma jej wcale i którego nic nie rusza. Ma szacunek do mnie. Innym ludziom pomaga jak może, np starszej pani, nie jest obojętny. Lubi zwierzęta, ja też lubię. Studiów nie ma, ale szkołę policealną, ale jest ambitny, szuka lepszej pracy. Ja mam licencjat, więc mam coś, ale też nie uważam, bym miała uważać go za gorszego, bo on nie ma. To dla mnie nie ma znaczenia, bo bez studiów można być tak samo inteligentnym, a on jest, więc dla mnie żadna różnica ja po licencjacie, a on po policealnej szkole, jest i tak tak samo inteligentny. Kiedyś chce zrobić studia, ale dla mnie to nie takie ważne. No co innego jakby nie miał matury, to już niezbyt, a to, że nie ma studiów to dla mnie nie jest gorszy ani trochę. Ma 28 lat, więc 4 lata starszy ode mnie, to też mi pasuje, bo z dużo starsi rzadziej mnie interesowali, lepiej się dogaduje jak jest nie taka duża różnica wieku i bardziej mi się podobają faceci mniej starsi. Wiadomo więcej starsi też fajnie wyglądają często, ale po prostu do związku jakoś nie chciałam, tak jakoś mam. No, ale gorsi nie są oczywiście, tylko po prostu ja mam taki gust.
No i tak, niepalący, nie znoszę zapachu papierosów, nie dałabym rady dlatego być z palaczem, cały czas czuć ten zapach, całować go itp i sama nie palę, mój facet też nie pali, no i dobrze 
To co napisałam niby długie, ale raczej nie trudne do spełnienia, raczej zwykłe wymagania miałam i tak wybrałam faceta, z którym pasujemy do siebie.