Bo wiem ze predzej czy pozniej i tak znowu pojawi sie w moim i zycia dziecku i znacznie namiesza wmawiajac ze zabralam dziecku tatusia... chce zeby dziecko od samego poczatku zobaczylo jak wyglada sytuacja i nie musialo zastanawiac sie czy faltycznie jest tak jak tlumaczy to mamusia. Nie bede z nim ani mieszkac ani nic wiec nie boje sie ze cos nam zrobi
Podobne tematy
Bo wiem ze predzej czy pozniej i tak znowu pojawi sie w moim i zycia dziecku i znacznie namiesza wmawiajac ze zabralam dziecku tatusia... chce zeby dziecko od samego poczatku zobaczylo jak wyglada sytuacja i nie musialo zastanawiac sie czy faltycznie jest tak jak tlumaczy to mamusia. Nie bede z nim ani mieszkac ani nic wiec nie boje sie ze cos nam zrobi
Można mu tą możliwość zablokować.
Wystarczy wziąć się w garść i podjąć odpowiednie kroki prawne.
Ja już właściwie podjełam decyzje. Dziecka nie usunę, bo chce je mieć mimo wszelkich trudności. Były partner, dziecka nie chce to go zmuszać nie będę, ale alimenty to jego obowiązek. Będzie chciał się widywać z dzieckiem to również mu tego nie zabronię, oczywiście na początku tylko w mojej obecności dla dobra ogóły. Jeśli tego kontaktu nie będzie chciał mieć to trudno, wytłumacze to córce czy tam synkowi jak jest, nie będę wymyślać bajek. Dam sobie radę i tak, wiem że będzie dobrze. Uśmiech dziecka wynagrodzi mi wszelkie przeciwności jakie mnie jeszcze spotkają. A jeśli mój były partner będzie zachowywał się niestosownie to nie zawaham się pójść z tym na policje. Wydaje mi się, że dobrze robie