Luna napisał/a:Kurteczkę ala na moto już mam big_smile. Nieświadomie kupiłam w podobnym stylu, a spodni ni ma jak. Na uczelni trzeba być classy big_smile. zresztą ja to będę taki "niedzielny pasażer". Dawcą nerek być nie zamierzam wink
Po pierwsze, Luna tu nie chodzi o to jak wygląda się na moto. Tylko o wytrzymałość materiału, w kiedy się no wiesz... wywali człowiek na motocyklu. Zwykła cieniutka kurtka nic nie da. Ja tutaj mówię, o jakiejś tekstylnej lub prawdziwej skórzanej z protektorami, dodatkowo rękawiczki motocyklowe, a spodnie też są takie dżinsy motocyklowe plus jakieś buty. Nie zapominając o porządnym kasku.
Tutaj mały test kasków:
https://www.youtube.com/watch?v=3zpB_xUG55M
Nie mam pojęcia czym jeździ Twój kolega, i jakie ma doświadczenie, ale dam Ci parę wskazówek.
1. Podczas złożenia się na motocyklu, tworzysz jako pasażer (lub jako plecaczek
taki slang motocyklowy) Razem z kierowcą jedną linię, nie możesz się odchylać w innym kierunku niż kierowca. Tworzycie jedność, jak podczas seksu i tańca.
2. Kiedy on będzie hamował zapieraj się o bak, bo podczas hamowania, siły zgodnie z zasadami fizyki, idą na przednie koło, więc cała masa motocykla, jak i kierowcy idzie na przód, więc Ty jak plecaczek, możesz najeżdżać na kierowcę, wgniatając jego przyrodzenie w bak. Jak czujesz że on zaczyna hamować, możesz zrobić tak, ścisnąć go udami i dać ręce na bak, to pomaga.
3. Sposób trzymania, za kierowcę, po prostu obejmij go w pasie, (możesz się do niego przytulić
), czasem są uchwyty takie z tyłu motocykla, ale nie radzę się ich trzymać, bo podczas przyśpieszania można nadwyrężyć sobie barki, a Ty na pewno jesteś delikatna to złap się jeźdźca. Wbrew pozorom nawet słabe motocykle, mogą zrzucić pasażera, jeżeli ten źle się trzyma. Zdziwisz się, jak tam czuć przyspieszenie.
4. Staraj się nie stukać kaskiem w kask, troszkę to denerwuje i rozprasza.
5. O ile Twój kolega dobrze jeździ, i ma trochę oleju w głowie to powinien to wiedzieć. A co do stukania w kask, to jeżeli stosuje tak zwany międzygaz, podczas redukcji biegów, to o to się nie martw, bo często stukanie kaskiem w kask to powoduje.
6. No i musisz mu zaufać.
7. Powiedz mu, że jedziesz pierwszy raz.
Jeżeli, kolega będzie jechał powoli i ostrożnie czyli, łagodnie przyspieszał, łagodnie hamował i redukował biegi i jechał przepisowo. To się nie masz czym martwić. Ale jak zacznie pałować, będzie znał pojęcie na manetce gazu typu on-off to zrazi Ciebie do motocykli raz na zawsze, a co gorsza narazi Ciebie na bezpieczeństwo.
A jeszcze taka mała sprawa. Nie mów nigdy, że motocyklisci to dawcy. Nie oceniaj wszystkich. A po za tym, organy po wypadku motocyklowym, jeżeli ktoś nie daj Boże zginie, do niczego się nie nadają. No i to jest trochę przykre, że tak ktoś mówi o motocyklistach.