netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

463 odpowiedzi47 813 wyświetleńzałożony przez szukam_porady, 22.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 464 ]

66 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-23 17:29:28)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

A ja rozumiem postawe facetow( ze boja sie tego FZ)
I probuja sie przed tym zabezpieczac, bo.....robie to samo.

Jesli znajomosc trwa 1 - 3 miesiace, i nie idzie wyraznie w strone robienia ze mnie priorytetu, to ja urywam, a dokladniej, trace dla niej czas.(( to tez forma zabezpieczenia przed FZ) jak mu WYRAZNIE nie zalezy, to nie zaprzatam sobie nim glowy....

Czyli- poniekad tez wymuszam deklaracje. Tez chce " dowodow zaangazowania", zanim pozwole sobie na zaangazowanie.
( staram sie byc obiektywna i defensywna zarazem)

U mnie kluczowa jest nie tyle rozmowa, co obserwacja.
Czas spedzony razem, i nie sam na sam, chodzi o obserwacje faceta w roznych sytuacjach...
Im wiecej takich sytuacji zyciowych, tym szybciej/lepiej go poznaje.

67

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ale ja uważam, że Ty nie robisz nic dziwnego ani nie wymagasz niczego dziwnego. Po prostu - musisz czekać na faceta, który będzie czekał na ciebie , na Twoich warunkach smile Na pewnie gdzieś taki jest, inaczej byś się przecież nie urodziła big_smile Wszechświat nie mnoży bytów na bezdurno wink

Jesli znajomosc trwa 1 - 3 miesiace, i nie idzie wyraznie w strone robienia ze mnie priorytetu, to ja urywam, a dokladniej, trace dla niej czas.(( to tez forma zabezpieczenia przed FZ) jak mu WYRAZNIE nie zalezy, to nie zaprzatam sobie nim glowy....

Ja też to rozumiem, dlatego mówię, że jeśli "zaskoczy" z obydwu stron to nikt na nikogo zbyt długo nie czeka, bo obydwoje tego chcą i mniejszymi lub większymi krokami znajomość zacieśniają i ten seks przychodzi sam i nie jest to wtedy 'element przetargowy' ani big deal.

68

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

A nie zauwazylas, ze ludzie refleksyjni, na pewnym poziomie, najczesciej sa albo zwiazani( usatysfakcjonowani), albo bardzo rozczarowani...
I tacy sie asekuruja. Trudniej do nich dotrzec...a jesli obie strony sa ostrozne, to " rozchodzi sie po kosciach"

Nooo, coz...
Ja potrzebuje czasu, na uporanie chocby z cynizmem wlasnym...


PS dzieki za rozmowe...:-)

69

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Tak, zauważyłam smile

We mnie cynizmu jest mało, nieporównywalnie z tym co wcześniej - choć jeszcze mi się zdarza, nie byłabym szczera gdybym powiedziała, że nie.

Czasem faktycznie "rozchodzi się po kościach", ale pamiętaj, że Ci którzy się asekurują to asekurują się PRZED czymś, a więc jednak w głębi mocno czują.. czyli po rozejściu ten ból jednak jest i to często mocny.

Proszę. wink
Lubię z Tobą rozmawiać smile

70 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-08-23 18:44:32)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Musi być zakochanie - z wzajemnością rzecz jasna. Bez tego zawsze albo ktoś cierpi, albo bycie razem polega na argumentacji rozumowej..

Elle88 napisał/a:

Trzeba przestawić myślenie i chcieć pełnowartościowego albo wcale. Każdy człowiek na to zasługuje.

Elle,
Nie do końca wiem, co próbujesz sobie zracjonalizować, jednak ludzie są różni i mają odmienne/ niejednolite priorytety i wartości i to, co ty z marszu odrzucasz i uważasz za niepełnowartościowe dla innych jest idealnym związkiem.
Tłumaczy ciebie tylko to, że nie masz doświadczeń w prawdziwym związku zbudowanym na bliskości. Wiedziałabyś wtenczas, ze prawdziwa fascynacja to przyjaźń, ciekawość drugiego i podziw, zbudowany na autentycznych zdarzeniach.

71

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
zmierzch napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Musi być zakochanie - z wzajemnością rzecz jasna. Bez tego zawsze albo ktoś cierpi, albo bycie razem polega na argumentacji rozumowej..

Elle88 napisał/a:

Trzeba przestawić myślenie i chcieć pełnowartościowego albo wcale. Każdy człowiek na to zasługuje.

Elle,
Nie do końca wiem, co próbujesz sobie zracjonalizować, jednak ludzie są różni i mają odmienne/ niejednolite priorytety i wartości i to, co ty z marszu odrzucasz i uważasz za niepełnowartościowe dla innych jest idealnym związkiem.
Tłumaczy ciebie tylko to, że nie masz doświadczeń w prawdziwym związku zbudowanym na bliskości. Wiedziałabyś wtenczas, ze prawdziwa fascynacja to przyjaźń, ciekawość drugiego i podziw, zbudowany na autentycznych zdarzeniach.


Chyba nie czytałaś większości moich postów na Forum, stąd kompletne niezrozumienie odnośnie tego, co ja myślę, co rozumiem, a czego nie. I dlatego zostawię to bez sprostowania wink
pozdrawiam smile

72 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-08-23 18:53:11)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Chyba nie czytałaś większości moich postów na Forum, stąd kompletne niezrozumienie odnośnie tego, co ja myślę, co rozumiem, a czego nie. I dlatego zostawię to bez sprostowania wink
pozdrawiam smile

Trudno byłoby przeczytać większość twoich postów na forum - jest ich sporo wink
Ale udało mi się przeczytać w tym wątku.
Twoje wypowiedzi są tak radykalne: trzeba, musi,... że oczywiste staje się to, że samą siebie przekonujesz do wizji związku, z mety odrzucając to, co inni sobie cenią.
To może być raniące. Pomyśl o tym.
Również pozdrawiam.

73

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Prowadziłam dyskusję z konkretną osobą (oldorado) - ona się ze mną zgodziła co do pewnych wniosków.
Nikomu "knebla" nie zakładam, jeśli ktoś się nie zgadza  można się wypowiedzieć, polemizować - od tego jest Forum  smile

Nie jestem radykalna, po prostu mam przekonanie do tego co piszę.

74

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Nie jestem radykalna, po prostu mam przekonanie do tego co piszę.

Za przekonaniami zawsze idą emocje, które przesłaniają pełen obraz i odbiór rzeczywistości.
Stąd już tylko krok do racjonalizacji napływających spostrzeżeń pod jednym kątem.

75

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Myślę, że mój przekaz był zrozumiały - potwierdzają to bezpośrednio użytkownicy w tym wątku.
Zrozumiałam co chciałaś mi przekazać, ale pozwól, że się nie zgodzę.

Nie jestem zwolenniczką Twojego podejścia do rzeczywistości najwyraźniej.

76 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-08-23 19:11:19)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Myślę, że mój przekaz był zrozumiały - potwierdzają to bezpośrednio użytkownicy w tym wątku.
Zrozumiałam co chciałaś mi przekazać, ale pozwól, że się nie zgodzę.

Nie jestem zwolenniczką Twojego podejścia do rzeczywistości najwyraźniej.

Właściwie to mnie nie dziwi twoje podejście do innej niż twoja - perspektywy.
Takie twoje prawo.
Bywaj

77

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

@Zmierzch zgadzam się z tym co piszesz, ale... Elle88 ma rację. Tak właśnie należy postępować w 98% przypadków.

Autorze, dziewczynom nie pierdzieli się o miłościach i uczuciach, tylko nakierowuje się relację na jedno... Tak jak Ty chcesz, to prędzej się facetów już zdobywa lol. Zresztą laska dopiero co się rozstała z facetem to nie wiadomo co ma w głowie... Weź Ty lepiej odłóż plany na później i zacznij się pokazywać w towarzystwie innych kobiet. Życie to nie bajka, trzeba być ch*jem.

78

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Złośliwość rzeczy martwych!!!
Pisałem post, ale troche mi zeszło na pisaniu bo troche mnie odciągali od komputera i mi wyskoczyło ze nie mam uprawnień do dodania wiadomości bo mnie wylogowało i cały post poszedł się... no własnie big_smile

Dobra postaram sie odtworzyć choć pewnie bedzie to ciezkie ;p

Nie sądziłem, że wywiąże sie taka dyskusja z tego ale to bardzo miłe big_smile
Pozwole sobie wyjasnic teraz pare rzeczy, bo pojawiło sie pare rozjazdów w dyskusji smile
Sam kontakt miedzy mną, a jak to ładnie nazwaliście "bohaterką", zaczął sie w przypadkowo i utrzymywanie kontaktu odbywało sie bo "tak wypadło". Ja byłem wtedy po rozstaniu z dziewczyną i rasa damska to było samo zło big_smile a bohaterka miała chłopaka, ale to nie było dla mnie ważne bo nie widziałem w niej "mojej dziewczyny"
Pragnę też dodać, że na samym początku to raczej "bohaterka" inicjowała kontakt i te pierwsze zalążki to jej zasługa, np. zwykły sms rano "wstawaj Śpiochu" niby nic, a sprawia radoche smile Później pojawiało się obczajanie naszych osobowości, z kim mamy doczynienia, z czasem pojawiło sie zaufania, schodzilismy na coraz głebszą wode w naszej znajomosci, wyszło że w wielu aspektach życia sie zgadzamy i też troche życie nas nie oszczędzało.  To nie było tak, że ja od początku tej znajomości byłem nastawiony na coś więcej, i tylko z przyczajki czekałem na dogodny moment do ataku, nie, jeśli pół roku temu by mi ktoś powiedział, że za pół roku bede wariował na jej punkcie, że jak dostane sms to bede miał uśmiech choćbym nie wiem jaki miał do dupy dzień, to bym uznał za wariata smile
Pierwsze takie momenty kiedy zacząłem coś czuć to było jakies dwa miesiace temu. Sam na poczatku nie wiedzialem co to jest dlatego nie wychylałem sie i czekałem na rozwój tego, no i się rozwineło i jestem pewny tego co czuje, aż mi chyba troche głupio z tego powodu momentami wink

Ktoś tutaj napisał, aby zabierać ją w ciekawe miejsca, robić rzeczy ciekawe, szalone, które wzbudzą u niej emocje. Chciałem powiedzieć, że tak wielokrotnie nasze spotkania wygladały, zapadały jej w pamięć, wielokrotnie sama wspominała poźniej, czy też mówiła otwarcie że robie super niespodzianki smile
Dotyk, kontakt, czy też gorętsze tematu to nie było nigdy z tym problemu, był taki normalny wink

Jeśli nawet bym się zdecydował na "zagranie w otwarte bierki" to na pewno bym nie zrobił tego na zasadzie, czesc czesc co u ciebie, a w sumie to cie kocham, cieszysz sie? Nie, ja wiem że to tak samo jakbym skoczył na główke do płytkiej wody, znam ją trochę, a ja sam uważam że umiem zbudować napięcie sytuacji i odpowiednio pokierować, raczej na pewno bym tego nie powiedział, predzej pokazał smile
Bardzo mnie ciśnie aby temat załatwić szybko, z drugiej strony wiem, że Wasze argumenty aby "pograć we flirt" są jak najbardziej zasadne. Jednak za uszami cały czas mam za uszami fakt, że taka dziewczyna nie bedzie sie martwić o powodzenia wśród meżczyzn.
Jestem zdecydowany co chce zrobić, nie wiem jeszcze jak sensownie to ugryźć.
Może znajde jakiś złoty środek i pójdą tą drogą?

Dziękuje w każdym razie każdemu z osobna za aktywność i liczę że temat się rozwinie jak nie mnie, to komuś jeszcze smile

Pozdrawiam i ide spać, bo musiałem kurcze jeszcze odtworzyć swój poprzedni post, który był chyba bogatszy w treść niż ten ;/

79

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Kolego ;-) Nie myśl za dużo, nie analizuj, nie wyobrażaj sobie... tylko zrób to, -spotkaj się z dziewczyna i zachowuj się naturalnie, bądź sobą a nie amantem-testerem. Rób to co "czujesz" w danej chwili.
Zostanie parą z tzw.FZ nie jest niemożliwe, bo każdy ma swoje własne doświadczenia. Akurat ja jestem przykładem ,ze można było być FZ i zostać "dziewczyną" kumpla :-)
Nic nie jest niemożliwe, tylko ludzie sami siebie ograniczają swoim mysleniem i staja się więźniami swoich myśli i przekonań, a tym samym podcinają sobie skrzydła- nie bądź nigdy swoim własnym wrogiem. Nie słuchaj tzw.złotych rad, bo każdy człowiek ma swoje własne indywidualne doświadczenia- a ty akurat tworzysz swoje .
Pozdrawiam i napisz czasem, jak układa się twoja relacja z koleżanką.

80

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ciekawe jest to, ze kazda dziewczyna slyszy od faceta, jaki to ma wybor, i jak to jej jest latwo...
I kazdy facet uwaza, ze jego dziewczyna/partnerka/kolezanka, jest rozchwytywana na kazdym rogu...

I ciekawe, skad faceci maja takie przekonania?
Przeciez kobiet jest tyle samo, co facetow( mniej wiecej)
I tyle samo jest samotnych kobiet( mniej wiecej)
I tyle samo jest kobiet nie mogacych sobie znalezc partnera( mniej wiecej)

81

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Iwona40 Dzięki wiekie za swój post. Od razu się lepiej poczułem, że jednak nie jestem w takiej czarnej dupie jak inni tutaj mówili (nie potraktujcie tego jako atak, tylko jako szczere zobrazowanie sytuacji).
Nie wszystko jeszcze przede mną stracone. Teraz musze dobrze to rozplanować zgodnie z tym aby było dobrze, oraz z tym co podpowiada serce wink

82

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

A po co tobie jakiś plan??? Gdzie twoja spontaniczność, "bycie tu i teraz". Randkuj z dziewczyna nie nazywając tego randkowaniem, bądź z nią po prostu  i niech was życie samo poniesie :-)

83

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Witam po kilkudniowej przerwie!
Mam tyle do powiedzenia, że aż nie wiem od czego zacząć, może od początku.
Po Waszych radach i komentarzach, spędziłem trochę czasu na rozmyślaniem co zrobić "z tym fantem" big_smile
W pewnym momencie uznałem, że powiem/okaże jej bo inaczej będę miał wyrzuty sumienia.  Próbowałem pisac listy, ale żaden nie oddawał treści takiej jakiej bym chciał. Uznałem że jej to powiem/okaże, bez listów. Uslyszy/zobaczy prosto ode mnie, bez pośredników w postaci kartki big_smile
Spotkaliśmy się w dniu wczorajszym, zabrałem w dość ładne miejsce i było bardzo sympatycznie jak zawsze, tematy od serca, tematy błahe, przekomarzanie się, żarty itp smile
Stwierdziłem że teraz albo nigdy! Powiedziałem jej, że szukałem szczęścia wielokrotnie daleko, bardzo daleko, tam gdzie nie było, a tak naprawdę to szczęście było cały czas blisko mnie, jest dla mnie super przyjaciółką i jestem dumny że mam kogoś takiego w swoim życiu, a byłbym jeszcze bardziej szczęśliwy gdyby była moją dziewczyną. (tak w skrócie cały ten mój ówczesny monolog wyglądał).
Po mojej gadce, "bohaterka" na początku spytała mnie czy żartuje, jak jej powiedziałem, że dawno taki poważny nie byłem to już mnie prosiła, abym jej powiedział, że żartuje. Było jej bardzo smutno, a miała wcześniej taki bardzo dobry humor. Było jej smutno, ponieważ ona mnie od zawsze traktowała jako najlepszego przyjaciela i jestem dla niej przyjacielem... nic więcej. Widziałem, że sie tym przejmuje, że nie wie co powiedzieć, była zaskoczona i miała wyrzuty sumienia.
Powiedziałem jej wtedy, że nie zależnie co będzie, niech kieruje się serce i swoim szczęściem. Dziewczyna jak mi sama powiedziała, dostała mętliku w głowie zupełnego i sama tak pół serio i pół żartem powiedziała, że wyjedzie gdzieś na kilka dni, zdala od wszystkich i mi nic nie powie big_smile
Mówiłem jej aby nie miała do siebie pretensji, bo nei jest niczemu winna, po czym ona mi powiedziała, że nie jestem pierwszym jej kolegą/przyjacielem który czuje coś więcej do niej... nie wiem czemu zrobiło mi się głupio big_smile nawet mówiła że nie dawno mnie wśród swoich kolezanek chwaliła jako zajebistego przyjaciela.
Dodałem, że nadal bardzo mi zależy na naszej przyjaźni, bo dzieku temu jestem szczęśliwy (co prawda byłbym bńardziej szczęśliwy jakby było coś ponad tą przyjaźń, ale do tanga trzeba dwojga smile). Powiedziała, mi to samo, ale jednak dodała, że teraz bedzie jej przede mną głupio mówić na niektóre tematy, do tej pory mówiła mi wszystko bez skrupułów, a ja jej doradzałem tak aby było jej najlepiej, odpowiedziałem jej, że dalej jest moją przyjaciółką i może mówić mi na każdy temat a ja jej pomogę. Choć nie wiem czy po tym co sie stało wczoraj bedzie chciała korzystać z mojej osoby big_smile
Potem wracaliśmy do domu i rozmawialiśmy normalnie już jakby tego tematu co wyżej napisałem w ogóle nie było smile

Wiem, niektórzy tutaj pisali, ze to sie nie uda. No i sie nie udało, mieliście rację, może to będzie fajny temat dla następnych ludzi mających podobne problemy jak ja? smile
Teraz jak to pisze, jest we mnie inne uczucie niż we wcześneijszych moich wojażach z płcią przeciwną. Wcześniej to była zlość, żał, pretensje co całego świata. Obecnie jest mi... smutno. Po prostu. Smutno, żal tylko do siebie, że nie umiem przekonać wspaniałej dziewczyny do siebie, a pewnie za niedługo ktoś z marszu od tak po prostu sobie z nią będzie smile
W sumie to ja powiem Wam że sam nie wiem czego oczekiwałem, nie spodziewałem się, że rzuci mi się w ramiona niczym z filmu. Na pewno była zaskoczona, była w szoku. Jeszcze mam nadzieje (Kurde głupia nadziejaaaa!!!) że musi się przespać z tym tematem, przetrawić to co sie stało i może? Kurde, głupie serce i głupia nadzieja!

Co teraz? Jaka jest Wasza opinie na ten temat? Jestem tego ciekaw bo jesteście obiektywną grupą, a znajomi wiadomo bedą wspierać mowić że bedzie dobrze, a ja potrzebuje konkretów a nie głaskania po plecach big_smile
Czy jest jakaś szansa, czy jest to pogrzebane wszystko?

84

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Wcale cie nie zamierzam poklepac piszac, ze wiem co czujesz...
I ladnie to opisales, to uczucie, ze nie potrafisz przekonac kogos do siebie, a ktos inny ot sobie z nia bedzie- nie znajac jej tak blisko i dobrze, jak ty( ani ona jego)
Taki po prostu smutek( nie zal, nie zlosc, nie pretensje)

Co ci moge powiedziec?
Jak pojawi sie tem ktos w jej zyciu, to mozesz poczuc bol.
Bol, jak ona bedzie przychodzic do ciebie i opowiadac jaki on cudownie......xxxxxx
Jaki on jest wspanialy, jak xxxxxxx, jak on powiedzial xxxxxitd.
I jak to jej na nim zalezy, jaki on dla niej wazny, jak to ona za wszelka cene nie chce go zranic, nie chce go stracic....
Poczujesz, ze jestes duuuuzo mniej dla niej wart, niz ktos, kogo poznala niedawno, i kogo bardzo slabo zna.
Bedzie bolalo tak dlugo, jak dlugo to wytrzymasz.....

Tylko mnie nie pytaj, co na to poradzic. Bo, jak bym wiedziala, to nie bylabym stara panna z kotem....

85

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

oldorando
Wiem, że mi będzie smutno. Już kiedyś przechodziłem sytuacje że zabiegałem o dziewczyne a ona mi ni gruchy, że ma chłopaka od kilku dni big_smile
Dlatego nie mam złości w sobie bo co to zmieni? Już  nawet jak spojrzałem na alkohol to zdałem sobie sprawe, że przez tą wczorajszą sytuacje nawet napić sie nie mam ochoty xD
Zachowuje się jakoś dziwnie teraz... Stałem sie teraz taki wyciszony, taki obojętny na wszystko big_smile
Ale czytam ksiazki, zawsze jak mam kłopoty sercowe czytam książki tongue

Poczujesz, ze jestes duuuuzo mniej dla niej wart, niz ktos, kogo poznala niedawno, i kogo bardzo slabo zna.

Już tak czuje big_smile Bo chcąc nie chcąc wyrządziłem Harakiri naszej przyjaźni ;p

Nie wiem co teraz będzie, jak będzie. Chciałbym aby było tak jak ja chce, ale chcieć nie oznacza móc smile
Nie wiem co sobie ona o mnie myśli, czy w ogóle myśli. Kicha big_smile

86

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
szukam_porady napisał/a:

oldorando
Wiem, że mi będzie smutno. Już kiedyś przechodziłem sytuacje że zabiegałem o dziewczyne a ona mi ni gruchy, że ma chłopaka od kilku dni big_smile
Dlatego nie mam złości w sobie bo co to zmieni? Już  nawet jak spojrzałem na alkohol to zdałem sobie sprawe, że przez tą wczorajszą sytuacje nawet napić sie nie mam ochoty xD
Zachowuje się jakoś dziwnie teraz... Stałem sie teraz taki wyciszony, taki obojętny na wszystko big_smile
Ale czytam ksiazki, zawsze jak mam kłopoty sercowe czytam książki tongue

Poczujesz, ze jestes duuuuzo mniej dla niej wart, niz ktos, kogo poznala niedawno, i kogo bardzo slabo zna.

Już tak czuje big_smile Bo chcąc nie chcąc wyrządziłem Harakiri naszej przyjaźni ;p

Nie wiem co teraz będzie, jak będzie. Chciałbym aby było tak jak ja chce, ale chcieć nie oznacza móc smile
Nie wiem co sobie ona o mnie myśli, czy w ogóle myśli. Kicha big_smile

Nic ci nie poradze, bo mnostwo razy bylam na twoim miejscu.
Jestem zapewne duzo starsza, i nadal nie umiem sobie z tym poradzic....
I zapewne nigdy sie nie naumiem....

87

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Może popełniamy gdzieś kategoryczne błędy i tego nie dostrzegamy? smile
Może po prostu taka nasza rola w społeczeństwie aby przy nas ludzie czuli się dobrze, mieli w nas wsparcie, ale nie na tyle aby z nami być ;p
Czegoś nam brakuje big_smile Tej jakże ważnej kropki nad i smile

88

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Napewno nam brakuje- poczucia, ze jestesmy priotytetem....

Tobie tu napisza, ze muszisz wzbudzac emocje, ze wysylac sprzeczne sygnaly, ze bajerowac....

A mnie- nic. Znak krzyza. I bedzie jak bylo......

( zdolowales mnie......)

89

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

I Chyba też pewności siebie bądź bo bądź nam brakuje. Bo takie niepowodzenia potrafią dołować i odbierać chęci. Jeszcze jak ja jestem osobą która każdy zawód przeżywa, nie potrafie zlać i jechać dalej z koksem ;D

Nie chciałem Cie dołować ;p
To może wkleje jakiś coś śmiesznego: https://www.youtube.com/watch?v=63cFlM4vOLg może i humor płytki, ale chyba teraz takiego nam potrzeba big_smile

90

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Sluchaj, to,ze czujesz sie teraz tak to normlane, no sorry-mialbys wstac rano z usmiechem na ustach i skakac z radosci? Zrobiles co czules, dusilo Cie to, sprawdziles czy dasz rade, dales sobie szanse-masz czyste sumienie bo gdyby nie to to bys gdybal do konca zycia. Zycie jest zagadka, wszystko do czegos jest potrzebne, kazda sytuacja i nawet jesli teraz tego nie rozumiesz to kiedys pojmiesz. Poza tym niech ona sie z tym przespi bo moze tez to dla niej cos czego nie brala pod uwage a moze okazac sie dobre.Nie mowie tego by Cie pocieszyc, zakladam jedna z opcji. Jesli z kolei nie bedzie Cie chciala, to show must go on-Ty jestes o doswiadczenie bogatszy. Na tym polega zycie, na podejmowaniu prob. Gdybys byl bierny lub cofal sie przed wyzwaniami to co to bylby za zywot? Pewnie,ze smutno kiedy ktos nieodwzajemnia. Ja przeszlam lata jako przyjaciolka, taka zajebista kumpela i musialam wysluchiwac o dziewczynach,milosciach podczas gdy ja sama tego pragnelam. Wkurzalo mnie to. Ile razy Sylwestra spedzalam sama-dlaczego? bo taka dziewczyna to na pewno ma kolejke adoratorow i jest zaklepana na miesiace wstecz. Bo nie mieli jaj by sprobowac, dawali za wygrana, przekonani,ze mam na peczki. Ty zyjesz czlowieku, ja to nazywam "nacisnieciem klamki". A wzielo sie to stad,ze moj byly zawsze zakladal,ze na pewno cos "nie". Zawsze byl pesymistycznie nastawiony i zawsze bylo "nie". Kiedys szukalismy mebli. Byla niedziela i jechalismy blisko duzego sklepu. Chcialam zeby podjechal a on: "na pewno jest zamkniety". Pytam go jak moze byc pewien skoro nie sprawdzil-podjedz-ponaglalam. I caly czas dyskusja i z niechecia podjechal. Wysiadlam, podeszlam do drzwi i nacisnelam klamke-otworzyly sie. Dlatego nie mowmy,ze czegos nie ma, czy cos nie wyjdzie jesli nie nacisniemy tej klamki a nalezy to zawsze robic , nie zakladac ,ze na pewno "nie".Idac w ten sposob przez zycie zdobedziesz wiele madrosci i wiedzy a nawet bonusow bo cala masa ludzi nie nacisnie klamki i nie bedzie wiedziala co ja czekalo. Tak wiec daj sobie czas az smutek minie i nie zaglebiaj sie dalej w ten stan-staraj sie odreagowac i nie gdybac przypadkiem czy zrobiles dobrze czy zle. Ja Cie podziwiam i podobasz mi sie jako facet z jajami smile)))

91

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

To prawda, to podkopuje pewnosc siebie....

Na prawde nie wiem, co ci poradzic.
Znajda sie tu faceci, ktorzy ci poradza....
Lepiej ich posluchaj.....

92

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
grinta napisał/a:

Sluchaj, to,ze czujesz sie teraz tak to normlane, no sorry-mialbys wstac rano z usmiechem na ustach i skakac z radosci? Zrobiles co czules, dusilo Cie to, sprawdziles czy dasz rade, dales sobie szanse-masz czyste sumienie bo gdyby nie to to bys gdybal do konca zycia. Zycie jest zagadka, wszystko do czegos jest potrzebne, kazda sytuacja i nawet jesli teraz tego nie rozumiesz to kiedys pojmiesz. Poza tym niech ona sie z tym przespi bo moze tez to dla niej cos czego nie brala pod uwage a moze okazac sie dobre.Nie mowie tego by Cie pocieszyc, zakladam jedna z opcji. Jesli z kolei nie bedzie Cie chciala, to show must go on-Ty jestes o doswiadczenie bogatszy. Na tym polega zycie, na podejmowaniu prob. Gdybys byl bierny lub cofal sie przed wyzwaniami to co to bylby za zywot? Pewnie,ze smutno kiedy ktos nieodwzajemnia. Ja przeszlam lata jako przyjaciolka, taka zajebista kumpela i musialam wysluchiwac o dziewczynach,milosciach podczas gdy ja sama tego pragnelam. Wkurzalo mnie to. Ile razy Sylwestra spedzalam sama-dlaczego? bo taka dziewczyna to na pewno ma kolejke adoratorow i jest zaklepana na miesiace wstecz. Bo nie mieli jaj by sprobowac, dawali za wygrana, przekonani,ze mam na peczki. Ty zyjesz czlowieku, ja to nazywam "nacisnieciem klamki". A wzielo sie to stad,ze moj byly zawsze zakladal,ze na pewno cos "nie". Zawsze byl pesymistycznie nastawiony i zawsze bylo "nie". Kiedys szukalismy mebli. Byla niedziela i jechalismy blisko duzego sklepu. Chcialam zeby podjechal a on: "na pewno jest zamkniety". Pytam go jak moze byc pewien skoro nie sprawdzil-podjedz-ponaglalam. I caly czas dyskusja i z niechecia podjechal. Wysiadlam, podeszlam do drzwi i nacisnelam klamke-otworzyly sie. Dlatego nie mowmy,ze czegos nie ma, czy cos nie wyjdzie jesli nie nacisniemy tej klamki a nalezy to zawsze robic , nie zakladac ,ze na pewno "nie".Idac w ten sposob przez zycie zdobedziesz wiele madrosci i wiedzy a nawet bonusow bo cala masa ludzi nie nacisnie klamki i nie bedzie wiedziala co ja czekalo. Tak wiec daj sobie czas az smutek minie i nie zaglebiaj sie dalej w ten stan-staraj sie odreagowac i nie gdybac przypadkiem czy zrobiles dobrze czy zle. Ja Cie podziwiam i podobasz mi sie jako facet z jajami smile)))

Podpisuje sie rekami, nogami i ogonem.....

93

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
szukam_porady napisał/a:

To może wkleje jakiś coś śmiesznego: https://www.youtube.com/watch?v=63cFlM4vOLg może i humor płytki, ale chyba teraz takiego nam potrzeba big_smile

Poplakalam sie ze smiechu :DDD dobre!

94

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Podpisuje sie rekami, nogami i ogonem.....

Ogonem najbardziej mi sie podoba smile

95

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
grinta napisał/a:
oldorando napisał/a:

Podpisuje sie rekami, nogami i ogonem.....

Ogonem najbardziej mi sie podoba smile

A moze znasz powod, dla ktorego zostaje sie przyjacielem?
Taka " postacia drugoplanowa"?
I jak tego uniknac- bo to moze i wzniosle, ale malo fajne......

96

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Nic na to nie poradzisz,ja zgadzam się z tym co napisała Elle88,albo od początku jest iskrzenie i znajomość zmierza w strone seksu,albo od początku jest przyjaźń i tylko przyjaźń,do niektórych (jak do Ciebie) nie dociera fakt,że ona nie jest tobą seksualnie zainteresowana,a przejście z FZ do związku zdarza sie tak rzadko,że lepiej nie brać takiej opcji pod uwagę ...
Lepiej poszukaj innej,a nie marnujesz swój czas i energię.

97

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
theonlyone napisał/a:

Nic na to nie poradzisz,ja zgadzam się z tym co napisała Elle88,albo od początku jest iskrzenie i znajomość zmierza w strone seksu,albo od początku jest przyjaźń i tylko przyjaźń,do niektórych (jak do Ciebie) nie dociera fakt,że ona nie jest tobą seksualnie zainteresowana,a przejście z FZ do związku zdarza sie tak rzadko,że lepiej nie brać takiej opcji pod uwagę ...
Lepiej poszukaj innej,a nie marnujesz swój czas i energię.

To co mnie poradzisz- madralo???

98

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
grinta napisał/a:
oldorando napisał/a:

Podpisuje sie rekami, nogami i ogonem.....

Ogonem najbardziej mi sie podoba smile

A moze znasz powod, dla ktorego zostaje sie przyjacielem?
Taka " postacia drugoplanowa"?
I jak tego uniknac- bo to moze i wzniosle, ale malo fajne......

Nie, niestety nie znam . Jest sie chyba tak zajebistym jako przyjaciel,ze az za bardzo by byc partnerem  :DD Nigdy tego nie rozkminilam....

99 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-28 12:25:41)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

lol

100

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
theonlyone napisał/a:
oldorando napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Nic na to nie poradzisz,ja zgadzam się z tym co napisała Elle88,albo od początku jest iskrzenie i znajomość zmierza w strone seksu,albo od początku jest przyjaźń i tylko przyjaźń,do niektórych (jak do Ciebie) nie dociera fakt,że ona nie jest tobą seksualnie zainteresowana,a przejście z FZ do związku zdarza sie tak rzadko,że lepiej nie brać takiej opcji pod uwagę ...
Lepiej poszukaj innej,a nie marnujesz swój czas i energię.

To co mnie poradzisz- madralo???

Zaraz mądralo wink
Ciężko coś doradzić,w tym wszystkim trzeba mieć trochę szczęścia,żeby akurat spotkać kogoś,kto będzie nam pasował w każdym aspekcie życia,no i żeby jeszcze się tak samo angażował w znajomość smile

Aha coś co odróżnia przyjaciela od partnera,to pociąg seksualny,po prostu przyjaciel jest osobą aseksualną.

101

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Nie zgodze sie. U mnie niektore relacje zaczynaly sie wlasnie od przyjazni, bardzo glebokiej i od razu byla tez iskra wink

102 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-28 12:44:03)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ziomek, ale to musiało upaść, bo tak się nie podrywa przyjaciółki. Nigdy nie ma pewności, ale przede wszystkim powinieneś zacząć był dawać sprzeczne sygnały, flirtować i eskalować kontakt fizyczny. I robić to minimum pół roku, chyba ze wcześniej by przełamało. I żadnego gadania o uczuciach, niedomówienia to podstawa. I wytrwałość plus jak najczęstsze spotykania się.

103

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ja tego nigdy nie pojme, przykro mi.
Mnie to przerasta......

104

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Według Was już jest kaplica, zdechło i dać sobie spokój?
Kurde nie chciałbym tak. Szkoda mi tej przyjaźni, nawet jeśli nie będziemy razem nigdy, to szkoda tracić taką osobę sad

A jeśli kontakt będzie normalny jak do tej pory, nie będziemy wracać do tego co sie wydarzyło wczoraj. To jeśli zastosuje wskazówki pokazane przez mężczyzn tutaj na forum, to ma to sens?
Może ona po przemyśleniu niektórych tematów sama będzie chciała spróbować i zaakceptują tą grę?

Chyba za dużo myśle big_smile

105

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Mogłeś się nas posłuchać, zanim postąpiłeś jak Romeo za namową niektórych Pań tutaj. Ona Cię 'wykastrowała' w swojej głowie. Według mnie - kaplica i musisz dać sobie spokój. Pomyśl, co robisz nie tak, że lądujesz w FZ. Czego Cię ta sytuacja nauczyła? Jakie wyciągnąłeś wnioski?
Jeśli teraz zastosujesz się do tego, co Ci radziliśmy, to przypuszczam, że za każdym razem będzie się jej zapalać lampka "oho, przyjaciel znów próbuje mnie podrywać. Uciekać!"
Ja na Twoim miejscu zająłbym się pracą nad sobą, osiąganiem celów, rozwojem charakteru, ulepszaniem siebie.
Chodząc do gimnazjum byłem masowo wrzucany do FZ. Gimnazjum się skończyło, rozeszliśmy się w swoje strony. Po czasie (no po kilku latach), gdy spotykam dawne znajome ze szkoły, nie jestem już w FZ. Jest przeciwnie. "Wyrosłeś, zmieniłeś się" to słowa, które słyszę (i zachowanie, które widzę oraz to co wisi w powietrzu), zainteresowanie się wyczuwa i tak też jest ze mną. To tylko przykład, że z FZ możesz wyjść, jednak to wymaga ciężkiej pracy i tylko nad sobą.

106

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

szukam_porady jesteś OK. bo bierzesz zycie w swoje ręce. Nie obwiniaj siebie za to ze dziewczyna nie rzuciła się tobie w ramiona, bo to "normalna" reakcja z jej strony, szok., ponieważ do tego momentu byłeś jej kumplem, dużo ze sobą rozmawialiście i nie dawałeś jej "sygnałów" że podoba się tobie jako kobieta -  wasza relacja nie miała charakteru erotycznego.;-) Ty masz potrzebę uzewnetrznia się, kontaktu fizycznego  i przejścia na inny poziom relacji. Swoim wyznaniem dajesz jej szansę na rozwiniecie tej znajomości ale w innym kierunku, poczekaj... Teraz może zobaczy ciebie w innym swietle, jako faceta a nie "psiapsiółę". Daj jej czas na podjęcie decyzji. Spróbuj ja zrozumieć.

107

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
theonlyone napisał/a:
theonlyone napisał/a:
oldorando napisał/a:

To co mnie poradzisz- madralo???

Zaraz mądralo wink
Ciężko coś doradzić,w tym wszystkim trzeba mieć trochę szczęścia,żeby akurat spotkać kogoś,kto będzie nam pasował w każdym aspekcie życia,no i żeby jeszcze się tak samo angażował w znajomość smile

Aha coś co odróżnia przyjaciela od partnera,to pociąg seksualny,po prostu przyjaciel jest osobą aseksualną.

Nooo, i tu sie kolego baardzo mylisz......

108

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Ziomek, ale to musiało upaść, bo tak się nie podrywa przyjaciółki. Nigdy nie ma pewności, ale przede wszystkim powinieneś zacząć był dawać sprzeczne sygnały, flirtować i eskalować kontakt fizyczny. I robić to minimum pół roku, chyba ze wcześniej by przełamało. I żadnego gadania o uczuciach, niedomówienia to podstawa. I wytrwałość plus jak najczęstsze spotykania się.


To Twój plan, Truhijo?;)
Ja tam nie wiem, mi niedomówienia i sprzeczne sygnały od faceta narobiły syfu w głowie. A ten na końcu wypalił, że się chce kumplować. Także...

109

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
theonlyone napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Zaraz mądralo wink
Ciężko coś doradzić,w tym wszystkim trzeba mieć trochę szczęścia,żeby akurat spotkać kogoś,kto będzie nam pasował w każdym aspekcie życia,no i żeby jeszcze się tak samo angażował w znajomość smile

Aha coś co odróżnia przyjaciela od partnera,to pociąg seksualny,po prostu przyjaciel jest osobą aseksualną.

Nooo, i tu sie kolego baardzo mylisz......

Oldo- wystarczy że jedna strona tak myśli.
Czyli tu nie Ty- a ów przyjaciel...

110 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-28 14:44:23)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Witaj ad rem.....w kolejnym watku z przyjaznia w tle....:-)

Tez bym chciala wiedziec, co niby kobieta ma poczac ze sprzecznymi sygnalami???
( bo ja odpuszczam)


PS ad rem- znalezc roochmistrza, to zaden problem...
Tylko po cholere?

Przyjaciela trudniej, tylko taka przyjazn rani, i zaniza poczucie wartosci....

111

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
szukam_porady napisał/a:

Według Was już jest kaplica, zdechło i dać sobie spokój?
Kurde nie chciałbym tak. Szkoda mi tej przyjaźni, nawet jeśli nie będziemy razem nigdy, to szkoda tracić taką osobę sad

A jeśli kontakt będzie normalny jak do tej pory, nie będziemy wracać do tego co sie wydarzyło wczoraj. To jeśli zastosuje wskazówki pokazane przez mężczyzn tutaj na forum, to ma to sens?
Może ona po przemyśleniu niektórych tematów sama będzie chciała spróbować i zaakceptują tą grę?

Chyba za dużo myśle big_smile

Nikt Ci nie da gwarancji że kaplica czy nie kaplica, aczkolwiek jeśli ona powiedziała, że nie postrzegała Cię nigdy w kategoriach faceta, to tak pewnie jest.
Natomiast tylko krowa nie zmienia poglądów.
Jak to się potoczy dalej to zobaczysz.
A jeśli przyjaźń była szczera, to przetrwa mimo to.

Jedno jest pewne- nie będziesz za miesiąc, rok czy 10 lat żałował, że przegapiłeś szansę na związek z kimś, na kim Ci zależało, bo się bałeś coś zrobić/powiedzieć.
Bardziej się żałuje tego, czego się nie zrobiło.

112

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Witaj ad rem.....w kolejnym watku z przyjaznia w tle....:-)

Tez bym chciala wiedziec, co niby kobieta ma poczac ze sprzecznymi sygnalami???
( bo ja odpuszczam)


PS ad rem- znalezc roochmistrza, to zaden problem...
Tylko po cholere?

Przyjaciela trudniej, tylko taka przyjazn rani, i zaniza poczucie wartosci....

Czekaj Oldo, bo ja nic nie zrozumiałam:)

Nie mam zielonego pojęcia co się robi ze sprzecznymi. Ja wolę mówić wprost.
I nadal chcę się zaprzyjaźnić jako preludium przed związkiem, zamiast się bzyknąć...

Jakiego rochmistrza?

Jaka przyjaźń? Gdzie jedna strona jest niezainteresowana?

113

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ad rem, wyjasniam...

Powiedzmy, ze poznaje interesujacego faceta.
I on jest zainteresowany mna seksualnie.
Co z nim zrobic?

1 jesli sie z nim przespie, on odpusci, przestanie sie starc, oleje, i moge sobie tak ciagnac ten FF ile chce...
2 jesli sie z nim nie przespie, to po jakims czasie uslysze, ze jestesmy przyjaciolmi, i on zabiega o inna.
3 jesli bede go zwodzic z wzajemnoscia, on bedzie wysylal te sprzeczne sygnaly, z ktorymi nie wiem, co zrobic
I mecza mnie i nudza- i sama sobie go odpuszcze....

Seks, to nie jest sposob na zdobycie kogos....

114 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-28 14:58:48)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Oldo,

kurde, nie wiem?
A nie ma jakiejś opcji no 4- mi jest dobrze z tobą, tobie ze mną, to nie zwodźmy się a po prostu bądźmy razem??

ps. no im więcej tutaj czytam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że jeśli z marszu facet nie będzie mnie chciał bzyknąć, to o związku w ogóle nie mam co marzyć... no i d**pa, bo ja na to patrzę- jak kiedyś ustaliłyśmy- od drugiej strony.
Jedyna szansa dla mnie to taka, iż któregoś pięknego dnia jakiś uroczy kompan postanowi mnie odkurzyć i wyciągnąć z FZ...:)

115

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:

Oldo,

kurde, nie wiem?
A nie ma jakiejś opcji no 4- mi jest dobrze z tobą, tobie ze mną, to nie zwodźmy się a po prostu bądźmy razem??

Jeszcze nie spotkalam....


Moze i seks jest sposobem na przywiazanie do siebie kobiety, wiekszosc kobiet zakochuje sie przes seks.
Na pewno nie jest sposobem na zdobycie faceta.

W ogole faceci chyba wola to zwodzenie od seksu, wola byc bajerowani, - nie wiem, nie znam sie....
Z drugiej strony jak taki zwodzi i bajeruje to jest w tym duzo niepewnosci, odepchniecia, olania, dystansu- a to zniecheca jak nic innego....

116 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-28 15:10:59)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Facet, który woli to bajerowanie od czegokolwiek, jest dla mnie niestabilny ( w tym sensie, że nie ma poczucia własnej wartości tak silnego, by nie potrzebował głasków z zewnątrz, ciągłego podbudowywania się cudzą atencją).
Jeśli byłby pewien siebie, to potrafiłby jasno określić swoje uczucia, potrzeby, oczekiwania- jasno, tzn. bez zwodzenia, 5 różnych odpowiedzi na to samo pytanie itp.
Mnie nie interesują naskórkowe relacje. A oparta na seksie taka właśnie jest (dosłownie i w przenośni).

ps. i generalnie to podziwiam autora wątku za to, że poszedł i zagrał w otwarte karty.
choć to metoda niepopularna..

117 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-28 15:13:07)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:

Facet, który woli to bajerowanie od czegokolwiek, jest dla mnie niestabilny ( w tym sensie, że nie ma poczucia własnej wartości tak silnego, by nie potrzebował głasków z zewnątrz, ciągłego podbudowywania się cudzą atencją).
Jeśli byłby pewien siebie, to potrafiłby jasno określić swoje uczucia, potrzeby, oczekiwania- jasno, tzn. bez zwodzenia, 5 różnych odpowiedzi na to samo pytanie itp.
Mnie nie interesują naskórkowe relacje. A oparta na seksie taka właśnie jest (dosłownie i w przenośni).

No, i wlasnoe w tym problem....
Z lektury forum wynika, ze odbiegamy od jakiejs normy....

Cos jest ze mna nie tak.
Czegos nie ogarniam, i kompletnie nie potrafie sobie z tym poradzic....

Ja tez radzilam autorowi gre w otwarte karty- ale kazdy sadzi po sobie...
A jak widac mylilam sie....

118 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-28 15:14:13)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

No, i wlasnoe w tym problem....
Z lektury forum wynika, ze odbiegamy od jakiejs normy....

Cos jest ze mna nie tak.
Czegos nie ogarniam, i kompletnie nie potrafie sobie z tym poradzic....

Endemit, ginący gatunek.
Nie zmieniać, a do rezerwatu:)
Ale czy coś jest z Tobą nie tak... nie wydaje mi się.

ps. nie wiadomo czy półrocznym bajerowaniem by coś wskórał

119

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:

No, i wlasnoe w tym problem....
Z lektury forum wynika, ze odbiegamy od jakiejs normy....

Cos jest ze mna nie tak.
Czegos nie ogarniam, i kompletnie nie potrafie sobie z tym poradzic....

Endemit, ginący gatunek.
Nie zmieniać, a do rezerwatu:)
Ale czy coś jest z Tobą nie tak... nie wydaje mi się.

ps. nie wiadomo czy półrocznym bajerowaniem by coś wskórał

Moje relacje z facetami sa tak porazkowe, ze wrecz moga robic za przyklad....

Nie mam problemow w dogadywaniu sie z ludzmi, raczej jestem komunikatywna- tylko niezwiazkowa.
Czegos tu nie kumam- kompletnie.
Cos robie na bakier...i nie wiem co...

120

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Oldo,

ja mam pewną koncepcję co do Ciebie, ale nie chcę jej wyciągać tutaj.

121

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:

Oldo,

ja mam pewną koncepcję co do Ciebie, ale nie chcę jej wyciągać tutaj.

Kochana- wyciagaj.
ja sie nie przejmuje, kto to czyta....

122

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Niee,
bo zaraz się zleci tłum najmądrzejszych, co się książek psychologicznych naczytali.
Może @?

123

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:

Niee,
bo zaraz się zleci tłum najmądrzejszych, co się książek psychologicznych naczytali.
Może @?

Ja mam odblokowana...a jak nie, to :

Wesola1973@o2.pl

124

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

No właśnie tutaj znów nie działa.
Napiszę.

125

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

ps. i generalnie to podziwiam autora wątku za to, że poszedł i zagrał w otwarte karty.
choć to metoda niepopularna..

Zdecydowałem sie na to, ponieważ, być może to głupie, ale miedzy nami jest silna relacja prawdziwej przyjaźni, śmiało to mogę tak nazwać. Prawdziwa przyjaźń zrozumie i nie ucieknie, jeśli zrobi inaczej to nigdy taką przyjaźnią nie była.
Nigdy bym tego nie zrobił przed dziewczyną, z którą od początku jestem nastawiony na flirt i podryw, tutaj było inaczej stąd ten temat bo byłem w całkowitej kropce. Tutaj możecie wierzyć lub nie, na początku była przyjaźń, bez niczego większego i było fajnie. Później troche namieszałem wink

Z drugiej strony tak teraz się zastanawiam jak to działa, że dziewczyna może poczuć coś do gościa którego zna zaledwie kilka dni, czyli w sumie nic o nim nie wie, a do kogoś kogo zna rok lub więcej, kogoś kto pokazał kim jest, może nie czuć ani przez moment żadnego pociągu.

Iwona40 bardzo mi sie podobają Twoje posty, piszesz tak fajnie, przyjemnie się czyta, jednocześnie dają energie wink

Jestem ciekaw co "bohaterka" sobie teraz mysli jesli w ogóle. Wiem że nei jest to typ "zlewaczki" tym bardziej że jednak badź to bądź jestem kimś ważnym w jej życiu smile

może Adam ma rację, że to już kaplica i dać sobie spokoj, jeśli bedę to wiedział na 100 % że pozamiatane to na pewno tak zrobie (W sensie miłosnym).
Póki co iskierka nadziei we mnie siedzi, że dziewczyna została moim wyznaniem zaatakowana i tak w naturalny sposób włączył jej się instynkt samoobronny. Może jak trochę obędzie się, prześpi z tym to może coś z tego będzie? I hope so.

Kontakt z "bohaterką" na pewno bede chciał utrzymać. Czasami warto odpuścić w jednej rzeczy by nie stracić wszystkiego.
Najciekawsze w tym wszystkim jest to że jak sie wylecze z uczucia do niej, a wiem że potrafie to zrobic jak zajdzie taka potrzeba, to kazdą poznaną dziewczyne będę do niej porównywał, tak podświadomie w głowie, charakter, styl bycia, osobowość smile Bo "bohaterka" jest dla mnie wzorem wspaniałem dziewczyny, nawet kiedyś na początkach naszej relacji powiedziałem big_smile

Czas pokaże, muszę uzbroić się w cierpliwość smile
Ciekawe

126

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Autorze, ja tez sie zastanawiam, jak to jest, ze dziewczyna moze poczuc cos do faceta, ktorego zna zaledwie kilka dni...
A przyjaznic sie/byc blisko kogos dla niej nieatrakcyjnego...

Tez tego nie rozumiem....

127

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Nowe, bardziej fascynujące...
Te motyle w jamie brzusznej, i w ogóle..
A przyjaciel stary przecież jest i będzie nawet za 100 lat pod ręką..

Ludzie coraz częściej są uzależnieni od dostawy 'świeżych' wrażeń.

128 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-28 17:29:34)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

No niestety.. Autor wolał uczyć się na swoich błędach wink

Uwierzył w bajkę, że można uczucie komuś "racjonalnie" wytłumaczyć, podetknąć pod nos i oczekiwać odwzajemnienia z uwagi na dużą inwestycję w tzw. wspólny czas.

Tyle, ze tak jak było mówione: jeśli wspólny czas jest pozbawiony emocji, które towarzyszą typowej interakcji damsko-męskiej (i nie mam na myśli seksu zaraz, a chociaż flirt) to można spędzić tak lata, a żadna "iskra" się nie urodzi.

Autor uparł się, że zacznie od wyłożenia 'kawy na ławę' i git, nie potrafił na ten moment inaczej. Ale tak jak się można było spodziewać, to był najgorszy sposób pod kątem efektywności.

129

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Elle88
Powiem więcej, ja się tego spodziewałem, ale musiałem tak zrobić. To było silniejsze ode mnie.
Może i bym mógł małymi krokami iść drogą którą miedzy innymi Ty zaproponowałaś, wzbudzać pomału napięcie, drobne gesty, bo zdaje sobie sprawe ze to co zrobiłem, no nie oszukujmy sie było głupie. Tylko nie miałem czasu, wiesz? Z Racji że jestem jej przyjacielem trochę wolniej ten cały proces by zachodził, a z jej opowiadań wiem, że kręci się wokół jakiś koleś i ich wyraźnia ciągnie do siebie, tzn wprost mi tego nie powiedziała, ale da sie wyczuć takie rzeczy. Zwyczajnie mógłbym nie zdążyć, a miałbym żal, że nie wie.

Tak myśląc już abstrakcyjnie, zastanawiam się, czy może po prostu nie miałem pecha jak ją poznałem?  Poznałem ją jak miała chłopaka, a ja miałem kuracje po nieudanym związku, poza tym. Nigdy zajętej dziewczyny nie tykam smile
Może gdybym poznał ją teraz? Po tym jak ona zerwała ze swoim chłopakiem z którym szmat czasu była? Może jakbym był dla niej czymś nowym, a nie kolesiem od trudnych spraw, by było lepiej? Bo jeśli wtedy się mogliśmy polubić, to chyba teraz też? smile Cóż. Pogdybać ludzka rzecz smile

130 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-28 18:00:08)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Tylko nie miałem czasu, wiesz?

Miałeś tyle samo czasu, co miałbyś teraz i za rok.

Po prostu źle to "rozegrałeś". Zadziałałeś z pozycji strachu, a nie pewności siebie.
Pewność siebie nie działa pospiesznie, pod presją..

Spokojnie mogłeś robić swoje, 'kropla drąży skałę' - znasz to? wink

Poza tym, tamci goście, którzy się koło niej kręcą, mogą być bez pojęcia jak radzić sobie z kobietami - jak 98% facetów tak naprawdę wink Dlatego szansę miałeś takie same - albo większe, bo wiesz co ona lubi - jak i oni.'
Po prostu pognębił Cię brak umiejętności kierowania emocjami, one zawładnęły Tobą.

I pozamiatane. wink

Posty [ 66 do 130 z 464 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026