Do what the f*** you wanna do! ![]()
Ja wyraziłam tylko swoja skromna opinię ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój kolejny nieudany związek
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Do what the f*** you wanna do! ![]()
Ja wyraziłam tylko swoja skromna opinię ![]()
Podobne tematy
No i myślisz, że jak powiesz Dziewczynie, że to "czysty układ', bez związku i tym podobnych pierdół, to, że Ona prędzej czy później nie będzie chciała związku
Wayne, zdradź ten sekret uwodzenia wbrew własnym działaniom i deklaracjom
. My tu gadu-gadu, jak poderwać, nie wpaść w FZ i tym podobne, a Tobie samo przychodzi nawet gdy nie chcesz xD. ta wiedza tajemna bardzo mi się przyda obecnie (i raz jeszcze zaznaczam nie chodzi o tę pannę, co ostatnio).
Truhijo, to proste jak konstrukcja cepa- działa zarówno na kobiety i mężczyzn. Po prostu spędzasz miło czas z drugą osobą, komplementujesz, adorujesz, jeszcze dołóż udany seks do tego, ALE - zero pretensji, męczenia kichy o "związek" (wręcz przeciwnie -każdy robi co chce, z kim chce w tzw. międzyczasie = zero "zaduszania" i poczucia osaczenia).
Z tym seksem można oczywiście sprawę przeciągnąć, nie musi być już teraz zaraz, ale nie można suszyć o tym - tylko albo działasz albo nie ma tematu.
Ot, cała tajemnica "wygodnego układu" - działa w 2 strony.
Ty zawaliłeś gadaniem o seksie, zamiast się za to zabrać jak facet.
To by się nie udało i bez tego gadania.
A z tego co piszesz to widzę, że napisałaś to samo, co ja tutaj w wątku do gościa od zakochania w przyjaciółce.
PS: musisz się cały czas odnosić do sprawy z tamtą dziewczyną? "Jak facet" - eh, znowu ten esencjalizm (i znowu będzie że używam trudnych słów...). Choć za działania "jak facet", biorąc pod uwagę standardowe zachowania facetów i ich najczęstsze błędy, można uznać właśnie proszenie, nagabywanie i "za szybko".
Nie bierz tego tak osobiście
Po prostu łatwiej mi Ci wytłumaczyć jak coś działa na zasadzie kontrastu: męskie vs pipkowate zachowanie.
Facet sięga po to czego pragnie (podobnie kobieta, która ma skłonności dominujące), a 'pipka' pyta, prosi, próbuje wzbudzać poczucie winy, szantażuje, obraża się, nagabuje i co tam jeszcze ![]()
I teraz, jeśli facet chce ze mną seksu - a ja to widzę, czuję i wiem, bo to widać
a udaje, że nie i opóźnia te kroki - to ja go uznaje za cienkiego bolka, myślę, że jest słaby = brak pożądania.
I sytuacja analogiczna, ale inne podejście: Widzę, że facet chce tego seksu i robi w tym kierunku jakieś ruchy, a jeśli ja nie chcę (bo mam prawo) to on nie chowa się jak ślimak do skorupy i nie przeprasza za to, że żyje, tylko za jakiś czas dalej próbuje -to ja wiem, że on się nie boi, szanuje mnie, ale nadal postrzega w kategoriach kobiety = nie wpadamy we FZ
Innymi słowy: pipek to facet, który chce czegoś, ale będzie się czaił albo płakał w poduchę i czekał - uj wi na co.
A mężczyzna po prostu po to otwarcie sięgnie, ryzykując odmowę/odrzucenie, ale..przynajmniej spróbuje i za to już punkty na wejściu ![]()
W najbliższym czasie zamierzam robić (już robię) coś w stylu tego, co opisałaś, tego co sam się nauczyłem i co sam pisałem tutaj na forum. Bo liczę że zauważyłaś, że napisałem to już kilka razy.
Ale zupełnie nie podoba mi się ten podział na facetów "męskich" i "pipki", choć sam potrafię zbliżyć się do tego pierwszego (zwłaszcza po tym, gdy się oberwało i wyciągnęło wnioski - żadnego przymuszania i deklaracji uczuć, to się ma samo dziać). Dzisiaj mój znajomy koncertowo zjebał sprawę. Jak przeczytałem jego relację to aż chciałem ją tutaj umieścić jako "instruktarz czego nie robić". Ale nazywanie jego nieefektywnego zachowania "pipowatością" to odmawianie ludziom prawa do słabości, uczuć, do bycia trochę nerdy gentlemanem etc. Że to nie działa na kobiety to inna sprawa, ale może przestańcie wy - kobiety "pewne siebie" (?) - tak deprecjonować innych!
I to nie jest tak, ze biorę do siebie, tylko maglowanie tamtego przypadku, gdy już do mnie dotarło, com zawalił mija się z celem. Zwłaszcza, że już pisałem, że sprawa była przegrana bez względu na to (a na co to pominę, bo zbyt duża intymność panny).
"Pipka" to jest skrót myślowy, powtarzam.
Chodzi o to by wywołać negatywne konotacje z tym słowem i powstaje rodzaj 'kotwicy' w podświadomości. I - jak widzisz po swojej reakcji - to działa.
Może ktoś inny wyjaśniłby Ci to w 'gładszej' i bardziej strawnej emocjonalnie formie, pewnie tak.
Ale ja wolę przechodzić do sedna, taka już jestem.
Jak nie chcesz nie będziemy do tamtego przypadku wracać, ale to był dobry przykład- klasyk.
I sytuacja analogiczna, ale inne podejście: Widzę, że facet chce tego seksu i robi w tym kierunku jakieś ruchy, a jeśli ja nie chcę (bo mam prawo) to on nie chowa się jak ślimak do skorupy i nie przeprasza za to, że żyje, tylko za jakiś czas dalej próbuje -to ja wiem, że on się nie boi, szanuje mnie, ale nadal postrzega w kategoriach kobiety = nie wpadamy we FZ
Czym on się różni od natręta?
I sytuacja analogiczna, ale inne podejście: Widzę, że facet chce tego seksu i robi w tym kierunku jakieś ruchy, a jeśli ja nie chcę (bo mam prawo) to on nie chowa się jak ślimak do skorupy i nie przeprasza za to, że żyje, tylko za jakiś czas dalej próbuje -to ja wiem, że on się nie boi, szanuje mnie, ale nadal postrzega w kategoriach kobiety = nie wpadamy we FZ
Czym on się różni od natręta?
Widzisz, wiedziałam, że jest gdzieś poważna 'luka' w Twoim zrozumieniu tego o co chodzi od początku do końca.
Różnica jest zasadnicza.
Polega na energii, jaka bije od faceta , który jest pewny siebie - nie traktuje pierwszej odmowy/odrzucenia jako powód do zaprzestania do dążenia do tego, na czym mu zależy. Facet słabszy psychicznie w analogicznej sytuacji wycofa się na dłuuugi czas i/lub pozostawi inicjatywę w tym zakresie całkowicie po stronie kobiety.
Miałam takiego 'znajomego'.. Jego próby "zabierania się do rzeczy" powodowały u mnie zażenowanie.. Widziałam, że chce , ale ponieważ nie wzbudzał we mnie żadnych emocji jako mężczyzna wolałam iść po prostu spać. Po jakimś czasie zrozumiałam, że ta moja niechęć do seksu z nim, oprócz tego, że nie był bogiem seksu
(co akurat nie było dla mnie najważniejsze, bo doświadczenie można wyrobić) brała się z jego niezdecydowania i strachu przed odrzuceniem..Wystarczyło moje jedno nieprzychylne spojrzenie by całkiem zrezygnował z tego do czego się cały dzień przymierzał i to powodowało, że odbierałam go jako słabego.. więc jak miałby wyglądać seks z facetem, który boi się mnie dotknąć, co dopiero zdominować w sypialni? Gdzie byłaby namiętność?
Tak idzie ciąg skojarzeń..
Niektórym -mniej doświadczonym- mężczyznom wydaje się, że chodzi o to żeby być tak delikatnym i nie narzucającym się jak motyl, a prawda jest taka - i powie Ci to podczas jakichś prywatnych przyjacielskich pogaduch 90% kobiet- lubimy testować męskość faceta poddając ją delikatnym prowokacjom. Od tego jak je znosi i dźwiga zależy jak daleko pozwolimy się mu posunąć - tak w zalotach jak i w łóżku ..etc.
I nie chodzi w żadnym razie o chamstwo i brutalność, bo zdaje się ciągle gdzieś z tym dążenie do seksu kojarzysz.. chodzi o tę naturalna 'polaryzację' między płciami: mężczyzna ma "łamać bariery" i delikatnie, ale stanowczo popychać relację ku finałowi (seks), kobieta kusi i -jeśli mężczyzna spełnia jej oczekiwania- niespecjalnie się tym zalotom opiera
by w rezultacie go "przyjąć".
Tak jesteśmy skonstruowani nawet fizycznie: mężczyzna ma budowę, która predestynuje go do 'dawania', kobieta 'przyjmuje'.
Tylko nie bierz tego zbyt dosłownie znowu ![]()
a prawda jest taka - i powie Ci to podczas jakichś prywatnych przyjacielskich pogaduch 90% kobiet- lubimy testować męskość faceta poddając ją delikatnym prowokacjom. Od tego jak je znosi i dźwiga zależy jak daleko pozwolimy się mu posunąć - tak w zalotach jak i w łóżku ..etc.
Niby prawda, ale weź coś powiedz tym swoim psiapsiółom z damskich pogaduch, że jak "testują", to niech to robią z głową, niech troszeczkę wysilą mózgownicę. Nie ma nic gorszego niż świadomość, że ktoś cię ma za debila. Ja może jestem zbyt prosty i niemęski ale jak ktoś traktuje mnie debila to ja w takiej relacji długo nie zabawiam. Relacja z kobietą ma dawać przyjemność a jak przestaje dawać (na co jest prosty test - po prostu zatrzymać się i zapytać się siebie czy jest miło czy niemiło) to wtedy się taką relację kończy. Jezu, ile ja testów w swoim życiu oblałem! I w ogóle tego nie żałuję ![]()
Elle, Ty chyba potrzebujesz się dowartościowywać tymi kwiatkami o tym, czego to ktoś nie rozumie i jakie ma "luki". Osoby, które nie mają takiej potrzeby odpowiadają bez takich wstawek. No i lubisz nadinterpretować słowa piszącego by móc "pisać wprost i bez ceregieli".
A sam pytałem o coś zupełnie innego. To co napisałaś nie odnosi się do mojego pytania, które brzmiało jak odróżnić gościa, którego opisujesz wcześniej od natręta. Bo takie próbowanie może być odebrane zupełnie inaczej i tu jest największy problem, tzn. na ile można sobie pozwolić, by nie spieprzyć. To, że w większości przypadków inicjatywa powinna być po stronie faceta to naprawdę dla mnie jasne. Rzecz o którą tu chodzi o tzw. przedobrzenie, z którym można mieć problem. Czyli zamiast za mało - za dużo.
No i myślisz, że jak powiesz Dziewczynie, że to "czysty układ', bez związku i tym podobnych pierdół, to, że Ona prędzej czy później nie będzie chciała związku
Wayne, zdradź ten sekret uwodzenia wbrew własnym działaniom i deklaracjom
. My tu gadu-gadu, jak poderwać, nie wpaść w FZ i tym podobne, a Tobie samo przychodzi nawet gdy nie chcesz xD. ta wiedza tajemna bardzo mi się przyda obecnie (i raz jeszcze zaznaczam nie chodzi o tę pannę, co ostatnio).
Jak nie wpaść w FZ?To według mnie bardzo proste.Jeżeli pomiędzy facetem a kobietą zaczyna coś iskrzyć,czuje się ten klimat damsko-męski,facet dostaje tam jakieś zielone światełka od kobiety a pomimo tego nie robi nic tylko jałowo dyskutuje to musi się liczyć z tym,że wpada w FZ.Nie wiem ilu facetów tak robi ale to podstawowy błąd i potem płacz,że wpadł w FZ.
Nie ma flirtu,nie ma inicjatywy i działania bo myśli,że ta jego delikatność i obycie przemawia na jego korzyść a większości przypadków jest zupełnie odwrotnie.
Co ważne nie można zbytnio przesadzać czyli z jednej strony być za bardzo delikatnym, zdystansowanym,wycofanym i liczyć na to,że kobieta to doceni i sama zacznie przejmować inicjatywę a z drugiej strony być od samego początku za bardzo aroganckim i natarczywym bo to też zazwyczaj przynosi odwrotny skutek.
Trzeba też pamiętać o bardzo ważnej rzeczy,mianowicie nie słuchać tego co kobieta mówi a bardziej zwracać uwagę na to jak się przy nas zachowuje.Słowa w stylu 'jesteś dobrym i wspaniałym facetem' wcale nie gwarantują tego,że kobieta już jest nasza ![]()
Truhijo, Wayne Ci to samo co ja napisał, tylko innymi słowami.
Nadal niezrozumiałe?
Moim zdaniem za bardzo się skupiasz na chęci imponowania kobietom intelektualnie (co robisz również tymi wstawkami z "trudnych słów" na Forum, a co zauważyłam) i podejrzewam, że podobnie wyglądają Twoje z nimi rozmowy. I o ile uda Ci się je przekonać, że głupi nie jesteś, o tyle seksualności i chemii w tym zero.
Ale pewnie znowu się czepiam i wyżywam na Tobie ![]()
Elle88 napisał/a:a prawda jest taka - i powie Ci to podczas jakichś prywatnych przyjacielskich pogaduch 90% kobiet- lubimy testować męskość faceta poddając ją delikatnym prowokacjom. Od tego jak je znosi i dźwiga zależy jak daleko pozwolimy się mu posunąć - tak w zalotach jak i w łóżku ..etc.
Niby prawda, ale weź coś powiedz tym swoim psiapsiółom z damskich pogaduch, że jak "testują", to niech to robią z głową, niech troszeczkę wysilą mózgownicę. Nie ma nic gorszego niż świadomość, że ktoś cię ma za debila. Ja może jestem zbyt prosty i niemęski ale jak ktoś traktuje mnie debila to ja w takiej relacji długo nie zabawiam. Relacja z kobietą ma dawać przyjemność a jak przestaje dawać (na co jest prosty test - po prostu zatrzymać się i zapytać się siebie czy jest miło czy niemiło) to wtedy się taką relację kończy. Jezu, ile ja testów w swoim życiu oblałem! I w ogóle tego nie żałuję
Ale mnie nie chodziło o "testowanie" dla testowania. Testuje się wtedy jak ma się wątpliwości co do męskości danego faceta, albo się go na tym etapie nie zna - wtedy widząc poziom jego wkręcenia np. patrzysz ile jest w stanie zrobić, żeby do głupiego seksu doszło - patrz wątek Michała84.
Bo jeśli facet dla seksu czy pomacania cycka gotowy jest się tak płaszczyć i poniżać przed kobietą, a ona przecież wie, że na tym etapie nie chodzi o Miłość ani jej charakter, to w sekundę traci się do takiego gościa szacunek.
Nie uważam żeby to było głupie.. Jest to sposób sprawdzenia o co danemu gościowi chodzi. Tak naprawdę to często nic nie trzeba robić - wystarczy patrzeć jak reaguje np. na olewkę. Niektórzy piszą po kilkanaście smsów z błagalnymi prośbami o kontakt, wyjaśnienie, spotkanie.. inni przyjmują na klatę i zajmują się sobą. I to dużo o facecie mówi. To ten typ facetów, którzy chcą wszystko rozumieć i mieć uargumentowane na piśmie, inaczej nie dochodzi do nich, że coś mogło pójśc z ich strony nie tak.
Rzadko kiedy kobieta testuje "z nudów" i dla czystej przyjemności testowania - z reguły facet do tego nieświadomie sprowokował swoim zachowaniem lub postawą.
Elle, Ty mnie czytasz w ogóle? Chyba nie. Odpuszczam.
Elle, Ty mnie czytasz w ogóle? Chyba nie. Odpuszczam.
Czytam, ale zadajesz pytania o niuanse nie rozumiejąc 'całości podejścia' - wtedy takie pytania by się nie pojawiały.
Bo pomyśl: skoro Ty po tym co Ci napisaliśmy dalej nie rozróżniasz tego od bycia "natrętem", no to mija się dalsza dyskusja z celem , tutaj masz rację.
Wczytaj się w wydźwięk, ogólny przekaz - tylko wtedy będziesz wiedział jak zachowywać się w 'małych sprawach'. Bo to jedno z drugiego wypływa bezpośrednio.
W najbliższym czasie zamierzam robić (już robię) coś w stylu tego, co opisałaś, tego co sam się nauczyłem i co sam pisałem tutaj na forum. Bo liczę że zauważyłaś, że napisałem to już kilka razy.
Ale zupełnie nie podoba mi się ten podział na facetów "męskich" i "pipki", choć sam potrafię zbliżyć się do tego pierwszego (zwłaszcza po tym, gdy się oberwało i wyciągnęło wnioski - żadnego przymuszania i deklaracji uczuć, to się ma samo dziać). Dzisiaj mój znajomy koncertowo zjebał sprawę. Jak przeczytałem jego relację to aż chciałem ją tutaj umieścić jako "instruktarz czego nie robić". Ale nazywanie jego nieefektywnego zachowania "pipowatością" to odmawianie ludziom prawa do słabości, uczuć, do bycia trochę nerdy gentlemanem etc. Że to nie działa na kobiety to inna sprawa, ale może przestańcie wy - kobiety "pewne siebie" (?) - tak deprecjonować innych!
I to nie jest tak, ze biorę do siebie, tylko maglowanie tamtego przypadku, gdy już do mnie dotarło, com zawalił mija się z celem. Zwłaszcza, że już pisałem, że sprawa była przegrana bez względu na to (a na co to pominę, bo zbyt duża intymność panny).
Pisanie niczego Cie w praktyce nie nauczy (czytanie owszem) a co do ludzi, to maja oni prawo do wszystkich uczuc, emocji, postepowan...kwestia lezy tylko w tym co wybierasz albo co jest skuteczne w danej sytuacji. Poza tym, kazdy moze wpasc na swojego, nawet jesli beda "wyobcowani" z jakiegos srodowiska to moga pasowac do siebie samych, do siebie, mimo swojego "nietypowego" postepowania. Wazne zeby byc soba, bo co z tego ze beda jak inni, jesli sam nie bede sie z tym czul dobrze.
Po drugie, TAKIE pisanie o zdobywaniu jest bezuczuciowe. Elle88 pokazuje "piekny" przyklad porzadanego faceta (w sensie oczekiwanego) przez kobiety ale sa to ludzie okreslonego typu, mozna ten typ nazwac "korporacyjnym". To sie ma nijak do wiekszosci reszty ludzi, choc ogolnie zachowanie "pipkowe" nie jest szczególnie cenione. "Znałem" i takie kobiety tylko jak sie to ma do wiernosci uczuciowej? A moze po prostu jedni plyna pradem takich zachowan a drudzy buduja cos wokol siebie. Jesli postawic dwoch mezczyzn z "przeciwnych obozów" przed soba, kazac im walczyc, to jaki bedzie rezultat, ktory okaze sie naprawde meski? Jestem ciekawy wyniku ![]()
Jesli postawic dwoch mezczyzn z "przeciwnych obozów" przed soba, kazac im walczyc, to jaki bedzie rezultat, ktory okaze sie naprawde meski? Jestem ciekawy wyniku
To przeczytaj wątek szukam_porady i Truhijo, to zobaczysz jak się taka konfrontacja specyficznie pojmowanego "męstwa" skończyła ;P
Ale mnie nie chodziło o "testowanie" dla testowania. Testuje się wtedy jak ma się wątpliwości co do męskości danego faceta, albo się go na tym etapie nie zna - wtedy widząc poziom jego wkręcenia np. patrzysz ile jest w stanie zrobić, żeby do głupiego seksu doszło - patrz wątek Michała84.
Bo jeśli facet dla seksu czy pomacania cycka gotowy jest się tak płaszczyć i poniżać przed kobietą, a ona przecież wie, że na tym etapie nie chodzi o Miłość ani jej charakter, to w sekundę traci się do takiego gościa szacunek.Nie uważam żeby to było głupie.. Jest to sposób sprawdzenia o co danemu gościowi chodzi. Tak naprawdę to często nic nie trzeba robić - wystarczy patrzeć jak reaguje np. na olewkę. Niektórzy piszą po kilkanaście smsów z błagalnymi prośbami o kontakt, wyjaśnienie, spotkanie.. inni przyjmują na klatę i zajmują się sobą. I to dużo o facecie mówi. To ten typ facetów, którzy chcą wszystko rozumieć i mieć uargumentowane na piśmie, inaczej nie dochodzi do nich, że coś mogło pójśc z ich strony nie tak.
Rzadko kiedy kobieta testuje "z nudów" i dla czystej przyjemności testowania - z reguły facet do tego nieświadomie sprowokował swoim zachowaniem lub postawą.
Elle, w watku Michala nie bylo testowania. Tam nie bylo zainteresowania. To po pierwsze. Po drugie, jak kobieta jest bardzo, ale tak naprawde bardzo, zainteresowana mezczyzna, to go nie testuje, bo sie boi ze go straci. W zwiazku z tym, jak ktos mnie testuje, to wiem, ze nie jest mna na 100 procent zainteresowany, tylko sie zastanawia/rozwaza/no generalnie nie jest przekonany. Ktos kiedys madrze napisal i ja sie z tym w pelni zgadzam, ze zakochana kobieta jest jak Armia Czerwona w drodze na Berlin (dla mlodziezy, ktora uczyla sie historii juz po reformie gimnazjalnej wyjasniam, ze chodzi o determinacje i nieliczenie sie z kosztami i stratami wlasnymi). Ja na olewke reaguje olewka i naprawde nie obchodzi mnie czy to jakis test czy brak zainteresowania. Moja ostatnia kochanka sie o tym przekonala, niestety. Ze szkoda i dla niej i dla mnie.
W zwiazku z tym, jak ktos mnie testuje, to wiem, ze nie jest mna na 100 procent zainteresowany, tylko sie zastanawia/rozwaza/no generalnie nie jest przekonany.
Oczywiście. Dlatego napisałam, że testy pojawiają się gdy kobieta ma 'wątpliwości'. Jeśli ich nie ma to testy i tak będą się zdarzały, ale raz na ruski rok i będą bardziej w formie takiego zadziornego kuksańca niż na granicy złośliwości czy olewania.
A w wątku Michała zainteresowanie padło ze strony Młodej jak powietrze z opony, to na pewno. Ale sposób przyjęcia ochłodzenia zainteresowania czy nawet olewki też jest rodzajem 'testu' i jeśli on by nie zrobił z siebie desperata w tamtym momencie to całkiem możliwe, że ona by się za jakis czas odezwała i mógł to wtedy inaczej zupełnie rozegrać.
Ale fakt faktem i sama to zawsze powtarzam, 100 razy lepiej i przyjemniej gdy zainteresowanie jest obopólne na podobnym poziomie niż gdy trzeba je sobie "wychodzić". Też bym się w coś takiego nie pakowała.
To przeczytaj wątek szukam_porady i Truhijo, to zobaczysz jak się taka konfrontacja specyficznie pojmowanego "męstwa" skończyła ;P
Hę???
![]()
To przeczytaj wątek szukam_porady i Truhijo, to zobaczysz jak się taka konfrontacja specyficznie pojmowanego "męstwa" skończyła ;P
Hę???
![]()
![]()
No, że Ty jesteś z tych "walczących" na sposób pojmowany przez Mańka i ta walka się skończyła tak jak się skończyła, a Maniek robi jakieś zakłady tutaj to mu mówię, żeby się w hazard nie bawił, bo przerżnie łatwo ![]()
Nie ogarniam za bardzo o co chodzi Mańkowi, ale to może dlatego, że mam gorszy okres.
Nie ogarniam za bardzo o co chodzi Mańkowi, ale to może dlatego, że mam gorszy okres.
A co się stało się?
Mów wszystko jak jest, nie zostawiaj niczego na później :*
![]()
Oczywiście. Dlatego napisałam, że testy pojawiają się gdy kobieta ma 'wątpliwości'. Jeśli ich nie ma to testy i tak będą się zdarzały, ale raz na ruski rok i będą bardziej w formie takiego zadziornego kuksańca niż na granicy złośliwości czy olewania.
Bez przesady. Zadziorny kuksaniec to podstawa flirtu he he. A zlosliwosc czy olewanie tez jest jak najbardziej do przyjecia ale do jasnej ciasnej nie w pierwszych tygodniach czy miesiacach znajomosci ![]()
A w wątku Michała zainteresowanie padło ze strony Młodej jak powietrze z opony, to na pewno. Ale sposób przyjęcia ochłodzenia zainteresowania czy nawet olewki też jest rodzajem 'testu' i jeśli on by nie zrobił z siebie desperata w tamtym momencie to całkiem możliwe, że ona by się za jakis czas odezwała i mógł to wtedy inaczej zupełnie rozegrać.
W watku Michala to wydaje mi sie, ze laska jest dzika, chciala bardzo miec te zdjecia i nie wiedziala jak sie pozniej zachowac. Niewazne. Wazne, zeby mlody mezczyzna schladzal rozgrzana do czerwonosci glowe jak poznaje jakas fajna dupe i pisze w glowie scenariusz dalszych odcinkow. A najlepszym sposobem, zeby w poczatkowej fazie znajomosci schlodzic glowe jest dywersyfikacja. Swiadomosc, ze jak nie ta to inna. Wtedy jest latwiej zachowywac sie na luzie, bez desperacji. Jakbym mial syna czy mlodszego brata to bym mu te wiedze przekazal ![]()
Ale fakt faktem i sama to zawsze powtarzam, 100 razy lepiej i przyjemniej gdy zainteresowanie jest obopólne na podobnym poziomie niż gdy trzeba je sobie "wychodzić". Też bym się w coś takiego nie pakowała.
Pelna zgoda. To bez sensu, strata czasu.
Wazne, zeby mlody mezczyzna schladzal rozgrzana do czerwonosci glowe jak poznaje jakas fajna dupe i pisze w glowie scenariusz dalszych odcinkow. A najlepszym sposobem, zeby w poczatkowej fazie znajomosci schlodzic glowe jest dywersyfikacja. Swiadomosc, ze jak nie ta to inna. Wtedy jest latwiej zachowywac sie na luzie, bez desperacji. Jakbym mial syna czy mlodszego brata to bym mu te wiedze przekazal smile
Yes. Ja to samo bym powiedziała córce odnośnie menów ![]()
Ale, że na córkę się nie zapowiada to mówię to tu, mojej ukochanej wiernej "publiczności" ![]()
A co się stało się?
Mów wszystko jak jest, nie zostawiaj niczego na później :*
Dobra, macie. Dostanę w łeb najwyżej. Już mi wszystko jedno xD. Chcę zrobić "numer życia". Postanowiłem po tej mojej ukochanej-niedostępnej-uciekającej-bo-facet-jest-facetem, że jednak spróbuję z taką jedną moją znajomą, do której zawsze coś czułem, ba, która jest dla mnie archetypem partnerki pod każdym względem. Spotkałem się z nią bez żadnych planów i zamiarów, dawno już ją sobie odpuściłem (parę lat temu), a tu nagle wyszło że jest sama,m ja z kolei też się zmieniłem na lepsze (:p), więc... No to do dzieła! Tak naprawdę - przyznaję to sam przed sobą - zawsze szukałem partnerki będącej kopią tej właśnie. "Niedostępna" była bardzo wierną kopią pod niektórymi względami (tylko bez sarkazmów odn. jej otwartości
).
I mi zaczyna odbijać nerwowo, nie mogę pisać (moja praca leży, pojutrze mam ważne wystąpienie na drugim końcu Polski a napisałem jedną linijkę, mam mieć 10 stron - tekst z zakresu metodologii ekonomicznej, acz na poziomie bardziej meta niż badań sensu stricte). Widziałem się z nią raz w zeszłym tygodniu, robiłem wszystko tak jak "należy" - żadnych deklaracji uczuć, zaborczości, zarazem "powolne tworzenie intymności", adorowanie z flirtem i dwuznacznościami, ciekawe rozmowy (widzę po jej oczach xD), lekki ale progresywny kontakt fizyczny, chęć kolejnych spotkań, choć wszystko na stopie formalnie przyjacielskiej. Niby jest OK, ale ja już zaczynam myśleć skrajnie pesymistycznie, tzn. że coś zapieprzę albo ze znowu będzie jakaś "trefna" i ucieknie bo coś tam
.
Będę próbować, bo gra jest warta świeczki i lepiej teraz niż czekać aż fortuna przepadnie ;-). Naczytałem się psychologii społecznej i chcę ją przetestować w praktyce. A co! raz się żyje!
Wazne, zeby mlody mezczyzna schladzal rozgrzana do czerwonosci glowe jak poznaje jakas fajna dupe i pisze w glowie scenariusz dalszych odcinkow. A najlepszym sposobem, zeby w poczatkowej fazie znajomosci schlodzic glowe jest dywersyfikacja. Swiadomosc, ze jak nie ta to inna. Wtedy jest latwiej zachowywac sie na luzie, bez desperacji. Jakbym mial syna czy mlodszego brata to bym mu te wiedze przekazal smile
Yes. Ja to samo bym powiedziała córce odnośnie menów
Ale, że na córkę się nie zapowiada to mówię to tu, mojej ukochanej wiernej "publiczności"
Hahahaha ![]()
Elle, ale jak to będzie 'ten jedyny', no to jak, no jak??
![]()
choć wszystko na stopie formalnie przyjacielskiej.
O masz.. znowu ![]()
Z tym uważaj!
Ale tak poza tym to jedziesz z tematem !!!!! <gutlak>
Elle88 napisał/a:Wazne, zeby mlody mezczyzna schladzal rozgrzana do czerwonosci glowe jak poznaje jakas fajna dupe i pisze w glowie scenariusz dalszych odcinkow. A najlepszym sposobem, zeby w poczatkowej fazie znajomosci schlodzic glowe jest dywersyfikacja. Swiadomosc, ze jak nie ta to inna. Wtedy jest latwiej zachowywac sie na luzie, bez desperacji. Jakbym mial syna czy mlodszego brata to bym mu te wiedze przekazal smile
Yes. Ja to samo bym powiedziała córce odnośnie menów
Ale, że na córkę się nie zapowiada to mówię to tu, mojej ukochanej wiernej "publiczności"
Hahahaha
Elle, ale jak to będzie 'ten jedyny', no to jak, no jak??![]()
Wiesz jaki mam stosunek do bajki o "Tym Jedynym" ![]()
Myślisz, że dlaczego włączyłem się w wątek o wyznaniu koleżance miłości?
. Jak mówię, mam świadomość co robić a co nie. Tylko muzę psychicznie podołać, a z tym różnie...
Myślisz, że dlaczego włączyłem się w wątek o wyznaniu koleżance miłości?
. Jak mówię, mam świadomość co robić a co nie. Tylko muzę psychicznie podołać, a z tym różnie...
O patrzajcie go! jak się rozbrykał..
Jak bym Cię wytarmosiła za policzki.. ysszzti! ![]()
Hahahaha
Elle, ale jak to będzie 'ten jedyny', no to jak, no jak??![]()
Wiesz jaki mam stosunek do bajki o "Tym Jedynym"
Wiem, wiem:)
Chciałbym się rozbrywać ![]()
Chciałbym się rozbrywać
Rozbrykasz jeszcze. Tylko żeby Ci nie poszło w tym "złym" kierunku i przestaniesz widzieć w każdej "Tą Jedyną" ![]()
![]()
Śmiej się, ale to nie jest tak, że w każdej widzę "tę jedyną". Gorzej, w każdej która przejdzie ostre sito selekcji widzę... kopię tej właśnie o której teraz wspomnialem (ale patologia, wiem). Gdybym Ci opowiedział historię tej panny i moją, to byś uznała, że chyba jestem fantastą z wykształcenia ![]()
Śmiej się, ale to nie jest tak, że w każdej widzę "tę jedyną". Gorzej, w każdej która przejdzie ostre sito selekcji widzę... kopię tej właśnie o której teraz wspomnialem (ale patologia, wiem). Gdybym Ci opowiedział historię tej panny i moją, to byś uznała, że chyba jestem fantastą z wykształcenia
Opowiadaj. Jadę do Maka po coś dobrego,jak wrócę to sobie przeczytam do szejka. ![]()
Nie. To zbyt intymne. Aż takim ekshibicjonistą nie jestem. Do tego do niczego nie przydatne.
Jadę do Maka po coś dobrego
O tej porze do Maka.W boczki Ci pójdzie ![]()
Truhijo rozumiem,że ta o której zakładałeś wątek już nie jest 'tą jedyną'? ![]()
edit.Dobra już wiem wszystko,nie doczytałem ![]()
Nie pójdzie, akurat brzucho to jedna z moich mocniejszych stron
Jeszcze nie pojechałam, za wcześnie było - teraz jade! ![]()
Nie pójdzie, akurat brzucho to jedna z moich mocniejszych stron
Zweryfikujemy.Dajesz foto na priv ![]()
Zweryfikujemy.Dajesz foto na priv
Przecież przesłała dzisiaj na forum w sąsiednim wątku ![]()
Mam dobry humor, więc może prześlę - cicho ![]()
Mam dobry humor, więc może prześlę - cicho
Za dużo kalorii po Maku i szejku i cię nosi. No ale dawaj, mi też ![]()
Z tym szejkiem to swoją drogą uważaj. Znasz historię tych polskich modelek na jachcie szejka?
To dawaj maila mi na priva pjerw. Inaczej nie prześle załącznika.
I tak, zawsze mi odwala po takim wrzucie węglowodanów, ale też szybko mija więc..spieszcie się! ![]()
Nie znam tej historii, pewnie jest mocno nie na miejscu, a ja jako Dama wypraszam sobie.
No co ty? Naprawdę nie kojarzysz tej historii sprzed pół roku?:
http://joemonster.org/art/31402
Modelki za 25 tys. zielonych miały oprócz innych fetyszy m.in. robić kupę dla arabskich szejków.
Rozmawialiśmy wczoraj i dzisiaj o testach - to jest prawdziwy shittest! ![]()
A mój mail to: wont2@gazeta.pl
Poszła moja skromna podobizna (żeby nie było - nie rzucam słów na wiatr w tak 'ważkich' sprawach
)
Nie, serio nie znałam tego.. pewnie dlatego, że nie śledzę takich portali, inna rzecz, że mało co mnie zdziwi jeśli chodzi o nietypowe preferencje, inaczej zwane "joblem".
Poszła moja skromna podobizna (żeby nie było - nie rzucam słów na wiatr w tak 'ważkich' sprawach
)
Nie, serio nie znałam tego.. pewnie dlatego, że nie śledzę takich portali, inna rzecz, że mało co mnie zdziwi jeśli chodzi o nietypowe preferencje, inaczej zwane "joblem".
Masz trochę ciemniejszą karnację niż w awatarze
A tak na poważnie, to nie wiem czy powinienem to pisać, co by sobie nie robić konkurencji ale jesteś laska pierwsza klasa. Podobno Pendolino mają puścić albo już puścili do Wrocławia...
:* <wzruszony>
Tylko - i domyślam się, że to zbędny komentarz, ALE - liczę na dyskrecję.
Fękju z góry ![]()
:* <wzruszony>
Tylko - i domyślam się, że to zbędny komentarz, ALE - liczę na dyskrecję.
Fękju z góry
A nie mogłaś powiedzieć wcześniej? ![]()
chodziło mi tylko żebyś nie rozpowszechniał zdjęć dalej ![]()
chodziło mi tylko żebyś nie rozpowszechniał zdjęć dalej
Wiem, żartowałem ![]()
I vice versa.
I tak, zawsze mi odwala po takim wrzucie węglowodanów, ale też szybko mija więc..spieszcie się!
No to jakby Ci już w razie minęło to zapodaj adres.Dostarczę z Maka co tam trzeba ![]()
P.S. Kukurydza jest bogata w węglowodany także jeśli lubisz to jedna zgrabna kolba dodatkowo ![]()
Musisz podać maila jeszcze raz, bo mam wątpliwości, który jest Twój - nie podpisałeś się. ![]()
Musisz podać maila jeszcze raz, bo mam wątpliwości, który jest Twój - nie podpisałeś się.
Ha ha
Aż taki odzew od braci forumowej? ![]()
Elle88 napisał/a:Musisz podać maila jeszcze raz, bo mam wątpliwości, który jest Twój - nie podpisałeś się.
Ha ha
Aż taki odzew od braci forumowej?
No było kilka maili niewiadomego pochodzenia, a nie o to mi chodziło ![]()
Musisz podać maila jeszcze raz, bo mam wątpliwości, który jest Twój - nie podpisałeś się.
Stanisław Anioł ![]()
To wykasowałam, bo mi się podejrzany wydawał
Dawaj jeszcze raz, bo muszę lecieć zaraz.
Poszło ![]()
e.Wont,Ty też dostałeś takie niewyraźne? ![]()
e.Wont,Ty też dostałeś takie niewyraźne?
Bez przesady, stary. No nie jest to co prawda zdjęcie rentgenowskie, ale przecież na obecnym etapie znajomości to nikt nam nie prześle jakiegoś superdokładnego zdjęcia. Możemy być przecież jakimiś świrami
Chodzi o to, żeby zdjęcie podkręcało, było przyprawą dodającą smaku rozwijającej się znajomości a nie że od razu kawę na ławę. Takie rzeczy to tylko na zbiorniku (tak słyszałem) ![]()
Vice versa napisałeś czyli rewanż był ![]()
No wiesz Ty masz już 4 z przodu ja jeszcze nie mam 3 więc różnica w podejściu musi jednak być ![]()
No wiesz Ty masz już 4 z przodu ja jeszcze nie mam 3 więc różnica w podejściu musi jednak być
Bo wy, młodzież, lubicie technologie, używacie smartfonów, pstrykacie słitfocie na lewo i prawo i stąd wyśrubowane wymagania na przykład odnośnie do jakości. A ja od lat używam nokii z klawiaturą numeryczną (nie pamiętam ile razy mi spadały po pijaku na parkiet albo na chodnik i nigdy nic się nie stało) ![]()
Wayne napisał/a:No wiesz Ty masz już 4 z przodu ja jeszcze nie mam 3 więc różnica w podejściu musi jednak być
Bo wy, młodzież, lubicie technologie, używacie smartfonów, pstrykacie słitfocie na lewo i prawo i stąd wyśrubowane wymagania na przykład odnośnie do jakości. A ja od lat używam nokii z klawiaturą numeryczną (nie pamiętam ile razy mi spadały po pijaku na parkiet albo na chodnik i nigdy nic się nie stało)
Technologia tutaj nie ma nic do rzeczy ![]()
O rany, jaka dyskusja ;o
A ja po prostu wysłałam foto na spontanie, bo Wayne nie kumał bazy, że można jechać koło północy do Maka i nie mieć potrzeby klęczenia na grochu potem. ![]()
I myślę, że to w miarę można było wywnioskować nawet jeśli nie było to HD 4 x w D ![]()
Może dlatego,że ja fast-foodów po prostu nie uznaję ale potwierdzić muszę,że o linię dbasz ![]()
Elle Dolny Śląsk jest pełen cudownych miejsc także na pewno zawitam kiedyś tam oczywiście informując Cię o tym ![]()
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój kolejny nieudany związek
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026