Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 150 ]

66 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-08 18:55:51)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Kolejny raz apeluję aby nie kupować psom i kotom produktów firmy Royal Canin, firma ta sponsorowała walki psów z niedźwiedziem (małym zabiedzonym niedźwiadkiem przywiązanym do drzewa, na którego rzucała się sfora psów)

Mój pies wygląda mniej więcej tak: http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTZd-ZN2eSNGzY7ecoMSKp4PPBGwDDLORbylPRqWhAlStSAhFWP więc możecie sobie wyobrazić jak wygląda po spacerku na deszczu tongue

Westom zimno i śnieg nie przeszkadzają, wręcz lubią, no ale jednak się brudzą, a śnieg zbija się w kulki między sierścią.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

To jest wlasnie ten wzrost swiadomosci - firma drugi raz czegos takiego nie zrobi.

68 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-08 18:58:14)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Mi wystarczy że kiedyś to zrobili, potem nawet dali jakieś pieniądze na miśki, ale ja i tak już nie kupuję.

Moja je gotowane, a suchą ma boscha z kaczuchą bardzo dobry skład, dość droga, ale psu smakuje i ma dużo mięsa 60 %, nie żałuje jej, prędzej sobie nie kupie żeby ona miała, bo wiem że to inwestycja w jej zdrowie, zresztą jak się zamawia dużo na raz to wychodzi całkiem nieźle, ostatnio kupiłam 13 kilo za 150 zł więc ładnie się udało.

69

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

http://imageshack.com/a/img673/5192/YmPQ3e.jpg
Tak wyglada moja - wysokopodwoziowa i gladkowlosa, wiec sie nie bloci. Mam nadziee ze zdjecie sie wklei

70

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

No tak wystarczy wytrzeć po spacerku i po problemie albo i sama wyschnie smile

71

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Recznik wisi w przesionku, obowiazkowe wycieranie, ktore uwielbia. Oczywiscie jak pada to ja ubieram.

72

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Z moimi jest trochę więcej roboty:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/89/ee/44/89ee444e7cc57ad0f62c16134316645b.jpg
Czesanie w sezonie wygląda mniej więcej tak:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/29/6a/68/296a687b7cb4b61b6ab7ffcadc80c6fe.jpg

73

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

To z mojego też się dużo wyczesuje big_smile Westów nie powinno się strzyc a trymować i tak też robimy, niestety moja tego nie lubi.

Samoyed smile śliczne psiaki, chociaż ich nazwa ma zabawne wariacje wink

74

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
cslady napisał/a:

Z moimi jest trochę więcej roboty:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/73 … 16645b.jpg
Czesanie w sezonie wygląda mniej więcej tak:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/23 … 80c6fe.jpg

Z tej wełny to można pierzynę zrobić albo dywan utkać..

75

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Kleoma napisał/a:

Z tej wełny to można pierzynę zrobić albo dywan utkać..

Ludzie robią też swetry, szaliki itp. big_smile Ale to już trzeba umieć.

76

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Ale glowe chyba strzyzesz? Ja bym radzila leb troche bardziej "na okraglo" czy "na chryzanteme".
Niby jest offtop, ale ladnie pokazuje jakie emocje psy wzbudzja. Ja chcialam zaczac watek o tym, jaka czesc naszego zycia stanowia psy, a wlasciwie zwierzeta towarzyszace. Bo na emigracji zadaje sie pytania o wlasna tozsamosc, a dla mnie bycie wlascicielem psa to duza czesc tej tozsamosci. Nawet jestem uzalezniona od dlugich spacerow. Chyba jedyna forma aktywnosci ruchowej do ktorej sie teraz nadaje. siedze w domu, czekam na wyniki, ale przynajmniej kilka godzin na wybrzezu i w lesie.

77 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-08 19:34:19)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Głowę formuje się palcami i nożyczkami/ degażówkami. Z tym że moja nie ma takiej zupełnie okrągłej, ma taką kozią bródkę, ale jej nie skracam tej brody bo w sumie fajnie wygląda big_smile A na wystawy ich tak nie chodzimy.

78

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
femte napisał/a:

Ale glowe chyba strzyzesz? Ja bym radzila leb troche bardziej "na okraglo" czy "na chryzanteme".
Niby jest offtop, ale ladnie pokazuje jakie emocje psy wzbudzja. Ja chcialam zaczac watek o tym, jaka czesc naszego zycia stanowia psy, a wlasciwie zwierzeta towarzyszace. Bo na emigracji zadaje sie pytania o wlasna tozsamosc, a dla mnie bycie wlascicielem psa to duza czesc tej tozsamosci. Nawet jestem uzalezniona od dlugich spacerow. Chyba jedyna forma aktywnosci ruchowej do ktorej sie teraz nadaje. siedze w domu, czekam na wyniki, ale przynajmniej kilka godzin na wybrzezu i w lesie.

Nie, nie strzygę. Przycinam im tylko futro przy poduszkach łap i futro z brzucha, podobnie jak przystrzygli psa na tym zdjęciu. Robię to ze względów higienicznych i praktycznych, bo tej rasy nie powinno się strzyc inaczej niż jest to konieczne.

79 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-05-08 19:42:01)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Femte, podpisałam się wcześniej pod tą ankietą co wcześniej wklejałaś smile

Samoyedy piękne smile Jak czytałam o psach i myślałam jakiego chcę mieć jak się wyprowadzę od rodziców, bo jeszcze z nimi mieszkam, a nie chcą już psa, to myślałam o różnych psach, o samoyedach, ale jednak jak poczytałam i pomyślałam o pielęgnacji futra, to uznałam, że chyba jednak nie. Dlatego uznałam i to już raczej wiem na pewno, że jak się przeprowadzę, to kupię mopsa. Podobają mi się, dość łatwe w pielęgnacji, do tego mają taki charakter jaki mi pasuje, łagodny, kochają wszystkich (no więc wiem, że będą mnie kochać, a nie jak moja sunia, która była mocno niezależna i często olewała wszystkich prócz mojej mamy).

80

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Mops też może się trafić niezależny tongue

81 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-05-08 19:56:40)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Tak może, ale jednak trochę rzadziej w sumie. No bo rasa ma inny charakter. Ja miałam kundelka. No i zamieszkam z moim facetem, więc to będzie inaczej dla psa niż od razu rodzice i dwoje dzieci jak musiała moja sunia zaakceptować.

82

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
truskaweczka19 napisał/a:

Samoyedy piękne smile Jak czytałam o psach i myślałam jakiego chcę mieć jak się wyprowadzę od rodziców, bo jeszcze z nimi mieszkam, a nie chcą już psa, to myślałam o różnych psach, o samoyedach, ale jednak jak poczytałam i pomyślałam o pielęgnacji futra, to uznałam, że chyba jednak nie.

Pielęgnacja rzeczywiście wymaga trochę czasu, ale ja m.in. dlatego chciałam tę rasę. big_smile

83

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
cslady napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Samoyedy piękne smile Jak czytałam o psach i myślałam jakiego chcę mieć jak się wyprowadzę od rodziców, bo jeszcze z nimi mieszkam, a nie chcą już psa, to myślałam o różnych psach, o samoyedach, ale jednak jak poczytałam i pomyślałam o pielęgnacji futra, to uznałam, że chyba jednak nie.

Pielęgnacja rzeczywiście wymaga trochę czasu, ale ja m.in. dlatego chciałam tę rasę. big_smile

Tzn, po prostu lubisz takie rzeczy, które wymagają czasu? Ja rzadko, zwłaszcza w czesaniu ciężko by mi było, że muszę aż tyle czesać, codziennie pewnie bym się obawiała czy nie złapał kleszcza, a łatwiej przeoczyć, bo tyle sierści, to bałabym się. No i niecierpliwa jestem, to z tą pielęgnacją byłoby ciężej z moim brakiem cierpliwości w sumie.

84 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-05-08 20:06:49)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
truskaweczka19 napisał/a:

Tzn, po prostu lubisz takie rzeczy, które wymagają czasu? Ja rzadko, zwłaszcza w czesaniu ciężko by mi było, że muszę aż tyle czesać, codziennie pewnie bym się obawiała czy nie złapał kleszcza, a łatwiej przeoczyć, bo tyle sierści, to bałabym się. No i niecierpliwa jestem, to z tą pielęgnacją byłoby ciężej z moim brakiem cierpliwości w sumie.

Też bałam się kleszczy, ale stosuję środki przeciw kleszczom i na razie nie miałam problemu. Co nie zmienia faktu, że jestem na to wyczulona. Czesanie ich lubię, relaksuje mnie to. To dla mnie też sposób na spędzanie czasu z psem, bo one traktują czesanie i nawet mycie podobnie jak głaskanie.

85

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Aha rozumiem. Fakt faktem jest u nich co głaskać, takie puchate smile

86

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Fakt, futro mają bardzo miłe w dotyku. Najbardziej podoba mi się ich charakter, bo są bardzo łagodne w stosunku do małych zwierząt i do dzieci. Lubią się przytulać, leżeć na ludziach i siadać na kolanach mimo swojej wielkości. Są doskonałymi towarzyszami właściwie w każdych okolicznościach, bo pływały nawet z nami kajakiem, motorówką, jeździliśmy z nimi na nartach, na rowerze itp. Wspólne biegi też są fajne. No i przede wszystkim nie uczulają mojego partnera, a inne psy tak. Mam nadzieję, że terapia u alergologa zaowocuje i po wakacjach będziemy mogli przygarnąć też jakieś kundelki.

87

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
cslady napisał/a:

Fakt, futro mają bardzo miłe w dotyku. Najbardziej podoba mi się ich charakter, bo są bardzo łagodne w stosunku do małych zwierząt i do dzieci. Lubią się przytulać, leżeć na ludziach i siadać na kolanach mimo swojej wielkości. Są doskonałymi towarzyszami właściwie w każdych okolicznościach, bo pływały nawet z nami kajakiem, motorówką, jeździliśmy z nimi na nartach, na rowerze itp. Wspólne biegi też są fajne. No i przede wszystkim nie uczulają mojego partnera, a inne psy tak. Mam nadzieję, że terapia u alergologa zaowocuje i po wakacjach będziemy mogli przygarnąć też jakieś kundelki.

W jaki sposób na rowerze i na nartach z tak dużymi psami? Bo małego to jeszcze do koszyka się da albo do plecaka.
A już jak taki pies do kajaka i że on na to się godzi  to całkiem nie ogarniam.

88 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-05-08 21:13:15)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Kleoma napisał/a:

W jaki sposób na rowerze i na nartach z tak dużymi psami? Bo małego to jeszcze do koszyka się da albo do plecaka.
A już jak taki pies do kajaka i że on na to się godzi  to całkiem nie ogarniam.

W tym sensie, że biegają sobie obok nas. Wiadomo, że szybko się wtedy nie jeździ i bierzemy pod uwagę ich możliwości. One bardzo lubią wodę, z tymi kajakami to na początku wyszło przypadkowo, bo nie planowaliśmy ich zabierać, ja miałam zostać z nimi na plaży. Ale same wskoczyły i nie chciały wyjść. Oczywiście bez kamizelek nie ma mowy, psy też muszą mieć.
http://www.potomacvalleysams.com/Why_PVSC_files/Why%2015.jpg
http://media.trb.com/media/photo/2012-10/72816511.jpg
http://scontent.cdninstagram.com/hphotos-xaf1/t51.2885-15/e15/11049427_1551610231784195_168764002_n.jpg
http://medias.gresse-en-vercors.fr/images/thumbnails/630x1500/dyn/illustrations/article/201012/A15352r.JPG
http://www.samoyedclubofsa.com/SDRcw1.jpg
To świetne psy dla aktywnych osób.

89 Ostatnio edytowany przez femte (2015-05-08 21:56:12)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

O tej glowie to bylo do Malpy. Dawniej westy sie trymowalo, ale teraz jest preferowany obfity wlos, ktory sie strzyze. Mam skonczony kurs groomerski u jednego z najlepszych groomerow w Polsce - byl wielokrotnym reprezentantem na Mistrzowstwach swiata.
Siostry tesc byl sedzia miedzynarodowym, jednym z tworcow polskiej kynologii, czlonkiem Zarzadu Glownego, specjalista od terierow
(ale uprawnienia na wszystkie rasy). Co prawda przygotowywal psy tylko znajomym i nigdy nie bral pieniedzy.
Pisze o dwoch osobach - groomerstwa uczylam sie juz po smierci tescia siostry.
Ale nigdy nie mialam do tego serca, podobnie jak do wystaw. To takie robienie idioty z psa.
Ciagnie mnie do wyscigow, choc wiem ile zla wiaze sie z wyscigami komercyjnymi. Mam niedaleko tor, zeby chciaz pipecika...
Niedlugo Mecik konczy osiem lat i ma 1 gotcha day - pojedziemy na trening, niech sobi przypomni dawne czasy.
Sliczne te samojedy. Czy weisz, ze Amundsen mial psy z Syberi gdy zdobywal biegun? Mialy opinie wytrzymalszych niz amerykanskie.

90

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Cslady, to zdjęcia Waszych psów, nie z netu? Jak słodko wyglądają smile Wspaniale, że lubią aktywności, mogą Wam towarzyszyć. A jak Twój facet nie odczuwa przy nich alergii, to tym bardziej świetnie smile

91

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
truskaweczka19 napisał/a:

Cslady, to zdjęcia Waszych psów, nie z netu? Jak słodko wyglądają smile Wspaniale, że lubią aktywności, mogą Wam towarzyszyć. A jak Twój facet nie odczuwa przy nich alergii, to tym bardziej świetnie smile

Z netu. smile Pokazałam, by nie było, że jestem jakimś dziwakiem, bo pełno właścicieli samoyedów zabiera je na narty, na rower, pływając kajakiem, pontonem itp. big_smile One lubią dużo aktywności, nie są dla leniwych ludzi. Zresztą ja się odważyłam na wciągnięcie psa w takie aktywności, gdy widziałam na forum miłośników samoyedów, że ludzie tak robią.

92

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Oj czemu od razu za dziwaka, mój pies lubi tańczyć razem ze mną big_smile więc jak nam się nudzi to puszczam disco z lat 70 i się wygłupiamy, ona ma z tego mnóstwo radochy ja zresztą też.

93 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-05-09 00:11:33)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

A ja mam jamnika,który biega przy nartach.Zainspirował mnie ostatnio facet,którego spotkałam z jamnikiem długowłosym pod Lomnickim Sedlem.
Oczywiście,za pierwszym razem poczekałam,aż ruch się zmniejszy. Na tej górze nie jeżdżą ofiery co nie potrafią się zatrzymać-jestem pod wrażeniem jak bezpiecznie jeżdżą tam narciarze.
Psu się podobało więc będzie regularnie zabierany.Oczywiście jest jedna wada: nie możemy sobie freeride'a pouprawiać bo jamnik się utopi w śniegu:)

Co do samoyedów: mam znajomych z takimi dwoma pieskami.Mnie przeraża to,że są z grupy ras pierwotnych i nie podlegają próbom pracy-tak przynajmniej o nich piszą.
Znajomi nie radzą sobie by nauczyć  te psiaki przychodzenia na komendę. Jak obserwuję ich psy to mam wrażenie,że im człowiek za bardzo potrzebny nie jest dlatego z zaskoczeniem przeczytałam o Twych psach Cslady.

Kleoma-długo zastanawiałam się nad tym jak zrobić by jamnika na narty zabierać.Jakoś plecak czy koszyk nie wchodził w grę.Muszę mieć wolne ręce bo jeżdżę z kijkami.Plecak niebezpieczny- bo można się wywalić na plecy i niewygodny dla psa-bo lubię jeździć dynamicznie.
Ostatnio widziałam chłopaka na snowboardzie z cavalierem na  rękach:)

94

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
gojka102 napisał/a:

Co do samoyedów: mam znajomych z takimi dwoma pieskami.Mnie przeraża to,że są z grupy ras pierwotnych i nie podlegają próbom pracy-tak przynajmniej o nich piszą.
Znajomi nie radzą sobie by nauczyć  te psiaki przychodzenia na komendę. Jak obserwuję ich psy to mam wrażenie,że im człowiek za bardzo potrzebny nie jest dlatego z zaskoczeniem przeczytałam o Twych psach Cslady.

Hmm a w jakim sensie człowiek nie jest im potrzebny? Samoyedy na pewno są uparte i trzeba dużo cierpliwości i konsekwencji, by je czegoś nauczyć. Często też kalkulują czy im się opłaca coś robić. Z tym przychodzeniem na komendę były dość niesforne, ponieważ miały tendencję do uciekania i nie słuchania, ale nie odpuszczałam w tej kwestii, bo dla mnie to ważne, żeby mnie słuchały w takich sprawach dla ich własnego bezpieczeństwa. Różne mogą być sytuacje. Czytałam dużo postów właścicieli samoyedów z różnych stron świata (grupa na FB) i rzeczywiście piszą, że one są uparte, ale niewiele osób miało jakieś bardzo duże problemy, by nauczyć te psy posłuszeństwa, więc też nie jestem wyjątkiem w tym względzie.

95 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-09 00:50:52)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Wiecie w każdej rasie można trafić na psa który odbiega od wzorca zachowania, nie można się z góry nastawiać że mopsik będzie łagodny a samoyed hardy, bo może wyjść zupełnie na odwrót wink Mój pies jest jak kot, co zauważyli już wszyscy z mojego otoczenia, wchodzi na półki, łazi po oparciach foteli, przeskakuje z fotela na fotel, bawi się np tak jak kot kłębuszkiem smile

Ma jednak cechy typowe dla rasy, stworzenia mniejsze od siebie traktuje jak obiad (pies myśliwski). A z kolei pies tej samej rasy który jest u moich rodziców uwielbia wszystkie zwierzątka i chce się z nimi bawić. Z kolei mój pies traktuje koty jak psy, chce się bawić.

Podobnie jest też np z pająkami, teoretycznie łagodny gatunek a pająk może okazać się wredny i chętny do kąsania tak samo jak gatunek uznany za agresywny może być spokojny. Przykładem na to może być już moja świętej pamięci Poecilotheria regalis, ogromna samica, była bardzo spokojna i chętnie współpracowała mimo że pająki z rodzaju Poecilotheria są szybkie, agresywne i silnie jadowite. Ich jad co prawda nie jest śmiertelny (teoretycznie ponieważ dziecko lub małe zwierze zabije bez trudu) to bardzo przykry w skutkach, trudności oddechowe, tachykardia, paraliż w miejscu ukąszenia, objawy mogą trwać miesiącami (jak np drżenie mięśni). Pająk jednak piękny

Ten tu na zdjęciu Poecilotheria metallica jest w indiach objęta kultem, na wolności pająk bardzo rzadki objęty ochroną, w hodowlach również rzadko spotykany i kosztowny dorosła samica to 700- 1000 zł.

http://i.kinja-img.com/gawker-media/image/upload/s--ycfXBaGb--/18nv0jgav3fa2jpg.jpg

Wiem że jak ktoś się boi to pewnie powie że jest obrzydliwa, ale moim zdaniem jest cudna smile

Moje Poecilotherie były raczej dość spokojne, prócz jednej Poecilotheria fasciata. szybka, agresywna, ukąsiła raz Mojego.

Uznaje się że pająki są dość prymitywne i nie przyzwyczajają się do człowieka, jednak z jakiegoś powodu zdarza się że pająk inaczej reaguje na ludzi których zna (takie moje obserwacje)

Prócz psa i pająków mam też papużkę falistą, niestety jak na razie nie udało mi się jej w pełni oswoić, daje się głaskać, można ją wypuścić z klatki, ale nie siada na człowieku ani nie gada, już raczej się nie nauczy.

96

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
cslady napisał/a:

Małpo69, ja jednak muszę wierzyć, że przeważają ci dobrzy ludzie. Na wsiach na pewno jest większa znieczulica, bo tam często traktują zwierzęta przedmiotowo. Chociaż w mieście niby o nie dbają, ale z drugiej strony nie sprzątają po psach, więc to taka odpowiedzialność wybiórcza.

Najgorsi są ci tzw. normalni ludzie, którzy z pozoru wyglądają na zupełnie przeciętnych, a potem okazuje się, że są zdolni do zostawienia psa przywiązanego w lesie. Z jednej strony miałabym ochotę robić straszne rzeczy znęcającym się zwyrodnialcom, a z drugiej strony jest mi ich szkoda. Trzeba mieć naprawdę coś nie tak z głową, psychiką i jakieś problemy ze sobą, żeby bić zwierzęta. A one mogą dać mnóstwo radości, jeśli im się na to pozwoli.

To, że znęcanie się nad zwierzętami jest okropne, to oczywiste, więc nawet się nie będę rozwodzić. Natomiast co do wsi, to zauważyłam coś innego. Nie przedmiotowe traktowanie, tylko podchodzenie do tego na zasadzie "zawsze tak było/wszyscy tak robią". Jeden z moich współlokatorów na przykład jest ze wsi, mają kilka kotów i psa. On bardzo lubi zwierzęta, mojemu kotu niby dokucza, ale raz mu się przypadkiem wyrwało, że go kocha, wszystko okej. Tylko że różni nas podejście - ja wszystkie szczepienia, odrobaczanie, każdy drobiazg - do weterynarza marsz. Karmy - tylko dobre, żadne "marketowe", z żywności ludzkiej ;p też wiem, co mogę mu dać, czego nie. A dla niego to trochę jak fanaberie i to, że mam bzika na punkcie kota. No cóż, MAM, ale raczej nie tym się to objawia. U niego koty dostają to, co akurat ma się ochotę im dać, na wsi to sobie upolują często coś, bo opowiadał, ale też dostają od nich - co tam akurat do głowy przyjdzie. Do weterynarza - wcale, tzn. jak chore, jak coś się dzieje, to jak najbardziej, ale żeby np. nie wiem, odrobaczyć? A gdzie tam! No bo przecież "zawsze tak było", przecież "żyją i mają się dobrze" i takie tam frazesy. Tutaj oczywiście respektuje moje zasady co do żywienia kota, jak ma fantazję go dokarmić, to wie, czy może, a za co dostanie w łeb, ale dalej nie jest przekonany. tongue

97

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Małpa69 napisał/a:

Wiem że jak ktoś się boi to pewnie powie że jest obrzydliwa, ale moim zdaniem jest cudna smile

Ja ogólnie nie jestem fanką pająków, ale uważam, że faktycznie jest piękna.

98

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

A tak tu masz rację, tylko niestety wiele kotów na wsiach jest zarobaczone, zapchlone, chore i to dla niektórych jest "normalka".

99

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

boję się pająków, ale potrafię docenić ich piękno i charakter. Tak, uważam, ze zwierzęta mają swoje charaktery. Ten "pajączek"  jest cudny w moim ulubionym kolorze,cud, miód i orzeszki, ale jakbym go zobaczyła na żywo pewnie bym wpadła w panikę. big_smile

Co do tematu, uważam, ze kolejne badania są idiotyczne, a wiadomo, ze cały tego typu dział musi sie opierać na wnikliwych badaniach. Nie można być dobrym dla zwierząt i jednocześnie poddawać ich obserwacji w sytuacjach dla nich nie naturalnych. Boję się, ze tego typu dział nauki minie się z założeniem. Ludzie będą chcieli bardziej poznać zwrzęta, żeby je rozumieć i im pomagać, ale uprzednio skrzywdzą tysiące, albo i miliony zwierzaków podczas eksperymentów/ obserwacji i wprowadzania zwierzaków w sytuacje stresowe.

100 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-09 01:00:09)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Cslady jeśli się ich boisz pooglądaj sobie to, te są tak słodkie i śmieszne...

Jeden z gatunków jest... roślinożerny wink

Niektóre są też w Polsce jak np ten:

http://www.poznajtatry.pl/thumb/phpThumb.php?src=../images/skakun_arlekinowy2_1.jpg&h=&w=&f=jpg u mnie w lato chodzą po bloku. Pająki te w przeciwieństwie do innych pająków widzą w kolorze i polują aktywnie, poruszają się trochę jak roboty i świetnie skaczą, stąd nazwa- skakuny

http://www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR11/C2850/2865-QZE08186-QEQ04081-jumping-spider.jpg

Daj znać jak obejrzysz filmik ciekawa jestem reakcji smile

Nirvanka chodź sama miałam Poecilotherie w tym też tą niebieską, karmiłam je, sprzątałam u nich to zawsze czułam przed nimi respekt

PS wczoraj jak byłam na spacerze nad rzeką to wlazłam w pajęczynę, a w domu jak robiłam kanapki to z czoła zaczął mi zwisać pająk big_smile

101

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

te oczaste żyją w Polsce? o masakro, ale szczerze przyznaję, to są moje ulubione, mają takie zagubione mordki wink Aczkolwiek nie chciałabym ich spotkać

102 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-05-09 01:09:43)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Hehe, rzeczywiście zabawne są te pająki. Ja się raczej nie boję pająków, bo nie wpadam w panikę na ich widok i gdybym musiała wciąć na ręce, to bym wzięła. Budzą moją sympatię, ale gdy patrzę na nie z daleka. Nie wiem, jakoś nie czuję potrzeby zaprzyjaźniania się, ale też nie reaguję strachem na ich widok.

Zawsze chciałam mieć fretkę, a najlepiej 2 fretki. Ale naoglądałam się i nasłuchałam jaki to niszczycielski żywioł. big_smile A najlepiej jeszcze pawie. Alpaki to już w ogóle mi się marzą, ale musiałabym mieć jakieś ranczo, żeby mieć gdzie trzymać te zwierzaki. Alpaki są takie słodkie.
http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/020/785/20785373_800.0.jpg/alpaka.jpg
Zawsze bawiło mnie porównanie tego aktora do alpaki, bo faktycznie jest podobny:
http://i.imgur.com/S0xRT.jpg

103 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-09 01:22:59)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Haha tak. Jeśli chodzi o gryzonie to miałam chomiczka, królika, koszatniczki i myszoskoczka. Koszatniczki są komiczne wydają śmieszne dźwięki. Miałam też przez pewien czas jeża, nie przeżyłby zimy więc się nim opiekowałam, oswoił się, przychodził żeby go głaskać, jadł z ręki. Miałam na rękach młode bociany które wypadły z gniazda...

No co tu dużo gadać uwielbiam zwierzęta i od zawsze się nimi fascynowałam.

Tak Nirvanko niektóre z nich żyją  Polsce, jest wiele gatunków na niemal całym świecie smile

Ja bym chciała mieć dom w lesie, nad jeziorem i właśnie zwierzątek nieco więcej smile tylko żeby w tym domku w lesie był jeszcze internet 50 mega big_smile hahah

104

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Ja mam taki dom. Lasice na strychu, lisy karmione resztkami po psie, wlasna para kosow, piecuszki (przesliczne, glosy maja jak dzwoneczki)
Ale nie mozna nic zostawic, jedzenia na ogrodowym stole, psiej miski z zarciem do wystygniecia. Zaraz zezarte.

105

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Kolezanka mieszkała blisko lasu i lisy kradły dzieciom zabawki big_smile

106 Ostatnio edytowany przez arcymiś (2015-05-09 02:52:32)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Zwyczajna wrona - nikt jej nie tresował

Trzyminutowy filmik przedstawia 6 eksperymentów.
Wszystkie sprawdzają stopień zrozumienia przez wronę prawa Pascala.To ,że zwierzę jest świadome ,że takie prawo istnieje już jest zaskoczeniem.
W każdej próbie wrona ma do wyboru dwie opcje.Jej celem jest dostanie się do przysmaku.Tylko jedna z opcji prowadzi do sukcesu.
Zobaczcie jak sobie , radzi i co ciekawe jak szybko uczy się na błędach.
Eksperyment  1 - woda kontra piasek , film pokazuje pierwszą próbę
Eksperyment 2 - ciężkie i lekkie przedmioty, pokazana jest próba 5
Eksperyment  3 - przedmioty wypełnione i puste , pokazana próba 6
Eksperyment 4 - naczynie szerokie i wąskie , próba 7
Eksperyment 5 - wysoki i niski poziom wody , próba 7
Zwróćcie uwagę ,że w tym eksperymencie wyższy poziom wody był w naczyniu szerszym.Wrona w eksperymencie poprzednim przy identycznym poziomie wody zrozumiała ,że musi wrzucać przedmioty do naczynia węższego.W tym eksperymencie musiała ocenić czy wrzucać tam gdzie naczynie jest szersze , ale za to poziom wody jest wyższy czy wybrać opcję przeciwną.
Eksperyment 6 - naczynia połączone , próba 5

Ciekawe jaka jest bariera kognitywna , której wrony nie potrafią pokonać.I na ile można tą barierę przesunąć wybierając w kolejnych pokoleniach do rozrodu osobniki ,które najlepiej sobie radzą z tego typu testami.Taka zabawa w ewolucję.

Nie pamiętam już gdzie , ale czytałem pracę z biologii ewolucyjnej ,  której autor sformułował tezę ,że to co tak naprawdę odróżnia ludzi od zwierząt to dążenie do współpracy w grupie i umiejętność efektywnego gromadzenia wiedzy i przekazywania jej kolejnym pokoleniom.

Niestety chrześcijaństwo odcisnęło piętno w naszym kręgu kulturowym na relacjach człowieka ze zwierzętami.Zwierzę jest podmiotem i ma służyć zaspokajaniu potrzeb człowieka.Moim zdaniem znacznie bardziej dojrzałe są religie wschodu , które traktują każde życie
jako wartość , bez względu na jego formę.

Mój pies rozróżnia dzwonki w komórce każdego z domowników.Gdy jakiś telefon zadzwoni biegnie do właściciela i szczeka idąc w kierunku miejsca , gdzie telefon leży.Nie przestanie drzeć paszczy dopóki nie podejdzie się do telefonu
Opcja szczególnie użyteczna podczas odkurzania smile , albo gdy się zapomni gdzie jest telefon , a opcja dzwonka to wyciszony.
Wystarczy zadzwonić.

107

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
femte napisał/a:

Ja mam taki dom. Lasice na strychu, lisy karmione resztkami po psie, wlasna para kosow, piecuszki (przesliczne, glosy maja jak dzwoneczki)
Ale nie mozna nic zostawic, jedzenia na ogrodowym stole, psiej miski z zarciem do wystygniecia. Zaraz zezarte.

Zazdroszczę zwłaszcza lisów. Bardzo je lubię, ale lisy chyba mają w Polsce złą sławę (roznoszą choroby, kradną kury itp.). Oglądałam udomowione lisy na YT i są świetne. A Wasze dają się głaskać, czy nie próbujecie i ograniczacie się do dokarmiania?

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Małpa69 napisał/a:

Haha tak. Jeśli chodzi o gryzonie to miałam chomiczka, królika, koszatniczki i myszoskoczka. Koszatniczki są komiczne wydają śmieszne dźwięki. Miałam też przez pewien czas jeża, nie przeżyłby zimy więc się nim opiekowałam, oswoił się, przychodził żeby go głaskać, jadł z ręki. Miałam na rękach młode bociany które wypadły z gniazda...

No co tu dużo gadać uwielbiam zwierzęta i od zawsze się nimi fascynowałam.

Tak Nirvanko niektóre z nich żyją  Polsce, jest wiele gatunków na niemal całym świecie smile

Ja bym chciała mieć dom w lesie, nad jeziorem i właśnie zwierzątek nieco więcej smile tylko żeby w tym domku w lesie był jeszcze internet 50 mega big_smile hahah

Wybacz Małpo, zapewne nie powinienem się wtrącać smile Z systematycznego punktu widzenia, króliki nie należą do rzędu gryzoni (Rodentia).
Animal studies stanowią ciekawą inicjatywę badawczą. Pod warunkiem zachowania odpowiednich moralnych norm postępowania ze zwierzakami.

109 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-09 12:44:10)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Haha tak. Jeśli chodzi o gryzonie to miałam chomiczka, królika, koszatniczki i myszoskoczka. Koszatniczki są komiczne wydają śmieszne dźwięki. Miałam też przez pewien czas jeża, nie przeżyłby zimy więc się nim opiekowałam, oswoił się, przychodził żeby go głaskać, jadł z ręki. Miałam na rękach młode bociany które wypadły z gniazda...

No co tu dużo gadać uwielbiam zwierzęta i od zawsze się nimi fascynowałam.

Tak Nirvanko niektóre z nich żyją  Polsce, jest wiele gatunków na niemal całym świecie smile

Ja bym chciała mieć dom w lesie, nad jeziorem i właśnie zwierzątek nieco więcej smile tylko żeby w tym domku w lesie był jeszcze internet 50 mega big_smile hahah

Wybacz Małpo, zapewne nie powinienem się wtrącać smile Z systematycznego punktu widzenia, króliki nie należą do rzędu gryzoni (Rodentia).
Animal studies stanowią ciekawą inicjatywę badawczą. Pod warunkiem zachowania odpowiednich moralnych norm postępowania ze zwierzakami.

Wiem wiem, bardziej chodziło mi ogółem o stworzonka małe puchate i urocze wink W końcu nie każdy z nas tutaj ma wiedzę biologiczną więc nie dręczę innych systematyką big_smile BTW w formie ciekawostki kiedyś króliki i zające były włączone do gryzoni, teraz już jednak do nich nie należą.

Mój pies lubi oglądać animal planet, co oznacza że psy widzą co jest w telewizji, bo nawet kiedy nie ma dźwięku, mój pies reaguje gdy w telewizji pojawi się inny pies.

110

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Małpa69 napisał/a:

Mój pies lubi oglądać animal planet, co oznacza że psy widzą co jest w telewizji, bo nawet kiedy nie ma dźwięku, mój pies reaguje gdy w telewizji pojawi się inny pies.

Moje lubią przeglądać się w lustrze i zawsze zastanawiałam się czy są świadome, że to one, czy też widzą tam innego psa. Ale gdzieś wyczytałam, że psy chyba nie mają takiej świadomości, że to ich odbicie.

111

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Nie mają wrodzonej świadomości i szczeniakom zdarza się myśleć że to inny pies, ale potem pies już wie że to odbicie.

112

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Małpa69 napisał/a:

Nie mają wrodzonej świadomości i szczeniakom zdarza się myśleć że to inny pies, ale potem pies już wie że to odbicie.

Kot moich rodziców jest dziwny, bo mają szafę z lustrem na całej powierzchni i kot ciągle kładzie się przed tą szafą i patrzy na siebie. Niezły z niego narcyz. big_smile

113

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Lisy sa niewidoczne, jak byl snieg to byly slady. Kradna gumowe klapki i psie pilki. Czasem jak w nocy mam otwarte drzwi na ogrod to suka goni je z wielkim jazgotem.  Raz lis rzucil klapka na srodkú ogrodu.
Normalnie zwierzyne goni cicho. Ale co do lisow nie moze sie zdecydowac czy to pies czy zwierzyna.
Oczywiscie nie goni niczego luzem, po prostu startuje na kota czy sarne w lesie. Ale miedzy domami gdzie sa koty i w lesie gdzie sa sarny chodzi na smyczy.
By zastosowany wobec niej tzw, blooding - glodzi sie psy, potem im rzuca krolika, potem przywiazuje krolika do wysiegnika maszyny.
Wiec dostalam ja z ostrzezeniem ze jest niebezpieczna dla malych stworzen, z psami wlacznie. Co do psow to chodzilam z grupka ludzi, z psami ronych rozmiarow, przekonala sie ze to tez psy. A greje nigdy nie atakuja psow czy ludzi.
Mam 150m do morza, teraz jest mase labedzi. Sa juz od zimy, tez mlode, jeszcze bezowo- szare. Lisy czasem zabijaja takiego mlodzika. Sa czaple, gesi, rozne gatunki kaczek. Foki nigdy zywej nie widzialam, ale zdarzaja sie martwe, wyrzucone na brzeg.

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Małpa69 napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Haha tak. Jeśli chodzi o gryzonie to miałam chomiczka, królika, koszatniczki i myszoskoczka. Koszatniczki są komiczne wydają śmieszne dźwięki. Miałam też przez pewien czas jeża, nie przeżyłby zimy więc się nim opiekowałam, oswoił się, przychodził żeby go głaskać, jadł z ręki. Miałam na rękach młode bociany które wypadły z gniazda...

No co tu dużo gadać uwielbiam zwierzęta i od zawsze się nimi fascynowałam.

Tak Nirvanko niektóre z nich żyją  Polsce, jest wiele gatunków na niemal całym świecie smile

Ja bym chciała mieć dom w lesie, nad jeziorem i właśnie zwierzątek nieco więcej smile tylko żeby w tym domku w lesie był jeszcze internet 50 mega big_smile hahah

Wybacz Małpo, zapewne nie powinienem się wtrącać smile Z systematycznego punktu widzenia, króliki nie należą do rzędu gryzoni (Rodentia).
Animal studies stanowią ciekawą inicjatywę badawczą. Pod warunkiem zachowania odpowiednich moralnych norm postępowania ze zwierzakami.

Wiem wiem, bardziej chodziło mi ogółem o stworzonka małe puchate i urocze wink W końcu nie każdy z nas tutaj ma wiedzę biologiczną więc nie dręczę innych systematyką big_smile BTW w formie ciekawostki kiedyś króliki i zające były włączone do gryzoni, teraz już jednak do nich nie należą.

Mój pies lubi oglądać animal planet, co oznacza że psy widzą co jest w telewizji, bo nawet kiedy nie ma dźwięku, mój pies reaguje gdy w telewizji pojawi się inny pies.

W USA powstały kanały telewizyjne dla psów i kotów smile Ciekawe co w nich leci?

115

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

W USA powstały kanały telewizyjne dla psów i kotów smile Ciekawe co w nich leci?

Teraz takie kanały się rozpowszechniły. W Europie też już są. Popularnością najbardziej cieszy się telewizja dla psów, ponieważ to psom zwykle się nudzi, gdy właścicieli nie ma w domu. Obraz i dźwięk są specjalnie dostosowane, by psy lepiej go widziały i by dźwięk był dla nich przyjemny. Często są to jakieś animacje. Grunt, by wszystko było tak dopasowane, żeby pies był spokojny i zrelaksowany.

Podobają mi się też gry na tabletach dla psów i kotów. Dla kotów chyba jest więcej gier, ale mam kilka gier dla psów i moje je lubią.

116

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

A nie słyszałam o tym, ale moja lubi oglądać, niestety mieliśmy 2 animal planet jeden zwykły drugi HD a ostatnio ten zwykły gdzieś zniknął, a leciały na nich różne programy. Ogólnie moja lubi oglądać słodkie dzieciństwo i policję dla zwierząt big_smile

117 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-10 02:37:25)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Ja wiem czy to dziwne? Niektórzy co bardziej nawiedzeni (np. niektórzy weganie) uważają że nawet rośliny są wrażliwe na ludzkie emocje lol za to przypisywanie zwierzętom wyższych czynności mózgu podobnych do ludzkich jest lekką przesadą. Żeby nie było - bardzo lubię zwierzaki smile

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
piroman1981 napisał/a:

Ja wiem czy to dziwne? Niektórzy co bardziej nawiedzeni (np. niektórzy weganie) uważają że nawet rośliny są wrażliwe na ludzkie emocje lol za to przypisywanie zwierzętom wyższych czynności mózgu podobnych do ludzkich jest lekką przesadą. Żeby nie było - bardzo lubię zwierzaki smile

Udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że zwierzaki kochają, tęsknią, smucą się, rozpaczają, nienawidzą, cieszą itd.

119

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
piroman1981 napisał/a:

Ja wiem czy to dziwne? Niektórzy co bardziej nawiedzeni (np. niektórzy weganie) uważają że nawet rośliny są wrażliwe na ludzkie emocje lol za to przypisywanie zwierzętom wyższych czynności mózgu podobnych do ludzkich jest lekką przesadą. Żeby nie było - bardzo lubię zwierzaki smile

Rzeczywiście, słyszałam takie rzeczy o roślinach. Ale za kilka lat może okazać się ponad wszelką wątpliwość, że one faktycznie są wrażliwe na ludzkie emocje, chociaż teraz wydaje nam się to śmieszne i dziwne. Przecież o zwierzętach kiedyś myślano, że nie są zdolne czuć bólu. I taka myśl też wtedy wydawała się śmieszna i dziwna.

120

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
cslady napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Co do samoyedów: mam znajomych z takimi dwoma pieskami.Mnie przeraża to,że są z grupy ras pierwotnych i nie podlegają próbom pracy-tak przynajmniej o nich piszą.
Znajomi nie radzą sobie by nauczyć  te psiaki przychodzenia na komendę. Jak obserwuję ich psy to mam wrażenie,że im człowiek za bardzo potrzebny nie jest dlatego z zaskoczeniem przeczytałam o Twych psach Cslady.

Hmm a w jakim sensie człowiek nie jest im potrzebny? Samoyedy na pewno są uparte i trzeba dużo cierpliwości i konsekwencji, by je czegoś nauczyć. Często też kalkulują czy im się opłaca coś robić. Z tym przychodzeniem na komendę były dość niesforne, ponieważ miały tendencję do uciekania i nie słuchania, ale nie odpuszczałam w tej kwestii, bo dla mnie to ważne, żeby mnie słuchały w takich sprawach dla ich własnego bezpieczeństwa. Różne mogą być sytuacje. Czytałam dużo postów właścicieli samoyedów z różnych stron świata (grupa na FB) i rzeczywiście piszą, że one są uparte, ale niewiele osób miało jakieś bardzo duże problemy, by nauczyć te psy posłuszeństwa, więc też nie jestem wyjątkiem w tym względzie.

Cslady-w tym sensie,że jak są w grupie to mam wrażenie,że ich wszystkie socjalne potrzeby są zaspokojone.Nie bardzo dają się głaskać,uciekają bo je to nudzi i mają taki,no, słaby kontakt z właścicielami.Podobnie z ludźmi przychodzącymi-zero reakcji.Jakiejkolwiek smile
Na pewno nie są to psy wpatrzone w człowieka i chcące zrobić wszystko by swego człowieka zadowolić smile

121

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Małpa69 napisał/a:

Nie mają wrodzonej świadomości i szczeniakom zdarza się myśleć że to inny pies, ale potem pies już wie że to odbicie.

Wydaje mi się,że tego można psa nauczyć. Niestety-nie każdego i nie wiem co ma na to wpływ.Miałam sznaucera,który do końca swoich dni darł mordeczkę i próbował atakować jak widział swoje odbicie.
Moja jamnica jako maluch szczekała do lustra a teraz siada przed lustrem,przegląda się,oblizuje,liże łapy i mam wrażenie,że generalnie sprawdza jak wygląda:)

122

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
gojka102 napisał/a:

Cslady-w tym sensie,że jak są w grupie to mam wrażenie,że ich wszystkie socjalne potrzeby są zaspokojone.Nie bardzo dają się głaskać,uciekają bo je to nudzi i mają taki,no, słaby kontakt z właścicielami.Podobnie z ludźmi przychodzącymi-zero reakcji.Jakiejkolwiek smile
Na pewno nie są to psy wpatrzone w człowieka i chcące zrobić wszystko by swego człowieka zadowolić smile

Może proces socjalizacji nie przebiegł w prawidłowy sposób, np. ludzie poświęcali im wtedy mało uwagi? Psy moich rodziców (kundelki) mają właśnie tak jak opisujesz. Urodziły się 2, więc od małego spędzały czas głównie ze sobą i teraz tak im zostało, że szybko nudzą się człowiekiem, wolą własne towarzystwo. Na pewno to nie jest cechą charakterystyczną samoyedów, wprost przeciwnie.

Zanim się na nie zdecydowałam, to dużo o nich czytałam i brałam pod uwagę, że mogą sprawiać problem, gdy są pozostawione same sobie. Na forum ludzie wręcz pisali, że to nie są psy, które można zostawić na 8 h w mieszkaniu, bo za bardzo potrzebują ludzi. Moje psy są bardzo wpatrzone w człowieka. Nie tylko we właścicieli, ale we wszystkich, którzy nas odwiedzają. Lubią uwagę, gdy na spacerze podchodzą do nas obcy ludzie i chcą je głaskać. Uwielbiają dzieci i są bardzo cierpliwe wobec nich. Podobne zachowania przejawiają samoyedy właścicieli, z którymi mam regularny kontakt. Kiedy odwiedzamy naszego hodowcę, to wszystkie ich samoyedy (a mają ok. 10) momentalnie do nas przybiegają i domagają się uwagi. Co oczywiście nie oznacza, że nie lubią własnego towarzystwa, bo lubią bardzo. smile Sądzę, że potrzebują go tak samo jak człowieka. Na pewno nie radziłabym kupować samoyeda, jeśli uważa się, że on zajmie się sam sobą. Oczywiście psy w obrębie tej rasy mają zróżnicowane charaktery, sporo zależy też od wychowania. Nie da się przewidzieć, czy nasz samoyed na pewno będzie towarzyski, różnie bywa. Ale zapewniam, że nietowarzyskość to nie jest cecha samoyedów jako rasy, tylko w grę wchodzą tu jakieś indywidualne uwarunkowania. smile

123 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-17 18:30:58)

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Nie doczytałem wszystkiego - poprawka:

Czy ludzie mają prawo, by traktować zwierzę jako swoją własność i robić z nim wszystko, co uznają za słuszne? Czy jesteśmy lepsi od zwierząt?

Im wyżej rozwinięty organizm tym większe ma potrzeby i tym więcej wymagań powinno się spełnić. Ryby i skorpiony w akwarium starczy nakarmić i czasem wyczyścić im akwarium. Mając kota czy psa (a szczególnie psa) już masz zwierzaka który się przywiązuje i jest w sporym stopniu zależny i od tego jak go wykarmisz i od tego jak go wychowasz, od tego jak Twoje nastroje i zachowanie zwierzaka wpłyną na relacje z nim.
Potępiam do kwadratu złe traktowanie zwierząt. A co do ludzi.... zależy kogo. Są tacy których jestem pewien że zastrzeliłbym z zimną krwią gdybym mógł, ale to oni sobie na to zapracowali. Ale ludzie mają możliwość żeby to zmienić, mają lepiej rozwinięte mózgi mają świadomość i poczucie konsekwencji tego co robią. To głównie kwestia ich woli
Zwierzęta tego nie mają, jak ktoś źle wychowa psa to będzie agresywny i ciężko będzie potem to odwrócić - o ile wogóle będzie to możliwe.

124

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Ciekawe czy jeśli pies zobaczy na zdjęciu lub za szybą gdzie nie czuć zapachu innego psa to czy wie jakiej on jest płci.

125

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Chciałabym też wiedzieć czy mój pies ma jakieś marzenia.

126

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
cslady napisał/a:

Dość popularne jest stanowisko, że jeśli źle traktujemy zwierzęta, to nie mielibyśmy skrupułów, by źle potraktować człowieka.

Tu akurat wystarczy poczytać życiorysy słynnych seryjnych morderców. Wielu z nich zaczynało od torturowania i zabijania zwierząt. Zabijanie zwierząt otępia wrażliwość na cierpienie ogólnie, więc potem nie ma problemu, by zabić człowieka.

cslady napisał/a:

Ugrupowania katolickie widzą w animal studies samo zło, zagrożenie i bluźnierstwo. .
Jaki jest Wasz stosunek do zwierząt? Czy ludzie mają prawo, by traktować zwierzę jako swoją własność i robić z nim wszystko, co uznają za słuszne??

Dla nich zło to wszystko, co nie jest kościołem - Harry Potter, Zmierzch, Hello Kitty itp. Kościoła osobiście nie biorę serio.

Ludzie powinni traktować zwierzęta z szacunkiem, bo to istoty, które żyją i czują, które nam pomagają w pracy (jak psy, konie) i za to należy im się opieka. Nawet zwierzęta hodowlane powinny być traktowane z szacunkiem, bo przez swoją śmierć dostarczają nam pożywienia.

127

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?
Kleoma napisał/a:

Ciekawe czy jeśli pies zobaczy na zdjęciu lub za szybą gdzie nie czuć zapachu innego psa to czy wie jakiej on jest płci.

Tego to nie wiem tongue Ale moj pies generalnie nie rozroznia (chyba jest za maly- 1, 5 roku). Pokaz mu natomiast listonosza za szyba, to sie dowiesz jaki dobry jest psi wzrok big_smile

128

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Mój pies ma rok i 4 miesiące. I doskonale rozróżnia już z daleka suczki i psy.
Na widok suczki jakby "podkręca wąsa", łagodnieje, staje się jeszcze radośniejszy, trochę skrępowany też. A gdy to pies to groźnie warczy.

129

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Mój na nic ani na nikogo nie warczy smile Szczeka na listonosza i na ludzi, którzy sprzątają talerze ze stołu w pubie, co jest czasem niezręczne, bo ciężko tłumaczyć ludziom, że ta 60kg bestia wcale nie jest agresywana, a tylko informuje nas, że intruz (czytaj listonosz) pod dom przychodzi, albo, że jedzenie zabierają.

Bawi sie z innymi psami bez żadnej różnicy na płeć, wiek czy rozmiar. Pod warunkiem,że chcą się z nim ganiać czy boksować, on nie ma innych priorytetów. A nawet jak nie chcą, to jeszcze nie widziałam,żeby się na jakiegoś najerzył- kilka razy w odpowiedzi na warczenie innego psa, on po prostu był tylko zdziwiony. Może to jeszcze jego wiek, bo duże rasy wolniej się rozwijają, a może to po prostu jego natura wink

130

Odp: Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Mój to średniej wielkości kundelek, waży 15 kg. Tym warczeniem to nadrabia braki w posturze i wadze widocznie.

Posty [ 66 do 130 z 150 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Animal studies - kolejna szatańska ideologia czy potrzeba zmian?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024