seba1 napisał/a:BRAWO truskaweczka
przedstawiłem to tak że przyznałaś mi poprostu racje oto mi chodziło
A niektóre tu dziewczyny niemogą popatrzeć prawdzie w oczy.
Tak, rozumiem, że biologia może sprawiać, że ochota u facetów może być czasem większa, jednak też myślę tak jak Martainn, że mimo wszystko wiele zależy od różnych czynników. Naprawdę piszesz tak jakbyś miał do nas kobiet pretensje czy może mi się wydaje? Piszesz naprawdę jakbyś nie dostrzegał, że mimo wszystko potrzeba jedzenia i seksu to co innego. Bez jedzenia umrzesz, bez seksu nie, więc trochę wręcz niedelikatne porównywać te potrzeby, bo to tak jakby ktoś Ci powiedział: "Nie jadłem wiele dni, byłem bliski śmierci", a Ty mu na to: "Ja też miałam okropną sytuację, wiele czasu nie miałem seksu". Nie widzisz, że to co innego? Niemniej rozumiem, że popęd u faceta może być większy z powodów biologicznych, widzisz nie oznacza to jednak, że trzeba sypiać z byle kim. Faceci też nie zawsze chodzą z pierwszą lepszą do łóżka. Może mniej facetów potrzebuje, by koniecznie była miłość, by spać z kobietą, ale też pewne wymagania często mają.
Wielu z nich daje radę i długo bez seksu, owszem to trudne, ale nie to, że się nie da i że hormony wezmą górę, bo nie zawsze. Choć wiadomo jest ciężko i to rozumiem, bo wtedy myślą o seksie bardzo często, rozumiem, że testosteron tak działa i tutaj wiem, że u kobiet potrzeby seksualne mogą się wyciszać jak u mnie, gdy byłam sama, a u faceta się nie wyciszają, tutaj racja. No i owszem, nie jest łatwo myślę facetowi jak długo jest sam i nie ma z kim uprawiać seksu np rok czy więcej. Nie neguję tego, bo na pewno jest ciężko. Tylko mimo wszystko, mimo że wtedy jest na pewno ciężko, to jednak to co innego niż potrzeba jedzenia. Jest to potrzeba fizyczna, potrzebna jak najbardziej, bez niej może Ci się obniżyć komfort życia, ale nie umrzesz. O to mi chodzi, dlatego nie do końca według mnie jest dobre to porównanie. A ludzie w takich skrajnych warunkach jedzą co znajdą, bo instynkt podpowiada, że inaczej umrą, bo taka jest prawda w takich sytuacjach. Jednak seks to nie jest to potrzeba, bez której umrzesz. Owszem, czasem hormony mogą dać we znaki, ale nie muszą nikim sterować. Naprawdę nie porównałabym tego do głodu, gdzie nie jesz wiele dni i wiesz, że możesz umrzeć jak nic nie zjesz.
Chodzi Ci o to widzę, że seks to też instynkt, potrzeba instynktowna, że czasem ten instynkt jest bardzo silny i tak, ale nie ma co też porównywać tych dwóch rzeczy, bo nad instynktem przetrwania jak możesz umrzeć raczej nie zapanujesz, a nad instynktem nawet wielką ochotą na seks możesz. Jest to już bardziej realne po prostu, by nad potrzebą seksu zapanować. Jest wielu facetów,którzy czasem wytrzymali bez seksu, mimo że było ciężko. Widać, że nie zawsze ten instynkt przeważa, tutaj można nad nim zapanować. A przynajmniej jest większa szansa na zapanowanie nad nim niż nad instynktem głodu.