SonyXperia już Ci odpowiadam.
Różnica wieku, wspólna praca, brak zainteresowania kolejnymi spotkaniami mam na myśli od pierwszego oraz to że jestem facetem wolę zdobywać niż być zdobywany.
Tak na marginesie z jedną koleżanką witam się całusem w pracy oraz w dowód wdzięczniści za pomockiedyś pewnie bym sobie robił nadzieje...
1.O różnicy wiedział od początku.
2.Zainteresowanie miał, bo przypadkiem spotkaliśmy się na konferencji dzień przed tym ustalonym wyjściem do kina. Dopytywał parę razy czy jutro idziemy i wyglądał na zadowolonego. I z tego spotkania i z tego, że wychodzimy.
3.Zdobywał. To on podszedł i się przedstawił, to on spytał o numer, to on pierwszy pisał zawsze (ja tylko odezwałam się 2 razy, wtedy kiedy spał zamiast siedzieć ze mną w kinie:) )