silent napisał/a:Krótko zwięźle i na temat ?nie jest Tobą zainteresowany.
To nie musi tak wyglądać. Znam wielu lekarzy, obracam się w ich towarzystwie, mam kilku w rodzinie i to jest tak, że ich praca jest cholernie stresująca, dyżury wypompowują z człowieka całe siły. Znam osobą która potrafi po dyżurze tak mocno zasnąć, że żadna siła go nie obudzi, można dzwonić, dobijać się do drzwi, a on śpi jak zabity.
Środowisko lekarskie jest specyficzne, dni mijają bardzo szybko, w domu rozkminka czy wszystko dobrze się zrobiło i jeśli jest młodym lekarzem w trakcie specjalizacji - to wieczna nauka, ciągłe siedzenie w książkach, zapewne jeszcze jakieś prace naukowe, pisanie artykułów itp.
Szczera rozmowa jest zawsze najlepszym rozwiązaniem, ale musisz sobie coś mocno uświadomić, życie z lekarzem jest niezwykle wymagające. Ich praktycznie nie ma w domu, ciągle w pracy, tam nie obowiązuje praca 7-15, czasami lekarz musi zostać do 18-20 zależy ile pacjentów ma na głowie i dodatkowo co się z tym wiąże ile papierologii. Dodatkowo po każdym dniu pracy nie wracają z niej i o wszystkim zapominają, odcinają się - bo tak się nie da, jeśli w grę wchodzi zdrowie i życie ludzkie, zawsze praca będzie obecna w życiu codziennym.
Będąc w związku z lekarzem, czy pielęgniarką trzeba być przygotowanym na to, iż spędzi się samotne wieczory, a praca zawsze będzie na 1 lub 2 miejscu w ich życiu.