Dla wszystkich samotnych prawiczków (w tym mnie), znalazłem na necie kilka sentencji, które pozwolą się wyluzować i oddalić frustrację na dalszy plan
Jedziemy:
Każdy związek albo się kończy rozstaniem albo prowadzi do
małżeństwa, a to jest duże zobowiązanie."
"Wystarczy, że znajdziesz tylko jedną dobrą kobietę, jedną,
nie 15, nie 10, nie 100, tylko jedną. Jedną dobrą."
"Kobiety potrzebują Cię o wiele bardziej niż Ty ich."
"75% kobiet nie jest w szczęśliwych związkach, tylko z byle
jakim facetem z braku laku, ranią go i siebie, tracąc cenny
czas."
"Wolę być samemu niż z niewłaściwą osobą."
"Wolę być samemu niż cierpieć potem ból rozstania
z niewłaściwą osobą lub wolę być samemu niż oszukiwać drugą
osobę, że mi się podoba."
"Kobiety nie są centrum mojego życia, tylko jedną z wielu
jego części."
"Liczy się to, że rozmawiam z nowymi ludźmi i rozwijam
bardzo cenne umiejętności komunikacyjne, które przełożą się
także na mój sukces zawodowy, czy to w pracy w sprzedaży,
jako lektor języków czy jako przedsiębiorca".
"Każdy z nas jest sprzedawcą. Czy potrafię dobrze
zaprezentować siebie?"
"To ja tworzę moją rzeczywistość. Wiadomo, że są prawa,
którym trzeba się podporządkować, ale każda akcja generuje
reakcję, więc robiąc to, co trzeba w końcu muszę osiągnąć
cel."
"To nie ważne, że cel wydaje się odległy lub wręcz nierealny
oraz brakuje mi tak wiele do jego osiągnięcia. Czas i tak
przeminie. Wolę go nie zmarnować i wycisnąć z niego jak
najwięcej."
"Jaką wartość ja mogę wnieść do życia kobiety? Czy chcę tylko brać?"
"Czy potrafiłbym dalej żyć, gdybym poznał dziewczynę moich
marzeń, ale coś by nam nie wyszło. Coś by nas poróżniło
i ona zdecydowałaby jednak nie być ze mną. Czy potrafiłbym
znowu żyć samemu? Czy może bym się załamał i wpadł
w rozpacz?"
"Czy kobiety czują to, że to one potrzebują mnie bardziej
niż ja ich?"
"To ja jestem mężczyzną, protektorem, muszę ochronić kobietę
nawet przed jej własną głupotą, poprowadzić ten związek
i zbudować go tak, aby był trwały i nie zranić jej ani siebie.
Jestem za nią odpowiedzialny. Ilu jest takich facetów?"
"Moja wartość z wiekiem tylko rośnie, jestem co raz
pewniejszy siebie i bardziej zaradny."
"To kobiety mają problem, bo ich zegar biologiczny wytwarza
im presję, a jej uroda przemija."
"Władza kobiet maleje, moja rośnie."
"Moc wyboru kobiety maleje, moja rośnie."
"Nawet, gdyby w mojej okolicy wszystkie kobiety w podobnym
wieku do mojego były już zajęte, zranione lub nienormalne
i po ciężkich przejściach, to zawsze dorastają jeszcze młode
pokolenia licealistek i studentek, które za kilka lat będą
20 do 20 paro letnimi kandydatkami na dziewczynę."
"Nawet gdybym chciał poznać wszystkie kobiety w podobnym
wieku do mojego w promieniu 100 km od mojego domu, to moje
życie byłoby za krótkie, aby to osiągnąć."
"Wszystko co wartościowe wymaga czasu i wysiłku".
"Dobre rzeczy przychodzą do wytrwałych i cierpliwych, którzy
działają i czekają aż przyjdą efekty."
"Przetrwają tylko najwytrwalsi."
"Sukces nie jest dla każdego."
"Skoro już się tym zainteresowałem, to zrobię wszystko,
co trzeba, aby osiągnąć cel."
"Dla kogo ja to w ogóle robię? Dla siebie? Czy dla babci,
aby jej udowodnić, że nie zostanę w życiu sam?"
"Jaką chciałbym mieć dziewczynę, gdybym nikomu nie mógł się
nią pochwalić? Jaką miałaby urodę i jaki charakter? Czego
faktycznie potrzebuję i co jest najważniejsze?"
"Gdzie ją mogę spotkać?"
"Czym chciałbym się z nią podzielić i czego mogę ją nauczyć
ważnego o życiu?"
"Jaką chciałbym mieć pracę, abym mógł o nas zadbać?"