netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Totalny mętlik w głowie

1 693 odpowiedzi142 929 wyświetleńzałożony przez kammiś, 01.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Totalny mętlik w głowie

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 171 do 1 235 z 1 694 ]

1 171

Odp: Totalny mętlik w głowie
Elle88 napisał/a:

cslady Praca "dla pracy" to tak naprawdę ucieczka w pracę od ... (wstawić dowolne), a chęć zostania milionerem ma drugie dno w postaci potrzeby prestiżu i poczucia bezpieczeństwa, które to podświadomość kojarzy z pieniędzmi. Nikt nie robi niczego bez powodu. Tylko często brakuje ludziom wglądu w siebie by wiedzieć, że pod powierzchownymi potrzebami kryją się te podstawowe, z  jakiegoś powodu niespełnione.

Tak tu masz racje, jest w tym jakies drugie dno jesli mozna to tak nazwac. Moze nie tyle prestizu co bardziej wlasnie poczucia bezpieczenstwa, wiadomo ze sa osoby co jednak tego prestizu potrzebuja. Tak najczesciej wydaje mi sie ze powodem jest brak takiej zabawy jaka mieli inni znam ludzi ktory maja wlasnie te swoje miliony i oni sie bawia(tego nie widac, ale ostro jada... wink )

1 172 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-13 21:09:05)

Odp: Totalny mętlik w głowie
MyNombress napisał/a:

przeczytałem kilka ostatnich stron tego tematu i tylko dosadnie skomentuję: jesteś tak daleko z tyłu aż wydaje ci się, że prowadzisz

Mozesz rozwinac dokladnie mysl?

TeoMat - serio takie ambicje? Miec miliony zeby "ostro jechac"? Nie zalamuj mnie...

1 173

Odp: Totalny mętlik w głowie

Weź sobie wykup 2 tygodnie gdzieś na dalekich, ciepłych wyspach.

1 174

Odp: Totalny mętlik w głowie
cslady napisał/a:

Istnieje małe prawdopodobieństwo, że ktoś taki dorobi się milionów. big_smile Do tego trzeba jednak mieć motywację, wiedzieć czego się chce i po co się coś robi. No i myśleć racjonalnie, a nie na zasadzie "chcę, bo tak". big_smile

Powiem ci jedno wlasnie nie chodzi o sama motywacje bo daleko na niej nie zajedziesz, chodzi o to zeby swoja pasje przerodzic w biznes bo inaczej to nie wytrzymasz tego.
"Istnieje małe prawdopodobieństwo, że ktoś taki dorobi się milionów." - Do kogo to mialo byc?
Kazdy koles z kasa ma ja bo tak sobie chcial, mial jakis pomysl i go wdrozyl to co ty piszesz to jest sorry ze znowu sie do tego odnosze ale to jak zwykle polski tok myslenia.

1 175 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-13 21:15:43)

Odp: Totalny mętlik w głowie
Snake napisał/a:

Weź sobie wykup 2 tygodnie gdzieś na dalekich, ciepłych wyspach.

Haha tongue
Jasne, zwlaszcza teraz jak mam egzaminy wink
To mi nie pomoze, nigdy wyjazdy nie mialy u mnie zadnego efektu. Taka wycieczka to polowa nowego nosa big_smile zartuje oczywiscie wink

TeoMat - uczepiles sie toku myslenia CsLady? A sam co podziwiasz. "Jechanie ostro"? Wybacz ale mi sie to ze zwyklym prymitywizmem kojarzy. I to nie tym w malarstwie, jesli kojarzysz.

1 176

Odp: Totalny mętlik w głowie

Właśnie dlatego.

1 177

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:
MyNombress napisał/a:

przeczytałem kilka ostatnich stron tego tematu i tylko dosadnie skomentuję: jesteś tak daleko z tyłu aż wydaje ci się, że prowadzisz

Mozesz rozwinac dokladnie mysl?

TeoMat - serio takie ambicje? Miec miliony zeby "ostro jechac"? Nie zalamuj mnie...

ahahhaha, to nie moje ambicje ale kolesi ktorzy je maja, ja mam inne powody ze tak powiem.
O tych co pisze to oni ostro jada z 20-25 latkami maja 65-70lat, mnie to nie obchodzi ale nie raz ich widuje i troche z nimi rozmawialem i jednego nawet pociecha jest to ze kupi sobie jakas mloda pania.
Mnie interesuje kasa po to zeby spelnic swoje zachcianki innego typu niz panow ktorych znam.

1 178

Odp: Totalny mętlik w głowie
Snake napisał/a:

Właśnie dlatego.

Dobre, dobre big_smile to mam na nie nie isc? Nie dzieki, nie zwariowalam jeszcze zeby miec warunki, zaplacic za nie kupe hajsu i miec zawalony przyszly rok, i miec kupe hajsu w plecy w przyszlym roku zwlaszcza ze zostaly mi najlatwiejsze zaliczenia.
Nie jestem az taka idiotka.

1 179

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Mozesz rozwinac dokladnie mysl?

Za dużo się kręcisz wśród poważnych i poważanych ludzi, przesiąkłaś tym "byciem kimś", masz bardzo pragmatyczny tok myślenia i wydaje mi się że sama za bardzo nie wiesz czego chcesz

1 180

Odp: Totalny mętlik w głowie

TeoMat - nie interesuje mnie ani Twoja kasa, ani Twoje zachcianki.

1 181

Odp: Totalny mętlik w głowie
MyNombress napisał/a:
kammiś napisał/a:

Mozesz rozwinac dokladnie mysl?

Za dużo się kręcisz wśród poważnych i poważanych ludzi, przesiąkłaś tym "byciem kimś", masz bardzo pragmatyczny tok myślenia i wydaje mi się że sama za bardzo nie wiesz czego chcesz

Zgadzam się z tym.
Kammiś jest w wieku 21 lat "stara" podejściem wink

Nie żeby to było coś złego, co raczej nie naturalnego w jej wieku, dlatego jest tak znerwicowana.

1 182 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-13 21:29:10)

Odp: Totalny mętlik w głowie
MyNombress napisał/a:
kammiś napisał/a:

Mozesz rozwinac dokladnie mysl?

Za dużo się kręcisz wśród poważnych i poważanych ludzi, przesiąkłaś tym "byciem kimś", masz bardzo pragmatyczny tok myślenia i wydaje mi się że sama za bardzo nie wiesz czego chcesz

Mezczyzni to mniej rozumieja niz kobiety tutaj jak widze, bo Elle i CsLady nie zrozumialy mnie tak na opak.
Dokladnie wiem czego chce.
Nie jest to bycie powazna ani powazana.
Pragmatyczny tok myslenia? Co to ma do tego, skoro moim glownym problemem jest WYGLAD ZEWNETRZNY.

dobra, panowie, skonczmy z ta kasa, z pragmatyzmem, z powazaniem, byciem "kims", bo trafiacie jak kula w plot. Czytajcie ze zrozumieniem, bo podkreslalam ze mi to "wisi" wlasnie - kasa, bycie "powazana" itd. Nie brakuje mi tego, wiec nie wiem w czym szukacie problemu.

Elle, Ciebie tez prosze. Nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma
Ja nie mam kompleksu w stylu "nikt mnie nie szanuje, mam za malo pieniedzy, za malo prestizu".
Tylko problem: mam plaska du*e, grube uda, brzydki brzuch, brzydki kolor skory, g*wniane wlosy i SZEREG INNYCH PODOBNYCH.
TO jest moj problem.
Chce sie PODOBAC. Nie byc powazana. To jest ZNACZNA roznica.
Ale podobac naprawde a nie podobac " moze byc, przecietna Polka".
Doszlam do tego momentu ze juz mam gdziesz czy ktos mysli ze jestem madra/glupia, zaradna/nieporadna, oczytana/analfabetka, z duza wiedza/idiotka, bogata/biedna, bystra/tepa, tylko ten jeden aspekt mnie interesuje.

1 183

Odp: Totalny mętlik w głowie

Kammiś, a czy ta obsesja na punkcie wyglądu zewnętrznego nie ma przypadkiem związku z tym, że nie "sprostałaś" ideałowi swojego ex faceta?
Domyślam się, że kompleksy były zanim on się pojawił w polu widzenia, ale nie sądzisz, że ten związek i wybór partnera je pogłębił?

1 184

Odp: Totalny mętlik w głowie

Napisałaś o problemach, uczuciach i potrzebach.... Mhm. Wiem, że zabrzmi to źle, ale jeśli mam mówić prawdę to powiem - mam potrzebę bycia w centrum uwagi i bycia "poważaną". Do tej pory zawsze owa potrzeba była zaspokojona. W domu - wiadomo. W szkole również. Jak udzielałam się politycznie tak samo - to co speszyłoby większość dziewczyn w moim wieku mnie doprowadzało do euforii.

Zę chciałabym mieć oświadczyny albo przy 200 osobach, najlepiej na jakimś bankiecie, albo wcale.

heh

1 185

Odp: Totalny mętlik w głowie
Teo Mat napisał/a:

"Istnieje małe prawdopodobieństwo, że ktoś taki dorobi się milionów." - Do kogo to mialo byc?
Kazdy koles z kasa ma ja bo tak sobie chcial, mial jakis pomysl i go wdrozyl to co ty piszesz to jest sorry ze znowu sie do tego odnosze ale to jak zwykle polski tok myslenia.

Chyba nie rozumiem o co Ci właściwie chodzi. Owszem, fajnie jest przerobić pasję w biznes, ale do tego też trzeba mieć dużo motywacji, by wytrwać, bo nawet pasja nie jest sielanką, zdarzają się wzloty i upadki. Jeśli ktoś się dorobi jedynie na dobrym pomyśle, który został wdrożony w odpowiednim czasie i nagle stanie się milionerem, to co innego, ale ile jest takich osób? Jeśli natomiast ktoś się dorabia na własnych umiejętnościach, to jest to proces. Nie wszyscy mają tyle motywacji, by chciało im się podnosić po porażkach, które też są wkalkulowane w "dorabianie się".

Kammiś, ale dlaczego wygląd jest problemem? Napisz tak racjonalnie, nie emocjonalnie. Czy ludzie Cię wyzywają, że jesteś taka i taka, że mogłabyś zmienić w wyglądzie to i to? Czy brakuje Ci zainteresowania mężczyzn? Przed swoim ostatnim związkiem też miałaś kompleksy na tle wyglądu? Dlaczego właściwie nagle zmieniłaś sposób myślenia? Przecież jeszcze przed chwilą pisałaś, że jest super, w końcu dobrze się czujesz i ładnie wyglądasz, bo mama pomogła Ci zmienić wizerunek. Co się zmieniło od tego czasu? Przecież nie przytyłaś nagle w kilka tygodni. No to było już dobrze, a teraz jest źle?

1 186

Odp: Totalny mętlik w głowie
MyNombress napisał/a:

Napisałaś o problemach, uczuciach i potrzebach.... Mhm. Wiem, że zabrzmi to źle, ale jeśli mam mówić prawdę to powiem - mam potrzebę bycia w centrum uwagi i bycia "poważaną". Do tej pory zawsze owa potrzeba była zaspokojona. W domu - wiadomo. W szkole również. Jak udzielałam się politycznie tak samo - to co speszyłoby większość dziewczyn w moim wieku mnie doprowadzało do euforii.

Zę chciałabym mieć oświadczyny albo przy 200 osobach, najlepiej na jakimś bankiecie, albo wcale.

heh

Tak. Ale w innym sensie. W sensie patrz, "za*ebista laska znalazla sobie za*ebistego faceta". Stad marzenie o oswiadczynach przy 200 osobach. "Powazana" pisalam w kontekscie zwiazku i tego ze facet powinien kobiete przy innych ludziach stawiac na piedestale - w przenosni oczywiscie.

1 187 Ostatnio edytowany przez MyNombress (2016-01-13 21:43:16)

Odp: Totalny mętlik w głowie

ale wiesz, że nie ma zajebistych ludzi?

Problem, który ciebie dotyczy (przynajmniej według mnie) to chyba perfekcjonizm, wszystko musi być na cacy. O ile życie ogarniasz i żyjesz tak jak chcesz, o tyle w kwestii emocji i tego, do czego sprowadza się ludzie życie czyli znalezienie sobie drugiej połówki i spędzenie a nią (w domyśle) reszty życia, perfekcjonizm doprowadza cię do błędnych wniosków, że jesteś niezdolna przez brak urody do znalezienia sobie faceta, który by cię uszczęśliwił w 100%, oczywiście biorąc pod uwagę fakt, że tacy istnieją, wg mnie nie.
Jesteś pod tym względem zbyt samokrytyczna, weź dziewczyno posłuchaj co koleżanki mówią na temat twojego wyglądu, siebie nie słuchaj bo najwyraźniej głupoty wymyślasz roll

1 188

Odp: Totalny mętlik w głowie
cslady napisał/a:
Teo Mat napisał/a:

"Istnieje małe prawdopodobieństwo, że ktoś taki dorobi się milionów." - Do kogo to mialo byc?
Kazdy koles z kasa ma ja bo tak sobie chcial, mial jakis pomysl i go wdrozyl to co ty piszesz to jest sorry ze znowu sie do tego odnosze ale to jak zwykle polski tok myslenia.

Chyba nie rozumiem o co Ci właściwie chodzi. Owszem, fajnie jest przerobić pasję w biznes, ale do tego też trzeba mieć dużo motywacji, by wytrwać, bo nawet pasja nie jest sielanką, zdarzają się wzloty i upadki. Jeśli ktoś się dorobi jedynie na dobrym pomyśle, który został wdrożony w odpowiednim czasie i nagle stanie się milionerem, to co innego, ale ile jest takich osób? Jeśli natomiast ktoś się dorabia na własnych umiejętnościach, to jest to proces. Nie wszyscy mają tyle motywacji, by chciało im się podnosić po porażkach, które też są wkalkulowane w "dorabianie się".

Kammiś, ale dlaczego wygląd jest problemem? Napisz tak racjonalnie, nie emocjonalnie. Czy ludzie Cię wyzywają, że jesteś taka i taka, że mogłabyś zmienić w wyglądzie to i to? Czy brakuje Ci zainteresowania mężczyzn? Przed swoim ostatnim związkiem też miałaś kompleksy na tle wyglądu? Dlaczego właściwie nagle zmieniłaś sposób myślenia? Przecież jeszcze przed chwilą pisałaś, że jest super, w końcu dobrze się czujesz i ładnie wyglądasz, bo mama pomogła Ci zmienić wizerunek. Co się zmieniło od tego czasu? Przecież nie przytyłaś nagle w kilka tygodni. No to było już dobrze, a teraz jest źle?

Tak normalnie racjonalnie w punktach?
Nie, ludzie mnie nie wyzywaja big_smile w dodatku jestem na tym etapie zycie gdzie ludzi sie juz nie wyzywa wink fakt niemowienia o czyims wygladzie nie oznacza ze ten ktos jest ladny, wrecz przeciwnie.
Sa kobiety ktore wzbudzaja podziw swoim wygladem, nawet wsrod obu plci - to raz.
Ale przejdzmy do punktow:
1. Nie podoba mi sie moj typ figury. W ogole. Jakbym miala wybierac bylabym wysokim chudzielcem z malym biustem. Zreszta jak zauwazylam - takie kobiety podobaja sie wiekszosci mezczyzn. A nawet jesli im osobiscie sie nie podobaja, to uznaja ze sa ladne.
2. Nie przytylam. Co nie znaczy ze mam ladna figure. Mozna nie miec nadwagi i byc bezksztaltna masa albo miec zle proporcje. Ja mam zle propocje.
3. Popsula mi sie cera. Konkretnie prawa strona przy kosci zuchwy. Nie zmienilam ani diety, ani kosmetykow. Nie zazywam lekow. Nic. Tak bez powodu. Do zadnego dermatologa nie pojde, bo jak poszlam za mlodu to z malutkich krosteczek robily mi sie wielkie "guzy". Teraz bym tego nie zniosla. Jak zdam sesje, to pojde na laser. Albo i nie, bo mi sie odechcialo wszystkiego. Pewnie mam cos nie tak z hormonami, ale tabletek tez brac nie bede, bo po nich sie tyje. Z dwojga zlego wole zla twarz, z grubasow sie wszyscy smieja.
4. Zainteresowania mezczyzn nie ma zadnego. Jakajacy sie chlopczyna z 3 roku nie podlega kwalifikacji. Swoja droga zabije osobe, ktora powiedziala mu ze istnieje takie kolo naukowe, bo jest skrajnie upierdliwy i meczy mnie i mojego wice. Mozecie pomyslec ze ja jestem wredna ale CALY WYDZIAL ma o nim taka opinie. Studenci przed nim uciekaja, a moj promotor niecierpi go bo rozwala wyklady swoim gadaniem i wtracaniem sie co slowo ze swoja opinia. Moja kolezanka z roku uciekala przed nim do damskiego kibla. Wygladalo to komicznie :Dc
5. Mam szorstkie wlosy. Odkad rozjasnialam. Nic nie pomaga, nawet ciecie na boba. Odrastaja tez slabsze. Zeby sobie ta fryzjerka reke uciela hmm
6. Matka? Matka dobrze wie ze dobrze wygladam jedynie w lejacych kieckach do ziemi w ktorych nie widac typu figury. Ciezko zebym chodzila w takich na co dzien.
7. Nienawidze swoich nog, ramion i posladkow.
8. Mam krotkie slabe rzesy.
9. Za dlugi nos.
10. Zebow to juz w ogole nienawidze.
11. Za wysokie czolo.
12. Ostatni "komplement" uslyszalam od kolezanki 11 grudnia. Pamietam date bo byla wtedy ostatnia w tamtym roku konferencja. Kolezanka sama nie jest zbyt urodziwa (ale bardziej ode mnie, ma lepsza figure, wlosy, nos, poza tym byla po szpitalu wiec miala PRAWO nie wygladac super).
13. NAJBARDZIEJ frustruje mnie niewymiernosc efektow w stosunku do srodkow. Na tyle czasu ile poswiecilam i poswiecalam kazdego dnia powinnam wygladac naprawde wow. A miesiecznie? O matko! Wyliczylam wlasnie - wiecej niz pol etatu. A efekt marny. Jakby byla taka rubryczka w usosie - 3, gora 3,5 w porywach.

1 189

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Nie, nie, to nie o to chodzi.
Elle, ja nie mogę powiedzieć że jakoś specjalnie nie lubię siebie. Jakbym siebie nie lubiła to nie starałabym się polepszyć swojego życia.
Koło 30stki makijaż i wygląd ogólnie dlaczego się poprawiają? A no dlatego że taka dziewczyna przerzuca się z kosmetyków za 2 dychy na kosmetyki koło stówy. Ja już się dawno przerzuciłam - np. jeśli chodzi o podkład, więc co ma się niby polepszyć.
Nie EKSPERYMENTUJĘ z makijażem i fryzurą, Elle. Eksperymentowałam mając 12 lat. Wiem co mi ogólnie pasuje a co nie. Wiem jak się malować. Nie maluję się karykaturalnie. Wyglądam na 30stkę. Nie noszę świecącego podkładu wyglądającego jak maska jak niektóre dziewczyny.
Problem w tym, że jestem do bólu przeciętna i to z tych niżej przeciętnych.
Mam 22 lata, chcę się czuć piękna tak jak niektóre dziewczyny. I tak wyglądać. Ale to jest niemożliwe.

Myślę, że chodzi o to, że więcej 30 latek akceptuje siebie. To też wpływa na to jak są postrzegane. Wobec siebie jest się też często bardziej krytyczną - wiem po sobie i wiele osób mi to piszę, więc staram się to zmienić, sama zapytaj innych ludzi i sądzę, że myślą o Tobie inaczej niż Ty.

1 190

Odp: Totalny mętlik w głowie
MyNombress napisał/a:

ale wiesz, że nie ma zajebistych ludzi?

Problem, który ciebie dotyczy (przynajmniej według mnie) to chyba perfekcjonizm, wszystko musi być na cacy. O ile życie ogarniasz i żyjesz tak jak chcesz, o tyle w kwestii emocji i tego, do czego sprowadza się ludzie życie czyli znalezienie sobie drugiej połówki i spędzenie a nią (w domyśle) reszty życia, perfekcjonizm doprowadza cię do błędnych wniosków, że jesteś niezdolna przez brak urody do znalezienia sobie faceta, który by cię uszczęśliwił w 100%, oczywiście biorąc pod uwagę fakt, że tacy istnieją, wg mnie nie.
Jesteś pod tym względem zbyt samokrytyczna, weź dziewczyno posłuchaj co koleżanki mówią na temat twojego wyglądu, siebie nie słuchaj bo najwyraźniej głupoty wymyślasz roll

Z panami na ten temat nie rozmawiam. Tylko z dziewczynami, wybaczcie.
Ewentualnie o opinie moge zapytac wymagajacego pana ktory gustuje w ladnych kobietach wiec je ocenia obiektywnie a nie poszukuje "normalnej dziewczyny do normalnego zwiazku".
Nie jestem ZBYT samokrytyczna, potrafie z latwoscia wskazac ktora dziewczyna jest ode mnie brzydsza ktora ladniejsza a ktora na podobnym poziomie.

1 191

Odp: Totalny mętlik w głowie

Faktycznie "nie masz problemu z lubieniem siebie" yikes

1 192

Odp: Totalny mętlik w głowie
truskaweczka19 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Nie, nie, to nie o to chodzi.
Elle, ja nie mogę powiedzieć że jakoś specjalnie nie lubię siebie. Jakbym siebie nie lubiła to nie starałabym się polepszyć swojego życia.
Koło 30stki makijaż i wygląd ogólnie dlaczego się poprawiają? A no dlatego że taka dziewczyna przerzuca się z kosmetyków za 2 dychy na kosmetyki koło stówy. Ja już się dawno przerzuciłam - np. jeśli chodzi o podkład, więc co ma się niby polepszyć.
Nie EKSPERYMENTUJĘ z makijażem i fryzurą, Elle. Eksperymentowałam mając 12 lat. Wiem co mi ogólnie pasuje a co nie. Wiem jak się malować. Nie maluję się karykaturalnie. Wyglądam na 30stkę. Nie noszę świecącego podkładu wyglądającego jak maska jak niektóre dziewczyny.
Problem w tym, że jestem do bólu przeciętna i to z tych niżej przeciętnych.
Mam 22 lata, chcę się czuć piękna tak jak niektóre dziewczyny. I tak wyglądać. Ale to jest niemożliwe.

Myślę, że chodzi o to, że więcej 30 latek akceptuje siebie. To też wpływa na to jak są postrzegane. Wobec siebie jest się też często bardziej krytyczną - wiem po sobie i wiele osób mi to piszę, więc staram się to zmienić, sama zapytaj innych ludzi i sądzę, że myślą o Tobie inaczej niż Ty.

Ludzie nie powiedza prawdy wink

Poza tym mam jedna prosta zasade, to de facto madrosc ludowa. Cytuje: "jezeli ludzie nie mowia ze jestes ladna to znaczy ze jestes brzydka". Odnosze ją do siebie, wyglad innych ludzi nie ma dla mnie znaczenia, nie przywiazuje do niego wagi (bardziej do zadbania, bo swiadczy o czlowieku).

1 193

Odp: Totalny mętlik w głowie
Elle88 napisał/a:

Faktycznie "nie masz problemu z lubieniem siebie" yikes

Elle, CsLady prosila zeby racjonalnie wypisac co mi sie NIE podoba to napisalam.

1 194 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-01-13 22:15:38)

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Faktycznie "nie masz problemu z lubieniem siebie" yikes

Elle, CsLady prosila zeby racjonalnie wypisac co mi sie NIE podoba to napisalam.

Rozumiem, ale z tego jak o sobie piszesz i ile masz zastrzeżeń, można wywnioskować, że siebie nie cierpisz.

Też miałam 'fazę' w Twoim wieku, że "wszystko jest nie tak", ale to 'wszystko' to był w moim przypadku ułamek tego o czym Ty napisałaś,a i tak uprzykrzało mi to życie i wysysało ze mnie całą radość.
I próbuję sobie wyobrazić jak Ty z takim nastawieniem do siebie na codzień funkcjonujesz..

1 195

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Ja nie chcę żeby to wyglądało po prostu "dobrze".
Chcę chociaż raz wyglądać tak, żeby lecieli na mnie faceci, ale nie byle jacy faceci, jak nieśmiały jąkający się kolega.
Nie umówiłabym się z nimi nawet (z tymi nie byle jakimi facetami), ale skutecznie podniosłoby mi to samoocenę.
Wiesz kiedy miałam najwyższą samoocenę? Jak przystawiał się do mnie jeden wysoko postawiony facet. Oczywiście dałam mu w pysk. Ale to oznaczało, że mój wygląd jest warty cokolwiek, bo przecież mógł mieć dużo dziewczyn. Ale to było 4 lata temu wink
O, podobało mi się jeszcze jak jacyś panowie w Brukseli chcieli się ze mną umówić (we dwóch??). Oczywiście nigdy bym się z nimi NIE umówiła, ale to że mnie zaprosili na kawę z ulicy mi pochlebiało. Ale to też było 4 lata temu.
Jeszcze jak w Krakowie jacyś turyści (chłopacy, nie wiem z  jakiego kraju) zapytali czy mogą sobie zrobić ze mną zdjecie, ale to było już 8 lat temu.
Zbrzydłam i wiem o tym. Poza tym nie przystoi mi już świecenie cyckami jak 8 lat temu albo w liceum. (w sensie głębokich dekoltów, nie rozbierania się tongue )
Nienawidzę być przeciętna, a jestem do bólu przeciętna. Tak jak mówiłam - jak student ze średnią 3,5. Niby nie ma tragedii, bo zdaje, ale nikt go za inteligentnego nie uważa.
Bycie lalką mi NIE odpowiada. Ale wolałabym być nawet pustą lalką niż kimś kogo się w ogóle nie zauważa.

No widzisz, ale nie sądzę, by każda ładna dziewczyna była zaczepiana na ulicy. Moja przyjaciółka jest ładna, wysoka, szczupła, fajne rysy twarzy, zanim ją poznałam też tak uważałam, a tak, by zaczepiali po prostu na ulicy to chyba nie, bardziej spojrzą, obejrzą się. Nie każdy facet też tak lubi chyba zaczepiać. No, ale to nie oznacza, że nie jest się ładną. Ona jest i wielu naprawdę by tak uznało, ma cechy uznane za atrakcyjne jak najbardziej. Także nie ma tu reguły, a częściej przecież i tak pozna się kogoś w jakimś konkretnym miejscu, a nie na ulicy jak się idzie, no to owszem też się może zdarzyć, ale jednak chyba rzadziej. No, a tak częściej pewnie wśród znajomych, na uczelni, w pracy, na jakichś kursach.

1 196

Odp: Totalny mętlik w głowie

To jest kwestia charakteru a nie wyglądu. Bardzo dużo można nadrobić dobrym sercem. Pisała do mnie dziewczyna o przeciętnym wyglądzie, ale tak serdecznie jak byśmy się znali 20 lat. Gdy spojrzałem na jej fotografię, zastanawiałem się godzinę czy ona jest chociaż trochę ładna. Jednak po przekroczeniu pewnego poziomu bardzo wzruszających jej miłych listów nie wytrzymałem i jej zdjęcie kojarzy mi się automatycznie z ciepłymi uczuciami.

Wielomiesięczną przyjaźń przerwała z własnej winy. Bała się że za bardzo zbliżymy się do siebie (osobowość unikająca). Robiła to wcześniej wielokrotnie. Gdyby nie to, nasza relacja byłaby idealna. Z nikim tak dobrze mi się nie rozmawiało jak z nią. Spacery, wycieczki, rozmowy, dyskusje, wspieranie siebie nawzajem. ANI JEDNEGO SPORU. Naprawdę można gorzej trafić.

Mówi się że dziewczyny są silne, ale jak przychodzi do problemów to one zaraz uciekają i zostawiają chłopaka. Znacznie częściej zrywają z byle powodu i nie przyjmują podanej do nich ręki.

1 197

Odp: Totalny mętlik w głowie
Elle88 napisał/a:

Faktycznie "nie masz problemu z lubieniem siebie" yikes

Szkoda dziewczyny, tylko ze u niej brak motywacji do dzialania... sad

1 198 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-01-13 22:24:43)

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Nie, nie, to nie o to chodzi.
Elle, ja nie mogę powiedzieć że jakoś specjalnie nie lubię siebie. Jakbym siebie nie lubiła to nie starałabym się polepszyć swojego życia.
Koło 30stki makijaż i wygląd ogólnie dlaczego się poprawiają? A no dlatego że taka dziewczyna przerzuca się z kosmetyków za 2 dychy na kosmetyki koło stówy. Ja już się dawno przerzuciłam - np. jeśli chodzi o podkład, więc co ma się niby polepszyć.
Nie EKSPERYMENTUJĘ z makijażem i fryzurą, Elle. Eksperymentowałam mając 12 lat. Wiem co mi ogólnie pasuje a co nie. Wiem jak się malować. Nie maluję się karykaturalnie. Wyglądam na 30stkę. Nie noszę świecącego podkładu wyglądającego jak maska jak niektóre dziewczyny.
Problem w tym, że jestem do bólu przeciętna i to z tych niżej przeciętnych.
Mam 22 lata, chcę się czuć piękna tak jak niektóre dziewczyny. I tak wyglądać. Ale to jest niemożliwe.

Myślę, że chodzi o to, że więcej 30 latek akceptuje siebie. To też wpływa na to jak są postrzegane. Wobec siebie jest się też często bardziej krytyczną - wiem po sobie i wiele osób mi to piszę, więc staram się to zmienić, sama zapytaj innych ludzi i sądzę, że myślą o Tobie inaczej niż Ty.

Ludzie nie powiedza prawdy wink

Poza tym mam jedna prosta zasade, to de facto madrosc ludowa. Cytuje: "jezeli ludzie nie mowia ze jestes ladna to znaczy ze jestes brzydka". Odnosze ją do siebie, wyglad innych ludzi nie ma dla mnie znaczenia, nie przywiazuje do niego wagi (bardziej do zadbania, bo swiadczy o czlowieku).

Myślę, że powiedzą. To, że sama siebie uważałam za przeciętną i czasem uważam, no ale staram się inaczej to nie znaczy, że tak jest w opinii innych. Sama zapytałam choćby osób, które mnie nie znały, np kogoś z forum, ale faceta, który raczej po wpisach jest obiektywny (już tutaj nie pisze) i jeszcze ktoś tam kiedyś mi jakieś osoby pisały, co nie miały powodu mnie okłamywać, nie było tu jeszcze jakiejś sympatii szczególnej, a to były osoby raczej szczere, nie udające niczego jak sądzę po tym jak pisały. Dla nich byłam ładna, choć i mi parę osób napisało, że brzydka kiedyś czy w szkole tak słyszałam, na ulicy za mną się nie oglądali i nie oglądają chyba i zaczepiona zostałam może raz, ale czy to świadczy o tym, że jest źle? No chyba nie, już będę się starała tak na to nie patrzeć, po prostu jak widać ludzie różnie odbierają moją urodę, no ale normalne, jednym się spodoba osoba, innym nie. No jakbyś Ty zapytała kogoś, kto mógłby być tutaj obiektywny, to nie sądzę też, by kłamał. Do tego faceci jacy Ciebie interesują, na wysokich stanowiskach itp to nie wiem czy tak zaczepiają na ulicy, mogą woleć inne metody poznawania, może im się to kojarzyć z desperacją czy coś, tak też może być. Myślę, że inaczej poznają kobiety, w pracy czy w innych miejscach.

1 199

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Z panami na ten temat nie rozmawiam. Tylko z dziewczynami, wybaczcie.
Ewentualnie o opinie moge zapytac wymagajacego pana ktory gustuje w ladnych kobietach wiec je ocenia obiektywnie a nie poszukuje "normalnej dziewczyny do normalnego zwiazku".
Nie jestem ZBYT samokrytyczna, potrafie z latwoscia wskazac ktora dziewczyna jest ode mnie brzydsza ktora ladniejsza a ktora na podobnym poziomie.

dobrze że lubisz koty.
nie chcę być niemiły, po prostu stwierdzam smile
nie można mieć wszystkiego

1 200

Odp: Totalny mętlik w głowie
truskaweczka19 napisał/a:

No widzisz, ale nie sądzę, by każda ładna dziewczyna była zaczepiana na ulicy. Moja przyjaciółka jest ładna, wysoka, szczupła, fajne rysy twarzy, zanim ją poznałam też tak uważałam, a tak, by zaczepiali po prostu na ulicy to chyba nie, bardziej spojrzą, obejrzą się. Nie każdy facet też tak lubi chyba zaczepiać. No, ale to nie oznacza, że nie jest się ładną. Ona jest i wielu naprawdę by tak uznało, ma cechy uznane za atrakcyjne jak najbardziej. Także nie ma tu reguły, a częściej przecież i tak pozna się kogoś w jakimś konkretnym miejscu, a nie na ulicy jak się idzie, no to owszem też się może zdarzyć, ale jednak chyba rzadziej. No, a tak częściej pewnie wśród znajomych, na uczelni, w pracy, na jakichś kursach.

Zeby dziewczyne wszyscy zaczepiali na ulicy musi byc bardzo ale to bardzo ladna, jedna z tych ktorych jest bardzo malo.

1 201

Odp: Totalny mętlik w głowie
Teo Mat napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No widzisz, ale nie sądzę, by każda ładna dziewczyna była zaczepiana na ulicy. Moja przyjaciółka jest ładna, wysoka, szczupła, fajne rysy twarzy, zanim ją poznałam też tak uważałam, a tak, by zaczepiali po prostu na ulicy to chyba nie, bardziej spojrzą, obejrzą się. Nie każdy facet też tak lubi chyba zaczepiać. No, ale to nie oznacza, że nie jest się ładną. Ona jest i wielu naprawdę by tak uznało, ma cechy uznane za atrakcyjne jak najbardziej. Także nie ma tu reguły, a częściej przecież i tak pozna się kogoś w jakimś konkretnym miejscu, a nie na ulicy jak się idzie, no to owszem też się może zdarzyć, ale jednak chyba rzadziej. No, a tak częściej pewnie wśród znajomych, na uczelni, w pracy, na jakichś kursach.

Zeby dziewczyne wszyscy zaczepiali na ulicy musi byc bardzo ale to bardzo ladna, jedna z tych ktorych jest bardzo malo.

No właśnie, a ja możliwe, że jestem ładna, to mi wystarczy, nie muszą od razu zaczepiać. A jak pisałam partnera i tak często poznaje się inaczej.

1 202 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-13 22:31:20)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Elle, mialam dobre nastawienie do niedawna. Pracowalam nad soba, myslalam ze beda efekty. Ale ich brak. W sumie mi to obojetne czy bede wygladac jak 6/10 (jak to mowi czarny big_smile ) czy jak 5/10, wiec nie zamierzam juz nic robic.


MrSpock - wypowiadaj sie w temacie. Temat nie jest o nadrabianiu charakterem, nie jest nawet o zwiazkach. Zreszta czytalam Twoje teorie i jeden Twoj komentarz ktory zglosilam moderacji i zostal usuniety na moj temat wiec wybacz ale Ciebie do dyskusji nie zapraszam.
Co wiecej nie gustuje w mezczyznach podobnych do Ciebie (tok myslenia) wiec nie interesuje mnie co sadzisz o urodzie kobiecej. Raz mnie obraziles, wystarczy.

Truskaweczko - zdjecia nie oddaja prawdy. Mozna zrobic brzydkiemu ladne a ladnemu brzydkie. Uwierze tylko temu kto mnie widzial "w realu", zreszta juz mnie ocenil (czy raczej ocenila) 6/10. A mnie w ogole nikt nie zaczepia, poza tym zdesperowanym chlopakiem, ktory ma cos nie tak z glowa i zaczepia wszystkie dziewczyny na wydziale bo nigdy nie byl na randce.

1 203 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-01-13 22:33:48)

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Wyglądać jak człowiek. Mieć się z KIMKOLWIEK spotkać w wolnym czasie. Być smukła (niemożliwe przy moim wzroście). Mieć jakieś zainteresowania. Może być na tyle wysportowana, że to będzie widać. Dobrze się ubierać. Dobrze się malować.

To wszystko nie wyszło, tylko straciłam czas, kasę i energię.
(przykład: nie poradzę nic na to, że na mnie bluzka za 3 stówy leży jak na bezkształtnej masie, a inna w bluzce za 3 dychy wygląda jakby właśnie zeszła z wybiegu).
Więc nie zamierzam nic z tym robić. Tak samo jak ćwiczenia nie dały żadnego efektu, nie zmienię proporcji ciała.

Mam 22 wink muszę to poprawić wink

Co jest złego w proporcjach Twojego ciała? Masz chyba jak pamiętam 163, ale wiele kobiet ma taki wzrost, to nie jest 150. Co Ci nie odpowiada? Może napisz konkrety.

Aha ok, ale to już zależy jak kto wychodzi na zdjęciu. Ja w sumie wychodzę podobnie jak w rzeczywistości. Jedną koleżanką to nie ma co się przejmować, jak tak uznała, różnie ludzie mogą uznać, tak jak u mnie, jeden facet uznał, że brzydka, inny, że ładna itd. Tak bywało.

1 204

Odp: Totalny mętlik w głowie
truskaweczka19 napisał/a:

No właśnie, a ja możliwe, że jestem ładna, to mi wystarczy, nie muszą od razu zaczepiać. A jak pisałam partnera i tak często poznaje się inaczej.

Tak tylko chcialem powiedziec ze nie kazdy moze taki byc, nawet bylem raz w pewnym miejscu i byla tam dziewczyna z miss polski finalistka to jakos stala obok mnie i nikt jej nie zaczepial i nie robila z tego problemu. Sa tez dziewczyny ktore jak ktos na nia nie leci juz zaraz probuje sie dowiedziec czemu on ma mnie gdzies. Szanuje twoja wypowiedz bo jest trafna.

1 205

Odp: Totalny mętlik w głowie
truskaweczka19 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Wyglądać jak człowiek. Mieć się z KIMKOLWIEK spotkać w wolnym czasie. Być smukła (niemożliwe przy moim wzroście). Mieć jakieś zainteresowania. Może być na tyle wysportowana, że to będzie widać. Dobrze się ubierać. Dobrze się malować.

To wszystko nie wyszło, tylko straciłam czas, kasę i energię.
(przykład: nie poradzę nic na to, że na mnie bluzka za 3 stówy leży jak na bezkształtnej masie, a inna w bluzce za 3 dychy wygląda jakby właśnie zeszła z wybiegu).
Więc nie zamierzam nic z tym robić. Tak samo jak ćwiczenia nie dały żadnego efektu, nie zmienię proporcji ciała.

Mam 22 wink muszę to poprawić wink

Co jest złego w proporcjach Twojego ciała? Masz chyba jak pamiętam 163, ale wiele kobiet ma taki wzrost, to nie jest 150. Co Ci nie odpowiada? Może napisz konkrety.

Mam przygrube i krotkie nogi.

1 206 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-01-13 22:38:41)

Odp: Totalny mętlik w głowie
Teo Mat napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No właśnie, a ja możliwe, że jestem ładna, to mi wystarczy, nie muszą od razu zaczepiać. A jak pisałam partnera i tak często poznaje się inaczej.

Tak tylko chcialem powiedziec ze nie kazdy moze taki byc, nawet bylem raz w pewnym miejscu i byla tam dziewczyna z miss polski finalistka to jakos stala obok mnie i nikt jej nie zaczepial i nie robila z tego problemu. Sa tez dziewczyny ktore jak ktos na nia nie leci juz zaraz probuje sie dowiedziec czemu on ma mnie gdzies. Szanuje twoja wypowiedz bo jest trafna.

Racja, nie ma co przesadzać w tym czy myśleć, że piękne kobiety mają wspaniałe życie. Niekoniecznie, wiele zależy od nas, a ładna znajdzie fajnego faceta, jak wie czego oszukuje, jak nie, to nie znajdzie fajnego, ale to już może być wina tego kogo wybiera. Tak samo piękna kobieta jak nie jest świadoma siebie to może kogoś złego dla siebie wybrać. Kammiś też nie ma niczego rażącego w wyglądzie sądzę, tylko po prostu podchodzi do tego zbyt ambicjonalnie, wyolbrzymia wady itp.

Kammiś, widzisz, ja mimo 170 też mam krótkie nogi, czasem krótsze niż niższe koleżanki i tułów mam dłuższy. Nie jest to może super, ale też nie uważam, by to od razu sprawiało, że jest się nieatrakcyjną. Jest się całością i jak się facetowi spodobasz to nie będzie się przejmował, że masz krótkie nogi. Przygrube przy Twojej wadze to wątpię, bo pamiętam jak pisałaś ile ważysz. No chyba, że nie takie chude jakbyś chciała, taka budowa, że nie wiem nieco większe łydki, ale przy takiej wadze to jest na pewno ok i nie rzuca się w oczy.

1 207 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-13 22:39:56)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Ale mi nie chodzi o faceta bo zadnego nie szukam.
Co wiecej ja NIE chce (i nigdy nie szukalam) "porzadnego" faceta rokujacego na przykladnego meza.

170 to za*ebisty wzrost!
smile

1 208

Odp: Totalny mętlik w głowie

Tak, lubię swój wzrost, ale chciałam Ci po prostu napisać, że mimo tego mam krótkie nogi do wzrostu i dłuższy tułów i naprawdę tak jest. No, ale nie ma co robić problemu, tego się nie zmieni. Mam też bardzo krzywe zęby, ale to pisałam, zbieram na aparat i podobno nie da się całkiem wyprostować (tak wiem od ortodontki, bo taka wada u mnie, mocno krzywe i diastema 4 mm, więc sporo), no ale zawsze jakieś efekty będą. No i takie podejście myślę, że warto mieć, bo to czego się nie zmieni to zaakceptować, wygląd ma znaczenie, ale bez przesady, raczej nie takie jak kreują gazety i nie trzeba wyglądać jak w gazetach. Chcesz faceta z tych kręgów, to pewnie takich poznajesz i może z którymś coś kiedyś będzie. No, ale najpierw warto, byś właśnie próbowała polubić siebie. Naprawdę mimo wad jakie opisujesz myślę, że jesteś ładna. Ja jak piszę też mam te wady, ale nikogo to nie skreśla u fajnego faceta. A już zwłaszcza jak się dba o siebie ogólnie, a mało kto wymaga perfekcyjnego wyglądu, więc tym bardziej. Jak nie masz jakiejś zniekształconej twarzy, dbasz o siebie, to raczej brzydka nie jesteś, nie sądzę smile

1 209

Odp: Totalny mętlik w głowie

Jakimś jest stara sposobem zachowania i myśleniem a ja jestem zgorzkniała jak stara baba której nic w zyciu sie nie udaje. W dodatku przytyłam..

1 210 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-13 23:06:45)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Odechcialo mi sie dbac o siebie. Serio.
Stwierdzilam, ze to nie ma sensu.

To nie chodzi o to ze chce zeby mnie wszyscy zaczepiali na ulicy bo nie istnieje taka osoba. Chodzi tylko o to ze nie podobam sie nikomu.

Ja mam niby mala wade co do zebow ale niesamowicie mnie ona denerwuje. Bede zakladac ten caly aparat z tylu zebow. Ale musze czekac do wakacji bo ponoc przez ok. 3 tygodnie sie sepleni a nie wyobrazam sobie zdawac egzaminu sepleniac a ciagle cos zdaje.

Nie szukam faceta wcale.

Truskaweczka to nie chodzi o to ze ja uwazam ze wyglad jest najwazniejszy w kazdym aspekcie zycia. Nie. Ale ja myslalam ze bede w mezczyznach (zwlaszcza wlasnym) wywolywac jakies emocje i nie chodzi mi ani o milosc, ani  o przywiazanie ani o czulosc (moze sobie to wszystko w d*** wsadzic).
Przepraszam za slownictwo ale mam taki stan psychiczny ze inne mi bardzo dzis nie pasuje.

1 211

Odp: Totalny mętlik w głowie

K..a, jak "nikomu" skoro zwrócił na Ciebie uwagę Twój 'hiper-super-zajebisty' były? wink

1 212

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Odechcialo mi sie dbac o siebie. Serio.
Stwierdzilam, ze to nie ma sensu.

To nie chodzi o to ze chce zeby mnie wszyscy zaczepiali na ulicy bo nie istnieje taka osoba. Chodzi tylko o to ze nie podobam sie nikomu.

Ja mam niby mala wade co do zebow ale niesamowicie mnie ona denerwuje. Bede zakladac ten caly aparat z tylu zebow. Ale musz

A ja uważam, że po prostu zdołowało cię to, że nie podobasz się tym którzy podobają się tobie.

1 213

Odp: Totalny mętlik w głowie
MyNombress napisał/a:
kammiś napisał/a:

Odechcialo mi sie dbac o siebie. Serio.
Stwierdzilam, ze to nie ma sensu.

To nie chodzi o to ze chce zeby mnie wszyscy zaczepiali na ulicy bo nie istnieje taka osoba. Chodzi tylko o to ze nie podobam sie nikomu.

Ja mam niby mala wade co do zebow ale niesamowicie mnie ona denerwuje. Bede zakladac ten caly aparat z tylu zebow. Ale musz

A ja uważam, że po prostu zdołowało cię to, że nie podobasz się tym którzy podobają się tobie.

Kto konkretnie? Bo nie wiem.
Ostatnio spodobal mi sie Adam Hofman, ale nigdy mnie nie widzial wiec ciezko by bylo :P
NIKT z mojego roku/kola naukowego mi sie nie podoba. Nawet wiem kogo moglabym wymienic. Panow z korpo mijanych raz w zyciu przypadkiem?

1 214

Odp: Totalny mętlik w głowie
Elle88 napisał/a:

K..a, jak "nikomu" skoro zwrócił na Ciebie uwagę Twój 'hiper-super-zajebisty' były? wink

Tak, i jakie mial zamiary?

1 215

Odp: Totalny mętlik w głowie

A tego to nie wiem..

1 216

Odp: Totalny mętlik w głowie
Elle88 napisał/a:

A tego to nie wiem..

Opisze Ci to tak.
Jak z nim rozmawialam jak mielismy do siebie wrocic to byl tak konkrentny i powazny a jednoczesnie tak
przynudzal ze zastanawialam sie czy:
a) wyciagnac tablet i notowac
b) przysnac jak na wykladzie z prawa ochrony srodowiska (wyjatkowo nudne!!)
c) powiedziec mu zeby przestal gledzic i wyszedl

1 217

Odp: Totalny mętlik w głowie

Może on nie tyle 'przynudzał' co po prostu wyczułaś, że podchodzi do tego powrotu i bycia z Tobą jak do 'transakcji' niż wielkiego porywu serca.

1 218

Odp: Totalny mętlik w głowie

Przynudzac tez przynudzal.
Mi nie o poryw serca chodzi. Porywy serca tez sobie moze wsadzic...

1 219 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-01-13 23:27:20)

Odp: Totalny mętlik w głowie

To o co Tobie chodzi..?

O te super wyjścia w 'ciekawe miejsca' i żeby Cię przy znajomych wielbił?

1 220

Odp: Totalny mętlik w głowie

Nie.
O to czy mu sie podobam fizycznie.
Pozostale aspekty mi wisza.

1 221 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2016-01-13 23:54:53)

Odp: Totalny mętlik w głowie

To brzmi jakbyś cały sens swojego bycia i szcześcia szukała w podobaniu się komuś innemu. Co zmieni coś takiego?
Poleci na Ciebie jakiś fajny facet powiedzmy. Ale co to zmieni tak właściwie?

Edit.
W sumie sądzę, że niedawno miałam łagodniejszą wersję Twojego problemu. Przejściowo i wywołany sztucznie, więc miałam porównanie, ale jest to na tyle świeże, że jeszcze pamiętam. Problem jest taki, że z takim podejściem człowiek szuka rzeczy potwierdzających swoją tezę. I mógł na mnie lecieć jakiś gościu, jeden, drugi, trzeci i czwarty i ja wszystich bym ignorowała, bo pozwoliłam sprowadzić swoją wartość do tego czy ktoś na mnie leci i uwierzyłam, że jestem niefajna na tym polu. Ale na to nie pomaga liczba adoratorów. Nic a nic. Część spławiałam od razu podświadomie przyjmując pozycję obronną, ale dopiero teraz to widzę.

1 222

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Nie.
O to czy mu sie podobam fizycznie.
Pozostale aspekty mi wisza.


Im dłużej rozkminiam tego Twojego ex Księcia, tym bardziej dochodzę do wniosku, że on jakiś walnięty był.. Na cholerę spotykał się i bawił uczuciami młodej dziewczyny, kiedy doskonale wiedział, że nic z tego nie będzie, bo nie jest w jego typie do końca. Tak jakby sycił się i bawił jej zaangażowaniem, uwagą.. psychol.

1 223 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-01-13 23:57:19)

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Nie.
O to czy mu sie podobam fizycznie.
Pozostale aspekty mi wisza.

Podobać się fizycznie można, a np przy okazji, że nie chce poważniejszego związku. No chyba, że chodzi tylko o seks, to wtedy i tak można. Oczywiście w związku też no chcemy widzieć, że się podobamy. Ja widzę, że mimo wad podobam się mojemu facetowi, jesteśmy szczęśliwi, czemu niby Ty nie możesz? A jesteś szczupła, ja jeszcze z nadwagą itp ;p Da się. No i też kocham mojego faceta i też mi się podoba. Ty też możesz kogoś takiego znaleźć, tylko spokojnie, daj sobie czas, masz ledwo ponad 20 lat.

1 224

Odp: Totalny mętlik w głowie
Elle88 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Nie.
O to czy mu sie podobam fizycznie.
Pozostale aspekty mi wisza.


Im dłużej rozkminiam tego Twojego ex Księcia, tym bardziej dochodzę do wniosku, że on jakiś walnięty był.. Na cholerę spotykał się i bawił uczuciami młodej dziewczyny, kiedy doskonale wiedział, że nic z tego nie będzie, bo nie jest w jego typie do końca. Tak jakby sycił się i bawił jej zaangażowaniem, uwagą.. psychol.

Ja tam nie wiem co on myslal.
Moze to ja jestem dziwna. Nie potrzebuje zadnych obrączek-srączek, ślubów-srubów, wyznan o wielkiej milosci, o tym ze ktos chce ze mna sie zwiazac na stale, mam gdzies to czy ktos mi pomoze jak mam grype/angine/inne cholerstwo (bo mieszkalam sama i swietnie sobie potrafie poradzic).
Wolalabym juz byc potraktowana przedmiotowo niz jak "zona" bo bycie "zona" czy kims w tym stylu nigdy nie bylo dla mnie priorytetem.

1 225

Odp: Totalny mętlik w głowie

No ja prędzej sądzę, że to Kammiś przesadza, że niby mu się nie podobała. Seks był? Był. No wybaczcie, ale pomysł, że facet będzie uprawiał seks z kobietą, która mu się nie podoba jest śmieszny. Tzn. desperat by tak zrobił, ale przecież nie o desperacie mowa. big_smile Może nie był szaleńczo zakochany, może to nie miało przyszłości, no ale bez sensu jest sobie wmawiać, że nie byłaś dla niego atrakcyjna fizycznie. A jeśli to Twój charakter był powodem, że Wam nie wyszło, a nie Twój wygląd? To jest istotne przecież. Nie przypominam sobie, bym widziała, że on kiedyś powiedział "słuchaj, masz grube i krótkie nogi, zrób coś z tym". Za to miał różne pretensje o Twoje zachowanie. Nawet najbardziej atrakcyjna kobieta na świecie może swoim zachowaniem zniechęcić faceta. Wygląd naprawdę nie ma aż tak wielkiego znaczenia, o ile nie jesteś pasztetem, a nie jesteś. Jesteś zwyczajną, ładną, zadbaną kobietą.

Co do wysokich i szczupłych kobiet. Mam kilka koleżanek modelek. Myślisz, że one są zadowolone ze swojego wyglądu? Często narzekają na swój wzrost i chudość, bo chociaż cieszą się, że to zaleta w ich pracy, to jednak wyglądałyby inaczej, gdyby mogły sobie wybierać - bardziej jak aniołki Victoria's Secret. A aniołki Victoria's Secret na pewno też mają swoje kompleksy. Zapewniam Cię, że gdybyś nawet jutro obudziła się i wyglądała jak laska ze swoich marzeń, to po kilku dniach/tygodniach euforii coś i tak przestałoby Ci się w sobie podobać. Kompleksy to bardziej stan umysłu niż efekt konkretnego wyglądu.

1 226 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 00:12:39)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Cholera wie czy nie o desperacie. Ja juz nic nie wiem.
Poza tym mowisz o stanie ktory byl nie wiem... kilka miesiecy temu? Teraz mu sie nie podobam.
Znasz faceta ktory powie kobiecie ze mu sie cos nie podoba w jej wygladzie? big_smile to chyba kamikadze big_smile

Sa kobiety ktore sa obiektywnie ladne i sa kobiety ktore nie sa obiektywnie ladne. Nikt mi nie powie, ze jest inaczej.

1 227

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Cholera wie czy nie o desperacie. Ja juz nic nie wiem.
Poza tym mowisz o stanie ktory byl nie wiem... kilka miesiecy temu? Teraz mu sie nie podobam.
Znasz faceta ktory powie kobiecie ze mu sie cos nie podoba w jej wygladzie? big_smile to chyba kamikadze big_smile

Sa kobiety ktore sa obiektywnie ladne i sa kobiety ktore nie sa obiektywnie ladne. Nikt mi nie powie, ze jest inaczej.

Znam big_smile

Są kobiety, które się podobają większej liczbie osób niż inne, ale to nie znaczy, że jest to obiektywne.

1 228 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 00:20:25)

Odp: Totalny mętlik w głowie
Czarnaczarna napisał/a:
kammiś napisał/a:

Cholera wie czy nie o desperacie. Ja juz nic nie wiem.
Poza tym mowisz o stanie ktory byl nie wiem... kilka miesiecy temu? Teraz mu sie nie podobam.
Znasz faceta ktory powie kobiecie ze mu sie cos nie podoba w jej wygladzie? big_smile to chyba kamikadze big_smile

Sa kobiety ktore sa obiektywnie ladne i sa kobiety ktore nie sa obiektywnie ladne. Nikt mi nie powie, ze jest inaczej.

Znam big_smile

Są kobiety, które się podobają większej liczbie osób niż inne, ale to nie znaczy, że jest to obiektywne.


Zyje ten biedak jeszcze?

Sa jeszcze kobiety ktore sie nie podobaja prawie nikomu.

1 229

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Cholera wie czy nie o desperacie. Ja juz nic nie wiem.
Poza tym mowisz o stanie ktory byl nie wiem... kilka miesiecy temu? Teraz mu sie nie podobam. .

A skąd wiesz, że nie? Powiedział Ci to? Z tego co pamiętam, to seks skończył się z Twojej "inicjatywy", bo zaczęłaś go odpychać i zamykać się w pokoju. To nie on nagle się znudził seksem z Tobą, gdy sobie uświadomił, że jednak jesteś brzydka.

No a desperatem nie był, bo sama pisałaś, że miał/ma powodzenie i miał bujną przeszłość seksualną.

1 230

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:
Czarnaczarna napisał/a:
kammiś napisał/a:

Cholera wie czy nie o desperacie. Ja juz nic nie wiem.
Poza tym mowisz o stanie ktory byl nie wiem... kilka miesiecy temu? Teraz mu sie nie podobam.
Znasz faceta ktory powie kobiecie ze mu sie cos nie podoba w jej wygladzie? big_smile to chyba kamikadze big_smile

Sa kobiety ktore sa obiektywnie ladne i sa kobiety ktore nie sa obiektywnie ladne. Nikt mi nie powie, ze jest inaczej.

Znam big_smile

Są kobiety, które się podobają większej liczbie osób niż inne, ale to nie znaczy, że jest to obiektywne.


Zyje ten biedak jeszcze?

Sa jeszcze kobiety ktore sie nie podobaja prawie nikomu.

Tak, przyjaźniliśmy się półtora roku.

Nie wiem od kiedy zaczyna się "prawie nikomu", ale często jest tak, że ludzie się nie przyznają do swoich gustów i tego na kogo lecą. Skąd wiesz, że nikomu się nie podobasz oprócz "desperatom"? Część facetów nie zagaduje, bo są onieśmieleni urodą. Część nie zagaduje, bo babka się wydaje wyniosła. Część nie zagaduje, bo się śpieszy. Inni, bo w pracy nie wypada. Albo boję się na uczelnil że jak dostaną kosza, to będzie niewygodnie się mijać na korytarzu. Ludzie mają milion powodów.

To nie jest tak, że jak się komuś podobasz to Cię zaczyna boleć noga albo cokolwiek bardzo zauważalnego. Jak nie chcesz tego widzieć to nie zobaczysz.

1 231

Odp: Totalny mętlik w głowie
cslady napisał/a:
kammiś napisał/a:

Cholera wie czy nie o desperacie. Ja juz nic nie wiem.
Poza tym mowisz o stanie ktory byl nie wiem... kilka miesiecy temu? Teraz mu sie nie podobam. .

A skąd wiesz, że nie? Powiedział Ci to? Z tego co pamiętam, to seks skończył się z Twojej "inicjatywy", bo zaczęłaś go odpychać i zamykać się w pokoju. To nie on nagle się znudził seksem z Tobą, gdy sobie uświadomił, że jednak jesteś brzydka.

No a desperatem nie był, bo sama pisałaś, że miał/ma powodzenie i miał bujną przeszłość seksualną.


Nic nie mowil, bo on jest z tych ktorzy potrafia ladnie i duzo mowic tak zeby nic nie powiedziec a sprawic dobre wrazenie na sluchaczu. Czasem to mi sie kojarzy z telemarketerem, ktory chce Ci opchac mikser mimo ze mowisz ze masz juz dwa.
Moze jest desperatem, bo tamta ladna laska go zdradzila, wiec szukal takiej, co go nie zdradzi.

Swoja droga mam znajomego, sasiada rodzicow. Lat 30-pare, radca prawny, bardzo bogaty i bardzo przystojny. W stylu facetow: wchodzi do klubu, wszystkie laski jego. Kiedys (w stanie lekkiej nietrzezwosci) mowil wprost ze jego zona mu sie juz nie podoba (piekna nie jest w sumie, brzydka tez nie, ale on ma nad nia przewage wlasciwie we wszystkich aspektach zycia) i ze sie z nia ozenil bo trzeba bylo sie ustatkowac. Maja 2 dzieci. Z powietrza ich chyba nie wyczarowali? Wiec skoro ona mu sie nie podoba, maja dzieci nie z powietrza (jedno malutkie), to jak widac mezczyzna moze uprawiac seks z kobieta ktora mu sie nie podoba.
Sasiad nie jest desperatem, nie wyglada na takiego przynajmniej.

1 232

Odp: Totalny mętlik w głowie

kamimis dzieciaku drogi coś Ty się siebie tak uczepila ? Jak czytam te Twoje zarzuty pod swoim adresem, to jak Boga kocham...wszystko mi sie wewnątrz wywraca... wink Przepraszam Cię, ale dobra połowa tej Twojej wyliczanki defektów jest ostro naciągana. Nie mysl, że lekcewarze Twoje problemy i potrzebę czucia się atrakcyjną kobietą, ale naprawdę szukasz na siłę. Wśród wymienionych wad brakuje mi jeszcze wzmainki o krzywym  palcu u prawej stopy i otarciu na lewej pięcie...  Daj spokój... znam klika nieidealnych kobiet przed stopami których, męski trup ścielę się gęsto.
Co do braku męskiego zainteresowania, to jestem skłonna podejrzewać, że ono  jest, tylko Twoja osobowość powoduje, że mężczyźni boją się to zainteresowanie jakoś konkretniej okazać.

P.S Mam  pytanie w temacie krótkich rzęs... używałaś kiedyś Christian Dior Diorshow Maximizer Lash Serum ? Genialna baza pod tusz. Wypróbuj. Gwarantuje, że będziesz miała rzęsy  jak żaba Monika i to od ręki smile

1 233

Odp: Totalny mętlik w głowie

Ja też mam krótkie i mało widoczne rzęsy, ale no wiele kobiet takie ma raczej. Nie każda ma długie. No, ale tusz do rzęs zawsze coś je wydłuża. No, a jak nie to inne metody, nie próbowałam póki co, ale może kiedyś. No, ale nie jest to trwałe wydłużenie, więc ogólnie trzeba to zaakceptować.

To, że Twojemu sąsiadowi nie podoba się jego żona i z nią sypia, to przecież nie znaczy, że każdy facet tak postępuje, nie sądzisz? Inny może mieć przeciętną z wyglądu kobietę albo i dla wielu nieładną, ale jemu się ona podoba. No i to jest najważniejsze.

1 234

Odp: Totalny mętlik w głowie

Nie smile generalnie zawsze denerwowaly mnie te biale "podklady" pod tusze i ich bardzo unikam.
To serum jest biale?
Widze ze ma dobre opinie, trzeba wyprobowac big_smile

1 235 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 00:47:27)

Odp: Totalny mętlik w głowie
truskaweczka19 napisał/a:

Ja też mam krótkie i mało widoczne rzęsy, ale no wiele kobiet takie ma raczej. Nie każda ma długie. No, ale tusz do rzęs zawsze coś je wydłuża. No, a jak nie to inne metody, nie próbowałam póki co, ale może kiedyś. No, ale nie jest to trwałe wydłużenie, więc ogólnie trzeba to zaakceptować.

To, że Twojemu sąsiadowi nie podoba się jego żona i z nią sypia, to przecież nie znaczy, że każdy facet tak postępuje, nie sądzisz? Inny może mieć przeciętną z wyglądu kobietę albo i dla wielu nieładną, ale jemu się ona podoba. No i to jest najważniejsze.

Moj facet ma dosc podobne podejscie do zycia jak sasiad wink przynajmniej w niektorych punktach: co do pracy, imprez, swojego samochodu itd.

Volver - przed moimi stopami zaden trup sie nie sciele, chyba ze rabne pajaka komentarzem do konstytucji (ponad 1000 stron, gruba oprawa, ksiazka do zadan specjalnych typu: pajak na horyzoncie wink ). Mowiac wprost - nikt sie za mna nawet nie oglada.

Co do zainteresowania. Jak maja je okazywac "chlopcy z sasiedztwa" niesiegajacy po maszynke i noszacy na co dzien  koszulki ze smiesznymi stworkami, to moze i lepiej bo swoja droga mi to wcale nie pochlebia. Ale nawet takich na horyzoncie brak.

Posty [ 1 171 do 1 235 z 1 694 ]

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Totalny mętlik w głowie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026