netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

375 odpowiedzi28 095 wyświetleńzałożony przez Tajemniczy Pan, 29.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 376 ]

196

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
AstaLaVista napisał/a:

Mamy odpowiedź. Każda samotna osoba, niezależnie od płci, jeśli jest sama? To znaczy? Że wyżej sra niż dupe ma.
Za wysokie wymagania samotnicy i samotniczki.

A może chodzi o to że nie wszyscy mają szczęście trafić na tą właściwą osobę w odpowiednim miejscu i czasie. A nie można sie zakochać w kimś na zawołanie nawet jeśli ta osoba na ciebie zasługuje.

197

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
Tajemniczy Pan napisał/a:

Cześć wszystkim. Zarejestrowałem się tutaj, aby o to zapytać. Mam prawie 21 lat i jestem sam i w sumie mi się nie śpieszy ze znalezieniem dziewczyny, choć coraz częściej o tym myślę. Ogólnie myślę, żeby dużo. Do tej pory nie prawie nie miałem nigdy dziewczyny, bo albo miałem za duże wymagania, albo się wstydziłem. Za czasów gimnazjum mogłem (:P) miałem kilka okazji na związek, ale zawsze to ja tego nie chciałem, bo po prostu nic do nich nie czułem.

Jeżeli chodzi o mój wygląd to myślę, że nie jest najgorzej, wysoki, dobrze zbudowany, ale i tak najwięcej zyskuje przy bliższym poznaniu, bo np. koleżanki mnie lubiły, ale mam trudność z rozpoczynaniem znajomość z obcymi, bo koleżanki z kasy lub znajome to mnie znają mimo tego że nie rozmawiamy, wiedzą jaki jestem itp. a obce nie wiedzą o mnie nic i głównie kierują się wyglądałem, a tu jest nieco gorzej. Poza tym bardzo się stresuje i jestem nieśmiały w stosunku do obcych. Z koleżankami nie mam problemu rozmawiać, żartować itp.

Mój problem polega na tym, że już od kilku lat uważam, że jeżeli się kogoś  naprawdę nie kocha to nie powinno się z nim być i lepiej być samemu. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym być z kimś kto mi się nie podoba z obawy przed samotnością. Zastanawiam się z z biegiem czasu moje wymagania się obniża podświadomie tzn czy za kilka lat będą mi się podobać dziewczyny które mi sie teraz nie podobają ?

Z moich obserwacji wynika, że tak się dzieje u 90% dziewczyn, bo boją się samotności, bo to wstyd nie mieć chłopaka i zadają się z nieciekawymi typami.

być może za parę lat zwiążesz się z jakąś dziewczyną bo miła i nienajgorsza jest. Założysz rodzine itp itd czyli obniżysz wymagania.  Jednak wg mnie bardziej prawdopodobne jest,że się po prostu zakochasz, nagle i niespodziewanie w dziewczynie, która bedzie tak rózna od teraźniejszych wyobrażeń że bedziesz się z tego śmiał smile
pozdrawiam

198

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
pitagoras napisał/a:

Uparcie stawiacie znak równości między atrakcyjnością męską a kobiecą.Kobieta, która ''tylko'' wygląda będzie rozchwytywana przez mężczyzn czy to się komuś podoba czy nie; facet który nie ma nic oprócz wyglądu nie zainteresuje prawie żadnej kobiety.
Inne priorytety jednak.

Czytam i oczom nie wierzę.

199

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Brzydcy łączą się z brzydkimi, ale jeśli np autor jest tą szóstką (bez sensu ta skala, ale ok) to przecież jak się zwiąże z taką ósemką to nie będzie pomiędzy nimi takiej wielkiej różnicy w atrakcyjności, nie? Nie chodzi mi o to, że ludzie idealnie tak samo atrakcyjny się wiążą ze sobą, ale podobni atrakcyjnością.

Ale o dyszce niech zapomni! Tylko, że koneser ze spodni często wie swoje i stąd te posty.

200

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Być może, ale szóstka to też nie jakiś brzydal, matematycznie powyżej przeciętnej.

201

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Być może, ale szóstka to też nie jakiś brzydal, matematycznie powyżej przeciętnej.

No widzisz, powyżej przeciętnej, a Tajemniczemu nie wystarczy, co najwyżej jako koleżanka. Żeby było sprawiedliwie, nie powinniście więc wymagać zainteresowania od dziewczyn ze skali powyżej.

Natomiast Pitagoras ma trochę racji - kobietom sama męska uroda nie wystarczy, ani nie jest aż takim bodźcem, jak się wam wydaje.

202 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 19:10:20)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

To wszystko jest kwestia gustu. Zbyt łatwo operujesz wyrażeniami typu brzydula, bo pewnie w większości nie są to ludzie naprawdę brzydcy tylko przeciętni. Nie wiesz czy ich partnerzy musieli się do czegokolwiek zmuszać. Ja bym nie mógł.

Zgadza sie ,czesto "takie typki"  na kobiete calkiem fajna mowia ,ze brzydka.. CZESTO - ONA "ta wedlug niego brzydka" jest fajniejsza ,badziej pociagajaca niz ON  smile



AUTORZE Zrozum ,ze  dla kazdej nawet dla takiej "wedlug ciebie brzydkiej,badz przecietnej " Ty  tez nie bedzesz ladny  wink ,tez pewnie czesto stwierdzaja ,ze brzydki jestes  wink a jakby  jeszcze poznaly Twoj  brzydki charakter   yikes

a  co dopiero mowic o pieknosciach .. ALE zapewne czekasz az taka pieknosc  nabierze sie na Ciebie ?  wink i czy wszytsike gwiazdy TV ,muzyki kina zawsze maja parterow,parterki takie piekne idealne ?

203 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2015-01-03 19:17:23)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
organique napisał/a:
eastlands napisał/a:

To wszystko jest kwestia gustu. Zbyt łatwo operujesz wyrażeniami typu brzydula, bo pewnie w większości nie są to ludzie naprawdę brzydcy tylko przeciętni. Nie wiesz czy ich partnerzy musieli się do czegokolwiek zmuszać. Ja bym nie mógł.

Zgadza sie ,czesto "takie typki"  na kobiete calkiem fajna mowia ,ze brzydka.. CZESTO - ONA "ta wedlug niego brzydka" jest fajniejsza ,badziej pociagajaca niz ON  smile



AUTORZE Zrozum ,ze  dla kazdej nawet dla takiej "wedlug ciebie brzydkiej,badz przecietnej " Ty  tez nie bedzesz ladny  wink ,tez pewnie czesto stwierdzaja ,ze brzydki jestes  wink a jakby  jeszcze poznaly Twoj  brzydki charakter   yikes

a  co dopiero mowic o pieknosciach .. ALE zapewne czekasz az taka pieknosc  nabierze sie na Ciebie ?  wink i czy wszytsike gwiazdy TV ,muzyki kina zawsze maja parterow,parterki takie piekne idealne ?

ja już o tym wcześniej pisałam... autor naprawdę wierzy, że swoją nijaką urodą i wrednym myśleniem przyciągnie "8-10", podczas gdy prawdopodobnie "6tki" nawet na niego nie chcą spojrzeć... prawo dżungli

przypominam setny raz... dziewczyny nie oceniają mężczyzn wyłącznie po wyglądzie... świetnie podsumował to pitagoras... wygląd stanowi u nas prawdopodobnie max. 30% oceny ogólnej

204 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 19:51:18)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
Elle88 napisał/a:
chaber05 napisał/a:

Mnie też zawsze bawi jak wyjątkowo nieatrakcyjny/przeciętny facet próbuje podbijać do naprawdę pięknej kobiety. Tak jakby to, że ON uważa, że skoro ON w swoim wyobrażeniu do niej pasuje to powinno tak być wink

I w sumie nie byłoby w takich próbach nic złego, gdyby nie to, że większość tych facetów kobiety trochę poniżej tego swojego ideału, do którego podbijają, traktują jako niegodne siebie big_smile
Tak jakby nie mieli lustra..

BO ON za wszelka cene chce miec ta ladniejsza od niego !  big_smile


chaber05 napisał/a:

"Tajemniczy  Pan " - jest wysoce prawdopodobne, że wymagania nie spadną, za to poziom frustracji wzrośnie. "

i stanie sie zgorzknialy,zlosliwy,zniewiescialy "baby zle"..

Znam pewien przypadek ,facet poznal kobiete ktora bardzo mu sie podobala a u niego  podobaly sie jej  pieniadze,to ze stawial,spotykala sie z nim , tylko ze wzgledu ,na sposorowanie,prezenty itp... a kolezankom mowila "ze brzydal ,ale dobrze placi".. o takk WZROSLA  MU SAOMOOCENA wink ze spotykal sie z fajna sexy laska ,,ze mogl pochwalic  sie przed kumplami...  ale nie zdawal sobie sprawy,ze byl to z jej strony teatrzyk... i co? skoczylo sie.. i dalej chodzi i szuka..

205 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 19:38:51)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
marchewa91 napisał/a:

ja już o tym wcześniej pisałam... autor naprawdę wierzy, że swoją nijaką urodą i wrednym myśleniem przyciągnie "8-10", podczas gdy prawdopodobnie "6tki" nawet na niego nie chcą spojrzeć... prawo dżungli

Zgadza sie ,ale nawet jakby go taka "przecietna wedlug niego,nieidealna "  odrzucila,to pewnie wyzwal by ja od brzydul...

206

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

chaber, tylko? prawie każdy Ci powie, że partner musi się podobać, nie musi być ideałem, ale pożądanie musi być
to tacy dobrodzieje co dają szansę brzydkim są w mniejszości

Zrozum, że można kogoś pożądać nie tylko dlatego, że jest zajebisty z wyglądu.

Wulgaryzm celowy, dla zaakcentowania.

207

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

A ja może tak z innej strony podejdę do tematu. Co Ty, drogi autorze, poradziłbyś kobiecie która by napisała, że mam problem ponieważ podobają jej się tylko mężczyźni bogaci i dobrze zbudowani, ale nie może sobie żadnego takiego znaleźć, bo oni tylko patrzą na atrakcyjne kobiety, a ona sama jest przeciętna ? Naprawdę, bardzo mnie to Ciekawi i prosiłabym Cię o odpowiedź.


Faktem jest też, że sama w swoim otoczeniu mam kilku takich wybrednych kolegów, którzy chociaż sami nie są ani przystojni, ani nazbyt inteligentni, siłownia to jest dla nich dziwny wymysł, bo przecież lepiej spędzić czas pijąc piwko z kumplami, ubrać też się zbytnio nie potrafią, bo przecież jedne spodnie na każdą okazję w zupełności wystarczą, a wyprasowana koszula jest zarezerwowana ewentualnie na pogrzeb. Z kosmetyków to tylko mydło i raz w tygodniu szampon jak się przypomni, a perfumy to prawie już przejaw pedalstwa. Równocześnie tacy pięknisie patrzą tylko na kobiety z nienaganną figurą, fryzurą, gładką buźką, pachnące, błyszczące, a i jeszcze dobrze żeby coś do powiedzenia miała, szczególnie, że oni za dużo to nie mają, a ktoś musi gadkę ciągnąć. Bardzo chętnie też wypowiadają się o kobietach dalszych od ich ideałów w kategoriach pasztetów, których nawet kijem przez szmatę by nie dotknęli. A jak już wypatrzą gdzieś ten swój ideał to lecą wszyscy do takiej z wywieszonymi jęzorami i wydaje im się, że jak ta tylko ich zobaczy to od razu padnie im do stóp.

208

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Autor jest na straconej pozcji, bo mu myślenie kuleje.

Ładna, inteligentna, ciekawa dziewczyna będzie jak ogień wiać od Autora, który kobiety wycenia jak bydło na targu. Głupia ale piękna Mariolka poleci na kasę, furę i komórę, a nie na przeciętnego Wieśka.
Czyli nic ugrać się nie da.

209

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
daenerys napisał/a:

A ja może tak z innej strony podejdę do tematu. Co Ty, drogi autorze, poradziłbyś kobiecie która by napisała, że mam problem ponieważ podobają jej się tylko mężczyźni bogaci i dobrze zbudowani, ale nie może sobie żadnego takiego znaleźć, bo oni tylko patrzą na atrakcyjne kobiety, a ona sama jest przeciętna ? Naprawdę, bardzo mnie to Ciekawi i prosiłabym Cię o odpowiedź.


Faktem jest też, że sama w swoim otoczeniu mam kilku takich wybrednych kolegów, którzy chociaż sami nie są ani przystojni, ani nazbyt inteligentni, siłownia to jest dla nich dziwny wymysł, bo przecież lepiej spędzić czas pijąc piwko z kumplami, ubrać też się zbytnio nie potrafią, bo przecież jedne spodnie na każdą okazję w zupełności wystarczą, a wyprasowana koszula jest zarezerwowana ewentualnie na pogrzeb. Z kosmetyków to tylko mydło i raz w tygodniu szampon jak się przypomni, a perfumy to prawie już przejaw pedalstwa. Równocześnie tacy pięknisie patrzą tylko na kobiety z nienaganną figurą, fryzurą, gładką buźką, pachnące, błyszczące, a i jeszcze dobrze żeby coś do powiedzenia miała, szczególnie, że oni za dużo to nie mają, a ktoś musi gadkę ciągnąć. Bardzo chętnie też wypowiadają się o kobietach dalszych od ich ideałów w kategoriach pasztetów, których nawet kijem przez szmatę by nie dotknęli. A jak już wypatrzą gdzieś ten swój ideał to lecą wszyscy do takiej z wywieszonymi jęzorami i wydaje im się, że jak ta tylko ich zobaczy to od razu padnie im do stóp.

jestem bardzo ciekawa, co autor na to odpowie, bo to ciekawe z kobiecego punktu widzenia, a świetnie pokazuje myślenie wielu mężczyzn... a potem, że to my niby takie wredne i wybredne

210

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Cynicznahipo, nie tylko. Ale bariera brzydoty dla większości jest nie do przeskoczenia, i to normalne.
Nie wiem czemu tak bagatelizujecie wygląd.
Przecież to piękne, gdy ktoś nas pożąda, jasne, że jest mnóstwo innych ważnych rzeczy. Ale to super na człowieka działa, gdy partner/partnerka daje do zrozumienia "jesteś super przystojny facet, podniecasz mnie".
A jak tego w związku nie ma, to co za związek? Co to za związek, że trzeba desperacko szukać cech, które nadrobią braki w wyglądzie? Jak można być w związku z kimś, kto nie do końca nam się podoba? Ja bym w życiu nie chciał być w takim, nawet gdyby dziewczyna mnie uwielbiała za to jaki jestem. Uczucia są ważne, ale zostawcie też miejsce na pożądanie, popęd fizyczny. Ja chcę być atrakcyjny dla dziewczyny z wyglądu, a nie "no kurcze, twarz to ma średnią, niech mi prędko czymś zaimponuje to zapomnę"

211 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 22:06:20)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
daenerys napisał/a:

Faktem jest też, że sama w swoim otoczeniu mam kilku takich wybrednych kolegów, którzy chociaż sami nie są ani przystojni, ani nazbyt inteligentni,ubrać też się zbytnio nie potrafią, bo przecież jedne spodnie na każdą okazję w zupełności wystarczą, a wyprasowana koszula jest zarezerwowana ewentualnie na pogrzeb.

Równocześnie tacy pięknisie patrzą tylko na kobiety z nienaganną figurą, fryzurą, gładką buźką, pachnące, błyszczące, a i jeszcze dobrze żeby coś do powiedzenia miała, szczególnie, że oni za dużo to nie mają, a ktoś musi gadkę ciągnąć. Bardzo chętnie też wypowiadają się o kobietach dalszych od ich ideałów w kategoriach pasztetów, których nawet kijem przez szmatę by nie dotknęl.

Coraz czesciej widze,ze facet naprawde na poziomie wyksztalcony+madry,przystojny, mila twarz ,z dobra praca,przewaznie bierze sobie za zone calkiem normalna kobiete z wygladu,absolutnie nie jest idealna ,dla niektorych moze byc uznana nawet za brzydka..Znam wiele takich par .


Niektorzy panicznie boja sie tzw "brzydoty", niedoskonalosci widocznych . zakompleksiony  ZDZISLAW tak naprawde nie akceptujace swojego wygladu,ale czesto zgrywa jaki to on super cool gosc  sad  dlatego on MUSI MIEC LADNIEJSZA OD SIEBIE ! big_smile

212 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 22:09:59)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Cynicznahipo, nie tylko. Ale bariera brzydoty dla większości jest nie do przeskoczenia, i to normalne.
Nie wiem czemu tak bagatelizujecie wygląd.

Wygląd, jak dla mnie, jest jednym z ostatnich miejsc.
Wyszłam za mąż za brzydkiego faceta z nadwagą, a do tego nie za bogacza.
I jestem najszczęśliwsza na świecie. Mój mąż jest opiekuńczy, inteligentny, jest cudownym ojcem, ma dużo cierpliwości, ogrom szacunku.
Jest pracowity, zaradny. Jasne, że super, jakby jeszcze do tego wyglądał jak Banderas. Ale nie wygląda i jakoś mi to wisi.

I nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak on mnie podnieca. Podoba mi się jego twarz, jego ciało. Co z tego, że nie jest idealne? Mokro mam na sam dźwięk jego głosu, zapach, świadomość, że jest blisko.

213 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 22:20:14)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
Cynicznahipo napisał/a:
eastlands napisał/a:

Cynicznahipo, nie tylko. Ale bariera brzydoty dla większości jest nie do przeskoczenia, i to normalne.
Nie wiem czemu tak bagatelizujecie wygląd.

Wygląd, jak dla mnie, jest jednym z ostatnich miejsc.
Wyszłam za mąż za brzydkiego faceta z nadwagą, a do tego nie za bogacza.
I jestem najszczęśliwsza na świecie. Mój mąż jest opiekuńczy, inteligentny, jest cudownym ojcem, ma dużo cierpliwości, ogrom szacunku.
Jest pracowity, zaradny. Jasne, że super, jakby jeszcze do tego wyglądał jak Banderas. Ale nie wygląda i jakoś mi to wisi.

I nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak on mnie podnieca. Mokro mam na sam dźwięk jego głosu, zapach, świadomość, że jest blisko.

Pomimo,ze nie  jest jakims tam fajnym przystojniakiem,zapewne ,nie ma tak brzydkiego charakteru nie jest taki egoista,hipokryta ,ktoremu wiecznnie cos nie  pasuje jak nasz autor wink a i opinia kumpli tez bardzo wazna,byc moze ojciec tez tylko "krytykuje inne baby" wink

214

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Ale piszesz o swoim facecie "brzydki". Mnie się to nie mieści w głowie. Nie wyobrażam sobie żeby moja dziewczyna w rozmowie z koleżankami mówiła tak jak Ty - "no brzydki jest, ale opiekuńczy i fajny generalnie".

215

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
organique napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
eastlands napisał/a:

Cynicznahipo, nie tylko. Ale bariera brzydoty dla większości jest nie do przeskoczenia, i to normalne.
Nie wiem czemu tak bagatelizujecie wygląd.

Wygląd, jak dla mnie, jest jednym z ostatnich miejsc.
Wyszłam za mąż za brzydkiego faceta z nadwagą, a do tego nie za bogacza.
I jestem najszczęśliwsza na świecie. Mój mąż jest opiekuńczy, inteligentny, jest cudownym ojcem, ma dużo cierpliwości, ogrom szacunku.
Jest pracowity, zaradny. Jasne, że super, jakby jeszcze do tego wyglądał jak Banderas. Ale nie wygląda i jakoś mi to wisi.

I nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak on mnie podnieca. Mokro mam na sam dźwięk jego głosu, zapach, świadomość, że jest blisko.

Pomimo,ze nie  jest jakims tam fajnym przystojniakiem,zapewne ,nie ma tak brzydkiego charakteru nie jest taki egoista,hipokryta ,ktoremu wiecznnie cos nie  pasuje jak nasz autor wink

Nie wiem, jaki jest Autor, bo go nie znam, ale swojego męża znam, na wylot.
Znam też siebie i wiem, co mnie kręci. Nie mogłabym być z mężczyzną tylko z powodu jego wyglądu.

216 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 22:21:23)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Ale piszesz o swoim facecie "brzydki". Mnie się to nie mieści w głowie. Nie wyobrażam sobie żeby moja dziewczyna w rozmowie z koleżankami mówiła tak jak Ty - "no brzydki jest, ale opiekuńczy i fajny generalnie".

Tobie się nie musi mieścić w głowie.

Mój mąż nie jest hipokrytą i sam o sobie mówi zawsze, że jest brzydalem.
Po prostu nie jest przystojny, ma ogromny nos, trójkątną twarz, szeroko rozstawione oczy.
Nie wiem, jak mam inaczej Ci to opisać? I po co, to nie ma znaczenia.

Jego wygląd nie jest dla mnie priorytetem. Po prostu. Oboje nie zwracamy uwagi na takie rzeczy, są dla nas zbyt przyziemne.
Dobraliśmy się na podstawie zgodności charakterów. Choć nadal się docieramy i pewnie długo będziemy.

P.S To, że Tobie się coś w głowie nie mieści nie oznacza, że dla kogoś nie może być to normalny stan rzeczy.
Dla mnie są ważniejsze rzeczy niż wygląd, a uroda, bynajmniej, przemija.

I ''fajny generalnie'', to może być film w kinie, nie człowiek, z którym dzielimy życie i łóżko.

P.S 2 Przepraszam za post pod postem.

217

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Czyli jesteście dla siebie bardziej przyjaciółmi.
Mnie się nie mieści w głowie, po prostu przykro mi było w takiej sytuacji.

218 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-01-03 22:26:19)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Zgadzam się z Cyniczną. Mój facet zupełnie mi się nie podobał jak go spotkałam- był 10 lat starszy, łysawy i bardzo przeciętny. Ale jego poczucie humoru, inteligencja, erudycja, ciepło, charakter tak mną zawojowały, że po kilku latach mówię, że go kocham z pięć razy dziennie i Bogu dziękuję, że takiego wspaniałego człowieka mam w domu.

A w łóżku...fantastycznie.

219 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 22:27:06)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Czyli jesteście dla siebie bardziej przyjaciółmi.
Mnie się nie mieści w głowie, po prostu przykro mi było w takiej sytuacji.

Nie, nie jesteśmy przyjaciółmi, tylko małżeństwem.
Mamy bardzo udany seks, jeśli o to Ci chodzi. Szaleję za swoim mężem.

Ale dlaczego przykro? Wolałbyś, by Cię wszyscy okłamywali? Dziwny jesteś.

Zrozum, że można szaleć/pożądać/pragnąć/uprawiać seks z kimś, kto nie jest atrakcyjny fizycznie i MOŻNA NAPRAWDĘ czerpać z tego przyjemność.

220 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 22:30:40)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Dziewczyny,no przeciez nasz autor szuka  prawie idealnej kobiety,boi sie tych z niedosknalosciami ..,zeby  ta prawie idealna zaakceptowala go takim jakim jest, mimo ze nie jest super przystojniakiem wink

221

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Bolałoby mnie, bo nie chciałbym żeby dziewczyna była ze mną tylko bo opiekuńczy ze mnie facet. Chciałbym żeby widziała we mnie też przystojnego faceta. W Twoim przypadku to jest pewnie kwestia przywiązania.
Ja nie chciałbym pokazywać kobiecie, "patrz może nie jestem przystojny, ale za to jaki inteligentny i troskliwy". To jest dla mnie uwłaszczające, albo akceptuje mnie takiego jakim jestem albo na razie.

222 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 22:35:24)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Bolałoby mnie, bo nie chciałbym żeby dziewczyna była ze mną tylko bo opiekuńczy ze mnie facet. Chciałbym żeby widziała we mnie też przystojnego faceta. W Twoim przypadku to jest pewnie kwestia przywiązania.
Ja nie chciałbym pokazywać kobiecie, "patrz może nie jestem przystojny, ale za to jaki inteligentny i troskliwy". To jest dla mnie uwłaszczające, albo akceptuje mnie takiego jakim jestem albo na razie.

Widzę, że nie rozumiesz absolutnie NIC z tego, co napisałam.

Nie jestem z moim mężem tylko dlatego, że jest opiekuńczy. Jestem z nim, bo go kocham, podnieca mnie, uwielbiam jego charakter i usposobienie.

Jak możesz pisać o przywiązaniu? Przywiązany może być pies do lampy.

Ja właśnie TOTALNIE AKCEPTUJĘ całego mojego mężczyznę. Ze wszystkimi niedoskonałościami, jakie ma.
Nie jest przystojniakiem, ale dla mnie to NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNY facet na świecie. Nie chciałabym innego.

Wybacz, że zapytam, dlaczego nie możesz pojąć tak prostej rzeczy?

223 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 22:36:54)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Bolałoby mnie, bo nie chciałbym żeby dziewczyna była ze mną tylko bo opiekuńczy ze mnie facet. Chciałbym żeby widziała we mnie też przystojnego faceta. W Twoim przypadku to jest pewnie kwestia przywiązania.
Ja nie chciałbym pokazywać kobiecie, "patrz może nie jestem przystojny, ale za to jaki inteligentny i troskliwy". To jest dla mnie uwłaszczające, albo akceptuje mnie takiego jakim jestem albo na razie.

W jakim Ty swiecie zyjesz ? ... Wiele kobiet nie ma facetow o jakich marza-wizualnie ... taka prawda.

Jak sie nie ma co sie lubi,to sie lubi to co ma..

224

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
Cynicznahipo napisał/a:

Widzę, że nie rozumiesz absolutnie NIC z tego, co napisałam.

Nie jestem z moim mężem tylko dlatego, że jest opiekuńczy. Jestem z nim, bo go kocham, podnieca mnie, uwielbiam jego charakter i usposobienie.

Jak możesz pisać o przywiązaniu? Przywiązany może być pies do lampy.

Ja właśnie TOTALNIE AKCEPTUJĘ całego mojego mężczyznę. Ze wszystkimi niedoskonałościami, jakie ma.
Nie jest przystojniakiem, ale dla mnie to NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNY facet na świecie. Nie chciałabym innego.

Wybacz, że zapytam, dlaczego nie możesz pojąć tak prostej rzeczy?

Ile byś sobie i mężowi dała w skali 1/10? Odpowiednio

225 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 22:38:37)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
AstaLaVista napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Widzę, że nie rozumiesz absolutnie NIC z tego, co napisałam.

Nie jestem z moim mężem tylko dlatego, że jest opiekuńczy. Jestem z nim, bo go kocham, podnieca mnie, uwielbiam jego charakter i usposobienie.

Jak możesz pisać o przywiązaniu? Przywiązany może być pies do lampy.

Ja właśnie TOTALNIE AKCEPTUJĘ całego mojego mężczyznę. Ze wszystkimi niedoskonałościami, jakie ma.
Nie jest przystojniakiem, ale dla mnie to NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNY facet na świecie. Nie chciałabym innego.

Wybacz, że zapytam, dlaczego nie możesz pojąć tak prostej rzeczy?

Ile byś sobie i mężowi dała w skali 1/10? Odpowiednio

Dla mnie taka skala jest bez sensu - ile bym dała i tak nie będę obiektywna.

Organique, nie zgadzam się. Przed moim mężem miałam paru innych facetów, właściwie każdy z nich był przystojniejszy od mojego męża.
To nie jest kwestia ''brania tego, co jest'', tylko świadomego wyboru.

226

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Eastlands, sorry ale jesteś idiotą.

Ludzi nie kocha się za piękne oczy i zgrabny tyłek, tylko za to co sobą reprezentują na codzień; i inteligencja, ciepło, empatia, moralny kręgosłup o tym decydują, a nie muskularna klata.

227 Ostatnio edytowany przez eastlands (2015-01-03 22:40:47)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Ja rozumiem wszystko co napisałaś. Ale Ty twierdzisz, że on jest brzydki, a mimo to układa wam się w łóżku. To wynika chyba z emocjonalnej więzi, no bo jak może podniecać ktoś kogo uznajemy za brzydkiego? No zastanów się.
Napisałaś wyraźnie - wygląd nie ma dla nas znaczenia, bo to zbyt przyziemne.
Nie wszystkie dziewczyny są tak dobroduszne jak Ty. Mogę Ci podesłać wątek z forum wizaż, gdzie dziewczyna opisuje właśnie podobną sytuację - facet super, ale brzydal, i nie wie co dalej, bo co ta związek bez pożądania. A w odpowiedziach, wszystkie dziewczyny twierdzą jak jeden mąż, że partner musi się podobać i koniec kropka.

Beyond, dużo jeszcze tych głupot rodem z książek Coelho? Tak, wiem za co się kocha, ale większość ludzi nie lubi gdy partner odrzuca ich fizycznie i porzucają takie relacje na wstępie. To jest NORMALNE.

organique - nie wiem czy mają takich o jakich marzą, ale jednak podobają im się.

228 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 22:42:24)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
Beyondblackie napisał/a:

Eastlands, sorry ale jesteś idiotą.

Ludzi nie kocha się za piękne oczy i zgrabny tyłek, tylko za to co sobą reprezentują na codzień; i inteligencja, ciepło, empatia, moralny kręgosłup o tym decydują, a nie muskularna klata.

Dokladnie,ale on jeszcze nie jest na tym etapie rozwoju ,zeby to zrozumiec.. moze kiedys zrozumie,kto wie,a jak nie to nadal bedzie sie meczyl..sam niszczyl,na wlasne zyczenie,kazdy ma wybor.

229 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-03 22:42:39)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

No ale ona akceptuje swojego męża, kocha go, pożąda. Nie dla każdego wygląd jest taki ważny i wiele kobiet może podniecać facet, który na początku im się nie podobał czy który ma odpychające cechy wyglądy może pewne, ale im się podoba mimo tego. Nie widzę w tym nic złego.  No, ale ok, niektórzy chcą być dla swoich partnerów piękni. Z tym, że ona może go kochać, pożądać, ale widzieć, że sam on nie jest zbyt atrakcyjny tak obiektywnie. Sama jestem przeciętna i wątpię, by nawet mój kochający mój facet uznawał bym obiektywnie była cudem świata, tzn wiadomo kocha mnie, podobam się jemu, ale wiadomo, że cudem świata nie jestem. Dlatego za bardzo nie miałam nigdy powodzenia ogólnie, ale w związku nie jest najważniejsze, by uznawał mnie za super laskę, nie jestem z nią, jest masa ładniejszych, jestem średnia, ale ze mną jest i mnie chce. Tak samo ja akurat go uważam za przystojnego i uważam, że jest: wysoki, szczupły, ja akurat duża nadwaga, ale będę zrzucać, ale nieważne, bo jak byłam szczupła, to też nie miałam za bardzo powodzenia, tzn nie oglądali się, nie podrywało mnie zbyt wielu, no trudno, czasem woleli ładniejsze koleżanki - też trudno. No, ale mój facet moim zdaniem przystojny, ładniejszy ode mnie hehe wysoki, szczupły, typ urody jaki mi się podoba. Niemniej spotkałam się z sytuacją dawno na innym forum, że jak pisałam, że jest przystojny, podoba mi się, a potem jakoś tak wstawiłam nasze zdjęcie, to pisali, że oboje jesteśmy brzydcy czy tam mocno średni i że jaki tam mój chłopak przystojny. No to ja napisałam, że kurczę, ja uważam, że przystojny i mam prawo to napisać, a jak im się nie podoba, to trudno. Jednak ogólnie ja obstawiałam jakieś kompleksy, bo ja sama nie wiem jak można uznać mojego chłopaka za brzydkiego. Może się nie podobać, ale brzydki od razu? No tak docinali ostro, obstawiam kompleksy właśnie. Zachowywali się właśnie jakby chcieli na siłę, bym napisała, że mój chłopak to nic specjalnego, a jak miałam tak napisać, skoro tak nie uważam. Nie rozumieli chyba, że mnie się podoba i że przecież mam do tego prawo. Chore to było dla mnie.

230

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Ja rozumiem wszystko co napisałaś. Ale Ty twierdzisz, że on jest brzydki, a mimo to układa wam się w łóżku. To wynika chyba z emocjonalnej więzi, no bo jak może podniecać ktoś kogo uznajemy za brzydkiego? No zastanów się.
Napisałaś wyraźnie - wygląd nie ma dla nas znaczenia, bo to zbyt przyziemne.
Nie wszystkie dziewczyny są tak dobroduszne jak Ty. Mogę Ci podesłać wątek z forum wizaż, gdzie dziewczyna opisuje właśnie podobną sytuację - facet super, ale brzydal, i nie wie co dalej, bo co ta związek bez pożądania. A w odpowiedziach, wszystkie dziewczyny twierdzą jak jeden mąż, że partner musi się podobać i koniec kropka.

Napisałam, że on jest brzydki, ale wg mnie to najprzystojniejszy facet na ziemi. Ponieważ ja go wybrałam całego, z wyglądem, charakterem, cechami. Oczywiście, że mamy emocjonalną więź, w każdym związku taka powinna być.

Nie uważam się za osobę dobroduszną. Mam swoje wady i zalety. Mam też ładną buzię, ale co z tego?


Miałam kiedyś znajomego, strasznie brzydki facet, naprawdę. A kobiety niesamowicie na niego leciały. Koleś był niesamowicie inteligentny, potrafił tak się koło kobiety zakręcić, że szok. Mimo nieciekawej twarzy, był zawsze zadbany i pachnący, nienagannie ubrany. Miał też świetne maniery i był szarmancki. Wierz mi, babki szalały za nim.

231

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Eastlands, mój partner mnie nie odrzucał na wstępie, ale nie był kimś na kogo widok by mi serce szybciej biło. Po pewnym czysie zaczęłam lubić jego duży nos, łysinkę, duże usta, długie rzęsy i teraz po prostu go uwielbiam, duszą i ciałem. Bo go kocham, bo go podziwiam, bo go szanuję.

232

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

organique - nie wiem czy mają takich o jakich marzą, ale jednak podobają im się.

i to wlasnie to  wink

233 Ostatnio edytowany przez daenerys (2015-01-03 22:47:06)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Bolałoby mnie, bo nie chciałbym żeby dziewczyna była ze mną tylko bo opiekuńczy ze mnie facet. Chciałbym żeby widziała we mnie też przystojnego faceta. W Twoim przypadku to jest pewnie kwestia przywiązania.
Ja nie chciałbym pokazywać kobiecie, "patrz może nie jestem przystojny, ale za to jaki inteligentny i troskliwy". To jest dla mnie uwłaszczające, albo akceptuje mnie takiego jakim jestem albo na razie.

No i gadaj tu z facetem big_smile Przecież ona właśnie go akceptuje, a nawet więcej - kocha go i za nim szaleje. Ty jednak wiesz lepiej, bo to na pewno tylko przywiązanie i wygodnictwo. Nie bycie przystojnym to żadna ujma na honorze, ale Tobie to ciężko pojąć, bo oceniasz innych po wyglądzie. Jest takie fajne powiedzenie " nie mierz innych swoją miarą".

234 Ostatnio edytowany przez eastlands (2015-01-03 22:48:33)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Ale wciąż uważasz, że jest brzydki. Widzisz, ja jak miałem dziewczynę to uważałem, że to ósmy cud świata, i wciąż tak uważam. Nawet kiedyś pokazywałem ją kolegom, i prosiłem o szczere opinie, nie dlatego, żeby się dowartościować, wręcz przeciwnie - bałem się, że jest tak piękna, że faceci walą do niej drzwiami i oknami. A oni, że przeciętna, w szoku byłem.
Różnica jest taka, że ja byłem zaskoczony, a wy wiecie, że wasi faceci są brzydcy.

Z tą akceptacją to mi chodziło o akceptację wyglądu.

235

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Ale wciąż uważasz, że jest brzydki. Widzisz, ja jak miałem dziewczynę to uważałem, że to ósmy cud świata, i wciąż tak uważam.

Przecież piszę wyraźnie, że jest brzydki, ale dla mnie najprzystojniejszy na świecie... Jest moim cudem świata właśnie. W 100% AKCEPTUJĘ jego wygląd. I podoba mi się, bardzo.

236

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Ja rozumiem wszystko co napisałaś. Ale Ty twierdzisz, że on jest brzydki, a mimo to układa wam się w łóżku. To wynika chyba z emocjonalnej więzi, no bo jak może podniecać ktoś kogo uznajemy za brzydkiego? No zastanów się.


Tak, wiem za co się kocha, ale większość ludzi nie lubi gdy partner odrzuca ich fizycznie i porzucają takie relacje na wstępie. To jest NORMALNE.

.

Jako ze jestes mezczyznom,wiec zapytam czy mezczyzna moze spotykac sie ,sypiac z kobieta ktora mu sie nie podoba nie jest sexy  ,jak to jest tak naprawde?

237 Ostatnio edytowany przez eastlands (2015-01-03 22:54:39)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

No, ale jak patrzysz obiektywnie to stwierdzasz, że brzydki. Tutaj działają emocje, przywiązanie, a nie pożądanie według mnie. Ja sobie nie wyobrażam powiedzieć o swojej potencjalnej dziewczynie brzydka, w jakimkolwiek kontekście

organique, ja tam nie wiem, różni są faceci. Tutaj dużo zależy od wieku, bo w pewnym wieku ten rozsądek się odzywa i można niektóre sprawy przeboleć, tak mi się wydaje.

238 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 22:56:31)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

No, ale jak patrzysz obiektywnie to stwierdzasz, że brzydki. Tutaj działają emocje, przywiązanie, a nie pożądanie według mnie. Ja sobie nie wyobrażam powiedzieć o swojej potencjalnej dziewczynie brzydka, w jakimkolwiek kontekście

Chłopie, bo Ty pożądanie łączysz TYLKO z wyglądem. Ja nie.
Ciebie podniecają usta, nogi, piersi, włosy.

Mnie podnieca zupełnie coś innego. Uśmiech, błysk w oku, inteligencja, charakter, zainteresowania. Zapach, smak.

Dalej chcesz o tym dyskutować? Dwa różne światy.

Czasem widzę przystojnych facetów, np. na ulicy. Ale nie myślę o nich w kategorii kandydatów do łóżka. Bo wygląd to tylko opakowanie.
A mnie najbardziej kręci to, co jest pod tym kolorowym papierem.

239

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Znam wielu mężczyzn jeśli nie brzydkich to - obiektywnie oceniając - na pewno poniżej przeciętnej. I myli się ten, kto uważa, że bez dobrej prezencji nie cieszą się powodzeniem u kobiet. Jeśli facet dba o siebie, ma coś do powiedzenia, ogólnie jest interesujący, ciekawy świata, ma ujmujący styl bycia, okazuje kobiecie szacunek i zainteresowanie jej osobą, można z nim robić coś więcej niż tylko patrzeć i podziwiać albo uprawiać seks, to nie ma opcji, aby był sam. Jeśli jednak siedzi i użala się nad sobą, do tego wyładowuje frustrację na kobietach, które są przecież taaaakie beznadziejne, bo go nie chcą, to przepraszam bardzo - chyba mało która z nas jest masochistką.

240

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Dobrze, więc zamiast pożądanie wstaw pociąg fizyczny.
Dla większości ludzi musi być odpowiedni wygląd, żeby w ogóle zacząć znajomość i to są fakty. A Ty nie potrafisz zaakceptować tego, że tak jest, mimo, że jesteś w mniejszości.

241 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 23:02:20)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

. Widzisz, ja jak miałem dziewczynę to uważałem, że to ósmy cud świata, i wciąż tak uważam. Nawet kiedyś pokazywałem ją kolegom, i prosiłem o szczere opinie, nie dlatego, żeby się dowartościować, wręcz przeciwnie - bałem się, że jest tak piękna, że faceci walą do niej drzwiami i oknami. A oni, że przeciętna, w szoku byłem.
Różnica jest taka, że ja byłem zaskoczony, a wy wiecie, że wasi faceci są brzydcy.

No i co przestraszyles sie opini  kolegow ?  wink miala ona wplyw a Ciebie,twoa relacje z dziewczyna ?

242 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 23:01:28)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Dobrze, więc zamiast pożądanie wstaw pociąg fizyczny.
Dla większości ludzi musi być odpowiedni wygląd, żeby w ogóle zacząć znajomość i to są fakty. A Ty nie potrafisz zaakceptować tego, że tak jest, mimo, że jesteś w mniejszości.

Wybacz, mnie nie obchodzi, jak to działa dla większości ludzi.
Ja pisałam tylko i wyłącznie o sobie, i swoich odczuciach.

Ale tak szczerze, to czytając posty innych dziewczyn, np. beyondblackie albo Olinki, to nie uważam, bym była w mniejszości, wręcz przeciwnie.

243 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-01-03 23:31:19)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Nie, przecież pisałem, że zależy mi właśnie na negatywnych ocenach.

Cyniczna, to poczytaj sobie to - [niedozwolony link]

244 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-01-03 23:32:17)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Nie, przecież pisałem, że zależy mi właśnie na negatywnych ocenach.

Cyniczna, to poczytaj sobie to - [niedozwolony link]

Przeczytałam pierwszy post i prawdę mówiąc - nie wiem, co poradziłabym tej dziewczynie.
Prawdę mówiąc, nie uznaję czegoś takiego, jak ''miłość bez seksu''.
Albo się kogoś kocha i chce się bliskości z nim, albo po prostu tej miłości nie ma, a jest fascynacja na innej płaszczyźnie.
I myślę, że tak jest w sytuacji tej dziewczyny - zauroczył ją facet, jego sposób bycia i tyle. Miłości w tym nie ma, inaczej by nie miała żadnych wątpliwości.

245

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Ale poczytaj odpowiedzi. Tam każda pisze, że ten pociąg fizyczny musi być od początku. Ona twierdzi, że go kocha, ale jej się nie podoba, nigdy jej się nie podobał, ale liczyła że z czasem to się zmieni. Nie zmieniło.

246

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Tajemniczy Panie

Troszkę jakbyś mierzył ludzi pod względem wyglądu bo że dasz dziewczynie wizualnie 8 czy 9 pkt. nie oznacza wcale ze nie klnie jak szewc albo nie pali....

To że ktoś jest otyły ( np. ja) nie oznacza to że od razu przeklina pali i łoi wódę z gwinta....

Mam cudownego faceta z którym tworzymy udany związek

247 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-01-03 23:33:18)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Nie, przecież pisałem, że zależy mi właśnie na negatywnych ocenach.

Cyniczna, to poczytaj sobie to - [niedozwolony link]

Na koncu napisała, że jest cały idealny, nawet seks jej sprawia przyjemnosc, tylko sie jej nie podoba wygląd.

248

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Taki idealny, że zakłada wątek na forum.

249 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 23:15:43)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
Cynicznahipo napisał/a:

Czasem widzę przystojnych facetów, np. na ulicy. Ale nie myślę o nich w kategorii kandydatów do łóżka. Bo wygląd to tylko opakowanie.

A mnie najbardziej kręci to, co jest pod tym kolorowym papierem.

Rowniez to zauwazylam jadac  np  w autobusie widze przystojnego,ladnego faceta ,ale nie jest pociagajacy..

250 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-03 23:28:09)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
AstaLaVista napisał/a:

Na koncu napisała, że jest cały idealny, nawet seks jej sprawia przyjemnosc, tylko sie jej nie podoba wygląd.

Hehe, "tylko".. Czyli co, worek mu na głowę zarzuca podczas pieszczot czy jak?


Ale poczytaj odpowiedzi. Tam każda pisze, że ten pociąg fizyczny musi być od początku. Ona twierdzi, że go kocha, ale jej się nie podoba, nigdy jej się nie podobał, ale liczyła że z czasem to się zmieni.

Nie musi być odrazu, ważne żeby była jakakolwiek iskierka, wystarczy na początek żeby nic nie odrzucało.
Czasem ktoś ma coś takiego w twarzy, że nie da się go pocałować, mimo chęci, ani przytulic w obawie, że zaraz będzie chciał czegoś więcej.
Wtedy wiadomo, że nic z tego.

Chociaż raz jeden w życiu miałam przypadek, że facet, na którego nigdy nie zwróciłabym uwagi po około roku czasu zaczął mi się pomału podobać, chociaż niszczył wszystko swoim zachowaniem - rodem z tych poradników właśnie.
Ktoś słusznie napisał, że te poradniki są w 99% napisane w taki sposób by kogoś zainteresować na tym bardzo wstępnym etapie i jak tego potem "nie spieprzyć" = czytaj: jak dalej 'grać' hmm

A potem Kobieta poznaje Mężczyznę i oboje nie potrafią sobie w żaden sposób zaufać, bo to działa na zasadzie projekcji.
Jeśli ktoś SAM stosuje gierki, dokładnie tego samego spodziewa się po drugiej osobie.

Dojrzałość w relacjach od relacji na poziomie romansów różni się tym, że w pierwszym przyp. akceptujemy w pełni samych siebie - w pełnym pakiecie wady jak i zalety, niczego nie ukrywamy, nie tuszujemy gierkami, itp. nic "pod publikę", i dopiero wtedy jesteśmy w stanie bez strachu otworzyć się tak samo na drugiego człowieka i nie patrzeć na niego w kategoriach 'mięska/zdobyczy', tylko Człowieka właśnie.
Dlatego lubię starszych facetów, nie "koneserów", jak chyba chaber fajnie to określił wink

251

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

...przyznam nie wszystko przeczytałam ale chyba jest wszystko oprócz miłości...

252

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Ale poczytaj odpowiedzi. Tam każda pisze, że ten pociąg fizyczny musi być od początku. Ona twierdzi, że go kocha, ale jej się nie podoba, nigdy jej się nie podobał, ale liczyła że z czasem to się zmieni. Nie zmieniło.

Ale ja mam inną sytuację. Mnie mój mąż pociąga. Podoba mi się, cały.
Nie brzydzę się jego ciała, twarzy, absolutnie.

253

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Ale jak go poznałaś to Cię brzydził w jakiś tam stopniu, nie? I miałaś po prostu na tyle samozaparcia, żeby przymknąć na to oko. A większość nie ma, i to mi chodzi.

254 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 23:22:18)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Ale jak go poznałaś to Cię brzydził w jakiś tam stopniu, nie? I miałaś po prostu na tyle samozaparcia, żeby przymknąć na to oko. A większość nie ma, i to mi chodzi.

Nigdy nie brzydziłam się mojego męża. Podobał mi się od samego początku.

255 Ostatnio edytowany przez eastlands (2015-01-03 23:24:39)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Jak to? Nie było tak, że pokochałaś go charakter i w efekcie "zaczął" Ci się podobać? Jak go pierwszy zobaczyłaś to co sobie pomyślałaś?

Tutaj ładnie jedna dziewczyna napisała:
"Gdybym dowiedziała się, że chłopak jest ze mną ze względu na charakter, natomiast nie podobam mu się fizycznie, to poczułabym się oszukana. Już sam fakt wyboru partnera jest niejako oznajmieniem mu, że nam się podoba. Od platonicznego wielbienia moich licznych zalet to ja mam kolegów.
Takie oszukiwanie partnera to okrucieństwo. Oczywiście w momencie zerwania raczej radością tryskał nie będzie, ale będzie to dla niego na pewno lepsze rozwiązanie.
Młode dziewczyny są często karmione frazesami, że wygląd nie ma znaczenia (oczywiście w przypadku mężczyzn, gdyż dla nieurodziwych kobiet społeczeństwo nie jest tak łaskawe) i efektem tego są takie związki. Dołóżmy jeszcze do tego że "miłość wymaga poświęceń" i mamy przepis na katastrofę. Czasami mam ochotę oblewać lodowatą wodą ludzi, którzy głoszą takie farmazony. Choć może przy dzisiejszej pogodzie byliby z tego zadowoleni"

Nic tylko oprawić w ramkę...

256 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-03 23:27:05)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Jak to? Nie było tak, że pokochałaś go charakter i w efekcie "zaczął" Ci się podobać? Jak go pierwszy zobaczyłaś to co sobie pomyślałaś?

Mnie po prostu totalnie nie interesowało, jak on wygląda. Wygląd nie był dla mnie priorytetem. Jak go zobaczyłam pierwszy raz, to pomyślałam sobie po prostu ''to on''.


To, co chciałbyś w ramkę oprawić, jest również frazesem. Szkoda, że tego nie widzisz. Ale, jak już wspomniałam - każdy ma inne priorytety.

257 Ostatnio edytowany przez organique (2015-01-03 23:31:16)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?
eastlands napisał/a:

Ale jak go poznałaś to Cię brzydził w jakiś tam stopniu, nie? I miałaś po prostu na tyle samozaparcia, żeby przymknąć na to oko. A większość nie ma, i to mi chodzi.

Ale najczesciej to faceci chca ,zeby kobieta przymknela oko na niezbyt fajnosc wygladu faceta, a na odwrot to juz nie za bardzo smile Bo kobieta to powinna ,a facet to nie musi..


estladnd Czy facet moze byc spotykac sie z kobieta chocby na sex ktora mu sie nie podoba,nie pociaga go  ?

258 Ostatnio edytowany przez eastlands (2015-01-03 23:30:03)

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Zaczynam się gubić... czyli miłość od pierwszego wejrzenia w facecie którego obiektywnie uznajesz za brzydkiego? Czyli paradoksalnie, facet za swoją brzydotę miał u Ciebie handicap? Już się nie mogę połapać.

organique - nie wiem jacy faceci, ja tak pisałem, gdybym dowiedział się między wierszami od dziewczyny czegoś na zasadzie "nie podobasz mi się, ale coś do ciebie czuję" to poczułbym się fatalnie

259

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

A ja może tak z innej strony podejdę do tematu. Co Ty, drogi autorze, poradziłbyś kobiecie która by napisała, że mam problem ponieważ podobają jej się tylko mężczyźni bogaci i dobrze zbudowani, ale nie może sobie żadnego takiego znaleźć, bo oni tylko patrzą na atrakcyjne kobiety, a ona sama jest przeciętna ? Naprawdę, bardzo mnie to Ciekawi i prosiłabym Cię o odpowiedź.

Pewnie bym odpowiedział coś w stylu "Co ja Ci poradzę ?". Takie pytania są bez sensu, bo czego innego wymaga się od kobiety, a czego innego od faceta.

Przyznam się, że nie przeczytałem wielu ostatnich postów, bo się rozpisaliście o jakiś pierdołach, ale najbardziej mi się spodobał post w którym jedna z userek napisała, że wyszła za brzydala. Mi ręce opadły

Troszkę jakbyś mierzył ludzi pod względem wyglądu bo że dasz dziewczynie wizualnie 8 czy 9 pkt. nie oznacza wcale ze nie klnie jak szewc albo nie pali....

Oczywiście, dlatego żadnej takiej bym nie brał w ciemno.

Dodam jeszcze coś, bo widzę że mnie źle oceniacie. Oceniłem siebie 6-7/10 ze względu na sam wygląd i to tylko z twarzy. Jeżeli chodzi np. o sylwetkę, czy charakter to oceniam siebie znacznie wyżej.

260

Odp: Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Cóż są na tym świecie ludzie i zawsze będą, którzy koncentrują się głównie na wyglądzie zewnętrznym ale często to kwestia dojrzałości. Ja kiedyś też tak miałam że jak chłopak mi sie podobał to chodziło głównie o wygląd, dopiero w liceum spodobał mi sie jeden chłopak który był obiektywnie mówiąc przeciętniakiem i miał nadwagę ale miał taką osobowość i to coś w sobie, w sposobie mówienia,głosie że naprawde mnie pociągał, za to u mnie w klasie był taki kolega z wyglądu piękny jak obrazek, wysoki, ale tak głupiutki i infantylny że jak sie odezwał to od razu czar pryskał. Więc jak dla mnie ta osoba musi mieć to coś co mnie do niej przyciągnie. Ale buractwem czy nachalnością od razu mnie odrzuci, choćby był nie wiadomo jakim ciachem.

Posty [ 196 do 260 z 376 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy z czasem moje wymagania względem kobiet się zmniejszą ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026