netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

158 odpowiedzi18 922 wyświetleniazałożony przez Liwia, 05.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 159 ]

66

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Elle88 napisał/a:

Dojrzał - to jedno, ale ta kobieta, która "poruszyła jego serce" wink była tutaj katalizatorem.
widocznie poprzedniczki nic w nim nie poruszyły, albo nie na tyle by brał pod uwagę jakąś zmianę.

A tam od razu "poruszyła" - skacowany był na maksa po wielotygodniowym piciu smile
Już nie jarzył smile
Wybacz słodko-kwaśny... smile

67

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

A to sorry, bo nie czytałam dokładnie.
Nie chciało mnie się, bo interpunkcja fatalna, tekst - kloc bez znaków int. i wielkich liter dla mnie z założenia jest nie do przejścia wink

68

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Elle88 napisał/a:

A to sorry, bo nie czytałam dokładnie.
Nie chciało mnie się, bo interpunkcja fatalna, tekst - kloc bez znaków int. i wielkich liter dla mnie z założenia jest nie do przejścia wink

Nie przesadzaj smile
a z tym kacem to moja własna interpretacja...
Co do bycia lekkoduchem we wczesniejszych latach - nie widze tu czegoś, co taki tryb zycia by uniemozliwiało: w sumie, z tego, co napisałeś, to "start" w dorosłe zycie miałes jak "po maśle" smile
A na przestrzeni lat, jak się wyszalałeś w końcu zauważyłeś, że jest taka jedna kobieta...
Ale nadal drastycznych zmian nie widzę smile

69

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Może a może właśnie tak sytuacja zmieniła mnie o 180 stopni zawsze wszystko lekko mi przychodziło może dlatego że moi rodzice zrobili za mnie czarną robote a ja spijam śmietankę tylko.Wiesz moja żona nie miała tak różowo a ja tego na początku nie doceniłem ale moja mama już tak.Potrzeba było aż takiej sytuacji żebym sam siebie zmienił dla tych co mnie kochają.Lubiłem pijackie imprezki zalewki z kumplami czasem porozrabiać wiesz jak Magda zmieniła moje zycie po prostu wywróciła mi je do góry nogami i nie załuje .A za jej dobroć miłość wierność omal jej nie zabiłem.

70

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Elle88 napisał/a:

A to sorry, bo nie czytałam dokładnie.
Nie chciało mnie się, bo interpunkcja fatalna, tekst - kloc bez znaków int. i wielkich liter dla mnie z założenia jest nie do przejścia wink

Dobrze będę pisał zgodnie z zasadami ortografii:) jeśli ma aż takie to tutaj znaczenie???

71 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-06 03:04:53)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
słodko-kwaśny napisał/a:

...Magda zmieniła moje zycie po prostu wywróciła mi je do góry nogami i nie załuje...

Dbaj o nią więc i kazdego dnia dostrzegaj jaką wspaniałą jest kobietą...

słodko-kwaśny napisał/a:

...Dobrze będę pisał zgodnie z zasadami ortografii:) jeśli ma aż takie to tutaj znaczenie???

Wiesz, chodzi tu o samo czytanie... Sam tu pewnie zauważysz, ze niektórych postów najnormalniej nie da sie czytać - tyle literówek, brak spacji, brak interpunkcji, o błedach nie wspominając... To męczy okrutnie i często aż zniechęca do przebrniecia przez całość... Ja sam, gdybym był mniej pokręconym - odpuszczałbym "studiowanie" treści by ...zrozumieć, o co chodzi smile
U Ciebie nie jest jeszcze aż tak źle - spójrz na moje tragiczne pisanie - ale miej baczenie na to, iż robiąc z wypowiedzi "monolit" często nie bedziesz czytany ani też rozumiany przez mniej cierpliwych smile

72

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Elle88 napisał/a:

A to sorry, bo nie czytałam dokładnie.
Nie chciało mnie się, bo interpunkcja fatalna, tekst - kloc bez znaków int. i wielkich liter dla mnie z założenia jest nie do przejścia wink

moszemy rufniesz popjsac w ten sposup :)mufirz i marz.

73

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
kosmiczny nick napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

...Magda zmieniła moje zycie po prostu wywróciła mi je do góry nogami i nie załuje...

Dbaj o nią więc i kazdego dnia dostrzegaj jaką wspaniałą jest kobietą...

słodko-kwaśny napisał/a:

...Dobrze będę pisał zgodnie z zasadami ortografii:) jeśli ma aż takie to tutaj znaczenie???

Wiesz, chodzi tu o samo czytanie... Sam tu pewnie zauważysz, ze niektórych postów najnormalniej nie da sie czytać - tyle literówek, brak spacji, brak interpunkcji, o błedach nie wspominając... To męczy okrutnie i często aż zniechęca do przebrniecia przez całość... Ja sam, gdybym był mniej pokręconym - odpuszczałbym "studiowanie" treści by ...zrozumieć, o co chodzi smile
U Ciebie nie jest jeszcze aż tak źle - spójrz na moje tragiczne pisanie - ale miej baczenie na to, iż robiąc z wypowiedzi "monolit" często nie bedziesz czytany ani też rozumiany przez mniej cierpliwych smile

OK ale błedów w tekście nie ma ok interpunkcja nigdy mnie na forach nie interesowała a pisanie z małej litery po kropce uwielbiam:) taki znak firmowy ale widzę,że razi:)

74 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-12-06 03:12:45)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Razi, bo w ten sposób poniekąd okazujesz brak szacunku do czytających, ale najważniejsze, że źle się to czyta.

75

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Elle88 napisał/a:

Razi, bo w ten sposób poniekąd okazujesz brak szacunku do czytających, ale najważniejsze, że źle się to czyta.

bałdzo pszeprażam siem ti wiencej nie powtuży.

76

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Ale avatar z kotem super mam takiego obok wąsatego goscia:)

77

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

stary, komu ty chcesz zaimponować brakiem umiejętności przyjmowania konstruktywnej krytyki?
Obraził się 42 letni chłop, bo zwrócono mu uwagę?

Ogarnij się, bo narazie nic ciekawego nie napisałeś a próbujesz zabłysnąć przekorą..z marnym skutkiem.
Jak na 42lata to poziomem dyskusji nie powalasz (delikatnie mówiąc), podejrzewam że w domu jest podobnie.
Nic tylko pozazdrościć żonie takiego .."wolnomyśliciela" big_smile

78

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Wow masz jakieś kompleksy ???? biją Cie w domu ?pozwól,że osąd jaki jestem pozostawmy mojej żonie.Jak na razie nie napisałaś mi nic specjalnego wiec również mnie nie powalasz a może nie za bardzo masz co napisać?Jak dla mnie nie musisz czytać mnie to wisi czy czytasz czy też nie.Ogarnij się troszkę i nie bredź jak plastikowa lalka z TVN.

79

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Żenujący poziom, dziadku..
z mojej strony koniec tej "fascynującej" wymiany zdań.

80

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Być może dziadek CIE zrobi.Z mojej również kończę wymianę zdań.Kolorowych snów młoda.

81

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

"Dziadek cie zrobił" hahah, tekst rodem z gimbazy big_smile
Rozumiem, że kryzys wieku średniego mocno się daje we znaki, wyrazy współczucia.

Ale serio..Dziadku, dziadek skoczy rozpieprzać  skądinąd ciekawy temat swoimi młodzieżowymi wstawkami.. Ledwo dziadek wpadł na Forum, a już takiej kaszanki narobił.. Trzeba mieć talent do takiej autoreklamy smile

pozdrawiam również
Liwia sorry, ale mam ubaw z takich pawianów, musiałam wink

82

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Widzę że instalacja szwankuje jak najszybciej zapisz się do dobrego lekarza niekoniecznie od choroby głowy.

83

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Słodko-kwaśny, zaraz bana permanentnego zarobisz.
Po co Ci to? Od wczoraj tutaj jesteś.

84

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Wow cały się trzęsę ze strachu:)
Tylko za co mam dostać bana????
To iż komuś coś tam się nie podoba jak napisałem jego problem nie mój niech nie czyta a jeśli wywołuje to u takiej osoby ciśnienie to są specyfiki na jego obniżenie Akard ponoć pomaga:)

85

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

W sumie racja popsuliśmy ciut wątek wiec Liwia wybacz postaram się w jakiś sposób to zrekompensować.Liwia jeśli chodzi o facetów,którzy piją nie do końca wiem czy można im ufać.Mam sporo kolegów dla nich z różnych przyczyn życie ułożyło się tak a nie inaczej.Jedni symptomy pójścia na całość zdradzali już w wielu 16-20 lat,dziś widuje ich pod sklepem właściwie pod wszystkimi sklepami i nikt nie wmówi mi,że wypijając dziennie 25 piw to normalne.A znam takich co gorsza są trenerami i uczą młodych ludzi grać w piłkę,tenis itd jakimi są dla nich autorytetami ????? ich spisuje już na straty nic z tego nie będzie.Są tez tacy walczący z nałogiem ale zaleczają tylko chorobę są niczym tykająca bomba czy można im zaufać czasem tak a czasem nie choć wierze że są zdolni wygrać swoją walkę bo zmarnowanie wysiłku podważa jakby sens ich ciężkiej pracy nad sobą.Taka sama sytuacja jest praktycznie we wszystkich typach nałogów i nie ma zmiłuj albo albo.Co do facetów którzy kłamią nie wiem czemu to robią ale domyślam się iż w naszym kraju jest ogólne przyzwolenie na kłamstwo.Kto z nas choć raz w życiu nie skłamał?w Polsce powstała nawet taka teoria,że kłamstwo jest wykładnikiem prawdy i tego należy się trzymać.Kłamią politycy kłamią księża kłamie Tv a wszystko w imię wyższych idei.To co taki marny facet chcący zaimponować dziewczynie kobiecie czemu on nie może skoro robią to wszyscy w około.Ci którzy są prawdomówni nie są dziś modni nie mieszczą się w ramach obyczajów nie noszą rurek bo są niewygodne nie maja zimą adidasów nike tylko zimowe buty na nogach są wykluczeni po za nawias stawiają się na tym gorszym miejscu.Jeśli ktoś kłamie i wchodzi mu to w krew to zostanie mu to do końca życia chyba ,że z powodu jego kłamstw ktoś bardzo ucierpi i może wtedy go to otrzeźwi.

86

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Nie wiem jak ma odpowiedzieć Ci na faceta manipulanta w jakiej sferze mają być te manipulacje???Tego nie skomentuje,ponieważ mało precyzyjnie to sformułowałaś.Bo jeśli to taki gość co tu kupi tam sprzeda to z mojej strony tylko przyklasnąć,że umie o siebie zadbać i się nie napracuje.Ci co zdradzają kurcze ale to w statystykach akurat przodują panie wiec może mieli się od kogo tego nauczyć.A serio to jeśli ktoś planuje,że będzie to zaplanowany krótki związek to nie powstrzyma go nikt i nic aby się wymiksować jeśli cel został już osiągnięty drugi aspekt to zwyczajna nuda tak jak się nudzą gry, filmy,włoski makaron itd tak znudzi się druga osoba.Czasem się zastanawiam czy uczuciami nie rządzi już komercja podaje nam tandetę która ma nas bawić tylko jakiś czas po czym wywalamy ja w kąt a my nauczeni takiego krótkiego szacunku do przedmiotu przenosimy to na ludzi i to smuci.Dużo ludzi ma problemy ze znalezieniem normalnej drugiej osoby bo większość jest tylko na chwile i to są problemy nie tylko 20/30 latków ale i 40/50 latków również.Wiec Liwio nie wiem czy dużo jest facetów ,którzy nagle spotykają księżniczkę i stają potulnymi jak baranki myślę że jakieś 20% tak ma.Na koniec tak się zastanawiam czemu akurat chcesz nawracać????? nie lepiej poszukać takich co zamiast w tel patrzą w książki?

I jeszcze raz przepraszam za zgrzyt na Twoim wątku.Pozdro.

87

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

A i PRZEPRASZAM Elle 88 wybacz nie znam Cie i może zbyt pochopnie oceniłem.Przykro mi z tego powodu.

88 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-06 11:21:59)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Musclebrain napisał/a:

Tak jest to możliwe.Zarówno kobiety jak i mężczyźni mogą się zmienić.Pod jednym tylko warunkiem-muszą sami tego chcieć.W innym wypadku jest to niemożliwe.Nie pomoże ani partner,ani matka,ojciec,brat,kuzyn czy wujek.

Człowiek jest jak rzeczownik a nim rządzą przypadki. Tyle tylko, że często pozostaje się w mianowniku. Ale tak. Wierzę, że co niektórzy mogą się zmienić. Niektórzy... Wszystko zależy od tego, czy chcą poddać się deklinacji...

89

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Sporo w tym wątku "się działo"...
Temat ciekawy i budzący - jak widzimy - nawet emocje. Zmiany na lepsze, czy mozliwe? Jak najbardziej. Ale następują albo powoli (drogą jakiejś ewolucji pogladów), albo w bardzo krótkim czasie (gdy następuje szybka weryfikacja dotychczasowego "ja"), albo gwałtownie na skutek jakiejś traumy, gwałtownego i wstrząsającego przezycia...
Przykładem tej ostatniej jest ...Marian smile
https://www.youtube.com/watch?v=lqVxzzacrRA

90

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

A mnie mówiono, że nie zmienia to się krowa na pastwisku wink

Chyba, jednak (?) świadomość w jakiś sposób RÓŻNI człowieka od zwierzaka?
Więc odpowiadając na pytanie... badania mówią, że OWSZEM, że tak.
Zdaje się, że PO TO ludzie poddają się terapii. By się zmienić, bo coś im sprawia dyskomfort. W przypadku zachowań to behawioralna np. Ale przecież nie wszystkie terapie kończą się powodzeniem? OTÓŻ to - wbrew woli zainteresowanego NIC zmienić się nie da. BO On musi tego chcieć.
A jak "kruszyć kopie" to może jednak (?) z jakąkolwiek znajomością "przedmiotu sporu"?
Bo tak jak piszą przedmówcy: wrodzony jest temperament (charakter) a na osobowość się oddziaływuje... BA - osobowość się kształtuje... warto odróżniać - choćby PO TO by być "świadomym" rodzicem wink

91

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Widzę, że jednak dość ciekawy temat podjęłam wink

Tak, wydaje mi się, że duży wpływ na człowieka ma też wychowanie przez rodziców, choć to nie jest w niektórych przypadkach czynnik powodujący takie czy inne myślenie jako dorosły już człowiek. Powielają się nieraz schematy - ojciec pił, syn/córka zarzekają się, że nigdy takiego życia jak ojciec mieć nie będą, a jednak w przyszłości piją tak jak tato. Znam takie przypadki.
Kolejny przykład-w dzieciństwie zaznałem biedy, zrobię wszystko by moje dziecko jej nie miało. Puste słowa rzucone na wiatr...mając własne dziecko nie robię nic by nie miało jak ja.

Zgadzam się z Wami-że trzeba CHCIEĆ się zmienić. SAMEMU poczuć, że CHCĘ, nie muszę, ale ranię wszystkich, ranię siebie, cierpią ludzie przeze mnie, a życie upływa mi między palcami, bo zmieniam kobiety/facetów, bo nie mam stabilizacji, bo jaka przyszłość mnie czeka.

Co do osobowości - mam czasem wrażenie, że osoby "tak" postępujące mają w pewnym stopniu jej zaburzenia (nie piszę o ogóle, ale o przypadkach, o których słyszałam).

92

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

wczoraj uczestniczyłam w szkoleniu, gdzie zostało powiedziane - tak naprawdę nikt z nas nie jest ... normalny
każdy ma różne dysfunkcje i zaburzenia, to jest tylko kwestia na ile one pozwalają nam w miarę normalnie funkcjonować a na ile to funkcjonowanie komplikują

93

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
in_ka napisał/a:

wczoraj uczestniczyłam w szkoleniu, gdzie zostało powiedziane - tak naprawdę nikt z nas nie jest ... normalny

Też już spotkałam się z podobną teorią. I szczerze? Myślę, że jest prawdziwa. W gruncie rzeczy każdy z nas ma jakieś skrzywienia. Kwestia ich rodzaju i wielkości.

94

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
in_ka napisał/a:

wczoraj uczestniczyłam w szkoleniu, gdzie zostało powiedziane - tak naprawdę nikt z nas nie jest ... normalny
każdy ma różne dysfunkcje i zaburzenia, to jest tylko kwestia na ile one pozwalają nam w miarę normalnie funkcjonować a na ile to funkcjonowanie komplikują

I owszem, wyznaję zasadę, że ...każdy ma jakiegoś świra smile Mniej lub bardziej uwidocznionego...
A co do normalności - zacytuję napis z jakiegoś muru: "jesli jeszcze nie zwariowałeś to znaczy, że jesteś niedoinformowany".
Cos w tym jest...

95

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Tak w ogóle co to jest normalność?

96 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2014-12-06 14:02:15)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
in_ka napisał/a:

wczoraj uczestniczyłam w szkoleniu, gdzie zostało powiedziane - tak naprawdę nikt z nas nie jest ... normalny

Hihihi
Jedno z moich ulubionych powiedzonek to "całe życie z wariatami".

Madowa napisał/a:

Tak w ogóle co to jest normalność?

Wygląda na to, że normalnością jest nienormalność.

97

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Witam...

Dodam, swoje "5 groszy" do tak WAŻNEGO I STOTNEGO ...ŻYCIOWEGO TEMATU.

Znam tylko 3 przypadki ( niemal calkowitej przemiany) - 2 mężczyzn i 1 kobiety.. są to obecnie wieloletnie nie pijący alkoholicy, maący wlasne świetnie prosperujące Firmy.  Historia , każdej z tych osób jest nieco inna.. Co wplynęlo na taką zmianę: TERAPIA I BLISCY ( z tego co wiem).
Każda z w/w osób siegnęla dna. Dlugo by to wszystko opisywać, ja bardzo tych ludzi podziwiam..(znam ich osobiście)
Ogólnie to malo kto się zmienia, bo do tego trzeba miec SILNĄ WOLĘ i przejść jakiś .. wstrząs psychiczny.
Ja osobiście nie zaryzykowala bym zmieniania kogokolwiek bo jest to raczej nie wykonalne..
Czlowiek sam musi chcięć się zmienić i jest to wieloletni proces..jak ktos to już wcześniej napisal..

98

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Madowa napisał/a:

Tak w ogóle co to jest normalność?

To takie coś - względem czego, czyniąc przymiarki fachowcy poszukają patologii wink
ŁATWIEJ powiedzieć co normą nie jest... Zdaje się, że przekraczanie zakreślonych/uznanych granic: NADMIAR bądź NIEDOMIAR, a i te z biegiem czasu ewoluują.
Wszystko się zmienia... prócz owej krowy.

99

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
słodko-kwaśny napisał/a:

A i PRZEPRASZAM Elle 88 wybacz nie znam Cie i może zbyt pochopnie oceniłem.Przykro mi z tego powodu.

smile Ok, przeprosiny przyjęte. Koniec offtopa wink

100

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Liwia jest jeszcze jeden typ faceta ,który na 99% nie jest zdolny do zmian to taki co ma zadatki na pogromce,sadysta patrzy mu z oczu i potrafi swojej pani przyprawić kilku dniowy makijaż.Pytanie po co są z nimi jest dla mnie zagadką do dziś nie potrafię tego pojąć ale tak jest.Kiedyś wkręciłem się w taką sytuacje byliśmy w klubie na urodzinach kumpla było miło sympatycznie ale klub jako tako działał(nikt go nie zamknie,przecież dla 20 osób).Przy drzwiach koło północy dziabnięty łysy kolo właśnie lał swoja partnerkę nikt się nie uniósł.Próbowałem grzecznie go poprosić żeby wyluzował a on odpowiedział,że zaraz i mnie oklepie nerwa złapałem takiego adrenalina mi skoczyła.Uderzyłem go z głową ściągnąłem flejersa na łokcie(tak dziwna kurteczka panów bez włosów) i był mój.Cicho się zrobiło w klubie a co zrobiła laska jak wpadła policja powiedziała ,że ich pobiłem.Gdybym był sam miałbym grube nieprzyjemności.I pytanie moje Liwia czy da się ich zmienić????


Ps Elle 88 jeszcze raz przepraszam.

101 Ostatnio edytowany przez Liwia (2014-12-06 16:03:15)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

No tak - nikt  z nas normalny nie jest tak do końca wink , zgadzam się z tym. Każdy ma swoje "zboczenia", "nawyki", "upodobania".

Dla mnie jako tako normalność to życie według pewnych norm, które obowiązują w życiu. Być może jestem w tej kwestii mało wyrozumiała, ale normą jest dla mnie posiadanie rodziny; zachowywanie się tak by świadomie nie krzywdzić innych;to empatia do drugiego,itp. Za normę nie uznaję notorycznego latania za babami/facetami, wbijanie się na siłę w czyjś związek, pijaństwo, niemożność posiadania pracy, bo każda jest nieodpowiednia, w końcu zwalanie winy na wszystkich dookoła, przy świadomości, że winy za nic sama/sam nie ponoszę. Ot tak - na moim przykładzie mi się teraz tak to wszystko dodało smile

Nie jest właśnie słodko-kwaśny normą-okładanie swojej kobiety, a potem jej "zeznania', że to wszyscy inni zawinili...

Niestety, moim zdaniem są przypadki, które nic do siebie nie dopuszczają, mimo, że najbliżsi się odsuwają, tłumaczą, sprowadzają na właściwy tor, to jest zamknięty tok myślenia, jak wcześniej pisałam. Życie w swoim przekonaniu, że wszystko robię dobrze, a wszyscy inni nie dla osoby patrzącej na to z boku jest nie do uwierzenia.

102

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Przyszłość napisał/a:

Jedno z moich ulubionych powiedzonek to "całe życie z wariatami".

no nie mogę Przyszłość - właśnie siedzę przy kompie w T-shircie z takim napisem, normalnie jednak sekta wink
a dostałam tą koszulkę od moich przyjaciółek smile

103

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Liwia napisał/a:

Dla mnie jako tako normalność to życie według pewnych norm, które obowiązują w życiu.

a jakie normy obowiązują w życiu?
i teraz możemy porozmawiać o tym, co dla kogo jest życiowa normą?

104

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Ciekawe pytanie i zmusza do myślenia. Z jednej strony wydaje się bez sensu bo trzeba by  zbyt  uogólnić i wszystkich wrzucić albo do wora pt."może"albo do drugiego pt. "nie może" .Ale tak po zastanowieniu ukazał mi się głęboki sens tegoż pytania. Nie będę się rozwodzić nad powodem zmian, przynajmniej na razie , pewne jest też że delikwent musi chcieć się zmienić.
Czy choleryk może przestać wybuchać jak się wkurzy? czy flegmatyk może stać się pędziwiatrem? czy odludek może stać się  bywalcem? Czy bałaganiarz może stać się pedantem?  Mysle ze tak , mogą się zmienić........... na chwile i to bardzo krótką .
Moja odpowiedź na zadane pytanie brzmi nie znam takiego człowieka. Natomiast znam faceta, który zmienił swoje postępowanie, ocenę swoich zachowań , podejście do rzeczywistości, zmieniły się również jego priorytety.

105

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
in_ka napisał/a:
Liwia napisał/a:

Dla mnie jako tako normalność to życie według pewnych norm, które obowiązują w życiu.

a jakie normy obowiązują w życiu?
i teraz możemy porozmawiać o tym, co dla kogo jest życiowa normą?

A no właśnie... i tutaj leży sedno sprawy, norma to pojęcie względne. O ile normy prawne są spisane w kodeksach i należy ich przestrzegać, o tyle normy społeczne podlegają indywidualnej ocenie i sami decydujemy czy dana norma jest nią dla nas czy nie.

Do jakiegoś czasu również uważałam, że normą jest posiadanie rodziny (docelowo męża). Dziś tę normę odrzucam. Wiem, że szczęśliwa mogę być bez partnera.

106

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
kachna66 napisał/a:

Czy choleryk może przestać wybuchać jak się wkurzy? czy flegmatyk może stać się pędziwiatrem?

nie może
tzn może do takich zachowań się naginać ale zawsze będą go uwierać

kachna66 napisał/a:

czy odludek może stać się  bywalcem? Czy bałaganiarz może stać się pedantem?

jak najbardziej, tak

107

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Madowa napisał/a:

normy społeczne podlegają indywidualnej ocenie i sami decydujemy czy dana norma jest nią dla nas czy nie.

przede wszystkim, normy społeczne podlegają zmianie, to co było norma 10 lat temu - dzisiaj już nianie jest

108

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

in_ka koszulka z napisem "całe życie z waRiatami" należy do kibiców Ruchu Chorzów taki znak firmowy:)

109

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

o matko, to ja kibol jestem wink

110

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
in_ka napisał/a:

przede wszystkim, normy społeczne podlegają zmianie, to co było norma 10 lat temu - dzisiaj już nianie jest

No, no... tylko gdy dochodzi do weryfikacji danej normy to zazwyczaj obecnie "obowiązującej", a nie tej sprzed 10 lat.

111 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-12-07 10:21:16)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Liwia napisał/a:

No tak - nikt  z nas normalny nie jest tak do końca wink , zgadzam się z tym. Każdy ma swoje "zboczenia", "nawyki", "upodobania".

Dla mnie jako tako normalność to życie według pewnych norm, które obowiązują w życiu. Być może jestem w tej kwestii mało wyrozumiała, ale normą jest dla mnie posiadanie rodziny...

Niestety, moim zdaniem są przypadki, które nic do siebie nie dopuszczają

BO Twoje normy to nie normy INNYCH?
Gdzie TU normy takiego Don Juana? że o różnych mniejszościach nie wspomnę z jednej strony, a papieży czy świętych z drugiej?
Bez przesady - "żyj i daj żyć" - bez wpychania w SWOJE normy wink
Elastyczności trochę... wink
Każdy SWOJĄ "piramidę wartości" musi "przystrzyc" do własnych potrzeb - ale nie może żądać by były one obowiązujące dla wszystkich wokół... (TO ta cholerna "wolność")
Niemniej ogólny wzorzec jest i istnieje od zarania dziejów. Jest się na czym opierać smile

in_ka napisał/a:
kachna66 napisał/a:

Czy choleryk może przestać wybuchać jak się wkurzy? czy flegmatyk może stać się pędziwiatrem?

nie może
tzn może do takich zachowań się naginać ale zawsze będą go uwierać

Chcesz się założyć?
Wszystko kwestia 2 rzeczy: świadomości i determinacji big_smile
Trening CZYNI mistrza smile

112 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-07 11:53:02)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Anhedonia napisał/a:
in_ka napisał/a:
kachna66 napisał/a:

Czy choleryk może przestać wybuchać jak się wkurzy? czy flegmatyk może stać się pędziwiatrem?

nie może
tzn może do takich zachowań się naginać ale zawsze będą go uwierać

Chcesz się założyć?
Wszystko kwestia 2 rzeczy: świadomości i determinacji big_smile
Trening CZYNI mistrza smile

Anhedonia no nie zgodzę się z tobą tym razem - bo to wbrew wiedzy i doświadczeniu, które posiadam
tak możesz trenować, wytrenować, przetrenować
możesz się naginać, nawet w to wierzyć
ale nie zrobisz z choleryka flegmatyka i na odwrót wink

świadomość i determinacja kształtuje naszą osobowość czy charakter owszem ale temperament jest zupełnie czymś innym

i zagadnienie - wolności
czy jesteśmy wolni ... kiedykolwiek? na co pozwala nam nasza wolność wyboru?

113

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
in_ka napisał/a:

Anhedonia no nie zgodzę się z tobą tym razem - bo to wbrew wiedzy i doświadczeniu, które posiadam
tak możesz trenować, wytrenować, przetrenować
możesz się naginać, nawet w to wierzyć
ale nie zrobisz z choleryka flegmatyka i na odwrót wink

świadomość i determinacja kształtuje naszą osobowość czy charakter owszem ale temperament jest zupełnie czymś innym

i zagadnienie - wolności
czy jesteśmy wolni ... kiedykolwiek? na co pozwala nam nasza wolność wyboru?

Z przyjemnością przyjmuję twoją niezgodę big_smile to rozszerza MOJE horyzonty.
NA CO pozwala nasza wolność wyboru pytasz? NA wszystko, na co my sobie damy przyzwolenie wink przecież osoby, które zdradziły TEŻ podjęły taką decyzję INTEGRALNIE? Nikt im pistoletu do głowy nie przystawiał?
A ów wrodzony temperament? Powiem tak - czy można z pesymisty zrobić optymistę? ZROBIĆ? Nie... ale jeżeli człek SAM ZAPRAGNIE... to może góry przenosić wink
INACZEJ żadnych fobii ni strachów "wyleczyć" by się nie dało - bo ktoś jest od urodzenia lękliwy... Fatalizm STRASZNY. Wynikałoby, że ŻADNYCH zdrowych reakcji ni systemu wartości NAUCZYĆ się nie da!
Nie zgadzam się.
INNA rzecz, że nie wszyscy CHCĄ... wtedy, FAKTYCZNIE nie da się (np. przypadek psychopatów)
Ps:
Trzy nazwy w różnych aspektach opisujące cechy psychiczne człowieka:
? charakter to stałe cechy psychiczne (ich zestaw) właściwe komuś;
? usposobienie to cechy czyjegoś charakteru i sposób jego zachowania się a. nastawienie, nastrój, samopoczucie;
? temperament to sposób reakcji danego człowieka na bodźce wynikające z jego charakteru.

114

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

nie chcę tutaj prowadzić polemiki naukowej z tobą, bo to bez sensu by było
wracając do wolności wyboru, nawet ten wybór odbywa się tylko w granicach, które znamy...

fobii i strachów wyleczyć się nie da - terapia uczy, jak z nimi żyć, inaczej jak je oswoić wink

Anhedonia napisał/a:

Powiem tak - czy można z pesymisty zrobić optymistę? ZROBIĆ? Nie... ale jeżeli człek SAM ZAPRAGNIE... to może góry przenosić

pełna moja zgoda- warto pragnąć

115

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Z mojego doświadczenia wynika ze nie da się zmienić osobowości i się z tym dobrze czuć .  Szczęśliwy choleryk będzie nadal cholerykiem, mogą się zmienić rzeczy które wywołują wybuchy złości, mogą być one słabsze,  może wreszcie nauczyć się radzić  sobie ze złością. To może spowodować ze wydaje się ze choleryk przestał być cholerykiem. A to nie prawda, zmienił się jego sposób myślenia.  To samo dotyczy wszystkich cech osobowości, wiem bo sama to przerabiam każdego dnia. Takie zmiany w myśleniu a co za tym idzie w zachowaniu nie są łatwe, ale nie niemożliwe. Moje cechy się nie zmieniły, ale punkt widzenia i priorytety owszem.

116

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
kachna66 napisał/a:

Z mojego doświadczenia wynika ze nie da się zmienić osobowości i się z tym dobrze czuć .  Szczęśliwy choleryk będzie nadal cholerykiem, mogą się zmienić rzeczy które wywołują wybuchy złości, mogą być one słabsze,  może wreszcie nauczyć się radzić  sobie ze złością. To może spowodować ze wydaje się ze choleryk przestał być cholerykiem. A to nie prawda, zmienił się jego sposób myślenia.  To samo dotyczy wszystkich cech osobowości, wiem bo sama to przerabiam każdego dnia. Takie zmiany w myśleniu a co za tym idzie w zachowaniu nie są łatwe, ale nie niemożliwe. Moje cechy się nie zmieniły, ale punkt widzenia i priorytety owszem.

Kachna,
Uważam dokładnie tak jak Ty smile
Pisałam o tym, gdzieś na początku tego wątku.

117

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Tak. Wydaje mi się, że to prawda. Da się zmienić, ale trzeba zrozumieć własne błędy, otrząsnąć się z letargu dziwnych zachowań, zrozumieć, wyciągnąć wnioski i działać na lepsze. Co do kobieciarzy - znam jeden przykład zmiany na lepsze. Tylko jeden!

118 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-12-07 23:55:07)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
kachna66 napisał/a:

Szczęśliwy choleryk będzie nadal cholerykiem, mogą się zmienić rzeczy które wywołują wybuchy złości, mogą być one słabsze,  może wreszcie nauczyć się radzić  sobie ze złością.

A to nie o TAKĄ zmianę chodzi?
ŻE z ROZUMU coś się w sobie ZMIENIA na lepsze?
Złośnik ma INACZEJ zacząć rozładowywać emocje... NIEUMIARKOWANY nabrać umiaru? Pijak przestać sobie (i bliskim) szkodzić?

Myślałam, że jak człowiek z beztroskiego lekkoducha zmienia się (przez rozum) w osobę bardziej wyważoną i rozważniej podejmującą decyzje, myślącą 3 razy nim raz zrobi - to RÓWNIEŻ można uznać, że się ZMIENIŁY tej osoby cechy... ale może mi głupot do głowy nakładziono wink
Źle zrozumiałam tytuł wątku smile

119 Ostatnio edytowany przez kachna66 (2014-12-08 00:24:14)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Anhedonia napisał/a:
kachna66 napisał/a:

Szczęśliwy choleryk będzie nadal cholerykiem, mogą się zmienić rzeczy które wywołują wybuchy złości, mogą być one słabsze,  może wreszcie nauczyć się radzić  sobie ze złością.

A to nie o TAKĄ zmianę chodzi?
ŻE z ROZUMU coś się w sobie ZMIENIA na lepsze?
Złośnik ma INACZEJ zacząć rozładowywać emocje... NIEUMIARKOWANY nabrać umiaru? Pijak przestać sobie (i bliskim) szkodzić?

Myślałam, że jak człowiek z beztroskiego lekkoducha zmienia się (przez rozum) w osobę bardziej wyważoną i rozważniej podejmującą decyzje, myślącą 3 razy nim raz zrobi - to RÓWNIEŻ można uznać, że się ZMIENIŁY tej osoby cechy... ale może mi głupot do głowy nakładziono wink
Źle zrozumiałam tytuł wątku smile

Widzisz ja myślę tak : jak zwał tak zwał, a chodzi o to coby głupot nie uskuteczniać  smile


A tak poważniej, to myślę, że te zmiany z rozumu, jak to ładnie nazwałaś, to jedyne możliwe. Uczepiłam się tego choleryka to już przy nim zostanę. I tak. jak takiemu "deklem dźwignie" , ciśnienie skoczy, to powodem jest emocja, uczucie, a na te nie mamy specjalnie wpływu, przychodzi toto i jest, ale mamy wpływ na to co z nim zrobimy. I tak cechy osobowości swoje a rozum swoje. Powiedziałabym że rozum to taka firma sprzątająca , ale na odwrót się już nie da, rozum nie może zarządzać "nie przychodź emocjo"  i tu jest clou problemu, jak ktoś przyjmuje bezkrytycznie swoje emocje, zachcianki, potrzeby, bez użycia rozumu. To hulaj dusza piekła nie ma.

120

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
kachna66 napisał/a:

(...) jak ktoś przyjmuje bezkrytycznie swoje emocje, zachcianki, potrzeby, bez użycia rozumu. To hulaj dusza piekła nie ma.

Zgadza się!

Przypadek, który znam dokładnie w taki sposób działa! Do tego raz mówi, że coś jest czarne, a za kilka dni wypiera się i mówi , że białe.

121

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
Liwia napisał/a:

Przypadek, który znam dokładnie w taki sposób działa! Do tego raz mówi, że coś jest czarne, a za kilka dni wypiera się i mówi , że białe.

i wiesz on w to wierzy, bo tak to działa

122

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
in_ka napisał/a:
Liwia napisał/a:

Przypadek, który znam dokładnie w taki sposób działa! Do tego raz mówi, że coś jest czarne, a za kilka dni wypiera się i mówi , że białe.

i wiesz on w to wierzy, bo tak to działa

Tak. On tylko sobie wierzy In_ko. Na chwilę miewa przebłyski, że jednak ktoś może mieć rację, a nie on. Ale to tylko przebłyski. Po za tym on oszukuje siebie i wszystkich dookoła, manipulując przy tym tak umiejętnie, że osoby spoza jego kręgu (w tym kobiety, które poznaje) uwierzą w każde słowa. Nie wiem jak to działa, ale działa, bo ja też wierzyłam tyle lat.

123

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
in_ka napisał/a:
Liwia napisał/a:

Przypadek, który znam dokładnie w taki sposób działa! Do tego raz mówi, że coś jest czarne, a za kilka dni wypiera się i mówi , że białe.

i wiesz on w to wierzy, bo tak to działa

Oczywiście ze wierzy, bo odpowiedzi są wymyślane na potrzeby chwili. A z kłamstwem już tak jest ze musi być logiczne ,aby było wiarygodne, to prawda często jest nielogiczna. Ciężko jest tym kłamcom  dość, ze nawymyśla się żeby rozmówca. uwierzył, to jeszcze musiałby pamiętać co mówił.  Nie za dużo wymagacie ?  smile

Liwia zadałaś to pytanie nie bez powodu, pewnie wiesz ze nie masz wpływu, na zmianę  innej osoby. Natomiast wiem z własnego i nie tylko, doświadczenia,ze następuje zmiana , gdy drugi partner się zmienia. Siła rzeczy jak Ja zmieniłam swoje zachowanie, to mój M nie miał innego wyjścia. Oczywiście nie miałam wpływu na to w jakim kierunku pójdą te zmiany, mogło być gorzej, ale im dalej  Ja  zajmowałam się sobą, tym bardziej On zajmował się mną, co czasem było drażniące.
Dobrze jest znać te mechanizmy, jakie kierują takim zdradzaczem. Nie po to o żeby swoje zachowanie ustawić pod niego, bo to nie zadziała, trzeba pamiętać z kim mamy do czynienia, z mistrzem manipulacji i kłamstwa, nieszczerość wyczuje natychmiast. Ta wiedza jest potrzebna,aby zrozumieć ze nie zmieni się nic, jak Ja się nie zmienię. Nie pomoże bycie lepsza ani gorsza, milcząca, czy gderliwa,  czepiająca czy tolerancyjna, nic nie pomoże jak będzie obliczone na zmianę jego.
Powiem więcej jemu to pasuje bo to jest wytłumaczenie jego sk......stwa. No bo jak tu wytrzymać z taka 'baba", milczącą, gderliwa, czepiająca się, tolerancyjną-czytaj w ogóle się nim nie interesuje. Każde zachowanie ,dosłownie każde wykorzysta do swojej obrony, bo własne sk....stwo mu tak samo nie pasuje jak Tobie. Ale jak znajdzie powód dla którego On musi tak,  to jest ok i bez trudu patrzy w lustro, bo jest usprawiedliwiony.
Tylko uczciwe zajęcie się sobą ,nie dbanie o niego coś zmieni, oczywiście On ,może tego nie wytrzymać i odejść, ale Ty stajesz się na tyle silna, ze mu podziękujesz.

124

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Kachna...ja już jestem sama, po rozwodzie. On to przypadek, którego chyba nikt nie zrozumie. Ja zmieniłam się, on zamiast wyciągać wnioski, zachowywał się jeszcze gorzej.

Masz rację. Zawsze będzie miał usprawiedliwienia, a kłamstwa będą dla niego ...prawdą.

125

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Liwia bardzo lobię cie czytać,twoje posty nie są 'puste".Dlaczego odniosłam takie wrażenie, ze nadal tkwisz w zwiazku?
Nie wiem. Może dlatego,ze dużo piszesz o NIM nie wiem,mało o sobie, przynajmniej tym co czytałam ?
A swoją drogą brakuje tu wątku pt. 'jak dbac o siebie"

126 Ostatnio edytowany przez Liwia (2014-12-08 23:43:37)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
kachna66 napisał/a:

Liwia bardzo lobię cie czytać,twoje posty nie są 'puste".Dlaczego odniosłam takie wrażenie, ze nadal tkwisz w zwiazku?
Nie wiem. Może dlatego,ze dużo piszesz o NIM nie wiem,mało o sobie, przynajmniej tym co czytałam ?
A swoją drogą brakuje tu wątku pt. 'jak dbac o siebie"

smile miło, że lubisz Kachna smile

Tak, rozumiem, że mogłaś odnieść takie wrażenie, sama je sprawiam. Piszę o nim...czasem za dużo. Choć staram się wyjaśniać moje spostrzeżenia, pewnie zbyt bardzo, dając przykład jego. Mam chyba  czasami potrzebę pisania o nim, chyba z żalu, że takie życie los mi zgotował.
Jedno jest pewnie, mimo ów żalu, nigdy nie chcę już żyć jak żyłam. W ostatnich latach to już był masochizm, katowałam się sama, a on miał gdzieś moje uczucia, emocje, itp. Żałuję, że on nie potrafił inaczej, że jestem rozwódką, ale widocznie tak miało być. Być może uznam kiedyś, że to była dobra decyzja z jego strony w ostatnich latach. Kto by nie chciał szacunku, zrozumienia, miłości od drugiej osoby?! Ja smile ! Dlatego wolę już życie jakie mam, w spokoju, normalności i szacunku samej do siebie smile

Tak, Kachna smile Taki wątek by się przydał, jak najbardziej smile

127 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-26 00:21:37)

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
słodko-kwaśny napisał/a:

Nie wiem jak ma odpowiedzieć Ci na faceta manipulanta w jakiej sferze mają być te manipulacje???Tego nie skomentuje,ponieważ mało precyzyjnie to sformułowałaś.Bo jeśli to taki gość co tu kupi tam sprzeda to z mojej strony tylko przyklasnąć,że umie o siebie zadbać i się nie napracuje.Ci co zdradzają kurcze ale to w statystykach akurat przodują panie wiec może mieli się od kogo tego nauczyć.A serio to jeśli ktoś planuje,że będzie to zaplanowany krótki związek to nie powstrzyma go nikt i nic aby się wymiksować jeśli cel został już osiągnięty drugi aspekt to zwyczajna nuda tak jak się nudzą gry, filmy,włoski makaron itd tak znudzi się druga osoba.Czasem się zastanawiam czy uczuciami nie rządzi już komercja podaje nam tandetę która ma nas bawić tylko jakiś czas po czym wywalamy ja w kąt a my nauczeni takiego krótkiego szacunku do przedmiotu przenosimy to na ludzi i to smuci.Dużo ludzi ma problemy ze znalezieniem normalnej drugiej osoby bo większość jest tylko na chwile i to są problemy nie tylko 20/30 latków ale i 40/50 latków również.Wiec Liwio nie wiem czy dużo jest facetów ,którzy nagle spotykają księżniczkę i stają potulnymi jak baranki myślę że jakieś 20% tak ma.Na koniec tak się zastanawiam czemu akurat chcesz nawracać????? nie lepiej poszukać takich co zamiast w tel patrzą w książki?

I jeszcze raz przepraszam za zgrzyt na Twoim wątku.Pozdro.

W statystykach w zdradzie przodują mężczyźni kolego smile
Mało tego statystycznie kłamiemy 5 razy częściej od kobiet często wykorzystujemy swoje żony, matki do wyładowania swoich frustracji. rząd tu nie ma nic do tego. To politycy myślą że mają wpływ na ludzi. jako zadeklarowany anarchista powiem że ludziom to zwisa. W nas jest więcej agresji i kłamstwa stąd konieczne są specjalne ustawy pomagające kobietom.
Przykładem pozytywnych mutacji są mutacje u szczurów, bakterii smile
Argumenty Pitagorasa żywcem wyjęte z forum ewolucja.org

128

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

No cóż. Jedno co mogę powiedzieć, to TAKI TYP SIĘ NIE ZMIENIA! Na moich życiowych doświadczeniach mogę stwierdzić, że typ kobieciarza, manipulanta, lawiranta, kłamczucha i wiecznie bezrobotnego nigdy się nie zmienia. Nieważne ile ma lat, nieważne czy ma dzieci, czy przeszedł w życiu rozstanie po długim związku, ale taki typ nie wyciąga żadnych wniosków, żadnych konstruktywnych przemyśleń. Tak jest i tak pozostanie! Liczy się on, jego potrzeby, życie na luzie, bez celów i planów na przyszłość. Jednak są wśród nas tacy ludzie i taki sposób mają na życie.

129

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

ICH wybór wink
Nie muszą wszyscy się rozwijać... bo nie ma takiego obowiązku. Niestety bądź stety sad

130

Odp: Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?
kicur napisał/a:

W statystykach w zdradzie przodują mężczyźni kolego smile
Mało tego statystycznie kłamiemy 5 razy częściej od kobiet często wykorzystujemy swoje żony, matki do wyładowania swoich frustracji. rząd tu nie ma nic do tego. To politycy myślą że mają wpływ na ludzi. jako zadeklarowany anarchista powiem że ludziom to zwisa. W nas jest więcej agresji i kłamstwa stąd konieczne są specjalne ustawy pomagające kobietom.
Przykładem pozytywnych mutacji są mutacje u szczurów, bakterii smile
Argumenty Pitagorasa żywcem wyjęte z forum ewolucja.org

w statystykach to kobiety zdradzaja czesciej, zmieniaja partnerow czesciej, wnioskuja o rozwody czesciej, klamia inaczej ale w sposob powazniejszy
przed kobieta ciezko klamac bo maja wyrobiona bardzo mocno intuicje
takze umiejetnie zatajają dzieki sprytowi, manipulacjom, cechom komunikacyjnym ktore kobieta ma wyksztalcone lepiej niz przecietny mezczyzna i stad statystyki sa malo miarodajne
kobieta jest stworzona do tego by tworzyc relacje, od czasow prehistorycznych musiala z tego stworzyc sile by zwabic samca ktory sie nia zaopiekuje, nie wazne jakim kosztem
kobiety zbyt czesto grają ofiary i jednocześnie święte, co bardzo czesto prowadzi do nazywania ich hipokrytkami
kieruja sie w zyciu duzo czesciej takze wygodą i lękami, wiec zeby sobie zapewnic spokoj musza czesto klamac, udawac i godzic sie z byle czym nazywajac to wielkimi uczuciami
najczesciej tez wymagaja duzo wiecej niz sa same w stanie oferować czyt szukaja ksiecia z bajki
czepiaja sie tez agresywnych partnerow bo w lozku sa dobrzy, umieja zdobywac zasoby i inne kobiety, ale nie wiedza ze przenosi sie to na zycie codzienne co przechodzi w zdrady, bicie, uzaleznienia i przyslowiowe olewanie
jak jednoczesnie takim wspolczuje tak przy zauwazeniu wyzej wymienionych cech ciezko szanowac
ogolnie ciezko zrozumiec kobiety

Posty [ 66 do 130 z 159 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy znacie przypadek, by "taki" facet się zmienił?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026