netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

45 odpowiedzi5 944 wyświetleniazałożony przez olahiszpania, 05.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Cześć wszystkim smile
Bardzo proszę o rade dziewczyny...

Moja historia wygląda następująco...
mam 22 lata, od 15 roku życia do 21. była z jednym facetem o imieniu Rafał... w tamtym roku wyjechałam na pół roku za granicę (wymiana studencka), jak się okazało mój facet mnie zdradził, poznał inną dziewczyne, spotykał się z nią, kupował kwiaty mówił że ją kocha - dowiedziałam się tego od tej dziewczyny, nie miał odwagi mi powiedzieć...
Rafał mieszkał wspólnie (jak to studenci) z kolegą o imieniu Adam, po rozstaniu w ubiegłym roku z Rafałem, nasz kontakt z Adamem przetrwał, pomimo tego że był bardziej kolegą Rafała niż moim. Zaczeliśmy wspólnie imprezować, rozmawiać itd, spędzaliśmy dużo czasu, jednak przez cały czas powtarzał że to tylko przyjaźń i nic więcej z tego nie będzie bo ma zasade że dziewczyn swoich kumpli nie rusza....
W czerwcu jakoś tak oboje poczuliśmy że być może będzie z tego coś więcej, zaproponowałam że może jednak spróbujemy, pocałowałam go - bardzo się bałam że nie odwzajemni pocałunku, jednak wszystko potoczyło się "dobrze". Staliśmy się parą, jednak na początku września znów wyjechałam na wymianę studencką (do końca lutego jestem na niej). Utrzymywaliśmy cały czas kontakt, było naprawdę super - wiadomo że jakieś spięcia były, ale było naprawdę fajnie. W połowie października powiedział mi że kilka razy spotkał się z inną dziewczyną (4-5 razy), że doszło do pocałunków, jednak nic więcej nie było. Mówi że bardzo tego żałuje i że mnie kocha, jeszcze bardziej niż przedtem. Jednak ja tak nie sądze... ten sam koszmar spotkał mnie drugi raz... ciągle sobie wyobrażam jak się spotyka z tą dziewczyną.... dobrze wiedział że coś takiego już mnie spotkało i mimo to zrobił !!! po kilku dniach odezwałam się do niego i powiedziałam że chcę utrzymywać kontakt na stopie koleżeńskiej, mieliśmy kontakt do połowy listopada... zerwałam go bo nasze rozmowy po poznaniu prawdy stały się zupełnie inne, stały się suche i polegały tylko i wyłącznie na pytaniu "co u Cb" "jak się masz" "jakie plany na wieczór".... z drugiej strony cały czas mi mówił że bardzo tęskni, że kocha, że żałuje... jednak nie mogłam z nim gadać bo czułam się przez to wszystko rozdarta... nasze rozmowy były bezpłciowe i to najbardziej mnie boli... on sam również w tych rozmowach sprawiał wrażenie zmienionego, zawsze był stanowczy i twardy, zawsze racjonalnie myślał, teraz stał się miękki i nieobliczalny

W środę wróciłam do kraju na święta, od miesiąca byliśmy umówieni że odbierze mnie z lotniska (pomimo tego że od prawie 3 tygodni nie mieliśmy kontaktu) - on jednak przyjechał, czekał z kwiatami i gdy się spotkaliśmy nie mówiąc nic poprostu mnie pocałował.... mnie to jednak w pierwszej chwili wkurzyło... zrobił mi taki numer i tak poprostu mnie całuje... w samochodzie praktycznie nie rozmawialiśmy, powiedziałam mu że nie widze przyszłości dla nas, że jestem mu wdzięczna za to że przyjechał po mnie ale jednak będzie lepiej jak się rozstaniemy, on odpowiedział tylko "że mnie kocha i że jeśli uważam że będzie mi lepiej z innym facetem to pozwoli mi odejść...". Odwiózł mnie do domu i tak się rozstaliśmy...
Minęło prawie 2 dni i tak zaczynam się zastanawiać czy jednak to dobra decyzja...

Bardzo proszę Was wszystkie o Wasze opinie... co mam zrobić, olać go? czy może jednak zasługuje na 2 szansę?
Proszę o porady
Z góry dziękuje

2

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

A gdybyś miała podać powód, dla którego zasługuje na drugą szansę, to co by to było ?
Bo przyjazd z kwiatami na lotnisko, to w mojej ocenie mało, żeby rozważać szansę ...

3

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:

Cześć wszystkim smile
Bardzo proszę o rade dziewczyny...

Moja historia wygląda następująco...
mam 22 lata, od 15 roku życia do 21. była z jednym facetem o imieniu Rafał... w tamtym roku wyjechałam na pół roku za granicę (wymiana studencka), jak się okazało mój facet mnie zdradził, poznał inną dziewczyne, spotykał się z nią, kupował kwiaty mówił że ją kocha - dowiedziałam się tego od tej dziewczyny, nie miał odwagi mi powiedzieć...
Rafał mieszkał wspólnie (jak to studenci) z kolegą o imieniu Adam, po rozstaniu w ubiegłym roku z Rafałem, nasz kontakt z Adamem przetrwał, pomimo tego że był bardziej kolegą Rafała niż moim. Zaczeliśmy wspólnie imprezować, rozmawiać itd, spędzaliśmy dużo czasu, jednak przez cały czas powtarzał że to tylko przyjaźń i nic więcej z tego nie będzie bo ma zasade że dziewczyn swoich kumpli nie rusza....
W czerwcu jakoś tak oboje poczuliśmy że być może będzie z tego coś więcej, zaproponowałam że może jednak spróbujemy, pocałowałam go - bardzo się bałam że nie odwzajemni pocałunku, jednak wszystko potoczyło się "dobrze". Staliśmy się parą, jednak na początku września znów wyjechałam na wymianę studencką (do końca lutego jestem na niej). Utrzymywaliśmy cały czas kontakt, było naprawdę super - wiadomo że jakieś spięcia były, ale było naprawdę fajnie. W połowie października powiedział mi że kilka razy spotkał się z inną dziewczyną (4-5 razy), że doszło do pocałunków, jednak nic więcej nie było. Mówi że bardzo tego żałuje i że mnie kocha, jeszcze bardziej niż przedtem. Jednak ja tak nie sądze... ten sam koszmar spotkał mnie drugi raz... ciągle sobie wyobrażam jak się spotyka z tą dziewczyną.... dobrze wiedział że coś takiego już mnie spotkało i mimo to zrobił !!! po kilku dniach odezwałam się do niego i powiedziałam że chcę utrzymywać kontakt na stopie koleżeńskiej, mieliśmy kontakt do połowy listopada... zerwałam go bo nasze rozmowy po poznaniu prawdy stały się zupełnie inne, stały się suche i polegały tylko i wyłącznie na pytaniu "co u Cb" "jak się masz" "jakie plany na wieczór".... z drugiej strony cały czas mi mówił że bardzo tęskni, że kocha, że żałuje... jednak nie mogłam z nim gadać bo czułam się przez to wszystko rozdarta... nasze rozmowy były bezpłciowe i to najbardziej mnie boli... on sam również w tych rozmowach sprawiał wrażenie zmienionego, zawsze był stanowczy i twardy, zawsze racjonalnie myślał, teraz stał się miękki i nieobliczalny

W środę wróciłam do kraju na święta, od miesiąca byliśmy umówieni że odbierze mnie z lotniska (pomimo tego że od prawie 3 tygodni nie mieliśmy kontaktu) - on jednak przyjechał, czekał z kwiatami i gdy się spotkaliśmy nie mówiąc nic poprostu mnie pocałował.... mnie to jednak w pierwszej chwili wkurzyło... zrobił mi taki numer i tak poprostu mnie całuje... w samochodzie praktycznie nie rozmawialiśmy, powiedziałam mu że nie widze przyszłości dla nas, że jestem mu wdzięczna za to że przyjechał po mnie ale jednak będzie lepiej jak się rozstaniemy, on odpowiedział tylko "że mnie kocha i że jeśli uważam że będzie mi lepiej z innym facetem to pozwoli mi odejść...". Odwiózł mnie do domu i tak się rozstaliśmy...
Minęło prawie 2 dni i tak zaczynam się zastanawiać czy jednak to dobra decyzja...

Bardzo proszę Was wszystkie o Wasze opinie... co mam zrobić, olać go? czy może jednak zasługuje na 2 szansę?
Proszę o porady
Z góry dziękuje

Jak dla mnie facet jest bezczelny.Otwarcie zaprasza Cie do haremu-uwaza,ze powinnas to tolerowac.Badz z nim dalej,a niebawem nie bedzie mial dla Ciebie czsu-takie napiete bedzie mial terminy.pzdr.

4

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Do IsaBella77

sama nie wiem... mam mętlik w głowie, jest dużo wątpliwości

z jednej strony go kocham, wspominam chwile jak się spotykaliśmy, jak mnie całował itd.
najbardziej podobało mi się to że w pewnym sensie zmienił się dla mnie podczas naszego związku - był taki zatwardziały, mało emocjonalny i zimny, w pewnym sensie zamknięty w sobie pod względem emocjonalnym... potem gdy byliśmy razem stawał się coraz bardziej otwarty itd... wiedziałam że stało się poniekąd dzięki mnie, ale też może i dla mnie...
jest pełno rzeczy dla których miałabym do niego wrócić, było mi z nim naprawdę dobrze,

jednak ciągle nie mogę zapomnieć o tym że spotkał się z tą dziewczyna... co prawda tylko kilka razy, ale jednak...
sama nie wiem, jestem taka rozdarta... jedna część chciałaby wrócić inna nie...



Do Ismena1976

czemu uważasz że zaprasza mnie do haremu i że jest bezczelny? że nie będzie miał dla mnie czasu?

5

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:

Do IsaBella77

sama nie wiem... mam mętlik w głowie, jest dużo wątpliwości

z jednej strony go kocham, wspominam chwile jak się spotykaliśmy, jak mnie całował itd.
najbardziej podobało mi się to że w pewnym sensie zmienił się dla mnie podczas naszego związku - był taki zatwardziały, mało emocjonalny i zimny, w pewnym sensie zamknięty w sobie pod względem emocjonalnym... potem gdy byliśmy razem stawał się coraz bardziej otwarty itd... wiedziałam że stało się poniekąd dzięki mnie, ale też może i dla mnie...
jest pełno rzeczy dla których miałabym do niego wrócić, było mi z nim naprawdę dobrze,

jednak ciągle nie mogę zapomnieć o tym że spotkał się z tą dziewczyna... co prawda tylko kilka razy, ale jednak...
sama nie wiem, jestem taka rozdarta... jedna część chciałaby wrócić inna nie...



Do Ismena1976

czemu uważasz że zaprasza mnie do haremu i że jest bezczelny? że nie będzie miał dla mnie czasu?

Przeciez wprost Ci mowil,ze bedac z Toba spotykal sie z inna.Nie czujesz sie tym upokorzona?pzdr.

6

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

nie mówił mi tego gdy się z nią spotykał... powiedział mi dopiero gdzieś po 3 tygodniach od tych spotkań...
bardzo przepraszał, mówił że zbłądził i przejrzał na oczy, że dlatego też zerwał kontakt z tamtą laską...
przynajmniej się przyznał, powiedział mi o tym sam, a nie tak jak Rafał (gdzie dowiedziałam się od laski z którą kręcił)

7

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Zwróć uwagę, że ja nie mówię o jego cechach ani o jego zachowaniu kiedy byliście razem.

Ja pytam o to, cóż takiego szczególnego on robi teraz, żeby zasłużyć na szansę.
Bo nabyć bukiet kwiatów i sypnąć się na lotnisko, to raczej za mało, żeby rozważać szansę.
W jaki sposób po tym co zrobił, zasłużył na to, abyś teraz rozmyślała o szansie dla niego ?

8

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:

nie mówił mi tego gdy się z nią spotykał... powiedział mi dopiero gdzieś po 3 tygodniach od tych spotkań...
bardzo przepraszał, mówił że zbłądził i przejrzał na oczy, że dlatego też zerwał kontakt z tamtą laską...
przynajmniej się przyznał, powiedział mi o tym sam, a nie tak jak Rafał (gdzie dowiedziałam się od laski z którą kręcił)

Ale przeciez taki facet nie jest niczego wart-dalej bedzie Cie oszukiwal.Spotykal sie z inna na poczatku Waszego zwiazku!Nie boli Cie to?Chcesz byc z babiarzem?On inny nie bedzie.pzdr.

9 Ostatnio edytowany przez olahiszpania (2014-12-05 17:40:08)

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
IsaBella77 napisał/a:

Zwróć uwagę, że ja nie mówię o jego cechach ani o jego zachowaniu kiedy byliście razem.

Ja pytam o to, cóż takiego szczególnego on robi teraz, żeby zasłużyć na szansę.
Bo nabyć bukiet kwiatów i sypnąć się na lotnisko, to raczej za mało, żeby rozważać szansę.
W jaki sposób po tym co zrobił, zasłużył na to, abyś teraz rozmyślała o szansie dla niego ?

gdy zerwałam kontakt będąc jeszcze poza polska, powiedziałam mu że dla mnie będzie tak łatwiej - uszanował to... gdy rozmawialiśmy ciągle mówił że przeprasza i że żałuje, chciał do mnie przyjechać ale mu tego zabroniłam. wysłał mi paczkę np aby sprawić mi przyjemność - bardzo lubię kawe i kilka razy narzekałam na tamtejszą kawe, on kupił świeżo zmieloną i mi wysłał....

Cóż innego miał też robić gdy ja byłam tam a on tu???

10

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
Ismena1976 napisał/a:
olahiszpania napisał/a:

nie mówił mi tego gdy się z nią spotykał... powiedział mi dopiero gdzieś po 3 tygodniach od tych spotkań...
bardzo przepraszał, mówił że zbłądził i przejrzał na oczy, że dlatego też zerwał kontakt z tamtą laską...
przynajmniej się przyznał, powiedział mi o tym sam, a nie tak jak Rafał (gdzie dowiedziałam się od laski z którą kręcił)

Ale przeciez taki facet nie jest niczego wart-dalej bedzie Cie oszukiwal.Spotykal sie z inna na poczatku Waszego zwiazku!Nie boli Cie to?Chcesz byc z babiarzem?On inny nie bedzie.pzdr.

boli mnie to, ale może faktycznie zrozumiał kim dla niego jestem? potrafił przyznać się to tego że popełnił błąd...

11

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:
olahiszpania napisał/a:

nie mówił mi tego gdy się z nią spotykał... powiedział mi dopiero gdzieś po 3 tygodniach od tych spotkań...
bardzo przepraszał, mówił że zbłądził i przejrzał na oczy, że dlatego też zerwał kontakt z tamtą laską...
przynajmniej się przyznał, powiedział mi o tym sam, a nie tak jak Rafał (gdzie dowiedziałam się od laski z którą kręcił)

Ale przeciez taki facet nie jest niczego wart-dalej bedzie Cie oszukiwal.Spotykal sie z inna na poczatku Waszego zwiazku!Nie boli Cie to?Chcesz byc z babiarzem?On inny nie bedzie.pzdr.

boli mnie to, ale może faktycznie zrozumiał kim dla niego jestem? potrafił przyznać się to tego że popełnił błąd...

Nic nie zrozumial!Nie dawaj sie nabierac-dalej tak bedzie robil.Z doswiadczenia wiem jak to wyglada.Prawda jest taka,ze mial gdzies Twoje uczucia ,co Ty mozesz czuc,jak spotykal sie z ta druga.Nadal Ci bedzie serwowal kolejne panie,a Ty bedziesz upodlona i jeszcze bardziej bedziesz cierpiec.pzdr.

12

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
Ismena1976 napisał/a:
olahiszpania napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:

Ale przeciez taki facet nie jest niczego wart-dalej bedzie Cie oszukiwal.Spotykal sie z inna na poczatku Waszego zwiazku!Nie boli Cie to?Chcesz byc z babiarzem?On inny nie bedzie.pzdr.

boli mnie to, ale może faktycznie zrozumiał kim dla niego jestem? potrafił przyznać się to tego że popełnił błąd...

Nic nie zrozumial!Nie dawaj sie nabierac-dalej tak bedzie robil.Z doswiadczenia wiem jak to wyglada.Prawda jest taka,ze mial gdzies Twoje uczucia ,co Ty mozesz czuc,jak spotykal sie z ta druga.Nadal Ci bedzie serwowal kolejne panie,a Ty bedziesz upodlona i jeszcze bardziej bedziesz cierpiec.pzdr.

ale na podstawie czego tak sądzisz że dalej tak będzie robił? może faktycznie popełnił błąd i wyciągnął wnioski?
fakt nie pomyślał o moich uczuciach wtedy...
wiem że on to teraz bardzo przeżywa, nie śpi po nocach, źle się odżywia, siedzi w domu sam... - wiem to od naszej wspólnej przyjaciółki
uważasz że po to przeżywa teraz takie rzeczy aby znowu to zrobić za jakiś czas?

13

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Przezywa???Prosze,nie pisz mi nawet takich rzeczy....pzdr.

14

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:
olahiszpania napisał/a:

boli mnie to, ale może faktycznie zrozumiał kim dla niego jestem? potrafił przyznać się to tego że popełnił błąd...

Nic nie zrozumial!Nie dawaj sie nabierac-dalej tak bedzie robil.Z doswiadczenia wiem jak to wyglada.Prawda jest taka,ze mial gdzies Twoje uczucia ,co Ty mozesz czuc,jak spotykal sie z ta druga.Nadal Ci bedzie serwowal kolejne panie,a Ty bedziesz upodlona i jeszcze bardziej bedziesz cierpiec.pzdr.

ale na podstawie czego tak sądzisz że dalej tak będzie robił? może faktycznie popełnił błąd i wyciągnął wnioski?
fakt nie pomyślał o moich uczuciach wtedy...
wiem że on to teraz bardzo przeżywa, nie śpi po nocach, źle się odżywia, siedzi w domu sam... - wiem to od naszej wspólnej przyjaciółki
uważasz że po to przeżywa teraz takie rzeczy aby znowu to zrobić za jakiś czas?

Dlaczego tak uwazam?Na podstawie tego,co piszesz-przeciez nie znam faceta.Na podstawie tego krotkiego posta jestem w stanie wywnioskowac,ze dalej Cie bedzie krzywdzil.Wiem,ze chcialabys przeczytac"wszystko bedzie dobrze,juz cie nie skrzywdzi".Niestety,doswiadczenie w zwiazkach mam bogate,do tego doswiadczenie naprawde wielu osob,ktore znam mowi jednoglosnie-BEDZIE to robil dalej.I szkoda mi Ciebie-sama w cos takiego sie wiklalam i mowie Ci-NIE WARTO-szkoda zycia.pzdr.

15 Ostatnio edytowany przez olahiszpania (2014-12-05 19:00:37)

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

a może nie każdy facet jest takim sam? przecież nie można generalizować, że to że jeden zdradził i zdradził również potem nie znaczy że każdy tak będzie robił....

chcesz czy nie chcesz tego słyszeć ale to przeżywa, naprawdę źle wyglądał na lotnisku... widać że go to trochę kosztuje, wiem że Ty masz swoje doświadczenia, ale może jednak się mylisz i może jednak przemyślał wiele rzeczy... człowiek uczy się na błędach i może on musiał go popełnić?

mam go oceniać tylko po jednym błędzie?

sama nie wiem

16

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:

a może nie każdy facet jest takim sam? przecież nie można generalizować, że to że jeden zdradził i zdradził również potem nie znaczy że każdy tak będzie robił....

chcesz czy nie chcesz tego słyszeć ale to przeżywa, naprawdę źle wyglądał na lotnisku... widać że go to trochę kosztuje, wiem że Ty masz swoje doświadczenia, ale może jednak się mylisz i może jednak przemyślał wiele rzeczy... człowiek uczy się na błędach i może on musiał go popełnić?

sama nie wiem

Nie myle sie.zapytaj psychologa,powie ci to samo.ktos zdradza ,bo tak ma.Bo ma problem ze soba.I to jest schemat,ktory sie powtarza.dlatego mowi sie,ze ludzie sie nie zmieniaja(chyba,ze sami tego chca i po dlugiej terapii).Cuda sie nie zdarzaja-nie masz sie co ludzic.pzdr.

17

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Jeśli uważasz, że się zmienił bo dostał nauczkę, to pozwól mu to udowodnić i pokazać.
Najlepiej czynami.
Być może za jakiś czas, czego Ci życzę, okaże się, że było warto.
Ale wracać teraz, natychmiast do związku z nim i zachować wszystko tak jak było "przed" - tego bym Ci nie życzyła i nie radziła.

18

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:
olahiszpania napisał/a:

nie mówił mi tego gdy się z nią spotykał... powiedział mi dopiero gdzieś po 3 tygodniach od tych spotkań...
bardzo przepraszał, mówił że zbłądził i przejrzał na oczy, że dlatego też zerwał kontakt z tamtą laską...
przynajmniej się przyznał, powiedział mi o tym sam, a nie tak jak Rafał (gdzie dowiedziałam się od laski z którą kręcił)

Ale przeciez taki facet nie jest niczego wart-dalej bedzie Cie oszukiwal.Spotykal sie z inna na poczatku Waszego zwiazku!Nie boli Cie to?Chcesz byc z babiarzem?On inny nie bedzie.pzdr.

boli mnie to, ale może faktycznie zrozumiał kim dla niego jestem? potrafił przyznać się to tego że popełnił błąd...

Poczytaj sobie watki o zdradszaczach.Poczytaj ,co piszakobiety notorycznie zdradzane-te,ktore ciagle wierzyly w zmiane.naprawde nie ma sensu przyjmowac kogos takiego z powrotem.Pzdr.

19

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
IsaBella77 napisał/a:

Jeśli uważasz, że się zmienił bo dostał nauczkę, to pozwól mu to udowodnić i pokazać.
Najlepiej czynami.
Być może za jakiś czas, czego Ci życzę, okaże się, że było warto.
Ale wracać teraz, natychmiast do związku z nim i zachować wszystko tak jak było "przed" - tego bym Ci nie życzyła i nie radziła.

ale Twoim zdaniem co powinien robić? teraz nie miał możliwości aby coś robić gdy ja byłam tam, teraz przyjechałam tylko na święta... wylatuje 29 grudnia... co wg Cb będzie takim znakiem że to może być to?

20

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Jeśli uważasz, że się zmienił bo dostał nauczkę, to pozwól mu to udowodnić i pokazać.
Najlepiej czynami.
Być może za jakiś czas, czego Ci życzę, okaże się, że było warto.
Ale wracać teraz, natychmiast do związku z nim i zachować wszystko tak jak było "przed" - tego bym Ci nie życzyła i nie radziła.

ale Twoim zdaniem co powinien robić? teraz nie miał możliwości aby coś robić gdy ja byłam tam, teraz przyjechałam tylko na święta... wylatuje 29 grudnia... co wg Cb będzie takim znakiem że to może być to?

Ty chcesz wymusic na nas potwierdzenie tego,ze on sie zmieni,zrekompensuje ci to,co nawywijal i juz wiecej ci tego nie zrobi.Jak chcesz marzyc,to my Ci tego nie zabronimy.Jest mnostwo takich kobiet,ktore sa cale zycie zdradzane i sa szczesliwe.Ty tez przeciez mozesz byc zdradzana,jak bardzo tego chcesz....Ale  w historii ludzkosci nie zdarzylo sie jkeszcze,zeby ktos kogos zmienil.Glowa muru przeciez nie przebijesz.pzdr.

21

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

nie, nie chce wymuszać potwierdzenia....

ale chce się dowiedzieć (chociaż mniej więcej) co robi taki facet któremu naprawde zależy... bo mam wrażenie w tym momencie że nigdy takiego nie spotkałam...

22

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:

nie, nie chce wymuszać potwierdzenia....

ale chce się dowiedzieć (chociaż mniej więcej) co robi taki facet któremu naprawde zależy... bo mam wrażenie w tym momencie że nigdy takiego nie spotkałam...

Przeciez kazdy facet jest inny.Moj byly np,jak go przyjelam po kochance(o zgrozo!) zabral mnie do domku na wies,kupil rozyczki,otwieral drzwi w samochodzie,pozamiatal podloge jak nakruszylam ciastkiem,mowil zdrabniajac moje imie,wysluchalam kilka refleksji,ze tak naprawde w zyciu kochal tylko mnie i....dalej robil swoje.A kolejne zdrady bolaly jeszcze mocniej....pzdr.

23

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:

nie, nie chce wymuszać potwierdzenia....

ale chce się dowiedzieć (chociaż mniej więcej) co robi taki facet któremu naprawde zależy... bo mam wrażenie w tym momencie że nigdy takiego nie spotkałam...

Facet, któremu zależy nie zdradza. Proste. Facet, któremu zależy, na początku znajomości ma klapki na oczach i widzi tylko swoją ukochaną. To co wyprawia Twój Romeo to zwykła desperacja odczuwana, gdy kogoś stracimy. Taki mechanizm: tracimy coś bezpowrotnie i jak dzieci chcemy to mieć z powrotem. Wtedy robi się różne rozpaczliwe kroki, spazmy, płacz, błaganie, przysięganie, nie spanie po nocach, "wyrzuty sumienia", plucie sobie w brodę, pragnienie cofnięcia czasu bla bla bla. Do czasu, gdy odzyskamy zdobycz. Wtedy znowu traci ona atrakcyjność.. Rób co chcesz, ale Ismena to doświadczona i mądra babka i jej rady są cenne jak złoto. Reszta Forumowiczek też sensownie prawi.

24

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Nie rozumiem chyba Olu ... a dlaczego zakładasz, że on musi udowodnić Ci swoją głęboką, wewnętrzną przemianę w trakcie tylko trzech tygodni, które pozostały do Twojego ponownego wyjazdu ?
Dlaczego nie na przykład - w ciągu następnego pół roku ? Albo roku ?
Masz jakiś przymus podjęcia decyzji i dania mu szansy już teraz, zaraz, natychmiast ?
Dlaczego ?

25

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
IsaBella77 napisał/a:

Nie rozumiem chyba Olu ... a dlaczego zakładasz, że on musi udowodnić Ci swoją głęboką, wewnętrzną przemianę w trakcie tylko trzech tygodni, które pozostały do Twojego ponownego wyjazdu ?
Dlaczego nie na przykład - w ciągu następnego pół roku ? Albo roku ?
Masz jakiś przymus podjęcia decyzji i dania mu szansy już teraz, zaraz, natychmiast ?
Dlaczego ?

Tymbardziej taka "metamorfoza "pd presja bedzie bezskuteczna.Osiagnie cel i...dalej bedzie robil swoje!pzdr.

26 Ostatnio edytowany przez olahiszpania (2014-12-06 19:03:58)

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Nie mówię ze muszę podjąć decyzję już teraz co do powrotu do niego badź też nie. Chce tylko w jakiś sposób się przekonać czy warto dac mu szansę czy nie.....


Co do tego ze "facet któremu zależy nie zdradza" - każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo popełnić błąd. Moja przyjaciółkę też zdradził facet, dała mu szansę i żyją bardzo szczęśliwi... być może on też musiał popełnić błąd aby się przekonać co traci? To ze zrobił coś raz nie znaczy ze zrobi to drugi raz, choć też tego nie wyklucza...

27 Ostatnio edytowany przez anemonka2 (2014-12-06 20:01:54)

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:

Nie mówię ze muszę podjąć decyzję już teraz co do powrotu do niego badź też nie. Chce tylko w jakiś sposób się przekonać czy warto dac mu szansę czy nie.....


Co do tego ze "facet któremu zależy nie zdradza" - każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo popełnić błąd. Moja przyjaciółkę też zdradził facet, dała mu szansę i żyją bardzo szczęśliwi... być może on też musiał popełnić błąd aby się przekonać co traci? To ze zrobił coś raz nie znaczy ze zrobi to drugi raz, choć też tego nie wyklucza...

Każdy jest tylko człowiekiem, albo aż człowiekiem. Po to nam bozia dała rozumki, byśmy ich używali. Byśmy potrafili zapanować na egoistycznymi pobudkami. Po za tym jak to mówią "tego kwiatu jest pół światu"- więc po co wiązać się akurat z tym, który zdradził? Jak można przebierać i szukać do woli tego odpowiedniego.? Rozumiem jak wybacza się zdradę po 20 latach małżeństwa. Jest o co walczyć. Ale jeśli koleś już na starcie znajomości wyprawia takie hece to jak to rokuje na przyszłość?
ps. Zapytaj zdradzoną przyjaciółkę, czy zostawiłaby swojego Ukochanego z ładną panią sam na sam przez kilka godzin. Musiał ją zdradzić żeby się przekonać co traci? A to wcześniej jej nie doceniał? Bardzo słabe. Dziewczyny, Ty również Droga Autorko: wszystkie zasługujemy na coś lepszego!

28 Ostatnio edytowany przez Aeryn (2014-12-06 23:02:34)

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić
olahiszpania napisał/a:

Co do tego ze "facet któremu zależy nie zdradza" - każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo popełnić błąd. Moja przyjaciółkę też zdradził facet, dała mu szansę i żyją bardzo szczęśliwi... być może on też musiał popełnić błąd aby się przekonać co traci? To ze zrobił coś raz nie znaczy ze zrobi to drugi raz, choć też tego nie wyklucza...

Witaj Olu,

Dwa miesiące po ślubie mój mąż zaczął flirtować z inną kobietą, ale zdecydowałam się dać mu drugą szansę. Tylko, że już wcale mu nie ufam, za każdym razem gdy słyszę dźwięk SMSa w jego telefonie staję się niespokojna, zaczynam się zastanawiać, czy to może znowu... Rozpadło się moje marzenie - a był nim mężczyzna, który by mnie kochał i szanował, na którego mogłabym liczyć i któremu mogłabym ufać i planować z nim przyszłość. Kiedyś zastanawiałam się nad powiększeniem rodziny, a teraz... cóż... nie mogę mieć dziecka z kimś, komu nie ufam. Bycie z kimś, kto zdradził, to chyba zaakceptowanie życia bez marzeń, bez wspólnych planów - bez zaufania.

Aż zastanawiam się czasem, czy taka "miłość" może dać szczęście. Bo związek dwojga ludzi był dla mnie zawsze nierozerwalnie złączony z wiernością i zaufaniem.

A smutna prawda jest taka, że już nigdy nie zaufasz swojemu partnerowi tak jak kiedyś. Tym bardziej, gdy będziesz poza krajem -każdy najdrobniejszy sygnał, który wcześniej nie zwróciłby nawet Twojej uwagi, stanie się powodem do rozmyślań o tym, czy Twój partner być może znalazł sobie kogoś. Są osoby które po zdradzie walczą o związek i są szczęśliwe - ale to raczej związki z długoletnim stażem. Zdrada na samym początku nie wróży dobrze...

29

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

dziewczyny...
wczoraj wieczorem Adam przyjechał do mnie pod dom, zadzwonił, poprosił aby wyszła na chwile... zrobiłam to, on zaczął mówić że nie wie jak ma do mnie dotrzeć aby przekonać mnie jak bardzo mnie kocha, jak bardzo żałuje i jak jest pewien że taka sytuacja się nie powtórzy, że o mnie zadba, że nie da mi nawet cienia podejrzeń.... uklęknął i oświadczył mi się, powiedział że chce spędzić ze mną resztę swojego życia, bo przekonał się że życie beze mnie nie ma sensu....

co ja mam zrobić? powiedziałam mu że musze się zastanowić... jestem totalnie zagubiona..

30

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Ale poważnie ?
Pytasz obcych ludzi, czy masz przyjąć oświadczyny ?

I jeszcze powiedz, że zrobisz tak jak Ci doradzimy ? Że właśnie tak postąpisz ?
Nie żartuj big_smile

31

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

nie wiem co mam zrobić, proszę o rade... jak sądzicie... nie chce abyście mi powiedziały co mam zrobić, tylko proszę o rade
chyba jednak nie robi sobie jaj skoro wyskakuje z pierścionkiem?

32 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2014-12-09 13:29:46)

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Nikt nie mówi że to są żarty.
Dla mnie osobiście wyskakiwanie z pierścionkiem i deklaracjami na całe życie krótko po tym, jak chłopak ucina sobie romantyczny wieczór z koleżanką i pocałunkami jest idiotyczne.
Jedyne co mogłabym zrobić, to dać mu czas o który prosi, żeby mógł się wykazać zrozumieniem swojego błędu, żeby mógł wykazać swoją zmianę, chęć zadośćuczynienia.
Z jakiego powodu niedawno całował się z inną, a teraz w tak krótkim czasie ciśnie Ciebie na dozgonne razem ?
Niemądry czy jaki ?
Powiem Ci jedno Olu, Ty teraz NIC NIE musisz.
Nie musisz mu odpowiadać tylko dlatego że zadał pytanie.
Nie musisz przyjmować pierścionka tylko dlatego że on chce Ci go wręczyć.
Nie musisz wierzyć w jego trwałą przemianę tylko dlatego, że padł przed Tobą na kolana.
Ty absolutnie niczego nie musisz.

33

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

tak wiem że nic nie musze, dzięki Ci za rade...
może poprostu jest coś w tym że się zagubił, popełnił błąd.... nie wyskakiwałby z pierścionkiem gdyby nie był pewien tego co czuje...

34

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Bzdury Olu.
Nie mnie ten makaron nawijać na uszy.
Teraz jest nagle taki pewien swoich uczuć, a niedawno całował się z inną ?
I to w ciągu 2 tygodni, czy 3 nastąpiła taka cudowna, trwała przemiana ?
No tak.
Bujać to my, ale nie nas smile

35

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

ehhh no może naprawde to wszystko przemyślał? może naprawde dostrzegł to co stracił?
naprawde żadna z Was w to nie wierzy?

36

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Olu, jak można zmądrzeć przez dwa tygodnie ?
Odmienić się trwale. Zrozumieć. Docenić.
Przewartościować całe swoje życie ?
Jak można to wszystko w tak krótkim czasie ?

Można się raczej wystraszyć.
I robić wszystko, aby utrzymany został zadowalający dla niego stan rzeczy.

Czas jest tu czynnikiem zasadniczym.
Upływ czasu wiele zmienia i powoduje.
Ale jakoś, ani Ty jemu tego czasu dac nie chcesz, ani on Tobie ...

37

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

ale on w 2 tygodnie się nie zmienił...
przecież powiedział mi o tym wszystkim już dawno - w połowie października - 2 miesiące temu....
przecież miał wystarczająco dużo czasu aby to przemyśleć

38

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Mamy tutaj kilka aspektow, ktore zaczely sie mieszac.

Jezeli chodzi o "zdrade" to statystyka jest nieublagana. 9/10 mezczyzn zdradza chocby raz z tym ze wiekszosc z nich nie powtarza tego dlatego jesli jaks kobieta uwaza ze jej maz jest jej 100% wierny to ma racje w 1/10 przypadkach z tym ze regularne zdradzanie to domena 40% mezczyzn i 30% kobiet. Mezczyzni nie sa wiec od kobiet gorsi i jak najbardziej taka osoba, ktora zdradzila moze tego zalowac i nie chciec tego robic wiecej. Z reguly okolicznosci sprzyjaja temu, albo mlody wiek, brak doswiadczenia, chec sprobowania czegos innego, samotnosc, zwiazane mocno jest to z wyjazdami za granice gdzie przez taki wyjazd rozpada sie polowa zwiazkow malzenskich. Natomiast nie wiadomo co przyniesie przyszlosc. Taka osoba jak najbardziej moze zalowac a moze i byc tak ze jak pojawia sie w przyszlosci inne okolicznosci zarowno chlopak jak i autorka moga sie dopuscic zdrady (czego im nie zycze). Takze jaknajbardziej mozna przebaczyc (jesli autorka teog chce) z tym ze nie mozna przewidziec jakie to bedzie mialo skutki w przyszlosci. Moze i dobre nawet jesli oboje opra sie na zasadach wiernosci i budowania zwiazku, w postaci bycia razem, radzenie sobie ze swoja samotnoscia przez bycie razem. Z jednym ALE

Tym ALE sa oswiadczyny chlopaka. W tej sytuacji jest to zachowanie skrajnie niedojrzale i skrajnie nieodpowiedzialne!!!! Po pierwsze dlatego ze to jest bardzo powazna decyzja ktora musi wynikac z checi bycia razem, wspolnych planow, pelnego! zaufania i milosci, a po drugie nie moze byc lekiem na dana sytuacje tak samo jak lekiem nie moze byc np. majatek czy dziecko.

Takze, w tym przypadku nie mozna w zaden sposob przesadzac o przyszlosci zwiazku z takim chlopakiem to jesli chodzi o oswiadczyny daje to duzo do myslenia w kwestii dojrzalosci a raczej niedojrzalosci chlopaka. Widac kieruje sie on emocjami. To bardzo duzo wrozy poniewaz z takim emocjonalnym podjesciem mamy tutaj do czynienia na formu np. w przykladzie "Roberta" (biedakowi sie ode mnie ciagle "dostaje"). Rzutuje to potem w istote OCZEKIWAN w zwiazku, koniecznosci ciaglego zabiegania o kogos, itp, ew. powierzchownosci.

Dziewczyno, wasz ew. zwiazek MUSI sie dotrzec zeb o czymkolwiek przesadzac a tym bardziej o malzenstwie. Potrzeba na to CZASU i wspolnego bycia razem. Reszta to powierzchnownosc i gesty, ktore w zaden sposob nieczego nie przesadzaja i o niczym nie swiadcza.

39

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Olu.
Mam wrażenie, że chcesz usłyszeć jak ktoś przyznaje Ci rację.
A ja zobacz - mam inne zdanie.
Na nic Ci się nie zda przekonywanie mnie, że powinnam przyznać Ci rację, że po 2 miesiącach Twój chłopak zmądrzał, wydoroślał, zmienił się, nigdy Cię nie zdradzi i będziecie razem szczęśliwi aż po kres Waszych dni.
Ale choćbyś napisała nie wiem co - nie przyznam tego.
Moje zdanie o sytuacji jest inne.
Oczywiście, że postąpisz tak jak uważasz za słuszne, poparcie kogokolwiek w tej sprawie nie jest CI przecież potrzebne ?

40

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

mi to wygląda na desperację. on powie i zrobi wszystko, żebyś tylko mu wybaczyła. a gdy dopnie swego to emocje opadną, poczuje się znów pewnie i już tak pięknie się zachowywał nie będzie. rozumiem, że serce Ci mięknie. ciężko być twardą, gdy facet się kaja. powinnaś sprowadzić go na ziemię. oświadczyny w obecnej sytuacji to jakaś farsa, cyrk. choć niepozbawiony romantyzmu, to jednak cyrk. Wy jesteście oboje w emocjach i nie widzicie tego, jak śmiesznie to wygląda z boku. jak telenowela... wczoraj zdrada, dzisiaj pierścionek... Watpie, by facet wytrwał w tym dłuższy czas. Gdybyś powiedziała "tak" po jakimś czasie zacząłby się wycofywać. Myślę, że on sam się pogubił, tylko wydaje mu się, że nie może bez Ciebie żyć. Po prostu jesteś dla niego teraz niedostępna, co go nakręca do zdobywania. Zresztą gdyby to była taka wielka miłość, to by Cię nie zdradzał tak perfidnie, wiedząc jeszcze, że już raz taka sama historia Ci się przydarzyła. Tak to wygląda z boku, chłodnym okiem. Ale wsłuchaj się w siebie. Co Ci mówi intuicja? Jakieś podszepty ze środka? Są złośliwe głosiki, które mówią, że mam rację, czy raczej nie? Pytam, bo myślę, że Twoja podświadomość zna sytuację o niebo lepiej niż my na podstawie jednego posta na forum. smile

41

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

ok, dobra....
a co gdybym mu teraz odmówiła i powiedziała żeby dał mi spokój, że to koniec - a w przypadku gdy on nadal będzie próbował? jeśli będzie mi wysyłał od czasu do czasu jakiś liścik, prezent i takie tam? jeśli nadal nie będzie chciał odpuścić? uważacie że powinien odpuścić jeśli naprawde mnie kocha mimo to że go o to prosiłam? czy powinien nadal próbować? jakie macie opinie na coś takiego?

42

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

A skąd mamy wiedzieć do będzie ?
Wróżki jakieś jedne, czy jasnowidze jesteśmy smile
Czas pokaże co będzie.
Mężczyzna któremu zależy potrafi być wytrwały i rozumny.
Nie naciska, tylko stara się przekonać kobietę w sposób łagodny i nienamolny.
Jeśli kocha, tak jak twierdzi, to powinien uszanować Twoje potrzeby i dać Ci to o co prosiłaś.
A prosiłaś o czas.

43

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

powiedzenie że to koniec nie będzie dla niego przesłaniem że potrzebuje czasu tylko wiadomością że koniec, nie ma już szans.... chciałbym go chyba w ten sposób sprawdzić jak bardzo mu zależy czy np za 2-3 miesiące będzie potrafił zrobić mi jakiś prezent czy coś w tym stylu....

44

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Więc powiedz mu, że potrzebujesz czasu, a nie że to koniec.
W CZYM PROBLEM ?
Nie potrafisz powiedziec mu o tym, czego naprawdę chcesz ? Dlaczego ?
Chcesz uczciwej normalnej relacji ze stabilizacją, czy jakichś gierek słownych ?
Wy w ogóle normalnie ze sobą rozmawiacie, komunikujecie się ? Czy tylko jakieś durnoty, przepychanki, domniemania ?
Powiem mu że to koniec po to żeby on coś tam ... i zobaczę co zrobi ?
A co to ma wspólnego z normalną komunikacją ?!

To są tylko głupie próby manipulacji, którym on jako rozchwiany emocjonalnie młodzieniec poddaje się.

45

Odp: wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

nie rozmawiamy wogóle.... potrzebuje czasu, ale nie chce też mu robić nadziei na to że jednak do niego wróce. Dlatego też chce mu powiedzieć że to koniec - aby z jednej strony go pogodzić że to koniec, a z drugiej strony też sprawdzić na ile mu zależy

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » wyjazd, zdrada i powrót... co zrobić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026