Przypuszczalnie dostanesz ten awans za 2 lata i co wtedy z obiecanek o dziecku? Będziesz twierdziła, że ledwo dostałaś awans i to będzie zle wyglądało że znikasz na jakiś czas i wtedy dopiero odczujesz, że to nie jest dobry moment na dziecko, bo na macierzyńskim ktoś Cię wygryzie, albo nie będziesz miała gdzie wracać. Co na to mąż? wydaje mi się, że Ci tego nie wybaczy, poczuje się oszukany. Moim zdaniem, ewidentnie masz inne priorytety, niż mąż. Szkoda, że nie poinformowałas męza przed ślubem, że chcesz rozwijać kariere i dopiero dużo pózniej dziecko,pozostało Ci teraz uświadamiać męża że kariera jest istotna dla Ciebie. Wydaje mi się że powinnaś grać z mężem w otwarte karty i nie obiecywać mu nic, skoro sama nie czujesz chęci w tym momencie. Ty nie chcesz ustąpić, on również, nie ma kompromisu, średnio to widze. Musi jedno ustąpić, związek polega na kompromisach, nie na wlasnym ego. Zapytaj mężą co teraz i jak on to widzi, my tego nie wiemy, co Ci los pokaże. My możemy tylko pokierować, rozmawiać musisz z mężem. Nikt z nas Ci nic nowego nie powie, bo się nie da nic innego wymyśleć w tej sytuacji. Skoro wszystko się neguje i oboje dbacie w tym związku tylko o siebie. W dzisiejszych czasach ludzie mają podobne problemy, jednak sobie jakoś radzą i się żyje dalej. Kwestia wypracowania wspólnego środka na ten problem, a z tym idą wspólne rozmowy, kompromis i przede wszystkim chęci.
Wydaje mi się że ty nie masz tych chęci, dlatego bądz szczera z mężem, jeszcze raz otwarte karty:) powodzenia