netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Dziwny związek...

927 odpowiedzi91 618 wyświetleńzałożony przez robert247, 11.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwny związek...

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 911 do 928 z 928 ]

911

Odp: Dziwny związek...
Przyszłość napisał/a:

/.../

Kosmiczny nick niech skorzysta z rady ET i wraca zreaktywowany.

Kosmiczny :-)
Wiemy, że nas widzisz pamiętaj o serwerach proxy.

912 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-27 02:32:16)

Odp: Dziwny związek...

Jestem o tyle zaskoczona, że wątek niejakiej Kroteczki, oburzający w swej wymowie, mimo, iż nic nie wnosi, a raczej "deprawuje" czytających i doprowadza do białej gorączki spore grono użytkowników Forum, nadal jest wątkiem otwartym...

Dokładnie.


I mam podobne odczucia do Ciebie Aurora w kwestii 'nietykalności' pewnych użytkowników. Ja dostałam ze 2 ostrzeżenia, gdzie schemat był ten sam: najpierw ktoś mnie zaczepia (niby neutralnie, acz ironia wali po oczach wink), moja odp.. odp. tamtego użytkownika- jeszcze bardziej zjadliwa- i ostrzeżenie dla mnie big_smile Tylko dlatego, że ja do tej pory nie zgłaszałam nikogo (bo nie kabluję), a on ubiegł mnie.

Dla formalności:

Ilość postów tego użytkownika: między 10-100 dajmy na to, moja- wiadomo.
Zresztą nie o ilość postów tu idzie, a zaangażowanie w pomoc i użytkowników jakby nie było.

Może głównym przewinieniem jest być wyrazistym i mieć jakieś sprecyzowane poglądy?

913

Odp: Dziwny związek...
Elle88 napisał/a:

Jestem o tyle zaskoczona, że wątek niejakiej Kroteczki, oburzający w swej wymowie, mimo, iż nic nie wnosi, a raczej "deprawuje" czytających i doprowadza do białej gorączki spore grono użytkowników Forum, nadal jest wątkiem otwartym...

Dokładnie.


I mam podobne odczucia do Ciebie Aurora w kwestii 'nietykalności' pewnych użytkowników. Ja dostałam ze 2 ostrzeżenia, gdzie schemat był ten sam: najpierw ktoś mnie zaczepia (niby neutralnie, acz ironia wali po oczach wink), moja odp.. odp. tamtego użytkownika- jeszcze bardziej zjadliwa- i ostrzeżenie dla mnie big_smile Tylko dlatego, że ja do tej pory nie zgłaszałam nikogo (bo nie kabluję), a on ubiegł mnie.

Dla formalności:

Ilość postów tego użytkownika: między 10-100 dajmy na to, moja- wiadomo.
Zresztą nie o ilość postów tu idzie, a zaangażowanie w pomoc i użytkowników jakby nie było.

Może głównym przewinieniem jest być wyrazistym i mieć jakieś sprecyzowane poglądy?

Elle,

zdajesz sobie sprawę z tego, że bywasz bardzo wyrazista i ocierasz się o prowokację. Jednak trudno tego nie dostrzec, iż nie robiłaś tego w Waszym wątku "bezinteresownie", ale kilkakrotnie uprzedzałaś "ostateczny atak". Zwróciłam też uwagę, że w innych wątkach zanim się je zamknie, daje się informację typu ostrzeżenie wszystkim interlokutorom. Uważam, że dyskusja mogłaby się nadal rozwijać, gdyby takie ostrzeżenie padło. Bo, o ile pojmuję, że są osoby o odmiennym stanowisku do Twojego, (i dobrze, bo zwykle polemika rozwija) to forma tych wypowiedzi była niewłaściwa i dla postronnego obserwatora było to w pewnym momencie widoczne, iż po obu stronach "barykady" zrobiło się trochę "za gorąco". I już wówczas należało interweniować.

Ciekawa jestem, jak się to wszystko skończy...

914

Odp: Dziwny związek...

Ok. Ja o tych ostrzeżeniach to pisałam odnośnie innych wątków - w typie kroteczki wink
A w swoim to wiem, że byłam zbyt bezpośrednia, ale.. myśmy trolli tam nie zapraszali tongue <joke>

Tak czy inaczej, tak jak Ty i ET uważam, że zabrakło moderacji od Moderacji wink i trzeba było zareagować jakoś najpierw, a nie wyczekać momentu i po prostu zamykać. Co dziwniejsze, temat zamknięto w momencie, gdy dyskusja toczyła się pomiędzy 3 użytkownikami, którzy się cenią i lubią i przebiegała spokojnie niczym popołudniowa herbatka.. Także kompletnie tego nie kojarzę z jakimiś "atakami". Ewidentnie chodziło o treść wątku, nie po kądzieli moderatorki, która wyznaje inne "dżedaj" wink

915 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-01-27 03:31:33)

Odp: Dziwny związek...
Elle88 napisał/a:

Tak czy inaczej, tak jak Ty i ET uważam, że zabrakło moderacji od Moderacji wink i trzeba było zareagować jakoś najpierw, a nie wyczekać momentu i po prostu zamykać. Co dziwniejsze, temat zamknięto w momencie, gdy dyskusja toczyła się pomiędzy 3 użytkownikami, którzy się cenią i lubią i przebiegała spokojnie niczym popołudniowa herbatka.. Także kompletnie tego nie kojarzę z jakimiś "atakami". Ewidentnie chodziło o treść wątku, nie po kądzieli moderatorki, która wyznaje inne "dżedaj" wink

Wracam właśnie z "wycieczki" po dziale RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA.
Zapewne jest tak, jak piszesz. Wystarczy jednak spojrzeć na tytuły wątków w tym dziale, aby zorientować się, że teoretycznie jest ono otwarte na różne propozycje. A zamieszczane w jednym z wątków "obrazki" są o wiele bardziej prowokacyjne, niż to, co działo się w Waszej przestrzeni.

Nic już nie rozumiem...

Żałuję też, że EXTRA_terrestrial w określonym momencie, gdy już mocno zawrzało, był zbyt dyplomatyczny. Moim zdaniem powinien jednak pokazać się wówczas jako Ojciec Założyciel i "oznaczyć" teren...

PS Ja też się w takim razie pożegnam "profilaktycznie", bo nie wiadomo co tu człowieka spotka. Nie wiem, co prawda, jak to jest po zbanowaniu i czy adres jest nadal aktywny, by choć móc wysłać komuś paczkę z cebulą przeciw szkorbutowi... ;-)

916 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-27 03:29:14)

Odp: Dziwny związek...

Żałuję też, że EXTRA_terrestrial w określonym momencie, gdy już mocno zawrzało, był zbyt dyplomatyczny. Moim zdaniem powinien jednak pokazać się wówczas jako Ojciec Założyciel i "oznaczyć" teren...

Nie no, ET reagował kilkukrotnie. Myślę, że celowo dobrał tak dyplomatyczna formę, aby skłonić drugą stronę do refleksji, a nie zaogniać. Jednak forma jak się okazało nie miała wpływu, bo i nie chodziło o dyskusję sensu stricto, co udowodnienie mi, że jestem.. 'oszołomiona' big_smile


Tak czy inaczej, wątek pomimo jakiegoś procenta śmieciowych wpisów zawierał i wyjątkowo 'soczyste' i treściwe posty i z tego chociażby powodu tak nagłe jego zamknięcie miało charakter strzału z armaty.

917 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-27 03:57:46)

Odp: Dziwny związek...
aurora borealis napisał/a:

/.../
Żałuję też, że EXTRA_terrestrial w określonym momencie, gdy już mocno zawrzało, był zbyt dyplomatyczny. Moim zdaniem powinien jednak pokazać się wówczas jako Ojciec Założyciel i "oznaczyć" teren.../.../

Wtedy dość szybko schodzi się do poziomu rozmówcy bo część tego "gie" którym obrzuca troll i tak przylepia się w trakcie wymiany postów, po czym otrzymuje się komunikat "zaprzestańcie WZAJEMNYCH.... itd." od "wielkiego brata" lub innych użytkowników chcących choć przez chwilę poczuć się lepszymi, co zrównuje interlokutora z trollem.

Jedyna skuteczna metoda to całkowity, natychmiastowy i solidarny ignor, a dla wkurzenia można sobie co ciekawsze fragmenty dyskutować jak "case study", licząc że troll się zapieni i rzuci tzw. mięsem, dając podstawę do interwencji "Bogów". No chyba że troll jest krewnym i znajomym Królika, lub co gorsza samym Królikiem :-) co mogło być na rzeczy...

918

Odp: Dziwny związek...

No chyba że troll jest krewnym i znajomym Królika, lub co gorsza samym Królikiem :-) co mogło być na rzeczy...

Rzuciłeś ciekawe światło, na sprawę..coś co wcześniej nie przyszło mi jakoś do głowy, ale teraz hmm.. everything`s possible wink

Podobnie jak to, że moderatorzy jakby 'nie zauważają' niektórych wątków..

919

Odp: Dziwny związek...
Elle88 napisał/a:

W razie W, żegnam się z moimi ulubionymi Użytkownikami smile
Nie wykluczam możliwości,że zostanę zbanowana. Napisałam co sądzę o zamknięciu 'naszego' wątku przez panie moderatorki, gdzie gł. powodem było: "Nie podobał nam się temat" . O ile rozumiem, że mogło im się nie podobać zamieszanie, o tyle sam wątek nie powstał na ich cześć , tylko z potrzeby użytkowników, więc zamknięcie go z tak mało znaczącego powodu jak osobiste poglądy moderatorek to dla mnie żenada i totalny brak profesjonalizmu.'
Że nie wspomnę o tym, że podobno informowane były wielokrotnie o tym co się dzieje i proszone o interwencję, ale ignorowały to. Taka taktyka by zamknąć wątek odrazu.

W razie czego, trzymajcie się wszyscy i każdy z osobna big_smile

100% popieram. Dla mnie to dziwne, gdyż jakies zastrzeżenia można mieć ew. do konkretnych wypowiedzi ale nie do watku wogole ale musza byc merytoryczne, czyli ze dotycza wulgarnego słownictwa czy skrajnych nacjonalistycznych pogladow, itp. Watpie żeby cos takiego miało miejsce. Sam go jeszcze w calosci nie przeczytałem i ew. udział tam pewnie by wiele wniosl do przemyslen, a po to przecież sa fora. Podany powod jest smieszny i wg. mnie niezgodny z netykieta. Moim zdaniem zgłaszanie ew. postow czy watku do weryfikacji przez urzytkownikow powinno być poddane merytorycznej weryfikacji gdzyz widziałem już niejedno, w tym uwalanie dyskutantow przez kasowanie zgłaszanych do moderatora postow (tak było na innych forach). Tutaj niestety trzeba powiedzieć ze moderator wykazal się zupełnym brakiem profesjonalizmu, domyślam się ze po prostu ciazyla mu ilość zgloszen wiec poszedł po najmniejszej linii oporu. WSTYD I ZENADA po prostu i tyle.

920

Odp: Dziwny związek...
maniek_z_maniek napisał/a:

/.../
100% popieram./.../

Jako gospodarz wątku dziękuję za te słowa. Wątek, po naszych interwencjach został przywrócony (!)

921

Odp: Dziwny związek...
EXTRA_terrestrial napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

/.../
100% popieram./.../

Jako gospodarz wątku dziękuję za te słowa. Wątek, po naszych interwencjach został przywrócony (!)

A tak wracając na ziemie to nie podali zadnego wyltumaczenia, sprawa została zamieciona pod dywan. Typowe.

922

Odp: Dziwny związek...

Autorze, jesli to czytasz. Nie ma czegos takiego jak anonimowe nicki. Wiekszosc ludzi poswieca tutaj swoj czas, energie, zeby pomoc, rowniez dla wlasnej autorefleksj i czasem satysfackji. Nawet zeby zmierzyc sie ze swoimi myslami, pogladami, postawami to trzeba je wypowiedziec. Jest to wiec swoiste spotkanie sie, a przeciez wiemy ze duchowo nie ma granic odleglosci, czasu, internet nie stanowi granicy przed rzeczywistym spotkaniem sie ludzi. I takie cos mialo, ma miejsce tutaj z ta tylko roznica ze Ty odrzucasz taka mozliwosc, odrzucasz mozliwosc spotkania albo ja bagatelizujesz, wrecz nie szanujesz tego, przypisujac sobie i nam bezcelowe dzialanie, a przeciez kazdy ma jakis cel. Ludzi w zyciu sie spotyka, jednych na cale zycie, innych na kilka lat, innych na chwile. Rowniez aktwnosc tutaj, spotkania tutaj maja taki charakter. Sa pewnym etapem, dluzszym, krotszym. Od naszej madrosci zalezy co wyniesiemy z tego dla siebie kontruktywnego (nie chce pisac pozytywnego bo to sie kojarzy z przyjemnym a nie zawsze to co jest konstruktywne jest dla nas przyjemne czy na pierwszy rzut oka korzystne).

923

Odp: Dziwny związek...

Czy ktos jeszcze czyta ten wątek? Jestem bohaterką tego problemu.

924

Odp: Dziwny związek...

Cześć
Tak, ja mam subskrypcję. Wiele lat minęło... . Co u Was?

925 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-12-06 08:56:19)

Odp: Dziwny związek...

Nie wiem od czego zacząć. Zaczne od końca czyli od teraz. Wlasnie zostalam pobita po kolejnej rozmowie do 4 rano z naciskiem na "PRZYZNAJ SIE!"
Rozmowy toczyly sie od 2015r. czyli od znalezienia przez mojego partnera bilingow z smsami do mojego bylego. Trwaly zawsze dlugie męczące godziny. Dzisiaj po raz kolejny uslyszalam wielokrotnie ze jestem wulgaryzm, szmatą, puszczalską suką, wulgaryzm, wulgaryzm, debilem, glupkiem tak jak cala moja rodzina...
Calosc tych zachowan w moim mniemaniu swiadczy o tym ze moj partner ma ZESPOL ASPERGERA, tak jak nasz najstarszy syn. Zaproponowalam zebysmy poszli do psychologa bo ja nie wiem jak ja mam z nim (moim partnerem) rozmawiac. No i siedze wlasnie z obita twarza, szczeka mnie boli, ucho mam sine. Dzieci jeszcze spia. Rano zawożę je do szkoly i juz nie wroce do tego piekła.

926 Ostatnio edytowany przez diana45 (2018-12-06 12:35:31)

Odp: Dziwny związek...
annamaria78 napisał/a:

Nie wiem od czego zacząć. Zaczne od końca czyli od teraz. Wlasnie zostalam pobita po kolejnej rozmowie do 4 rano z naciskiem na "PRZYZNAJ SIE!"
Rozmowy toczyly sie od 2015r. czyli od znalezienia przez mojego partnera bilingow z smsami do mojego bylego. Trwaly zawsze dlugie męczące godziny. Dzisiaj po raz kolejny uslyszalam wielokrotnie ze jestem wulgaryzm, szmatą, puszczalską suką, wulgaryzm, wulgaryzm, debilem, glupkiem tak jak cala moja rodzina...
Calosc tych zachowan w moim mniemaniu swiadczy o tym ze moj partner ma ZESPOL ASPERGERA, tak jak nasz najstarszy syn. Zaproponowalam zebysmy poszli do psychologa bo ja nie wiem jak ja mam z nim (moim partnerem) rozmawiac. No i siedze wlasnie z obita twarza, szczeka mnie boli, ucho mam sine. Dzieci jeszcze spia. Rano zawożę je do szkoly i juz nie wroce do tego piekła.

Dziewczyno,idz zrób obdukcję! I wnieś o rozwód albo chociaż separację.
Choroba,nawet jeśli jest,nie zniknie jeśli będziesz taka uległa. Jeśli do tej pory poddawałaś się biernie to on raczej swoich błędów nie widzi.
Właśnie doczytałam że nie jesteście małżeństwem.Na szczęście... Ten Twój facet to jakiś toksyk.

927

Odp: Dziwny związek...

Rozumiem, że jesteś partnerka Roberta? Bije Cię, tak?

Po co z nim jesteś? Nikt nie ma prawa nikogo bic, a już facet bijący kobietę, która jest słabsza od niego to dno, niech sobie pobije równego sobie.
Nawet jesli go zdradziłaś, nawet jesli zrobiłaś coś złego, NIKT NIE MA PRAWA PODNOSIĆ NA CIEBIE RĘKI.

Rób obdukcję i ratuj siebie i dzieci.

928

Odp: Dziwny związek...

Powiem wam, że zawiodlam sie na tym forum. A tak naprawde forumowiczami. Wiedzialam że moj partner założył wątek i szuka rozwiązania na nasze problemy. Pomyslalam.. o fajnie.. może ktos mu wytlumaczy ze swojej kobiety nie powinno traktowac sie zle, ze kobieta ktora nie otrzymuje szacunku w zwiazku nie bedzie go tez okazywala. I tak sie stalo. Brakiem szacunku z mojej strony bylo nie mowienie wszystkiego co byc moze powinnam powiedziec. Dzialo sie to tez z obawy ze znowu zrobi z igly widly, bo klotnie miedzy nami byly naprawde o wszystko. Ale nie zdradzalam. Pisalam smsy, spotkalam sie 3 razy, ale nie zdradzalam. Jak moj parnter zalozyl ten watek to bylo tylko gorzej, bo ktos mu powiedzial ze ma rogi po sufit, ktos mu powiedzial ze ja jestem borderline, a ktos mu powiedzial ze to przez moje dziecinstwo. Nie jestesmy tu psychologami. Wasze opinie potrafia naprawde zaszkodzic. Wielokrotnie mialam mysli samobojcze. Dlugo naprawde mozna by pisac, chyba nie jestem gotowa na taki ekshibicjonizm.

Posty [ 911 do 928 z 928 ]

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwny związek...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026