netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

211 odpowiedzi20 121 wyświetleńzałożony przez Manuela26, 09.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 212 z 212 ]

196

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?
Cynicznahipo napisał/a:

Jasne, że niska. Ale trzeba nauczyć się dysponować taką kwotą, jaką się ma. A 2200zł? Niektórzy tyle mają na dwa miesiące.

Rzecz w tym, ze ona nie musialaby uczyc sie dysponowac tak niska kwota przy wysokich zarobkach meza, gdyby jej skrupulatnie (co do setki) nie wyliczal. A co to za problem spytac: kochanie, ile potrzebujesz na zakupy dla nas? Co za problem ustalic wspolnie odpowiednia kwote i limit miesiecznych wydatkow, tak aby obojgu to pasowalo? Zwlaszcza, ze tego pana na to stac?

Cyniczna, jak juz pisalam, sa osoby, ktore za 500 pln wegetuja, jaki to ma zwiazek z ta sytuacja? Czy ktos, kto ma sporo kasy, tez musi zyc skromnie? Dla mnie 2200 na 2 miesiace to zycie na pograniczu nedzy.

Ktos wyzej napisal, ze dzis idac do sklepu wydajesz spokojnie 100 pln i w sumie guzik masz - calkowicie sie z tym zgadzam. A miesiac ma nie 22 dni tylko 30.

Moznaby tez odwrocic sytuacje, skoro maz uwaza, ze to on trzyma kase i rzadzi w domu, to niech autorka odpali mu laskawie 1000 ze swojej pensji, reszte wyda na siebie. A maz, niech wszystko oplaca i robi zakupy dla rodziny. Juz to widze, jak by sie w 2200 zmiescil.

197

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Nadal nie wiemy, dlaczego mąż wydziela jej kwotę, czy autorka ma problemy z rozrzutnością? Nie wiem czy jest sens kontynuowania wątku, jeśli sama autorka "uciekła" od nas i pytań, którymi ją zasypujemy a na których nie chce udzielić odpowiedzi.

198

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Pewnie nie ma sensu, bo to tylko do zbednych wyliczanek i licytacji prowadzi.

Moze bylo tak, jak zyworodka sugeruje, jakies "badanie opinii publicznej" albo autorka, pod ostrzalem opinii o swojej rozrzutnosci i poprzewracaniu w glowie, zwyczajnie wziela nogi za pas.

199

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?
Mussuka napisał/a:

Alez bazar sie tu zrobil. Moje dziecko je za tyle, a ja sie lecze za tyle, a moje abonamenty kosztuja tyle a ta a tamto - sorry, ale przekupki mi na rynku przypominacie.

Jak ktos ma 500 pln to iech za tyle zyje, ale jak moze miec wiecej, to nie widze powodu zeby go besztac tutaj. Dlatego powtarzam: zazdrosc i zawisc przemawia w co drugim poscie.

Dla mnie nadal (i podtrzymam to niezaleznie od wyliczania tu co i za ile mozna i gdzie nabyc) 2200 na zycie calej rodziny to kwota smieszna i niska.

To nie jest zazdrość i zawiść. To jest realne spojrzenie na rzeczywistość, dodam, że polską. Wiele rodzin utrzymuje się za ok. 3000 pln na miesiąc na dwie osoby dorosłe i dziecko i świetnie dają radę. Ty zarabiasz dużo więcej, więc jesteś w zdecydowanej mniejszości. W dodatku mieszkasz za granicą, tam są inne realia. Tu jest tak, jak jest, czyli szaro, biednie i ponuro, ale mimo to da się żyć. I stąd nasze zdziwienie - kobieta ma dużo więcej na swoje wydatki i na jedzenie niż 90% z nas, a mimo to pyszczy, że chciałaby więcej. Nikt nikomu nie zazdrości.

200 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-13 12:43:49)

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?
duszyczka napisał/a:

Nadal nie wiemy, dlaczego mąż wydziela jej kwotę, czy autorka ma problemy z rozrzutnością? Nie wiem czy jest sens kontynuowania wątku, jeśli sama autorka "uciekła" od nas i pytań, którymi ją zasypujemy a na których nie chce udzielić odpowiedzi.

Podpisuję się pod tym oboma rękoma ;P
dla mnie ten temat stracił sens jakies dwie strony temu, nadal nie wiemy jakie są pozostałe koszty utrzymania i dlaczego autorka ma szlaban na wspólną kasę - a teorie rodzą się jak grzyby po deszczu ;P

Być może autorka dostaje kieszonkowe bo kiedyś czerpiąc ze wspólnej kasy potrafiła wydać 4 tys na waciki, a może mąż lokuje w coś ile tylko może i stąd nakaz wyżycia za 2200 na miesiąc.

Nic na ten temat NIE WIEMY czyli cała dalsza dyskusja to jak rozmowa głuchego ze ślepym tongue

201

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?
Emilia napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Alez bazar sie tu zrobil. Moje dziecko je za tyle, a ja sie lecze za tyle, a moje abonamenty kosztuja tyle a ta a tamto - sorry, ale przekupki mi na rynku przypominacie.

Jak ktos ma 500 pln to iech za tyle zyje, ale jak moze miec wiecej, to nie widze powodu zeby go besztac tutaj. Dlatego powtarzam: zazdrosc i zawisc przemawia w co drugim poscie.

Dla mnie nadal (i podtrzymam to niezaleznie od wyliczania tu co i za ile mozna i gdzie nabyc) 2200 na zycie calej rodziny to kwota smieszna i niska.

To nie jest zazdrość i zawiść. To jest realne spojrzenie na rzeczywistość, dodam, że polską. Wiele rodzin utrzymuje się za ok. 3000 pln na miesiąc na dwie osoby dorosłe i dziecko i świetnie dają radę. Ty zarabiasz dużo więcej, więc jesteś w zdecydowanej mniejszości. W dodatku mieszkasz za granicą, tam są inne realia. Tu jest tak, jak jest, czyli szaro, biednie i ponuro, ale mimo to da się żyć. I stąd nasze zdziwienie - kobieta ma dużo więcej na swoje wydatki i na jedzenie niż 90% z nas, a mimo to pyszczy, że chciałaby więcej. Nikt nikomu nie zazdrości.

zgadzam się

Autorka napisała tylko ile jej maz daje miesięcznie,nie napisała jakie opłaty robi jej mąż,a pewnie robi bo bez pradu,wody itp nie żyją.
Kupił dom,czy to mało? Odkładając tysiąc z kwoty jaką zarabia bez kredytu domu by nie było.
Tak więc musiał odkładać sporo większą kwotę.
Teraz może znowu na coś odkłada? Niekoniecznie dla siebie.
Ja już pisałam fajnie jest żyć za taką sumę jak 10 tys miesięcznie,ale nie  będzie to trwać wiecznie,nadejdzie kryzys i nagle trzeba będzie przeżyc miesiąc za 2 tysiące(żeby tylko) robiąc wszystkie opłaty i kupując jedzenie.Wtedy odłożone pieniądze bardzo się przydają.

202 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-10-13 14:49:26)

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?
Emilia napisał/a:

Tu jest tak, jak jest, czyli szaro, biednie i ponuro, ale mimo to da się żyć. I stąd nasze zdziwienie - kobieta ma dużo więcej na swoje wydatki i na jedzenie niż 90% z nas, a mimo to pyszczy, że chciałaby więcej. Nikt nikomu nie zazdrości.

No i wlasnie o taka mentalnosc i podejscie do sprawy mi chodzilo - opisalas to wlasnorecznie - skoro my (tzw. wiekszosc) musimy sie z tymi nedznymi 3000 meczyc co miesiac, to jakim prawem, ktos, kto moze miec lepiej (bo ma ku temu podstawy) zada czegos wiecej? Niech i jej bedzie szaro, ponuro i biednie a nie bedzie sie tu wywyzszac i zadac wiecej od dobrze zarabiajacego malzonka.

A jakby miala meza milionera to co? Nie moglaby sobie zazyczyc 10000 na zycie, weekendow w Paryzu i obiadow w Ritzu tylko powinna cieszyc sie ze sredniej krajowej na wikt i opierunek, zeby nikogo nie kluc swoim dobrobytem w oczy? Mialaby takie prawo i sama bym jej to doradzala. Po to m.in. malzonkowie pracuja (jedno i drugie), zeby im sie obojgu (oraz dzieciom) lepiej zylo, a nie zeby ciulac grosze i wyliczac sie z kazdej zakupionej pary majtek. Na szczescie nie kazdy musi zyc w tych ponurych realiach i jesli moze sobie pozwolic na odrobinke luksusu to szczesc im Boze.

Jak pisalam z 10 razy wczesniej - zupelnie odrywajac sume od watku autorki, dla mnie kwota 2200 na zywienie 3 osob i oplaty dziecka jest stanowczo za mala. Jakies koszmarne minimum a nie suma na normalne, komfortowe zycie. Na pewno nie w duzym miescie. Szczegolnie, jesli kogos stac na wydanie spokojnie 4000 miesiecznie - i jeszcze sporo zostanie.

203 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-10-13 18:16:53)

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?
Cynicznahipo napisał/a:
Manuela26 napisał/a:

(...) leczenie depresji niestety jest droga wizyta u specjalisty to koszt 150'zl potrzebuje ich 4 w liściach plus leki które tez nie są tanie.

''Liście'' to chyba banknoty.

Myślę, że autorka chciała napisać w "4 ilościach", czyli jednak 4 wizyty.

Pozwolę sobie zauważyć, że autorka ma miesięcznie do dyspozycji łącznie kwotę 4200 zł na wydatki domowe i swoje, które wyszczególniła, a co ja nadal podważam tj. podaną wysokość w niektórych opłatach.
Sama zarabia ok. 2000 zł + 2200 zł, które dostaje od męża.
Mąż nie jest milionerem, zarabia miesięcznie 10000 tys. zł, zatem zostaje mu 7800 zł na opłaty i swoje wydatki oraz część pieniędzy odkłada.

Kupił dom, a kredytów nie mają, co dla mnie jest jednoznaczne, że mąż znaczną kwotę z pensji przeznaczał na ten cel, bo sama autorka pisze, że "zbiera" pieniądze. Obecnie jego utrzymaniem też się mąż zajmuje, bieżących długów nie mają.
Jak dla mnie, jest człowiekiem gospodarnym i przewidującym, bo jakieś zabezpieczenie rodzina powinna mieć.

Wyżywienie kosztuje, ale również nadal podtrzymuję, że mąż częściej jada poza domem, bo nie podejrzewam autorkę, że robi mu kanapki do pracy (choćby z uwagi na stan zdrowia, że często z rana ma problemy, żeby wstać z łóżka) i herbatę, albo kawę do termosu.
Dziecko też część posiłków jada poza domem.
Zatem bieżący zakup artykułów żywnościowych potrzebnych w domu, jest bardziej ograniczony, niż w rodzinie, która codziennie obiady spożywa w domu.

Mussuka, co ty tak ciągle wyjeżdżasz z tą zazdrością?
Uważam, że wypowiedzi adwersarzy są rozumne, logiczne, nie złośliwe i mówiące 'do rozumu' autorce.
Każdy rozpatruje temat poważnie, a nie poprzez pryzmat zazdrości, zawiści.

204

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Pomijam fakt, że historia mocno naciągana to ja się z Mussuką zgadzam.
To czy ma dużo czy nie należy odnieść do dochodu rodziny w ogóle, a nie do średniej krajowej za jaką muszą przeżyć rodziny w Polsce. 

Choć dla mnie takie wydzielanie pieniedzy w małżeństwie w ogóle jest chore.  No chyba że autorka ma duuuuuuzy problem z gospodarnoscią

205

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?
żyworódka napisał/a:

Uważam, że wypowiedzi adwersarzy są rozumne, logiczne, nie złośliwe i mówiące 'do rozumu' autorce.
Każdy rozpatruje temat poważnie, a nie poprzez pryzmat zazdrości, zawiści.

Naprawde??? A to mnie zadziwiasz, bo ja nie widze nic mowiacego do rozumu w wypowiedziach " za taka kwote to nie jedna rodzina i miesiac i dwa spokojnie przezyje". Moze i nie jedna musi jak wiecej nie ma, ale nie kazda chce.

Juz zalozylyscie, ze maz oszczedny, ze jada poza domem (ciekawe skad ta wiedza), ze ona jest rozrzutna, udaje depresje, zawyza oplaty, poza tym jedynie lata co weekend do kina i szasta JEGO pieniedzmi na prawo i lewo - to nie zalatuje zazdroscia? No i jakie jego pieniadze? W rodzinie chyba wszystko powinno byc wspolne? To, ze kobieta mniej zarabia, to chyba nie powinno nikogo w Polsce dziwic, a jednak doklada sie do wspolnego budzetu z cala pozostala kwota, jaka jej zostaje po odliczeniu lekarza i lekow. A jasnie pan laskawie wydziela.

Dla mnie ten facet to sknera i dusigrosz. Z zarobionej pensji moglby spokojnie odpalic 4 albo i 5 tysiecy na dom (moze nawet i te koszmarne rachunki) i jeszcze sporo by zostalo na dom, lokate czy polise rodzinna i na jego wydatki.
Poza tym w zadnym wypadku nie uwazam, ze jego solo wyjazd do USA, to akt gospodarnej oszczednosci. Gdyby to byl wyjazd sluzbowy, to nie oplacal by go sam.
Za cholere nie chcialbym z takim Ickiem wspolnego domu prowadzic.

206 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-10-14 11:31:50)

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Mussuko a Ty dalej swoje. Ja nie narzekam na brak pieniędzy, nie muszę robić zakupów z kartką w ręku, nie kupuję byle jakiej żywności, a wręcz przeciwnie, kupuję drogie wędliny i sery, mięso dobrej jakości, produkty zdrowe które zwykle są droższe, dużo świeżych warzyw które np teraz są już coraz droższe, a mimo to uważam że za te pieniądze spokojnie można rodzinę wykarmić i to na dobrym poziomie.

Ponadto, 10 tysięcy , trochę daje jej, ona nie robi wszystkich opłat, ja podejrzewam że skoro mają dom, to on płaci na opłaty z nim związane więcej niż daje jej i wcale mu wiele z tego nie zostanie.

207 Ostatnio edytowany przez cisowianka (2014-10-14 11:53:05)

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Mussuka ale nie zmieniaj tematu rozmowy.

Pytanie brzmi czy mało czy dużo daje jej mąż kasy.
Wiec sie tego trzymajmy.
Dla mnie daje w sam raz kasy.

Wiele pytan padło ale jak widać autorka wątku nie ma zamiaru na nie odpowiadac.
Ja rozumiem ze nie kazdy żyje forum i ma się inne zajęcia ale mogłabym odpowiedzieć choć na czesc zadanych pytan.

A to co robi jej mąż z reszta kasy to jest ICH sprawa, to juz jest inna czesc rozmowy.
Po prostu nie potrafia sie dogadać, to jest widać z daleka.

A skąd wiesz ze jest dusigroszem maz autorki ?
Jak widać nie jest rozrzutny dom postawiony, kupiony bez kredytu.
W dzisiejszych czasach trzeba sie wpakowywać w kredyt na 30 lat.
Nie najlepiej jest wydac 5 tys na żywność i żyć na wynajmowanym mieszkaniu ewentualnie wziasc kredyt na 30 lat w tedy maz autorki nie bylby dusigroszem tylko fajtłapa co nie potrafi gospodarować kasa.

2200 zl jest przyzwoita suma, nie zmienie zdania.

A co robi jej mąż z reszta kasy i dlaczego nie maja wspolnej skarbonki to juz nie wiem a autorka chyba sie nie zjawi na watku. A szkoda, mogłaby odpowiedzieć na zadane do niej pytania.

208

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Ale pytania dostała kilkukrotnie i na żadne nie odpowiedziała. Cały czas tylko depresja/leczenie i mało czy dużo. Wiemy też że kupili dom i nie mają kredytów. Za pensję autorki raczej nie kupili tylko mąż musiał odkładać z tego wynika. Teraz podobno też na coś odkłada. Może na przyszłość dziecka? Naprawdę nie wiemy nic, więc można ocenić tylko czy to dużo czy mało. Jak dla mnie na te wydatki to dużo.

209

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

siądzcie moze razem po miesącu, weźcie wszystkie rachunki do ręki, obliczcie i sami zobaczycie - coś można usunąc a czegoś mogło zabraknąc +/- kaska na wszelki wypadek też powinna być w domu.

210

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Jeżeli jej mąż naprawdę zarazbia 10 000zł to kwota może być niska. Chociaż wiele ludzi radzi sobie za 1 000 zł. Pytanie właściwie zasadnicze co on robi z pozostałą częścią pieniędzy, bo może byc tak, że on po prostu gdzieś inwestuje te pieniądze.. No jakoś ciężko mi sobie wyobrazić BIEDNĄ rodzice, gdzie jeden z partnerów zarabia 10 000zł. Przecież to rzadkość, by ktoś tyle zarabiał..

211

Odp: Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?
Manuela26 napisał/a:

nie wydaje tylko na jedzenie płace dziecka obiady Świetlice i zajęcia dodatkowe do tego lecze depresję

Przecież pisałaś, że depresję leczysz ze swoich pieniędzy. Poza tym, 4 wizyty u "specjalisty" (co to za specjalista - psychiatra, psycholog?) to 600 zł + leki, niech to będzie nawet 300 zł miesięcznie = 900 zł. To jest chorobowe z minimalnej pensji.

2200 na jedzenie + zajęcia dla dziecka, to moim zdaniem sporo kasy. A on nie, jak twierdzą tu niektóre Panie, zostawia na diabli wiedzą co 7800, bo rachunki same się nie płacą, samochód na wodę nie jeździ. Poza tym nie wiem czy jest wskazane przekazywać cały budżet do dyspozycji osobie poważnie chorej psychicznie (bo depresja to choroba psychiczna).

Posty [ 196 do 212 z 212 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Mąż oddaje na dom 2200 to dużo czy mało?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026