netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Uderzenie przez mężczyznę

121 odpowiedzi12 482 wyświetleniazałożony przez rafal1315, 07.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Uderzenie przez mężczyznę

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 122 z 122 ]

66

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
rafal1315 napisał/a:

Myslalem ze sie zmieni nie raz z nia rozmawialem i mowilem ze jak sie to nie zmieni bedziemy musieli sie rozstac,
wlasnie nadszedl ten czas bo juz nie wytrzymuje wiem ze to jej blad ze to zrobilem ale na siebie tez jestem zly ze dalem sie tak sprowokowac.

Kurde Gościu; jakbyś jej przy pierwszym takim występie sprzedał konkretnego Plaskacza, to od razu by była pozytywna odmiana.
Ale Ty rozmawiałeś....
Masz czego chciałeś.

67

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
rafal1315 napisał/a:

Czesc mam do was pytanie dziewczyny ktore bardzo mnie nurtuje.

Uderzylem swoja dziewczyne i nie wiem co o tym myslec. Jestesmy juz 2 lata
Zaczelo sie tak ze zrobila mi focha o totalna bzdure, jechalismy z jej psem do weterynarza tramwajem no i wiadomo od przystanku trzeba dojsc reszte drogi z buta o czym dobrze wiedziala ubrala sie jakby szla na impreze buty na koturnie ....itp ogolnie bardzo wyzywajaco smile i w polowie drogi miedzy tramwajem a weterynarzem strzelila mi focha ze dalej nie idzie bo myslal ze to blizej i poszla mnie zostawiajac z jej psem i umowiona wizyta wiec poszlem sam wrocilem do domu bardzo zly na nia  powiedzialem jej ze dla mnie to koniec bo juz wczesniej strzelal mi takie dziwne fochy ze mam jej dosc i wyszlem sie odstresowac pozniej wrocilem do domu i bardzo zle sie czulem mam nerwice ale potrafie se z nia radzic w miare dobrze i poszlem od razu polozyc sie do osobnego pokoju a ona przyszla i zaczela mi mowic zebym poszedl sie polozyc do niej powiedzialem ze mam dosyc jej zachowania i nie mam ochoty dzisiaj z nia spac zaczela mi ublizac i mnie prowokowac na poczatku nie zwracalem na to uwagi na dodatek bardzo zle sie czulem pozniej to juz zaczalem ja prosic o to zeby wyszla zeby dala mi spokoj niestety nerwica nie jest ciekawym schorzeniem i ona o tym wie bo sama ja ma i nie raz bylem przy niej i miala we mnie oparcie. No i prosilem ja zeby dal juz se na looz zeby wyszla bo nie mam ochoty z nia spac dzisiaj bo zachowala sie dziecinnie i mnie to wkurzylo i ze jak opadna mi emocje to wtedy pogadamy i ze bardzo sie zle czuje zeby po prostu poszla spac i dal mi spokoj bo go akurat potrzebowalem ale niestety moje prosby chyba 20krotne nie dzialaly czulem sie jak bym byl osaczony przez psychinie chorego czlowieka ktory zrobi wszystko zeby mnie upokorzyc zniszczyc nie wiem jak to nazwac i jeszcze mowila no co a jak nie wyjde to moze mnie uderzysz i iciagle prowokowala az wkoncu sam nie wiem co sie stalo nie wytrzymalem uderzylem ja.
Jak wy to oceniacie bo ja nie wiem co o tym myslec....wiem ze nie powinno sie uderzac kobiet nigdy wczesniej tego nie zrobilem mimo roznych awantur i klotni w kilku roznych zwiazkach.

Każdy ma swój rozum. Każdy ma swoją granicę cierpliwości i wytrzymałości. Można się niesamowicie wkurzyć, można być mega złym, ale uderzenie kogoś nie jest wytłumaczalne niczym. Nie można uderzyć, nie można dać plaskacza, nie można wyżywać się, bo ktoś jest inny.
Frustracja, wnerwienie, prowokowanie - tego nie tłumaczy.
Nie można kogoś uderzyć, gdy brak argumentów!

68 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-08 23:40:12)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

A ja uwazam, ze mozna niektorym dac w morde , a nawet trzeba.
Nie mowie o tej sytuacji, ale o roznych innych w zyciu.
Znam takich co im zdrowy strzal w leb nastawil w mozgu co trzeba.
Tutaj to oczywiscie nie ma szans w tej sprawie.

Rzuc ta dziewczyne autorze zanim ona Cie do grobu wpedzi,albo udajac ofiare za kraty.

69 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-08 23:52:21)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
pitagoras napisał/a:

Ależ Wy szastacie nowomową i głupio-mądrymi sentencjami.
Przemoc psychiczna, werbalna, ''jak uderzył raz to uderzy drugi'' bla bla bla + kto do czego ma prawo.
W takich sytuacjach jak powyższa warto odrzucić dogmaty i pobyć chwilę sam na sam ze zdrowym rozsądkiem.

Wiadomo, że nie jest to może czarno - białe, niemniej są osoby, dla których przemoc i tak będzie zła, np dla mnie. Dlatego ja rozumiem, że autor się zdenerwował, ale jeśli OBOJE chcą być razem, to powinni popracować nad sobą. No bo jak autor to opisał to wyłania mi się choćby i podświadomie opis toksycznej pary i fakt, ona też źle postąpiła, więc też powinna nad sobą popracować. Jednak, nie może być też tak, że ktoś nas wkurzy i mu przyłożymy, zwłaszcza jak to bliska osoba. Oczywiście to nie jest przyzwolenie, by wkurzać swojego chłopaka/dziewczynę, no ale przecież granica wkurzenia się jest płynna i gdyby każdy potem dawał z liścia, to naprawdę, nie byłoby fajnie. Chociaż fakt, to może jeszcze jest do "przyjęcia" i może tu niekoniecznie będzie tak, że uderzy drugi raz, ale muszą poważnie oboje zastanowić się nad swoim zachowaniem. Jeśli jednak sytuacja byłaby inna i pobiłby ją czy coś takiego, to w takiej sytuacji jak dla mnie, niezależnie od okoliczności powinna od niego wiać, dla mnie wtedy już nie ma taryfy ulgowej, bo ktoś taki na pewno to powtórzy. Dlatego słowa "uderzył raz, uderzył drugi" czasem mają prawdziwe zastosowanie, może nie w tym przypadku, oboje poniosło, fakt, ale w innym mogą mieć jak dla mnie.

W opisywanej sytuacji, to jakbyście chcieli być razem, to poważna rozmowa, chęć z obu stron, by się zmienić. Jeśli tego nie ma, to nie ma co, wtedy powinniście się rozstać. Takie jest moje zdanie.

70

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
NinaLafairy napisał/a:

A ja uwazam, ze mozna niektorym dac w morde , a nawet trzeba.
Nie mowie o tej sytuacji, ale o roznych innych w zyciu.
Znam takich co im zdrowy strzal w leb nastawil w mozgu co trzeba.
Tutaj to oczywiscie nie ma szans w tej sprawie.

Rzuc ta dziewczyne autorze zanim ona Cie do grobu wpedzi,albo udajac ofiare za kraty.

Nina, chciałabyś dostać w twarz, w mordę, jak określasz bo coś komuś nie pasuje odnośnie jak sie zachowujesz?
No ja osobiście to nie i nigdy na to nie pozwolę.

71

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Hm, nie doczytałam ostatniego posta, a wiele zmienia. Piszę dalej tutaj, bo po północy i już na netkobietach nie mogę edytować niestety wink
Skoro tak wygląda dokładnie relacja Wasza to hmm... ona jest bardzo toksyczna... faktycznie... a skoro było tyle rozmów i nic i ona zachowuje się tak jak kompletna "psycholka", to moim zdaniem jedynym wyjściem jest rozstanie, by więcej nie krzywdziła Cię.

72

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Gdybym ja kopala mojego meza na powaznie, to bym dostala strzala od niego napewno.

Nie , ze o tym bym marzyla wtedy, ale musialabym przyjac to. Jak ktos kogos atakuje to niech sie liczy z taka reakcja i niech nie histeryzuje jak dostanie.

Mnie jedna dziewucha w przeszlosci dreczyla, lazila za mna, bo sie z nia chwile spotykalam. Byla zazdrosna okropnie i wogole cyrkowala. Powiedzialam jej ze ma natychmiast sobie isc, bo strace cierpliwosc i ja sobie poszlam dalej ulica , a ona dalej za mna , wiec tak jej strzelilam w twarz w koncu, ze musialam ja zlapac za koszulke zeby sie nie przerwocila na ziemie.
I od razu ozdrowiala ze swoich glupich zachowan.
Tak juz jest i zawsze bylo, ze jak ktos zle sie zachowuje i prowokuje i aktakuje to moze oberwac. To normalne.

73

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
NinaLafairy napisał/a:

Gdybym ja kopala mojego meza na powaznie, to bym dostala strzala od niego napewno.

Podejrzewam, że ja od mojego też, wątpię czy miałabym do niego pretensje potem. Jak już to do siebie.

74

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Anik38 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Gdybym ja kopala mojego meza na powaznie, to bym dostala strzala od niego napewno.

Podejrzewam, że ja od mojego też, wątpię czy miałabym do niego pretensje potem. Jak już to do siebie.

Ja raczej wolałbym innego rodzaju rozwiązania niż siłowe wzg każdej słabszej osoby czy to facet czy kobieta, bo za chwilkę jak Breivik - nie lubię tych ludzi, trzeba ich wyeliminować, wysadzam ich w powietrze, potem udaję idiotę i unikam kary adekwatnej...

75

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Remi napisał/a:

potem udaję idiotę i unikam kary adekwatnej...

No i dziewczyna autora wątku nie uniknęła owej kary adekwatnej...

76

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Ludzie i ludzie, jedni uderzą inni nie. Myślę, że nie powinno się zadawać takich ciosów, szanujmy się.

Ja niestety miałam w młodości sytuację, że mnie bardzo zraniono, oszukano i w emocjach dałam facetowi z liścia. Stało się tak, że mi oddał z większą siłą i jego tekstu nie zapomnę do końca życia " wybacz, chciałem zobaczyć jak to jest uderzyć kobietę"
to był ostatni dzień w którym go widziałam.

77 Ostatnio edytowany przez hans9123 (2014-09-09 14:41:48)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Remi napisał/a:
rafal1315 napisał/a:

Czesc mam do was pytanie dziewczyny ktore bardzo mnie nurtuje.

Uderzylem swoja dziewczyne i nie wiem co o tym myslec. Jestesmy juz 2 lata
Zaczelo sie tak ze zrobila mi focha o totalna bzdure, jechalismy z jej psem do weterynarza tramwajem no i wiadomo od przystanku trzeba dojsc reszte drogi z buta o czym dobrze wiedziala ubrala sie jakby szla na impreze buty na koturnie ....itp ogolnie bardzo wyzywajaco smile i w polowie drogi miedzy tramwajem a weterynarzem strzelila mi focha ze dalej nie idzie bo myslal ze to blizej i poszla mnie zostawiajac z jej psem i umowiona wizyta wiec poszlem sam wrocilem do domu bardzo zly na nia  powiedzialem jej ze dla mnie to koniec bo juz wczesniej strzelal mi takie dziwne fochy ze mam jej dosc i wyszlem sie odstresowac pozniej wrocilem do domu i bardzo zle sie czulem mam nerwice ale potrafie se z nia radzic w miare dobrze i poszlem od razu polozyc sie do osobnego pokoju a ona przyszla i zaczela mi mowic zebym poszedl sie polozyc do niej powiedzialem ze mam dosyc jej zachowania i nie mam ochoty dzisiaj z nia spac zaczela mi ublizac i mnie prowokowac na poczatku nie zwracalem na to uwagi na dodatek bardzo zle sie czulem pozniej to juz zaczalem ja prosic o to zeby wyszla zeby dala mi spokoj niestety nerwica nie jest ciekawym schorzeniem i ona o tym wie bo sama ja ma i nie raz bylem przy niej i miala we mnie oparcie. No i prosilem ja zeby dal juz se na looz zeby wyszla bo nie mam ochoty z nia spac dzisiaj bo zachowala sie dziecinnie i mnie to wkurzylo i ze jak opadna mi emocje to wtedy pogadamy i ze bardzo sie zle czuje zeby po prostu poszla spac i dal mi spokoj bo go akurat potrzebowalem ale niestety moje prosby chyba 20krotne nie dzialaly czulem sie jak bym byl osaczony przez psychinie chorego czlowieka ktory zrobi wszystko zeby mnie upokorzyc zniszczyc nie wiem jak to nazwac i jeszcze mowila no co a jak nie wyjde to moze mnie uderzysz i iciagle prowokowala az wkoncu sam nie wiem co sie stalo nie wytrzymalem uderzylem ja.
Jak wy to oceniacie bo ja nie wiem co o tym myslec....wiem ze nie powinno sie uderzac kobiet nigdy wczesniej tego nie zrobilem mimo roznych awantur i klotni w kilku roznych zwiazkach.

Każdy ma swój rozum. Każdy ma swoją granicę cierpliwości i wytrzymałości. Można się niesamowicie wkurzyć, można być mega złym, ale uderzenie kogoś nie jest wytłumaczalne niczym. Nie można uderzyć, nie można dać plaskacza, nie można wyżywać się, bo ktoś jest inny.
Frustracja, wnerwienie, prowokowanie - tego nie tłumaczy.
Nie można kogoś uderzyć, gdy brak argumentów!

Jak nie można przecież można i jest tyle tego przykładów, gdzie jest napisane że nie można ? Tak samo ludzie od Kaina i Abla się zabijają taki jest ten świat. Wiele rzeczy można ale to już zależy od człowieka. Jak ktoś jest ode mne mniejszy słabszy a do mnie startuje i naskakuje oraz stosuje przemoc psychiczna to czemu go nie mogę uderzyć mowa tutaj o facetach ?? Argumentem na wszystko jest to ze ktoś jest silniejszy i większy to ma monopol na to by stosować przemoc psychiczna. Nie rób z siebie takiego bohatera bo na tym się idzie przejechać.

78

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Wstrząsające jest to relatywizowanie i usprawiedliwianie przemocy wobec kobiet. Dawniej to byłoby nie do pomyslenia - po prostu kobiety nie wolno uderzyć i tyle. A teraz już się usprawiedliwia - uderzyć można jak wkurza, uderzyć jak coś tam, bo jej się należy. Takie już mamy czasy "bezstresowego wychowania" i widzimy tego efekty. Coraz trudniej spotkać dżentelmenów, rycerską postawę wobec kobiet, za to bagatelizuje się damskich bokserów i wychodzi z założenia, że "jej się należało". I co gorsze - takie zachowanai są usprawiedliwiane przez same kobiety! Zapamiętajcie, kiedyś to się obróci przeciwko wam! Bo dziś facet wam przywali dlatego że go wkurzyłaś krzykiem, a jutro wkurzy go to, że krzywo na niego spojrzałaś.
A chcecie wiedzieć jak jest naprawdę? Facet który bije kobietę, wcale nie jest silny. Jest słabeuszem, mięczakiem, który nawet nie potrafi utrzymać swoich nerwów na wodzy. Dlatego maskuje to przemocą, chcąc podkreślić rolą agresora swoją pozycję.Brakuje mu argumentów - więc bije.

79

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
freckles_laura napisał/a:

Coraz trudniej spotkać dżentelmenów, rycerską postawę wobec kobiet.

Uuuuu, a o równouprawnieniu, gender i innych nowych wynalazkach się zapomniało? Rycerska postawa wobec kobiet obowiązywała kiedy były one teoretycznie słabszą stroną w społeczeństwie. A to wy chciałybyście zrównania z mężczyznami w ich przywilejach ale jednocześnie zostawić nie naruszone swoje?

80

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

freckles_laura masz 24 lata, a ja mialam wiecej rozsadku kiedy mialam 14
Dziewczyna go fizycznie atakowala , nie tylko slowami.
On mogl nie wytrzymac -tez ma problemy ze soba.
Kiedy osoba nad ktora ktos sie zneca fizycznie atakuje oprawce to nie ma tu znaczenia jaka jest plec.


Kiedys to kobiety sie tak nie zachowywaly, a jak sie zachowywaly to dostawaly od meza. Myslisz, ze nie? Myslisz, ze bicie wrednej zony bylo jakas wielka plama na reputacji faceta?
smile
Nie ma to jak chwalic dawne czasy nic nie wiedzac.

81

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Snake napisał/a:
freckles_laura napisał/a:

Coraz trudniej spotkać dżentelmenów, rycerską postawę wobec kobiet.

Uuuuu, a o równouprawnieniu, gender i innych nowych wynalazkach się zapomniało? Rycerska postawa wobec kobiet obowiązywała kiedy były one teoretycznie słabszą stroną w społeczeństwie. A to wy chciałybyście zrównania z mężczyznami w ich przywilejach ale jednocześnie zostawić nie naruszone swoje?

Równouprawnienie, a bycie szarmanckim i szanować kobietę, to zupełnie dwie różne sprawy.
Równouprawnieniem w związku są np. podzielone obowiązki, poszanowanie dla zdania kobiety.
A zasady uprzejmości dla kobiet to okazanie szacunku. A to już świadczy tylko o człowieku i jego wychowaniu, czy go okazuje, czy nie.

82 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2014-09-09 18:50:01)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Lovelka17 napisał/a:

Równouprawnieniem w związku są np. podzielone obowiązki, poszanowanie dla zdania kobiety.

A poszanowanie dla zdania mężczyzny gdzie?

freckles_laura napisał/a:

Facet który bije kobietę, wcale nie jest silny. Jest słabeuszem, mięczakiem, który nawet nie potrafi utrzymać swoich nerwów na wodzy. Dlatego maskuje to przemocą, chcąc podkreślić rolą agresora swoją pozycję.Brakuje mu argumentów - więc bije.

Facet to nie święty, dlaczego tylko on ma trzymać nerwy na wodzy, ona już nie musi?
Jakie argumenty miałabyś do wrzeszczącej baby? O ile dobrze przeczytałam, autor i trzymał nerwy i argumentował, ale nie dotarło.

83

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Anik38 napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Równouprawnieniem w związku są np. podzielone obowiązki, poszanowanie dla zdania kobiety.

A poszanowanie dla zdania mężczyzny gdzie?

Chodzi tu o to, dlaczego te równouprawnienie ma być, bo kiedyś to tylko facet decydował, dzięki temu, że teraz jest, jak jest, obydwoje mają głos.

84

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Lovelka17 napisał/a:

Chodzi tu o to, dlaczego te równouprawnienie ma być, bo kiedyś to tylko facet decydował, dzięki temu, że teraz jest, jak jest, obydwoje mają głos.

I za ten głos się płaci big_smile No jak można tego nie rozumieć? Kiedyś facet będąc głową rodziny podejmował decyzje, których skutki dotyczyły całej rodziny, a więc był jakiś etos odpowiedzialności i opiekuńczości wobec tych słabszych członków rodziny czy społeczeństwa. Teraz nie ma potrzeby utrzymywać ten przeżytek, bo obie płcie przynajmniej w teorii mają taką samą odpowiedzialność i prawo podejmowania decyzji. Weszłyście w role przypisane mężczyznom, to nie lamentujcie, że traktują was jak mężczyzn. Zresztą jak tu pisała Nina dawniej jakby kobieta ośmieliła się publicznie podważyć zdanie swojego męża, to może nawet nie czekałby na powrót do domu żeby jej przylać. Z ogólnym społecznym zadowoleniem, że wbije wariatce trochę rozumu do głowy. No chyba, że ty się wychowałaś na jakichś romansach rycerskich np. pana Scotta (nie tego od Alien i Gladiatora)? Jeśli tak, to muszę cię jednak zmartwić, bo to bujdy na resorach były i prawy rycerz czcił swą bogdankę i żwawo gwałcił co tylko nie dało mu rady uciec na drzewo. Po gwałcie jak miał dobry humor i pełny żołądek, to może nawet nie zabił...

85

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Snake napisał/a:
freckles_laura napisał/a:

Coraz trudniej spotkać dżentelmenów, rycerską postawę wobec kobiet.

Uuuuu, a o równouprawnieniu, gender i innych nowych wynalazkach się zapomniało? Rycerska postawa wobec kobiet obowiązywała kiedy były one teoretycznie słabszą stroną w społeczeństwie. A to wy chciałybyście zrównania z mężczyznami w ich przywilejach ale jednocześnie zostawić nie naruszone swoje?

Wiesz chcą równouprawnienia ale też specjalnego traktowania tak to wygląda.

86

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Snake napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Chodzi tu o to, dlaczego te równouprawnienie ma być, bo kiedyś to tylko facet decydował, dzięki temu, że teraz jest, jak jest, obydwoje mają głos.

I za ten głos się płaci big_smile No jak można tego nie rozumieć? Kiedyś facet będąc głową rodziny podejmował decyzje, których skutki dotyczyły całej rodziny, a więc był jakiś etos odpowiedzialności i opiekuńczości wobec tych słabszych członków rodziny czy społeczeństwa. Teraz nie ma potrzeby utrzymywać ten przeżytek, bo obie płcie przynajmniej w teorii mają taką samą odpowiedzialność i prawo podejmowania decyzji. Weszłyście w role przypisane mężczyznom, to nie lamentujcie, że traktują was jak mężczyzn. Zresztą jak tu pisała Nina dawniej jakby kobieta ośmieliła się publicznie podważyć zdanie swojego męża, to może nawet nie czekałby na powrót do domu żeby jej przylać. Z ogólnym społecznym zadowoleniem, że wbije wariatce trochę rozumu do głowy. No chyba, że ty się wychowałaś na jakichś romansach rycerskich np. pana Scotta (nie tego od Alien i Gladiatora)? Jeśli tak, to muszę cię jednak zmartwić, bo to bujdy na resorach były i prawy rycerz czcił swą bogdankę i żwawo gwałcił co tylko nie dało mu rady uciec na drzewo. Po gwałcie jak miał dobry humor i pełny żołądek, to może nawet nie zabił...

A dlaczego niby decyzje mężczyzn miałaby być lepsze od kobiecych? Tylko z zasady?
Mylisz strasznie. Opiekuńczość nie wiąże się z władzą!
Poza tym w żadne role nikt nie wchodzi, chodzi o równość w decyzjach.
Nie trzeba wychować się na romansach rycerskich, żeby wiedzieć, że normalny facet 'mimo' równouprawnienia potrafi być szarmancki. Kwestia wychowania.

87

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Lovelka17 napisał/a:

A dlaczego niby decyzje mężczyzn miałaby być lepsze od kobiecych? Tylko z zasady?
Mylisz strasznie. Opiekuńczość nie wiąże się z władzą!

Boszeee dziecko, a gdzie ja pisałem coś takiego? Trochę podrośnij, to może przestaniesz czytać to co chcesz czytać.

Lovelka17 napisał/a:

Nie trzeba wychować się na romansach rycerskich, żeby wiedzieć, że normalny facet 'mimo' równouprawnienia potrafi być szarmancki. Kwestia wychowania.

Jak wyżej big_smile Niech ci trochę cyfra w awatarze urośnie, pożyj, poznaj ludzi, prawdziwe życie, a nie twoje o nim wyobrażenia, to wtedy pogadamy. Tak na marginesie, jak widzisz po moim awatarze jestem starym, zramolałym dinusiem, który zapewniam cię był wychowany od niemowlęcia w kulcie zasady, że kobiety to nawet kwiatkiem nie można. Zgodnie z tym kultem moja mamusia w domowym zaciszu prała po pysku mojego ojca za każdym razem kiedy wrócił do domu pijany (a więc dostawał nader często he, he), a ojciec to z pokorą znosił. No może poza tym jednym razem kiedy coś mu siadło na nerw i mamusia biła rekordy w prędkości oddalenia się, a za nią poleciała przez okno stara, dobra Frania... No ale w sumie nie trafił więc się nie liczy big_smile

88

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Snake napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

A dlaczego niby decyzje mężczyzn miałaby być lepsze od kobiecych? Tylko z zasady?
Mylisz strasznie. Opiekuńczość nie wiąże się z władzą!

Boszeee dziecko, a gdzie ja pisałem coś takiego? Trochę podrośnij, to może przestaniesz czytać to co chcesz czytać.

Lovelka17 napisał/a:

Nie trzeba wychować się na romansach rycerskich, żeby wiedzieć, że normalny facet 'mimo' równouprawnienia potrafi być szarmancki. Kwestia wychowania.

Jak wyżej big_smile Niech ci trochę cyfra w awatarze urośnie, pożyj, poznaj ludzi, prawdziwe życie, a nie twoje o nim wyobrażenia, to wtedy pogadamy. Tak na marginesie, jak widzisz po moim awatarze jestem starym, zramolałym dinusiem, który zapewniam cię był wychowany od niemowlęcia w kulcie zasady, że kobiety to nawet kwiatkiem nie można. Zgodnie z tym kultem moja mamusia w domowym zaciszu prała po pysku mojego ojca za każdym razem kiedy wrócił do domu pijany (a więc dostawał nader często he, he), a ojciec to z pokorą znosił. No może poza tym jednym razem kiedy coś mu siadło na nerw i mamusia biła rekordy w prędkości oddalenia się, a za nią poleciała przez okno stara, dobra Frania... No ale w sumie nie trafił więc się nie liczy big_smile

Ja tak odebrałam to co napisałeś. A to, że jestem młodsza nie oznacza, że mam ci przytakiwać, bo jesteś starszy i bardziej doświadczony. Ja mam swoje zdanie, a ty swoje.
Dobrze, że cię tak wychowano, chociaż po twoich tekstach chociażby do mnie, można sądzić zupełnie coś innego. Cyfra, cyfra, rozumiem, że pozjadałeś wszystkie rozumy, dlatego, że masz większą.
Współczuję doświadczeń z dzieciństwa.

89

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Lovelka17 napisał/a:

Współczuję doświadczeń z dzieciństwa.

roll a czemu?

90 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-10 11:15:02)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Kobietki, mamy równouprawnienie, a skoro chłopy gadajom, że można dać po pysku dziamdziającej, wyprowadzającej z równowagi babie, to robiącemu to samo facetowi tym bardziej można z piąchy. Nie porzucać chama, krętacza, prowokatora, z tymi swoimi nerwkami na wierzchu, tylko lać po gębie.
Siły fizycznej nam kobietom może i brakuje, ale możemy nadrobić techniką oraz sposobem.

Kilku tutaj plecie bez sensu, pierdzieli niemożebnie. Mogę się nie powstrzymywać i im przyfandzolić? Sami się proszą, szanowna publiczności.

Dajcie spokój, co za idiotyczne podejście. Traficie w końcu na taką/takiego, co was pozwie za naruszenie nietykalności, zrobią obdukcję, pójdą do sądu, założą niebieską kartę, zapłacicie za to słono. Przejdzie jak ręką odjął, ta maniera niemożności powstrzymania latającej łapy.

91

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
chaber05 napisał/a:

Traficie w końcu na taką/takiego, co was pozwie za znęcanie psychiczne, pójdą do sądu, założą niebieską kartę, zapłacicie za to słono. Przejdzie jak ręką odjął, ta maniera niemożności powstrzymania jadaczki.

Tak bym zmodyfikował twoją wypowiedź i podpiszę się pod nią w 100 % big_smile

92 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-10 11:39:28)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
chaber05 napisał/a:

Kobietki, mamy równouprawnienie, a skoro chłopy gadajom, że można dać po pysku dziamdziającej, wyprowadzającej z równowagi babie, to robiącemu to samo facetowi tym bardziej można z piąchy. Nie porzucać chama, krętacza, prowokatora, z tymi swoimi nerwkami na wierzchu, tylko lać po gębie.
Siły fizycznej nam kobietom może i brakuje, ale możemy nadrobić techniką oraz sposobem.

Kilku tutaj plecie bez sensu, pierdzieli niemożebnie. Mogę się nie powstrzymywać i im przyfandzolić? Sami się proszą, szanowna publiczności.

Dajcie spokój, co za idiotyczne podejście. Traficie w końcu na taką/takiego, co was pozwie za naruszenie nietykalności, zrobią obdukcję, pójdą do sądu, założą niebieską kartę, zapłacicie za to słono. Przejdzie jak ręką odjął, ta maniera niemożności powstrzymania latającej łapy.

No przecież tak jest, jak baba okłada faceta to jest dobrze, bo cham, bo zasłużył jest ok nie ma sprawy, wolno.


Przecież nikt tu nie popiera bicia, oni chcą tylko powiedzieć, że samo bycie kobietą nie upoważnia do tego, że jest sie nie tykalną. Bo wybacz, ale jak na mnie baba rzuci sie z łapami to co powinienem zrobić? Jak zacznie słowną batalie, mówiąc krótko zeszmaci mnie, to co powinienem zrobić jeśli żadne próby słowne na nią nie działają?

Dlaczego baba może dać z liścia?


Jakbyś nie zauważyła to też kobiety sie wypowiadają.

No i jestem ciekawy ile kobiet z 10 nie dało by w pysk obcemu gościowi, który np. klepnął ją w tyłek czy coś. Podejrzewam, że większość by dała..

93 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-10 11:48:08)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Snake napisał/a:
chaber05 napisał/a:

Traficie w końcu na taką/takiego, co was pozwie za znęcanie psychiczne, pójdą do sądu, założą niebieską kartę, zapłacicie za to słono. Przejdzie jak ręką odjął, ta maniera niemożności powstrzymania jadaczki.

Tak bym zmodyfikował twoją wypowiedź i podpiszę się pod nią w 100 % big_smile

Tylko, że faceci też dziamdziają. Bywają równie wkurzający. I co z takimi zrobić? Lać?

Jak macie do czynienia z takimi wkurzającymi babsztylami, to odchodzicie w siną dal. Zarówno z upierdliwą babą nie da się żyć, jak i z drącym japę facetem.

Majki, powiedz mi, dlaczego miałabym klepać mężczyznę po tyłku. Chyba tylko facetom przychodzi do łba klepanie kogoś po czymkolwiek. Co za cholerna maniera. Jak ja tego nie lubię. Miałam sąsiada, który klepał mnie po ramieniu, ilekroć chciał coś mi powiedzieć.

94 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-09-10 11:49:21)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Majki napisał/a:

No przecież tak jest, jak baba okłada faceta to jest dobrze, bo cham, bo zasłużył jest ok nie ma sprawy, wolno.


Przecież nikt tu nie popiera bicia, oni chcą tylko powiedzieć, że samo bycie kobietą nie upoważnia do tego, że jest sie nie tykalną. Bo wybacz, ale jak na mnie baba rzuci sie z łapami to co powinienem zrobić? Jak zacznie słowną batalie, mówiąc krótko zeszmaci mnie, to co powinienem zrobić jeśli żadne próby słowne na nią nie działają?

Dlaczego baba może dać z liścia?

A kto i gdzie napisal, ze kobiety moga bic? Bic bez powodu, bo klapanie jadaczka to dla mnie za maly jeszcze powod, zeby razy czy liscie wymierzac.

Tak tu wypisuja niektorzy to i tamo o zgubnym feminizmie i jakie to agresywne, pyskate i niesprawiedliwe baby sie przez to zrobily. Farmazony i tyle. Mieszkam w bardzo feministycznym spoleczenstwie od lat i nie widze ani tego chamstwa, ani agresji (w jedna czy druga strone okazywanej) ani bicia czy ponizania sie nawzajem. U zadnego z moich dotychczasowych znajomych, kolegow z pracy czy sasiadow nie doszlo do scen, jakie tu sie czesto opisuje. Oczywiscie klotnie sa, ale zwykle koncza sie na wymianie slow a nie razow. I kiedy nie ma juz sposobow na dogadanie sie przeprowadza sie rozwod a nie urzadza ring w domu.

Tutejsze kobiety nie bija ani mezow ani dzieci i mezczyzni tez nie leca z lapami do zon i dzieci.
Ci wyrywni/wyrywne (glownie importowani) z miejsca maja do czynienia z policja. I to skutecznie a nie towarzysko.

Feminizm to rowne prawa do edukacji, pracy, w polityce, w domu a nie prawo do uzywania piesci.

95 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-10 11:51:23)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Mussuka napisał/a:
Majki napisał/a:

No przecież tak jest, jak baba okłada faceta to jest dobrze, bo cham, bo zasłużył jest ok nie ma sprawy, wolno.


Przecież nikt tu nie popiera bicia, oni chcą tylko powiedzieć, że samo bycie kobietą nie upoważnia do tego, że jest sie nie tykalną. Bo wybacz, ale jak na mnie baba rzuci sie z łapami to co powinienem zrobić? Jak zacznie słowną batalie, mówiąc krótko zeszmaci mnie, to co powinienem zrobić jeśli żadne próby słowne na nią nie działają?

Dlaczego baba może dać z liścia?

A kto i gdzie napisal, ze kobiety moga bic? Bic bez powodu, bo klapanie jadaczka to dla mnie za maly jeszcze powod, zeby razy czy liscie wymierzac.

Może tu tak dokładnie nikt nie napisał, ale generalnie jest takie przyzwolenie i często tu na forum same piszecie, że ja bym mu z liścia dała bo powiedział coś nie miłego, albo coś w ten deseń, więc wiesz.

Chaber

To był tylko taki przykład, że większość zareagowała by tak jak napisałem. No, a dlaczego od razu walić w pysk? Można słownie, albo odejść jak gdyby nigdy nic.

96 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-10 11:56:37)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

No i pogadała sobie jedna z drugą, że ona dałaby z liścia, a mężczyzna nie mówi, on się bierze za czyn.

Majki, zapamiętaj sobie, klepanie podpada pod molestowanie. Nie wiem dlaczego, ale nie znam ani jednej kobiety, której to się podoba, tak jak gwizdanie. Co za buraczane wychowanie.

97 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-10 11:59:37)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
chaber05 napisał/a:

No i pogadała sobie jedna z drugą, że ona dałaby z liścia, a mężczyzna nie mówi, on się bierze za czyn.

Tak, jasne, odwracaj kota ogonem. Jeszcze mi powiedz, że Wy sie nie bierzecie za czyn.

chaber05 napisał/a:

Majki, zapamiętaj sobie, klepanie podpada pod molestowanie. Nie wiem dlaczego, ale nie znam ani jednej kobiety, której to się podoba, tak jak gwizdanie. Co za buraczane wychowanie.

Wiem to. No i co w związku z tym? To upoważnia do bicia? Czyli jak kobieta zachowa sie nie właściwie to też ją moge uderzyć? Ja podałem tylko przykład jak i inny wcześniej.

98 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-10 12:04:49)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Majki napisał/a:
chaber05 napisał/a:

No i pogadała sobie jedna z drugą, że ona dałaby z liścia, a mężczyzna nie mówi, on się bierze za czyn.

Tak, jasne, odwracaj kota ogonem. Jeszcze mi powiedz, że Wy sie nie bierzecie za czyn.

Do tej pory mnie nie szokowałeś. Zmieniam zdanie. Po prostu nie klep kobiet po tyłku, tyle w temacie.

Powoli zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy są nadal sami.

99

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
chaber05 napisał/a:
Majki napisał/a:
chaber05 napisał/a:

No i pogadała sobie jedna z drugą, że ona dałaby z liścia, a mężczyzna nie mówi, on się bierze za czyn.

Tak, jasne, odwracaj kota ogonem. Jeszcze mi powiedz, że Wy sie nie bierzecie za czyn.

Do tej pory mnie nie szokowałeś. Zmieniam zdanie. Po prostu nie klep kobiet po tyłku, tyle w temacie.

Boże widzisz inie grzmisz... Skąd wysnułaś wniosek, że to robie? To są właśnie kobiety, dorobić sobie swoją wizje i byle by z Ciebie zboka zrobić.

100 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-09-10 12:03:51)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Majki napisał/a:
chaber05 napisał/a:

No i pogadała sobie jedna z drugą, że ona dałaby z liścia, a mężczyzna nie mówi, on się bierze za czyn.

Tak, jasne, odwracaj kota ogonem. Jeszcze mi powiedz, że Wy sie nie bierzecie za czyn.

wiesz dlaczego? Bo tak sie u nas wlasnie wzoruja i kobiety i mezczyzni - jest ogolnospleczne i ciche przyzwolenie na bicie, malych dzieci a potem doroslych miedzy soba.

a co do klepania po czymkolwiek - nie Twoje, nie ruszaj. A skoro ruszyles, to powinienes byc swiadom konsekwencji, w tym tzw. liscia. Ty naruszasz nietykalnosc osobista i w ten sposob dajesz prawo do obrony drugiej stronie.

101 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-10 12:06:39)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Mussuka napisał/a:
Majki napisał/a:
chaber05 napisał/a:

No i pogadała sobie jedna z drugą, że ona dałaby z liścia, a mężczyzna nie mówi, on się bierze za czyn.

Tak, jasne, odwracaj kota ogonem. Jeszcze mi powiedz, że Wy sie nie bierzecie za czyn.

wiesz dlaczego? Bo tak sie u nas wlasnie wzoruja i kobiety i mezczyzni - jest ogolnospleczne i ciche przyzwolenie na bicie, malych dzieci a potem doroslych miedzy soba.

Może i tak jest. Ja od samego początku pisze, że przemoc w obie strony jest nie akceptowalna, bo dlaczego kobieta ma mnie uderzyć?  A niektórzy chcą na siłe wcisnąć, że chodźby nie wiem co to kobiety facet nie ma prawda tknąć.

Jezu, to był tylko przykład, pisze to setny raz.

Czyli jak kobieta zachowa poniżej granic, niech sie liczy z konsekwencjami tak?

102 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-10 12:11:37)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Jak nie chcę robić z siebie zboka, to nie plotę trzy po trzy. Wyrażam się jasno, klarownie, tak żeby wszyscy rozumieli, iż to są moje poglądy, zdanie.

Tak, kobieta zachowująca się nieodpowiednio, powinna ponieść konsekwencje, ale zgodnie z obowiązującym prawem. Tak będzie najlepiej i najrozsądniej. Bez liści, pyskówek, wymierzania kary po swojemu. Wredna sucz, zostaw gadzinę, może inny ją okiełzna.

103 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-10 12:13:48)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
chaber05 napisał/a:

Jak nie chcę robić z siebie zboka, to nie plotę trzy po trzy. Wyrażam się jasno, klarownie, tak żeby wszyscy rozumieli, iż to są moje poglądy, zdanie.

No nie wiem, widocznie czegoś nie rozumiesz w moich wypowiedziach. Mi sie wydaje, że wyraziłem sie jasno podając przykład z życia, a nie pisząc, że ja klepe obce babki po tyłku, a potem mam pretensje, że wyłapałem.
Ja z siebie nie zrobiłem, tylko Ty mi coś zarzuciłaś, nie wiem na jakiej podstawie.

chaber05 napisał/a:

Tak, kobieta zachowująca się nieodpowiednio, powinna ponieść konsekwencje, ale zgodnie z obowiązującym prawem. Tak będzie najlepiej i najrozsądniej. Bez liści, pyskówek, wymierzania kary po swojemu. Wredna sucz, zostaw gadzinę, może inny ją okiełzna.

Czyli kobieta też nie powinna uderzyć, tylko iść na policje oskarżyć o molestowanie..

104 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-10 12:17:03)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Majki napisał/a:
chaber05 napisał/a:

Jak nie chcę robić z siebie zboka, to nie plotę trzy po trzy. Wyrażam się jasno, klarownie, tak żeby wszyscy rozumieli, iż to są moje poglądy, zdanie.

No nie wiem, widocznie czegoś nie rozumiesz w moich wypowiedziach. Mi sie wydaje, że wyraziłem sie jasno podając przykład z życia, a nie pisząc, że ja klepe obce babki po tyłku, a potem mam pretensje, że wyłapałem.
Ja z siebie nie zrobiłem, tylko Ty mi coś zarzuciłaś, nie wiem na jakiej podstawie.

A potępiłeś takie zachowanie? Nie!

Gdybym napisała, że są idiotki łapiące mężczyznę za krocze, chyba jasny byłby mój stosunek do tego rodzaju zachowania.

Tak, lepiej wnieść oficjalne zawiadomienie, a nie walić z liścia.
Facet rozmasuje policzek, a sprawa o molestowanie seksualne może mieć bardzo przykre konsekwencje.

105 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-10 12:19:18)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
chaber05 napisał/a:
Majki napisał/a:
chaber05 napisał/a:

Jak nie chcę robić z siebie zboka, to nie plotę trzy po trzy. Wyrażam się jasno, klarownie, tak żeby wszyscy rozumieli, iż to są moje poglądy, zdanie.

No nie wiem, widocznie czegoś nie rozumiesz w moich wypowiedziach. Mi sie wydaje, że wyraziłem sie jasno podając przykład z życia, a nie pisząc, że ja klepe obce babki po tyłku, a potem mam pretensje, że wyłapałem.
Ja z siebie nie zrobiłem, tylko Ty mi coś zarzuciłaś, nie wiem na jakiej podstawie.

A potępiłeś takie zachowanie? Nie!

Gdybym napisała, że są idiotki łapiące mężczyznę za krocze, chyba jasny byłby mój stosunek do tego rodzaju zachowania.

Tak, lepiej wnieść oficjalne zawiadomienie, a nie walić z liścia.

No tak, nie napisałem, że to potępiam, to od razu trzeba wysnuć wniosek, że to akceptuje i jeszcze sobie dorobić teorie, że sam to robie..

No to chociaż tym ostatnim zdaniem pokazałaś, że nie bije od Ciebie hipokryzją. Rozumiem, że nie popierasz przemocy w obie strony?

106

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
mieczyk napisał/a:

Co Ty Nina tu pociskasz. Porównywanie pisania na forum do bicia kobiety? I do tego mówisz to sama nią będąc? yikes No jaja. Tylko dziewczyny nieszanujące się wybaczają coś takiego.

Ta, czarno-białe, bo dzisiaj wszystko można usprawiedliwić tak, chamstwo staje się trendi, szacunek do ojczyzny już dawno zanikł, a gimby sobie jaja robią z Papieża czy innych autorytetów. Jeśli to jest dorosłe podejście, to ja jednak wolę prezentować te dziecinne, a co mi tam.

Poza tym mógł ją odepchnąć, a nie od razu bić, choć to też jest frajerskie. I w ogóle facet tracący nerwy i bijący kobietę to jest mentalny dzieciak i nie ma usprawiedliwienia dla czegoś takiego. Zresztą założyciel tematu to ewidentnie jakiś gimb z gimbazy.

Więc pytanie za 100 punktów. Co facet miał zrobić ? Odepchnąć - nie, uderzyć - nie.
Nie jestem zwolenniczką bicia kobiet.
Tylko tak sobie czasem myśle ... Świat dziś jest strasznie porąbany. Feministki krzyczą o równouprawnieniu, kobiety dookoła strzelaja fochy, zdradzają. Faceci też nikt nie jest lepszy.
Ja mogę być kurą domową, nie przeszkadza mi to, ale rozumiem, że są kobiety, ktore wola sie inaczej realizować.
Do czego dąże może trochę zeszłam z tematu.
Chcecie kobiety równouprawnienia, ale jak facet straci głowe i "strzeli" policzka kobiecie to jest zły. Dlaczego ? Przeciez jest równouprawnienie. Domagałyście się tego ! Więc to nie zawsze ma działac ? To takie wybiórcze równouprawnienie ? Nie pochwalam przemocy.
A z drugiej strony przecież on tylko uderzyl ja. Raz. W sumie to na go sprowokowała. A gdyby to ona jego uderzyla ? Co byście na to powiedzieli ?

107

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
kanouga napisał/a:

A gdyby to ona jego uderzyla ? Co byście na to powiedzieli ?

Że zasłużył.

108 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-09-10 12:29:04)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Majki napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Majki napisał/a:

Tak, jasne, odwracaj kota ogonem. Jeszcze mi powiedz, że Wy sie nie bierzecie za czyn.

wiesz dlaczego? Bo tak sie u nas wlasnie wzoruja i kobiety i mezczyzni - jest ogolnospleczne i ciche przyzwolenie na bicie, malych dzieci a potem doroslych miedzy soba.

Może i tak jest. Ja od samego początku pisze, że przemoc w obie strony jest nie akceptowalna, bo dlaczego kobieta ma mnie uderzyć?  A niektórzy chcą na siłe wcisnąć, że chodźby nie wiem co to kobiety facet nie ma prawda tknąć.

Jezu, to był tylko przykład, pisze to setny raz.

Czyli jak kobieta zachowa poniżej granic, niech sie liczy z konsekwencjami tak?

jesli Cie np. kopnie, szczypnie, podrapie, spoliczkuje, zlapie za krocze itp. - jak najbardziej. Oczywiscie adekwatnie do swojego czynu no i troche biorac pod uwage wasze proporcje. Bo jak ona podrapie Ci w szale przedramie a Ty jej piescia nos w rewanzu zlamiesz, to moze byc mowa o przekroczeniu praw do obrony wlasnej czy cos w ten desen. Wtedy wystarczyloby jej mocno przytrzymac rece i kazac sie opanowac.

I wiem, ze to tylko przyklad.

109

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Mussuka napisał/a:
Majki napisał/a:
Mussuka napisał/a:

wiesz dlaczego? Bo tak sie u nas wlasnie wzoruja i kobiety i mezczyzni - jest ogolnospleczne i ciche przyzwolenie na bicie, malych dzieci a potem doroslych miedzy soba.

Może i tak jest. Ja od samego początku pisze, że przemoc w obie strony jest nie akceptowalna, bo dlaczego kobieta ma mnie uderzyć?  A niektórzy chcą na siłe wcisnąć, że chodźby nie wiem co to kobiety facet nie ma prawda tknąć.

Jezu, to był tylko przykład, pisze to setny raz.

Czyli jak kobieta zachowa poniżej granic, niech sie liczy z konsekwencjami tak?

jesli Cie np. kopnie, szczypnie, podrapie, spoliczkuje, zlapie za krocze itp. - jak najbardziej. I wiem, ze to tylko przyklad.

No to ok. No Ty akurat wiesz tongue

110

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
kanouga napisał/a:

Feministki krzyczą o równouprawnieniu, kobiety dookoła strzelaja fochy, zdradzają. Faceci też nikt nie jest lepszy.
Ja mogę być kurą domową, nie przeszkadza mi to, ale rozumiem, że są kobiety, ktore wola sie inaczej realizować.
Do czego dąże może trochę zeszłam z tematu.
Chcecie kobiety równouprawnienia, ale jak facet straci głowe i "strzeli" policzka kobiecie to jest zły. Dlaczego ? Przeciez jest równouprawnienie. Domagałyście się tego ! Więc to nie zawsze ma działac ? To takie wybiórcze równouprawnienie ? Nie pochwalam przemocy.
A z drugiej strony przecież on tylko uderzyl ja. Raz. W sumie to na go sprowokowała. A gdyby to ona jego uderzyla ? Co byście na to powiedzieli ?

nastepna co myli pojecia..pare postow wyzej napisalam cos o prawdziwym feminizmie. Poczytaj i postaraj sie zrozumiec.

Glupszej wypowiedzi ze strony kobiety nie czytalam.

111 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-10 12:32:28)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Majki napisał/a:
chaber05 napisał/a:
Majki napisał/a:

No nie wiem, widocznie czegoś nie rozumiesz w moich wypowiedziach. Mi sie wydaje, że wyraziłem sie jasno podając przykład z życia, a nie pisząc, że ja klepe obce babki po tyłku, a potem mam pretensje, że wyłapałem.
Ja z siebie nie zrobiłem, tylko Ty mi coś zarzuciłaś, nie wiem na jakiej podstawie.

A potępiłeś takie zachowanie? Nie!

Gdybym napisała, że są idiotki łapiące mężczyznę za krocze, chyba jasny byłby mój stosunek do tego rodzaju zachowania.

Tak, lepiej wnieść oficjalne zawiadomienie, a nie walić z liścia.

No tak, nie napisałem, że to potępiam, to od razu trzeba wysnuć wniosek, że to akceptuje i jeszcze sobie dorobić teorie, że sam to robie..

No to chociaż tym ostatnim zdaniem pokazałaś, że nie bije od Ciebie hipokryzją. Rozumiem, że nie popierasz przemocy w obie strony?

Nie popieram przemocy u żadnej ze stron. Kobieta znęca się psychicznie nad mężczyzną, czas to ukrócić i zgłaszać. Wiem, trudne do udowodnienia, ale nie można pozwalać siebie gnoić. Jeśli organy ścigania mają w odwłoku takie sprawy, rozejść się, bo terapie przemocowców ciągną się latami i nie dają efektów. Mężczyźni mają swój repertuar tortur, kobiety swój. Należy przeciwdziałać, ale nie samosądem w postaci liścia, piąchy itp.

112

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
chaber05 napisał/a:
Majki napisał/a:
chaber05 napisał/a:

A potępiłeś takie zachowanie? Nie!

Gdybym napisała, że są idiotki łapiące mężczyznę za krocze, chyba jasny byłby mój stosunek do tego rodzaju zachowania.

Tak, lepiej wnieść oficjalne zawiadomienie, a nie walić z liścia.

No tak, nie napisałem, że to potępiam, to od razu trzeba wysnuć wniosek, że to akceptuje i jeszcze sobie dorobić teorie, że sam to robie..

No to chociaż tym ostatnim zdaniem pokazałaś, że nie bije od Ciebie hipokryzją. Rozumiem, że nie popierasz przemocy w obie strony?

Nie popieram przemocy u żadnej ze stron. Kobieta znęca się psychicznie nad mężczyzną, czas to ukrócić i zgłaszać. Wiem, trudne do udowodnienia, ale nie można pozwalać siebie gnoić. Jeśli organy ścigania mają w odwłoku takie sprawy, rozejść się, bo terapie przemocowców ciągną się latami i nie dają efektów. Mężczyźni mają swój repertuar tortur, kobiety swój. Należy wszelkimi siłami się temu przeciwstawić, ale nie samosądem w postaci liścia, piąchy itp.

No i nie można było tak od razu, tylko dorabiać jakieś ideologie i własne wizje?

Chyba sobie już wszystko wyjaśniliśmy.

113

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Czesc wszystkim.
Czytajac wczesniejsze posty pewnie wiecie ze
zostawilem dziewczyne  za to jak sie zachowuje mimu wielo rozmow na ten temat i jeszcze gorszych rzeczy ktore zrobila moze niektorzy czytali wczesniejsze  posty beda bardziej wiedziec o co chodzi.
Od paru dni jej zachowanie jest takie ze jak przychodze z pracy to jest ubrana sexownie ciagle siedzi w oknie a na przeciwko pracuja budowlancy wiec maja na czym oko zawiesic heheh no i ubiera takie krotkie spodniczki ze widac jej caly tylek i nawet wiecej i specjalnie kreci dupa, co chwile ktos do niej dzwoni i wychodzi gadac, wraca tanczy mi przed oczami znaczy kreci dupa... nie wiem co ona che mi udowodnic takim zachowaniem lub co chce osiagnac ale dla mnie to rzenujace troche zachowanie.
Moze wy wiecie po co ona to robi??

114

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

To jak Ty ją niby zostawiłeś???
smile
smile

115

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Autorze
Skoro tak źle się dzieje w Twoich relacjach z "byłą" dziewczyną i niby zerwałeś z nią ,to dlaczego nadal interesujesz się tym co robi? Czyżbyś był jak pies ogrodnika ,co sam nie ruszy ,ale i komuś nie pozwoli? Jeśli jednak naprawdę zależy Ci na niej ,to nie obsmarowuj jej na forum , tylko z nią rozmawiaj o Twoich odczuciach i jak widzisz to co robi.
A pro po całego zdarzenia z uderzeniem jej , to czyż nie warto zastosować zasadę "Nikomu nie odpowiadajcie złem za zło, starajcie się o to co szlachetne w oczach wszystkich ludzi" (Rzymian 12:17).
Jeśli nie możecie żyć w zgodzie ,to może udajcie się na wspólną terapię lub rozstańcie się ,zanim pokaleczycie się zostawiając poważne rany i nie chodzi tylko o rany fizyczne.
Nic nie tłumaczy agresji, a samoobrona to całkiem co innego. Wybuchy gniewu ,a czym jest danie upustu rozładowania w postaci uderzenia? Zamiast uderzyć można było samemu wyjść, przeczekać atak agresji i wrócić.Może nie wszystko ,ale jednak wiele zależy od woli człowieka.

116

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Dziewczyna ma podobno nerwice, ale diabli wiedzą czy nie ChAD, bądź coś jeszcze. Autor też nie grzeszy opanowaniem, też podobno nerwica. No, ale ona zgrabna dupencja jest ( opis wszystko mówi), a mężczyźni są z Marsa i lubią zołzy.

Premierze jak żyć?

117

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Niestety Oboje maja problem. I albo zaczną walczyć z problemem, albo bedą kontynuować walkę ze Sobą.

Obawiam się ,że premier nie wypowie się na forum wink

118

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Pokpić zawsze możemy.

Ja uważam, iż powinien posłuchać Snakea, on już trochę lat na tym świcie żyje i nie ma nic przeciwko przemocy. Ba! Swoje małżeństwo uważa za udane ( chyba paręnaście lat, i ile się nie mylę), gdzie łapska latają. Fakt faktem, nudno nie jest(jak u mnie).
Generalnie facet wiele rzeczy wybaczy wrednej zołzie, pod warunkiem posiadania przez nią niezłego ciała i buzi aniołka.

119 Ostatnio edytowany przez niki71 (2014-09-19 09:19:34)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

chaber po prostu snake ze swoją żoną fajnie się dobrali.
Skoro jej nie przeszkadza że dostała z liścia kilka razy,a on jakoś znosi jej znęcanie psychiczne.
To niech sobie żyją długo i szczęśliwie.
A co do autora to wcale się nie dziwię.Gdyby wobec mnie ktoś się tak zachowywał też by dostał liścia.
Jestem przeciw  przemocy ale nikt nie jest z kamienia.A przemoc psychiczna jest nieraz gorsza od  fizycznej.

120

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
rafal1315 napisał/a:

Czesc wszystkim.
Czytajac wczesniejsze posty pewnie wiecie ze
zostawilem dziewczyne  za to jak sie zachowuje mimu wielo rozmow na ten temat i jeszcze gorszych rzeczy ktore zrobila moze niektorzy czytali wczesniejsze  posty beda bardziej wiedziec o co chodzi.
Od paru dni jej zachowanie jest takie ze jak przychodze z pracy to jest ubrana sexownie ciagle siedzi w oknie a na przeciwko pracuja budowlancy wiec maja na czym oko zawiesic heheh no i ubiera takie krotkie spodniczki ze widac jej caly tylek i nawet wiecej i specjalnie kreci dupa, co chwile ktos do niej dzwoni i wychodzi gadac, wraca tanczy mi przed oczami znaczy kreci dupa... nie wiem co ona che mi udowodnic takim zachowaniem lub co chce osiagnac ale dla mnie to rzenujace troche zachowanie.
Moze wy wiecie po co ona to robi??

No właśnie, co to za rozstanie, skoro ciągle z nią mieszkasz?

121

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Owszem ta kobieta nie zachowała się normalnie, ale nic nie usprawiedliwia uderzenia jej.
Denerwowała Cię? Miałeś/masz jej dość? to po prostu powinieneś to zakończyć a nie rękoczyny...
Potem jakbyście wzięli ślub to przez całe małżeństwo byś ją bił, bo przeszkadzałoby Ci jej zachowanie?

Posty [ 66 do 122 z 122 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Uderzenie przez mężczyznę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026