netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Uderzenie przez mężczyznę

121 odpowiedzi12 480 wyświetleńzałożony przez rafal1315, 07.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Uderzenie przez mężczyznę

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 122 ]

1

Temat: Uderzenie przez mężczyznę

Czesc mam do was pytanie dziewczyny ktore bardzo mnie nurtuje.

Uderzylem swoja dziewczyne i nie wiem co o tym myslec. Jestesmy juz 2 lata
Zaczelo sie tak ze zrobila mi focha o totalna bzdure, jechalismy z jej psem do weterynarza tramwajem no i wiadomo od przystanku trzeba dojsc reszte drogi z buta o czym dobrze wiedziala ubrala sie jakby szla na impreze buty na koturnie ....itp ogolnie bardzo wyzywajaco smile i w polowie drogi miedzy tramwajem a weterynarzem strzelila mi focha ze dalej nie idzie bo myslal ze to blizej i poszla mnie zostawiajac z jej psem i umowiona wizyta wiec poszlem sam wrocilem do domu bardzo zly na nia  powiedzialem jej ze dla mnie to koniec bo juz wczesniej strzelal mi takie dziwne fochy ze mam jej dosc i wyszlem sie odstresowac pozniej wrocilem do domu i bardzo zle sie czulem mam nerwice ale potrafie se z nia radzic w miare dobrze i poszlem od razu polozyc sie do osobnego pokoju a ona przyszla i zaczela mi mowic zebym poszedl sie polozyc do niej powiedzialem ze mam dosyc jej zachowania i nie mam ochoty dzisiaj z nia spac zaczela mi ublizac i mnie prowokowac na poczatku nie zwracalem na to uwagi na dodatek bardzo zle sie czulem pozniej to juz zaczalem ja prosic o to zeby wyszla zeby dala mi spokoj niestety nerwica nie jest ciekawym schorzeniem i ona o tym wie bo sama ja ma i nie raz bylem przy niej i miala we mnie oparcie. No i prosilem ja zeby dal juz se na looz zeby wyszla bo nie mam ochoty z nia spac dzisiaj bo zachowala sie dziecinnie i mnie to wkurzylo i ze jak opadna mi emocje to wtedy pogadamy i ze bardzo sie zle czuje zeby po prostu poszla spac i dal mi spokoj bo go akurat potrzebowalem ale niestety moje prosby chyba 20krotne nie dzialaly czulem sie jak bym byl osaczony przez psychinie chorego czlowieka ktory zrobi wszystko zeby mnie upokorzyc zniszczyc nie wiem jak to nazwac i jeszcze mowila no co a jak nie wyjde to moze mnie uderzysz i iciagle prowokowala az wkoncu sam nie wiem co sie stalo nie wytrzymalem uderzylem ja.
Jak wy to oceniacie bo ja nie wiem co o tym myslec....wiem ze nie powinno sie uderzac kobiet nigdy wczesniej tego nie zrobilem mimo roznych awantur i klotni w kilku roznych zwiazkach.

2

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Myślę, że powinieneś pannę przeprosić za to, że ją uderzyles. Podziękować za współpracę i iść swoją drogą. Szkoda Twojego zdrowia.

3

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
rafal1315 napisał/a:

Jak wy to oceniacie bo ja niewiem co o tym myslec....wielm ze nie powinno sie uderzac kobiet .

Nie wiesz co o tym myśleć? Pomroczność jasna? Jesteś gnojek i cham. Było sobie wyjść na spacer i poszukać dresa najlepiej z bejsbolem i się wyżyć? Tak to oceniam.

4

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Lepiej sie rozstac z nia, szkoda nerwow.
Zachowywala sie tak i dostala w pysk i tyle.
Mozesz przeprosic, jesli czujesz sie winny dac jej kwiatki i czekoladki, ale po tym lepiej sie zmywaj.

5

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Tutaj ''wypada'' się oburzać na takie zachowanie jak Twoje więc się nie przejmuj.
Jeżeli sytuacja wyglądała tak jak ją opisałeś, to nie masz za co przepraszać.
Olej ją i szukaj coś ciekawszego.

6

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Ja bym ja wziela za szmaty i za drzwi wystawila. To tez liczyloby sie jako przemoc zapewne

7

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Ty jesteś pewien, że ona ma nerwicę, a nie coś innego? Zdiagnozowaną ma tę nerwicę? Mam mocne wrażenie, że chyba ma coś jeszcze...

Tak czy siak jak wyżej - ja też bym przeprosiła grzecznie i szczerze, a potem spakowała manatki i odeszła. Ewentualnie, jeśli to pierwszy Wasz poważny kryzys, a tamte sytuacje były niewiele znaczące, to możesz z nią poważnie pogadać, powiedzieć, że jak chce z Tobą być, to się musi leczyć, iść na terapię, poważnie do tego podejść, a jak nie, to niestety...

8

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Moze jest po prostu zlosliwa i tyle.

9

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Vian napisał/a:

Ty jesteś pewien, że ona ma nerwicę, a nie coś innego? Zdiagnozowaną ma tę nerwicę? Mam mocne wrażenie, że chyba ma coś jeszcze...

Tak czy siak jak wyżej - ja też bym przeprosiła grzecznie i szczerze, a potem spakowała manatki i odeszła. Ewentualnie, jeśli to pierwszy Wasz poważny kryzys, a tamte sytuacje były niewiele znaczące, to możesz z nią poważnie pogadać, powiedzieć, że jak chce z Tobą być, to się musi leczyć, iść na terapię, poważnie do tego podejść, a jak nie, to niestety...

Konkretny liść w pysk w przypadku powtórki bez wątpienia zastąpi terapię i usunie wszelkie symptomy rzekomej nerwicy.

10

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Hahahaahahha pitagoras.
Ja tez mam nerwice, ale tak nie szaleje jak panna z historii autora.

11

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Bo takie zachowanie nie jest typowe dla nerwicy, bardziej dla jakiegoś zaburzenia osobowości, histrionicznego, borderline...

I nie, pitagoras, wsiowe podejście w rodzaju "jak przy*ierdolę po mordzie to ci się poprawi zaraz" nie zadziała.
Ja sama jestem choleryczką i być może bym ją uderzyła. Albo cisnęła czymś w ścianę i na nią ryknęła. A może bym zachowała się mądrzej i po prostu sama wyszła, aż ja ochłonę a jej przejdzie. I ja rozumiem to uderzenie, ale to nie było nic pozytywnego w tym przypadku, za co się gratulacje należą.

Prawda jest taka, że z reguły nawet jeśli ktoś chce nas sprowokować, jak dziewczyna autora, to zwykle jest inne, lepsze wyjście niż bicie. I z reguły bicie jednak więcej komplikuje niż pomaga, bo teraz panna może z siebie wielką ofiarę zrobić i skoncentrować na tym, jak to ONA została skrzywdzona, odwrócić kota ogonem od tego, że sama sprowokowała sytuację.

Mniejsza o większość. Dziewczyna wygląda bardzo toksycznie, ale za bicie kobiet, bo sprowokowały dziamaniem, medalu nikomu nie przyznam.

12 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-07 23:35:56)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Mnie juz drazni tutaj w UK, doszukiwanie sie wszedzie jakis wymowek na to, ze ktos jest taki , a nie inny i zaraz pod klosz i wyjasnienie, bo ma takie , a nie inne problemy z glowka.
Niektorzy ludzie sa glupi, niektorzy sa zli, niektorzy sa zlosliwi. Taka natura ludzka i tyle.
Nie kazda nie ogarnieta dziewczyna ma zaraz problemy nadajace sie do terapeuty.
Bicie nie pomaga, ale zrozumienie i litowanie sie tez nie pomaga. Bo pozniej jest 'jestem chora i nie moge za to nic'

13

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Niektorzy ludzie sa glupi, niektorzy sa zli, niektorzy sa zlosliwi. Taka natura ludzka i tyle.

No jasne, ale niektórzy są też chorzy. Autor napisał, że jego dziewczyna ma nerwicę, ja z doświadczenia wiem, że nerwice często współistnieją z różnymi zaburzeniami osobowości, jedno napędza drugie można powiedzieć, więc istnieje taka możliwość, że tak jest i w tym przypadku.

I nie widzę powodu, żeby takie osoby traktować identycznie jak zdrowe, tak jak nie każę komuś ze złamaną nogą wykonywać tych samych obowiązków co zdrowy (zakładając, że jakoś kolidują z nogą). Twoja nerwica koncentruje się akurat na objawach psychosomatycznych, no ale są zaburzenia, które potrafią zdrowo wpłynąć na psychikę i osobowość.

Natomiast nie widzę powodu, żeby pobłażać komuś, kto swoje choroby czy zaburzenia, wszystko jedno czy fizyczne czy psychiczne, traktuje jako wymówkę żeby się opieprzać i zamęczać innych ludzi.

14 Ostatnio edytowany przez mieczyk (2014-09-08 00:14:50)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Przeciez sadzac po stylu pisania to nie chodzi o mezczyzne, tylko jakiegos dzieciaka xD

15

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Czesc mam do was pytanie dziewczyny ktore bardzo mnie nurtuje.

Uderzylem swoja dziewczyne i niewiem co o tym myslec. Jestesmy juz 2 lata


Chuju....

16

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Dlaczego on niby jest taki zly? Ona go agresywnie zaatakowala psychicznie, a on sie obronil fizycznie. Sa na rowni i kwita.

17 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-08 00:36:40)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Prinzessin, tu się zgadzam z Niną. Nie może być tak, że przemoc psychiczna jest akceptowana, a jak ktoś pęknie nerwowo i wybuchnie fizycznie to ch*j. Ja bym np. wolała dostać raz w twarz niż znosić długotrwałą przemoc psychiczną.

Innymi słowy on się zachował źle, ale ona gorzej.

18

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

No to po prostu do niczego nie prowadzi bicie jej i to nie zmieni sytuacji.
Zreszta on tego nie planowal, zeby ja uderzyc.
Chociaz moj kolega stwierdzil 'oklaski dla niego'  i mi tez to przeszlo przez mysl.

19

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Mnie przeszło przez myśl "panna ciężko sobie na to zapracowała, to dostała". Taka prawda.
No ale właśnie w tym przypadku konkretnym taka reakcja bije w autora zamiast pomóc jakkolwiek.

20

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Nie marnuj życia dziewczynie. Jesteś zwykłym damskim bokserem, który szuka wymówek dla swojego zachowania. To jest kobieta i nic, absolutnie nic, nie daje ci prawa jej uderzyć, nie ważne jak by się zachowywała. Dla mnie byłbyś zwyczajnie skończony i jesli panna ma trochę oleju w głowie to i tak cię zostawi. A jak się chcesz bić, startuj do silniejszych od siebie.

21

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
freckles_laura napisał/a:

nic, absolutnie nic, nie daje ci prawa jej uderzyć, nie ważne jak by się zachowywała.

Jakby go biła też?

Mnie się nie podoba bardzo takie podejście.

Tzn z jednej strony tak, przemoc zwykle nie jest dobrą odpowiedzią na przemoc (poza nielicznymi przypadkami, kiedy jest niezbędna), ale z drugiej strony nie może być tak, że babie wolno z chłopem robić co chce, a jeśli jemu w końcu nerwy puszczą, to ona jest bidulka a on agresor. To jest usprawiedliwianie przemocy i agresji - Z JEJ STRONY!

Nie możesz naskakiwać na przemoc z jego strony a z jej usprawiedliwiać, bo to hipokryzja zwykła.

22

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Facet, który uderzy kobietę, nie zasługuje na to, by mianować się facetem. Basta.

23 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-08 01:39:21)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Ale glupoty piszecie.... litosc nad ta dziewczyna bo ma cipke tak? I z racji tej cipki , moze byc agresywna i wredna?
A on to juz nie moze stracic cierpliwosci i glowy jak ktos sie nad nim zneca psychicznie? Bo co?
Bo ma penisa?

mieczyk, a moze ja sobie wymysle zasade 'facet, ktory traci czas na pogaduszki na babskim forum nie moze mianowac sie facetem i basta!"
To bedzie to fair?
Nie wydaje mi sie.
Prezentujesz dziecinne podejscie czarno-biale. A zycie czarno-biale nie jest.

24

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
freckles_laura napisał/a:

Nie marnuj życia dziewczynie. Jesteś zwykłym damskim bokserem, który szuka wymówek dla swojego zachowania. To jest kobieta i nic, absolutnie nic, nie daje ci prawa jej uderzyć, nie ważne jak by się zachowywała. Dla mnie byłbyś zwyczajnie skończony i jesli panna ma trochę oleju w głowie to i tak cię zostawi. A jak się chcesz bić, startuj do silniejszych od siebie.

Laura zlituj sie dziewczyno i zacznij uzywac tych kilku szarych komorek ktore masz.

25

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Co nie zmienia faktu że uderzyć prawa nie miał.
P.S. Nie, nie bronię jej.

26

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

No nie mial prawa, ale nerwy stracil wiec mozna to zrozumiec.

27 Ostatnio edytowany przez mieczyk (2014-09-08 02:04:58)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Co Ty Nina tu pociskasz. Porównywanie pisania na forum do bicia kobiety? I do tego mówisz to sama nią będąc? yikes No jaja. Tylko dziewczyny nieszanujące się wybaczają coś takiego.

Ta, czarno-białe, bo dzisiaj wszystko można usprawiedliwić tak, chamstwo staje się trendi, szacunek do ojczyzny już dawno zanikł, a gimby sobie jaja robią z Papieża czy innych autorytetów. Jeśli to jest dorosłe podejście, to ja jednak wolę prezentować te dziecinne, a co mi tam.

Poza tym mógł ją odepchnąć, a nie od razu bić, choć to też jest frajerskie. I w ogóle facet tracący nerwy i bijący kobietę to jest mentalny dzieciak i nie ma usprawiedliwienia dla czegoś takiego. Zresztą założyciel tematu to ewidentnie jakiś gimb z gimbazy.

28

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Nie powinieneś był jej uderzyć, ale jakoś Cię rozumiem. Uważam że powinieneś sobie odpuścić, ona źle na Ciebie działa i może nie powinnam tego mówić, ale prosiła się o to. Po co Ci to? Szkoda nerwów.

29

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Niestety kobiety, przepraszam- dziewczyny raczej, w wieku +/- 20 często uważają, że względem faceta mogą sobie pozwolić na wszystko- dosłownie.Tu właśnie wychodzi ta durna 'moda' na nieuderzenie kobiety choćby nie wiem co.
Jak się młoda za młodu nauczy, że wszelkie niedopuszczalne zachowania są dopuszczalne bo nie ma żadnych konsekwencji, to potem już nie zna umiaru.
I nie czarujmy się nerwicami czy choleryzmem albo innymi wydumkami, którym jest wygodnie przypisywać winę za chamstwo.
Miałem przyjemność bujać się z niewiastą, która z uwagi na trudne dzieciństwo+ ponadprzeciętną urodę zachowywała się tak, że szkoda gadać wobec facetów.I miałem z nią zbliżoną sytuację jak Autor- też mocno cyrkowała i kiedyś użyła tej samej retoryki:
-''a co, uderzysz mnie?''
Odpowiedziałem, że jeśli się natychmiast nie zamknie, to tak.Popatrzyła na mnie wyzywająco, ale dostrzegła, że mówię poważnie:
-''faktyczne, ty byś mógł...''
I nagle jej przeszła nerwica, choleryczność; w przypadku innego faceta występ trwałby dalej.Wiem, bo parokrotnie świadkowałem.

30

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

To Ty ją bidulke zastraszyles. Jak mogłeś

31

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
mieczyk napisał/a:

I w ogóle facet tracący nerwy i bijący kobietę to jest mentalny dzieciak i nie ma usprawiedliwienia dla czegoś takiego.

Facet bijący kobietę radośnie i regularnie - tak, jest gnojem.
Ale tracący nerwy po dwudziestu prośbach o pozostawienie go w spokoju? Co on jest? Cyborg? Uczuć nie ma, nerwów? Co miał zrobić, prosić następne dwadzieścia razy? Mógł jeszcze zadzwonić na policję i zgłosić, że kobieta się nad nim znęca? Już widzę te salwy śmiechu panów policjantów.

Skąd się bierze taka tolerancja na przemoc psychiczną w naszym pięknym społeczeństwie?

32 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-08 09:20:43)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
kammiś napisał/a:

Co nie zmienia faktu że uderzyć prawa nie miał.

A ona miała prawo tak sie zachowywać względem niego?


Ja nie popieram żadnej agresji czy to fizycznej czy przychicznej w żadną strone.
Niestety w naszym społeczeństwie jest przyzwolenie na agresje kobiet względem facetów, ale w drugą strone to już nie, no bo jak to kobiete?

Niestety, takie realia, jak Cie baba leje to masz siedzieć cicho, jak Ci w twarz napluje to masz udać, że deszcz pada itd.

Tak, dajmy jeszcze większe przyzwolenie i użyjmy tego zacnego argumentu: bo to kobieta jest, jej nie masz prawa tknąć, to już sie całkowicie w głowach poprzewraca.

A i jeszcze, same tu piszecie w wątkach, że ja to bym mu z liścia dała, bo coś tam, bo zasłużył, czyli co to jest jak nie przemoc fizyczna? No, ale tak Wam wolno... A jak kobieta zasłuży to jaka kara?


Aha i kobiete sie szanuje, no ale właśnie kobiete, a nie...


Na szczęście są jeszcze ogarnięte kobiety jak widać wyżej.

33

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Nie powinienes jej byl uderzyć.
Trzeba byc mądrzejszym i czasem odpuścić.

34

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
rafal1315 napisał/a:

iciagle prowokowala az wkoncu sam nie wiem co sie stalo nie wytrzymalem uderzylem ja.

Nie ma co gdybać, czy powinieneś czy nie powinieneś. Znalazła Twój słaby punkt i go wykorzystała. Nie kontrolowałeś się już, gdy ją uderzyłeś. Jedyne co mogłeś zrobić wiedząc, że nie zapanujesz nad sobą, to odciąć się od niej wtedy w jakikolwiek sposób. A tak w ogóle to uciekaj od kogoś tego typu, szkoda życia.

35

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Jakkolwiek ten cios nie wyglądał to powrotu już raczej nie ma. Dla twojego i jej dobra.
Wiadomo że można przylać z całej "epy" smile, liścia albo symbolicznie spoliczkować. Żadna forma nie jest akceptowana w świecie który tu ludzie widzą. To kobiece forum i tylko wyjątki powiedzą Ci że jej się należało. Ja się wstrzymam od głosu bo życie bywa przewrotne i często gęsto to właśnie kobiety są podżegaczami bójek i pobić. Jak idzie niunia ze swoim dresikiem to nie raz i nie dwa namawia go żeby bronił jej honoru przed zwykłym szarym przechodniem. Wiadomo że to zupełnie inna sytuacja ale nikt mi nie powie że takiej np nie należy KO.
A teraz ciekawostka drogie Panie, kobiety w jednostkach wojskowych, policyjnych, antyterrorystycznych są z profilu najbardziej agresywne i je "likwiduje się" w pierwszej kolejności. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu że nie ma ludzi nietykalnych, to tylko kwestia kalibru sytuacji w której się znajdujemy.

36

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Przeproś ją, a potem się rozstańcie.
Nic nie usprawiedliwia przemocy fizycznej, ale psychicznej TEŻ NIE, więc jesteście kwita.

37

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
NinaLafairy napisał/a:

Dlaczego on niby jest taki zly? Ona go agresywnie zaatakowala psychicznie, a on sie obronil fizycznie. Sa na rowni i kwita.

No, no, ciekawe. Zrównywanie przemocy fizycznej i psychicznej jest co najmniej dziwne. Ile jest wątków na forum o takich relacjach i jakoś nikt nikogo nie leje. Rozumiem, na atak fizyczny odpowiedzieć tak samo, ale tu było to nie adekwatne.
Styl pisania autora wskazuje na baaardzo młodego, niedojrzałego człowieka, który wybiela się nerwicami (ciekawe czy zostały zdiagnozowane). Są ze sobą 2 lata, ona "strzela mu fochy" on dalej tkwi w tym chorym związku? Po co?
Dla mnie to wszystko jest jakieś naciągane i bardzo dziwne.

rafal1315 napisał/a:

.
czulem sie jak bym byl osaczony przez psychinie chorego czlowieka ktory zrobi wszystko zeby mnie upokorzyc zniszczyc  .

I są razem 2 lata?
A co by było gdyby ona prowokowała go w stylu " a co, może mnie zabijesz?" aż strach pomyśleć. Zakończyć ten związek jak najszybciej i leczyć się - oboje. Nie ma przyzwolenia na bicie drugiej osoby

38

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Jeśli czujesz się winny - przeproś. Jednak w tej sytuacji jaką opisałeś mało kto by się powstrzymał. Jasne nie wolno bić kobiet ani nikogo innego, nawet w złościach. Jest to naganne zachowanie. Ale chcą nie chcą sama sprowokowała wszystko...

39

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Mi to bardziej pod bordeline podchodzi..... wiem co mowie.
Ona zrobila blad nie zamykajac sie i dajac ci spokoj, a ty zrobiles blad ze ja uderzyles.

Skoncz ten zwiazek, bo relacja z bordeline jest bardzo trudna.

40

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

A w ogóle to nie wiem po co się z taką wiązałeś na starcie ... Chociaż wiele z początku jest innych, a potem wychodzą z niej wszelkie niedoskonałości heh.

41 Ostatnio edytowany przez Chanell_11 (2014-09-08 14:29:24)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

NIC ABSOLUTNIE NIC NIE TŁUMACZY BICIA CZY UDERZENIA. I to nie zależne od płci. Autor mógł po prostu wyjść, albo po prostu ja przytrzymać (nie szarpać!) żeby się uspokoiła. i takie pytanie przepraszam po "ilu razach kończy się cierpliwość" bo według niektórych po 20? i Co gorszym skurczyb..iem byłby gdyby uderzył po 10? Raz uderzył to i uderzy po raz drugi. Od czegoś się zaczyna, a zazwyczaj właśnie z braku cierpliwości.
Ah po przeproszeniu jej, po prostu odejdź i miej święty spokój

42

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Vian napisał/a:
freckles_laura napisał/a:

nic, absolutnie nic, nie daje ci prawa jej uderzyć, nie ważne jak by się zachowywała.

Jakby go biła też?

Mnie się nie podoba bardzo takie podejście.

Tzn z jednej strony tak, przemoc zwykle nie jest dobrą odpowiedzią na przemoc (poza nielicznymi przypadkami, kiedy jest niezbędna), ale z drugiej strony nie może być tak, że babie wolno z chłopem robić co chce, a jeśli jemu w końcu nerwy puszczą, to ona jest bidulka a on agresor. To jest usprawiedliwianie przemocy i agresji - Z JEJ STRONY!

Nie możesz naskakiwać na przemoc z jego strony a z jej usprawiedliwiać, bo to hipokryzja zwykła.

Przyjęło się że kobiety mają w wielu aspektach monopol i mogą dużo smile Faceta można zrównać z błotem bo i tak nie może uderzyć i wiele innych granic przekroczyć. W przypadku facetów przemoc jest zawsze dobra odpowiedzią na przemoc.

43

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Ja zostałem wychowany, tam gdzie się zbiera banany Hehe nie no tak poważnie to ja zostałem wychowany przykładowo tak, że kobiety nawet kwiatkiem nie można uderzyć. Archaiczne podejście czy prawidłowe? Bo widzę ku mojej rozpaczy wielu jest tutaj kontrabandowiczów tej teorii.

44

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Chanell_11 napisał/a:

NIC ABSOLUTNIE NIC NIE TŁUMACZY BICIA CZY UDERZENIA. I to nie zależne od płci. Autor mógł po prostu wyjść, albo po prostu ja przytrzymać (nie szarpać!) żeby się uspokoiła. i takie pytanie przepraszam po "ilu razach kończy się cierpliwość" bo według niektórych po 20? i Co gorszym skurczyb..iem byłby gdyby uderzył po 10? Raz uderzył to i uderzy po raz drugi. Od czegoś się zaczyna, a zazwyczaj właśnie z braku cierpliwości.
Ah po przeproszeniu jej, po prostu odejdź i miej święty spokój

Kobiety nie uderzę choćby nie wiem co zasady trzeba mieć ale taką jak ona to bym inaczej załatwił. Nic nie tłumaczy bicia tak ?? jak ktoś mnie wkurw*** a widzę że gościu to cwaniak i tylko bluzgami jest lepszy ode mnie to co mam zrobić stać biernie ?? On ma tą chwilę wyższości na początku ale jak dostanie bombe to jest koniec i satysfakcja jest duża głównie chodzi tu o cwaniaków z dyskotek itp.

45

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

A co tłumaczy przemoc psychiczną?

46

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Swoja droga to jest chyba 1 post kiedy to facet otwarcie przyznaje, ze uderzyl....

Zazwyczaj to ta druga strona tu pisze.

47

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Vian napisał/a:

A co tłumaczy przemoc psychiczną?

rownież nic, dlatego powinien wyjść i już nigdy nie wrócić.
@hans9123 jak sie leją faceci to nic mi do tego. Tak samo jak się leją kobiety to też nic mi do tego. Choć nie popieram takiego rozwiązania spraw. Jednakże jeśli kobieta uderzy mężczyznę lub na odwrót to jest to godne potępienia!
Takie jest moje podejście.

48

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Ja tam uważam, że "z liścia" może dać każdy każdemu i nie jest to "przemoc" tylko bardzo jasny komunikat.

49 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-09-08 15:44:25)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Chanell_11 napisał/a:
Vian napisał/a:

A co tłumaczy przemoc psychiczną?

rownież nic, dlatego powinien wyjść i już nigdy nie wrócić.
@hans9123 jak sie leją faceci to nic mi do tego. Tak samo jak się leją kobiety to też nic mi do tego. Choć nie popieram takiego rozwiązania spraw. Jednakże jeśli kobieta uderzy mężczyznę lub na odwrót to jest to godne potępienia!
Takie jest moje podejście.

Bardzo dobre podejście wink

Tzn. chodzi mi o to, że nie popierasz zasady, że kobiecie wolno lać faceta.

50

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Chanell_11 napisał/a:
Vian napisał/a:

A co tłumaczy przemoc psychiczną?

rownież nic, dlatego powinien wyjść i już nigdy nie wrócić.

No powinien, ale nie wyszedł, bo może nie miał gdzie. A może po prostu nerwy mu puściły.

Nie pogratuluję kolesiowi wzorowej postawy ani nie oczekuję, że ktokolwiek to zrobi, ale sprzeciwiam się demonizowaniu go, bo z tej pary to ona zachowała się bardziej karygodnie - raz, że była prowodyrką, dwa jej zachowanie było z premedytacją, a jego w afekcie.

jak sie leją faceci to nic mi do tego. Tak samo jak się leją kobiety to też nic mi do tego. Choć nie popieram takiego rozwiązania spraw. Jednakże jeśli kobieta uderzy mężczyznę lub na odwrót to jest to godne potępienia!

Dlaczego?

51

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Odpowiedź nie adekwatna do ataku: ona pyskówka on ją z liścia i co dalej? Ona za nóż a on za siekierę? A co powiecie na ten temat: http://www.netkobiety.pl/t74754.html

52

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
mieczyk napisał/a:

I w ogóle facet tracący nerwy i bijący kobietę to jest mentalny dzieciak.

A jak leje na zimno big_smile?

53

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
rafal1315 napisał/a:

Czesc mam do was pytanie dziewczyny ktore bardzo mnie nurtuje.

Uderzylem swoja dziewczyne i niewiem co o tym myslec. Jestesmy juz 2 lata
Zaczelo sie tak ze zrobila mi focha o totalna bzdure, jechalismy z jej psem do weterynarza tramwajem no i wiadomo od przystanku trzeba dojsc reszte drogi z buta o czym dobrze wiedziala ubrala sie jak by szla na impreze buty na koturnie ....itp ogolnie bardzo wyzywajaco smile i w polowie drogi miedzy tramwajem a weterynarzem strzelila mi focha ze dalej nie idzie bo myslal ze to blizej i poszla mnie zostawiajac z jej psem i umowiona wizyta wiec poszlem sam wrocilem do domu bardzo zly na nia  powiedzialem jej ze dla mnie to koniec bo juz wczesniej strzelal mi takie dziwne fochy ze mam jej dosc i wyszlem sie odstresowac pozniej wrocilem do domu i bardzo zle sie czulem mam nerwice ale potrafie se z nia radzic w miare dobrze i poszlem od razu polozyc sie do osobnego pokoju a ona przyszla i zaczela mi mowic zebym poszedl sie polozyc do niej powiedzialem ze mam dosyc jej zachowania i niemam ochoty dzisiaj z nia spac zaczela mi ublizac i mnie prowokowac na poczatku nie zwracalem na to uwagi na dodatek bardzo zle sie czulem pozniej to juz zaczalem ja prosic o to zeby wyszla zeby dala mi spokoj niestety nerwica nie jest ciekawym schorzeniem i ona o tym wie bo sama ja ma i nie raz bylem przy niej i miala we mnie oporacie. No i prosilem ja zeby dal juz se na looz zeby wyszla bo nie mam ochoty z nia spac dzisiaj bo zachowala sie dziecinnie i mnie to wkurzylo i ze jak opadna mi emocje to wtedy pogadamy ize bardzo sie zle czuje zeby poprostu poszla spac i dal mi spokoj bo go akurat potrzebowalem ale niestety moje prosby chyba 20krotne nie dzialaly czulem sie jak bym byl osaczony przez psychinie chorego czlowieka ktory zrobi wszystko zeby mnie upokorzyc zniszczyc nie wiem jak to nazwac i jeszcze mowila no co a jak nie wyjde to moze mnie uderzysz i iciagle prowokowala az wkoncu sam nie wiem co sie stalo nie wytrzymalem uderzylem ja.
Jak wy to oceniacie bo ja nie wiem co o tym myslec....wiem ze nie powinno sie uderzac kobiet nigdy wczesniej tego nie zrobilem mimo roznych awantur i klotni w kilku roznych zwiazkach.

Nie tak powinno być. Jeśli ona strzela focha, to po powrocie nie uciekasz, tylko idziesz do niej  i pytasz, dlaczego zostawiła cię z psem u weterynarza. Jeśli po powrocie  poszedłeś do swojego pokoju, to ona odebrała tę ucieczkę jak zgodę na ten foch i dlatego przyszła do ciebie. Moim zdaniem niepotrzebnie uderzyłeś, zrobiłeś  znów tak, jak chciała.

54

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Bagatelizujesz przemoc psychiczna.Ona go kopala, a on jej z liscia. Tak to wyglada, jak sie nie bagatelizuje przemocy psychicznej.

55

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Ależ Wy szastacie nowomową i głupio-mądrymi sentencjami.
Przemoc psychiczna, werbalna, ''jak uderzył raz to uderzy drugi'' bla bla bla + kto do czego ma prawo.
W takich sytuacjach jak powyższa warto odrzucić dogmaty i pobyć chwilę sam na sam ze zdrowym rozsądkiem.

56

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

No patrzac na sytuacje bez nowomowy, jak to nazwales, to bylo tak:
panna zachowywala sie jak idiotka i dostala za to z liscia, bo facet nie wytrzymal.
I dobrze jej tak.

Ja tak uwazam, ale przeciez tak postawiony poglad moj zaraz by wywolal niezadowolenie big_smile
To juz wole nowomowe.

57

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Snake napisał/a:
mieczyk napisał/a:

I w ogóle facet tracący nerwy i bijący kobietę to jest mentalny dzieciak.

A jak leje na zimno big_smile?

Na zimno to już nie mentalny dzieciak, ale mentalny mentos.

58

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
NinaLafairy napisał/a:

No patrzac na sytuacje bez nowomowy, jak to nazwales, to bylo tak:
panna zachowywala sie jak idiotka i dostala za to z liscia, bo facet nie wytrzymal.
I dobrze jej tak.

Ja tak uwazam, ale przeciez tak postawiony poglad moj zaraz by wywolal niezadowolenie big_smile
To juz wole nowomowe.

A ja uważam, że panna nie zachowała się jak idiotka, tylko jak sprytna suka:
poczuła że straciła kontrolę nad sytuacją, więc w sprawdzony sposób postanowiła odzyskać inicjatywę:
sprowokować faceta, by ją uderzył- bo dla rozsądnego człowieka liść to liść- łądunek emocjonalny: zero.
A dla faceta z wypranym medialnie mózgiem liść to zbrodnia, po której będzie chodził na kolanach przez miesiąc.A panna dalej będzie robić co jej się podoba.
Znałem taką cwaniarę, która celowo prowokowała ''przemoc''w celach manipulacyjnych właśnie.

59

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Tez mozliwe, ze tak to sobie wymyslila.

60

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
mieczyk napisał/a:
Snake napisał/a:
mieczyk napisał/a:

I w ogóle facet tracący nerwy i bijący kobietę to jest mentalny dzieciak.

A jak leje na zimno big_smile?

Na zimno to już nie mentalny dzieciak, ale mentalny mentos.

Znaczy taki świeży i pobudzający? No to bliskie prawdy big_smile Moja dostawała z liścia zupełnie na zimno ale wcześnie dostawała ostrzeżenie, że zmierza ku przegięciu. Dwa, trzy ostrzeżenia mogły być słowne... No ale to dawne dzieje, bo potem zrozumiałem, że to żadna metoda. Na dłużej nie działa, a grozi tym, że wejdzie w nawyk. Skoro takie bodźce nie zadziałały, to w sumie odpuściłem i poszedłem raczej w kierunku zlewania, a to nawet działa całkiem skutecznie. Czasem od wielkiego dzwonu może trochę warknę ostrzegawczo... Z nerwów zaś to ja mogę rzucić talerzem o ścianę albo coś w ten deseń ale prawda jest taka, że to też jest dość wykalkulowane. No może ze dwa razy małżonkę złapałem za fraka i wystawiłem za próg...
No i jak to już niedawno było zaraz będą hejty, a przecież to ja od 20 lat jestem ofiarą przemocy psychicznej ze strony kobiety big_smile Tak to się dziś ładnie nazywa, a wcześniej to się mówiło, że zołza. Kiedyś znajomy sprzedał mi takie określenie, które najlepiej pasuje do takiej kobiety - hausgestapo...

61

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Ja bym z takim zachowaniem nie wytrzymala.

62

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

Oj wiesz, jest też druga strona medalu big_smile Ja jestem złośliwym, nieczułym draniem i przy grzecznej panience, to bym wpadł w jakieś koszmarne poczucie winy, że jakiś niewinny kwiatuszek cierpi co chwila z powodu mojej oschłości czy jakiegoś niewinnego żartu. A tak, oboje mając dość ciężkie we współżyciu charaktery w zasadzie dobraliśmy się jak w korcu maku big_smile

63 Ostatnio edytowany przez rafal1315 (2014-09-08 22:49:56)

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Vian napisał/a:

Ty jesteś pewien, że ona ma nerwicę, a nie coś innego? Zdiagnozowaną ma tę nerwicę? Mam mocne wrażenie, że chyba ma coś jeszcze...

Tak czy siak jak wyżej - ja też bym przeprosiła grzecznie i szczerze, a potem spakowała manatki i odeszła. Ewentualnie, jeśli to pierwszy Wasz poważny kryzys, a tamte sytuacje były niewiele znaczące, to możesz z nią poważnie pogadać, powiedzieć, że jak chce z Tobą być, to się musi leczyć, iść na terapię, poważnie do tego podejść, a jak nie, to niestety...

Tak ma lekowa jestem tego na 100we pewny


Prinzessin_de napisał/a:

Czesc mam do was pytanie dziewczyny ktore bardzo mnie nurtuje.

Uderzylem swoja dziewczyne i niewiem co o tym myslec. Jestesmy juz 2 lata


Chuju....

Przez 2 lata przezylem takich sytuacji mnostwo nawet nie jestem w stanie zliczyc nie raz chodzilem niewyspany do praacy bo dawala se spokoj o ktorejs rano a ja wyczerpany psychicznie naginalem do pracy i nie wyspany i nigdy jej nie dotknelem

Vian napisał/a:
freckles_laura napisał/a:

nic, absolutnie nic, nie daje ci prawa jej uderzyć, nie ważne jak by się zachowywała.

Jakby go biła też?

Mnie się nie podoba bardzo takie podejście.

Tzn z jednej strony tak, przemoc zwykle nie jest dobrą odpowiedzią na przemoc (poza nielicznymi przypadkami, kiedy jest niezbędna), ale z drugiej strony nie może być tak, że babie wolno z chłopem robić co chce, a jeśli jemu w końcu nerwy puszczą, to ona jest bidulka a on agresor. To jest usprawiedliwianie przemocy i agresji - Z JEJ STRONY!

Nie możesz naskakiwać na przemoc z jego strony a z jej usprawiedliwiać, bo to hipokryzja zwykła.

Glupio sie przyznac ale nie raz od niej dostalem raz nawet jak wrocilismy z dyski i prubowala mnie prowokowac a mialem to totalnie w dupie to zaczela mnie kopac jak lezalem...

Matt87 napisał/a:
rafal1315 napisał/a:

iciagle prowokowala az wkoncu sam nie wiem co sie stalo nie wytrzymalem uderzylem ja.

Nie ma co gdybać, czy powinieneś czy nie powinieneś. Znalazła Twój słaby punkt i go wykorzystała. Nie kontrolowałeś się już, gdy ją uderzyłeś. Jedyne co mogłeś zrobić wiedząc, że nie zapanujesz nad sobą, to odciąć się od niej wtedy w jakikolwiek sposób. A tak w ogóle to uciekaj od kogoś tego typu, szkoda życia.

nie darady sie odciac nie raz probowalem jak sie zamkne w pokoju bedzie kopac i nawalc w drzwi cala noc albo robic przerwy i wracac znowu zreszta zabiera zawsze klucze zebym niemogl sie przekluczyc i zebym niemogl wyjsc z domu


ps. nie raz jak sie poklocilismy to mowilem zeby lepiej do siebie nie mowic dopoki nie opadna nam emocje i wtedy pogadac ale jak ona wpadnie w to cos to niema podaruj i co by sie nie zrobilo to szybko nie przejdzie nawet jak jej ustapie to trwa to nadal bo wtedy jest ze robie to na odczepnego.

Myslalem ze sie zmieni nie raz z nia rozmawialem i mowilem ze jak sie to nie zmieni bedziemy musieli sie rozstac,
wlasnie nadszedl ten czas bo juz nie wytrzymuje wiem ze to jej blad ze to zrobilem ale na siebie tez jestem zly ze dalem sie tak sprowokowac.

64

Odp: Uderzenie przez mężczyznę

No, troszkę więcej się wyjaśniło.
Ona stosowała przemoc i psychiczną i fizyczną.
A on? Szkoda, że nie odszedł zanim zniżył się do jej poziomu. I tak długo wytrzymał.
Ciekawe, czy ona też ma takie wyrzuty, że robiła co robiła.

65

Odp: Uderzenie przez mężczyznę
Janix2 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Dlaczego on niby jest taki zly? Ona go agresywnie zaatakowala psychicznie, a on sie obronil fizycznie. Sa na rowni i kwita.

No, no, ciekawe. Zrównywanie przemocy fizycznej i psychicznej jest co najmniej dziwne. Ile jest wątków na forum o takich relacjach i jakoś nikt nikogo nie leje. Rozumiem, na atak fizyczny odpowiedzieć tak samo, ale tu było to nie adekwatne.
Styl pisania autora wskazuje na baaardzo młodego, niedojrzałego człowieka, który wybiela się nerwicami (ciekawe czy zostały zdiagnozowane). Są ze sobą 2 lata, ona "strzela mu fochy" on dalej tkwi w tym chorym związku? Po co?
Dla mnie to wszystko jest jakieś naciągane i bardzo dziwne.

rafal1315 napisał/a:

.
czulem sie jak bym byl osaczony przez psychinie chorego czlowieka ktory zrobi wszystko zeby mnie upokorzyc zniszczyc  .

I są razem 2 lata?
A co by było gdyby ona prowokowała go w stylu " a co, może mnie zabijesz?" aż strach pomyśleć. Zakończyć ten związek jak najszybciej i leczyć się - oboje. Nie ma przyzwolenia na bicie drugiej osoby

Tak dla zrozumialosc nerwica lekowa jest to choroba przy ktorej ataku ludzie czuja bardzo duzy nie pokoj silne leki objawia sie to bardzo mocnym i szybkim biciem serca dusznosciami  itp to nie jest stan agresywny wobec innych osub ale nad tym mozna nuczyc sie panowac i zyc z tym bez lekow ja to potrafie gdy mnie lapie ale wtedy potrzebuje spokoju musze sie wyciszyc przy silnej nerwicy a ona mnie wtedy dobijala niewiem czy dostales kiedys nozem w plecy takim dlugim i powolno i sopniowo wbijanym zeby bol byl wiekszy tak wlasnie bys sie czul wtedy w mojej sytuacji tym bardziej ze robi ci to osoba ktora kochasz i pomimo twoich prusb nie daje se spokoju a dokladnie wie czym ta choroba jest i wie co potrzeba aby nerwica przeszla

Posty [ 1 do 65 z 122 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Uderzenie przez mężczyznę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026