ewka3 napisał/a:Podejrzewam, że nie łatwo zaczynać od nowa, kiedy ma się już swoje lata.
Sama miałam długą przerwę w stażu zawodowym, spowodowaną wychowaniem dzieci, i jak pies biegałam z CV w zębach pukając do wszystkich możliwych drzwi. Nie wyobrażam sobie, co by było, gdybym w ogóle nie posiadała doświadczenia.W dzisiejszych czasach nie łatwo znaleźć pracę młodym, a co dopiero osobom dojrzałym.
Nie do konca z tym sie zgodze. Sama prowadze firme, poki co mala ale mam nadzieje, ze sie rozrosniemy kiedys.
No i gdybym miala teraz zatrudnic przykladowo ksiegowa albo sekretarke albo kogos do obslugi biura to raczej wybralabym pania lat okolo 40 lub lekko po niz panne po studiach.
Dlaczego? Proste jak drut - taka kobieta zna zycie, zna ludzi, bedzie doceniala swoja szanse i szybko sie nauczy (odpowiednie kursa komputerowe i moze lekcje jezyka zalatwia sprawe), dzieci ma juz urodzone i w wieku takim, ze w razie swinki moga same w domu zostac, nie zacznie po miesiacu rozgladac sie za lepiej platna badz ciekawsza praca (co nie znaczy, ze za darmo mialaby u mnie pracowac), raczej nie planuje przeprowadzki na drugi koniec Polski albo do Irlandii, wykaze sie solidnoscia i nie bedzie z kazdym pracownikiem flirtowac.
Tyle pozytywow mozna o sobie juz na starcie opowiedziec szukajac zatrudnienia jako kobieta w srednim wieku. No moze pomijajac ten flirt;)
A cala reszta to rzecz do nabycia i do nauki.
Niewiele jest pracodawców, którzy myślą w ten sposób.
Schematyczne myślenie to: rozpieszczona i utrzymywana przez męża, nie wie co to robota, nie przystosuje się, będzie chorować, kombinować, albo się znudzi.
No i jak słusznie zauważyłaś - flirtować;)
Dochodzi jeszcze mylne przeświadczenie, że dojrzałe osoby trudniej przyswajają wiedzę. Prawda jest taka, że pilniej się uczą i bardziej przykładają, bo nie nie mają czasu i nie mogą sobie pozwolić na powtórki egzaminów.
Twoje argumenty są słuszne i prawdziwe. Należałby je wypisać w punktach i nakazać nauczyć się na pamięć każdej kobiecie po czterdziestce, która szuka pracy.
Ten cały wątek warto by rozważyć w kontekście: "co zrobić, gdy dojdzie do katastrofy".