Ciekawy temat.
Zawsze mnie dziwi, jak łatwo kobiety dają facetowi etykietkę świni myślącej o jednym gdy tylko wspomni słowo "seks". Nawet jeśli jest to po pół roku znajomości i jeśli dziewczyna wie, że facet ma setki pasji i zainteresowań to i tak wspomnienie o seksie może tak łatwo zepsuć znajomość. Jednoczesnie te same kobiety zawsze się zarzekają, jak to seks jest dla nich naturalny.
Zadziwia mnie jak bardzo kobiety kierują się emocjami i jak szybko zmieniaja zdanie co ich ciekawi i czego chca danego dnia.
Zadziwia mnie jakim powodzeniem ciesza sie u kobiet faceci ktorzy szybko kobiety zmieniają. I to, że zawsze kobiety wierzą, że to One będą tymi ostatnimi u takiego macho. Czyli kobiety lubia facetow ktorych atrakcyjnosc potwierdza to, że ten facet wczesniej miał sporo dziewczyn. I naiwnie zakładają, że akurat po związku z nią to ten facet już innych kobiet nie będzie potrzebowął. Potem jest płacz i żale, że znów zachowął się tak samo i zostawił.
Dziwi mnie rozbieżność między tym co kobiety piszą na temat tego kogo szukają a kogo naprawdę wybierają. Widać to po tym jacy faceci zostają samotni a jacy mają naprawdę powodzenie. Dziwi mnie gdy kobiety szerzą mity jak to poszukiwani są faceci dobrzy, mili, inteligentni.
Dziwi mnie jak często kobiety "zapominają" wspomnieć, że już mają faceta lub choćby partnera, a umawiają się tylko dla zabicia czasu aby "pogadac z kimś inteligentnym bo im tego brakuje" Potem, np. po kilku miesiącach się dowiadujesz, że codziennie młóci już ją w łózku jakiś byczek w dresach a z Tobą przychodzi tylko pogadać bo brak jej ciekawych rozmów w życiu. Faceci są przynajmniej bardziej bezposredni w opisywaniu kogo szukają.
Dziwi mnie, że kobiety oczekują, że to facet będzie proponował seks. Przecież facet ma zawsze ochotę na seks a kobieta tylko czasem więc logiczniej by było gdyby to kobiety proponowały bo to od ich stanu tylko zależy.
Dziwi mnie gdy kobiety narzekają na uprzywilejowaną rolę facetów, a przecież niemal wszystkie obyczaje społeczne są pod kobiety np. śluby (monogamia jest korzystniejsza dla kobiet), przyznawanie praw rodzicielskich itd.