...kocham swój mały biust..duży biust to często utrapienie, jest kłopotliwy w utrzymaniu ?w formie?, a inteligentny, wartościowy facet nie mierzy wartości kobiety wielkością jej biustu.....ocenianie kobiety w oparciu o zawartość jej dekoltu świadczy tylko o myśleniu męskim ...no wiecie czym ......kobiety z dużym biustem ?na wstępie? może cieszą się większym zainteresowaniem, ale co z tego, skoro ma to tylko kontekst seksualny? ....bycie seksowną nie zależy na pewno od wielkości biustu ...tak przyznam nie zawsze tak myślałam...
Podobne tematy
Ja to mowie tak. Im mniejsze piersi, tym większa inteligencja
Ale nie każdej kobiecie pomaga, bo odbija swą wartosc w cyckach. I co zrobisz.
...ale mi teraz dobrze zrobiłeś....
Ty mi też. Dobry tekst.
Naprawde nie warto sie tym przejmować, bo to normalne że inni mają małe a inni duże i to nie znaczy że ktoś jest mniej atrakcyjny,w gruncie rzeczy to media coś takiego promują i te wszystkie nieszczęsne celebrytki które najczęściej sobie wpychają silikon nie wiadomo po co,dla facetów to nie jest najważniejsze, no chyba że chcą sie z taką dziewczyną tylko zabawić. A duży biust najczęściej obciąża kręgosłup i na starość ma sie problem.
duże piersi (dla mnie to średnie C i większe ) są fajne do popatrzenie, nie powiem fajnie wyglądają wychodzące z bluzki, w staniku itp. ale mniejsze piersi nie są złe. Moja też ma nie za wielkie ale są kształtne, jędrne i ogólnie śliczne. Idealnie pasują do mojej dłoni i niczego im nie brakuje, a ona ma kompleksy jak większość kobiet... To że czasem zerknę na większe nie znaczy że Ona ma brzydkie, małe i złe. Ja za to mógłbym mieć 3 cm więcej dla własnego spokoju i co? I nic jakoś trzeba żyć i pogodzić się ze swoim ciałem ![]()
jeśli czegoś nie możecie zmienić to zaakceptuj to
pragnienie posiadania większych/większego jak każde inne trudne do spełnienia pragnienie łatwo może wywołać depresję/nerwice
Piersi nie musza byc duze, absolutnie nie
Jednak od zawsze kreowane sa obfite biusty jako te najbardziej pozadane i najpiekniejsze, gdyby duzy biust nie byl idealem to chirurdzy nie zarabialiby grubej kasy na silikonach, po co kobiety powiekszaja piersi? bo czuja sie nieatrakcyjne z malym biustem, a jak jeszcze ich faceci ogladaja sie za duzymi biustami no to sorry, nie bedziesz miala kompleksow?
Nie, nie będę miała kompleksów, tylko zmienię faceta, któremu będzie nie odpowiadał mój biust. A kobiety powiększają piersi, bo są głupie, ja nigdy tego nie zrozumiem. Ok, mogę zrozumieć jeśli kobieta jest naprawdę płaska... ale tak naprawdę mega płaska, że absolutnie nic się nie da z tym zrobić, prócz złapania za sutki
Ale kobiety mające rozmiar B wpadają na pomysł powiększenia.. no i po co? Żeby facet nie zerkał na inne? I tak będzie, bo taka męska natura.
Ja juz staram sie o tym nie myslec i nie skupiac sie na tym ale to co jest pokazywane i kreowane w mediach i nie tylko zreszta w mediach bo mam tu na mysli zwykle codzienne zycie wywiera na nas duzy wplyw
Oj w mediach to zawsze kreowany jest przesyt
Wypowiem się jako facet. Rozmiar biustu u kobiety nie ma dla mnie absolutnie zadnego znaczenia. Jesli dziewczyna nie ma tego "czegos" albo ma kompletną pustkę w głowie to nie pomogą jej nawet piękne, duże, jędrne piersi. Moja dziewczyna owszem, ma duzy biust ale nie związałem się z nią z powodu jej piersi - chyba to jasne.
Zresztą nigdy nie zapomne pewnej sytuacji, ktora wydarzyła się jakiś czas przed tym jak poznalem swoją obecną dziewczynę i nie moge o tym zapomniec. Widzialem kiedys pewna kobiete, moze byla w moim wieku a moze starsza..byla wysoka, miala dlugie kręcone ciemne włosy, zwykle jeansy, bialy kapelusik, zadarty nosek i na nim pelno piegów...oraz dosc maly biust, tak mialem okazje obserwowac ja przed dluzsza chwile i nic nie umkneło mojej uwadze
Patrzylismy na siebie przez jakis czas ale...nie mialem odwagi podejsc, po prostu oniesmielila mnie swoja osoba tak bardzo, ze zamknalem sie w sobie:P tak zawrocila mi w glowie, ze mimo tego, ze mam dziewczyne, ktora kocham to o tamtej bogini nie zapomne ![]()
także liczy się kobieta jako całość, fajnie jest popatrzec na duzy biust..pewnie ale inne czynniki są zdecydowanie przewazajace, najgorsze co moze kobieta zrobic to zafundowac sobie silikonowy biust.
Dziękuje Pawsi
poprawiles mi tym humor ![]()
Dokładnie. Dziewczyny nigdy nie róbcie sobie sztucznego biustu. Bo stracicie dużo przyjemności, facet zresztą również.
Polubić własne ciałko...tym torem trzeba iść, swego czasu też miałam kompleks biustu bo mąż dyskretnie oglądał się za buforami, choć moje to taki standard, no i trudno przecież nie powybijam cycatek a jemu nie wydłubie oczu. Najważniejsze jest czuć że Twój mąż/partner je uwielbia,kocha, akceptuje. Ja się skupiłam na swoim biuściku, od wielu miesięcy go pielęgnuję odpowiednim kremem, do tego masaż, mam poczucie tego że biust jest zadbany, skóra fajnie napięta, nawilżona,staram się nie porównywać do innych i śmiało mogę stwierdzić że bardzo polubiłam swój biust. Więc droga autorka najważniejszym jest tak jak to też inni pisali popracować nad samoakceptacją
Jakbyś miała duże, to raczej też by czasem zerknął. Ja raczej niekoniecznie zauważam, że faceci oglądają się za dużymi biustami, tyle że za ładnymi dla nich kobietami. Raz może zerknąć na taką z mniejszym biustem, raz ze średnim, raz z większym. No i nie chodzi tu o cycki, musi mu się raczej całokształt podobać ![]()
402 2014-08-14 22:43:18 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-14 22:45:48)
No i nie chodzi tu o cycki, musi mu się raczej całokształt podobać
Niekoniecznie
Czasem wystarczy jeden "element" widoczny bądź rzucający sie w oczy żeby luknąć. Czyli może mieć np. gorszą figure, a ładny biust, czy tam ładne nogi, a z twarzy nie w moim typie ![]()
Raz może zerknąć na taką z mniejszym biustem, raz ze średnim, raz z większym.
No pewnie, że tak ![]()
No tak pewnie tak. Ogólnie jednak całość musi być pewnie i dla innych panów w miarę ok, bo jak np będzie miała super ciało, ale taką zupełnie dla Ciebie brzydką twarz, nie przeciętną, to wtedy pewnie ciężko by było. Musi to być chociaż akceptowalne. No, ale jasne, że czasem jeden element najbardziej przyciągnie, np super nogi czy co tam innego.
Dziękuje Pawsi
poprawiles mi tym humor
Ciesze sie, ze moglem chociaz troche pomoc. Pewnie nie powinienem o tym pisac bo przeciez jestem w zwiazku ale czasem tak sobie mysle, ze chyba tamta spotkana dziewczyna byla moim idealem kobiety jesli chodzi o kwestie wyglądu i chociaz miala maly biust...to zdecydowanie byla moim idealem, takze wiedz, ze sa faceci na tym swiecie, ktorzy za swoj ideal uwazaja kobiety drobne z malym biuscikiem
charakter kobiety, usmiech, oczka i nosek to number one - zadne tam cycki ![]()
No tak pewnie tak. Ogólnie jednak całość musi być pewnie i dla innych panów w miarę ok, bo jak np będzie miała super ciało, ale taką zupełnie dla Ciebie brzydką twarz, nie przeciętną, to wtedy pewnie ciężko by było. Musi to być chociaż akceptowalne. No, ale jasne, że czasem jeden element najbardziej przyciągnie, np super nogi czy co tam innego.
No na dłuższą mete to wiadomo, że musi być akceptowalne, ja pisałem bardziej o tym zerkaniu na inne dziewczyny
Kobietom to sie wydaje, że jak sie zerka na inne to już z Wami coś nie tak od razu jazdy, że nieatrakcyjne, że sie nie podobacie już itd. Nie wszystkie, ale wiele ![]()
I tak jak już pisałem kiedyś, nie rozmiar biustu, długość nóg, czy kształt tyłka decyduje o tym czy mi sie jakaś dziewczyna podoba i czy wg mnie jest atrakcyjna czy nie
I myśle, że nie tylko ja mam takie zdanie.
truskaweczka19 napisał/a:No tak pewnie tak. Ogólnie jednak całość musi być pewnie i dla innych panów w miarę ok, bo jak np będzie miała super ciało, ale taką zupełnie dla Ciebie brzydką twarz, nie przeciętną, to wtedy pewnie ciężko by było. Musi to być chociaż akceptowalne. No, ale jasne, że czasem jeden element najbardziej przyciągnie, np super nogi czy co tam innego.
No na dłuższą mete to wiadomo, że musi być akceptowalne, ja pisałem bardziej o tym zerkaniu na inne dziewczyny
Kobietom to sie wydaje, że jak sie zerka na inne to już z Wami coś nie tak od razu jazdy, że nieatrakcyjne, że sie nie podobacie już itd. Nie wszystkie, ale wiele
I tak jak już pisałem kiedyś, nie rozmiar biustu, długość nóg, czy kształt tyłka decyduje o tym czy mi sie jakaś dziewczyna podoba i czy wg mnie jest atrakcyjna czy nie
I myśle, że nie tylko ja mam takie zdanie.
Aaa, no tak. Masz rację. Niepotrzebnie, ale niektórym się tak wydaje.
No to fajnie, kobieta ma w sobie wiele pięknych elementów, a piersi dla mnie są jednym z nich, z tym, że niezależnie czy małe czy duże, to myślę, że dla faceta i tak fajne. A wielu z Was tak potwierdza, no bo tak to jest ![]()
407 2014-08-15 10:23:53 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-08-15 10:35:10)
piersi dla mnie są jednym z nich, z tym, że niezależnie czy małe czy duże, to myślę, że dla faceta i tak fajne.
Zależy pewnie kto jakie części ciała preferuje
Tak, są jednym z elementów, ale dla mnie osobiście na pierwszym miejscu
Fajne, fajne ![]()
Wypowiem się jako facet. Rozmiar biustu u kobiety nie ma dla mnie absolutnie zadnego znaczenia. Jesli dziewczyna nie ma tego "czegos" albo ma kompletną pustkę w głowie to nie pomogą jej nawet piękne, duże, jędrne piersi. Moja dziewczyna owszem, ma duzy biust ale nie związałem się z nią z powodu jej piersi - chyba to jasne.
Zresztą nigdy nie zapomne pewnej sytuacji, ktora wydarzyła się jakiś czas przed tym jak poznalem swoją obecną dziewczynę i nie moge o tym zapomniec. Widzialem kiedys pewna kobiete, moze byla w moim wieku a moze starsza..byla wysoka, miala dlugie kręcone ciemne włosy, zwykle jeansy, bialy kapelusik, zadarty nosek i na nim pelno piegów...oraz dosc maly biust, tak mialem okazje obserwowac ja przed dluzsza chwile i nic nie umkneło mojej uwadzePatrzylismy na siebie przez jakis czas ale...nie mialem odwagi podejsc, po prostu oniesmielila mnie swoja osoba tak bardzo, ze zamknalem sie w sobie:P tak zawrocila mi w glowie, ze mimo tego, ze mam dziewczyne, ktora kocham to o tamtej bogini nie zapomne
także liczy się kobieta jako całość, fajnie jest popatrzec na duzy biust..pewnie ale inne czynniki są zdecydowanie przewazajace, najgorsze co moze kobieta zrobic to zafundowac sobie silikonowy biust.
Czyli najprawdopodobniej była pieknym rudzielcem : D
mi facet powiedział że interesuje go tylko to co od pasa w dół więc piersi czy są czy nie ma to bez znaczenia
, oczywiście już z nim nie jestem. Co do biustu tak trochę powiększyłam sobie piersi tymi tabletkami breastfem i teraz mam więcej pewności siebie
mi facet powiedział że interesuje go tylko to co od pasa w dół więc piersi czy są czy nie ma to bez znaczenia
, oczywiście już z nim nie jestem. Co do biustu tak trochę powiększyłam sobie piersi tymi tabletkami breastfem i teraz mam więcej pewności siebie
Nieważna była dla niego uroda twarzy. ![]()