pieknie pieknie, kobitki na kawe sie zaprasza a ty czleku chocbys zeby zjadl na tym watku to nie uslyszysz ani be ani me, zeby to zaproszenie bylo przynajmniej w formie gender, ale nie plciowosc musi byc zaznaczona!!. porazka TEO, porazka... :-)))
No wiec dobra DOBRA, cos mi sie zdaje ze ten Twoj nieboraczek to teraz tak jakby chcial, ale nie wie jak ma sie do tego zabrac. COs tam przebakuje, cos tam mily jest, ale jakies deklaracji ni ma. A Ty chyba czekasz na taka deklaracje, no i mysle ze dosc milo jak on sie tak troche stara no nie? Z drugiej jednak strony widze ze z ta wyprowadzka to nie przelewki, najlepiej jak by sie rano wyprowadzil, cala noc z Toba telefonowal ( zeby przypadkiem gdzie mu co glupiego do glowy nie przyszlo) a rano lub w poludnie juz stal na wycieraczce i prosil o z powrotem.. Taki scenariusz sobie maluje, bo Ty chcesz go wywalic ale tak na probe, i koniecznie zeby ten egzamin zdal (pewno daj mu linka na ten wytek, a ja mu udziele korypetycji, albo panie tutaj) Jakos tak zle sie stalo ze zdradzil, ale kuzwa jakos tak miejsce na to by sie zastanowic w j´koncu nad wszystkim sie znalazlo. No ja pindole, nie mogl on se tak na niby zdradzic tak aby aby na pol gwizdka?
To chyba dobrze Dobra ze sie na sobie skupiasz, lepiej by bylo gdybys w koncu wiedziala juz czy jest u Twego boku miejsce dla niego czy nie ma. Bo jak nie widzisz i nie chcesz zeby bylo to miejsce to jednak sie rozejdzcie, i to tylko dlatego bys Ty miala spokoj, o Twojego M nie dbam, bo wiem ze chcial sobie pojsc na skok w bok. Tu nie ma jakiegos tlumaczenia jak to jakas kureczka wyzej pisala ze maz flirtowal a pozniej nie mial wyjcia i musial sie z babka przespac bo taki szarmancki. Zadziwiajace ze koledzy tez flirtowali i nie mieli takiego farta ze pod ich drzwiami stala.... a moze, a moze jednak ten opisany Misiu byl dopiero 3 albo 4 w kolejce, poprzednicy odmowili... Rozne sa na swiecie przypadki.
KACHNA oczywiscie pisze jedno sensowne zdanie a pozniej rozkminia na drobne. Nie ma czegos takiego ze sie zdradza a pozniej sie ideologie do tego przypisuje. Najpierw jak juz kiedys pisalem jest akcja i pozniej nastepuje reakcja. Moze to dla was dziwne, ale jak powiedzmy Misiek czuje sie zaniedbywany to i chetna sobie znajdzie. Caly problem w tym czy sygnalizowal to zaniedbywanie, bo jak sygnalizowal, a co gorsza werbalnie dawal znac: KOBIETO JEST MI ZLE, i jak jedna z druga go olala to o co pretensje? A moze tez bal sie cos powiedziec, bo cokolwiek powiedzial to zawsze bylo nie tak, wiec o co pretensje?
Z mojego zycia: po zdradzie rozmawialem z DOBRA znajoma, wlasnie o tym co sie u mnie wydarzylo, i na koniec powiedzialem jej: sluchaj a TY dbaj o swojego meza. Jak sie zdziwilem jak okrezna droga do mnie doszlo ze ja jej powiedzialem ze ma sobie meza pilnowac, bo nie wiadomo czy on nie ma kogos na boczku...
powtarzam byla dobra znajoma, byla ale sie zmyla... glupota ludzka nie zna granic-
zemborzyce2222yce
wiesz z ta 26 lat to moze to byl tylko wybryk. Ja sobie nie umie wyobrazic tego bym bral za dobra monete jakies pochwaly 26 latki, oczywiscie pomijajac jakies sprawy oczywiste, ale tak ogolnie to za co ma mnie taka kobita chwalic? tu musi byc jakis haczyk.. No a jak Twoj byl zadufany, no to tak dal sie wciagnac, awans pewno byl.....
A tak ogolnie, jak szczerze piszesz to madra Kobieta jestes, przeciez "kosztow" nie ponosisz a zyski... ho ho, kto wie jak duze. Badz pewna, mezczyzna to takie glupie stworzenie ze potrafi byc wdzieczny.
Kachna i znow blad w mysleniu.... jak mnie nikt nie pochwali sam sie pochwale
))). Ale do Ciebie Kachna i tak mam ambiwalentny stosunek