hej,
ciekawi mnie jak faceci postrzegają kobiety, które decydują się na seks dopiero po ślubie.
czy takie są mniej warte? lepiej iść tam, gdzie "łatwiej" o seks, czy też może lepiej poczekać - bo to znaczy że ta kobieta się szanuje?co Wy kobiety o tym myślicie?
(choć bardziej interesuje mnie opinia facetów na ten temat)
żyjemy w czasach, gdzie seks jest wszechobecny i wcale nie jest o niego trudno. osobiście, zawsze byłam zwolenniczką czekania z utratą dziewictwa z TYM JEDYNYM, ale niestety - każdy jeden wykorzystał moje malutkie dobre serduszko, bzyknął i wyrzucił
![]()
zastanawiam się, co by było gdybym wstrzymała się z tą decyzją i jak to postrzegacie ten temat?
dziś to trochę taki absurd, ale dość ciekawy
Ja tam bym chętnie poczekała. I wcale by mi nie brakowało. Znaczy jak miałam te naście lat to nawet mowy nie było o seksie na początku zwiazku. Ja w tych sprawach to jestem ostatnia, facet musi stawać na rzęsach żeby się zgodziła.
Ale to zależy od faceta czy zasługuje na seks.
Mój facet sobie zasłużył, i poza tym uważam, że dla kogoś takiego warto. Ale gdybym tak nie uważała czy nie była pewna zwiazku to nie byłoby tematu.
Ja ogólnie to uważam, ze seks to dla kobiety to silny argument i instrument do karania i nagradzania faceta ![]()