Tak jak wspomniałaś ma trudny charakter na pewno w jakiś sposób ukształtowany przez jego sytuacje w domu i rodzinie..
Starałaś się mu pomóc i wspierać (tak jak należało) ale on tego nie docenia..
Też miałam kiedyś chłopaka który wiecznie tylko płakał jaki to on jest -beznadziejny, zły i wgl wgl.. również starałam się go jakoś motywować ale to jego gadanie mnie wymęczyło .. gdzie w końcu wszystko mu wygarnęłam kazałam wziął się w garść i się rozstaliśmy ..ale i tak utrzymywaliśmy kontakt.. po tej sytuacji (o dziwo ) wziął się za siebie .. (
Co do zazdrości.. mimo wszystko nie możesz rezygnować ze swoich znajomych, dlatego że on "przesadza" .. tu zmiana leży po jego stronie.. musi zacząć nad sobą pracować i nie raz ugryźć się w język niż wybuchnąć przez "głupotę" bo np rozmawiałaś z kolegą..
Kazałaś mu nad tym pracować, ale nie dało to żadnych rezultatów.. czyli za mało się starał .. i wiedział że i tak mimo wszystko -wrócisz..
Ja na Twoim miejscu zrobiła sobie "przerwę" .. żeby miał czas na przemyślenie poniektórych spraw..
*To tylko i wyłącznie moja sugestia..
Pozdrawiam