netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Październikowe mamy 2014 :)

6 579 odpowiedzi625 892 wyświetleniazałożony przez olivka00, 06.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Październikowe mamy 2014 :)

Strony Poprzednia 1 … 95 96 97 98 99 … 102 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 241 do 6 305 z 6 580 ]

6 241 Ostatnio edytowany przez olivkaa00 (2018-04-06 08:48:36)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Karolcia poszła do przedszkola więc mam czas bybw końcu coś napisać. Tak się chwaliłam zdrowiem u nas... Mąż od kilku dni przeziębiony a dziś Karola chyba dostała kataru z rana i w nocy też Adasiowi wyciągałam. Pozarazal ich. Oby się nic więcej nie rozwinęło. Pogoda też taka zdradliwa. Poza tym małemu ropieją oczy i ma pozatykane kanaliki ale myślę, że uda mi się je rozmasować i problem zniknie.
Jak ja się czuję? Już ok. Rana na brzuchu jeszcze pobolewa ale już ograniczyłam się do jednej dawki paracetamolu na dobę. Moim problemem od kiedy wyszłam ze szpitala są nocne pocenia. Budzę się do małego i jestem cała mokra!! Nie wiem dlaczego tak się dzieje hmm
Dorotko mój Adam też nie chce smoczka. A szkoda bo byłby spokojniejszy kiedy marudzi. Czasem tylko go zassie ale rzadko.
Karola na Adasia zareagowała dobrze, od pierwszego dnia chciała we wszystkim pomagać. Jak byłam w szpitalu tęskniła oczywiście ale na szczęście wypuścili nas w 3 dobie. W szpitalu było bardzo dobrze, nawet lepiej niż z Karola. Leżałam w sali sama, sala duza, drzemalam kiedy chciałam i tego mi bardzo brakuje w domu. Jak Karola jest w przedszkolu a mały śpi to ciągle jest w domu coś do zrobienia. A po południu mała potrzebuje ciągle uwagi, zabawy i o drzemce można zapomnieć. Mały w nocy je około 3 razy, nie wysypiam się strasznie.
Oczywiście Karolka jest też zazdrosna. Chyba pisałam wam, że jak tylko zaczynam go karmić ona przychodzi i mówi, że chce się przytulić, że nie ma miejsca bo Adasia trzymam. Ale tragedii nie ma. Czasem mąż go bierze a ja się zajmuję mała.
Święta spędziliśmy w domu, przyszli rodzice, teście, siostra i szwagier.
Górka a ten lekarz to nie jakiś bioenergoterapeuta? Ja mam u siebie w mieście takiego pana co leczy ziolami, zamyka oczy i za pomocą rąk wyczuwa choroby, dolegliwości a nawet problemy życiowe. Wyobraźcie sobie, że są fakty które mi przepowiedział. Nawet mojego męża mi przepowiedział, dzieci też. To, że wrócę do rodzinnego miasta. Dawno i niego nie byłam bo nie mam z czym na szczęście.
Górka czy ten lekarz powiedział może dlaczego Twoje dzieci tak często chorują i co z tym zrobić??
Dorotka życzę Ci powodzenia w pracy bo sezon faktycznie rusza. Sama mam wesele za miesiąc. Ale dacie radę, z tego co piszesz wynika, że nadmiar pracy nie jest dla was problemem. Po sezonie znów odpoczniecie wink oby dzieci dały wam jakoś popracować:)
Madziu, dla was zdrówka, oby trzymało się was jak najdłużej.
Joanno co słychać??

6 242

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko, piękny okruszek! smile

Budzisz Adasia w nocy, czy sam się budzi i domaga mleka?

Z drzemkami w dzień mam tak samo. Gdy Zojka śpi, to w tym czasie robię wiele innych rzeczy - prace firmowa albo prace domowe, zawsze się coś znajdzie wink Bo łatwo jest mówić "śpij, kiedy dziecko śpi". Wtedy trzebab by "sprzątać, kiedy ono sprząta", "gotować, gdy ono gotuje" tongue
Co do smoczka, to sptrasznie mi to doskwiera, bo bez niego Zoja wisi i dziamga cycka do oporu. Poza tym to ssanie smoka jest dobre na trawienie, a ona uparcie nie chce.
Niestety butleki też nie chce. Robiliśmy próby, podawaliśmy moje odciągnięte mleko, ale na razie ma butelkę w nosie.

Olek też czsami bywa zawiedziony, gdy ja karmię, a on ma ochotę na zabawę ze mną. Na szczęście pod ręką najczęściej jest tata.
Jest troskliwym starszym bratem, chętnie pomaga, ale gdy pada hasło kupa w pieluszce, to wtedy uciaka, bo jak mówi " to jest obrzydliwe!" tongue

6 243 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-04-06 14:59:49)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko jakiego masz pięknego synka. Kochaniutki,naprawdę. Gratyuluję.
Cieszę się że Karolcia nie sprawia ci problewmów. A ty piersią karmisz tak?
Coś wiem o niechceniu smoczka,z Frankiem tak miałam a mam porównanie bo Ola lubiła smoczek i naprawdę to super sprawa. Franio nawet butelki nie chciał.
Widzisz może teraz Karolka się zmieni przy nowym członku rodziny i zapomni o swoich grymasach.
Tak ten lekarz to coś ala bioenergo ale on jest również normalnym lekarzem, normalnie przepisuje recepty i w ogóle. Jest lekarzem który widzi więcej. U Oli znalazł jakiegoś pasożywa Lambrię czy coś takiego.Mamy przepisane ziółka i syropek od jakiś sióstr Dominikanek czy coś takiego. Już zamówiłam,jak przyślą to będę wiedziała więcej. Nie chcą za to pieniędzy ALE jak masz ochotę to możesz przesłać im co łąska na konto. Także tak sprawa wygląda.
Olivko to może zostaw te obowiązki a kładź się wtedy kiedy możesz. Robota nie zając nie ucieknie a wiadomo że przy dwójce dzieci musisz normalnie funkcjonować.

6 244

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dorotko nie budzę Adasia w nocy. Sam się budzi na jedzenie. U nas podobnie- przez to, że smoczka nie chce to bawi się cyckami, zamiast otworzyć szeroko buźkę i zassać to dzióbek ma jak ptaszek i smyra. Dopiero po krótszej lub dłuższej chwili się zasysa jak ja już jestem zalana mlekiem z obu piersi, a wkładki laktacyjne ciężkie.
U nas na szczęście mały od razu załapał butle. Raz go dokarmialam w 4 czy 5 dobie w nocy. Ładnie jadl.
Wiecie co dziś się męczy przez ten katar. Jutro zrobię mu inhalacje bo zapomniałam kupić sól fizjologiczna. Aż dziwne że dwutygodniowe dziecko złapało już katar.
Dorotko co do kupy małego to u nas odwrotnie- Karola krzyczy: jest kupa? Mogę zobaczyć?
Górka fajna sprawa z tym lekarzem. A Franek też był badany?? Oby ta terapia pomogła.

6 245

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, a czy Franio zassał wkońcu jakiś smoczek? A co z butelką? Ja mam teraz duży problem, bo Zoja nie chce butli. Odciągam mleko, ale póki co to nie wiem, jak ona je wypije skoro butli nie chce.
A ja w przyszły weekend mam pierwsze wyjście na ślub...
Jak dzieci? Zdrowe?

Olivko, jak tam Adaś? Jak tam Wasze dnie i nocki?
U nas to ja używam aspiratorka na katar, bo inaczej to Zojka też ma problem z ssaniem.
Mieliśmy dziś już drugie szczepienie, wczoraj bioderka. Na szczęście Zojka nieźle to wszystko znosi. Nie chcę zapeszać, ale oprócz tych smoczkowo-butelkowych kwesti, to jest chyba dużo mniej wymagająca niż brat w jej wieku (no a może ja po prostu lepiej to ogarniam tongue)

6 246 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-04-12 07:23:13)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dorotko niestety mój Franio nie ssał ani smoczka ani  nie chciał ż miałam nadzieję że jak będzie jakiś dobry smoczek to może zechce ale niestety. Kupiłam nawet jedną butelkę która była imitacją cycka,smoczek miała w kształcie sutka hi hi prawie 150 zł za nią dałam no i stoi ładnie sobie prawie nie użyta.
Finał był taki że Franio był tylko na moim cycu,nie dopajałam go bo nie było czym a raczej jak  hihi. W wyjątkowych sytuacjach jak zostawał z teściową to ściągałam mu swoje mleko i kilka razy napił się z butelki ale musiało być moje mleko a nie mm. Zrobił to pewnie bo mnie nie było w pobliżu no i pewnie był głodny.
Życzę ci oby twoja Zojka przekonała się do butli smile

Ale piękna pogoda,aż chce się żyć.
Dzieci chodzą do placówki,jak na razie jest ok. W weekend zaliczyliśmy ostatni raz narty. Ola się uczyła.

Na ślub to jesteś jako gość czy masz tam jakąś sesję foto? Idziesz z dziećmi?

6 247

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, no ja planowałam, że nie będę dawać mm. Zciągam moje i Zoja miała je dostawać w butki, gdy będę w pracy, ale na razie kiszka, bo nie chce zassać sad Właśnie będziemy próbować kolejnej butli z innym smokiem, ale jakoś mam obawy, czy to zadziała.

Ja na śluby jako gość prawie nie chodzę. Bardzo nie lubię, a poza tym zazwyczaj w weekendy pracuje wink
Reportaże ślubne to w sezonie ślubnym nasza główna praca. Nie da się tego robić z dziećmi, a szkoda, bo bardzo by mi to ułatwiło sprawę tongue

U nas też pięknie. Olek lata do przedszkola, a Zoja pięknie sobie leży albo śpi w wózku. Bez kombinezonów, czapek, kocy, śpiworków. Super! smile

6 248

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Tak to prawda w końcu można "swobodnie" pospacerować. Chociaż u nas dzisiaj leje.
Franio za kilka dni będzie miał już 2 latka. Oczywiście szykujemy huczną imprezkę. Franio zażyczył sobie torcika z ....koniem hi hi uwielbia to zwierzątko.
Ja dzisiaj domowo:sprzątam,gotuję obiadek ,pranie itp.
A co u was?
Olivko jak tam?
Joaano jak Ala?
Madziu dzieciaczki zdrowe?

6 249

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej.
U nas rutyna. Chociaż ostatnio rozrywka są wyjścia na dwór hihi. Dziś prawie cały dzień Karola spędziła na dworze, a ja pół dnia. Ona była od rana u babci bo ciocie przyjechały, potem do nich dołączyłam z Adasiem, a po południu byliśmy na placu zabaw.
Wczoraj moja siostra spotkała w sklepie moją przyjaciółkę z gimnazjum smile przez wiele lat zastanawiałam się co się z nią dzieje. Dała jej mój numer telefonu i dziś się spotkalysmy z dziećmi smile super spotkanie smile
Adaś w nocy budzi się tylko na jedzenie, a w dzień marudzi ciagle. Wisi na cycku, na rękach ok a jak tylko się go odlozy to marudzi albo placze. Za to na dworzu w wózku cały czas śpi. Ja oczywiście jestem padnięta bo malo, że się w nocy nie wysypiam to w dzień w domu ciągle coś do zrobienia, a czas spędzony na dworzu wyssał ze mnie całą energię. Jeszcze chyba nie doszłam do końca do siebie. Męcze się. Ale ogólnie jest fajnie choć bywam nerwowa i mąż obrywa tongue
Karolcia na szczęście jest grzeczna co ułatwia mi codzienna organizacje.
Co tam u was??

6 250 Ostatnio edytowany przez Jooaana (2018-04-15 22:58:35)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cześć dziewczyny

U mnie ostatnio same kłopoty, ale nie będę pisać bo się rozkleję sad
Ktoś się pytał o psychologa. Nie byłyśmy bo Ala była przeziębiona i rozdrażniona. Termin następnej wizyty pod koniec maja.

Olivko prześliczny ten Twój maluszek. Już zdrowy, tak? Karola grzeczna a synio da Ci pospać w nocy a i w dzień śpi kiedy jest na dworze. To nieźle.

Gorka jak ten czas szybko mija. Wszystkiego najlepszego dla Frania z okazji urodzin. Oby rósł zdrowo.

Dorota fajnie, że nie masz większych problemów z córcią. Może się w końcu uda z butlą.

Co do smoka, to jak Ala była maleńka kupowałam specjalne smoczki do butelki i te "uspokajające" bo zwykłych nie chciała wziąć do ust, wypluwała. To były chyba smoczki dla wcześniaków, zerówki czy coś takiego. Nie pamiętam dokładnie.

Madziu co u Was?

6 251 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-04-16 00:17:16)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

witajcie
Co tam u was? Piszcie więcej?

Planujecie jakąś majówkę? My chyba uderzymy na Słowację. Cieplutkie źródełka hi hi
Dziewczyny ale dałam ciała. Chciałam pomóc męzowi z dłużnikami a niestety słabo się na tym znam i zawarłam umowę z pewną firmą windykacyjną. Stracę kilkanaście tyś zł. Masakra ,nie mogę się pozbierać,jutro mam wyjaśniać sytuację ale raczej jestem na stracie. Podpisałam papier,czytać czytałam ale nie zrozumiałam tak jak trzeba. Wyobraźcie sobie że oni w ogóle nie odbierają odemnie tel a tak to dzwonili co rusz. Jutro zadzwonięz innego numeru.
Ech wielka ze mnie działaczka.

Ola strasznie kaszle. Biedna tak się męczy,znowu ma zajady. Wiecie ona co chwilę dostaje zajadów. Ja ją tak pilnujęz czystością. Ręce ma myte kilka razy dziennie.  Sama nie wiem czemu tak się jej dzieje.

Joaano przykro mi że masz tak pod górkę.Poważne te kłopoty ? Kochana ,co do Ali trzymaj się, a pocieszę cię oczywiście w "" moje dzieci też wiecznie chore.

Dorotko jak tam butelkowo smoczkowo? Zmiana jakaś nastąpiła?
Olivko i jak z tą przyjaciółką wyszło?

6 252

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Górka myślę że nawet jak będziesz dbalanoczystosc nie wiem jak to jeśli Ola ma skłonność do zajadów to będzie je łapać. Poczytaj jak z tym walczyć albo zapytaj pediatrę. Ja też w dzieciństwie miałam z tym problem. Ale miałam około 6 lat. W końcu samo przeszło.
Jeśli godzin o Twoje kłopoty finansowe to nie wiem co napisać, ale mam nadzieję, że da się to jakoś wszystko odkręcić. Może porada u prawnika?
Moja Karola też trochę kaszle. Chyba przez te pierwsze ciepłe dni a jednak wiaterek wiał porządny.
Ja też chora. Okropny katar i kaszel. Rano i wieczorem dreszcze ale wspomagam się paracetamolem.
Joanno a Ala jak dziś ze zdrowiem? Strasznie długo musisz czekać na te wizyty u psychologa no ale tak to już jest na NFZ.
Adaś dalej zaflukany. Ja nie wiem kiedy mu to przejdzie, choć już smarki nie są żółte tylko białe. Dziś będziemy szli na pierwszą wizytę do pediatry. Zaraz muszę zadzwonić. Trochę irytuje mnie karmienie go. Ma problem ze złapaniem cycka nawet przez kilka pierwszych minut. A nawet jak złapie to zaraz puszcza. Dopiero później się zasysa i je. Hmmm zaraz zaraz ja chyba już o tym pisałam??
Spotkanie z dawna przyjaciółka super. Przegadalysmy kilka godzin. Górka o co pytałaś "jak wyszło z tą przyjaciółka"??
Karola mimo lekkiego kaszlu poszła dziś do przedszkola. Ależ ona miała atrakcji w ten weekend:)
My na majówkę nic nie planujemy. A Tobie Górka zazdroszcze Słowacji smile oby wypad się udał.

6 253

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Joanno, szkoda, że gorszy moment u Ciebie. Myślę, że jak Ci to pomoże, to śmiało "wylewaj" tu wszystko. A bezwzględu na to, co Cię martwi, trzymam kciuki, żeby szybko sobie poszło wink

GORKA, słabo z tymi finansowymi dokumentami. Faktycznie może prawnik by pomógł, choć podpis Twój pewno załatwia sprawę na ich korzysć.

OLivko, to dużo zdrówka dla Ciebie ! Oby u Adasia było ok. Moja Zojka też ma katar, ale lekarz powiedział, że to nic złego. Daję sól do noska albo wodę morską i porządnie czyszczę Katarkiem. Po takim oczyszczeniu mam spokój na kilka godzin.
A te problemy ze ssaniem to peno z katarem związane. Ciężko mu pewno, gdy nosek pełen. NIe wie, czy ma ssać, czy oddychać bidulek.
A Ty czy mu gluty odciągasz?

U nas weekend super aktywny. Dużo powietrza, ruchu i dzieci tongue Olo zachwycony, bo lubi towarzystwo. Były huśtawki, trampoliny, tyrolki. Padał wieczorem w drodze do łóżka tongue
Dostał wczoraj rower - dwa kóła i pedały. Jestem w szoku, jak mu dobrze idzie. Trochę go trzeba jeszcze asekurować, ale jedzie pięknie. Jednak ten rowerek biegowy faktycznie wyrobił w nim równowagę.
Zojka spoko. Smoka dalej nie, ale powoli chyba przekonuje się do butli. Oby!

My majówkę mamy trochę pracującą a trochę wyjazdową - ale to tak tylko po znajomych w okolicy będziemy jeździć na spotaknia i grille, żeby się dzieci pobawiły.

6 254

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dorotko a Twój Olek to który rocznik?? Też 2014?
Adasiowi katar odciąganie aspiratorem. Robię mu inhalacje i używamy wody morskiej. Dziś dla odmiany w większości czasu ma w nosie sucho. Po wodzie morskiej jakieś gile wychodzą, ale oddychać mu ciężko bo sucho.
Jeśli chodzi o ssanie to ma tak od urodzenia, nawet jak jeszcze nie miał kataru. Moja mama twierdzi, że to dlatego bo on urodził się malutki i się jeszcze wyrobi. A co najśmieszniejsze lewa pierś chwyta szybciej a prawa... Szkoda gadać tongue
U nas przygodę z rowerkiem biegowym Karola zaczęła dopiero teraz bo dostała go na urodziny w październiku i w zimę nie jeździła, wiadomo. Wystarczyło kilka podejść nauki i już śmiga fajnie:)
Z przedszkola na razie nie dzwonią więc mam nadzieję że u niej nic się nie rozwinie.
Joanno, uważam jak Dorota, może będzie Ci lżej jak się nam wyglądasz??

6 255

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Tak, Oluś to rocznik 2014, ale dzieć sierpniowy a nie październikowy tongue

Z tym ssaniem, to tak może być, że jeszcze ma mało siły. Ale spokojnie, na razie dużo mu tego mleczka nie potrzeba. Dacie radę smile

My dla Zojki zaopatrzyliśmy się właśnie w Katarek, bo odkurzacz ciągnie szybciej niż usta rodzica tongue PAmiętam, jak przy Olku się męczyłam, a teraz dwie sekundy i po sprawie.
Dziś po spacerze jakoś jej się oczyścił ten nosek, choć wczoraj sporo jej leciało. Srasznie u nas pyli z lasu, chyba brzoza. Może ona jest uczulona po prostu. Mój mąż też zdycha tongue

Rowerek biegowy super sprawa. Ale Olek już chciał taki na pedały, bo chce jeżdźić na swoim rowerze do przedszkola (teraz mąż go wozi na siedzonku na dużym rowerze).

6 256

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny mam II krechy smile

Sorki że tak tylko tyle i o sobie ale padam ,idę spać.

6 257

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Górka super, gratulacje!

6 258

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko dziękuję.
Strasznie się boję. Nie chcę się nastawiać.  Nie wiem czy mówić rodzinie czy nie.
Za tydzień w sobotę robimy urodzinki Franiowi,no zobaczy,y czy powiemy.

Ja nie mogę się ogarnąć, tak mi się spać chce w dzień a jak przyjdzie noc to nie mogę spać,to chyba jeszcze z wrażenia. Nic mi się nie chce ,poważnie nie mam siły nawet chodzić.

A no i dobra wiadomość---z tą umową udało mi się no może nie całkiem na moje załatwić ale nie jest już aż tak źle. Kamień z serca.

Olivko jak kaszelek Karolki?
A co fdo karmienia,nie poddawaj się myślę że za niedługo mały załapie całą tą procedurę i będzie dobrze.
Pytałam jak wyszło z tą przyjaciółką no ogólnie jak tam wasze spotkanie itp.

Jeśli chodzi o wyjazd to raczej niestety nie pojedziemy (tak to jest jak się przechwalę smile). Mąż ma mętlik w firmie. Od poniedziałku przyjął do pracy ukraińców,jakaś maszyna ma w następnym tygodniu przyjachać no i ogólnie stwierdziłąm że nie ma sensu robić coś na siłę . No i to moje samopoczucie.
Ech dzieci w ogóle mnie nie słuchają,mówię wam. Nie mam już nerwów do nich. Franek nie chce sprzątać,taki uparciuch. Głowy nie mogę mu umyć,paznokci obciąć, nic nie chce przymierzyć, pampersa zmienić to w ogóle już jest jakiś wyczyn.

Ola od wtorku siedzi w domu. Takiego kaszlu dostała i kataru,krew jej z nosa leciała.

O dorota super wieści,może będzie dobrze u Zoi z tą butlą,oby smile
Czyli z kijem nie będziesz za Olkiem biegała ? hi hi

6 259

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, super wieści! Teraz trzeba kciuki zaciskać, żeby się wszystko dobrze rozwijało.
Ja myślę, że najbliższym to jak najbardziej możesz się pochwalić. Wszak to dobra nowina. Na to, co los przyniesie nie masz wpływu, ale to nie znaczy, że masz sobie zabierać przyjemność i radość z nowiny wink

Hehe, ja mam z głową to samo u mojego Olka. Negocjacej level hard normalnie. Tyle, że ze starszakiem trochę łatwiej się pewno dogadać.

Zdrówka dla Oli. Oby to nic poważnego.

Zoja znów odrzuciła butlę. Właściwie raz ją wtedy porządnie zassała, a teraz znów problem. Ehh, masakra będzie.
Bierzemy dziadków i Zojkę ze sobą i w wolniejszych momentach będę ją karmić.

Olo już sam jeźdźi na rowerku. Obyło się bez bocznych kółek, bez kija. Normalnie książkowo, jak o jeździe na rowerze piszą w poradnikach - z biegówki w chwilę na regularny rower. Zajęło mu to dwie godziny tongue
Oczywiście trzeba jeszcze być blisko, bo czasami nim zabuja, ale śmiga już zawodowo.

6 260

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny byłam u gina.
Jestem w szoku. Ech,nie mogę dojść do siebie.
5 tydzień wcześniutko jeszcze ale wszystko jest ok. Za dwa tyg mam przyjść to się więcej dowiem.
Najprawdopodobniej to bliźniaki. smile smile smile Dziewczyny ja nie mogę w to uwieżyć,tak bardzo chciałam bliźniaki ale w życiu nie uwierzyła bym że je będę miała.
Na razie gin kazał się nie cieszyć no ale jak tu ....:)

6 261

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka szoooookk! smile rany trzymam kciuki za was!!!
Weszłam poczytać, takie info ze aż nie mogłam się nie zalogować.

My jutro z rana ruszamy na majówkę, trochę Toruń, trochę Poznań, mam nadzieję że będzie w miarę spokojnie wink ostatnio z mężem mamy jakiś ciężki okres, chyba nadmiar obowiązków rodzicielskich.

Dziewczyny sorki ze dawno nic nie pisałam, przy dzieciach nie ma jak, albo praca, studia, ciągle coś.

Co u Was nowego???

6 262

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, ale wieści! Kciuki mocno zaciskam!!!!! smile

MadziaW, udanego wypadu. Relaksujcie się, wypoczywajcie, na tyle, na ile Wam się przy dzieciach to uda wink
Oby wraz z urlopem nastał lepszy okres w Wasztch relacjach.

6 263

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Mdziuw jak wycieczka się udała?

Dorotka a co u was? Dzieciaczki zdrowe?

My już po urodzinkach Frania. Tradycyjnie dużo gości i roboty. Jakoś dałam radę ale szczerze przyznam że z moim samopoczuciem coraz gorzej.
No nie mam siły na nic. Nic mi się nie chce. Jeszcze jakieś mdłości mnie naszły.

6 264

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Jejku Górka co za nowina!!! W szoku jestem. Gratuluję podwójnie! Obyscie byli wszyscy zdrowi smile
Madziu zazdroszczę majówki. Udanej wycieczki.
Nasza Majówka też miała być miła. Byliśmy w weekend u teściów, całe dwa dni spędziliśmy na powietrzu, wróciliśmy, przyjechały moje siostry i też mieliśmy spędzić czas na wsi wszyscy ale.....
Dziś rano wybraliśmy się z Adasiem do lekarza bo katar niby już niewielki ale jest, lekki kaszel a od wczoraj bezgłośny płacz jakby chrypka. No i tym sposobem znaleźliśmy się na oddziale. Obserwują go, bo w prawym płucku coś nie tak. Jak się nie polepszy albo pogorszy wprowadza antybiotyk. A jak będzie ok to wypuszcza za jakieś 3 dni sad i tak to. Na szczęście Karolcia gładko przyjęła nasza nieobecnosc. Była dziś w przedszkolu a potem z babcią i ciotkami na wsi latała.
Udanej majówki!! I pięknej pogody!
Chyba jakoś w maju mija kolejny rok naszej znajomości nie???

6 265

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny co z wami?
Jesteście?

6 266

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja jestem:) ale nikt nic nie pisze...
Górka jak się czujesz???
Co słychać dziewczyny?
My wczoraj wróciliśmy do domu ze szpitala smile

6 267

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cześć dziewczyny

Na sekundę dosłownie wchodzę, no nie mam czasu zupełnie, nawet na czytanie.

Gorka co za wieści. Gratulacje smile Dbaj o siebie.

Olivka zdrówka dla synka życzę.

Madziu trzymam kciuki za polepszenie Waszych relacji z mężem. Wydaje mi się, że po prostu oboje potrzebujecie odpoczynku.

Dorotka a może zamiast butelki na razie specjalna strzykawka z podajnikiem, taka do buzi?

Trzymajcie się dziewczyny smile

6 268

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

No w końcu ktoś.

Ja dzisiaj byłam z Franiem u lekarza. Zapalenie oskrzeli,antybiotyk. Ech .
Ale mnie zdenerwowała ta lekarka nasza. Ledwo się do niej dostałam,a poszłam z 3 rzeczami. Z kaszlem i gorączką no to dostałam odpowiedz. Druga rzecz to coś Franiowi na kostce się stało w nóżce. Ma taką spuchniętą i jakąś taką narośl nieregularną no i te uciekające jąderka też chciałam żeby zobaczyła. To wyobraźcie sobie że powiedziała że jąderka oglądnie na bilansie. Na bilans czekam 5 miesięcy--takie terminy. No a kostkę to w piątek na rekontroli bo dzisiaj to już nie. No wiecie co. !!!

To nie koniec narzekań. Dziewczyny ja się strasznie źle czuję. Nie mam na nic sił, brakuje mi weny. Dosłownie nic mnie nie cieszy,płaczę i kłócę się ze wszystkimi. Mam pretensje do całego świata. Wybucham o byle co. Mam nadzieję że po pierwszym trymestrze mi przejdzie.

Olivko to co z tym płuckiem? Dobrze już? Co wam robili w szpitalu?
Jak Karolcia?

Joaano napisz coś więcej ,tak rzadko wpadasz.

6 269

Odp: Październikowe mamy 2014 :)
GORKA napisał/a:

No w końcu ktoś.

Ja dzisiaj byłam z Franiem u lekarza. Zapalenie oskrzeli,antybiotyk. Ech .
Ale mnie zdenerwowała ta lekarka nasza. Ledwo się do niej dostałam,a poszłam z 3 rzeczami. Z kaszlem i gorączką no to dostałam odpowiedz. Druga rzecz to coś Franiowi na kostce się stało w nóżce. Ma taką spuchniętą i jakąś taką narośl nieregularną no i te uciekające jąderka też chciałam żeby zobaczyła. To wyobraźcie sobie że powiedziała że jąderka oglądnie na bilansie. Na bilans czekam 5 miesięcy--takie terminy. No a kostkę to w piątek na rekontroli bo dzisiaj to już nie. No wiecie co. !!.

Wiesz ile czasu ma lekarz na pacjenta? smile
10min. Nikt jej nie zapłaci za czas, który przeciągnie.

6 270 Ostatnio edytowany przez Jooaana (2018-05-09 13:28:41)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Niestety to prawda co pisze Lady Loka. Ala jest zapisana do Luxmedu jako podstawowej placówki medycznej. Co prawda czekać na lekarza nie trzeba bo wizyty nie trwają dłużej niż 15 minut ale jak się spóźnisz 5 minut to już się nie dostaniesz. Zapisać się ot tak z miejsca jak dziecko zachoruje jest strasznie ciężko bo lekarze mają wyznaczony pokój w danych godzinach i muszą się wyrobić. Także są plusy i minusy.

Współczuję Gorka, że dzieci Ci wciąż chorują sad

Moja córcia: https://iv.pl/images/84660665378503680227.jpg

https://iv.pl/images/64213176458643544582.jpg

Miłego dnia

6 271

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Joana, w luxmedzie mają pakiet, w którym na wizytę czeka się do 24h smile a do specjalistów max 72h. Mam i polecam.

6 272

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Joaano jak to pierwsze zdjęcie otworzyłam to pomyślałam że to jakaś niespodzianka i że w ciąży byłaś hi hi a to
Ala malutka.
Dziewczyny tak z innej beczki: moja ola już drugi raz opowiadała że jak byli na placu zabaw na zewnątrz w przedszkolu to jak chciało jej się siku to pani kazała jej iść "pod krzaczek". Ja jestem w szoku. Dzisiaj sytuacja się powtórzyła,ola pokazywała mi nawet jak to robiła bo mi się nie chciało w to wierzyć .Czy zgłosić to pani czy to tylko ja widzę problem. No sikanie pod krzaczek u 3 latki to chyba przesada?

6 273 Ostatnio edytowany przez Jooaana (2018-05-09 21:52:03)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Lady Loka nic mi nie mówili o takim pakiecie jak dziecko przepisywałam z innej przychodni. Za to mam w ramach swojego ubezpieczenia możliwość wizyt bezpłatnych u specjalistów (też szybko mnie i córcię zapisują) m.in. w luxmedzie, ale nie ma w tym lekarza rodzinnego niestety.

Gorka hihi o taki mi właśnie efekt chodziło wink Zwróć uwagę jeszcze na zdjęciu tym - Ala ma dużo za duże ubranko. Po porodzie Ala była bardzo drobniutka, wszystkie ciuszki były dla niej za duże. Przypominała trochę synka Olivki.
Ola jest zdrowa? To chyba nic złego że pani jej kazała robić pod krzaczkiem (oczywiście powinna jej pomóc w tej czynnności). Nie zawsze przecież znajdzie się toaleta czy będzie miała nocnik. Do tego pani musi przypilnować gromadę dzieci i nie może z jednym wyjść do sali a resztę zostawić.  Nie przejmuj się tak wszystkim. A jak wygląda sprawa z Twoim ciśnieniem?

Byłyśmy dziś u terapeutki z Alą na badaniu. Powiedziała, że u Ali trzeba popracować nad układem nerwowym bo jest bardzo rozchwiana emocjonalnie. Aby ją wyciszyć zaproponowała abym codziennie Ali robiła specjalny masaż ciała. Ma mi rozpisać co i jak a na razie mam Alę masować/głaskać przed snem. Poza tym napisze mi opinię, że Ali jest potrzebna terapia sensoryczna i może gdzieś mi się uda dostać na to bo u tej co byłyśmy brak wolnych terminów do końca roku.

6 274

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Jooaano o ty !!!! Droczysz się z nami hi hi . To ile Ala miałą jak się urodziła?
Ola miała 3250 a Francio 2850.

Dziękujęże pytasz,wiesz jak do tej pory z ciśnieniem jest wszystko w porządku. Nie mierzę bo nie czuję żeby coś było nie tak.

No w sumie to i może dobry pomysł z tym masażem,troszkę ją  to zrelaksuje,wyciszy.

6 275

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Nareszcie koniec pracy, uff. Jest strasznie gorąco u nas. Pewnie na burzę. Zaraz idę do przedszkola po Alę i pochodzimy sobie dopóki jest pogoda. Nie chce mi się brać hulajnogi. Ala by ciągle jeździła na niej ale co chwilę jest jakieś przejście, ulica, itp. i noszę ją a trochę waży.

Gorka moja córcia miała 2650 a jak wychodziliśmy ze szpitala 2580. Ponieważ miałam cukrzycę ciążową to lekarze myśleli, że będzie duże dziecko, uprzedzali mnie o tym i tak się przygotowałam a tu niespodzianka smile
Ja się czuje Franio? Ola zdrowa?

Olivka Twojemu synkowi się polepszyło? Moja siostra kiedyś, jak jej synio był niemowlakiem zrobiła błąd - poszła z nim do szpitala w sobotę bo się mu lało z nosa. Zostawili go tam, dali antybiotyk, tak na wszelki wypadek a do tego zaraził się innym choróbskiem od chorego dziecka na oddziale. Dlatego jestem zdania, że do szpitala to tylko w ostateczności. Jak tam Karola?

Madziu co u Was?

Miłego weekendu smile

6 276 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-05-11 17:37:08)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Jestem po wizycie. sad sad
Dziewczyny....ech nie mam siły już.
Nawet nie potrafię się cieszyć bo aż tak tragicznie nie jest no ale. Niestety tylko jedno serduszko bije,jest jedna fasolka 1 cm a druga maluteńka. Nic więcej nie chciał mi gin powiedzieć,za dwa tyg mam przyjść.

6 277

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka ja mam nadzieję że będzie jednak dobrze. Ile takich sytuacji było na Nadziejkach!? Że nie było serduszka a na następnej wizycie już biło. Oby i u was tak się stało.

My w szpitalu z Marysia. Zapalenie płuc. Pierwszy mój szpital z dzieckiem. Tak ja pokuli, chyba z 15 razy w ciągu dwóch dni, żyły jej pekaly i tylko raz podali antybiotyk dozylnie i zmienili na doustny. Oby to był ten. Teraz to nie wiadomo z tym zapaleniem płuc, są te atypowe, na które nie każdy antybiotyk działa. Miała tylko katar, zaczęła chrapać już od miesiąca, później zaczęła kilka razy kaszle, na majowym wyjeździe miała stan podgoraczkowy, jak wróciliśmy kaszel się rozkręcil, poszliśmy do lekarki niestety nie naszej, nie chciała dać na rtg płuc, jedynie po prośbach na morfologie i crp, wyszło wszystko dobrze, ale po dwoch dniach poszłam do naszej. Od razu rtg i wyszło. Ja za dużo czytam chyba, no i ta nasza mówiła że jeśli to zapalenie płuc to może mykoplaza a tu jej dawali antybiotyk od tego typowego zapalenia. Jutro na obchodzie porozmawiam.

Lece spać.
Dziewczyny sorki ze się nie odniosę teraz.

6 278

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej.
Górka, u mnie też we wczesnej ciąży nie było jeszcze serduszka widać. Spokojnie, może wszystko się samo rozwinie i na następnym USG coś zobaczysz. Który to tydzien?
Madziu, współczuję. Jak tam w szpitalu? O tyle dobrze, że Marysia jest teraz pod okiem lekarzy cały czas i ja dolecza. Pewnie musiałaś wziąć jakieś zwolnienie, no i z Piotrusiem musi ktoś siedzieć. Trzymajcie się.
Joanno jak Ci idą masaże? Ala chętnie daje się masować? Z zajęcia sensoryczne o których pisałaś to podobno super sprawa, koleżanka mówiła.
U nas tak w kratkę. Adasia w szpitalu wyleczyli, ale nie minął tydzień od powrotu do domu a Karola zaczęła być niewyraźna. W piątek mi zwymiotowala, bolał ja brzuch, dwa dni miała gorączkę, nic nie jadła i żadnych leków nie chciała przyjąć, a ibufen w soku od razu zwróciła. Dopiero dziś poszła do przedszkola, choć coś pokasluje. Także ciągle coś.
Adaś mam wrażenie że się nie najada, zwłaszcza wieczorami. Cycki wieczorem mam już jakby puste, przedwczoraj go dokarmilismy to zasnął od razu. Moze to się jakoś w końcu unormuje choć moje karmienie od samego początku nie jest bezproblemowe. Mały jednak super przybiera na wadze i robi się z niego pulpecik.
Miłego dnia smile

6 279

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko no to może nie poddawaj się z tym karmieniem,skoro piszesz że
Adaś  ladnie przybiera na wadze. A tym że masz flaczki wieczorem to sięnie przejmuj to tak jest, może ty tego nie czujesz ale pokarm na pewno w nich jest.
Madziuw co nic nie piszesz? Jak tam w szpitalu?

Co do mojej ciąży to już nie wierzę że będzie dobrze z tym drugim dzidziem. W ogóle powiem wam że jakoś się poddałam. Nic mnie nie cieszy,chyba za bardzo się ucieszyłam z tych bliźniaków a teraz jestem strasznie rozczarowana. Chociaż wszyscy mi tłumaczą że powinnam się cieszyć że ciąża rozwija się prawidłowo ale ja jakoś cały czas myślę ....
Joaano jak Alusia?

6 280

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, musisz się uzbroić w cierpliwość i dać czasowi czas. Trzymaj się!

MadziaW, Ty też bądź dzielna. Smutne, gdy maluszki chorują i muszą być w szpitalu...

Joanno, super, że działasz w temacie terapii dla Ali. Wierzę, że Wam to pomoże.

Olivka, u mnie pod wieczór też flaki tongue Nie przejmuj się, mleko produkuje się prawie na bierząco podczas ssania. Synek na pewno się najada.
Modyfikowanego bym nie ryzykowała, bo jak pomijasz karmienie, to dajesz sygnał, że potrzeba mniej mleka i paradoksalnie właśnie spowalniasz laktację sobie.

U mnie masakra. Czasu na wszytsko brakuje. Na ślubach cyrk: Zojka jeździ z nami i muszę ją w przerwach w pracy karmić. Taki los wink

6 281

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej,

Jakoś się trzymamy, ale już tyle dni, osluchowo dalej średnio. Mam jedynie nadzieję że dostaje odpowiedni antybiotyk.
Piotruś do 15 w przedszkolu, później albo z mężem jak ma wolne albo u babci do 19. Wczoraj spędziłam z nim z godzinkę ale tak za nim tęsknię.
Marysia dzisiaj już w miarę, biegała po korytarzu i smiala się w głos.
Ja oczywiście na zwolnieniu. Od sierpnia to już moje 4 i najdłuższe zapewne. Ech.

Dorota jak ty ogarniasz welese z niemowlakiem, raju. To pewnie bierzesz mamę a Olek u drugiej? Podziwiam, trzeba na prawdę dużej organizacji.

Gorka trzymam na prawdę kciuki. Kiedy masz wizytę?

Olivko jak zachowanie karolci? Mama ci pomaga? Mąż odciaza w obowiazkach?

Jooaana fajne zdjęcia wystawiłas wcześniej. Jak się Ala ma?

6 282

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

MadziaW, kurcze, długo Was trzymają. Oby tylko z pozytywnym rezultatem! Skoro Marysia ma humor na harce, to pewno już zdrowieje wink

Tak, u nas jedni dziadkowie jeżdzą z nami z Zoją, drudzy mają Olka na oku. Raz tylko była z nami dwójka, a wtedy to już był cyrk, bo ciężko wytłumaczyć Olkowi, że nie można wchodzić na salę weselną, skoro tam jest tak fajnie tongue
Ehh, ja średnio ogarniam to wszytsko tongue Normalnie karmienie w przerwach (wyskakuję z kościoła, potem z wesela) to się kiedyś skończy tym, że w pośpiechu zapomnę zapiąć bluzkę i wpadnę na zdjęcia z cycem na wieżchu wink

6 283

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny, ja na szybko z pytaniem. Jak myślicie, czy wizyta u gina po CC Jest konieczna jak nic się nie dzieje??
Pytanie drugie do doświadczonych mam: skoro niemowlak karmiony piersią może robić kupy co chwilę albo raz w tygodniu i obie wersje są ok to dlaczego mój Adam wyje codziennie wieczorem jeśli od popołudnia kup nie ma? Dziś dla odmiany rano jęczy, prawie wcale nie śpi, zasypia na 5 min i po spaniu. To nie kolki bo jestem w stanie go uspokoić. Głód raczej też nie. Nie jestem w stanie od rana nic w domu zrobic. Sorrki, że tylko o sobie, ale nie mam czasu,........

6 284 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-05-17 15:55:36)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko ja po cc chętnie szłam na wizytę bo chciałam żeby zrobił mi usg rany i zobaczył czy w śRODKU jest wszystko ok.Ważne jest też czy macica się odpowiednio obkurcza i takie tam. Zadecyduj sama,w sumie skoro jest wszystko ok a bardzo ci nie na rękę to wizyta...no nie wiem.

Olivko bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam ,adaś płacze wieczorami jak nie zrobi kupki?

6 285

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko,  nie miałam cc, ale myślę, że po każdym porodzie dobrze jest pójść się pokazać i zbadać. Dodatkowo można porozmawiać o antykoncepcji (recepta na pigułki, wkładka) etc.

Co do Adasia, to tak na prawdę tylko on wie, co mu dolega, tylko ciężko mu to przekazać. Te pierwsze miesiące, to płacz może być spowodowany dosłownie wszystkim, bo cały organizm dopiero się stawia do pionu. Układ trawienny często daje się we znaki, ale może to też być dojrzewajacy układ nerwowy. U mnie z Zojką też różnie bywało. Też kolek nie miała, ale zdarzały jej się napady płaczu. Można ją było uspokoić, ale nie na długo. Teraz od 2, 3 tygodni jest już znacznie lepiej.

6 286

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Górka do tej pory tak się składało, że jak kupy nie było to on był taki niespokojny. Ale dziś już dwie duże kupy były a i tak płacze, marudzi i prawie nie śpi.
Powiem wam, że karmienie to dla mnie udręka. Od urodzenia za płytko chwytał pierś. Początkowo myśleliśmy że malutki jest i się wyrobi. Ale się nie wyrobił. Przez pierwsze kilka minut je ładnie, potem ciąga mnie, rzuca się, ja nie wiem o co tu chodzi.

6 287

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

A może warto zaprosić doradcę laktacyjnego. Słyszałam dobre opinie o pomocy w takich chwilach.

Zojka jest bardzo ciekawsza i choć dobrze chwyta pierś bardzo szybko się potrafi rozproszyc. U nas czasami pomaga, jak zasłonie nas pieluszka. Może i u Was odcięcie od dodatkowych bodźców wzrokowych też by pomogło?

6 288

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cześć dziewczyny.

Co u Was?

Madziu jak się czuje Marysia? Antybiotyk pomógł jej czy dostała coś innego? Piotruś zdrowy? Pewnie też strasznie za Tobą tęskni.

Olivko dzieci zdrowe? Jak Adaś przybiera na wadze to nie masz co się martwić. Ja też miałam wrażenie, że nic nie mam w piersiach a jednak coś było skoro Ala przybierała na wadze. Piłam specjalne herbatki z Rossmanna na poprawę laktacji i polecam je. Z butli szybciej mleko leci, nie musi dziecko tyle wysiłku i czasu włożyć w ssanie. Możesz np. ściągnąć mleko z godzinę czy dwie przed wieczornym karmieniem i podać Adasiowi wieczorem, żeby samo karmienie nie trwało tak długo (tylko że wtedy przyzwyczajasz do karmienia butlą). Co do Twojego pytania myślę, podobnie jak Dorota, że to dojrzewający układ nerwowy lub pokarmowy i po prostu trzeba czasu. Może też by tu pomogła zmiana Twojej diety, wyłączenie z niej wzdymających i ciężkostrawnych pokarmów. Jeśli chodzi o karmienie to myślę, że jak karmisz piersią wpierw mleko płynie szybko, potem wolniej. Adaś się złości, niecierpliwi bo mleko już tak szybko nie leci i musi mocniej ssać itp. Do tego bywa karmiony butelką co pogarsza bardzo sprawę. Polecam skorzystanie z pomocy laktatorki lub poradni laktacyjnej i może zdecyduj się, czy wolisz ściągać mleko i podawać je w butli czy karmić piersią cały czas. Mi laktatorka bardzo pomogła a jej rady były bezcenne.

Gorka nie załamuj się. Może następne badanie pokaże, że ta druga "fasolka" też się rozwinęła. Może lekarka źle zrobiła USG (zdarza się). Musisz być dobrej myśli. Dbaj o swoje zdrowie i dobre samopoczucie, rób to co Ci sprawiało radość. Ważne by ta ciąża dobrze się rozwijała.

Dorotka jesteś świetnie zorganizowana. Podziwiam i życzę dużo energii.

Ala bardzo chętnie daje się mi masować. Tylko kilka razy nie chciała. Widzę, że działa to na nią bardzo uspokajająco i stosuję też wtedy gdy wyczuwam, że zaraz wybuchnie. Pomaga smile Poza tym do wczoraj była zdrowa ale coś zaczęła posmarkiwać. Mam nadzieję, że się to nie rozwinie. Najbardziej mnie niepokoi to, że Ala wciąż się przewraca. Ma siniaki na całym ciele. Ale najgorzej, że często uderza się też w głowę. Myślałam, że to może przez buty, kupiłam jej inne a następnego dnia biegnąc w sklepie jakoś tak pośliznęła się i upadła. Ma teraz wielki siniak pośrodku głowy.

Trzymajcie się mamusie smile

6 289

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej!
Joanno dziękuję za rady. Nie dokarmiam już Adasia bo się boje, że polubi ta butle za bardzo. Bywają dni, że najada się jedną piersią i jest super, a bywa, tak jak dzis, że czuje jakby mleka było mało, no ale przystawiam go jak tylko chce, niech ciąga.
Przez cały weekend miał super nastrój, byliśmy u teściów i na komunii. W gajerku wyglądał uroczo smile
Joanno zastanawiam się dlaczego Ala ciągle się przewraca? Czy ona z natury jest nieuważna? Troszkę mnie to zdziwiło bo u nas upadki są rzadkością, no ale różne są dzieci.
W Karolinie znów budzi się zazdrość. Gdy mały je ona akurat chce się przytulać. Poza tym nasladuje go, przytula się do mnie i udaje że ssie pierś, dziś wykąpała się w jego wanience w wannie, chce się nakrywać jego kocykiem i udaje niemowlaka. Hehe. Czasem jest śmiesznie.
Dorotko u nas bodźce nie rozpraszają Adasia przy karmieniu. Wiem, że to kwestia czasu, ale na razie jedyne co go rozprasza to jak Karola podejdzie i wrzasnie mu nad głową hihih..
Co tam u was? Pewnie bardzo zapracowani. Nie wiem jak wy dajecie radę pracować z dziećmi smile
Ja w sobotę mam wesele. Modlę się tylko by żadne z dzieci się nie rozchorowało do tego czasu. Ciekawe jak będzie, ile Adaś wytrzyma w wózku i kiedy Karola padnie:)
Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanie. Jakiś czas temu na szyi i brodzie Adasia wysypało. To nie potowki, bardziej jakby coś z jedzenia. Po paru dniach zniknęło, ale potem wysypało mu nogi i cały brzuch, tułów. Mam wrażenie, że to już mu znika, choć w kąpieli w kontakcie z ciepłą wodą wygląda to słabo. Czy z tym iść do lekarza czy to po prostu przejdzie? U nas nie ma w rodzinie alergików, ja staram się nie jeść produktów mocno uczulających jak np miód czy truskawki (słyszałam że uczulają). Co myślicie?
Wiecie co, mam dwoje dzieci a czuje się jakbym przez to wszystko przechodziła poraz pierwszy i nic nie wiedziała o dzieciach...
Góra jak samopoczucie? Kiedy wizyta????

6 290

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cud !!!!!!!!!
--jedna dzidzia 9 tyg i 5 dni 2,1 cm
--druga dzidzia 9 tyg i 1 dzień 1,70cm

6 291

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Górka super! Gratulacje! Bardzo się cieszę. Widzisz, nie trzeba było się tak martwić:) teraz się relaksuje i dbaj o siebie. Życzę Ci zdrowia i dobrego samopoczucia. Trzymaj się!

6 292

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dzięki olivko. Jutro jeszcze skrobne bo dzisiaj nie mam siły

6 293 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-05-26 09:59:17)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie..
U nas się dzieje.
Wyobraźcie sobie ze w czwartek zadzwoniła do mnie dyrektorka że Ola ma wszy.....masakra. Pojechałam po nią wcześniej po detergenty do apteki,wiecie że ja nic nie znalazłam. Szukałam ja mój mąż i teściowa z lupą. Oczywiście zaaplikowałam jej ten płyn,ba wszyscy : oli sobie frankowi i męzowi. No nic u Oli nie ma. A cała wioska chuczy że Ola miała wszy. Taka jestem zła.Dzisiaj jest dzień mamy w przedszkolu yto sobie porozmawiam z dyrektorką.

Soirki że tylko o sobie ale naprawdę nie mam czasu.

6 294

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, wielkie gratulacje!!! smile

U nas młyn oczywiście, więc nie mogę skrobnąć nic więcej.

6 295

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

dziewczyny co z wami? Jest tu jeszcze ktoś? Piszcie coś.
Dorotko dziękuję.
Jutro jadę do Wrocka na prenatalne.
W weekend byliśmy na weselu,dzieci zadowolone wyhasały się.
Ogólnie wszystko ok. Ola zaczyna troszkę pyskować.
Duchota straszna dzisiaj,spać mi się chce,odliczam godziny do wieczora.

6 296

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dziewczyny czy to już koniec forum?
Szkoda.

6 297

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja tu wchodzę od czasu do czasu i patrzę co słychać. Gorka wielkie gratulacje! No i choć czeka Cię pewnie podwójny ciężar z przodu, to i tak strasznie Ci zazdroszczę smile
Resztę ściskam.
MadziaW wiosna jest, lato zaraz - komary i kleszcze też są? :*

6 298

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Gorka cieszę się bardzo, że jest dobrze:) jak się czujesz? Mdłości są?

Dziewczyny przepraszam że rzadko jestem, poprawię się.

U nas od miesiaca chorobowo strasznie. Zaczęło się tym szpitalem Marysi, poz iej następny tydzień Piotruś, ale w domu. A jak on wyzdrowial to znowu Marysia cały tydzień po czym znowu teraz Piotruś, jakaś masakra. W maju byłam tydzień w pracy, teraz dzieci u babci jednej i drugiej. Piotrus pewnie jeszcze z dwa tyg będzie w domu, on też od miesiąca w przedszkolu nie był. Strasznie obciąża ten brak stabilności i bezpieczeństwa, jak wstajesz rano i nie wiesz czy masz jechać do pracy czy do lekarza. Na razie Marysia odpukać zdwora a Piotruś na antybiotyku ale już bez żadnych objawów.

Justyna, ja tam codziennie jeżdżę po lesie, ale z auta nie wychodzę, bo się boję tego robactwa. Niestety w rodzinie zdiagnozowano nie jedną chorobę odkleszczową i teraz uważam jak mogę.

6 299

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej,
Podrzutek sierpniowy też się melduje smile

GORKA, ja jestem, ale nie zawsze mam chwilę, żeby popisać. Straszne mam deficyty czasowe. Wiedziałam, że będzie słabo z dójkę dzieci i naszym wymagającym wariackim biznesem, ale nie sądziłam, że będzie aż tak słabo tongue
W desperacji szukam już nawet jakiejś pani do pomocy, bo o ile pracę i dzieci jakoś ogarniam, obiad i szybkie porządki jakoś też, ale na generalne porządki naszego niemałego domu, już mi fizycznie sił brakuje tongue

Jak wyszły badania? Znasz płeć maluszków?

MadziaW, łomatko, ale słaby czas u Was sad Mega współczuję. Obyście się wkońcu wygrzebali z tych chorób.

Justyna, witaj smile Weź no napisz coś o bliźniaku wink

6 300

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja też jestem tu często, ale albo jest cisza i nie ma o czym pisać albo nie mam czasu odpisać i wpadam poczytać.
Madziu, życzę wam dużo zdrowia.
Górka, Tobie dobrego samopoczucia smile
Joanno jak u Ciebie?
Pozdrawiam was wszystkie smile

6 301 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-06-07 15:30:50)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

No w końcu. Olivko jak to nie masz o czym pisać?  Szybko relacja co u Adasia i karolki.  Zdrowi?
Justyna dzięki. Jakieś plany wakacyjne?  Skrobnij coś więcej.
Dorotka też rozglądam się za jakąś pomocą.  Ale ciężko kogoś sensownego znaleźć.
Magda współczuję Ci chorych dzieci. Ech zdrówka dużo. Dobrze ze masz pomoc od babci.
Mdłości nie mam. Ogólnie jest juz ok. Meczyla mnie senność i wahania nastroju ale już to mam za sobą.
O płeć nie pytałam to dopiero 11 tydzień. Za 2 tyg mam kolejną wizytę to wtedy podpytam.

6 302

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cześć dziewczyny.

Chciałam coś napisać ale nie wiem co wink Trochę jak Olivka nie wiem o czym pisać bo nic nowego się u mnie nie dzieje. Ala zdrowa, rozrabia jak zawsze. Planów wakacyjnych brak.

Gorka widzisz, wszystko się ułoży smile Dbaj o swoje zdrowie bo jak mama zdrowa to i dzieci wink Jak wyszły badania prenatalne?

Olivko też nie wiem czemu Ala się przewraca. Może jest taka nieuważna, nie wiem. Jak tam z jedzeniem u młodego? Co u Karoli?

Madziu życzę dużo zdrówka dla Was.

Resztę pozdrawiam smile

6 303

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivka, jak tam niemowlak się sprawuje? Moja Zojka coraz lepiej. W prawdzie butli dalej nie chce, ale za to zaczęła być odkładalna do kołyski tongue

GORKA, to fakt z tymi babkami od porządków. Mieliśmy kontakt do dwóch. Jedna już przez telefon jakoś tak mało konkretna się wydała, a druga, która z sensem gadała, umówiła się na spotkanie i nie przyszła, a teraz telefonów nie odbiera tongue Więc dalej żyjemy sobie w bałaganie tongue

Joanna, czyli dzieje się dużo, skoro dzieć rozrabia wink

MadziaW, jak tam sytuacja chorobowa?

Jak Wasze plany wakacyjne? U nas to znowu będą wakacje na raty, bo nie jesteśmy w stanie wyjechać na dłużej niż 3,4 dni. Pierwszy krótki wypad za nami - Mazury, a za tydzień z hakiem jedziemy na 4 dni nad morze. W dodatku bez komputera, więc czeka nas czysty wypoczynek i lenistwo (z dwójką dzieci tongue)

6 304 Ostatnio edytowany przez GORKA (2018-06-14 17:02:26)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie.
Dorotka u nas też nie ma szans na dłuższy urlop. Nadrabiamy weekendami. Nad morze myślę że pojedziemy w sierpniu na 15 tego wtedy jest wolne to może jakieś 3 dni wygospodarujemy.
Teraz byliśmy od piątku do poniedziałku na Słowacji. Dzieci były mega grzeczne,podróż po 6h w jedną stronę też zniosły super. Ola miała dość duży upadek. Na basenie upadła i zdarła sobie kolana,łokcie i całą brodę i nos. Krwi co nie miara,naprawdę tak walnęła że myślałam że zawału dostanę. Dobrze że nic sobie poważniejszego nie zrobiła a pozdzierała sobie wszystko bo tylko w stroju kąpielowym była. Ech.
Teraz mam ganianinę po lekarzach. W tamtym tyg byłam na prenatalnych ale na razie na samej krwi, we wtorek jadę znowu i wtedy będę miała pierwsze usg prenatalne a potem w 20 tygodniu. W tym tygodniu co dziennie w przychodni bo robię im badanie kału czyli 3 dni,jutro będą mieli pobranie morfologi a w środę idziemy z tymi wynikami do alergolog. Za 2 tyg ola ma wycinkę tych migdałów. Czyli kolejne badania.
Dzisiaj robiłam swoje badania a jutro idę do ginka. Zwolnienie by mi się już przydało Wrr .

Czy wasze dziezi też mają taki apetyt? Nam rosną takie głodomory że szok. A truskawki to wcinają że im się uszy trzęsą.
U mnie leci 12 tydzień. Czuję się wiecznie zmęczona. W nocy już zaczął dopadać mnie ten zespół niespokojnych nóg. Podobnie miałam w dwóch poprzednich ciążach ale to dotyczyło końcowych tygodni. Tak samo z pęcherzem,latam po kilka razy w nocy a przecież to dopiero 3 miesiąc. Ech.
Madzia jak twoje perypetie z chorobami?
Joaanno a jak w pracy?

Justyna napisz coś.

Olivko jak Adaś?

6 305

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej!
Dziewczyny ja normalnie na nic czasu nie mam!
Karola cały tydzień siedzi w domu bo jest na antybiotyku. Mamy armagedon. Adaś zaczynał coś od niej podlapywac ale chyba sam zwalczył bo już jest lepiej.
Karola daje w kość. Nie słucha się, pyskuje, rządzi całym domem. Ja przez wakacje to osiwieje.
Adaś dobrze żyje, miewa niespokojne dni ale ogólnie jest ok.
Sorrki, że o sobie, postaram się nadrobic i się odnieść.

Posty [ 6 241 do 6 305 z 6 580 ]

Strony Poprzednia 1 … 95 96 97 98 99 … 102 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Październikowe mamy 2014 :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026