GORKA, zdrowiejcie szybko w szpitalu!
Właśnie, a jak Franek? Ja to bardzo uczulona jestem na to spadnie dzieci z łóżek na podłogę. Też uważam, że trzeba to zawsze dobrze zbadać po fakcie upadku. Uderzenie w głowę może się niesttey różnie skończyć, zarówno tym o czy m pisze Joanna, ale mogą też powstać mikropięknięcia, które trzeba wykryć już teraz by to monitorować. To też oczywiście nie w ramach straszenia i mądrzenia się, ale nie każdy po prostu pomyśli, że precież części uszkodzeń po prostu nie widać, a czasmi to kwestia przypadku, że coś się niestety "w środku" uszkodzi.
Myślę, że ktoś powinien Ci zlecić prześwietlenie.
Joanna, skoro ma na liście coś więcej niż bułkę i parówkę (a bywają dzieci o tak wąskim repertuarze), to po prostu musisz jej to serować i cieszyć się, że w ogóle takie rzeczy je
MOże pediatrę zapytać o jakąs suplementację witaminową ewentualnie.
MadziaW, rety, Olek to chyba do 20 już powoli dobija
Muszę go zważyć, ale ostatnio to było już blisko 18 kg.
No ciekawe, jak tam Piotruś się będzie adaptował.
Olivka, jak tam Twoja ciąża?
U nas na szczescie chorobowo znośnie. Olo w prawdzie ma katar i jest w domu z nami od piątku (teraz sezon chorób, jak pójdzie do przedszkola nie zaleczony, to wróci z czymś zdecydowanie gorszym niż katarek), ale na takie chorowanie nie mogę narzekać.
Zoja zdrowa, na razie w miarę bez problemowa (rzecz jasna jak na noworodka
).
Ja mniej obolała niż po ostatnim porodzie, ale tym razem w prezencie dostałam hemoroidy, więc zbyt wesoło to nie jest ![]()
Sam poród szybszy i mniej bolesny niż pierwszy, choć był mały problme bo Zojka była potylicowo tylnie ustawiona.
Co do lekarstw, u nas Olo łyka je jak pelikan
Ale jeśli ma zły dzień i marudzi, to tak jak Joanna siadamy do negocjacji słodyczowych - u nas targujemy się za pomocą żelków miśków ![]()
Jak był młodszy i nie dało się z nim dogadać to też zdarzało się na siłę stryzkawką.