Skarbku no to fajnie masz z tym swoim lekarzem. Ja ze swoim to kontakt mam tylko na wizytach,a tak to nie mogę sobie pozwolić na dzwonienie do niego.
Odpoczywaj i kuruj się.
Podobne tematy
GORKA-ja na początku zapowiedziałam mu że tak musi być jak mam korzystać z jego "usług" jestem po jednym poronieniu i teraz bardzo jestem przewrażliwiona chociaż im bliżej rozwiązania tym bardziej czuje się komfortowo najgorszy był okres po 20 tygodniu jak zaczynały mi się silne skurcze, taki koszmar psychiczny przeszłam że szok teraz już mniej bo z dnia na dzień gdybym urodziła to mała pewnie doskonale poradziła by sobie bez większej interwencji medycznej, oczywiście staram się i stosuje do zaleceń żeby donosić jak najbliżej terminu jeszcze około miesiąca oby
choć już mam dość moje żebra tym bardziej, tak im mała wstawiła że szok o spaniu na boku nie mam co marzyć zwłaszcza na lewym... sypiam jak księżniczka na tonie poduszek
Olivko- jak się czujesz nic znaku nie dajesz ???
Kobietki co z wami jak wy znosicie końcówkę ciąży?
Pozdrawiam ![]()
Witajcie.
Skarbku a jak twój chłop? Masz jaieś wieści co z nim? Dalej pije? PRacuje?
Ewaa jak okna? Pewnie błyszczą i firanki pachną. ?
Miałyście robiony wymaz na paciorkowca?
Hej dziewczyny. U mnie wszystko ok, ale nie miałam czasu nic napisać. Dziś znów jakaś zalatana jestem.
Od dwóch nocy spałam dobrze, bez bóli tzn skurczy, bo plecy to norma, że bolą.
Wózek wczoraj kupiliśmy (kolor fioletowy z odcieniami szarości) a łóżeczka od tygodnia jeszcze nie wysłali, a zamawiałam dokładnie tydzień temu:/ więc sobie jeszcze poczekam.
Kupiłam kilka nowych ciuszków, wyprałam już a od jutra zaczynam prasowanie.
Gorka ja miałam badanie na paciorkowca i wyszło, że mogę go mieć i wskazana antybiotykoterapia, ale dopiero jak pójdę rodzić dostanę dożylnie. Napisz jak po wizycie ![]()
Skarbek dbaj o siebie wyjątkowo teraz, kuruj się i leż ile wlezie. Nie zazdroszczę choroby, zwłaszcza teraz, kiedy musimy ostatnie przygotowania poczyniać.
Madzia co u Ciebie?
Asia szykujesz się pomału na przeprowadzkę ??
Dowiedziałam się od położnej wczoraj, że jeśli mała mi sie obróci, co powinnam poczuć, muszę od razu jechać na ktg żeby sprawdzić, czy sie zawinęła się pępowiną.
Robiłam dziś krew na HBS, bo tego badania nie miałam a podobno jest konieczne przy przyjęciu do szpitala. Tak samo jak grupa krwi, paciorkowiec, HCV, toksoplaznoza i HIV. Jak odbiorę wynik na HBS będę miała już komplet najważniejszych badań.
Uciekam robić obiad, jeszcze dziś dentysta i normalnie tylko latam. W domu jeszcze zostało troszkę do ogarniania bo miałam od wczoraj gości i normalnie nie mam czasu nawet pomyśleć o własnych sprawach, a o dentyście przypomniałam sobie przed chwilą, bo bym miała wizyte w plecy:/
Pozdrawiam!!!
Witajcie ![]()
GORKA- nie wiem czy pracuje czy żyje, nie miałam kontaktu od dwóch tygodni nawet nie wiem od ilu... Daj znak jak po wizycie
Mój wynik jest ujemny czyli nie jestem posiadaczką paciorkowca.
Olivka-dobrze że się odezwałaś i że wszystko jest ok. Powiem szczerze że do dentysty też muszę iść cholera zawsze coś...
Ja już dziś lepiej prasowanie zrobiłam i pranie ręczne dopiero co pralka była naprawiana a tu znowu ją coś trzasło i dupa nie działa, na serwis muszę czekać ok 2 tygodnie także co drugi dzień muszę robić pranie alby się nie zakopać, ostatnio mam wrażenie że chyba wszystkie plagi egipskie spadły na mnie... w sobotę ledwo po powrocie od lekarza, kran się w kuchni urwał i trzeba było gonić do sklepu po nowy.
Miłego dnia ![]()
526 2014-09-10 07:36:22 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-10 07:48:44)
Witajcie.
Olivko no bo mi tak tłumaczyła położna że jak się okaże że jest paciorkowiec to się dostaje przed s amym porodem antybiotyk żeby dzidziusia nie zarazić. Ja swój wynik będę miała za tydzień.
Nie no z łóżeczkiem chyba zdążysz,jeszcze chwila nam została. Kolor wózka fiolet-ładny. A co ciekawego z ciuszków kupiłaś?
Skarbku - no i ok, na razie nie zawracaj sobie nim głowy.
Dziewczyny a jaki rozmiar ciuszków ten najmniejszy szykujecie? 56?
U mnie na wizycie-ok. Mój doktor to szybki bil. Ciach ciach i już,usg zrobił coś tam pogadał i już. Nie wiem ile dzidzia waży bo powiedział że żeby to sprawdzić to musiałby ją mierzyć a nie chce jej męczyć. Że jakbym donosiła do terminu to będzie ważyć ok 3200.
Ewaa i Asiaa jesteście???
Co tam u was?
Hej kobietki...
Brzuch mi opadł o 2,5 cm żebra nie bolą już, tak przegoniłam się z Oliwką po mieście, musiałam jechać z nią kupić parę pierdołów do szkoły kilka par leginsów w godzinę z 5 km przegoniłam i 8 sklepów wszędzie szybka akcja, a wieczorem akcja ale porodowa
wyprostować się nie mogłam masakra bóle straszne i brzuch twardy jak kamień ale jakoś udało się opanować magnez wzięłam i jestem dalej w dwu paku ,mama to już na pogotowie chciała dzwonić i sobie o urlop
, podkłady podpaski zakupiłam wczoraj torbę dziś zapakuję i będę oczekiwać chwili ostatecznej
GORKA-wiesz że ja nawet zapomniałam o nim nawet jakoś nie mam potrzeby widzenia go i słuchania obecnie dziewczyny są najważniejsze, a z nim jeszcze się policzę teraz nie mam ochoty sobie głowy zawracać i się denerwować dodatkowo... A i jeszcze jedno spodobało mi się imię Matylda, Twoja "znajoma" K.A.P. pisała tu u nas ostatnio i zwróciłam uwagę że czeka też na dzidzie i właśnie imię miała Matylda wybrane, no jakie śliczne
i chyba podkradnę ![]()
Jak wytrzymam w dwupaku to we wtorek dowiem się ile mała waży i co u niej
Ciuszki mam na 56 i 62 takie od 0-3 miesięcy w zależności od firmy każda ma inne rozmiary a jeszcze inne są podawane na wagę dziecka.
Jestem :-) Ciagle w dwupaku ale czasem sa chwile ze mysle ze to juz :-). Ale jak znam zycie to przed samym terminem sie uspokoi i bede sie modlila zeby urodzic :-). Okna blyszcza a raczej blyszczaly bo wczoraj padalo caly dzien:-).
Ubranka mam na 62 tylko kilka sztuk na 56.
Dziewczyny mam pytanie powtarzalyscie badania? tzn. tokso, wzw b i wr? Ja tokso powtarzalam o reszcie doktorka nic nie mowila ale wiem ze nektorzy powtarzaja.
Mnie czeka dzis jeszcze wizyta z corka u okulisty, a isc mi sie nie chce jak ch....a. Ale trudno mus to mus.
Co do paciorkowca to kolezanka co go ma jak rodzila to byla na septycznej sali porodowej a po porodzie brala antybiotyk. Nie wiem czy przed tez.
Skarbek mnie brzuch tez opadl jakies 3 tyg temu. Ulga w oddychaniu tylko siku strasznie czesto sie chce. I mie Matylda piekne :-). I nie ma obawy ze jak zawolasz dziecko to sie polowa podworka odwroci :-).
Olivka, kurde strasznie dlugo to lozeczko ''idzie''. A z tym sprawdzeniem pepowiny to fajny pomysl. Musze zapytac u siebie.
Pozdrawiam
Skarbku bez obrazy - mi Matylda się średnio podoba, ale skoro Tobie się podoba to super!! A jakie miałaś wcześniejsze pomysły na imię?? U mnie już cała rodzina nazywa dziecko Karolinką więc już nie będę nic zmieniać bo każdy się przyzwyczaił. A co najśmieszniejsze mój mąż ciągle myli Karolinkę z Kornelią co mnie wkurza, bo Kornelia mi się nie podoba. A jak jeszcze mi tak zarejestruje dziecko w urzędzie?? Chyba by tego nie przeżył po powrocie do domu.
Co do mojego łóżeczka to sobie chyba jaja robią. Jeszcze nie wysłali. A zamawiałam tydzień temu we wtorek. No ale mają 14 dni roboczych więc nie mogę zrobić afery:/ A z chęcią bym jakiegoś dymu narobiła
:D (zrobiłam się bardzo wojownicza:D:D)
Ciuszki kupiła mi teściowa - 2xśpiochy, pajac i kaftnik, rozmiary na miesiące - od 0 do 3. Sami kupiliśmy sobie jeszcze kombinezon miluśki ecrue rozm 68 żeby na święta był.
Co wam już te brzuchy opadają?? mój jest wysoko i główka ciągle pod żebrami. Tylko zmienia miejsca z prawego żebra na lewy:/
Gorka mi też położna mówiła, że antybiotyk dostanę przy porodzie, a jedyny minus to taki, że w szpitalu będę musiała zostać dobę dłużej.
Dziewczyny ważny temat mam. A konkretnie szczepionki ponadprogramowe. Dużo osób mówi mi, że na rota nie ma co szczepić, bo to tylko na kilka jego rodzajów, a odmian rota jest mnóstwo. Druga rzecz - rota jest uleczalne. Położna doradziła mi bym skupiła się na czymś co jest śmiertelne. A konkretnie pneumokoki. Szczepionka kosztuje coś od 200-300 zł, ale jeszcze nie czytałam o tym. muszę poczytać jak się tym zaraża i od jakich jeszcze powikłań ta szczepionka chroni.
Kolejna rzecz: znajoma ma 1,5 dziecko. od urodzenia podawała mu dziennie po 5 kropelek probiotyku Bio Gaia Protectis Baby. Dziecko NIGDY jej nie chorowało, żadnych wirusów, przeziębień, nic! Kosztuje 40 zł, starcza na miesiąc. Słyszałyście coś o tym ??
Jeszcze pytanie - czego będziecie używać do pępka??? mi polecano oktenisept, ale jest chyba drogi ![]()
Właśnie z tą pępowiną to całkiem fajna sprawa żeby to sprawdzić muszę z molestować swojego doktora w tym temacie, on to już całkiem się przeżegna co ja sobie znowu wymyśliłam
pewnie już się modli żebym urodziła i po problemie
co do badań to nie powtarzałam nie wiem może we wtorek da skierowanie zobaczymy , dam wam znak na pewno. No nic biorę się za obiad, pupeciki ugotuję teraz a ziemniaki, a może ryż hm... tuż przed powrotem małej, i będę pakować torbę jak tak na to wszystko patrzę to nie wiem czy w jedną się zmieszczę same podkłady,podpaski,pampersy,chusteczki,wkładki laktacyjne,waciki i kosmetyki, to już jest jedna torba i to nie mała...
Miłego dzionka.
Olivko- Ja na serwis pralki miałam czekać też 2 tyg. ale dzwoniłam po 9 dziś rano zrobiłam dym i jutro na 17 będą
też mnie nosi ostatnio trochę taka waleczna jestem i nie miła co myślę to powiem i nie zastanawiam się co dalej, a co mi tam
Imię rzecz gustu, no tak mi wpadło w ucho to imię Matylda i się uczepiłam i chyba tak zostanie. Wcześniej myślałam nad Tolą, Kają , Antoniną lub Marcelina też mi się podoba bardzo...
Małej nie szczepiłam na nic tylko podstawowe szczepionki robiłam, na rota to słyszałam własnie że to średni pomysł jest, na pneumokoki może i zaszczepię nie wiem ale całkiem fajna sprawa, na odporność nie dawałam małej też nic ma 8 lat i dwa razy w życiu brała antybiotyk, po prostu hartowałam ją po porodzie nie przegrzewałam wychodziłam zimą późnymi wieczorami na spacer na 5,10 minut tak po 22 czasami po 23 godzinie jak dziecko głęboko śpi, na boso latem latała alby pobudzać receptory i naturalnie się uodparniać, kładłam spać na kołderce do 2 roku życia nie przykrywałam niczym i u mnie egzamin zdało odporna jest wszyscy w koło chorzy a ona nawet kataru nie ma.
532 2014-09-10 10:30:43 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-10 10:32:56)
Skarbku a przypomnij na kiedy masz termin?
Co do twojego faceta-to dobrze że się nie przejmujesz,tak trzymaj. Co do imienia,ja bym tak nie dała swojej córce,ale to twój wybór.:)
Olivko zapisz mu na kartce w razie czego żeby nie było pomyłki.:) No tak trzeba uważać na te dni na wysyłkę,bo oni biorą pod uwagę dni robocze.
Ja też miałam przeboje z pościelą bo przysłali mi nie taką jak trzeba ale szczerze powiem szybko przysłali tą którą zamawiałam a co śmieszne nie upomnieli się o tą złą? Nie wiem czy im ją odesłać? Ale to będę musiała zapłacić za przesyłkę. hmm.
No właśnie co wy z tymi brzuchami-nie za szybko? Mi rośnie z dnia na dzień ale nie opada. Córcia od dawna główką w dół.
Olivko no ten antybiotyk to jak się okaże że mamy paciorkowca,jak nie to nie oczywiście.
W temacie szczepionek-jestem zielona jak na razie także nie pomogę.
Jeżeli chodzi o pępek to na szkole r. położna polecała właśnie octanisept. Ja właśnie to będę używać bo mam w domu prawie całą dużą butelkę w dobrej jeszcze dacie ważności to okazją żeby wykorzystać. Chyba ok 50zł za nią płaciłam ale dokłasdnie nie powiem.
A w co ubierzecie dzieciątko jak będziecie odbierać ze szpitala? Kurczę bo ja nie mam tak nic na wierzch. Mam kilka kurteczek i kombinezoników ale to tak na 62-68 to się dzidzia chyba w tym utopi,poza tym nie wiem jaka będzie pogoda. Nie uśmiecha mi się już nic kupować bo wszystko takie drogie,a ten rozmiar 56 to praktycznie tylko by się przydał może na 1 miesiąc.
Skarbku ty zimą z dzieckiem o 23 wychodziłaś na dwór? Po kąpieli?
GORKA- z miesiączki mam na 14.10 z ostatnich usg wynika miedzy 3 a 6 10. jeszcze lepiej lekarz od połowy września kazał już na siebie uważać i się przyszykować konkretnie nie wyjeżdżać nigdzie tym bardziej samej się nie wybierać, najlepiej oczekiwać w domu. Do pępka mam właśnie od schulke Oktenisept i Oktenisan do mycia antybakteryjny siostra w Niemczech mi zakupiła tam one grosze kosztują nie całe 2 euro i tu wydatek też mam z głowy. właśnie na wierzch też nie mam jeszcze nic położna radziła ubrać normalnie i opatulić kocykiem, dwie czapeczki jedna taką delikatną żeby uszki trzymała a drugą cieplejszą i to na tyle co się dowiedziałam, bo to jeszcze nie jest mroźna zima tylko październik, na 56 to nawet bym odradzała bo to kilka pierwszych dni a później dzieci rosną jak szalone i bez sensowne wywalanie kasy, jak się upomną o tą pościel to napisz czy powiedz żeby wysłali ci taką opłacona kopertę duża czy paczkę zwrotną albo kuriera na swój koszt niech wyślą, bo to nie jest z twojej winy i dla czego masz ponosić jakiekolwiek koszty?
"Pochwalę" się moją Oliwką ![]()
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=eapkap&s=8
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=2lxz1om&s=8
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=15hfk8j&s=8
Skarbku jaka mała modnisia-piękna.
Ja dzisiaj lecę na szkołę rodzenia. Dzisiaj mamy aż na 18 30 i dwie godzinki. Jadę sama bo mój m. nie będzie mógł dzisiaj jechać.
Może uda mi się wyjechać wcześniej to podjadę jeszcze na markety. Muszę kupić pieluchy i klapki bo mi jeszcze do szpitala brakuje. A tak to już wszystko mam.
Cześć.
Jeszcze nic nie robię w temacie przeprowadzki, czekam aż mi R jakieś kartony skombinuje i do domu przyniesie.
Wózek oczywiście 3 w 1 kupiłam, muszę pamiętać, że Aleks od małego będzie podróżnik, facet w sklepie gdzie kupowałam próbował mnie przekonać, że nosidełko to niepotrzebny wydatek, że tyle co ze szpitala odebrać to można pożyczyć, ale ja wiem swoje, tutaj praktycznie wszędzie jedzie się autem do znajomych mam najbliżej ok. 30 km to przecież bez fotelika/nosidełka nic nie zdziałam.
W temacie szczepionek kompletnie nic nie wiem, jak się Aleks urodzi to wtedy dopiero poszukam pediatry i wszystkiego się dowiem, no i do położnych które tak samo jak w Polsce odwiedzają dzidzie w domach. Co do pępka, to też tutaj kupowałam środki takie jak nasz Oktanisept i gaziki nasączone, wszystko tutejsze bo faktycznie tańsze, ale przyznam, że przywiozłam mimo wszystko polski Rivanol,spirytus i to coś takie niebieskie co używało się jak my się urodziłyśmy. O tym probiotyku nic nie słyszałam,ale dam znać mamie niech zapyta w aptece, gdzie ma zaprzyjaźnioną panią i może faktycznie niech kupi i przywiezie, bo jak Mały pójdzie w moje ślady to z choroby wyjdzie około 6-7 roku życia ![]()
Wczoraj mnie mój R trochę zdenerwował, bo stwierdził że święta w tym roku spędzamy tutaj, bo jak ja sobie wyobrażam wyjazd 1100 km z dwumiesięcznym dzieckiem...kurcze jakoś nie widziałam w tym problemu, i tak przecież jeździmy samochodem więc w czym problem? Tym bardziej, że ubiegłoroczną Gwiazdkę też byliśmy tutaj, bo żadne z nas nie mogło wziąć wolnego z pracy i jakoś moja psychika jest nastawiona na Boże Narodzenie w Polsce. A Wy jak myślicie to faktycznie coś nienormalnego, żeby z maleństwem jechać do domu ?
Dziewczyny Wasze brzuszki coś szybko opadają... jak cały czas tylko rosnę i cholera męczę się coraz bardziej i szybciej, wejście po schodach na 2 piętro to już wysiłek
no i mój biedny kręgosłup... oj boję się, że przy porodzie bóle krzyżowe mam zagwarantowane ![]()
Asiu wejście na 2 piętro to problem?? Ja mieszkam na 4 bez windy i chodzę codziennie przynajmniej raz:D:D
Myślę, że nosidełko oczywiście jest niezbędne, tym bardziej jeśli masz możliwość włożenia je do stelaża wózka zamiast gondoli jak będziesz chodzić na spacerki, choć w zimie nie zawsze się to sprawdzi, bo w gondoli będzie cieplej. Zależy jaka zimna będzie groźna;p
Co do podróży ciężko mi powiedzieć. To faktycznie troszkę daleko, ale dzidzia będzie pewnie większość czasu spała, przewinąć i dać cyca możesz w samochodzie więc może i to faktycznie nie problem, ale trudno mi się wypowiedzieć.
Skarbek córeczka naprawdę jest śliczna!! Pozazdrościć
może nasze małe też wyrosną na takie księżniczki ![]()
Gorka co do Twojej pościeli - skoro oni nie chcą zwrotu i się nie odzywają to nie zwracaj!! Miałam kiedyś podobną sytuację i nie upomnieli się o zwrot i nic nie wysłałam. Pytałaś w co ubierzemy dzieci na wyjściu ze szpitala. Ja właśnie dziś prasowałam i segregowałam ciuszki. Odłożyłam na wyjście body, pajaca, kaftanik i śpiochy. Zobaczę jaka będzie pogoda. Wybrałam takie ładne komplety. Oczywiście zamierzam ją jeszcze wsadzić w kombinezon i dwie czapeczki na głowę. Ale tak jak mówię zależy od pogody. No i skarpetki i rękawiczki zapakowałam.
Myślę, że już czas kończyć pakowanie toreb. Może na dniach skończę ![]()
Nic mi więcej do głowy nie przychodzi na dziś.... Mała dziś siedzi mi tak wysoko, że naciska mnie na wszystko, żebra, żołądek i oddychać ciężko.
a nogami chyba uciska mi jelita bo co chwilę czuję, że poszłabym do wc....
mam już troszkę dosyć jej takiej pozycji....
Dobranoc ![]()
538 2014-09-11 07:53:53 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-11 08:40:59)
Witajcie.
Asiulaa co do twojego przyjazdu do Polski-ja nie uważam w tym nic dziwnego. Przecież dla dziecka jaka to różnica i tak będzie spało i tak. Po drodze sobie je nakarmisz,z przewinięciem też nie powinno być problemu stacje cpn są dobrze wyposażone w przewijaki. Także namawiaj męża i niech nie panikuje,bo dziecko nie oznacza końca świata, ograniczeń towarzyskich czy podróży.
Olivko a kombinezonik masz w jakim rozmiarze?
No z tą paczką to tak zrobię,poczekam jak się odezwą to im odeślę,jak nie to nie.
Jejku po wczorajszej lekcji w szkole rodzenia to całą drogę płakałam. Wiem głupia jestem,ale jakoś mnie na smutki wzięło. Uświadomiono mi że źle myślałam. Wszystkie moje myśli,plany poszły daleko chet.
Za dużo od siebie wymagałam i oczekiwałam, myślałam że ja po ok tygodniu góra dwóch wrócę do pracy-oczywiście przyjeżdżałabym tu z małą na kilka godzinek. Myślałam też że jakoś w tym czasie będę się odchudzała i ćwiczyła,już wzystko mam przygotowane do tego. Płyty chodakowskiej,strój do biegania itp. A tu dupa. Okres połogu trwa do 6 tyg i w tym czasie nie wskazane są wszelkie ćwiczenia. Ogólnie się załamałam tym wszystkim.
Druga rzecz to taka że ja wiem że mój m. nie będzie mógł mi pomóc na początku przy dziecku. Do tej pory myślałam że spoko dam sobie spokojnie radę ale z tego co mówiła położna nie jest to takie oczywiste. Może być ciężko samej. Ale wiem że mój mąż nie będzie mógł mi nic pomóc. On teraz kiedy ja od 7 do 15 jestem w pracy (nasza działalność) nie ma na nic czasu a co dopiero jak ja nie będę się udzielać w firmie. Mama moja jest po wylewie to tak słabo z jej pomocą,ale nawet jeśli to nie chcę jej bo i tak bym się z nią tylko kłóciła bo jest tak osobą nadgorliwą że jej pytania i wpieprzanie się we wszystko by mnie tylko wykończyły nerwowo.
Dobra koniec narzekań-jakoś to będzie.
Piszcie coś laski.
My też na święta będziemy jechać, ale tylko 170 km ;p
Witajcie ![]()
Asiula-co do podróży to nie sądzę żeby był to jakiś większy problem też z mała jeździłam mieszkałam pod Holandią miałam ponad 900 km i nie miałam większego problemu tyle że dłuższe przerwy trzeba było robić, aby mała sobie odpoczęła od fotelika,ja te święta planuje w domu może na Wielkanoc pojadę do siostry, zgodzę się z GORKĄ dziecko to nie koniec świata i nie może nas ograniczać do końca...
Ja dziś też zamierzam zakończyć pakowanie torby miało to nastąpić wczoraj ale jakoś nie miałam weny, mój brzuch już mnie nie uciska na żebra ogromna ulga
ale napije się czegoś i zaraz muszę do toalety lecieć
wcześniej też latałam ale nie aż tak często, no i jem jem i jeszcze raz jem, apatyt od jakiś 2 tygodni mam straszny wciągam dosłownie wszystko a na słodycze to budzę się w nocy i jem
najbardziej to mleczko w tubce śmietankowe oj na raz... kurcze jutro znowu lecę do lekarza leki mi się kończą a moje zapalenie płuc praktycznie bez zmian doszedł duszący kaszel, lekarz kazał ograniczać kaszlenie aby nie wzniecić akcji porodowej ale jak, jak ja się duszę normalnie, koszmar....
Miłego dnia, kobitki .
Skarbku też tak mam. W nocy latam co chwilę siku i przy okazji podjadam. Mam taki apetyt że szok.
Z małą pod koniec już waga mi spadała a teraz chyba dopiero zaczyna rosnąć
ale już nie długo skończy się takie bezkarne podjadanie, i trzeba będzie się wziąć za siebie co nie będzie łatwe bo okres zimowy a ja uwielbiam jazdę na rolkach i chodzenie na kijach doprowadzę sobie skórę do formy przez ten czas i jakieś ćwiczenia w domu a od wiosny ruszę w plener ![]()
Dobry wieczór dziewczęta;p
Dobrze, że ja w nocy nie podjadam
:D
Pół dnia nie mogłam małej zmusić, żeby się ruszyła, a od połowy dnia jak zaczęła tak uspokoić się nie chciała;p Najważniejsze, że się rusza, a zaczęła oczywiście od czkawki.;p
Skarbek przez Ciebie zachciało mi się mleczka w tubce
kurcze.... i chodzi za mną mcdonalds i chyba w sobotę się wybiorę;p bo już niedługo będzie trzeba zapomnieć o takich przyjemnościach. Dziś ugotowałam zupę jakąś taką ze wszystkiego co miałam;p nie przepadam za swoimi zupami (chyba, że to pomidorowa) ale mój mąż lubi zupy różne i jestem zmuszona je gotować i też jeść:/
Gorka kombinezon mam na 68. Zresztą staram się zbierać ciuszki na 68, bo mniejsze na długo nie wystarczą, a śpiocha większego też można nałożyć, najwyżej z nóżek będą spadać.
Gorka... chciałaś pracować? Będziesz musiała raczej zająć się dochodzeniem do siebie a zwłaszcza dzidzią. Poproś kogoś o pomoc chociaż na pierwszy tydzień, siostre, teściową, sąsiadke, przyjaciółkę.... bo może być Ci ciężko. Biedna. Musisz zorganizować sobie jakoś ten czas przynajmniej na początku żeby ktoś przychodził i pomagał, choć wydaje mi się, że jak byś nie miała wyjścia to sobie poradzisz mimo wszystko. Instynkt pewnie robi swoje ![]()
Ja z kolei boję się tu natłoku ludzi jak wrócę ze szpitala!!!! Mama przyjedzie - choć zapowiedziała, że w każdej chwili sobie wyjedzie jak tylko ją poproszę bo wie, że będzie nam ciasno i nie chce przeszkadzać więc będzie ile tylko ja będę chciała. Teściowa też się chyba wybiera (ciekawe gdzie spać je obie położę)... no i reszta odwiedzających
:( mam nadzieję, że dadzą odpocząć...
Dobra idę spać. Miłej nocki ![]()
544 2014-09-12 09:08:27 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-12 09:11:14)
Witam!!!
Olivko a u mnie na odwrót. Ja uwielbiam zupy a mój mąż nie za bardzo. Oczywiście zje ale wiem że nie przepada.
Odnośnie jedzenia wczoraj nagotowałam gar flaków. Dzisiaj mam zamiar je ładnie poporcjować i zamrozić. Wieczorem ugotowałam już ziemniaczki i dzisiaj będzie akcja pierogi i też do zamrażarki. Muszę zapasów porobić żeby potem mój mąż miał co jeść.:):):)
Tak pytałam o te rozmiary bo ja też mam taki polarkowy kombinezonik ale na 68 i wydaje mi się że będzie dużo za duży na wyjście ze szpitala. A byłam popatrzeć w sklepach na jakieś mniejsze no ale to znowu wydatek ok 40zł i szkoda mi na kilka chwil kupować nowy. To ja chyba też córkę mą ubiorę w taki lekko za duży.
Olivko no będę musiała jakoś sobie poradzić z tymi pierwszymi najgorszymi tygodniami. Pisałam z dziewczynami na innym forum i było kilka takich które też były same po urodzeniu z dzidziusiem i jakoś dały radę-trochę mnie to pocieszyło.
Co do mamy to u mnie słabo. Mama po wylewie,róznie z nią jest. Raz lepiej raz gorzej,nie widzę jej za bardzo do pomocy. Poza tym wiem że tylko będzie mnie denerwować swoim ciężkim charakterem. Teściowa --no nie wiem,pomyślę o niej ale nie chcę żeby potem było gadanie w rodzinie że się nią wysługuję lub coś takiego. A jakoś to będzie.
No właśnie jeszcze wycieczki odwiedzających nas w domu czekają. A może jakoś to zniesiemy.
Asiula, Ewa,skarbek meldować się i to już!!!
Witajcie ja tylko na chwile psałam wam juz ze wszystkie plagi Egipskie spadły na mnie?! masakryczny dzień miałam zaczne może tak: przyjaciółki mama wróciła ze szpitala długo terminowego była po udarze i już jak roślinka cewnik, pampersy itd, przywiozło ją pogotowie po 9,15 rano przed 14 zadzwoniła do mnie przyjaciółka żebym przyniosła jej glukometr bo mama jej blada i pot ją oblał więc poleciałam, cukier 177 koleżanka podała jej insulinę 15 jednostek lepiej się czuła i 14,25 zaczęła tracić przytomność i oddech więc szybko pogotowie i 14,30 już odeszła pogotowie przyjechało 14,35 bardzo szybko byli niestety stwierdzili zgon wypisali papiery, reanimowałyśmy ją robiłyśmy wszystko chyba co możliwe, w stanie agonii praktycznie wypisali ją z tamtego szpitala i lekarz tylko powiedział że to kwestia godzin była bo już plecy miała sine cale i paznokcie po prostu już od kilku dni odchodziła , chciała tylko do domu. jestem w szoku do teraz nigdy nie miała takiej sytuacji że człowiek mi odszedł praktycznie na rękach...
[*] Biedna Krysia kawał kobiety było ok 100 kg ważyła a jak ją zobaczyłam wczoraj to z 40 kg masakra jak anorektyczka, popłakałam się z nią jeszcze jak rozmawiałam , mówię boże jaka Pani biedna, jeszcze żartowała że te chu...e ją tak wykończyli. i chwile później już jej nie było miedzy nami, spać całą noc nie mogłam w szoku jeszcze jestem uświadomiłam sobie wiele że życie jest kruche strasznie... szkoda mi jej bo od roku już leżała po udarze w szpitalu dostała drugi a teraz jeszcze będą robić sekcje jej, byli techniczni z policji i sprawa do prokuratury poszła , jak mogli oddać ją do domu w takim stanie. Biedna chociaż tyle że się nie męczy już.
Hej!
No to Skarbek teraz traume będziesz miała. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni.
Ja dziś śpiąca jestem bo się nie wyspałam. Pół nocy miałam jakieś bóle, kłucie w lewym boku. Jakby jakaś kolka jelitowa czy cos... Jak wstawałam przechodziło, a jak tylko się kładłam znów to samo. A dziś chodzę się snuję jak cień i spać mi się chce. Zresztą jakoś nie mam humoru i płakać mi się chce bez powodu ![]()
Jutro jadę na zakupy. Koszula do porodu, bielizny muszę sobie dokupić normalnej, bo coś mało mam i może jakieś dresy sobie znajdę.
No i dalej chce mi się Mcdonaldsa
:D
może jeszcze dziś do banku zajdę bo muszę konto zlikwidować ale niestety muszę być z moim bo to na niego konto ![]()
Miłego popołudnia!
Madzia, Asia żyjecie ??
Olivko a co za koszulę będziesz kupowała? Moja położna mówiła że do porodu to coś starego najlepiej ubrać tak żeby potem to wyrzucić. Koszula będzie cala zakrwawiona i brudna to nie szkoda ci nowej kupować ? Ja mam uszykowaną właśnie taką starą ciemną i potem od razu do kosza a dopiero po porodzie założę sobie świeżą i nową.
skarbku no to straszne-współczuję.
Lecę dalej pierożki lepić-pa.
Gorka właśnie nie mam ani starej, ani brzydkiej, ani żadnej. Ja nigdy nie spałam w koszulach. Kupiłam sobie 3 do szpitala ale są za ładne na poród. A teraz kupię byle co, żeby właśnie wyrzucić.
A no chyba że tak.
Laski gdzie wy???
Wiecie co, tak patrzę w kalendarz i myślę sobie że oprócz jutra to jeszcze 3 niedziele i już....:) A może będzie coś wcześniej? Jejku ja już nie mogę się doczekać.
hej Dziewczęta;p
Ja dzis padam z nóg. Na zakupach się nałaziłam, przystanków robiłam z dziesięć, ale kupiłam wszystko co chciałam. Ostatni raz wyszłam na takie zakupy, bo to nie dla mnie. Nie mam już siły. Co do terminów, to ja myślę, że do połowy października będzie po wszystkim u mnie. Zobaczymy co doktorek powie w środę.
Dziś znów mało spałam. Już od dwóch dni mam ból brzucha jelitowy, czasem nawet kłucie. Jestem strasznie śpiąca. Ale ku mojemu zdziwieniu nagle mi przeszło. Najadłam sie dzis McD i przeszło hehe. A tak na poważnie chyba mała mnie jakoś uciskała i temu bolało. Może właśnie zmieniła pozycję. Ale powiem wam, że już mi się nie chce chodzić w ciąży. Dość mam.
A co u was???
Nie mam już o czym pisać więc idę odpoczywać po zakupach...
Miłego weekendu!!
Olivko ja już też bym chciała nie być w ciąży.
A kupiłaś tą koszulę? Co tam ciekawego nakupowałaś?
Kupiłam koszulę ale fajna jest więc ją sobie zostawię a na poród wezmę tę, która mniej mi sie podoba. Kupiłam dresy po domu na po porodzie, figi wygodne ciążowe, biustonosz i skarpetki ;p takie pierdoły.
Dziś mała nie daje mi żyć. Tak się wierci, że a to dostanę w jelita, a to uciska głową na górze aż zgagi dostałam ![]()
Mam dość!!
czesc dziewczyny! dawno sie nie odzywałam bo byłam u rodziców tydzien i wczoraj bylismy na rodzinnej imprezie...to ostatnie moje podróze przed porodem chyba bo juz nie moge zbyt długo wysiedziec w jednej pozycji...brzuch mnie uwiera Zosia uciska mi zebra i niewygodnie.
Jejku jak czytam ze wy juz spakowane to mnie panika ogarnia - ja dzis zaczełam 35 tydzien i nie mam totalnie niec przygotowanego. Wczoraj łozeczko ze wsi przywiezlizmy ale trzeba je pomalowac i kupic materac. Ciuchy musze przebrac, uprac, uprasowac....nic totalnie nie mam gotowego:(
Piszecie o rozmiarach...ja juz wiem ze moja Zosia podobnie jak starsza Hania urodzi sie malutka - 2 tyg temu czyli w 32-33 tc wazyła ledwo 1300g wiec obstawiam ze jak do 3kg dobije to bedzie dobrze... brzuch tez mam mały jak na ten etap ciązy ale widocznie taki mój urok ze rodze małe dzieci. Lekarz mówi ze wszystko jest ok a dziecko miesci sie w sredniej normie wiec sie nie martwie. Ubranka przygotuje w rozmiarze 56-62, bo starsza corcia długo chodziła własnie w 56 a w wiekszych wygladała jak pajac...wiec dokupiłam troche ciuchów małych....a do szpitala polecam wam rozmiar 62 i gwarantuje ze jeszcze beda za duze...a w za duzych ja miałam wrazenie ze dziecku jest zwyczajnie niewygodnie. o tyle o ile rękawy da sie podwinąc nogawki juz wiszą i nie wyglada to dobrze.
Co do koszuli to ja swoja porodowa uprałam i była ok:P polecem kupic na ciuchach - nie bedzie szkoda wywalic jakby sie nie doprała.
Witajcie. Witaj desire.
No ja Olivce pisałam żeby nie kupowała nowej do porodu a sama dzisiaj muszę jechać coś kupić bo wczoraj po przeglądzie tych moich stwierdziłam że wyglądam w swojej do porodu jak dziecko wojny.
Wczoraj zrobiłam sobie przegląd ciuszków dla córeczki i raczej nic na razie nie będę kupowała. Do szpitala mam, wybrałam taki polarkowy kombinezonik troszkę za duży (na metce 0-3m) ale trudno,nie ma sensu wydawać kasy i tak dzidzia pójdzie do fotelika a tam mam budkę i pokrowiec. Dzisiaj kupię sobie tylko tą koszulę i będzie. Jeszcze jakieś wody soki do szpitala no i już.
Dessire spokojnie ja w 35 tyg też jeszcze nie byłam spakowana. U mnie teraz już 37 tydzień to już powoli trzeba być gotowym.
Nie zostawiaj nas więcej na tak długo!!!
Któraś pisała że czuje jak jej się powiększa miednica. Najpierw mnie to rozbawiło a od kilku dni też to czuję. Normalnie czuję te kości jak coś się z nimi dzieje.
Moja córcia tak figluje od dwóch dni. Przyznam że to pierwszy raz że tak ją czuję. Że aż tak.
Olivko no to się obkupiłaś. Ja dzisiaj przy okazji koszuli muszę jeszcze kupić buty. Nienawidzę kupować dwóch rzeczy---biustonoszy i butów. No ale muszę bo wczoraj mi się rozwaliły a nie mam nic na płaskim tak na teraz. Ech.
Kiedy macie wizyty ? Ja mam 22-go w poniedziałek.
Witajcie :-)
u mnie malo brakowalo, a byloby juz po :-). Dostalam skurczy co 7 min, pojechalam na ktg skurcze wyszly. ale po dobie wszystko sie uspokoilo i znow jestem w domu :-). Wiec jeszcze troche.
Kombinezon mam na 62-68. tzn kombinezon to za duzo powiedziane takie cieple spodnie ogrodniczki i kurtka do tego :-). Ogolnie ubranka mam na 62 min. bo dzieciaczki tak szybko rosna ze ten mniejszy rozmiar wychodzi po 2 tyg. A wiadomo ile kosztuja ubranka.
Koszule do porodu kupilam sobie w pepco. Znalazlam fajna bawelniana za 20 zl. W sumie koszulek do przebrania mam sporo bo po porodzie strasznie sie pocilam. Ale jak doczytalam to naturalne bo organizm pozbywa sie wody. Jest takie powiedzenie pocic sie jak mysz w pologu :-), juz wiem o co chodzi :-).
Ogolnie to tak jak i Wy mam dosc. Nie jestem osoba marudzaca ale juz mnie szlag trafia. Chodzic ciezko, lezec niewygodnie, po nocach sni mi sie mozliwosc zasypiania na brzuchu. A najgorsze jest to ze mam zachwiania emocjonalne :-). Nie mialam na poczatku ciazy a teraz raz sie smieje a raz placze. w sobote do ataku placzu dopirowadzilo mnie to ze nie bylo miejsc u fryzjera i misialam czekac do poniedzialku!!!!!!!!!!! Matko Boska!!!!!!!
Ewaa no to ładnie cię wzięło. A leżałaś tą dobę w szpitalu? Podawali ci jakieś leki?
Witajcie, no to Desire sobie wypoczęłaś ?
Olivka- ja koszule wezmę co zamawiałam jedna z nich na ramiączkach wnerwia mnie jedna i wcale jej mi szkoda nie będzie, albo taką mam swoją starą ledwo żywą a tą mamie oddam jest nowa wyprana i przymierzona tylko.
GORKA- ja pisałam o tych kościach miedzy innymi, takie dziwne uczucie. Ja mam wizytę jutro co najgorsze mała znowu jest głową w górze oszalała ta moja córcia... Buty też muszę kupić zwykłe czarne baleriny na pogrzeb, nie wiem czy pójdę wszyscy mi odradzają że w ciąży się nie chodzi na pogrzeby ale chyba pójdę w końcu na rękach praktycznie mi zmarła i jakoś się nie boję iść.
Dziś jadę na zakupy mam już upatrzony kombinezon dla małej, czapeczkę i kapcie do szpitala sobie muszę kupić bo nie mam same japonki albo już takie wydeptane są. Pan tatuś żyć mi cały weekend nie dawał odebrałam w końcu wczoraj, sumienie go ruszyło i zaczął się płacz, wróć, kocham, tęsknie, przepraszam itd. itp... twardo stoję na swoim musi dostać szkołę życia zranił mnie bardzo i teraz odcierpi to sobie tak łatwo mu to nie przejdzie, dziś albo jutro ma przyjechać, ciekawe co mi powie... Moja pralka nie do naprawienia sie wkurzyłam strasznie z mojej winy bo wkręta w środku znaleźli i mogą naprawić prywatnie 650-700 zł naprawa w dupie z takim ubezpieczeniem! Zamówiłam nową na OleOle na raty za 1000 zł żelazko nowe i termometr, 105 zł rata miesięcznie mnie wyniesie, już kilka zakupów tam robiłam także wszystko mam już pozytywnie rozpatrzone i do końca tygodnia będzie dostawa.
Dziewczyny a ucichły coś ostatnio...
Miłego dnia:)
Skarbku jak chcesz to idź na pogrzeb. Ja tam nie wierzę w takie głupie gadanie że kobieta w ciąży nie może....
Co do faceta,to radziłabym ci nie ulegać tak łatwo,z resztą widzę że chyba tego nie zrobisz. Niech nie myśli że będzie łatwo,że naraz sobie przypomniał to ty polecisz mu w ramiona. Ale widać nie jesteś mu obojętna. Skarbku a ta twoja pierwsza córcia to jest właśnie jego?
Witajcie!
Co do tych nieszczęsnych koszul, to jedne babki mówią mi, że będzie do wyrzucenia, inne mówią, że porodówka to nie rzeźnia
A w ciuchlandach nic nie znalazłam więc kupiłam w sklepie za 20 zł. A myślicie, że do porodu lepsza z rękawem czy na ramiączkach ??
Ewa a mocno bolały te skurcze co 7 min?? to taki ból jak na okres??
Wizyte mam w srodę. Dziś byłam na krwi, Odebrałam też wynik HBS - ujemny. Za badania 99 zł, Hbs 30 zł i normalnie idzie się załamać. Zachciało mi się chodzić do prywaciarza....... Ale lekarza na kase chorych nie mam w pobliżu a nie mam tez prawa jazdy:/ ehh, ale to już ostatnie 2 wizyty będę miała.
Mała nadal głową w górze. Skarbek a Ty wyraźnie czujesz jak robi Ci fikołka?? Moja chyba nie ma już miejsca na fikołka:/ no i czuje głowę na górze, więc się nie łudzę, że się przekręciła.
Dziewczyny czy wy musicie nosić wkładki hig. na codzień? Ja muszę. Raz mam białą wydzielinę a raz plamy jakby z wody. Nie jest tego dużo, ale uciążliwe.
Dziś chyba skończę pakować torby jak mi się zechce. I tu jeszcze jedno pytanie - czy na wypadek cesarki muszę mieć ze sobą butelkę do karmienia w szpitalu ???
Pozdrawiam!
560 2014-09-15 10:20:35 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2014-09-15 10:21:49)
Dziewczyny my tak o koszulach a szlafroki macie? ja kupiłam sobie super szlafrok do kolana,cieplutki, miły w dotyku i zarazem lekki...kosztował co prawda 65zł ale uwazam ze warto. Wczesniej miałam taki gruby jakby polarowy do kostem i nie dosc ze był cięzki to zajmowal mi pół walizkil;/ zatem polecam krótkie szlafroczki do kolana z bawełny np.
Olivka kurcze z tymi wkładkami to ja nigdy nie musiałam nosic a teraz musze bo albo mi sie cos tam sączy albo zdazy mis ie ze o zgrozo podczas kaszlu , kichniecia popuszcze kropelke co jest bardzo denerwujące....
Pytacie czy odpoczełam - a pewnie! mama mi Hanie z rąk wyrywała...chodziłam sobie gdzie chciałam nie martwiac sie o dziecko:) Uczyła córcie sikania w nocnik więc same plusy:)
Desire wiesz co zdarzyło mi się kilka razy, że nagle poczułam ciepło i wiedziałam, że coś poleciało, ale to nie mocz. tak jak pisałam, albo białe coś, albo coś wodnego:/ wkurzające.
A mam nadzieję, że po porodzie nie będziemy miały "melego nietrzymania moczu" i Tena Lady nie będzie potrzebna hehe ![]()
562 2014-09-15 10:44:41 Ostatnio edytowany przez crescendo (2014-09-15 10:45:31)
Hej;) ja Was troszkę podczytuje, ja urodziłam pod koniec czerwca i teraz fajnie jest powspominac okres ciąży i podekscytowanie przedporodowe;D
Dziewczyny odpoczywajcie i leniuchujcie ile możecie! Juz niedługo się to skończy;)
Przy maluchu jest trochę roboty ale da się ze wszystkim jakoś pogodzić.
Jeśli macie możliwość korzustajcie z pomocy męża, siostry, mamy;) chociaż pierwsze dwa tygodnie;)
Życzę wam cudownych, spokojnych, maloplaczacych dzieciaczkow. Żeby nie miały kolek, bo to zgroza dla nich i dla rodziców;(
Pisze tez ze względu na Olivke.
Olivko, udaj się może jak najszybciej do lekarza. Chodzi mi o te twoje uplawy. Mi co prawda w 39 tygodniu się pojawiły. Nie wiedziałam czy to zaczęły się wody saczyc czy to po prostu taka wydzielina się wydziela przed porodem, czy to po prostu śluz. Konsystencja przypominało do bardziej wodę, bezbarwne. Na wkładce nie było tego jakoś bardzo dużo. Więcej przy podcieraniu.
Na szczęście po trzech dniach zlapaly mnie skurcze i trafiłam na porodowke. Ale to co ze mnie wylatywalo to bardzo powoli saczyly mi się wody płodowe. Oczywiście przed i po porodzie dostalam antybiotyk. Ale i przy okazji mały opierdziel ze tego nie skontrolowalam.
Ps. Powodzenia! I łatwych i szybkich porodów ![]()
Crescendo dzięki za odpowiedź, w środę mam wizytę to skonsultuję, ale nie wydaje mi się, żeby to było coś groźnego. To są dosłownie plamki, nie jest tego dużo, zresztą jestem dopiero w 36-37 tyg. i czuję, że to jeszcze z miesiąc, może niecały.
Olivko no właśnie taki urok chodzenia do lekarza prywatnie:(
Ja myślę że to nie ma znaczenia czy z rękawem czy bez.
Od kilku dni to wkładki zmieniam kilka razy dziennie. Mam strasznie dużo takiej wydzieliny właśnie o jakiej piszesz. Raz taka raz taka,to chyba normalne widocznie jest przed porodem.
Witaj crescendo
Olivko- czuję jak robi fikołki i odznaczają się pewne części ciała paluszki, stopę widziałam 2 dni temu heh z 5 cm miała
poluje z aparatem żeby to uchwycić ale ciężko może się uda to wam pokaże
,co do wydzieliny to mam ostatnio coraz więcej czasami wodnista a czasami biała i wkładek kilka dziennie zmieniam, z trzymaniem moczu nie mam problemu na szczęście może jeszcze oby tak zostało
koszula to chyba bez znaczenia jaki rękaw będzie miała. Ja przyznam że chodzę na NFZ kilka wizyt byłam prywatnie jak coś się działo moim zdaniem nie tak aby upewnić się że wszytsko jest w porządku najlepszym, jutro właśnie wstaje o 4 wyjeżdżam 5,10 z domu a lekarz od 9 wiem tragedia ale cóż w tej sytuacji jak mam płacić 70 zł to wolałam przeznaczyć na małą bo nie wiem czy pan tata dobrowolnie da pieniądze na utrzymanie czy po sprawie dopiero o dziwo nic z sądu jeszcze nie przyszło na kiedy będzie sprawa jutro zajdę i zapytam po prostu, może coś poruszę albo się dowiem.
GORKA- Oliwka moja ma innego ojca ale jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, mała ma moje nazwisko jedynie co płaci alimenty które ma zasądzone, dobrowolnie po 400 zł po porodzie małą dopiero zobaczył jak miała 9 miesięcy, jak mu powiedziałam o ciąży uciekł za granice i przyjechał dopiero na sprawę sądową... no i tak przez 4 lata byłam sama nie chciałam nikogo i poznałam mojego A... cudowny, dżentelmen cudownie było do końca lipca początku sierpnia tego, i następnemu coś odwaliło no zobaczę jutro co ma do powiedzenia, przeszłam raz samotnie przez wychowanie i teraz może świadomie wiem że dam sobie rade i nie boję się tego tak jak z Oliwką były chwile załamania co ja zrobię sama bez pracy bez pieniędzy itd dałam rade i teraz jakby co też dam a dochody mam stałe o tyle lżej...
Dobranoc...
Hej Dziewczyny!
Jak nocka minęła? Ja to jak zwykle się wierciłam poł nocy...
Skarbek masz jakiegoś strasznego pecha do tych chłopów. Ale myślę, że jeszcze nic straconego. Masz jeszcze czas na znalezienie normalnego, spokojnego faceta który pokocha was 3
w każdym razie życzę Ci tego.
Z pewnością, jeśli jeszcze kiedyś będę w ciąży nie będę chodzić prywatnie do lekarza. Zresztą pewnie nie będzie mnie na to już stać.
Łóżeczko nadal mi nie przyszło. Poczytałam komentarze o sprzedającym i okazuje się, że wszystkim wysyłają po 3 tygodniach, oby tylko zmieścić się w terminie 14 dni roboczych. Ja zamawiałam 2 września! A jeszcze mi go nie wysłali. Jak się odezwą to napisze im co o tym myślę, że powinni na aukcji zaznaczyć, że czas oczekiwania to zawsze 14 dni roboczych, a nie, że czas realizacji do 14 dni. W moim przypadku mają czas do piątku, więc pewnie wyślą w środę. (mam nadzieję). Ale wkurzona jestem strasznie na to!!
Dziewczyny powtarzam moje pytanie: czy w razie cesarki muszę mieć w szpitalu butelkę do karmienia???
Tak w ogóle śniło mi się, że nie miałam pokarmu, nie umiałam przystawiać, a dziecko mnie gryzło ![]()
Miłego dzionka ![]()
567 2014-09-16 09:57:04 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-16 10:07:25)
Witajcie!!!!
Witaj crescendo-jakoś przeoczyłam wczoraj twój post. No dzięki za porady.
Też mam tak jak pisała Olivka. Ale podchodzę do tego już teraz na luzie. No bo nawet jeśli to wody mi ciekną to nic nie zrobię. Po prostu trzeba wtedy czekać na skurcze i kierunek szpital. Bo co z tego że powiem to lekarzowi- to położy mnie w szpitalu.
Dessire,ja szlafrok biorę taki cieniutki z satyny czy coś takiego. Myślę że inny nie będzie mi potrzebny. W "moim" szpitalu toalety są w salach także nigdzie spacerować nie będę,a ten fajny bo zajmuje malutko miejsca.
Skarbku mam nadzieję że moje pytanie o tatę córci nie uznałaś jako wścibskie. Ale jak odpowiedziałaś to znaczy że chyba nie. Po prostu tak mnie to ciekawiło. No to przyznam szczerze że nie miałaś łatwo w życiu. Kurczę jak ty dałaś z tym wszystkim sobie radę? Podziwiam!!!
Jak myślę o wczorajszym dniu to tak jakby to był jakiś film. Normalnie myślałam że pojadę już do szpitala.
Po pracy ok 14 pojechałam do miasta,miałam trochę spraw. Jedne załatwiłam innych już nie bo tak się źle czułam. Nie dość że ogólnie byłam taka słaba to strasznie bolał mnie brzuch. I to tak dziwnie bo na wyskokości pępka tylko po prawej stronie,tylko w jednym miejscu. Tam gdzie moja dzidzia często wypina chyba pupkę albo plecki. Ale ból był straszny. Nie były to jakieś skurcze,nie nasilały się ale po prostu co 5-10-15 minut taki ból i coraz słabiej i słabiej. Wzięłam nospę i jak już się położyłam to przeszło. No nie wiem co o tym myśleć.
Nie mam pojęcia co jest normalne oczywiste (jakie bóle) a co oznacza coś złego. Nie wiem czy te bóle przepowiadające poród to są na dole brzucha czy takie ogólnie ?
Jak dotrwam do jutra to na szkole rodzenia się zapytam.
A powiem wam że spakowałam się wczoraj do szpitala w expresowym tępie. Ciach ciach i ze strachu dwie torby ładnie sobie już stoją gotowe:)
Olivko co do twojego pytania---u nas nic nie było mówione o butelkach. Na pewno nie trzeba jej mieć, bo na liście co zabrać do szpitala nie ma ani słowa o butelce.
Dla dzidzusia tylko pampersy i chusteczki to do szpitala,a w ostatni dzień ubranko i to wszystko.
Witajcie,
Skarbek ty to silna baba jestes :-)
Gorka, dziwne te bole,a moze dzieciatko tak sie wypychalo? Do szpitala tez biore cienki szlafroczek bo na oddziale jest bardzo goraco. Jak sie ma ten normalny to slabo sie robi :-). A poza tym tak jak pisalam starsznie mi bylo goraco po porodzie.
Olivka, przesada z tym lozeczkiem, jak nic. Przewaznie to wysylaja po zaksiegowaniu wplaty a jak za pobraniem to praktycznie od razu. A tu tyle czasu. Mam nadzieje ze przyjdzie zanim urodzisz :-).
Ja juz sie nie moge doczekac kiedy urodze. Z drugiej strony strasznie draznia mnie pytania czy to juz? i dlaczego jeszcze nie. brrr, nerwica :-).
Dzis tak spakowalam Starsza do szkoly ze nie wziela piornika :-) ale bedzie foch jak wroci. Dzieki Bogu ze ma zapas w klasie :-).
Gorka a może to skurcze jelitowe? Nie miałaś zaparcia albo chęci wypróżnienia przy tym bólu? Ja miałam skurcze jelitowe, przed ciążą też dlatego wiem jak to boli. A może po prostu jakaś kolka? Albo faktycznie skurcze przepowiadające, tylko dziwne, że bolało Cię na wysokości pępka. Mnie jak boli brzuch to jest zwykle dół brzucha, raz też miałam ból w boku ale też nisko i to był chyba ucisk małej na coś, bolało mnie mocno, przez 2 dni i przeszło.
Tez chyba dokończę dziś pakowanie toreb. Muszę smoczek wyparzyć, kocyk spakować i dla siebie jeszcze jakieś pierdoły zostały. Choć ja się jeszcze do szpitala nie wybieram. Czekam do października ![]()
Gorka u nas też nic o butelkach nie mówili, ale po cesarce jak nie bede miała pokarmu to jakoś muszę karmić dziecko. A co do ciuszków u mnie w szpitalu w szpitalne ubierają tylko po pierwszej kąpieli, potem musisz mieć swoje. No i położna kazała zabrać ze sobą Linamog.
Górka kurcze ja wczoraj tez sie zle czułam...miałam chyba skurcze , bolało mnie jakby mis ie okres zaczynał ale nie były to skurcze regularne i jakies mega mocne wiec uznałam ze nie ma co panikowac...moze nerwy? wczoraj miałam straszna handre...wywaliłam wreszcie ciuszki i zaczełam przebierac , jakos mnie to przeraziło , ogrom tego co mnie jeszcze czeka. Dzis rano tez mnie taki lekki ból obudził...
Olivka ja na wszelki wypadek i tak biore butelke do szpitala. Co ci szkodzi wziac? nie zajmuje to wiele miejsca przeciez.
Skarbek silna babka z ciebie na pewno dasz sobie swietnie rade!
No w końcu fajnie że się udzielacie ładnie na forum,bo tak to pustki.
No nie wiem właśnie co to było u mnie. Dziwne te moje bóle. Oby do jutra,to się coś od położnej dowiem.
Ale śmiesznie z tymi szpitalami,wszędzie inaczej.
W poniedziałek będę u lekarza miała robione ktg. Czy wy miałyście lub będziecie miały też robione u swojego gina?
Gorka u mnie lekarz nie wykonuje KTG. Tylko w szpitalu na oddziale mogę zrobić, ale nie jest zlecane tak bez powodu.
Mój gin na wizytach zajmuje się tylko moimi badaniami, wyczerpującymi odpowiedziami na moje pytania, USG, recepty i zwolnienia z pracy. Badania ginekologiczne u niego miałam tylko 2 razy
Przeszłam do niego coś około 4 miesiąca ciąży. Do tego co chodziłam wcześniej zrezygnowałam, bo był stary i mało przyjemny. Badał mnie na każdej wizycie, ale USG miałam już u kogo innego i to mnie wkurzało. Zresztą czasem kpił sobie z mojej niewiedzy, a to przecież moja pierwsza ciąża. A jak zbliżało sie drugie USG okazało się, że nie mogę go wykonać w swojej placówce tylko w jakimś szpitalu po drugiej stronie Warszawy więc wkurzyłam się i przestałam korzystać z ich usług.
Co dziś na obiad robicie? Ja spaghetti. Wczoraj smażyłam placki z jabłkami
A po tych moich obiadkach zgaga jest nieziemska!!
A ja mam gulasz z wczoraj,buraczki od teściowej pyszne i knedliki czeskie mąż mi kupił bo uwielbiam. Także dzisiaj z gotowaniem mam luz.
Cześć.My właśnie wróciliśmy od lekarza. Aleksander ma 45 cm i 2300 gr, wszystkie pozostałe wymiary perfekcyjne jak na 36 tc.
nie wiem kiedy,bo nic nie czułam,ale na szczęście fikołka zrobił i główke ma na dole. Wszystko jeszcze u nas w porządku,nic nie wskazuje nawcześniejszy pród,jedyne co lekko niepokojące to,to ze łożysko mi się już zwpania,co znaczy, że Aleks coraz mniej będzie mógł z niego korzystać i nie urodzi się jakimś wielkoludem. Gorka ja już od czerwca na każdej wizycie mam robione ktg,a teraz co 2 tygodnie mam przychodzić tylko na ktg i spokojnie czekać na rozwiązanie. Pisałyście o ciuszkach,ja mam po 2 bodziaki i śpioszki 50 cm,bo takie dostałam,coś jeszcze jest 56,ale pozstałe ciuszki są na 62-68. mamy kilka par spodni ogrodniczke i bojówekdla małego łobuza bluzy wełniane i polarowe także o pierwsze spacerki się nie martwie.A na wyjście ze szpitala przygotowałam komplet polarowy biały, w którym koleżanka chrzciła swojego synka, a ja to na codzień wykorzystam. Koszule do porodu już sobie też przygotowałam,ale zastanawiam sie nad szlafroczkiem,bo mam taki z polaru do kolan i nie wiem czy specjalnie kupować nowy bawełniany? A upławy też mam, czasem bardziej żółte,lub mniej dziś pytałam o to, dopóki nie ma w tym śladów krwi to nie mam się przejmować, tylko dbać o higiene. No i niestety wróciły problemy z brakiem żelaza,za tabletki na 10 dni zapłaciłam 12 euro,a musze to łykać jeszcze po porodzie conajmniej miesiąc.:'( Pozdrawiam.
576 2014-09-16 14:19:02 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-16 14:21:02)
Asiula no to super że wszystko jest ok.
Obyśmy wytrzymały jak najdłużej do swoich terminów. ![]()
Ale mi hormony wariują. Masakra. Taka nerwowa się zrobiłam. brr
Witajcie kobietki
Dziękuję za dobre słowa
Pan tata pisze dzwoni i w ogóle non stop się o coś pyta, szkoda mi tego całego czasu było naprawdę fajnie! zobaczymy jak to dalej będzie wyprowadzać się nie mam zamiaru od mamy jak dojdziemy do porozumienia to niech się tu przeprowadzi jak nie to nie.
Dziś mała do 1.30 w nocy się przekręcała a o 4 już musiałam wstać bo wizyta, tragedia ale dała rade
mała waży już 3200 zaczął mi się 37 tydzień jest głową u dołu i tak powinna zostać włączył mi na chwile podgląd 4D jaka śliczna usteczka jak serduszko takie pełniutkie oj jestem w skowronkach mam motylki w brzuchu a raczej jeden konkretny
Co do buteleczki Olivko to u nas w szpitalu karmią położne w razie co są na oddziale takie rzeczy, no ale jeśli wolisz wziąć swoją to weź jak pisała Desire dużo miejsca nie zajmie, co do lewatywy to podają rozpuszczony proszek do picia po czym cię czyści tyle się dowiedziałam dziś, termin zmienił mi się na 1,10. to pewnie ze względu na dużą wagę małej, kości mi się coraz bardziej rozchodzą jakaś katastrofa jakby mi igły wbijali w kości czy coś takiego podobnego aż kucnęłam na środku miasta dziś. O dziwo nikt nie podbiegł z pytaniem czy to już albo podobnym
Kupiłam dziś śpiworek i czapusie małej słodkie takie
a kapci dalej nie posiadam ach.. ta skleroza moja ostatnio się nasila ![]()
A jeszcze pytałam Pana taty kiedy wózek przywiezie to twierdzi że mamy się tam przeprowadzić ja przy swoim twardo że nie i jak do końca tygodnia nie przywiezie to zamawiam nowy co wie że zrobię, przecież prosić się nie będę 100 razy!
Witam
Termin mam na sam początek listopada ale grozi mi przedwczesny porod. Mały siedzi duzo za nisko w dole.
Wiec czasami moze wyjść w październiku. Byle nie we wrześniu.
Witaj Rybusia, oj aby maluszek się nie spieszył na świat niech zostanie sobie jak najdłużej w brzusiu w każdym bądź razie zapraszamy "naszego" wątku i więcej nas tym lepiej ![]()
GORKA- mnie brzuch boli właśnie w okolicach pępka i tak promieniuje w górę jakby albo takie uczucie mam, to od zlatania się po mieście np. lub większego wysiłku w domu. nic nam nie zostało tylko leżeć i czekać na godzinę zero
Rozmawiałam z teściową przed chwilą nalegała na przeprowadzkę do nich ale powiedziała że szanuje moją decyzje i wózek przywiozą w tygodniu a syn jak głupi był to niech teraz cierpi, do mnie żalu mieć nie będzie o nic, zobaczymy jak to będzie w praktyce bo mówić można wiele ostatnimi czasy się przekonałam że liczą się czyny a nie słowa czasami nie warto się porywać na "piękne hasła" i obietnice. Dostałam kopa od życia ale nie mam zamiaru się poddawać przez to. Jutro muszę zrobić wieniec na pogrzeb, który odbędzie się w piątek
.
Dobranoc padam na pysk lecę pod prysznic i spać może się uda wcześniej niż ostatnio.
Hej!
Jutro muszę wyparzyć smoczki i butelki i torby mam już spakowane, brakuje tylko rożka, bo ma przyjśc z łóżeczkiem.... (dziś nadal nie wysłali paczki, mają czas do piątku inaczej narobię rabanu i już się na to szykuję!)
Czesc Rybusia napisz coś więcej o swoim dzieciątku, jak tam ciąża Ci przebiega i co tam jeszcze chcesz ![]()
Skarbek u mnie na przykład w szpitalu lewatyw nie robią pod żadną postacią. Po prostu wcale.
Co to Pana taty, to tak mi się wydawało, że będzie chciał wrócić i czułam też, że Ty nie skreśliłaś go do końca. Wiem, że nie będzie łatwo do siebie wrócić, ale dobrze, że tego nie wykluczasz. Można spróbować, najwyżej znów sie rozstaniecie jak poprawy nie będzie.
Duża ta Twoja córcia. Ale skoro da radę się przekręcać to wierzę, że moja też się jeszcze opamięta i zrobi tego fikołka ![]()
Asia za to Twój malutki jest malutki
Ale za to poród będziesz miała pewnie lekki. Dobrze, że wszystko OK!
Madzia, a co u Ciebie??
Ja wizyta jutro. Idę spać. papa ![]()
Witajcie
Olivko- jeszcze się obróci ma chwilę czasu, jakaś Ty bojowa ostatnio
a na rób rabanu niech sobie nie myślą
, mój lekarz bada mnie za każdym razem między 20 a 30 tygodniem miałam jeszcze kilka razy usg dopochwowe żeby mieć szyjkę na oku ale przestała się skracać ok 30 tygodnia o ile pamiętam, a nie pochwaliłam się swoją wagą
mam 16 kg na plusie bardzo ładnie
GORKA- ja miałam już kilka razy KTG przez skurcze
Jeszcze mi powiedziano że jeżeli po 6 godzinach od skurczy nie urodzę albo rozwarcie nie będzie postępować lub odejdą wody to robią cesarkę oby się nie męczyć i dziecka.
Miłego dnia ![]()
Olivko, mój Maluch niebardzo ma po kim być olbrzymem, ja się urodziłam 2200, teściowa mówi, że R 2600, więc on idzie w nasze ślady.Co do porodu to gin. też mnie straszy bólami krzyżowymi, przez ten mój kręgosłup, na szczęście tutaj nie robi nikt problemów ze znieczuleniem:) Zapomniałam sie wczoraj pochwalić, że albo każda waga inna,albo ja spadłam kilogram, bo według tej w domu mam 12,5 kg na plusie a w gabinecie 11,5...:D
Witam z rana...
Noc zaliczam do ciężkich. Po pierwsze wstawanie na siku co godzine chyba... Po drugie, przekręcanie na drugi bok było bardziej uciążliwe niż zwykle, a po trzecie o 2:19 zlapał mnie silny ból w lewym boku na dole brzucha. Myślałam, że umrę. Nie wiem co to za ból, ale strasznie silny.Na szczęście przeszło jak wstałam i się już nie powtórzyło. Miałam już raz takie bóle i to przez całą noc, co jakąś godzinę wtedy. Nie wiem, może dziecko się tak ułożyło i na coś bardzo naciskało, tylko dziwne, że to przechodzi kiedy wstaję z łóżka...
Skarbek mam wrażenie, że mój lekarz nie interesuje się moją szyjką, USG dopochwowego też nie robi. Chyba, że na tym etapie ciąży może dziś zawoła mnie na fotel ale cholera nie chce mi się golić bo to ciężkie zadanie z takim brzuchem
:D Jak na razie radzę sobie jakoś w lusterku, ale robię to coraz rzadziej.
Co do wagi to chudzielce z was. Ja się nie wypowiem na ten temat.....
Na razie tyle mam do napisania. Idę poleżeć ![]()
hej! co taka cisza? co robicie cały ranek? ja zaraz będę szykować obiad bo na 16 do lekarza lecę.
Już dziś się wyładowałam mailowo do sprzedającego mojego łóżeczka na allegro. Tak mnie wkurzyli, że wygarnęłam im co myślę. Na koniec trochę zmiękli, ale i tak nie mogę liczyć na szybszą wysyłkę. Doliczyli sobie kolejne 2 dni do realizacji zamówienia ze względu na wpłatę na konto. Płaciłam przez PayU więc otrzymują wpłatę od razu, a co mnie obchodzi, że na koncie bankowym mieli ją po 2 dniach dopiero?
Na dodatek 14 dnia roboczego dopiero przekazują przesyłkę kurierowi, a jeśli on będzie zwlekał z dostarczeniem to już nie ich problem. Więc wyślą mi towar dopiero pewnie we wtorek 23 września i mam czekać na kuriera. A łóżeczko zamówiłam 2 września. Czy to nie jest absurdalne?? Normalnie aż mnie roznosi ze złości!! I nic nie mogę zrobić bo wymyślili sobie swój durny regulamin który zaakceptowałam kupując na aukcji. Szkoda tylko, że nie zamieścili informacji, że każdy klient tyle czeka a nie, że może się tak zdarzyć. Wrrrr jestem wściekła.
Dobra idę się ogarniać. Zobaczymy co tam u małej słychać.
Pozdrawiam i życzę Wam lepszego dnia niż mój.
A Wy nadal milczycie??? co z wami ???????????
Ja chciałam tylko napisać o wizycie u gina. Moja mała zwariowała! Utyła strasznie;p;p waży dziś 3 kg i ma 51 cm. Termin porodu z USG na 11.10. Mam leżeć dużo na prawym boku to będzie jej niewygodnie i może się przekręci ;p