Dziewczyny a ta lewatywa jest konieczna? Przecież gdyby każdej kobiecie zdarzało się że przy parciu coś poleci to by robili wszystkim. A przed porodem organizm zazwyczaj sam się oczyszcza, choć pewnie nie do końca.. Na pewno takie sytuacje nie są fajne, ani dla rodzącej ani dla położnej ![]()
Podobne tematy
Madzia nie jest konieczna ale ja sie czułam bardziej komfortowo wiedzac ze zadna niespodzianka przy okazji nie wyleci:) mało tego jak Cie zszywają np to ja sie obawiam ze pierwsza kupa musi bolec...a jak jestes oczyszczona to ta pierwsza kupa wystąpi po 1-2 doby po porodzie i juz nie ma takiego dramatu:)
Właśnie ja też myślę, że czułabym się bardziej komfortowo. Ale tak jak pisze Madzia podobno przed porodem i tak przeczyszcza trochę. W każdym razie na pewno pogadam o tym ze swoją położną. Czekam tylko na jej telefon i się wtedy umówimy. Mam do niej jeszcze trochę pytań.
Mój remont rusza już na pewno w poniedziałek, skończy się około środy. Więc myślę, że we wtorek zamówię sobie łóżeczko, a pod koniec następnego tygodnia pojedziemy po wózek.
Moja córka codziennie od godz 22 zaczyna szaleć mi w brzuchu. Główkę nadal trzyma mi pod żebrami i też się boję, że mi się nie odwróci... Lekarz dał jej jeszcze 3 tyg. na fikołka, ale nie sądzę, że ma dużo miejsca. Ruchy widać wyraźnie na skórze, tak jakby miała ciasno. Z drugiej strony waży tylko 2 kg na razie to może jeszcze jej się uda. Wydaje mi się, że urodzi się mała bo za szybko nie przybiera na wadze. Może to i dobrze.
Dziś pierwszy wieczór od dawna mam spokój ze zgagą
:D chyba nowe leki od doktorka pomagają
mają mi pomóc na dłużej.
Madzia a Ty miałaś już wizytę? Nie pamiętam jak pisałaś kiedy masz, chyba się cofnę w czytaniu.
Miłej nocki! Śpijcie twardo ![]()
Madzia nie odpisałam Ci odnośnie eutyroxu.
Po pierwsze jestem w szoku, że dostałaś lek mając TSH 2,6. Przecież to jest bardzo dobry wynik!
Ja mając 3,7 nie zaczełam brać leków choć miałam receptę od endo. Powtórzyłam badanie, wyszło lepiej. Teraz miałam 3,07 i gin powiedział, że jest dobre. Do endo już nie chodzę.
A bronię się przed eutyroxem ponieważ brałam w grudniu, ale nie 25 tylko 50. Po miesiącu brania zaczęłam co rano się źle czuć, co rano miałam wymioty. Odstawiłam, po 2 dniach trafiłam na IP bo bardzo źle się czułam, miałam tętno 120, było mi niedobrze i miałam silne zawroty głowy - nie byłam jeszcze w ciązy. 2 tyg. nie mogłam jeść bo źle się czułam. To wszystko działo się tuż przed sylwestrem. Na sylwestra poszliśmy na "bal". Bałam się cokolwiek wypić, troszkę tylko zjadłam bo pomału odzyskiwałam apetyt. No i jakoś w styczniu zaszłam w ciążę
W tamtym czasie schudłam do 55 kg.
Dlatego nie chce brac eutyroxu. Może po mniejszej dawce nic by mi nie było, ale sie boję. Zresztą, teraz to dla dziecka i tak nie ma znaczenia. Zobaczymy po porodzie, będę kontrolować, jak będzie źle będę musiała zacząć się leczyć. (mój najgorszy wynik z października 2013 to 7,8. Ale to był raz, potem już były dobre).
Olivka a jakie TSH miałaś w grudniu że Ci wypisali eutyrox50? W necie jest dużo artykułów, w ciąży lepiej mieć nie większe niż 2,5 bo to wpływa na rozwój inteligencji dziecka. Aha już doczytałam że miałaś ponad 7, widzisz z takim wynikiem to nawet ciężko w ciążę zajść, więc dobrze że później ci spadło, może dzięki temu się udało ![]()
Właśnie co najgorsze nie zrobiłam sobie badania na TSH w pierwszym trymestrze, co jest najważniejsze. Lekarz jakoś nie wypisał mi skierowania (chodziłam do innego w Medicover) a sama też jakoś nie pomyślałam, żeby poprosić. Powiedziałam o tym obecnemu lekarzowi, pytając też o ewentualne konsekwencje. On mnie uspokoił, powiedział, że musiałam mieć dobre TSH bo nie czułam się źle. Powiedział, że gdyby było złe bym spała ciągle. A ja na początku ciąży spałam mało wręcz, byłam nocnym markiem no i czułam się ok. Kazał się tym nie przejmować, że było ok:/ ciekawe...
Nie rozumiem trochę tych wahań, bo bez leków też miałam wynik 1,7, gdzie następny był ponad 3...nie wiem, w każdym razie jak już pisałąm zajmę się tym po porodzie.
Co tak tu cicho ??
Co u Was ??
Ja jadę dziś do teściów, w niedziele wracamy i od poniedziałku remont.
Oczywiście będę tu zaglądać, bo czasu mam pod dostatkiem ![]()
Piszcie jak tam samopoczucie i jak dni mijają ?
Hej dziewczyny, jakoś chyba załamała mnie myśl o tej cesarce, no i cała sytuacja życiowa jaką ostatnio przeszłam, razem jakoś wszystko się nagromadziło i "straciłam chęci do życia" chodzę taka wszystko mi obojętne , włosy tłuste nie ogarnięta, przygnębiona i chyba jeszcze jakieś przeziębienie mnie bierze, smarcze się strasznie a rano od 2 dni boli gardło... powoli szykuję małą do szkoły przygotowałam już ubiór na rozpoczęcie roku, właśnie piorę plecak i worki, dobrze że mama moja pojedzie z małą na rozpoczęcie roku szkolnego akurat wypadło jej wolne od pracy, ja chyba nie dała bym rady... autobus 7,10 rozpoczęcie na 9 i powrót o 12 masakra jak zwykle ławki tylko dla uczniów i stanie 4 godziny wcale mi się nie uśmiecha, ostatnio od wtorku strasznie bolą mnie nogi może przez to że dużo chodziłam i chodzę... Mała (ta w brzuszku) ułożona tak jak była z lewej strony kopie non stop i głowę ma pod żebrami aż mnie pieką okropnie!
Ale się zrzędliwa zrobiłam masakra!!!...
Miłego dnia i udanego weekendu.
Skarbek musisz się wziąć za siebie - zrób sobie popołudnie tylko dla siebie, pachnąca kąpiel, może jakaś maseczka, coś dobrego na kolację, tv lub jakiś film. Co Ty na to??
A Twój facet nie stara się o poprawe relacji? Interesuje sie chociaż ciążą??
Moja mała tak samo siedzi wysoko, głowę widać pod prawym żebrem, a jak przebiera nóżkami czuję w dole brzucha. Też się boję, że się już nie odkręci ![]()
Olivko- zrobiłam sobie maseczkę wczoraj to wyglądam jakbym została pobita (siniaki, czerwona cała twarz sucha popękana skóra) jakieś uczulenie chyba??? Dzwoniłam do lekarza kazała wapno pić fakt już jest trochę lepiej , siniaki z pod oczu jakby bledsze i opuchlizna zaczęła schodzić muszę się wstrzymać z maseczkami do końca ciąży ach te hormony... Przestał się odzywać jakoś od tygodnia może więcej jedynie co teściu dzwonił... Idę w poniedziałek do sądu złożyć pozew niech się poczuje trochę i zacznie płacić, chyba że nie uzna dziecka , bo już nie wiem czego mam się spodziewać po nim... to będę musiała czekać do porodu i złożyć wniosek o ustalenie ojcostwa, za co będzie musiał ponieść koszty prawie 2 tyś. zł. i dopiero później sądzić się o alimenty i zwrot części kosztów z wyprawki i utrzymania ciąży. co potrwać może do roku w zależności czy się wstawi na sprawę jak tak to ok pół roku na same wezwane na badania się czeka ok 3 miesięcy... dobrze że pracowałam to chociaż mam środki na utrzymanie się i dzieci, inaczej to nie wiem jak by to było...
Skarbku ciężka sytuacja.. a on teraz mieszka z rodzicami swoimi? Oni mają na niego jakiś wpływ? Rozwód to już ostateczność..
Mnie wczoraj wieczorem Piotruś poczęstował serią porządnych kopniaków, dziś już spokojniejszy. Za kilka dni po wypłacie zamawiam sporo rzeczy w apteki internetowej, kilka kupie w takiej stacjonarnej, trochę pieluch na allegro bo jeszcze nie mam i pakuję torbę do szpitala. Zrobiłam sobie listę rzeczy i jak na nią patrzę to wiem, że jednak w małą się nie zmieści i muszę spakować w dużą
Olivka miłego weekendu u teściów.
Madzia do mnie 8.09 przychodzi położna i zamierzam ją wypytać jakie zakupy zrobić w aptece. Jeśli Ci się chce napisz co planujesz kupić i w jakiej aptece internetowej będziesz kupować. Może jak taniej to też zamówię przez net. Cały czas zastanawiam się jeszcze o co wypytać położną... macie jakieś wątpliwości i pytania? może i mi się coś nasunie....
Skarbek już kiedyś pisała, że nie jest po ślubie ze swoim. Może to i lepiej, bo teraz mniej problemów. Ale widzę, że masz już wszystko zaplanowane i o powrocie do siebie nie ma mowy. Mam nadzieję, że poradzisz sobie sama z dwójką dzieci.
Ja chyba też przepakuję się w większą torbę, bo coś czuję, że się nie zmieszczę. Brakuje mi jeszcze jednej koszuli - do porodu, żebym mogła ją wyrzucić potem ewentualnie. Nigdzie w ciuchach nie mogę dostać żadnej i nie wiem czy na allegro znów nie zamówię. Ale może jutro jak będę sie nudzić to się tym zajmę.
Ja zacznę torbę pakować jakoś w przyszłym tygodniu, (chyba że będę musiała to robić zaraz na biegu) zrobiłam sobie chwile przerwy bo mnie skurcze łapią już 4 co 20 minut i tak trzymają ok minuty ale bolesne nie są, jeszcze tak ze trzy jak będę mieć to zadzwonię na IP i się dowiem co robić czy może nie trzeba będzie jechać...
ja dziś torby wyprałam z plecakiem Oliwki i workami do szkoły przy okazji wsadziłam wszystkie 4 torby od małej do największej bo nie wiem w którą się zmieszczę.
On mieszka z mamą na tym mieszkaniu co mieliśmy razem mieszkać a ojciec nocuję w innym tam gdzie miał z teściową mieszkać w poniedziałek dzwonił to mówił że mieszkanie sprzedają jedno i kupują połowę dołu w którym mieszka "mój" z teściową niedoszłą... także pchać się na chama tam teraz nie będę (bym się czuła jak piąte koło u wozu) może na wiosnę ruszę z remontem góry u siebie bo teraz mam tu ciasno ale jakoś muszę przecież sobie dać radę.
Rodzicom nie kazał się wtrącać także siedzą cicho, taką trochę olewkę czuje z ich strony i pozostawiona sama sobie.
Ale mam Oliwkę ona taka dzielna dużo mi pomaga , mówi dziś do mnie (bo widzi że bez życia jestem) Mamo Ty się nie martw ja już duża jestem i samodzielna przecież już się robię budzik do szkoły sama sobie ustawie i rano będę wstawać i sama chodziła na przystanek do szkoły, siostrzyczki ciuchy też Ci będę układać w komodzie i pampersy podawać i wynosić... Nauczę się gotować chociaż spagetti i będziesz miała czas dla siostrzyczki, czytać umie już lekcję sama sobie odrobię, na spacer siostrzyczkę wezmę z babcią i będziesz miała czas dla siebie albo się prześpisz trochę... KOCHANA JEST TAKA ŻE AŻ ŁZY STANĘŁY MI W OCZACH JAK ZACZĘŁA Z TAKĄ POWAGĄ TO MÓWIĆ!
Olivka szkoda zamawiać koszule specjalnie do porodu! A Twój szpital nie daje takiej? U mnie jeden daje a drugi nie. Ale jak byliśmy zwiedzić to pani w tym drugim powiedziała, żebym sobie wzięła męża koszulkę jakąś dłuższą i tak też zrobię
przecież i tak pójdzie od razu do śmieci! Także na prawdę szkoda kasy na nową. Wczoraj nawet mamy pytałam czy ma jakąś starą, ale niestety ma same piżamy ![]()
Co do apteki robię zakupy w bliżejciebie.pl Raz już kupowałam, jak złożysz zamówienie do 12 to kurier jest już następnego dnia! Dostawa darmowa od 115zł. I na prawdę dużo promocji, które są na stronie głównej. Sporo rzeczy taniej niż na allegro. Teraz już mam w koszyku trochę rzeczy, ale czekam kilka dni na wypłatę i zamawiam. Któregoś razu już tu pisałam co w aptece będę kupować, także jakbyś chciała to się cofnij w postach ![]()
Jeśli chodzi o torbę, to po prostu w małą nie wejdzie, bo strasznie dużo miejsca zajmują np. cała paczka pampersów, cała paka podpasek, podkładów poporodowych i takie rzeczy.
Skarbku sory, bo jak napisałaś że idziesz zanieść pozew do sądu to mi się z rozwodem skojarzyło. Musi Ci być cholernie ciężko emocjonalnie, chyba że go nie kochałaś i teraz z jednej strony czujesz ulgę. Jaki to musi być dupek żeby zostawić kobietę w końcówce ciąży:( masz mądrą córkę i faktycznie już 8latka Ci trochę pomoże. A mamę też masz blisko?
Z mamą mieszkam pod jednym dachem także zawsze coś też pomoże choćby przy Oliwce sprawdzi lekcje czy wodę do kąpania naszykuje zawsze lżej niż sama bym miała mieszkać. Gdybym nie kochała nie zdecydowałabym się na 2 dziecko naprawdę było świetnie, wiadomo jakieś tam sprzeczki jak wszędzie ale nigdy nawet gdy się kłóciliśmy nie powiedział nic złego na mnie a ja mu nie raz na wstawiałam , zawsze opanowany a tu taka szajba nagle go wzięła nie wiem może on nie kochał może poznał kogoś nie wiem ciężko mi powiedzieć... Moja mama twierdzi że przerosło go to wszystko i jak wypił zrobił "akcje" w domu to teraz mu jest głupio a męska duma mu nie pozwala na pierwszy krok , no ale ja się płaszczyć nie będę przed nim nie ja zawiniłam do cholery, i że jak zobaczy małą jak się urodzi (chyba że nie przyjedzie do szpitala) to zmieni zdanie, ale ja nie wiem czy ja chcę czy będę umiała wybaczyć takie coś.... zamierzam poinformować ich oczywiście, choćby przez sms-y że urodziłam jak przyjadą to przyjadą jak nie to nie...
Kolorowych snów wam życzę ![]()
Ps. Madziu- fajne te sklepy internetowe Blisko Ciebie może i ja zamówię coś ![]()
Hej dziewczyny zobaczcie sobie jeszcze drogerie internetowa http://www.superkoszyk.pl/dziecko.html naprawdę fajne promocje zwłaszcza pampersów. Miłego dnia ![]()
Skarbku, sprawdziłam ceny trzech produktów które mam w koszyku w tej aptece, do której link wstawiałam, każdy z tych trzech w tej mojej minimum złotówkę tańszy, także jak będziecie zamawiać to sprawdzajcie ![]()
Za to wysyłam Wam link do strony, na której są aktualne promocje z różnych sklepów, podzielone też na kategorie: http://promobaby.pl/![]()
473 2014-08-31 00:16:34 Ostatnio edytowany przez olivka00 (2014-08-31 00:18:16)
Madzia dzięki za info ![]()
Przeglądałam tą aptekę i bardzo żałuję, że wcześniej o tym nie pomyślałam. teraz już prawie wszystko mam jeszcze tych leków dziecięcych mi brakuje, ale ich tam nie znalazłam...
Jak wam weekend mija?? mi szybko na szczęście, właśnie wróciłam z rodzinnej imprezki (z męża strony) i chyba zaraz padne spać.
Skarbek czy Ty mając remont miałaś też malowanie?? Jeśli tak, to czy spałaś w domu świeżo po malowaniu?? Wszyscy mnie tu straszą, że mogę się źle czuć jak będę spała w mieszkaniu i że nie powinnam. Tylko, że za bardzo nie mam gdzie iść ![]()
A teraz zanim się położę muszę sobie muchy wybić:/ Mąż śpi już, w drugim pokoju bo tu na jednym łóżku się nie mieścimy hehe... jestem za duża ![]()
Miłej nocki ![]()
p.s. jeszcze jedno pytanie. czy macie bóle brzucha przypominające okres?? ja mam i to ostatnio codziennie.... ![]()
474 2014-08-31 11:58:23 Ostatnio edytowany przez skarbek1986 (2014-08-31 12:04:22)
Witajcie ciężarówki
Olivko-miałam malowanie (które sama robiłam nawet) ale nie spałam w pokoju przez trzy dni ,spałam z mamą i córcią w jej pokoju a swój wietrzyłam akurat były te okropne upały i mogłam sobie pozwolić na otwarcie okien na oścież, po kilku godzinach siedzenia w pokoju 4 dni po remoncie jak układałam wszystko do garderoby to głowa bolała i na wymioty mnie brało, jeszcze było czuć farbą taki zaduch się w mieszkaniu robił... A farby kupowałam takie niby mniej toksyczne i w ogóle że nie czuć aż tak, szybko schnące i że można spać po kilku godzinach od malowania , ale to może przez pogodę że taki upał i to wszystko parowało no nie wiem, chociaż 2 noce nie ryzykowała na Twoim miejscu. Co do bóli jak na miesiączkę to też mam od kilku dni mocniejsze, lekarz mi powiedział że to są właśnie drobne skurcze taki też ból mnie złapał przy porodzie pierwszym oczywiście z godziny na godzinę nabierały na sile i dobę później byłam szczęśliwą mamą
a teraz te mijają po pewnym czasie po 30 minutach czasami dłużej... szykujemy się kochana powoli do porodu
!
Ja jak co weekend "siedzę" w kuchni właśnie skończyło się piec ciasto 1, drugie bez pieczenia robiłam już zapowiedziałam rodzince żeby tak się nie przyzwyczajali zbytnio bo następne to chyba na święta będę robić
jest mi coraz ciężej brzuch już mam tak napięty jak on będzie wyglądał do końca ciąży to ja nie mam pojęcia a wiecie co? czuję małą z całkiem innej strony! i wydaje mi się że się albo przekręciła, albo to robi bo boli cholernie czuje każdy jej najmniejszy ruch po prawej stronie pod żebrami są albo pięty albo łokcie i ucisk na pęcherz zobaczę we wtorek czy się przekręciła
ale coś zaczyna robić w tym kierunku, bo zawsze była z lewej strony i główkę miała pod żebrami z lewej i aż piekły mnie okropnie a dziś jakby mniej mogę siedzieć nawet
!
Ciekawe jak Ewaa i maleństwo, kurcze nic się nie odzywa!? No i reszta zapadła się pod ziemie , miłego dnia dziewczynki ![]()
Hej dziewczyny!!
Skarbek dzięki za odpowiedź! Dzięki Tobie zrozumiałam, że muszę wyemigrować z domu. Malowanie zacznie sie juz jutro po poludniu wiec albo mój zawiezie mnie do rodziców na kilka dni, albo nocować będe u ciotki na miejscu, a w dzień przesiadywać u koleżanki. Jutro się zobaczy. Od 6.30 rano mam robotników z oknami więc długo nie pospię, a w weekend też źle i mało spałam:/
Co do tych bóli brzucha to powiem wam, że zaczynają się robić coraz dziwniejsze. Mało tego, że pobolewa mnie brzuch, ale czasem nawet jakby trochę kroczę i odbyt, ale może to przez zaparcie które miałam od piątku. W ogóle od pasa w dół czasem mnie coś tam pobolewa.Mam nadzieję, że to nic nie oznacza, a po prostu ciało już ćwiczy.... Tydzień temu gin powiedział, że szyjki mam kilometr, więc chyba nie mam czego się bać. Poza tym czasem mała mnie tak naciśnie na pęcherz, że mam wrażenie jakbym miała się zaraz zsiusiać... Oczywiście zaciskam mięśnie, ale uczucie dziwne, jakbym nad tym nie panowała:/ No i upławy się nasiliły:/
Skarbek ciesz się, że Ci się mała obraca, bo moja chyba nie zamierza. Idealnie czuje jak przebiera nóżkami w dole brzucha a łepetyna na górze. Ale tą pozycją bardzo mi przeszkadza. w sumie nie wiem jakby było jakby sie obkręciła.
Ok, uciekam szybko spać, odezwę się rano na pewno bo będę z facetami w domu sama i bez telewizora więc będę siedzieć na kompie.
Miłej nocki ![]()
Olivko- takie uczucie gdybym miała popuścić to miałam jak mała była główką do dołu a od wczoraj leży poprzecznie! pinda mała mnie stresuje wydaje mi się że zmierza ku dołowi oby! zobaczymy jeszcze mam 5 tygodni do porodu (średnio).
Ja szykuje moją Oliwkę rozpoczęcie roku babcia jedzie z nią a ja do miasta muszę dokupić jeszcze parę rzeczy jej na jutro i zajdę do apteki kupię już podpaski po porodowe 2 paczki tak jak przy pierwszym porodzie i kilka drobiazgów jeszcze sobie , no i będę pakować powoli torbę, zaniosę pozew do sądu urzędowe sprawy pozałatwiam do końca bo już teraz człapie się a co dopiero później! Pogoda barowa leje może przestanie zanim wyjadę ok 11 także jeszcze mam czas...
Miłego dzionka ![]()
witajcie,wrocilam :-)
niedlugo wracam tam znow. Wynik pobytu w szpitalu to przymusowy wczesniejszy porod. Hania jest duza wazy 2600 do terminu 7 tyg, a dzieci rodze duze. Proponowali cesarke ale panicznie sie jej boje. Wiec mam urodzic pod koniec wrzesnia. Jesli oczywiscie waga nadal tak sie bedzie utrzymywala.
Brzuch mnie boli, skurcze bolesne a wieczorami i w nocy dodatkowo berdzo czeste. Wiec moze nawet nie trzeba bedzie wywolywac.
Ewa no nareszcie!!
dobrze, że wszystko jest dobrze.
u mnie już burdel, jestem uziemiona na swoim łóżku, do kuchni i drugiego pokoju nie mam wstepu. najgorzej będzie jak mi salon zaczną bo przeciąg i chłodno jest, ale panowie o mnie dbają, pozamykali drzwi i na razie jest ciepło.
Jestem w ogromnym stresie przez to wszystko. I mała tez mi przez to wariuje. Syf będzie nie z tej ziemi, a mój w robocie, a ja nic nie mogę!! Chyba będę musiała zawezwać posiłki, ale to jeszcze dwa dni bo malowanie. No i stresuje mnie dylemat gdzie ja mam się podziać na noc i w ogóle....
:(:( bezradność straszna.
chciałabym, żeby to już się skończyło.... to wszystko jest za późno i nie przemyślane kompletnie. Normalnie złość....
Ewaaa- no w końcu
faktycznie córcie masz dużą solidne nam się kobiety i nie tylko porodzą
uważaj na siebie i malutką , widzę że tak jak ja boisz się cesarki, ja może nie tyle co tego zabiegu i bólu po wszystkim tylko mam taki strach że będąc sama w domu (mama w pracy, córka w szkole) sobie nie poradzę tak jak trzeba i że starszą zaniedbam przez to, zawsze byłam samodzielna i nie lubię prosić o pomoc... Taki mam trochę głupi charakter ,ale mi się sentyment włączył bo chciałabym robić dalej wszystko a z dnia na dzień czuje się coraz bardziej ograniczona , wiem że ten stan wiecznie nie będzie i będę miała to wynagrodzone swoim maleńkim cudem,jakoś taka bardzo niecierpliwa ostatnio jestem...
Olivko- rozumiem przez co przechodzisz , nie wnerwiaj się kochana wiem że ciężko powiedzieć a gorzej wykonać, sama niedawno przechodziłam przez to , tyle że ja miałam przez 4 dni 4-rech 24h i musiałam ich wykarmić moja mam nie potrafi gotować jakieś tak zupki i to tyle, stałam tylko przy garach i zlewie , jakoś zacisnęłam zęby i przetrwałam to kongo! Tyle że teraz to nie wiem czy dałabym rade coraz ciężej nam jest, gdybym mogła to bym ci pomogła
Piszcie co tam jak tam a ja uciekam coś robić w końcu
miłego dnia .
480 2014-09-01 11:14:37 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-01 11:36:23)
Witajcie---ha ha tak to ja.
:):):):):):):):):):):)
Bez komentarzy proszę. ![]()
Nie opuściłam was wcale-czytałam was na bieżąco.
No dziewczyny czas zleciał,coraz bliżej nam do rozpakowania.
Może najpierw coś o mnie. Jest tego sporo bo dość długo nie udzielałam się tu u was. Leżałam w szpitalu ponad tydzień czasu niestety-zagrożenie przedwczesnym porodem. Wzięły mnie straszne skurcze,brzuch się napinał,pojechałam na odział i już tam zostałam. Całe szczęście że nie było rozwarcia tylko szyjka się skróciła. Miałam tylko 1 godzinkę na powrót do domu po rzeczy i z powrotem. Pobyt w szpitalu był straszny,wróciłam bardziej "chora" i obolała niż tam trafiłam (od nic nie robienia). Wynudziłam się strasznie. Ale i nastraszyłam .....żałuję i to bardzo bo wiem że dużo dołożyłam do tej sytuacji. Za dużo pracowałam. Wstawałam 6-7 jechałam do pracy potem wracałam 14-16 w tym czasie pichciłam obiad,ogarniałam chałupę jak obiad się gotował i z powrotem do pracy bo wtedy zjeżdżali kierowcy z trasy. I tak ok 19 -tej trafiałam padnięta na ryj do domu. Ale ja się dobrze czułam dlatego nie widziałam w tym nic nie takiego. Dopiero w szpitalu uświadomiłam sobie że od kilku tygodni mało co czułam ruchy Oleńki głównie z powodu ciągłego stresu,zmęczenia, padałam na łóżko od razu zasypiając nawet zapominałam żeby właśnie pomyśleć o takich rzeczach.
No i teraz odkąd wyszłam ze szpitala bardzo uważam co robię. Mam nakaz leżenia ale wiadomo że cały czas nie leżę. Pracuję już tylko po kilka godzinek. Nie jeżdżę dostawczym autem także leniuchowanie na całego.
Mimo to od soboty rano znowu dziwnie napinał mi się brzuch dlatego wczoraj pojechałam do szpitala na ktg dla świętego spokoju. Okazało się że to fałszywy alarm, pokazały się skurcze ale jak mówiła położna całkiem nie groźne w tym tygodniu ciąży. No i tyle o moich perypetiach szpitalnych.
Lekarz swierdził tylko że zapewne urodzę trochę wcześniej,termin mam na 7.09 mówił że dobrze by było żebym nie pojawiła się w szpitalu wcześniej niż ok 15 września czyli nie prędzej niż 37-38 tydz. Oby tak było.
Skarbku,zasmuciła mnie twoja historia. Bardzo ci współczuję,głównie tego że nie masz teraz oparcia w osobie którą jak mówisz kochasz kochałaś. To straszne,nie wiem jak ja bym to zniosła. Trzymam za ciebie kciuki,wiem że dasz sobie radę ,pokazałaś że jesteś silną babką. Fajnie że masz koło siebie mamę no i kochaniutką,mądrą córeczkę która zaoferowała ci już swoją pomoc.
A z "nim" dobrze postąpiłaś,fajnie że nie uległaś.
Ciuszki fajowe.
Dessire-witaj. Nie miałyśmy jeszcze okazji się poznać.
Olivko ty grubasku:) Ale to dziwne jedne tak dużo tyją a inne mniej. Zwłaszcza że jak piszesz wcale się nie obżerałaś.:)
Widzę że chodzisz do szkoły rodzenia. Ja też i strasznie mnie ciekawią te lekcje. A jak remoncik??? chyba już skończony? A teraz doczytałam że dopiero zaczynacie od dzisiaj,u to musicie się uwijać bo czasu dużo nie ma.
Olivko takie bóle są normalne oby nie było ich dużo i co ważne żeby się nie nasilały tzn.najpierw mniej bolesne a potem coraz coraz bardziej.
Ewaa jak ty się teraz czujesz? Czy dobrze zrozumiałam że do szpitala wracasz z powodu właśnie przedwczesnego porodu czy z innego powodu? Wiesz mi lekarz powiedział że teraz nie patrzą na wagę dziecka,ważniejszy jest termin,bo dzidziuś może być duży ale może nie mieć jeszcze wykształconych wszystkich organów itp.także życzę ci donoszenia go jeszcze troszkę w brzuszku.
Asiula,madzia92 pozdrawiam.
Pochwalę się swoim wóziem :http://allegro.pl/3w1-wozek-nano-alu-tech-riko-fotelik-i4566836478.html
481 2014-09-01 17:16:53 Ostatnio edytowany przez skarbek1986 (2014-09-01 17:17:47)
GORKA- no WITAMY
! fajnie że jesteś! wspominałam Cię i miałam nadzieje że wrócisz do nas
Ja dla tego szybko poszłam na zwolnienie bo w 13 tygodniu ciąży i pracowałam w warunkach szkodliwych także wszystko dla dobra dzidzi przecież
! Musisz teraz uważać na siebie w sumie na Was im dłużej w środku posiedzą nasze lalki tym lepiej dla nich. Wózek śliczny jest!
Właśnie wróciłam z miasta pozew złożony, hm... pewnie się zdziwi jak dostanie odpis i wezwanie na sprawę ale cóż wybrał inaczej ja wchodzić w dup... mu nie mam zamiaru a konsekwencje swoich czynów musi ponieść, a jeszcze rozmawiałam z jego mamą wniosła mu sprawę o przymusowe leczenie dla alkoholików bo nie radzi sobie z nim i jego postępowaniem, nie pracuje pije codziennie jakieś awantury wszczyna itd... założyła mu niebieską kartę na policji, Boże przepraszam że wzywam Cię nadaremno ale nie poznaje go co się z nim stało aż mi go szkoda nie był taki! Biedna ta jego mama dobrze że nie poddała mu się, może otrzeźwieje ten człowiek, tylko kiedy życie sobie marnuje , a wiem że coś musi być tego powodem tylko nie wiem co, wszystkich odsuwa od siebie i to tak nagle... uczucia są ale muszę dbać teraz o dobro dzieci , tylko to się teraz liczy!
Hej dziewczyny. Duzo nie napisze bo na tel. Ciezko a do kompa nie mam dostepu bo lezy gdzies w kacie przykryty. Nie spalam dzis w domu. Okna skonczyli wczoraj po poludniu, malowali potem.do nocy a dzis juz od rana beda konczyc malowac. O 10 tam pojde. Wczoraj od chodzenia spuchly mi nogi i strasznie bolaly bo kilometrow narobilam. Zostanie juz tylko sprzatanie.
Gorka fajnie, ze sie odezwalas
) im nas wiecej tym lepiej.
Skarbek alkohol z czlowiekiem robi rozne dziwne rzeczy ktorych mozemy nie rozumiec. Leczenie to swietny pomysl, moze da sie go jeszcze odratowac. Moze kiedys zrozumie co.stracil.
Madzia tez milczy... a Asiaa??
Odezwe sie jak bede mogla. Milego.dnia zycze!! Dbajcie o siebie
)
Skarbku masz rację teraz skup się na dobru swoich dzieci. Miejmy nadzieję że czas wszystko pokaże,że wszystko jakoś się ułoży. Miejmy nadzieję że chłop się nastraszy i nawróci. Bo jak dobrze zrozumiałam to nie skreśliłaś go do końca,bierzesz pod uwagę opcję powrotu?
Witajcie, nie wiem czy bym potrafiła żyć z człowiekiem który okazał się ostatnią świnią nie wiem jak go określić nawet, czas pokaże może nie do końca go skreśliłam ale gdybym miała się z nim odzywać to tak na stopie koleżeńskiej ze względu bo dzieci jakoś wspólnego życia dalej nie widzę, może na razie bo czuje straszny ból, gniew, żal... że w takiej sytuacji mnie zostawił... Staram się być twarda ale wiadomo że cierpię i przeżywam na swój sposób...
Olivko- mi też nogi a zwłaszcza prawa puchnie nie są to banie ale paluszki są pulchne
Chodzenia , latania przy remontach jest to fakt ! jeszcze teraz jest chłodno w miarę co daje dużą ulgę a jak ja miałam w te upały to nogi jak bombki wieczorem zwłaszcza po całym dniu, jeszcze trochę wytrwasz
najlepszy efekt jest jak już się wieczorem położysz w świeżym czystym mieszkaniu, wynagradza to cały trud, tak się robi miło, błogo, przyjemnie
i trzy dni odsypiasz bo nie masz siły kiwnąć palcem
Miłego dnia.
Olivko również miłego dnia ci życzę. U nas leje jak z cebra. Kurczę to już letnie rzecz chyba trzeba do kartonów pakować bo już chyba lata nie będzie.
Skarbku trzymaj się.
Skarbek,ja tez sie boje tego ''niedolestwa'' po cesarce. Wiem ze przesadzam ale........
Gorka, 19 wrzesnia dowiem sie czy wracam do szpitala. Jesli tak to bede miala po 23 wywolywany porod. Bede miala zakonczony 37 tydz, wiec moze byc. Starsze dzieci rodzilam w takim terminie bez wywolywania :-).
U mnie chlodno, chyba faktycznie juz po lecie :-(.
Dziś u mnie piękna pogoda ciepło nawet całą noc miałam uchylane okno a śpię prawie "pod nim" i całą noc spałam na wznak jak zasnęłam padnięta po dniu wczorajszym tak też rano przed 5 się obudziłam. Wiecie mała się przekręciła kończyła swój akt na dzisiejszym USG
nie dała zrobić
co lekarz chciał głowicą przycisnąć żeby sprawdzić dokładnie wszystko to ja obrywałam za to
waga 2738 gram, teraz już spokojniejsza jestem następna wizyta 16.09. zrobi USG i zobaczymy czy nie przekręciła się muszę leżeć jak najwięcej czego staram się od poprzedniej wizyty sobie nie odmawiać każdą wolną chwilę leniuchuję
Lekarz określił moje dziecko dziś za zawziętą akrobatkę , mówi że już dawno takiego aktywnego dziecka nie widział !!! to mnie pocieszył ![]()
Cześć. A ja nareszcie u siebie
Dziewczyny mam ochotę zamordować mojego R, podpisał umowę na nowe,większe mieszkanie,niby fajnie,bo nie 2 pokoje,a 4, w nowej kamienicy,gdzie są tylko 4 mieszkanie,ale cholera!!! przeprowadzka 1 października...mam nadzieje doczekać w całości
nie wiem czy wogole cokolwiek teraz robić,prać prasować itp bo przecież potem trzeba to jeszcze zrobić. Fajną niespodzianke zrobił,ale kompletnie w nieospowiednim czasie. Pozdrawiam wszystkie ciężarówki:D
Witajcie!
No i u mnie skończone. Dziś zostało jeszcze tylko posprzątać kuchnię i łazienkę i koniec!
w końcu ![]()
Wczoraj miałam taki przypływ energii, że zapomniałam o oszczędzaniu się i naprawdę dużo zrobiłam. Położyłam się spać przed północą, a o północy dostałam takich bóli brzucha (takich jak przy okresie), tylko silniejszych niż zwykle. Myślałam, że męża zaraz obudzę, ale stwierdziłam, że to zły pomysł bo ten zaraz zacznie panikować... Przeszło mi po jakimś czasie i zasnęłam, ale już od 5 spać nie mogłam
i wstałam. Zjadłam i robię kolejne prania, bo wczoraj już 4 zrobiłam. Dziś może już firanki powiesimy.
Asia, fajnie, że się odezwałaś. A ta przeprowadzka to w sumie fajnie, ale wiem co czujesz... strasznie kiepski czas na przeprowadzkę. Musisz po prostu załatwić sobie osoby, które zrobią to wszystko za Ciebie. A Ty pójdziesz na gotowe dopiero. I tyle. Tylko się nie martw tym.
Skarbek gratuluję przekręcenia się małej:D:D Ja przez ostatnie dwa dni o swojej w ogóle zapominałam bo nie miałam czasu ;p i nawet nie starałam się wyczuć jak jest ułożona, ale pewnie jak zwykle...
Ewa i ja się boję "niedolstwa" po cesarce:/ więc mam nadzieję, że się przekręci.
Trzymajcie się!!!
Witajcie środowo.
Ewaa to ty pierwsza chyba się rozpakujesz.:) Oby wszystko było ok. To czekamy do 19 na wieści.
Skarbku to duża twoja córka. Moja 25 sierpnia miała tylko 2100. Może już coś urosła.
Asiula nie morduj swojego chłopa,bo ci się jeszcze może przydać:) Pewnie chciał dobrze,a z przeprowadzką to nie przejmuj się jakoś dacie radę. Ale będziesz miała chałupę dużą-4 pokoje.
Olivko super że już po remoncie. Jeszcze tylko powolutku sobie wszystko ogarniesz i będzie. Z własnego doświadczenie dam ci dobrą radę---nie przesadzaj z pracą fizyczną. Zrób sobie dzisiaj dzień przerwy,jeden dzień cię nie zbawi a możesz kłopotu sobie narobić.
My dzisiaj mamy szkołę rodzenia na 16 tą.
Moja dzidzia już od dawna jest główką w dół. Ja też muszę w końcu brać się za jakieś przygotowania. Nie mogę się doprosić męża o skręcenie mebli,i nie mam gdzie układać rzeczy dla dzidzi.
Wczoraj dostałam paczkę w końcu z pościelami. Zamówiłam sobie pościel do łóżeczka i do wózeczka,kocyki itp. Jak otworzyłam przesyłkę to zgłupiałam---wszystko pomylili, tzn kolory i rozmiary. Całe szczęście że mi to wszystko odwrócą.
Witajcie, ja leże chora plackiem rozłożona gorączka, gardło zawalone nos też masakra palcem kiwnąć mi ciężko jest
czuje każdy włos na głowie i każdą kość...
GORKA- moja 26.08 był to 33 tydzień i 1 dzień miała wagę 2343 gram, na tydzień około 300 gram dzieci tyją , choć mówię że mała nie dała dokładnie zrobić USG tak szalała wczoraj, zobaczymy 16.09 mam wizytę, najważniejsze aby zdrowe były:)
Olivko- to już masz z górki teraz tylko uważaj na siebie dziś nie przemęczaj się bo odczujesz to wieczorem.
Asiula- trochę ten termin na przeprowadzkę jest nie na rękę ale nie stresuj się dodatkowo , tak jak GORKA napisała męża nie morduj jeszcze się przyda choćby przy przeprowadzce
Miłego dnia ja do łóżka dalej się pocić idę no i chyba wizytę lekarską jutro będę musiała zaliczyć....
Ojeju skarbku co cię za cholera dopadła?!!! Kuruj się,wygrzewaj. No to ci się przytrafiło. Ech.
No w sumie racja że teraz nasze szkrabki rosną jak na drożdżach. Mi wczoraj tak brzuch wywaliło że szok. Bęben taki wielki.
Miłego dzionka!!!
Jadę zaraz do lekarza, chyba jakieś zapalenie gardła czy coś nic przełknąć nie mogę masakra wczoraj wieczorem wypiłam duszkiem 2 szklanki "mroźnego" mleka i może przez to?! nie wiem , zabieram od razu córcie muszę buty jej kupić jakieś adiki do śmigania do szkoły bo same baleriny a z reszty wyrosła... początek roku straszny nie cierpię ! tylko za portfel się trzymać nic więcej... zawsze coś , katastrofa jak ja tej szkoły nie cierpię już małej sweterek ala bluza zginęła dziś a taką fajną jej kupiłam i dupa 120 zł poszło jutro będę dzwonić do szkoły a jeszcze dziś do wychowawczyni , tak być nie może!!! w tamtym roku portfel jej ukradli klucze od domu (wymiana zamków) masakra jakaś co za dzieciary chyba trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, jak dyrekcja sobie nieradzi i wystąpić na apelu po prostu !...
Hej!!
Jak dzionek minął? Nic nie piszecie??
Skarbek jak zdrowie?? Myślisz, że gardło boli przez zimne mleko?? Mi się wydaje, że to bardziej wirusowe, pewnie z powietrza coś złapałaś. Nie zazdroszczę wydatków szkolnych... Choć nas wszystkie to kiedyś czeka... ![]()
Gorka jak tam szkoła rodzenia? Jakie wrażenie? Gadają z sensem? Ja już skończyłam swoją i jestem bardzo zadowolona. Nawet certyfikat dostaliśmy imienny ![]()
Ja właśnie kończę na dziś pranie ciuszków, zrobiłam 2. Poprasuję w przyszłym tygodniu.
Wczoraj jeszcze sprzątaliśmy, ale starałam się nie przepracować. Delikatnie na wieczór bolał brzuch, ale spałam dobrze. Dziś prawie nic nie robiłam, ale mąż stwierdził, że pomaluje jeszcze korytarz bo farby zostało:/ i znów smród a ja zamknięta w pokoju muszę siedzieć:/ ehh a myślałam, że to już koniec!
Czy słyszałyście, że termin porodu można sobie wyliczyć tj. 20 tygodni licząc od pierwszych ruchów dziecka??????????? Ja sobie policzyłam i wyszło mi na 22.10, tj. dokładnie jak lekarz podał z USG!! Byłam lekko w szoku ![]()
Mam jeszcze pytanka do was. Chodzi o formalności które załatwia się po urodzeniu. Zaznaczę, że nie jesteśmy tu zameldowani, a każde z nas ma meldunek u rodziców.
Z tego, co wyczytałam akt urodzenia załatwiamy w mieście, gdzie dzidzia się urodziła.
Pesel w mieście mojego zameldowania w urzędzie miasta.
Zameldowanie u mnie w mieście w biurze meldunkowym...? może załatwić to sam mąż. A jeśli u niego, musimy być oboje...?
Ubezpieczenie zdrowotne - druk ZUS ZCZA - dostępny w ZUSie, trzeba wziąć...?
Koleżanka coś mi jeszcze wspominała, że mąż i ja ze swojego urzędu miasta musimy wziąć zaświadczenia, że nie pobieramy tam becikowego tylko w miejscu zamieszkania.
Czy to wszystko i czy dobrze zrozumiałam ?????????
Miłego wieczorku! Może uda mi się zaraz wydostać z pokoju ;p
witam
przepraszam ze sie wracam ale chcialam zwrocic sie do olivki i jej pytan na temat tego zalatwiania
ja mieszkam od miejsca zameldowania 600 km a maz nie ma meldunku
po koleji ci napisze jak mialam ja
a wiec akt urodzenia tak jak napisalas to tam gdzie bedzie porod i gdzie dziecko sie urodzi, meldunek mialam automatycznie u mnie gdzie ja jestem zameldowana , ale nigdzie nie jechalam zalatwiac go, to poszlo przez urzedy, pesel mi podali telefonicznie wiec tez nie jechalam
becikowe zalatwialam tutaj bo tu mamy miejsce zamieszkania i tez nie jestesmy zameldowani
jak masz jakies pytania a mi uda ci sie jakos pomoc i doradzic lub odpowiedziec to znajdziesz mnie na majowych mamusiach ![]()
pozdrawiam was wszystkie i zycze szczesliwego rozwiazania
Mysia dzięki za odpowiedź, zaraz jeszcze zajrze na majowe mamusie bo jeszcze mam pytanko.
Dziewczyny zapomniałam jeszcze napisać o jednej sprawie. A konkretnie chodzi o wynik badania na paciorkowca.
A napisane mam tak: uwagi do badania: Wyhodowane drobnoustroje mogą świadczyć o nosicielstwie. Przed porodem wskazana profilaktyka antybiotykowa.
Dalej mam tabelkę. w tabelce: Erytromycyna, Klindamycyna, Penicylina i przy każdym mam postawioną literkę "S".
Czy któraś z was wie, czy to oznacza na pewno, że mam tego paciorkowca? A ta antybiotykoterapia to teraz czy przy porodzie mi podadzą???
Witajcie kobietki...
Ja już trochę lepiej chociaż gardło przestało i to po jednej tabletce wczoraj na noc, lekarz kazał uważać teraz ok 34,35 tygodniu dziecko przejmuje od nas przeciwciała i my automatycznie jesteśmy osłabione hm... mlekiem się doprawiłam kazał unikać zimnych napoi nawet jogurt przed jedzeniem wystawić na chwile z lodówki, to tak trochę na własne życzenie (nieświadomie oczywiście) się załatwiłam, kości mnie jeszcze łamią ale już nie tak bardzo tyle że sie smarcze strasznie nos spuchnięty czerwony i obdarty , taki kulfon mi sterczy
...
Miłej nocki ![]()
Olivko- co do terminu od pierwszych ruchów to słyszałam ale u mnie one były wcześnie dość od 16 tyg już czułam delikatne sporadyczne a termin mam na 14.10 także został by mi tydzień hm... może i coś w tym jest wczoraj myjąc się zauważyłam co prawda śladowe ilości ale był galaretowaty śluz przezroczysty dodam... dzwoniłam do lekarza i kazał teraz leżeć zwłaszcza bo jeśli to czop zaczyna odchodzić to jakieś mam 2 tygodnie jeszcze maksymalnie, we wtorek wizytę mam żeby to sprawdzić dokładnie...
co do spraw urzędowych już dokładnie nie pamiętam 8 lat temu to było
mieszkam i rodziłam w tym samym miejscu także nie musiałam żadnych dodatkowych zaświadczeń przedstawiać z ojcem małej, zameldowanie z urzędu tam gdzie ja jakieś tam papiery wypełniałam w urzędzie stanu cywilnego u nas ale teraz zabij mnie a ci nie powiem ![]()
olivka ja bylam po porodzie w szpitalu 2 tyg i maz jak szedl po akt do urzedu to mowili ze dziecko bedzie automatycznie zameldowane tam gdzie matka, oni to sami chyba powiadamiaja bo jak dzwonilam do siebie o pesel to mala byla juz u nich zgloszona a pesel byl jakos tydz po zgloszeniu, wiec to poszlo automatycznie
a co do zaswiadczenia do becikowego to musi chyba miec bo moj maz tez to mial ale to bylo w tym samym miescie wiec na miejscu mu wystawila
Ja mam wynik ujemny a u Ciebie oznacza że jesteś posiadaczką paciorkowca, ale z tego co wiem to przed porodem podają antybiotyki dopiero, bo jeśli byś teraz dostała antybiotyki to do porodu jest 95% szans że będziesz miała to znowu także podają je bezpośrednio przed porodem żeby uchronić dziecko przed zarażeniem , musisz ten wynik mieć z kartą ciąży żeby wiedział go lekarz czy położna Cię przyjmujący na oddział.
Witajcie.
Jeżeli chodzi o szkołę rodzenia to jest super-naprawdę nie spodziewałam się że tak dużo się dowiem (że tak dużo nie wiedziałam). Już nie mogę się doczekać kolejnej lekcji.
Skarbku lekarzem nie jestem ale wydaje mi się że to nie czop. Z tego co mówiła mi położna czop się nie sączy tylko wypada taka galaretka raczej cała.
Olivko no to fajnie że się obrobiłaś z praniem.
Dziewczyny mam kilka pytań:
-macie już spakowane torby do szpitala? Jeśli nie to kiedy będziecie je pakować?
-macie już wózki?
-gdzie załatwia się becikowe?
Gorka o becikowe składasz do urzędu gminy.
Wniosek o becikowe, zaświadczenie lekarskie, dowód osobisty, zaświadczenie z US o dochodzie za rok (...), zaświadczenie o wysokości składek na ubezp. zdrowotne.
Jeśli złożysz dokumenty w listopadzie bierzesz pit z 2013 roku. Jeśli wcześniej to w 2012. Ja będę składać w listopadzie.
Moje torby do szpitala się pomału pakują. Ale bardzo pomału:/
Po wózek jadę w pn lub środę.
Pozdrawiam ![]()
Witajcie kobietki ![]()
Ja dziś od rana w mieście własnie byłam złożyć papiery na rodzinne dla Oliwki, a na małą to wiadomo że jak się urodzi no już sobie wzięłam wnioski żeby były i sobie czekały na wypełnienie u nas się składa w OPS o rodzinne i becikowe w urzędzie tylko zaświadczenie mi Pani wydała i to za 2013 rok. Byłam jeszcze u położnej u nas trzeba iść samej sobie i poinformować ją o ciąży i czy w ogóle masz ochotę na kogoś takiego żeby się interesował twoją ciążą, takie trochę dziwne, bo po porodzie urząd i tak wysyła ją na wizytę i tak... Dostałam pakiet startowy dla noworodka najbardziej to mnie cieszą buteleczki od avent jedna mała 125 ml i duża 250 ml anty kolkowe około 80 zł w kieszeni mam za same butelki no i pampersy mała paczka 1 , 43 szt. , chusteczki od bella happy i tone różnych próbek kremów balsamów i emulsji do kąpieli. Płyty z ćwiczeniami dla mam będących jeszcze w ciąży i po połogowym okresie, nawet fajne całkiem.
GORKA- to właśnie takie fragmenty galaretki jakby bezbarwnej coś podobnego , mojej torby jakoś nie mogę zacząć pakować zawsze coś ale muszę , miałam dziś kupić właśnie podpaski poporodowe i zapomniałam ach jestem jakaś nie rozgarnięta ostatnio...
Miłego dnia.
Skarbek a skąd dostałaś taki pakiet ??? ja też chcę!!!! ;p
504 2014-09-05 13:05:38 Ostatnio edytowany przez Asiula78 (2014-09-05 13:20:28)
Cześć.
Posłucham się Was i jeszcze nie zamorduje tego mojego chłopa
To tylko tak brzmi, że wielka chałupa 4 pokoje...tam niecałe 90 m2, więc nie są to salony, ale po 1 musimy pamiętać o tym, że odwiedzają nas dzieci R, a one są już dorosłe i nie wpadają same tylko ze swoimi drugimi połowami, przyjeżdżają nasi rodzice, więc dodatkowy pokoju zawsze się przyda, żeby nikt nie czuł się skrępowany.Po2 według przepisów niemieckich każda z osób zameldowanych na danym adresie powinna mieć swój pokój...Oczywiście nie zawsze jest to zawsze przestrzegane, ale jak jest okazja to czemu nie skorzystać, tylko kto i za co to teraz umebluje.
Nasz Aleks od kilku dni wariuje okropnie, jestem skopana maksymalnie, nie wiem o co mu chodzi... Dodatkowo coraz częściej łapią mnie skurcze, przed wczoraj rano R już chciał w domu zostać i mnie pilnować tak mnie chwyciło,ale po 4 skurczach się uspokoiło. Poza tym tak jak Skarbek pisze u mnie też pojawiają się takie przezroczyste galaretowate upławy, kilka takich "długich,ciągnących nitek", też zaczynałam się zastanawiać czy to nie są "kawałki" czopu.Jak na złość mój gin jest na urlopie, jeśli nie zdecyduję się na wizytę u kogoś innego to muszę czekać do 22.09 ![]()
Skarbku, a jak zdrowie, tak biegasz po mieście to chyba już lepiej?
Dziewczyny, chciałam Was jeszcze niedyskretnie zapytać jak u Was z seksem? Bo ja ciągle mam ochotę, tylko niestety jest mi coraz bardziej nieporęcznie i ciężko... Zastanawiam się też nad faktem, czy należy słuchać dawnej szkoły położniczej i skończyć te zabawy
na 6 tygodni przed terminem porodu, czy jednak być nowoczesną kobietą i kiedy jest ochota i siła to ... Jak uważacie?
Sorki dziewczyny że tak Wam z buta wejdę w temat ![]()
Gorka Ty dezerterze, wpadniesz Ty w końcu do nas na Nadzieję?? ![]()
Skarbek, ja tez chce taka paczke :-) u mnie w miescie chyba nie mam nic takiego, ale popytam moze..?
Gorka, mnie w 1 ciazy czop sie ''uwalnial'' ze 2 tygodnie przed porodem. A w 2 wylecial godzine przed w calosci :-)
Ja mam torbr zapakowana w calosci. A dzis wyszykowalismy lozeczko:-). Niech stoi i czeka, jak urodze wczesniej to bedzie jak znalazl a maz nie mogl sie doczekac :-).
Ogolnie to czuje sie nagabywana bo wszyscy chodza za mna i pytaja jak dlugo jeszcze. A tu kazdy tydzien jest istotny :-)
Co do seksu.....moge to robic non stop :-) tylko brzuch ogranicza pozycje :-)
Pozdrawiam Kobitki :-)
hehe Asia a mój się boi żebym wcześniej nie urodziła. Ostatnio u nas ten temat zanikł, czasem coś zażaruję, że mam ochotę a ten do mnie, że po porodzie!!!!!!!!!! A nawet jeśli miałoby coś być, to ostatnio zasypiamy jak dzieci hehe bo zmęczeni remontem.
Myślicie, że jest ryzyko na tym etapie ciąży, że od seksu można wcześniej urodzić? Ja mogłabym jeszcze przed rozpakowaniem sie pobawić, ale ostatnio mi strasznie brzuch urósł więc nie wiem jak my to zrobimy hehehe ;p
Sorki dziewczyny że tak Wam z buta wejdę w temat
Gorka Ty dezerterze, wpadniesz Ty w końcu do nas na Nadzieję??
Kapciu a dzięki za pamięć-ale mnie tu wyczaiłaś. Długo mnie tu i u was nie było. Postaram się do was wpaść,ale nie jestem w stanie nadrobić wszystkiego.
Jeszcze raz dzięki za zaproszenie.
509 2014-09-05 18:23:52 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-05 18:25:18)
Dziewczynki mój brzusio też zrobił się ogromny. Mam już 110 cm w obwodzie na wysokości pępka.
A zapytam jeszcze o te becikowe--czy dochody mają tu znaczenie? Można go nie dostać?
Ewaa no to jednak nie ma reguły na tego czopa. U jednych tak u innych inaczej.
Olivko a jaki wybrałaś wózek (sorry jak już pisałaś a ja nie pamiętam) ?
Ja właśnie się zmagam z wózkiem. Nie czekam na męża bo się nie doczekam,rozpakowałam go sama i właśnie składam. Szczerze powiem że to chyba strzał w 10-tkę,z wyglądu piękny zobaczymy jak w praktyce.
Asiula no nie gadaj że 90m to nie dużo!!!! Ale będziesz miała sprzątania hi hi.
Skarbku no właśnie gdzie to takie prezenty rozdają?
A moja Oleńka to jakaś spokojniutka. Zero kopów,czasami tylko się pokręci ale całkiem do zniesienia. Jedyne co mi dolega to to że nie mogę zasnąć,przez pół nocy się męczę a jak trzeba wstawać to jestem nieprzytomna. łapią mnie skurcze łydek no i nie wiem czy słyszałyście taką dolegliwość jak : syndrom niespokojnych nóg-masakra.
Pozdrawiam was ciężaróweczki.PA
Gorka dochody oczywiście mają znaczenie. nie mogą przekroczyć "ileś tam" na głowę w domu. POczytaj w necie o jaką kwotę chodzi, bo ja nie pamiętam, ale ja się załapię na becikowe.
Wózek Baby-merc Q7X wybrałam. http://sklep.babymerc.pl/3w1-zestawy-wozekfotelik/80-3w1-najnowszy-zestaw-baby-merc-q7-x-kolekcja-2013.html
Kupuję w poniedziałek.
Syndromu niespokojnych nóg nie mam na szczęście, ale za to mam swoją rwę kulszową:/ w nocy śpię, ale ciągle się budzę. i mam problem z przekręcaniem się na drugi bok. Nie dość, że ja ciężka to jeszcze brzuch coraz większy i cięższy.
Asia niezłe apartamenty
ja mieszkam na 44m.
:D
Dziewczyny, aktualnie moje 2 pokoje mają 64 m2, więc rozumiecie... ![]()
Olivka jeśli ciąża nie jest zagrożona to seks jest dozwolony,a po 38 tygodniu mówi się, że wręcz wskazany szyjka macicy staje się wrażliwa na zawartą w spermie prostaglandynę, a ta w połączeniu z uwalnianą podczas seksu oksytocyną może przyspieszyć akcję porodową. Tylko niestety coraz większy brzuch, i nacisk na pęcherz a co za tym idzie ciągła potrzeba siusiania nie pomagają, hihi.
Co do wózka, to ja sobie siedząc w domu pojeździłam po wszystkich sklepach w okolicy i oglądałam i "przymierzałam się" do wszystkich dostępnych modeli i wybrałam sobie taki http://www.nestor-wozki.com/produkty,model,11,5,kolorystyka,23.html cena przyzwoita, lekki,fajnie się prowadził (wystawili mi go ze sklepu i pozwolili wypróbować) a jak spacerując oglądałam w czym kobitki wożą dzieci to całkiem sporo widziałam tej marki, i 2 z nich zapytałam miały pozytywne opinie.
Tyle tu pytań na temat tej paczki że zadzwoniłam do położnej zapytać co i jak i czy to tak wszędzie jest. dowiedziałam się że te paczki powinna dostać każda przyszła mama i są przewidziane trzy na każdy trymestr a że ja poszłam teraz to dostałam taki oto zestaw (http://www.familyservice.pl/sklep/zestaw-prenatalny-juz-wkrotce-bede-mama/) tylko rozszerzony pakiet poszerzony o dużą butelkę avent philips pampersy Pampersa i chusteczki heppy od bella, dowiedziałam się jeszcze że przy pierwszej wizycie też mi coś tam przywiezie jakieś pampersy i można nawet dostać całą wyprawkę do szpitala dla dziecka, mam iść do niej po wizycie lekarskiej 16.09 i dostanę podkłady poporodowe te wielkie podpaski i majtki jednorazowe, ale zaopatrzę się trochę wcześniej w to już bo czuje że szybciej mała wyskoczy! Ogólnie czuje się już lepiej tyle że latam z kulfonem czerwonym,suchym i zasmarkanym strasznie... ![]()
Co do seksu to normalnie się kochaliśmy cały czas w pozycjach "kamikadze-kamasutra"
a teraz to nawet nie myślę bo po co sobie robić ochotę...
Asiula ma rację po 38 tygodniu ciąży się zaleca seks, sperma przyczynia się do produkcji oksytocyny która wywołuje skurcze i co jeszcze to jak partner bawi się sutkami to też wpływa na produkcję oksytocyny przez nasz organizm... Wózki śliczne macie takie zgrabne są!
Co do czopu to mi dopiero przy porodzie poleciało wszystko nic nie odchodziło tyle co obudziłam się w środku nocy z mokrymi gatkami... Macie teraz takie uczucie że wam się kości rozchodzą? ja mam od kilku dni czuje jak biodra i miednica i się rozchodzi normalnie... i właśnie mam skurcze i to bolesne nawet ał... zlatałam się chyba za dużo po mieście dziś ![]()
Zapytajcie swoich położnych o zestaw "Już wkrótce będę mamą" może tak będzie najprościej ![]()
Kolorowych senków ![]()
Kurcze u mnie położna już raz była i ani słowa o wyprawce.... teraz ma przyjść w poniedziałek druga, która pracuje w szpitalu, bo tamta tylko w mojej przychodni pracuje. Może zapytam, ale nie słyszałam, żeby u mnie w mieście któraś matka coś dostała, więc raczej tego tu nie praktykują. Ale żeby przygotować wyprawkę do pozostawienia w szpitalu to pamiętają!
Co do tego seksu jeszcze, to po 38 tyg. ja chyba będę unikała bo chcę donosić do października. chyba, że będzie już październik i będę chciała już urodzić.
Co do rozchodzenia kości nie mam takiego uczucia, ale mam inne;p czasem jak bardzo bolą mnie pachwiny czuje jakby krocze mi się rozchodziło;p i boli aż do odbytu... Ale dziś mam ogólnie spokój, bo za dużo nie robiłam. Od poniedziałku zaczynam prasowanie ciuszków. A na łóżeczko chyba sobie jeszcze poczekam, bo czas realizacje mają do 15 dni roboczych ![]()
Jutro wyjeżdżam do rodziców na weekend, więc pewnie w niedziele dopiero sie odezwę.
Życzę Wam wszystkim miłego weekendu!! Do niedzieli wieczorka! papa ![]()
Olivko- mi właśnie taki zestaw zaproponowała położna z przychodni one tam mają uwierz mi tone takich rzeczy! jak otworzyła ten magazynek to szok wszystko dla dziecka nawet jak wybierasz karmienie sztuczne daje mleko nan lub bebilon próbki były bebiko co pokazywała... A rodzinom patologicznym tak jak mam naprzeciwko siebie taką rodzine dziewczyna miała 16 lat jak urodziła mała jej teraz ma 14 miesiecy, ojciec nieznany ona po szkole specjalnej to położna przyjeżdża na kontrole dalej i pampersy dowozi jej, ale to już takie rodziny są pewnie jakimś "pakitem" objęte czy coś nie wnikałam w każdym razie...
Hej dziewczyny. Potrzebuję rady. Pisałam wam wcześniej o nocnych bólach brzucha. Dziś spałam może 3 godz.Zaczęło się po północy, niektóre bóle bardzo silne, niektóre tylko "nęcące", tak ćmiły jak na miesiączkę. Leżeć już się nie da bo wszystko mnie boli. A jak tylko chcę się przekręcić to znów zaczynają się bóle. Nie wiem co mam robić. Nie panikuję i nie jadę na IP bo jestem u rodziców i jak już wolałabym wrócić do swojego szpitala. Nospy nie mam przy sobie, nie wiem. Zastanawiam się ciągle dlaczego mam te bóle, co to oznacza i czy urodzę wcześniej. Kurcze boję się. Dzwonić do lekarza chyba nie ma sensu bo mi powie żebym do szpitala jechała... Jutro bedzie położna to jeszcze z nią pogadam, tylko ciekawe czy dzisiejszą noc przeżyje...
Dodam, że bóle przechodzą kiedy zaczynam chodzić ![]()
Witajcie kobiety.
Olivko- współczuje ja też spać nie mogę masakra mam zapalenie płuc gorączka 39,40 stopni muszę leżeć i się wygrzewać a tu się nie da! Ja na Twoim miejscu chociaż zadzwoniłabym do swojego lekarza lub położnej może KTG w szpitalu czy coś niech ktoś Cię zbada, będziesz spokojniejsza zawsze zobaczą czy to są skurcze jak tak czy poważne, może jakiś problem z łożyskiem nie będę Cię straszyć ale różnie to bywa... Ja wczoraj odwiedziłam lekarzy bo myślałam że się wykończę ! kilka skurczy właśnie brzuch mnie bolał jakbym miała zaraz okres dostać brzuch napina się coraz bardziej i jeszcze mała rośnie jak szalona rosnąca macica wypchała mi żebro na żebro z lewej strony z bólu można oszaleć normalnie, obwód brzucha 121 cm na wysokości pępka chodzę i czuje się jak słoń a może i gorzej, lekarz kazał jeszcze 2 do 3 tygodni wytrzymać i później jak dalej będę się tak czuła to ok 29.09 do szpitala i wywołanie porodu, jak nic się nie zmieni.
Miłego dnia.
Olivka, popieram Skarbka, Zadzwon do lekarza a przynajmniej na ktg jedz.
Skarbek, ''ladnie'' cie wzielo :-(. Oslabiona pewnie jestes a tu koncowka ciazy gdzie normalnie sil brak :-(. Trzymaj sie i zdrowiej szybko.
A ja siedze sobie w domku i czekam :-). Musialam kupic wkladki laktacyjne bo przeciekam od czasu do czasu :-) a te wkladki co kupilam wczesniej zapakowane do torby :-).
Dzis akcja okna. Mycie okien i wymiana firanek :-) Maz tylko wzdycha i skacze po drabinie :-). Dobrze ze moj chlop jest cierpliwy.
Jak tam u Was po wekendzie dziewczyny?
Olivko wózio fajny-a jaki kolorek?
Oj to przekręcanie się to jest okropne,a spanie na wznak na plecach to w ogóle nie wchodzi w grę.
Co do twoich skurczów,to wydaje mi się że tak powinno być. W szpitalu położne mi powiedziały że takie bóle jak przedmiesiączką to będą się teraz pojawiać.
No nie wiem może dla świętego spokoju podjedź do szpitala na ktg, ale jak nie nasilają się to ponoć nic groźnego. Najważniejsze żeby nie były coraz intensywniejsze,mocniejsze. No i tak do 12 szt na dzień mogą być.
Asiula no ten też fajowy,a kupujesz tylko głęboki czy 3w1?
Skarbek,współczuję,zapalenie płuc,ale się pewnie męczysz.
Dzisiaj mam wizytę u ginak. Już nie mogę się doczekać.
Hej dziewczyny. ![]()
Ja już trochę lepiej gorączka spadła do 37-38 głowa boli mniej kości już też tak nie łamią i ten kaszel okropny mniej mnie męczy jak do końca tygodnia pewnie będę powoli dochodzić do siebie i i przyszły tydzień też zamierzam więcej odpoczywać żeby się wyleczyć do końca, ogólnie chyba będę żyć
. Tak się zastanawiam ,że ten mój lekarz to pewnie ma mnie dość już, ja to dzwonie do niego jak tylko czuję się niepewnie albo jak mnie boli mocno brzuch czy "robi mi się bardziej mokro niż zwykle", wydaje mi się że po to jest ? zresztą sam kazał i też tak robię
zawsze mnie uspokoi czy każe wstawić się na wizytę to chociaż psychicznie czyje się lepiej i jestem pewniejsza, bo wiem jak mam postępować dalej.
Ostatnio nawet sypiam na wznak obłożona jak księżna setką poduszek , staram się dostosować do zaleceń lekarza chodzi żeby mała została główką do dołu.
Miłego dnia.