netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Październikowe mamy 2014 :)

6 579 odpowiedzi625 898 wyświetleńzałożony przez olivka00, 06.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Październikowe mamy 2014 :)

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 102 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 6 580 ]

586

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej dziewczyny
Dziekuje za mile przywitanie mam 33 tydzień.
Mały nisko chociaz polozna pow ze się odrobinę poniósł. Ale za to macica na wysokości 36 tyhodnia.
W poniedziałek mam wizytę u gin i zobaczymy co powie.

A co do wagi ja przytyłam 15 kg. Wiec sporo.

587

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie smile
Olivka-wszystkie jak kamień w wodę wink, no to też będziesz miała dorodną córcie heh smile no to jakoś przeżyłam spanie na plecach co może się przyczyniło że mała się odwróciła to i może Ty dasz radę na prawym? ja też dużo leżałam na lewym tam gdzie się ukryła pod żebrami smile
Rybusia- no ciekawe co ci lekarz powie ja już mam brzuch o prawie 4 cm niżej niż dwa tygodnie temu a to dla tego że mała pcha się w kanał rodny i rozpycha kości dosłownie! tyle że termin z miesiączki mam na 14.10 to tak jeszcze żebym tydzień wytrzymała to już będzie dobrze a najlepiej do terminu w granicach kilku dni.
GORKA- co tak ucichłaś??? Jutro biorę się za gołąbki w piątek za pierogi też zamierzam napakować zamrażarkę na w weekend też coś wymyślę co tu by jeszcze się zaopatrzyć.
MadziaW- to całkiem się wyprowadziła z forum?
Pozdrawiam wszystkie smile

588

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie tak na szybko wam napisze , od 3 w nocy męczę się za skurczami jadę do szpitala właśnie cholera czy to już??? zobaczymy niech KTG zrobią i zbada mnie jakiś lekarz może fałszywy alarm ale kroka dać nie mogę tak mnie ciągnie wszystko w dół masakra będę z wami w kontakcie jak tylko będzie to możliwe smile Powiem wam że mam nadzieje że to już trochę szybko ale czuję taką ulgę psychiczną że może będzie nie długo po wszystkim smile
Miłego dnia wam życzę.

589

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Skarbek o ja cie!!! Powodzenia!!! odezwij sie jak tylko będziesz mogła i jeśli to już to lekkiego porodu życzymy!!!

590 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-18 11:30:40)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie dziołchy.
Kurczę nie miałam jak pisać wczoraj bo mam teraz nową pracownicę na przyuczeniu i działamy ostro także tak.

Skarbku co ty będziesz nowy wózek kupowała? -poczekaj na pewno ci przywiezie.
Fajnie że masz teściową po swojej stronie. Zobaczysz będzie dobrze.
KTG ja też już miałam kilka albo kilkanaście razy robione ale w szpitalu a tak z ciekawości pytałam czy macie robione u swoich lekarzy bo ja pierwsze takie w gabinecie będę miała w ten poniedziałek.
Co do kulinarii to radzę właśnie porobić zapasów,moja zamrażarka już pełniutka.

Witaj RYBUSIA-zostań z nami.  No to trochę przytyłaś, ja mam 9 kg jak na razie.
Daj znać jak na wizycie.

Olivko nie podają lewatywy? O matko,to straszne,ja sobie nie wyobrażam rodzić bez lewatywy.
Powiem ci że jeżeli chodzi o badanie takie zwykłe i badanie szyjki macicy to mój lekarz dopiero na tej wizycie ostatniej którą mam już za sobą pierwszy raz mnie tak badał,a tak to tylko usg na każdej miałam. Może jak się nic nie dzieje to po prostu nie ma sensu badać.
Duża ta twoja niunia.

Skarbku teraz doczytałam twojego posta--------ale numer. Czyżbyś rozpakowała się jako pierwsza----trzymamy kciuki za ciebie!!!!

591

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Skarbek, dawaj znac :-)
Gorka, ja tez nie wyobrazam sobie rodzenia bez lewatywy :-) co Prawda malo przyjemny zabieg ale pozniejszy Komfort psychiczny jest bezcenny. Niby w szpitalu juz nie jest to wymagane ale ja i tak poprosze. Lewatywa zapakowana do torby wiec nie zapomne :-)
Olivka jak placisz przez P to sprzedajacy ma kase na koncie w ciagu max 5 min. Przeciez nawet na E-Mail przychodza te wiadomosci. Kiedy oni to sobie sprawdza to juz ich prawa Ty przelew zrobilas. Czekac ponad 20 dni to Jet Jakis kiepski zart.
Jutro mam lekarza troche sie stresuje :_)
Pozdrawaim

592

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ewaa a czemu stresujesz się wizytą u lekarza--teraz to już z górki. Przecież wszystko jest ok.
No u mnie w szpitalu lewatywa jest OBOWIĄZKOWA także komfort będzie przynajmniej w tym temacie.

Olivko-wystaw tam ładny komentarz temu sprzedającemu. To przesada.

Ciekawe co u Skarbka.

593 Ostatnio edytowany przez sandra9011 (2014-09-18 12:58:38)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej dziewczyny smile Dołączam się do pogawędki.Jestem obecnie w 38 tygodniu pierwszej ciąży. Termin mam dwa dni przed terminem GORKI smile Chociaż pierwszy termin,wg.miesiączki miałam na 28 września,a potem wg USG przesunął mi lekarz na 5 października.Szczerze, to wolę trzymać się tego pierwszego hehe. Nie mogę się już doczekać. Wszyscy mnie pytają kiedy,kiedy...żebym ja to wiedziała:)
Mój bejbas jak na końcówkę ciąży jest bardzo aktywny,rozpycha się na wszystkie strony i mocno ciśnie na pęcherz. Z dnia na dzień zaczęłam wstawać w nocy siusiu...po 2,3 razy,gdy wcześniej jak już musiałam to tylko raz.

Oj własnie dostałam dziwnego bólu w krzyżu,jakby mi szpilki wbijali.Też tak macie?
Ogólnie to szukałam na forum jakiś tematów o wyciekających wodach płodowych.Wczoraj po prysznicu i założeniu bielizny zapomniałam o wkładce i jak przechadzałam się przez pokój to poczułam mokro w gatkach, i faktycznie była mokra plama. Po ok.3 godz.powtórzyło się.Nie wiem czy to może wody mi wyciekają czy to zwyczajna wydzielina? Ale jak na wydzielinę to coś rzadkie i bezbarwne.


Asiula78-czy mieszkasz może w Niemczech? Ja też muszę przyjmować żelazo,ale za opakowanie 50 tabletek płacę 12euro.

594

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witaj Sandruś. Czy ja dobrze myślę że skoro pytasz asiulę to też mieszkasz w Niemczech?

Pisałyśmy już tu o tych wydzielinach---to chyba tak ma być. Ja też właśnie zapomniałam wkładki rano dzisiaj założyć to przez majty przeleciało mi aż na leginsy:)
A jak to wody no to i tak nic nie poradzimy. Jesteśmy już prawie w terminie to już w razie co na porodówkę będziemy leciały. Hi hi:)
Zapraszamy,zostań z nami w tych ostatnich chwilach w dwupaku.:)

595

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA, tak,mieszkam w Niemczech.

Co do tej wydzieliny,sporo tu stron zapisałyście i chyba bym musiała to kilka dni czytać żeby znaleźć hehe smile
Wczoraj pierwszy raz mi się zdarzyło,że zapomniałam o wkładce,może wcześniej miałam taką samą wydzielinę a że wkładka ją wchłaniała to nie zwróciłam uwagi.

Już bliżej końca niż dalej więc trzeba się przygotować na każdą ewentualność smile
Oczywiście zostanę z Wami do końca i jak tylko coś się zacznie to dam znać:) Jestem bardzo ciekawa jak tam skarbek smile

596

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej Sandra.
Myślę, że tymi plamami wód się nie trzeba na razie przejmować. Ja też takie miewam. Na zmianę z wydzieliną białą, albo lekko żółtawą.
Co do sikania w nocy to ja przez to wstawanie wyspać się nie mogę. Wstaję około 5 razy hmm masakra.
Bóli takich w krzyżu nie mam. W ogóle na kręgosłup mało narzekam. Bardziej bóle rwy kulszowej, pachwin, a lędźwia bolą mnie jak się nachodzę.

W związku z moim paciorkowcem dostałam antybiotyk dopochwowy w postaci kremu by bakterie się już nie rozmnażały. Nie zgadniecie ile mnie to kosztowało.... Jeszcze jestem w szoku. Mała tubka kremu - 80 zł sad ja normalnie przez tą ciążę to zbankrutuję!!

Gorka spokojna głowa, odpowiedni komentarz powędruje do sprzedającego. A łóżeczko pewnie dojdzie pod koniec przyszłego tygodnia. Czyli ogólnie mówiąc - miesiąc czekania!
Gorka dlaczego Ty jeszcze pracujesz????????

Ciekawe jak u Skarbka się sytuacja rozwinęła big_smile:D

Idę obiad pomału szykować.

597

Odp: Październikowe mamy 2014 :)
sandra9011 napisał/a:

GORKA, tak,mieszkam w Niemczech.

Co do tej wydzieliny,sporo tu stron zapisałyście i chyba bym musiała to kilka dni czytać żeby znaleźć hehe smile
Wczoraj pierwszy raz mi się zdarzyło,że zapomniałam o wkładce,może wcześniej miałam taką samą wydzielinę a że wkładka ją wchłaniała to nie zwróciłam uwagi.

Już bliżej końca niż dalej więc trzeba się przygotować na każdą ewentualność smile
Oczywiście zostanę z Wami do końca i jak tylko coś się zacznie to dam znać:) Jestem bardzo ciekawa jak tam skarbek smile

A źle mnie zrozumiałaś-nie kazałam ci czytać wszystkiego:) oczywiście tylko tak zaznaczyłam że o tym pisałyśmy że temat jest nam znany i już poruszany.
Tak już bliżej końca. To masz na 5 tego. termin? Kurczę im bliżej to ja większej sraczki dostaję:)

598

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Jeszcze o tej lewatywie - u mnie w szpitalu naprawdę już tego nie robią. Ani lewatywy, ani kroplówki, nic. A jak się zdarzy podczas porodu popuścić - dla nich jest to normalne. Szkoda, że dla mnie nie jest.
Zacznę chyba prosić moją córkę, żeby się nie obracała, pokroją mnie i będzie z głowy...

599

Odp: Październikowe mamy 2014 :)
GORKA napisał/a:
sandra9011 napisał/a:

GORKA, tak,mieszkam w Niemczech.

Co do tej wydzieliny,sporo tu stron zapisałyście i chyba bym musiała to kilka dni czytać żeby znaleźć hehe smile
Wczoraj pierwszy raz mi się zdarzyło,że zapomniałam o wkładce,może wcześniej miałam taką samą wydzielinę a że wkładka ją wchłaniała to nie zwróciłam uwagi.

Już bliżej końca niż dalej więc trzeba się przygotować na każdą ewentualność smile
Oczywiście zostanę z Wami do końca i jak tylko coś się zacznie to dam znać:) Jestem bardzo ciekawa jak tam skarbek smile

A źle mnie zrozumiałaś-nie kazałam ci czytać wszystkiego:) oczywiście tylko tak zaznaczyłam że o tym pisałyśmy że temat jest nam znany i już poruszany.
Tak już bliżej końca. To masz na 5 tego. termin? Kurczę im bliżej to ja większej sraczki dostaję:)

Z 28 września poprawiony na 5 października.Ale jakoś bardziej trzymam się tego końca września-nie wiem czemu. Chyba chciałabym żeby wszystko zaczęło się szybciej.
Mi bardziej przeszkadza ta niepewność " kiedy się zacznie" niż sama " sraczka" heh:)

olivka00 co do lewatywy. Ja pytałam położnej czy tu w szpitalach robią to mi powiedziała,że nie.Że ewentualnie można zapytać czy mogą zrobić ale nie wiem jak na taką prośbę zareagują.Ale po lewatywie chyba kobieta miałaby lżej na psychice.

600 Ostatnio edytowany przez olivka00 (2014-09-18 13:42:33)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra właśnie nie wiem co oni w tych szpitalach wymyślają, że odchodzą od lewatywy. Wolą najwyraźniej sprzątać brudy w trakcie porodu. Tylko ja na przykład nie będe czuła się komfortowo jak przy mężu na fotelu do rodzenia zrobię sobie kupcię! Beznadziejna sprawa.

Co do terminów porodu położna mówiła, że najbardziej prawdopodobny termin jest który podają w 1 trymestrze, czyli ten pierwszy lub drugi termin, bo teraz na końcu każde dziecko rośnie inaczej i te terminy nie są już takie "prawdziwe". Mój pierwszy i drugi termin był na 10.10 potem 16.10. Teraz podał na 11.10 więc podobnie. Obym wytrzymała w ogóle do października - bo tak jak już pisałam kiedyś przepadnie mi kasa z ubezpieczenia jak się rozpakuje we wrześniu. Zwolnienie z pracy dostałam już do końca a nawet dalej, napisał do 19.10.

Sandra a jaka płeć dziecka i imię u Ciebie ??

601

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

olivka00 Zrobienie kupki podczas porodu to dla personelu rzecz normalna...nie to co dla rodzącej. Ja nie wyobrażam sobie by takie coś miało miejsce na oczach męża.To już chyba bym wolała rodzić sama hmm

Mi pierwszy termin podał w 7 tyg.ciąży a ten drugi chyba w drugim trymestrze,już nawet nie pamiętam smile

Co do płci, kilkukrotnie lekarz potwierdził,że dziewczynka:) Z imieniem mieliśmy problem...oj i to duży. Chyba dlatego,że wszyscy w okół wiedzieli najlepiej jak nasze dziecko ma się nazywać hmm Jejku jak to wnerwiało.
Zdecydowaliśmy się na imię Marcelina.

602

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Skarbku odezwij się? Co z tobą?

Sandra Marcelina-ładnie.

Mnie teraz najbardziej wkurzają mamy-mama i teściowa bo codziennie dzownią i się dopytują czy już i jak tam i w ogóle. A ja się bardziej wtedy nakręcam i bardziej mi się myśli o tym wszystkim.

Oj dzisiaj czeka mnie pranie ciuszków. Na razie tylko wyprałam rożki i ciuszki na wyjście dzidzi ze szpitala także jeszcze trochę tego mam.

603

Odp: Październikowe mamy 2014 :)
GORKA napisał/a:

Skarbku odezwij się? Co z tobą?

Sandra Marcelina-ładnie.

Mnie teraz najbardziej wkurzają mamy-mama i teściowa bo codziennie dzownią i się dopytują czy już i jak tam i w ogóle. A ja się bardziej wtedy nakręcam i bardziej mi się myśli o tym wszystkim.

Oj dzisiaj czeka mnie pranie ciuszków. Na razie tylko wyprałam rożki i ciuszki na wyjście dzidzi ze szpitala także jeszcze trochę tego mam.

Do Ciebie przynajmniej teściowa dzwoni heh tongue My odkąd oznajmiliśmy,że zostanie babcią to kompletnie się odsunęła od nas...chyba przestaliśmy dla Niej egzystować.

Moja mama siedzi jak na szpilach. Ja nie mam tu żadnej rodzinki ( nie licząc tej ze str.męża) więc mama przyjedzie do Nas jak zacznie się poród.
To moja pierwsza ciąża więc chciałabym mieć kogoś bliskiego i przy kim nie będę się z niczym krępować.


Kurde to ja się chyba pospieszyłam z praniem.Już z miesiąc temu wszystko miałam wyprane,poprasowane i 10 razy przekładane tongue

604 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-18 15:32:38)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra co do prania to różne są opinie. Ja akurat tak sobie zaplanowałam że zostawiłam to na koniec.
Twój mąż jest niemcem?

A czemuż to teściowa się odsunęła? Z powodu twojej ciąży? Ale że co ona nie chce zostać babcią czy o co jej chodzi?

Ja od mojej mamy to z daleka. smile Tzn. ona jest strasznie namolna i nadgorliwa. Jejku to jest okropne,wiem że tylko by mnie denerwowała i byśmy się kłóciły,także mama owszem ale tylko niech na kawkę wpada ewentualnie gdyby miała ochotę popilnować czasami małą to ok ale nie na dłużej.

Dziewczyny czy wy też macie teraz taki apetyt. Ja jem jem jem i jem i się najeść nie mogę. Dosłownie cały czas memlam gębą.

605

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hello smile jestem i jestem w 2-paku jeszcze smile, skurcze porodowe regularne co 8 minut już się zapisywały oczywiście ból z krzyża masakra, dostałam kroplówkę 1 zmniejszyły się i po 2 ustąpiły całkiem rozwarcie na 3 cm mam już ale wypisali mnie do domu i mam leżeć żeby jeszcze chociaż tydzień wytrzymać, mała główką do dołu trzyma co mnie cieszy, trochę mnie pokrzyczeli że nie przyjechałam od razu, a gdybym to zrobiła pewnie powiedzieli by mi że panikuje... wody mam czyste się dowiedziałam mam pilnować ruchów malej co oczywiste jeżeli nie będzie ich do 6 godzin mam jechać na oddział, czop się trzyma jeszcze ostro także powiedzieli że powinnam wytrzymać kilka dni jeszcze. Jezu jestem tak głodna że chyba konia z kopytami zjem wink nic mi nie pozwolili ruszyć w razie czego bo to różnie bywa może być cesarka to najlepiej na pusty żołądek.
Zadzwoniłam do Pana taty i poinformowałam go o całej sytuacji, tak mi trochę szkoda się go zrobiło, tak chciał być przy porodzie więc pozwolę mu na to, może to być jego pierwsze i ostatnie dziecko także ja chyba też nie chciałabym żeby ktoś odebrał mi taką możliwość... A jak się to dalej potoczy to zobaczymy... Zestresował się strasznie! chyba bardziej niż ja big_smile uśmiałam się sama do siebie w tym szpitalu że szok trochę dziwnie się patrzyli na mnie ale co przecież na hormony można zwalić prawda ?? wink
Witaj sandra- im bliżej końca mamy tym nas więcej no i dobrze robi się coraz cieplej każda wymienia swoje obawy i objawy zawsze inaczej, co do upławów dziś miałam mega dużo morko w kroku co chwile ale to przez rozwarcie się robiące.
GORKA- fakt mamy już z górki ja już częściowo czuję ulgę straszną że już tuż tuż
Olivka- wystaw im opinię nich im w buty wejdzie cholera a co!
Ewaaa- czym się stresujesz?
Miłego dnia ide jeść i chyba się walne na jakąś godzinkę bo mnie wykończyli!

606

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA-oboje jesteśmy Polaczkami smile Tak tylko wyszło,że mieszkamy w Niemczech-praca:) Cała rodzina męża to też polacy,kontakt z nimi też jest bo jest.
Co do teściowej,nigdy za mną nie przepadała.Ostatnio nawet się dowiedziałam,że " zabrałam jej syna". Nie wiem co to za tekst ale mnie to mega rozbawiło.Ogólnie to chyba odsunęła się z zazdrości.
Ja z moją mamą mam b.dobry kontakt.Może dlatego,że rzadko się widujemy, dwa max.trzy razy do roku bo dzieli nas ponad 1200km.Bardzo przeżywa moją ciążę bo pierwszy raz zostanie babcią smile No i nie może się doczekać smile Ja bardzo się cieszę,że chce do Nas przyjechać.Specjalnie na tą okazję cały urlop z tego roku zostawiła tongue

Ja też mam mega apetyt ale i lenia okropnego. Wczoraj głodna byłam ale oczywiście obiadu nie chciało mi się robić to zamówiłam kebaby,sama się zdziwiłam bo pierwszy raz pochłonęłam całego a za 2 godz.znów głodna byłam!!

Mogłam się wcześniej obudzić z porobieniem "gotowym dań" i zamrożeniem ich...a tak to mam tylko bigos zamrożony na czarną godzinę heh smile
Dziś za to wzięło mnie za robienie rogalików drożdżowych.

Skarbek kurde to chyba najgorsze co może być,leżeć i czekać na godzinę zero! smile  Ale najważniejsze,że wszystko z bejbasem jest ok.
Ja wczoraj jak miałam ten intensywniejszy wypływ upławów heh,to potem z godzinę się śmiałam z męża. Akurat mieliśmy włączyć film  i mówię Mu,że coś mokro mam i od razu gatki w dół a On ,że no faktycznie jest plama a potem " weź połóż się i film oglądaj ok?" haha smile
Żebyście widziały ten strach w Jego oczach,aż mi się Go szkoda zrobiło.

607

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ach jak tu dziś u nas tłoczno z postami big_smile:D
Skarbek, fajnie, że wróciłaś bo byś znikła na kilka dni:( A to Ty u nas jesteś chyba największą gadułą hehehe, ale mamy teraz nową gadułę Sandrę big_smile:D

Ja pomalutku sprzątam dziś w domu a mój zamiast mi pomagać to śpi po pracy. I tak wszystko co cięższe zostawię dla niego. Naprawdę ciężko mi się już ruszać a zginać to już w ogóle.... teraz zrobiłam sobie przerwę bo mnie pachwina rozbolała od tych przysiadów.

Ach te teściowe.... Mamusie to co innego big_smile:D Moja to Anioł najukochańszy na świecie. Oczywiście przyjedzie jak będę jeszcze w szpitalu, ma 70 km i zostanie dopóki sama jej nie wygonie ;p (to też jej pierwsza wnuczka będzie) smile

Sandra chyba lubisz gotować co??? A jak napisałaś o tych rogalikach to mmmmmmm tak mi się ich zachciało!! Jeszcze z marmoladą..... o matko.... a co do apetytu mój stoi w miejscu, nie głodnieje szybko. Ale dlatego też tak tyje, bo jem tylko 3 posiłki dziennie (większe), zamiast 5 mniejszych. Podjadam w międzyczasie jakieś pierdoły i słodycze hmm i dupa rośnie.

Idę dalej sprzątać big_smile papa

608 Ostatnio edytowany przez sandra9011 (2014-09-18 17:17:15)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

olivka dzięki za nominację na gadułę ;P Tak to jest jak się siedzi w domu samemu od rana do wieczora sad Przynajmniej tu mogę się powymądrzać hehe tongue

Ja to bym codziennie sprzątała,wszędzie widzę jakieś coś do wytarcia,przestawienia,ułożenia,eh...ten syndrom wicia gniazda.
Ale powiem szczerze,że ja nie czuję jakiegoś zmęczenia.Wszystko robię sama,oczywiście chodzi tu o lekkie obowiązki domowe,nie dźwigam nic.
I brzuch mi w niczym nie przeszkadza -oprócz spania. To jest dla mnie najbardziej męczące.Czasem mąż zwróci mi uwagę ,że powinnam więcej odpoczywać a ja jak się za coś zabiorę to cały dzień mogę działać.

A co do gotowania,uwielbiam.Ale nie mam cierpliwości wiesz...jak już coś zacznę to zapał mija po kilkunastu minutach,ale te rogaliki to chodziły już za mną...oj.

olivka a ile przytyłaś od początku ciąży. Ja przyznam się bez bicia,że nie jem regularnie i wcinam co mi wpadnie w ręce tongue
A od początku mam +11kg do masy big_smile Chyba nie jest tak źle jak na końcówkę?

609

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra wybacz, nikomu już nie zdradzam ile przytyłam, ale z pewnością jestem tu rekordzistką. Oczywiście po ciąży biorę się za siebie! Jak przekroczyłam +15 to już nikomu nie mówię...

Kurcze te Twoje rogaliki no... myślę o nich cały czas, ale nie umiem ich zrobić;p zresztą zbyt dużo w kuchni nie umiem, tylko podstawowe obiady gotuję.

Ja jakoś nie mam syndromu wicia gniazda;p raczej porządnego lenia mam. nic bym nie robiła. Ale podobno tuż przed porodem dostaje się powera do wszystkiego big_smile A mój zamiast kazać mi leżec ile wlezie to on mi karze kurze wycierać!! Pff ;p

Ja siedzę sama tylko pół dnia które mija mi błyskawicznie. Potem czasem nie moge dostać sie do laptopa bo mój ma swoją grę wrrrr...

Zgłodniałam. A dziwne to o tej porze, zawsze później głodnieję. Uciekam na razie. pa

610

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja podobnie jak sandra witaj w gronie gaduł wink tak na marginesie smile sprzątam latam i ciągle coś robię właśnie zabieram się za gołąbki i jeszcze obiecałam ciasto na jutro koleżance będzie miała pełną chate i ręce pełne roboty cała rodzina się zjeżdża na pogrzeb coś do kawy jej ukręcę i moge iść rodzić, ona mnie podziwia za spokój ogólny że z bólami jeszcze na zakupy się wybrałam i zamiast leżeć to ja w kuchni urzęduje smile ale co muszę się przygotować jakoś dla małej narobić jedzonka oby moją mamę odciążyć trochę też zostanie z nią i babcią sama a babcia chora już ale na chodzie 84 lata ma i schizofremię paranoidalną czyli trzeba jej ciągle pilnować bo ucieka zwłaszcza w nocy jakieś trzaski ma historie opowiada ludziom straszne że zabijają w domu dzieci, telewizor wyzywa i bile ludzi w nim wyzywa ich ciągle koszmar ale co jakoś trzeba żyć, lekarz stwierdził że to efekty po wojnie wychodzą z wiekiem...

611

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej witajcie jak nocki wam minęły bo ja tą spałam spokojnie powiem wam i nawet do toalety nie wstawałam jak padłam po 24 tak 6,30 budzik mnie obudził dopiero... czuje się dobrze mam trochę stres przed pogrzebem ale jakoś trzeba przeżyć to.
Miłego dzionka smile

612 Ostatnio edytowany przez GORKA (2014-09-19 08:22:47)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witam.

Skarbku-no bo ja się już martwiłam o ciebie. !!! Fajnie że jesteś jeszcze z nami. Chociaż pewnie każda z nas chciałaby być już po smile
Co do twojego faceta,sama wiesz co masz robić. Dobrze że się nie ugięłaś do tej pory ale może faktycznie czas najwyższy poukładać to wszystko. Przecież to jak by nie było ojciec waszego dziecka. Tamta córcia też pewnie tęskini. Dobrze że się wszystko wam układa. Może facet się pozbierał. Postaw jasne warunki i zasady i życzę wam szczęścia.

Sandra ---złodziejko syna!!!!:):):)  współczuję takiej teściowej.Ale może jak się dzidzia urodzi to i ona zmięknie.

Olivko pochwalę się i ja. Nie opuściłam jeszcze ani jednego dnia w pracy (oprócz pobytu w szpitalu). Pracuję, sprzątam,gotuję. A to ostatnie to uwielbiam. Uwielbiam gotować. To moja pasja. Mąż na mnie krzyczy że zamiast po pracy odpoczywać to ja ciągle przy garach stoję ---tłumaczę mu że ja tak się relaksuje,tak odpoczywam.

Kurczę najgorsze są te noce. No tak ok 19 chce mi się spać jak fix ale nie kładę się bo przecież za wcześnie. Chodzę spać ok 23 ale wtedy nie mogę za chiny zasnąć,nie dość że biegam siku to jeszcze te nogi mnie bolą czy jak to nazwać. Tak się męczę do 3-4 w nocy a potem rano wstać do pracy nie mogę. A wstawać muszę ok 6-tej.

Skarbku to trzymaj się jakoś na tym pogrzebie. A ciasto kiedy robisz?

613

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dzień dobry dziewczęta;p

Gorka czy to nie przesada, że jeszcze pracujesz ??? Daj sobie już spokój. Ja jestem na zwolnieniu od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, ale u mnie to inna sytuacja bo ja jestem robolem fizycznym i mnie w pracy widzieć nie chcieli, a ja z chęcią poszłam na zwolnienie big_smile:D

Ja spałam dziś jak zwykle źle. Brzuch mi strasznie przeszkadza i boleści... Mała jakaś spokojna wczoraj była, dziś też coś słabo z ruchami. Tylko czkawke czułam.

nie mam o czym pisać z rana;p odezwę się potem. Ale mam mały problem. Nie mam pomysłu na obiad hmm

614

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA- noce straszne choć tą chyba zaznaczę w kalendarzu bo już dawno całej nocy nie przespałam wink a co tam nie będę jeszcze rodzić niech sobie mała posiedzi tam tak do końca miesiąca wink było by dobrze stwierdziłam że jeszcze mam dużo do przygotowania i teraz nie mogę rodzić wink fajnie by było gdyby to od nas zależało, miedzy nami jest jak było bez zmian nie widziałam się z nim, nie chciałam żeby przyjeżdżał, ale chyba dziś to nie uniknę spotkania hmm Tyle co dzwoniłam i poinformowałam żeby był gotowy w razie co... Sumienie mam czyste, a powinnam go olać i być świnia nie informować go o niczym jak sobie zasłużył na to!

615

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witaj Olivko , ja podobnie jak Ty szybko na zwolnienie ale ze względu na prace fizyczną i warunki szkodliwe w 13 tygodniu uciekłam na L4. Fakt szacun dla GORKI że jeszcze ma chęci do pracy ja chyba bym nie dała rady...

616

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Olivko pewnie gdybym pracowała u kogoś to też bym była na chorobowym. Ale to jest moja firma,to wiesz inaczej się na to patrzy. Trochę tylko przesadziłam z pracą fizyczną i przez to wtedy wylądowałam w szpitalu,ale teraz już jest ok. Oszczędzam się,praktycznie teraz tylko już siedzę w biurze.
Dobrze się czuję a w domu to bym chyba fioła dostała.

A no z tym pomysłem na obiad to faktycznie problem. Za mną chodzą placki ziemniaczane ale trochę dużo roboty przy tym jest i cała chałupa śmierdzi.

Hi hi teraz póki jestem w ciąży pozwalam sobie na jakieś tłuściutkie jedzonko bo potem dietka.

617

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dzień dobry dziewczyny smile
Jejku,jakie wy ranne ptaszki heh,aż mi głupio,że ja do 10 się wyleguje tongue Tłumaczę się tym,że im później wstaję tym krócej będę sama w domu siedziała hihi.
Noc przespałam pół na pół. Kuło mnie coś w lewym boku niemiłosiernie.
Widzę,że nie tylko ja mam problem co dziś na obiad zrobić:/ Może jak wybiorę się na zakupy to coś wpadnie mi w oko ( oprócz słodyczy jak zwykle) :> Jeszcze muszę rozejrzeć się za prezentem dla koleżanki bo zaprosiła Nas na urodziny-może jakieś pomysły macie?

GORKA fajnie,że jeszcze pracujesz.Mogę spytać czym się zajmujesz? Ja jak byłam bodajże w 24tyg.to zrezygnowałam już bo to praca fizyczna była i mi belonek troszkę przeszkadzał. Jakbym miała pracę w biurze to bym pewnie też do końca w nim siedziała bo nudzi mi się czasem niesamowicie.

618

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra też miałam taki ból i pytałam o to lekarza, to powiedział, że to skurcze więzadeł czy coś takiego, ale niegroźne skoro mijają przy chodzeniu.
Z obiadem pójdę chyba na łatwiznę i otworze jakiś słoik (miały być na czas pobytu w szpitalu), ale jeszcze zostanie. Jutro musze zrobić jakiś większy obiad bo będę miała gościa.
Ja nie dałabym rady wyleżeć w łóżku do 10 bo już o 8 wszystko mnie boli. A z brzuchem tak mi niewygodnie, że nie mam jak się położyć. Poducha pod brzuchem też nie pomaga.
Gorka miałam właśnie robić placki ziemniaczane i sama już nie wiem. Nie wiem czy nie za tłusto mi będzie później. Ale.... może i zrobię big_smile:D

619 Ostatnio edytowany przez Asiula78 (2014-09-19 11:30:57)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Cześć.
Sandra,Tak, mieszkam w Niemczech, dokładnie w Troisdorfie, to są przedmieścia Bonn, właśnie się przygotowuję do przeprowadzki, bo od 1.10 zmieniamy mieszkanie na większe.A Wy z mężem gdzie mieszkacie ? Widzę też, że odległość do domu w Polsce mamy podobną, mnie od Gdyni dzieli 1100km.
No i się pochwalę, że wczoraj byłam podpisać papiery-umowę najmu- i obejrzałam to mieszkano, ucieszyłam się bardzo, większej niespodzianki się nie mogłam spodziewać... to jest mieszkanko na poddaszu, z dwom ślicznymi balkonikami i oknami dachowymi...zawsze o takim marzyłam gdzieś tam z tyłu głowy smile
Skarbku, no ja Cię naprawdę podziwiam, po takiej akcji siedziałam bym na kanapie się nigdzie nie ruszała, mowy nie ma. A Ty widzę 5 minut nie usiedzisz.
Ja przestałam pracować jakoś ok 12 tc, bo były Święta Wielkanocne i wyjeżdżałam do domku, więc pożegnałam się z Paniami u których pracowałam bo nie byłam pewna kiedy wrócę i czy dam rade jeszcze pracować. I tak siedzę całymi dniami w domu i zabijam czas czytaniem książek, gotowaniem (też trochę zapakowałam do zamrażalki, mam pierogi, naleśniki, gołąbki, trochę mięska już gotowego), aktualnie już nie sprzątam...znaczy tyle żeby nie było brudno, ale nie robię z mieszkania muzeum smile No i zaczynam się pomału pakować.
My jesteśmy tutaj sami, nie licząc kilkorga znajomych, więc na żadną pomoc liczyć nie mogę, ale moi rodzice szczęśliwi dziadkowi pierwszego wnuka przyjeżdżają do nas na 2 tyg, dlatego mam nadzieję, że Aleksander nie będzie zbytnim uparciuchem i nie każe na siebie czekać po terminie, bo mama tak sobie urlop zaplanowała, że przyjeżdżają 18.10 i będzie mi pomagać.
Dziś nareszcie się wyspałam....hurra!!!! w nocy zasypiam około 3-4, wstaje o 6.30 jak dobra żona robię R kawę i kanapki smile a jak on pójdzie to zasypiam jak bomba i podobnie jak Sandra nie wstaję szybciej niż 10.
Wiecie... muszę Wam powiedzieć, że wkurza mnie mama koleżanki, mieszkamy tutaj blisko siebie, kobieta ma 48 lat, i 5 dzieci, i cholera jasna ... każdego dnia narzeka, naprawdę narzeka, i pokrzykuję, że jeszcze nie urodziłam " przecież to już 9 miesiąc, ile Ty będziesz chodziła w ciąży, już powinnaś urodzić" itp itd.... szlag mnie trafia, nie da tej kobiecie wytłumaczyć, że im dłużej w brzuszku, im bliżej terminu tym lepiej dla Maluszka, że przecież mam jeszcze ponad 3 tygodnie czasu... Nie bo ONA " wszystkie dzieci rodziła przed terminem i było dobrze, wszystkie,zdrowe i całe i tak powinno być"... No drażni mnie niesamowicie.
U mnie dziś na obiad miała być papryka faszerowana, nawet wczoraj wszystko już kupiłam, ale tak mnie w nocy naszła ochota na racuchy z jabłkiem, że papryka będzie jutro smile

620

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Asiula78 my mieszkamy w Essen,więc dzieli nas ok 100km smile
My przeprowadzkę planujemy na przyszły rok,bo teraz to już chyba za późno,po pierwsze wypowiedzenie mamy 3 miesięczne i po drugie mam już wszystko gotowe na przyjście nowego członka rodziny i nie wyobrażam sobie bym miała teraz jeszcze kartony pakować itp:)
A Ty kiedy będziesz się przeprowadzać? Przed czy po porodzie?
My wcześniej mieszkaliśmy na poddaszu, przyznam się szczerze,że nigdy więcej hmm Latem była tam sauna,ale wszystko zależy też od tego jaka jest izolacja dachu i takie tam smile No i te skosy troszkę mnie denerwowały.Ale nie każde mieszkanko wygląda tak samo:)

Moja mama też przyjedzie do Nas ale nie planowała ścisłego urlopu,ma na tyle fajną szefową ,że udało się uzgodnić,że jak zadzwonię,że TO JUŻ!!  To mama daje znać szefowej,że np.na drugi dzień wyjeżdża i Jej nie będzie przez ok.2-3 tygodnie:)

A my w PL do rodzinnego domu jeździmy w okolice Olsztyna:) Też niedaleczko Gdyni smile

Życzę miłego dzionka-zmykam na zakupowy szał smile

621

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra my mamy hurtownię dodatków piekarniczo cukierniczych. Teraz już nie jeżdżę z towarem bo już dużym autem to za ciężko-trzepie jak fix także siedzę jak królowa w biurze. Teraz miałam nową panią przez dwa dni i od poniedziałku drugą na przyuczenie będę miała a potem się zdecydujemy która ma zostać. Trzeba na moje stanowisko kogoś znaleść.

Z prezentem nie pomogę-też zawsze mam problem. Przeważnie kupuję prezenty praktyczne typu: jakaś pościel,kocyk,zestaw ręczników lub smakołyki jakieś dobre winko coś słodkiego itp. Nienawidzę i dostawać i kupować takich duperelków jak jakiś wazonik do dupy pasujący,czy figurka od chińczyka.

Olivko jakbyś mieszkała bliżej to bym nalegała na te placki (byś miała nieoczekiwanego gościa mniam) ale jak możesz poratować się słoiczkiem to czemu nie.

622

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Co do prezentu to jeszcze zależy ile lat ma dziewczyna. Też lubię dawać i dostawać prezenty praktyczne a nie jakieś buble które się tylko kurzą. Sama w domu ciągle pozbywam się bubli, im mnie pierdół na wierzchu tym lepiej. Ja kupiłabym winko plus jakieś kosmetyki np. jakiś fajny owocowy żel pod prysznic (uwielbiam owocowe zapachy) albo balsam lub masło do ciała. Zależy jeszcze kim jest dla Ciebie ta osoba. Zawsze można podratować się bonem do Rossmanna lub Ikei ale wtedy widać jaką kwotę zainwestowałaś;p

Zdecydowałam się jednak na ten słoik - a konkretnie leczo big_smile:D więc Asiu nie będzie Ci żal, że będę jadła placki, co nie będę big_smile a też je uwielbiam, ale boję się trochę bo są ciężkie niestety... A jutro schaboszczaki - idę na łatwiznę;p

Asia kopnij tą sąsiadke i powiedz żeby nie wtykała nosa w Twój brzuch. Ja nie mam takich problemów. Tylko jak czasem do pracy zajdę to mnie pytają czy zaraz nie pęknę big_smile:D a moja jedna z "koleżanek" której nigdy nie strawię zapytała mnie ostatnio ile mam nadwagi... bo ona jak rodziła to miała brzuszek jak mój w 4 miesiącu. Tylko taka z niej mamusia, że dziecko chyba mieszka z jej matką, ona nawet o córce nigdy nie wspomina, nie pokazuje zdjęć, zupełnie jakby się jej wyrzekła. Na komunię córki nawet urlopu nie brała tylko dzień wolnego. Mieszka chyba sama z mężem którego ma od 3 lat i starają się o dziecko, ale im nie wychodzi. Z tego co słyszałam próbowali przez in-vitro ale nadal nie jest w ciąży. Więc podejrzewam, że jak mnie widzi to dostaje białej gorączki, ale udaje miłą i zainteresowaną moją ciążą.

Skarbek co znowu za zakupy ???

Madzia czy Ty już urodziłaś, że tak milczysz ????

623

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

GORKA już sobie wyobrażam te góry dodatków cukierniczych smile)

Co do prezentu to ja też nie lubię dawać "pierdół" .Chyba dlatego,że sama wiecznie je dostaję,jakieś wazoniki,stojaczki,pierdaczki heh. Kobietka będzie miała teraz 41 albo 42 lata heh,już nawet sama nie wiem smile Ale z wyglądu nie dałabym Jej więcej jak 35:)
Wybrałam dla Niej sweter ( dłuższy tył) w kolorze szarym i jako dodatek apaszkę w kolorze fuksji,ładnie się razem prezentują. Mam nadzieję,że będzie na Nią pasował ten sweterek,no ale w razie czego można wymienić. Uśmiejecie się ale mierzyłam na siebie heh tongue Koleżanka nie należy do najszczuplejszych więc stwierdziłam,że jak na mój belon pasuje ten sweter to na Nią też smile

Przy kasie spotkała mnie miła niespodzianka,Pani kasjerka zapytała kiedy będę rodzić i jak Jej powiedziałam,że za ok.2 tygodnie to mi powiedziała,że w ogóle nie przytyłam chyba:) Że wyglądam jakbym była dopiero na półmetku. Już Jej nie mówiłam,że mam w obwodzie 116cm przy moim kurduplowatym wzroście 167cm.

olivka...mnie krew zalewa jak siostra cioteczna mojego męża pyta mnie " to ile już przytyłaś".I tak za każdym razem jak mnie widzi...Chyba strasznie ma nadzieję,że będę wyglądała jak jakiś baleron. Ostatnio chyba ją zasmucił fakt,że ja w 9 msc ciąży mam nadal mniej kilogramów niż Ona.

Dziś na obiad chińszczyzna smile Fakt,że sosik ze słoika ale ryż sama ugotuję tongue Kurczaczka też sama obsmażę smile

624

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hello kobietki:)
Ja już po pogrzebie, byłam tylko na mszy nie poszłam na wystawienie i na cmentarz już za ciężko mi było stać godzinę w kościele ale dałam rade, wytrwałam i przyszłam do domu, wiązankę przekazałam znajomym żeby położyli na grobie i tak uznałam że będzie najlepiej. Ja tak jak GORKA wstaje codziennie ok 6 szykuje małą do szkoły o 7 wyprowadzam ją na przystanek ok 7,30 jestem w domu zawsze jeszcze chwila plotek z innymi mamami wink dziś o 9 miałam już zrobione ciasto bez pieczenia 3-bita na weekend, moje dziecko chce babkę cytrynową , hm... czyli jutro mnie to nie minie (ciasto z dziurką) ona je tak nazywa smile dziś obiad mam z głowy  wczorajsze gołąbki. jutro nie wiem jeszcze nie myślałam nad tym...

625 Ostatnio edytowany przez Asiula78 (2014-09-19 20:03:24)

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra przeprowadzka jeszcze przed porodem, od 1.10 tam zamieszkamy, R musi mi tylko pokój dla Małego wymalować, bo reszta mieszkania  nadaje się do zamieszkania bez roboty... no a pokoik to wiadomo, muszę zrobić tak jak mi się podoba smile A mieliśmy w pewnym momencie ofertę mieszkania w Oberhausen...hehe ale  byłybyśmy sąsiadkami big_smile
Były racuchy na obiad, nie było za ciężko, a smakowało...mmmmmm smile a papryka już z farszem czeka na jutro, żeby tylko się ugotować.

626

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Asiula- powodzenia w przeprowadzce, trzymam kciuki i życzę wytrwałości:) Ja też mieszkałam jakiś czas w Niemczech ale to nie dla mnie, bynajmniej kiedyś teraz już chyba gdybym mogła zdecydowałabym się na przeprowadzkę, spokojnie inna kultura fakt że życie jest drogie opłaty i te ubezpieczenia są masakryczne ale da się żyć jak już się wkręci w to wszystko ogarnie to jest fajnie, mam siostry dwie i brata w Niemczech mój dziadek też był Niemcem a ja jakoś się tam nie widziałam wink
A reszta kobitek co tak ucichła ??? Weekend się zaczął i nasz wątek cichnie smile

627

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

skarbek ja tak szczerze to pod względem "poziomu życia" jestem zadowolona z pobytu w Niemczech.Jednak to inne zarobki. Ale pod każdym innym względem wolę tysiąc razy bardziej mieszkać w PL.Ale jakoś na razie nie zapowiada się na powrót...a strasznie mi tęskno za rodzinką,znajomymi,polskimi smakołykami i widokami. Tyle dobrego,że cyfrowy polsat tu mamy hehe.
Ale na "starość" chcemy tam wrócić.Oby się udało.

Asiula ja też życzę powodzenia w przeprowadzce i wytrwałości smile My tu dwa razy zmienialiśmy mieszkanie...myślałam,że umrę hmm
My teraz mamy dwa pokoję,tzn.sypialnię i salon. Mała na początku i tak by spała w Naszym pokoju ale w przyszłym roku chcemy coś 3-pokojowego znaleźć smile
Teraz mam już wszystko gotowe,sama pomalowałam ścianę na jasny fiolet,( tam gdzie łóżeczko) przykleiłam białą naklejkę gałęzi wiśni ma coś ok 140cm długości chyba,a dziś zaczęłam tworzyć literki takie z kartonu owleczone włóczką,każda innego koloru.Literki będą tworzyć imię naszej pociechy:)
Wyszyłam też sama Aniołka smile Bardzo chciałam "stworzyć" coś sama smile Nie myślałam,że mam cierpliwość do tego heh.

Ja jutro obiad mam z głowy bo jedziemy na urodzinki i mamy być głodni hehe.
A na niedzielę wyszykuję coś z mięska mielonego bo dziś kupiłam.
Mam nadzieję,że dzisiejsza noc minie lekko i mi i Wam smile

628

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Moja siostra jedna mieszka w okolicach Jeny, Eisenach już 12 lat do PL nie chce wracać nawet słyszeć o powrocie szwagier też Polski-Niemiec z wioski obok mieszka tam już 26 lat, a poznali się przypadkowo smile Ja mieszkałam, pod Holandią i w Rostocku pracowałam www.hohe-duene.de pięknie tam, fajne czasy były ale też długo nie wytrzymałam tam bo po raz malej nie mogłam mieć przy sobie a po dwa, jak za długo to ja się duszę wink
Skurcze moje odpuściły jak na razie ciekawe jak długo już teraz jak mnie złapią to polecę rodzić już czas smile
Kolorowych snów smile

629

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie z rana.
ja musiałam wstać już po 7 bo ból nie dał spac ani leżeć. I kolejny dzień jak jestem niewyspana. Pogoda do d... a myślałam, że mi pranie na dworzu wyschnie. Zła jestem, wczoraj też byłam zła jakaś, chyba przez to niewyspanie. Mała pcha mi się wysoko,jakby mogła to w cycki pewnie by weszła hmm znów miałam w nocy tego skurcza w lewym boku hmm mój mąż też chodzi jakiś zły - wydaje mi się, że czuje zbliżający się poród i się boi. Ja jeszcze aż tak się nie boję, czuję, że to jeszcze 2-3 tygodnie, więc jeszcze stresa nie mam.

Dobra to na tyle, o Niemczech nie mogę się wypowiedzieć;p więc uciekam smile
miłego poranku!

630

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie smile
Olivko- Ja 2 noc śpię jak zabita! położyłam się wczoraj po 24 i godzinę temu wstałam dokładnie, także jestem wyspana smile a tak to podobnie jak Ty nie mogłam połowę nocy spać lekki szelest szum i się budziłam, a od wczoraj to nawet do toalety nie wstaje trzymam całą noc i rano lecę biegiem wink ale nie to że trzymam tylko po prostu nie budzę się na siusiu. Inka zaparzona lecę po świeże pieczywko, ciekawe co mi sklepowa odłożyła do inki eklera czy jakieś ciastko francuskie, mój ranek tak się zaczyna wink a dupa coraz większa... a później usłyszę "kochanie kupiłem Ci prezent jest czerwone i w 2 sekundy przyspiesza do setki" a co do wagi to właśnie muszę kupić baterie bo się wyczerpały...
Miłego dnia i weekendu smile

631

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja już Ineczkę właśnie wypiłam, ale bez słodkości niestety:/ I tak codziennie jem pączusia, a dziś nie mam, bo nie idę do sklepu. A te sklepowe to Ci za darmo coś odkładają codziennie?? W mojej piekarni mają wyśmienite produkty cukiernicze! Ale to wszystko kosztuje, a w tym miesiącu krucho u mnie z kasą. Za same badania zapłaciłam 99 zł, antybiotyk 80 zł, wizyta 150 zł, mieszkanie,abonamenty, zakupy codzienne... no i krucho się zrobiło. Jeszcze 300 zł zapłaciłam kuzynce za rzeczy dla dziecka które mi dała, a dostałam tego naprawdę dużo. Laktator elektryczny,przewijak, bujak, mnóstwo ciuchów, podkłady,wkładki laktacyjne itd... Jeszcze będę musiała zainwestować w drugą butelkę bio-oila, bo ta mi się kończy, a kupiłam 200 ml... Ale chyba będzie działać, bo rozstępy na udach mi wyraźnie zbladły. Na biuście też.
Zjadłam śniadanie i chyba jeszcze poleżę.

632

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Ja mieszkam trochę dłużej niż rok w DE, początki były kiepski, głównie psychicznie bo tęsknota za domem za duża była, ale teraz już mimo że nie zawsze jest różowo, i słonecznie ... nie zamieniłabym się, chociaż nie wykluczamy że kiedyś wrócimy... życie pisze dziwne scenariusze.
Mnie wieczorem okropne duszności łapały, chodziłam od okna do okna i łapałam powietrze jak bocian żaby wink nie wiem czy ten brządąc jakoś tak wysoko na płuca się ułożył czy co to było,ale nie czułam się fajnie,zasnęłam coś koło 1 i obudziłam się o 7, i na tym koniec spania na dziś jak nigdy, już 1 pralka się wyprała i następna wstawiona, ciasto zagniecione, bo szarlotkę R sobie zażyczył ... i co ja biedna będę robiła cały dzień.

633

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Asiula przegadamy na forum wink dziś obiadu chyba też nie robię nie wiem mam jeszcze 9 gołąbków to chyba im starczy??? dla 5 osób to wydaje mi się że w świat! ciasto wczoraj robiłam ale moje dziecko męczy mnie o ciasto z dziurką także szybką babkę ukręcę i to na tyle, pranie też zaraz mi się kończy wstawię jeszcze jedno i weekend z głowy.
Olivko- nie za darmo odkłada jak kupuję pieczywo czy coś tam to dolicza mi zawsze, jak do 11 nie przyjdę to wystawia do sprzedania taki układ sąsiedzki wink sklepik ma sąsiadka także daleko nie mam i jak ciepło to nie raz w piżamie idę a co mi tam wink

634

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Skarbku,chyba najłatwiej i najlepiej będzie przegadać ten dzień na forum, bo nawet na spacer nie mogę wyjść, bo pogoda pod psem, leje,grzmi, leje, błyska, leje... Tylko jakiś temat trzeba dobry znaleźć smile

635

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Boże a ja jak zwykle ostatnia...wydało się do której to się kima heh.
Uśmiejecie się dziewczyny...leżymy wczoraj z mężem w łóżku,On oczywiście po 5 minutach już w krainie snów a ja grzebię w telefonie i nagle słyszę "Ty jesteś spaślaczkiem". Pytam się CO??? I znów " Ty i tak jesteś moim pięknym spaślaczkiem". Pięknie mąż o mnie mówi przez sen prawda??:) Myślałam,że pęknę ze śmiechu. A rano oczywiście stwierdził,że On tego na pewno nie powiedział a potem dodał,że przez sen to się nie liczy heh:)

Ja mieszkam w Niemczech już albo dopiero ponad 3 lata.Przyzwyczaiłam się tu do wszystkiego ale mimo to strasznie ciągnie mnie w rodzinne strony,męża też.
U mnie dziś od rana leje i z daleka słychać burzę,także zapowiada się cudny dzień...  Też muszę pranie zrobić i będzie schło dwa dni przez tą pogodę hmm

olivka sporo wydajesz na lekarza,prywatnie chodzisz nie? Ja chodzę na kasę chorych i nie mogę narzekać,jedyne za co muszę płacić to za"dodatkowe USG" bo w całej ciąży tylko 3 są fundowane smile  A wiadomo,że czasem chciałoby się podejrzeć co bejbas porabia i jak się rozwija:) Mam cudne zdjęcie w 3D, jak je zobaczyłam to byłam w szoku,że tak można dzidziusia podejrzeć...kiedyś to było nie do pomyślenia prawda?

636

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra, na na usg z dopplerem też byłaś ?? bo ja od swojego gin dostałam skierowanie i w szpitalu miałam robione, fajna sprawa widać, wszystkie żyłki, organy i wogóle wszystko co trzeba sprawdzić czy dzidzia się prawidłowo rozwija? I było to na ubezpieczenie robione (teraz we wtorek już w gabinecie oprócz 3d to też dopplera włączyła i sprawdziła wszystko), z tym usg też tak dziwnie bo na 1 wizycie gin powiedział, że bezpłatne są tylko 3  w czasie ciąży, a w rzeczywistości tylko na jeden wizycie nie robił usg. Powiedz mi jeszcze jakie żelazo kupiłaś, bo ma lepszą cenę, może też poszukam w aptece takiego.

637

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra tak chodzę prywatnie. Właściwie nie miałam wyboru, bo na kasę chorych nie dostałabym L4. Dlatego też zmieniłam pierwszego lekarza. Zwolnienie pierwsze dostałam dlatego, że miałam krwiaka. Ale gin powiedział, że jak się wchłonie mogę spokojnie wrócić do pracy. Nie obchodziło go, że moja praca to bieganie, dźwiganie i ogólnie często ciężkie warunki. Powiedział, że praca ma się dostosować do mnie i już! W pracy nie chcieli słyszeć o moim powrocie. Jestem zastępcą kierownika i jestem sama na zmianie i abym mogła nic nie robić musiałby być ze mną drugi kierownik, a to byłoby bez sensu. Na kasę chorych też pewnie zwolnienia na ładne oczy bym nie dostała. Wszyscy się boją kontroli. Więc raczej nie miałam wyboru. No i też fakt, że USG nie robią co miesiąc na NFZ.
Sandra to Twoj mąż dobry jest hahaha.Ciekawe co mu się śniło ;p

Ja pomału szykuję obiad, zaraz siostra wpadnie i na 14 tylko usmaże kotlety. Upiekłam babeczki - oczywiście z kartonu bo przecież sama nic nie potrafię zrobić z ciast..... chyba pogadam z mamą niech mi powie jak zrobić jakieś proste i pyszne ciasto bo teraz właśnie domowe wypieki za mną chodzą. A jeśli chodzi o gotowanie jestem z mamą na bieżąco w kontakcie i podpowiada mi co i jak zrobić więc rozwijam się w tym temacie. Poza tym w "posagu" da mi zeszyt z przepisami który pisze już od mojego ślubu ;p

638

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Asiula zawsze jakiś temat się znajdzie smile ja mam pięknie słonecznie 27 stopni ma byc obecnie jest 23 także narzekać nie mogę, chociaż na pogodę dziś wstałam i mam spuchniętą lewą nogę i lewą dłoń hm... mała mi siedzi już tak nisko że uciska wszystko najlepiej mi się chodzi jak się podtrzymuję za krocze i pozycja w połowę zgięta, ale za to właśnie duszności mi minęły oddycham pełną piersią, coś za coś smile
Sandra- Ty to masz dobrze śpiochu jeden, smile ja bym nie wyleżała chociaż co chwile się pokładam na 15 minut ciężko mi siedzieć stać to już praktycznie wcale nie mogę chodzę jak kaczka, też mam kilka upierdliwych sąsiadek z pytaniami a Ty jeszcze chodzisz ile to jeszcze byś już mogła itd... Mam jednego znajomego co twierdzi że nie widział jeszcze kobiety co tak pięknie wygląda w ciąży i napatrzyć się nie może. Co do męża to słodkie to smile też bym chyba wybuchła śmiechem smile

639

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Asiula te tabletki zwą się TARDYFERON.
Miałam robione takie dokładne USG,wszyściutko było widać:) Dość długo to trwało,lekarz był bardzo precyzyjny ale to dobrze smile
Teraz mam wizytę na wtorek na 15:00,zastanawiam się czy nie wykupić USG -20euro kosztuje ( być może będzie to ostatnie hehe ).O ile w ogóle jeszcze będę musiała iść na tą wizytę,może wyskoczy niespodzianka dziś lub jutro tongue

Zmykam teraz ogarnąć chatkę,trzeba odkurzyć i podłogi pozmywać.Dziwię się,że jeszcze kapci nie zostawiam na podłodze w kuchni tongue

640

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Tardyferon niestety w moim przypadku odpada, bo mój żołądek który jest po wrzodach i po leczeniu helikobakterii nie przyjmuje niestety tego, wracają bóle i problemy gastryczne, więc muszę dużo kombinować zanim dostosuje sobie żelazo, które nie szkodzi a pomaga. A czemu Ty się już rozpakować chcesz?
Moje ciasto już w piekarniku, prania oba rozwieszone, teraz chyba czas poleżeć i odpocząć smile

641

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

To szkoda,ja nie mam żadnych problemów więc przyjmuję je prawie od początku ciąży bo niestety mam ciągle słabe te żelazo.Staram się też przyjmować je w naturalnej postaci ale też nie pomaga za wiele.

A co wo wypakowania się- bo jeszcze mam tylko 2 tygodnie i 1 dzień do przewidywanego terminu porodu smile TEGO DRUGIEGO! Bo wg.miesiączki miałam termin na 28 września smile I tak jakoś nie mogę się doczekać,ale przyznam szczerze,że byłam pewna,że jestem psychicznie przygotowana do tego dnia. Naczytałam się książek o ciąży,artykułów w internecie i gazetach. Obgadałam każdy temat z położną,koleżankami i mamą,milion razy wyobrażałam sobie ten moment...a tu jednak jakiś mały strach się udziela w główce smile
Chyba nie da się do końca przygotować na ten dzień,pod żadnym względem smile

Wysprzątałam mieszkanie na tyle ile może nie dałam radę ale na ile mi się chciało hihi,wyszłam z wanny i sama do siebie powiedziałam,że teraz mogę iść rodzić smile
Ale chyba najpierw jeszcze coś zjem tongue

642

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hallo kobietki, a jednak dzionek leci jakoś każda coś robi krząta się a czas leci, co do żelaza to ja biorę właśnie to co sandra u nas ok 20-22 zł koszt miesięcznej kuracji, do lakarza chodzę na NFZ żeby jakoś sobie koszty ciąć, pranie 2 już wisi to pierwsze już praktycznie suche można zbierać, u nas jutro ma przyjść ta burza co dziś u was szaleje wink

643

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

U mnie chwilowo było słońce to chociaż na chwile na spacer wyszłam, żeby trochę ruchu zażyć wink  a teraz znowu siedzę i czekam na mojego z obiadkiem.

644

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

My szykujemy się na urodzinowe party,ale oczywiście znalazłam czas żeby tu zajrzeć:) Długo raczej się nie pogościmy bo dzieciątko daje mi dziś nieźle w kość i pęcherz.
U Nas teraz też słonko świeci i nawet nie ma czym oddychać.

Miłego weekendu dziewczyny smile

645

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra oddychać to chyba nam wszystkim ciężko ;p mi też. na dodatek przez ostatnie dni mam wiecznie zatkany nos, bez żadnego kataru ani nic.

Ja trochę pokręciłam się dziś w kuchni, potem siostra przyjechała i tak zleciało. Dzień uciekł nawet nie wiem kiedy. Ale samopoczucie mam kiepskie. Strasznie bolą mnie gnaty, kręgosłup (co u mnie rzadkie), ćmi mnie podbrzusze jak na okres, mała skakała dziś porządnie no i rwa kulszowa dziś dokucza bardziej. Jednym słowem jestem strasznie obolała i nieszczęśliwa. Prania zrobiłam 3, obiad i te babeczki - pysznie było big_smile

Co do żelaza ja nie biorę wcale i nie brałam w ogóle. I cieszy mnie to ;p

Ktoś jeszcze ma niegotowe torby do szpitala?? Mi brakuje jednej koszuli - ale jest już na suszarce, wody z dzióbkiem, rożka dla małej i hmm... chyba reszta już spakowana. Aaa i jeszcze smoczek wyparzyć.

Pod wieczór poczułam się taka zmęczona, że zaliczyłam chwilową drzemkę a teraz spać mi się nie chce. Zresztą i tak długo nie pośpię bo mnie wszystko boli gdy leżę w łóżku. Muszę więc chyba dosypiać w dzień jak się chce. Ale zaczynam głodnieć i tu problem, bo nie chce jeść po nocy hmm
Ok, życzę Wam przespanej nocki i miłej niedzieli!! Dobranoc!

646

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Dzień dobry!!!
Widzę, że położyłam się ostatnia i wstałam pierwsza big_smile
Spałam dziś super! Nawet siusiu nie wstawałam. Chyba zmęczenie wzięło górę big_smile
Jakie plany na dziś? Ja żadnych! Muszę pomyśleć nad obiadem i poza tym nie mam nic do roboty. Nawet nie macie pojęcia jaka mgła za oknem! Nic nie widać. A w oknie jednolito siwo jest. Ma dziś też padać.
Dziś dziewczynki mecz w TV będzie!! Już się doczekać nie mogę, przynajmniej będzie sie coś działo. Wczoraj mój oglądał w necie z niemcami, myślałam, że zawału dostanie big_smile tak przeżywał ;p

Idę na śniadanko i Ineczkę. Zaczęłam też pić dużo herbat, a słyszałam, że nie powinno się przesadzać, ale ja lubię! A dziś na sniadanie jajeczko na twardo na kanapkę.

Meldujcie się smile

647

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Hej olivka smile

Widzę,że na razie tylko my tu zaglądnęłyśmy smile
Mi dzień zaczął się ponuro,po pierwsze przez pogodę,od samego rańca lałoooo a potem chyba wstałam lewą nogą bo byłam zła sama na siebie nawet. Chodziłam przez godzinę nabormuszona ale już mi przeszło trochę tongue Nawet dla męża kawy nie zrobiłam z tej złości hihi.

Ja torbę spakowałam już miesiąc temu bo mi lekarz powiedział,że mam być gotowa tongue Oczywiście już ją z 5 razy przepakowałam heh. Ogólnie to wszystko mam gotowe -albo tak mi się wydaje smile
Jakie plany na dziś...jako że czuję się dobrze,nawet się wyspałam i nie miałam aktywnej nocy ( siusiu) to namawiam męża żeby przejechać się na ryneczek smile Troszkę się poszwędać bo po porodzie to raczej szybko tam nie zawitam:P
Nie mam pojęcia co na obiad zrobić. Chyba pójdę na łatwiznę i zrobię Spaghetti.

648

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Witajcie ja byłam u "swojego" wczoraj pojechałam a dziś uciekłam do domu w pociąg i tyle co mnie widzieli jego zachowanie mnie przeraża, chyba dobrze się stało tak jak jest, odezwę się później teraz lecę do koleżanki ale naj... musiałam się przywitać z wami smile

649

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Coś dziewczyny się dziś nie pokazują na forum smile
Chyba nie jesteście wszystkie na porodówkach co? :>

650

Odp: Październikowe mamy 2014 :)

Sandra też o tym pomyślałam, że może są na porodówkach i nie piszą;p
U mnie dziś druga siostra była, ale już jestem wolna i czekam na mecz ;p Ogólnie czuję się dobrze, może trochę śpiąca.
Wstawię niedługo pewne zdjęcie ;p
A może macie ochotę pokazać brzuszki tuż przed końcem ????
Dostałam dziś kolejną partię ciuszków;p trochę za dużych na razie, ale jutro czeka mnie pranko.
Miłego wieczorku!!!

Posty [ 586 do 650 z 6 580 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 102 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Październikowe mamy 2014 :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026