Bronilbym moralności, gdybym coś takiego jeszcze miał, ale ponieważ mój moralny kręgosłup powoli zwija się w precel...
Podobne tematy
Bronilbym moralności, gdybym coś takiego jeszcze miał, ale ponieważ mój moralny kręgosłup powoli zwija się w precel...
Nikt nie broni bronić, tylko jeżeli już się chce bronić to trzeba to robić nie obrażając innych oraz podać jakieś sensowne argumenty.
Bronilbym moralności, gdybym coś takiego jeszcze miał, ale ponieważ mój moralny kręgosłup powoli zwija się w precel...
Nie za bardzo dramatyzujesz?
To juz nie wolno sobie poudawac Gregory'ego House'a? Wisielcze poczucie humoru by ci nie zadzkodzilo
Jak ja nie cierpię, jak mówi się lubi pisze "każdy/każda". Ludzie czy Wy serio myślicie, że każdy człowiek jest taki sam?
Ja jestem jedyna w swoim rodzaju i proszę więcej mnie nie porównywać do innych kobiet, ani nie pisać, że jestem taka sama, jak każda kobieta!!!
"Jestem inna niż wszystkie,powiedziały wszystkie"
Fakt,że każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny,nie zmienia faktu,że mechanizmy odpowiedzialne za dobór naturalny,obecne przez tysiące/miliony lat,nie zmieniły się,różne są tylko strategie doboru partnera przez kobiety.
LunaPARK i gdzie my sobie teraz popiszemy ? ![]()
Co do tematu wątku,to w zdecydowanej większości przypadków,prawiczek będzie odrzucany,zwłaszcza przez doświadczone kobiety.
Cholera, theonlyone... Jak ja nie lubię, gdy ktoś tonem proroka głosi takie truizmy (rzadko dopuszczam do głosu mentalność Kalego, więc mnie nie linczuj i nie wieszak na mnie psów ha, ha :-D)
Cholera, theonlyone... Jak ja nie lubię, gdy ktoś tonem proroka głosi takie truizmy (rzadko dopuszczam do głosu mentalność Kalego, więc mnie nie linczuj i nie wieszak na mnie psów ha, ha :-D)
Każdy może sobie głosić teorie zgodne z jego przekonaniami,w końcu to jest forum
,ale skoro ktoś taki temat założył,to widocznie coś jest na rzeczy i trzeba to przeanalizować.
593 2015-09-21 11:48:35 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-09-21 12:01:51)
Warto obejrzeć. ![]()
https://www.youtube.com/watch?v=0dbjJLZ0IjA
Ale ludzie mają różne zdania, na ten temat.
To też warto obejrzeć. ![]()
https://www.youtube.com/watch?v=ahoFtVFt7iU
A ja tak to przeglądam i przeglądam i się zastanawiam ...
Ile jeszcze trzeba będzie klepać jedną i tę samą śpiewkę o tym, że to NIE jest tak, że kobiety gardzą prawiczkami.
Kobiety nie chcą (zazwyczaj) mężczyzn którzy nie wykazują pierwsi inicjatywy.
Kobiety lubią facetów lubiących seks i potrafiących o tym rozmawiać (a wbrew pozorom do tego NIE trzeba mieć ogromnego doświadczenia, ba - nierzadko nie trzeba mieć go w ogóle).
Kobiety lubią być adorowane, uwodzone, lubią jak się o nie 'dba'.
Kobiety uwielbiają drobne gesty.
I tu bym wkleił pewien cytat z Nic śmiesznego ... być może się niektórzy domyślają jaki.
Tylko że cholera, to wszystko musi być zrobione z gestem, wyczuciem, odpowiednio wplecione w rozmowę, randkę a nie jak u Petryckiego czyli pier****** się czy trzeba z Tobą chodzić? ... No ludzie.
NIKT się z tym nie rodzi, nie ma jednolitych, trwałych i zawsze działających reguł, nie ma zasad, nie ma ... po prostu nie ma.
Ale i tak lepiej jest siedzieć z założonymi rękoma, olać realne problemy które jak mniemam przyczyniły się do tego że ktoś nie był w związku, nie seksił i powiedzieć że 'laski mnie nie chcą bo nie zamoczyłem'.
I nie, ja wcale nie miałem ani nie mam lekko ale nie mieć powodzenia (z tego czy innego powodu) to jedno a obarczać prawictwo o swoje wieczne porażki to też coś zgoła innego.
Moje porazki to juz chyba nowa swiecka tradycja (Bareja wiecznie zywy) i pomimo calego cyklu terapii nadal jestem patologicznie niesmialy
Moje porazki to juz chyba nowa swiecka tradycja (Bareja wiecznie zywy) i pomimo calego cyklu terapii nadal jestem patologicznie niesmialy
Czyli sam przyznasz, że problemem nie jest Twoje prawictwo, ale Twoja nieśmiałości.
I tyle w tym temacie.
Wiem, że jedno wynika z drugiego, tylko, że tematem nie jest nieśmiałość a prawictwo a co gorsza niesprawiedliwe wkładanie WSZYSTKICH kobiet do jednego "wora".
Moje porazki to juz chyba nowa swiecka tradycja (Bareja wiecznie zywy) i pomimo calego cyklu terapii nadal jestem patologicznie niesmialy
Nie przesadaj, ja kiedyś byłem tak nieśmiały że się bałem ust przy lasce otworzyć, wystarczy zmienić nastawienie i chcieć to wiele rzeczy w sobie można zmienić.
30Mircza napisał/a:Moje porazki to juz chyba nowa swiecka tradycja (Bareja wiecznie zywy) i pomimo calego cyklu terapii nadal jestem patologicznie niesmialy
Czyli sam przyznasz, że problemem nie jest Twoje prawictwo, ale Twoja nieśmiałości.
I tyle w tym temacie.
Wiem, że jedno wynika z drugiego, tylko, że tematem nie jest nieśmiałość a prawictwo a co gorsza niesprawiedliwe wkładanie WSZYSTKICH kobiet do jednego "wora".
Jedno wiąże się z drugim, bo mam kompleks niższości wobec nie-prawiczkow. Wy to chyba wyczuwacie i "wasze" reakcje raczej mi nie pomagają
Krejzolka82 napisał/a:30Mircza napisał/a:Moje porazki to juz chyba nowa swiecka tradycja (Bareja wiecznie zywy) i pomimo calego cyklu terapii nadal jestem patologicznie niesmialy
Czyli sam przyznasz, że problemem nie jest Twoje prawictwo, ale Twoja nieśmiałości.
I tyle w tym temacie.
Wiem, że jedno wynika z drugiego, tylko, że tematem nie jest nieśmiałość a prawictwo a co gorsza niesprawiedliwe wkładanie WSZYSTKICH kobiet do jednego "wora".
Jedno wiąże się z drugim, bo mam kompleks niższości wobec nie-prawiczkow. Wy to chyba wyczuwacie i "wasze" reakcje raczej mi nie pomagają
Ja Cię nie rozumiem, napisałam Ci, że nie każda kobieta potrzebuje "samca alfę" w łóżku nie odniosłeś się do tego. Są kobiety, które wolą być nauczycielkami ![]()
Czyli jakby nie było napisałam jednak coś pozytywnego i nie żeby Ci było miło, tylko dlatego, że tak uważam.
Ale czego Ty od nas oczekujesz?
Piszemy coś pozytywnego, źle.
Piszemy coś mniej pozytywnego, źle.
Piszemy nie po Twojej myśli (tylko szczerze już się pogubiłam i nie wiem jaka to "Twoja myśl") to piszesz, że jesteśmy pseudopsycholodzy i nie pomagamy Ci.
Nie nazywam was pseudopsychologami tylko "domoroslymi Kinsey'ami", a Kinsey nie byl psychologiem tylko biologiem i zoologiem
Nie nazywam was pseudopsychologami tylko "domoroslymi Kinsey'ami", a Kinsey nie byl psychologiem tylko biologiem i zoologiem
Ok. nie "nazwałeś" dosłownie, tak jak ja napisałam, ale o to Ci chodziło, cytuję "A niektórzy tutejsi Freudowie i Jungowie (plus kilku domorosłych Kinsey' ów) wcale im nie pomagają (a nawet wręcz przeciwnie)"
Rany... Juz nie bede pisal postow krytykujacych wypowiedzi innych forumowiczow. Zadowolona?
Moje porazki to juz chyba nowa swiecka tradycja (Bareja wiecznie zywy) i pomimo calego cyklu terapii nadal jestem patologicznie niesmialy
No i wszystko się zaczyna układać... Twierdzisz, że to wina kobiet, że "żadna Cię nie chce", Ty się starałeś a kobiety wciąż Cię odrzucały bez powodu (tak wynikało z Twoich wypowiedzi). Tymczasem w innych wypowiedziach piszesz, że jesteś chorobliwie nieśmiały, że przy atrakcyjnej kobiecie dostajesz poplątania języka i paraliżu mózgu, w innym wątku, że brakuje Ci 12 zębów (mam nadzieję, że to tylko błąd podczas trafiania palcem w odpowiedni klawisz i że chodziło Ci może o 2 zęby...). Sorry, ale TO są raczej powody, dla których jesteś wciąż sam - od trzydziestolatka jednak oczekuje się pewnych umiejętności społecznych i pewnego ogarnięcia. Nie masz na czole napisane, że jesteś prawiczkiem, widać natomiast na pewno Twoje niskie poczucie własnej wartości. Jeśli Twoja nieśmiałość sprawia Ci problem, to wyjdź w końcu ze swojej strefy komfortu i rzucaj się na główkę w sytuacje, które są dla Ciebie trudne - tylko w ten sposób można wytrenować umiejętności społeczne i pozbyć się nieśmiałości. Niby narzekasz, niby cierpisz, ale nic nie robisz by przestać cierpieć, bo wygodniej się siedzi w tej bezpiecznej, ciepłej, znajomej skorupce, co nie?
Terapia też nie pomaga, jeśli pacjent NIE CHCE nic robić, by pomogła. Przecież żaden psycholog to nie czarodziej, musisz sam pracować nad sobą, a terapia to tylko swego rodzaju drogowskaz. Drogę musisz pokonać sam.
Rany... Juz nie bede pisal postow krytykujacych wypowiedzi innych forumowiczow. Zadowolona?
Ty w ogóle nie rozumiesz co się do Ciebie pisze.
Możesz sobie pisać co chcesz, ale jeżeli ktoś uzna, że jest to krzywdzące dla kogoś to ma prawo skrytykować dany wpis.
Tak samo, jak każdy ma prawo krytykować i nie zgadzać się z moimi postami.
Tylko, że ja staram się (chociaż nie zawsze mi się to udaje) nie obrażać Ludzi na forum.
Nie wiem dlaczego niektórzy panowie nie potrafią zrozumieć, że prawictwo to nie jest POWÓD odrzucenia przez niektóre kobiety, a jedynie SKUTEK kumulacji różnych odrzucających cech osobowości. . Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy jest ono spowodowane światopoglądem.
Każdy jest winien, tylko nie oni.
30Mircza napisał/a:Moje porazki to juz chyba nowa swiecka tradycja (Bareja wiecznie zywy) i pomimo calego cyklu terapii nadal jestem patologicznie niesmialy
No i wszystko się zaczyna układać... Twierdzisz, że to wina kobiet, że "żadna Cię nie chce", Ty się starałeś a kobiety wciąż Cię odrzucały bez powodu (tak wynikało z Twoich wypowiedzi). Tymczasem w innych wypowiedziach piszesz, że jesteś chorobliwie nieśmiały, że przy atrakcyjnej kobiecie dostajesz poplątania języka i paraliżu mózgu, w innym wątku, że brakuje Ci 12 zębów (mam nadzieję, że to tylko błąd podczas trafiania palcem w odpowiedni klawisz i że chodziło Ci może o 2 zęby...). Sorry, ale TO są raczej powody, dla których jesteś wciąż sam - od trzydziestolatka jednak oczekuje się pewnych umiejętności społecznych i pewnego ogarnięcia. Nie masz na czole napisane, że jesteś prawiczkiem, widać natomiast na pewno Twoje niskie poczucie własnej wartości. Jeśli Twoja nieśmiałość sprawia Ci problem, to wyjdź w końcu ze swojej strefy komfortu i rzucaj się na główkę w sytuacje, które są dla Ciebie trudne - tylko w ten sposób można wytrenować umiejętności społeczne i pozbyć się nieśmiałości. Niby narzekasz, niby cierpisz, ale nic nie robisz by przestać cierpieć, bo wygodniej się siedzi w tej bezpiecznej, ciepłej, znajomej skorupce, co nie?
Terapia też nie pomaga, jeśli pacjent NIE CHCE nic robić, by pomogła. Przecież żaden psycholog to nie czarodziej, musisz sam pracować nad sobą, a terapia to tylko swego rodzaju drogowskaz. Drogę musisz pokonać sam.
Niezupełnie ściśle się wyraziłem- one przynosiły bardzo efemeryczne skutki.
Czy mi się wydaje czy jakiś czas temu był tu post jednego użytkownika dotyczący psychologów którego już nie ma?
Jeśli chodzi o nieśmiałość to ja mam bardzo sprawdzony sposób, ale nie wiem czy powinnam o tym tutaj pisać.
Napisz. ![]()
609 2015-09-21 20:19:50 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-09-21 20:21:13)
Amfetamina. Ale cóż...jest to ryzykowne, bo raz - możliwość uzależnienia się, dwa - trzeba mieć zdrowe serce, zawsze istnieje możliwość istnienia jakiejś zakamuflowanej choroby która uaktywni się po zażyciu (np. związanej z sercem).
Nie twierdzę że to bezpieczne, wręcz przeciwne, mówię tylko że skuteczne, nie widziałam nigdy nieśmiałych ludzi po tym środku. Zdarza mi się wspomagać w trudnych sytuacjach.
![]()
Ale działa negatywnie na erekcję a zjazd tylko pogarsza samopoczucie psychiczne.
Tak jak już pisałam, nie polecam, nie chcę mieć nikogo na sumieniu, mówię tylko że niemożliwe jest być nieśmiałym po tym środku.
Ja się tylko zastanawiam jak ktoś, kto tak pogardza i spisuje kobiety na straty, może jeszcze czuć się przez nie onieśmielony.
Martainn, nie chodziło mi o wykorzystywanie tego środka podczas kontaktu intymnego, tylko o wspomaganie się nim w kontaktach z kobietami ogólnie.
Nie polecam, nie odradzam, dla mnie to była kiedyś ostatnia deska ratunku żeby móc normalnie rozmawiać z innymi ludźmi, nie uciekać przed chłopakami gdy chcą ze mną rozmawiać. Doświadczenia pod wpływem wdrukowały mi się mocno, i teraz jestem zdecydowanie śmielszą osobą.
Do niczego nie namawiam.
No tak. Ale zobacz. Facet sobie wciągnie, bedzie śmielszy, będzie mu się chciało i nadarzy się okazja a tu klops. Brak pełnej erekcji przedwczesny wytrysk bez orgazmu. Więcej minusów niż plusów
Wracając do tematu : nie sądzę żeby zakochana, lub po prostu taka której dany osobnik się podoba kobieta odrzuciła go z powodu prawictwa.
Wg mnie seks z prawiczkiem to radość odkrywania, dla niego to jest nowe, ekscytujące, dzięki czemu samej można poczuć się jakby robiło się to pierwszy raz. Są większe emocje, widzisz jak ktoś się cieszy gdy go pieścisz, dotykasz. Żadnego zblazowania, wymagania wymyślnych pozycji (co spowodowane jest najczęściej wspomnianym zblazowaniem wynikającym z dużego doświadczenia), żadnych wyuczonych reakcji. Seks z kimś kto wie co i jak jest jak praca przy taśmie.
Nie... Amfa ani inne narkotyki to droga donikąd. Dobrze, że Tobie pomogła, pewnie pomogła innym osobom, ale nie dość, że nie ma reguły na taką "pomoc" dla wszystkich, bo na innych może działać inaczej, to - po drugie - jest to po prostu narkotyk i to z tych zdecydowanie twardszych.
Ja słyszałam i wciąż słyszę bardzo dużo o skuteczności tzw. kursów podrywania. Na takim kursie ludzie przełamują swoje lęki, coraz śmielej rozmawiają w swoim gronie o sprawach damsko - męskich, a przede wszystkim zabawa nie polega na samym podrywaniu kobiet, tylko na zdobyciu doświadczenia w zagadywaniu do nich, nabrania pewności siebie i przełamania tej cholernej nieśmiałości. Mnóstwo facetów po takim kursie wie, czego unikać w rozmowach, na co zwracać szczególną uwagę i przede wszystkim przestają dostawać paraliżu w obecności atrakcyjnej kobiety.
Mam paru kumpli, którzy są po takim kursie i stali się zupełnie innymi ludźmi. Bardziej zdecydowani, bardziej pewni siebie, zadowoleni z życia i traktujący kobiety jak normalnych ludzi, a nie bóstwa, przy których język sztywniał im w gardłach.
Oczywiście nie robię tu żadnej reklamy ani nie namawiam, ale moim zdaniem to o wiele lepsza alternatywa dla amfy ![]()
A ja tak to przeglądam i przeglądam i się zastanawiam ...
Ile jeszcze trzeba będzie klepać jedną i tę samą śpiewkę o tym, że to NIE jest tak, że kobiety gardzą prawiczkami.
Kobiety nie chcą (zazwyczaj) mężczyzn którzy nie wykazują pierwsi inicjatywy.
Kobiety lubią facetów lubiących seks i potrafiących o tym rozmawiać (a wbrew pozorom do tego NIE trzeba mieć ogromnego doświadczenia, ba - nierzadko nie trzeba mieć go w ogóle).
Kobiety lubią być adorowane, uwodzone, lubią jak się o nie 'dba'.
Kobiety uwielbiają drobne gesty.I tu bym wkleił pewien cytat z Nic śmiesznego ... być może się niektórzy domyślają jaki.
Tylko że cholera, to wszystko musi być zrobione z gestem, wyczuciem, odpowiednio wplecione w rozmowę, randkę a nie jak u Petryckiego czyli pier****** się czy trzeba z Tobą chodzić? ... No ludzie.
NIKT się z tym nie rodzi, nie ma jednolitych, trwałych i zawsze działających reguł, nie ma zasad, nie ma ... po prostu nie ma.
Ale i tak lepiej jest siedzieć z założonymi rękoma, olać realne problemy które jak mniemam przyczyniły się do tego że ktoś nie był w związku, nie seksił i powiedzieć że 'laski mnie nie chcą bo nie zamoczyłem'.
I nie, ja wcale nie miałem ani nie mam lekko ale nie mieć powodzenia (z tego czy innego powodu) to jedno a obarczać prawictwo o swoje wieczne porażki to też coś zgoła innego.
Metyl Tak czytam Metylu Twoje posty i stwierdzam,że chyba jesteś ekspertem w sprawach uwodzenia ?
Ile związków masz za sobą ile kobiet uwiodłeś ?
Lubisz sobie teoretyzować,ale czy ma to to jakieś potwierdzenie w praktyce ?
W teorii każdy jest dobry,zwłaszcza na forach,ciekawi mnie,czy zastosował te teorie w praktyce i czy jego wnioski są wynikiem jego eksperymentów,obserwacji,przemyśleń ...
619 2015-09-22 11:01:19 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-09-22 11:02:16)
Ale Metyl ma racje. Sam stosuję i stosowałem tę zasady bo wydawały mi się naturalne. W żadnych szkoleniach ani kursach nie uczestniczyłem. Nauczyłem się tego obserwując moje związki. Szczególnie ważne są te drobne gesty. Dla nas facetów może są nic nie znaczące, ale kobiety na prawdę to lubią.
Cóż, olewają mnie- ich prawo; moje prawo- olewać te, które mnie olewają (szczególnie kiedy chcą ze mnie zrobić swoją "przyjaciółkę" i mi się wypłakiwać). Niestety, jestem na tyle głupi (naiwny?), że w podobnych sytuacjach bardzo rzadko z tego prawa korzystam
Amfetamina. Ale cóż...jest to ryzykowne, bo raz - możliwość uzależnienia się, dwa - trzeba mieć zdrowe serce, zawsze istnieje możliwość istnienia jakiejś zakamuflowanej choroby która uaktywni się po zażyciu (np. związanej z sercem).
Nie twierdzę że to bezpieczne, wręcz przeciwne, mówię tylko że skuteczne, nie widziałam nigdy nieśmiałych ludzi po tym środku. Zdarza mi się wspomagać w trudnych sytuacjach.
Szczerze zszokował mnie Twój post.
Ja tam nie znam się na narkotykach, nawet ich na oczy nie widziałam (taka ze mnie porządnisia
) chociaż czułam ![]()
Ale wracając do meritum, nie wiem czy to jest rozsądne pisać o amfie na forum, gdzie wielu Ludzi ma zaniżoną samoocenę.
Wiem czytają to forum dorośli? Ludzie, ale zakompleksienie sięgające "zenitu" u niektórych może spowodować chęć wykorzystania WSZYSTKICH nawet i tych niedozwolonych, głupich pomysłów.
Metyl Tak czytam Metylu Twoje posty i stwierdzam,że chyba jesteś ekspertem w sprawach uwodzenia ?
Ile związków masz za sobą ile kobiet uwiodłeś ?
Lubisz sobie teoretyzować,ale czy ma to to jakieś potwierdzenie w praktyce ?
W teorii każdy jest dobry,zwłaszcza na forach,ciekawi mnie,czy zastosował te teorie w praktyce i czy jego wnioski są wynikiem jego eksperymentów,obserwacji,przemyśleń ...
Ale że co Cię teraz boli? W czym problem?
Przecież to nie są ani jakieś nowe, odkrywcze ani tym bardziej jakieś mega błyskotliwe rzeczy o których wiedzą tylko nieliczni.
A poza wszystkim - ja nie odpowiadam za Twoje wyobrażenia a po drugie - napisałem to tylko dlatego, że miałem dosyć ludzi narzekających na to, że nie mają powodzenia bo nie zamoczyli.
calosci lamentacji nie sledzilam- odpowiadam na pytanie w temacie:
kobiety nie lubia prawiczkow, bo ci maja fiksum-dyrdum na punkcie prawictwa.
jesli nie maja, a prawda wyjdzie na jaw "w poscieli", to malo ktora tylko z tego powodu z lozka ucieknie.
amen.
Sorki za off-topic.
O ile się nie mylę Kolega 30Mircza obchodzi dzisiaj urodziny ![]()
30Mircza NAJLEPSZEGO!!!!!! ![]()
P.S. Przynajmniej niech "to" Ci się spełni!!!:)
Jutro, panocku- 23 września. Dziękuję za życzenia.
Jutro, panocku- 23 września. Dziękuję za życzenia.
Sorki, ale za to jestem pierwsza ![]()
Przepraszam za andromorfizacje, chyba raczej nie powinienem zwracać się do kobiety "panocku".
Przepraszam za andromorfizacje, chyba raczej nie powinienem zwracać się do kobiety "panocku".
Spoko, ja to jestem "cięta" tylko na "wszystkie/wszyscy". ![]()
Spoko, ja to jestem "cięta" tylko na "wszystkie/wszyscy".
A jakie macie...masz zalety? ![]()
630 2015-09-22 22:07:03 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-09-22 22:13:32)
Krejzolka82 napisał/a:Spoko, ja to jestem "cięta" tylko na "wszystkie/wszyscy".
A jakie macie...masz zalety?
Nie sprowokujesz mnie ![]()
"Wyszumiałam" się już tam... . ![]()
Szkoda...
Amfetamina na nieśmiałość? To najgłupszy pomysł jaki słyszałem. Naprawdę. Nigdy tego nie zażyłem i nie zażyje. Żadna absolutnie żadna używka, nie powinna być stosowana w trenowaniu swojej osobowości. Bo pomijając skutki uboczne takie jakie: ukryte wady serca, psychozy, depresje lub jakieś schizy. To co będzie jak środek przestanie działać? I zostanie włączona rzeczywistość? To znowu ten ktoś zażyje i już mamy uzależnienie.
ogromnie polecam wykład tego pana:
https://www.youtube.com/watch?v=HU5p8b3ozVM
Sam był narkomanem, i ostrzega innych przed dragami, wyjaśniając w jaki sposób działają. Naprawdę polecam posłuchać.
A ja bym spróbował, raz się żyje. pikawa mi raczej nie stanie, wszystkiego trzeba w życiu spróbować
634 2015-09-23 13:19:25 Ostatnio edytowany przez 30Mircza (2015-09-23 13:21:04)
Nie... Amfa ani inne narkotyki to droga donikąd. Dobrze, że Tobie pomogła, pewnie pomogła innym osobom, ale nie dość, że nie ma reguły na taką "pomoc" dla wszystkich, bo na innych może działać inaczej, to - po drugie - jest to po prostu narkotyk i to z tych zdecydowanie twardszych.
Ja słyszałam i wciąż słyszę bardzo dużo o skuteczności tzw. kursów podrywania. Na takim kursie ludzie przełamują swoje lęki, coraz śmielej rozmawiają w swoim gronie o sprawach damsko - męskich, a przede wszystkim zabawa nie polega na samym podrywaniu kobiet, tylko na zdobyciu doświadczenia w zagadywaniu do nich, nabrania pewności siebie i przełamania tej cholernej nieśmiałości. Mnóstwo facetów po takim kursie wie, czego unikać w rozmowach, na co zwracać szczególną uwagę i przede wszystkim przestają dostawać paraliżu w obecności atrakcyjnej kobiety.
Mam paru kumpli, którzy są po takim kursie i stali się zupełnie innymi ludźmi. Bardziej zdecydowani, bardziej pewni siebie, zadowoleni z życia i traktujący kobiety jak normalnych ludzi, a nie bóstwa, przy których język sztywniał im w gardłach.Oczywiście nie robię tu żadnej reklamy ani nie namawiam, ale moim zdaniem to o wiele lepsza alternatywa dla amfy
Ja traktuję je raczej jak amunicję kasetową (może taka w każdej chwili eksplodować ci prosto w twarz i w najlepszym wypadku trwale okaleczyć). Ciagle porazki nie sprzyjaja budowaniu pewnosci siebie i pokonywaniu niesmialosci, a w warunkach "bojowych" cala nauka idzie zwykle w las (i doswiadczenie tez, o ile sie je ma)
Bodek troszku podkolorował.
636 2015-09-23 14:21:45 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-23 14:26:07)
calosci lamentacji nie sledzilam- odpowiadam na pytanie w temacie:
kobiety nie lubia prawiczkow, bo ci maja fiksum-dyrdum na punkcie prawictwa.
jesli nie maja, a prawda wyjdzie na jaw "w poscieli", to malo ktora tylko z tego powodu z lozka ucieknie.
amen.
AMEN.
Maja problem bo nie potrafią się z kobieta zaprzyjaźnić, stworzyc więzi emocjonalnej, traktują ją przedmiotowo i to ich przerasta.
Za to on moze uciec (ze strachu przed kompromitacja). Ja nie traktuje ich przedmiotowo, ale zazwyczaj zamieniam sie w swego rodzaju "zombie" i... Reszta to tajemnica poliszynela
Za to on moze uciec (ze strachu przed kompromitacja). Ja nie traktuje ich przedmiotowo, ale zazwyczaj zamieniam sie w swego rodzaju "zombie" i... Reszta to tajemnica poliszynela
Fajna jest Twoja metafora z Zombie :-) Takiej jeszcze nie słyszałem ![]()
30Mircza napisał/a:Za to on moze uciec (ze strachu przed kompromitacja). Ja nie traktuje ich przedmiotowo, ale zazwyczaj zamieniam sie w swego rodzaju "zombie" i... Reszta to tajemnica poliszynela
Fajna jest Twoja metafora z Zombie :-) Takiej jeszcze nie słyszałem
Nie tylko ja do niej pasuję, sądząc z moich obserwacji, ale dziękuję za uznanie. Gwoli ścisłości dodam, że odnosi się ona do towarzyszących mi wówczas trudności komunikacyjnych w kontaktach z dana kobietą, a niekoniecznie do chamskiego zachowania czy ewentualnych końskich zalotów
Za to on moze uciec (ze strachu przed kompromitacja). Ja nie traktuje ich przedmiotowo, ale zazwyczaj zamieniam sie w swego rodzaju "zombie" i... Reszta to tajemnica poliszynela
To co mówisz ma miejsce tylko jesli sex jest bez miłości.
Przeciez nikt nie zakocha sie w nikim bo on jest taki owaki w sypialni, to przez inne rzeczy sie w sobie ludzie zakochują.
ps. tez mnie rozbawiło "zombie"
Metyl naprawdę powinien zmienić swój nick na "Casanova". Znowu flirtuje. Nie czepiam się, tylko podziwiam, stary...
Tak? Flirtuję? A z kim jeśli mogę wiedzieć?
Z Krejzolka chopie:-D
Okeeej ... jak to dla Ciebie jest flirt to ja takich kochanek miałem parę dziesiątek i faktycznie jestem Casanova bo bywało znacznie ciekawiej.
^_^
Dobra, ale mam pomysł- jutro w południe weź włączoną latarkę i idź szukać człowieka (zauważyłem, że po trosze jesteś cynikiem, więc do roli Diogenesa pasujesz dobrze, może nawet lepiej niż ja- mam za duże blokady w psychice)
Metyl naprawdę powinien zmienić swój nick na "Casanova". Znowu flirtuje. Nie czepiam się, tylko podziwiam, stary...
Czemu też nie poflirtujesz?
647 2015-09-23 20:05:44 Ostatnio edytowany przez 30Mircza (2015-09-23 20:07:08)
Bo jestem nieśmiały. Poza tym chyba jasno napisałem, że nie mam mu tego za złe?
Ah ten rytualny wsad, tak bardzo zmienia ludzi, takie daje obycie z kobietami... TAK BARDZO JESTEŚMY LEPSZYMI FACETAMI DZIĘKI TEMU!
Not.
Bo jestem nieśmiały. Poza tym chyba jasno napisałem, że nie mam mu tego za złe?
Przecież masz śmiałość by pisać tutaj i rozmawiać. Lepiej grać w meczu, czy oglądać go z trybun? ;-)
Te sytuacje nie są porównywalne. Znajdź lepszą analogię