Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

66

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy
bbasia napisał/a:

truskaweczka19, bo właściciele tych pojemników za to, że mogli umieścić sobie na tych pojemnikach logo Caritasu lub PCK odpalali tym organizacjom kasę. Które Caritas i PCK przeznaczało na swoje potrzeby. Więc to nie było kłamstwo, tylko lepsze rozwiązanie. Bo w ten sposób zdobyta kasę mogli przeznaczyć np. na żywność czy dofinansowanie do odpoczynku dla dzieci. A nie zostawali tylko z tonami często byle jakich i niepotrzebnych ciuchów.

No chyba, że tak, to już rozumiem smile

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2014-09-21 20:27:43)

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy
Małpa69 napisał/a:

Matt ludzie kupują ubrania w lumpach nie tylko dlatego że ich nie stać, mnie stać, nie ma problemu, ale wiesz wielu ludzi podchodzi do tematu tak, że kupując i non stop wywalając ubrania przyczyniamy się do niszczenia środowiska, wykorzystywania ludzi itp, ja osobiście jestem tego zdania że jeżeli coś jest dobre i nie zniszczone to mogę kupić i nosić, dzięki temu choć minimalnie wspomagam środowisko, bo produkcja ubrań to także zużycie energii, zasobów.

Przyznam, że nigdy nie spoglądałem na to w ten sposób. Tylko jak wiele osób kupując ubrania myśli o ochronie środowiska? wink Zwykle osoby odwiedzające lumpeksy zaglądają tam przede wszystkim ze względu na niskie ceny i szansę upolowania czegoś wartościowego.
Twoja postawa jest jak najbardziej pożądana, niestety samymi ubraniami świata nie naprawimy. Co z planowanym postarzaniem produktu? Mnóstwo elektrośmieci zalewa kraje Afryki i Azji, bo sprzęt który się produkuje w krajach Zachodu dla mas jest niskiej jakości. Według WWF w sierpniu b.r. wyczerpaliśmy zasoby Ziemi i już żyjemy na ekologiczny kredyt. Z kolei jak podaje FPBŻ sami Polacy marnują około 9 mln ton żywności rocznie (jednocześnie miliony ludzi w krajach najbiedniejszych cierpi głód). To są problemy, przy których ratowanie środowiska zakupami w lumpeksach jest jak próba zwalczania efektu cieplarnianego spowodowanego zmianami klimatycznymi, limitami CO2 wink

68

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Dlatego również jeżdżę starym 25 letnim samochodem, ponieważ nadal działa i był produkowany wtedy gdy nie było postarzania produktu, nie wydaję kupy pieniędzy na nowe części których produkcja również obciąża środowisko, samochód ma zoptymalizowane obroty, nowy katalizator, nie jest więc bardziej szkodliwy niż nowe samochody, dzięki temu że nadal nim jeżdżę nie muszę kupować nowego i jeszcze nowszego i kolejnego smile

Dopóki moje ubrania nadają się do noszenia noszę je dalej, te już bardziej wyciuchane zostawiam na chodzenie po domu, dzięki temu nie muszę kupować też tony ciuchów. Jedzenia też nigdy nie kupuję więcej niż potrzeba, nie wyrzucam, dobrze gospodaruję. Tyle mogę smile

69

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy
bbasia napisał/a:

truskaweczka19, bo właściciele tych pojemników za to, że mogli umieścić sobie na tych pojemnikach logo Caritasu lub PCK odpalali tym organizacjom kasę. Które Caritas i PCK przeznaczało na swoje potrzeby. Więc to nie było kłamstwo, tylko lepsze rozwiązanie. Bo w ten sposób zdobyta kasę mogli przeznaczyć np. na żywność czy dofinansowanie do odpoczynku dla dzieci. A nie zostawali tylko z tonami często byle jakich i niepotrzebnych ciuchów.

U nas to dziala w ten sposob, ze sa albo kontenery przy osiedlach albo tuz obok takiej Armi Zbawienia. I osoby pracujace w tym punkcie oprozniaja te kontenery, segreguja pozostawione rzeczy i to co jest ok zostaje jakos tam dezynfekowane i wystawione na sprzedaz. Kasa z tej sprzedazy idzie na cele "zbawienne" jak sama nazwa instytucji glosi. Podobnie jest z tymi kontenerami osiedlowymi, podjezdzaja specjalne ciezarowki (nawet maja tam jakis Uni..cos na boku), oprozniaja i wioza do tych miejsc charytatywnych.

Mnie osobiscie jednak wkurzyloby, gdyby jakis "biznesman" z Kurzych Dupek oproznial sobie kontenery samowolnie i w ten sposob potem zarabial. Jesli cos oddaje, to chce w ten sposob pomoc potrzebujacym, a taki wlasciciel lumpeksu (oraz jego liczna klientela) akurat do takich sie nie zaliczaja. Jak dla mnie jest to zwykla kradziez. Co innego, gdy ktos wezmie cos dla siebie, a co innego, jesli tlucze w ten sposob niezla kase. Ktora nota bene, nie idzie na zadna pomoc tylko na konto wlasne.

70

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Mussuka, to jeżeli masz takie podejście, to po prostu nie wrzucaj tam swoich niepotrzebnych rzeczy. I tyle.
Robicie problem z tego, że ktoś stare bezużyteczne szmaty przerobił na czyściwo i na tym zarobił. Albo puścił w dalszy obieg.
W kontenerach w których zbiera się odzież używana lądują tony ubrań. Znajdźcie tyle potrzebujących, którym się one przydadzą. Pomijając to, że ktoś musi kontenery opróżnić, posegregować rzeczy, często wyprać, gdzieś przechować, rozdzielić pomiędzy potrzebujących. To są wszystko koszty.
A to, że właściciele kontenerów zarabiają na tym co jest tam wrzucone, to powszechnie wiadomo. Nie raz trąbiono o tym w internecie, radiu i telewizji. Więc nie rozumiem tego "świętego oburzenia".
Watek jest o tym, że fajnie jest kupować ubrania w szmateksach. A ciuchy w nich sprzedawane pochodzą właśnie z kontenerów na odzież używaną.

71 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-09-22 14:44:00)

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy
bbasia napisał/a:

Mussuka, to jeżeli masz takie podejście, to po prostu nie wrzucaj tam swoich niepotrzebnych rzeczy. I tyle.
Robicie problem z tego, że ktoś stare bezużyteczne szmaty przerobił na czyściwo i na tym zarobił. Albo puścił w dalszy obieg.
W kontenerach w których zbiera się odzież używana lądują tony ubrań. Znajdźcie tyle potrzebujących, którym się one przydadzą. Pomijając to, że ktoś musi kontenery opróżnić, posegregować rzeczy, często wyprać, gdzieś przechować, rozdzielić pomiędzy potrzebujących. To są wszystko koszty.
A to, że właściciele kontenerów zarabiają na tym co jest tam wrzucone, to powszechnie wiadomo. Nie raz trąbiono o tym w internecie, radiu i telewizji. Więc nie rozumiem tego "świętego oburzenia".
Watek jest o tym, że fajnie jest kupować ubrania w szmateksach. A ciuchy w nich sprzedawane pochodzą właśnie z kontenerów na odzież używaną.

basia, chyba nie rozumiesz roznicy miedzy - wyrzucam do jakiegos kontenera na stare szmaty a wyrzucam do pojemnika opatrzonego nazwa instytucji charytatywnej. W tym pierwszym niech sobie grzebie kto chce, w tym drugim maja prawo tylko osoby upowaznione, pracownicy tych instytucji. Pieniadze z tych darow (a nie wyrzuconych ciuchow) ida na cele charytatywne i w tym celu ludzie przekazuja swoje uzywane ale jeszcze nadajace sie ubrania czy sprzety .

Ja spokojnie wyrzucam do kontenerow oznakowanych, bo jak wczesniej pisalam, do nas jeszcze hieny kontenerowe nie dotarly.

Awersji do rzeczy lumpeksowych nabawilam sie dawno temu, kiedy to mialam "przyjemnosc" pracowac dla takiej jednej lady w UK. Nina moze skojarzyc, inicjaly SR, nie bede babki posmiertnie jeszcze zle opisywac, choc mile nie wspominam tej arystokratki. Jako mlode panienki pojechalysmy na ten dziki Zachod poogladac sobie i zarobic. No, zarobek byl mniej niz charytatywny, ale chociaz ludzi poznalysmy. No i wlasnie tam, moja kolezanka zalapala sie do pracy przy segregowaniu odziezy uzywanej. Po pierwszym dniu miala okropny bol glowy i nudnosci. To od zapachu (czy brudu) tego co sortowala. Nie bede szczegolow podawac, bo niektore mozecie byc przed sniadaniem. Te szmaty (bo tak to nazywam) dzielono na 3 kupki - dla lady i jej shopow, dla Polakow, na smieci. O ile w tej pierwszej grupie rzeczywiscie trafialy sie prawie nowki, o tyle w drugiej lezalo zniszczone, niemodne i czesto brudne/naderwane badziewie. Za ktore lady brala kase od kogos tam z Polski, kto to skupowal. Zadaniem mojej kumpeli i paru innych pan bylo pranie i reperowanie tych "jeszcze dobrych" sztuk. Ona po paru dniach poprosila o rekawiczki do tej pracy. Widzialam dlaczego i w czym robila. Od tej pory zaden uzywany ciuch, szczegolnie z Zachodu, nie trafil do mojej garderoby.

Ja oddaje tylko rzeczy w calosci, nie poplamione i wyprane. Jest dziurka czy jakas plama - smietnik.To co ona segregowala bylo dalekie od tych standardow.

72

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy (bo taki jest temat wątku, nie zaś rozważania o pojemnikach na używaną odzież)? Wątpię. smile

Kupowanie tzw. ciuchów znam od małego dziecka, gdy z mamą wyszukiwałyśmy różne cudeńka (przywożone z 'Hameryki' wink) na targach, jarmarkach - warunki wówczas były spartańskie: ubrania leżały na kocach lub foliach na ziemi, szczytem luksusu była ekspozycja na łóżkach polowych. smile A ile przy tym było radości. smile

Zaglądam do lumpeksów i wyszukuję perełki. Dla mnie kupno odzieży w takim sklepie nie jest ani żadnym dyshonorem, ani świadectwem zubożenia. Zwyczajnie, szkoda mi wydawać spore kwoty tylko dlatego, że kupuję rzecz nieużywaną. Bo ceny w tzw. normalnych sklepach (też w nich robię zakupy) brane są z sufitu.

Moja 'taktyka'? Wchodzę do lumpeksu na nie więcej niż piętnaście minut. Jeśli w tym czasie nie kupię żadnego ubrania (najczęściej są to spodnie, koszule, bluzki), oznacza to, że nie ma tam niczego 'mojego'.

73

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Ja nie kupuję w ciucholandach bo wg tam sierdzi, brzydzę się noszenia czegoś nie wiadomo po kim. Wszystko mnie swędzi drapie. Wole rzeczy nowe z metką. Poza tym ja nie jestem fanem chomikowania, ja sobie wymieniam garderobę co sezon idę do sklepu kupuje na lato, kilka porządnych rzeczy potem je zużywam, wrzucam do kontenera PCK, idę kupuję znów kilka ubrań chodzę chodzę i od nowa. Ja mam w połowie pusta szafę, nie składuje ubrań wolę mieć kilka rzeczy a porządnych. Nie lubię kupowania 10 bluzek np w promocji 10 bluzek 10 zł. A potem wszystko się nie nadaje. Wolę iść do jakiegoś firmowego sklepu kupić 2, 3 rzeczy porządne.

Poza tym moje zdanie jest takie, ze rzeczy w ciucholandach są stare, brudne i prane w jakiś okropnie śmierdzących odkażających substancjach, (to moje wytłuczenie dlaczego w ciucholandzie śmierdzi). Tak samo jak nie kupię rzeczy w sklepach chińskich i wszytko po 4zł tam tez wg śmierdzi i niektóre rzeczy nie są nowe.

74

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy
Swietłana napisał/a:

Ja nie kupuję w ciucholandach bo wg tam sierdzi, brzydzę się noszenia czegoś nie wiadomo po kim. Wszystko mnie swędzi drapie. Wole rzeczy nowe z metką.

A tych "z metką" to już się nie brzydzisz? Przecież nowiutkie spodnie, które przed chwilą kupiłaś przyjechały najprawdopodobniej z jakiegos Tajwanu, Bangladeszu czy innych Chin, zanim trafiły do kontenerowca przewalane były z miejsca na miejsce podczas załadunków, rozładunków, przewalane z miejsca na miejsce w magazynach zanim trafiły do sklepu a potem jeszcze 10 razy przymierzone przez spocone klientki, moze nawet któtaś miała okres albo nie myła się przez 3 dni a ty z rozkoszą przeglądasz się w lustrze bo tak ładnie cię wyszczuplają.

No ale bluzka po jakiejś tam Kowalskiej to fe, bo śmierdzi srodkiem odkażającym big_smile

Ot, logika! big_smile

75

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Faktycznie, w niektórych lumpeksach nieprzyjemnie pachnie. Co robię, gdy natknę się na taki sklep? Szybko z niego wychodzę. Całe szczęście, że jest mnóstwo sklepów, w których nie ma tego problemu. smile

76 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-09-22 14:46:18)

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Smród w lumpach to zwykle efekt środków odkażających i przeciw pasożytom.

Nowe rzeczy z metką? Czy Ty wiesz w jakich warunkach są szyte te nowe rzeczy z metką? Są szyte przez małe hinduskie, chińskie brudne zawszone, zaświeżbione dzieci, które za 14 godzin pracy dostają kilka dolarów. W fabrykach tych również markowych firm takich jak ZARA, H&M (niby żadna marka, ale pewnie każda z Was ma jakiś ciuch od nich) jest brudno, śmierdzi, nie ma normalnych łazienek ani zaplecza higienicznego. Zachęcam to poczytania sobie na ten temat, albo odnalezienia odcinka tajemnice korporacji na tenże temat.

77 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-09-22 14:50:53)

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy
Iceni napisał/a:

Przecież nowiutkie spodnie, które przed chwilą kupiłaś przyjechały najprawdopodobniej z jakiegos Tajwanu, Bangladeszu czy innych Chin, zanim trafiły do kontenerowca przewalane były z miejsca na miejsce podczas załadunków, rozładunków, przewalane z miejsca na miejsce w magazynach zanim trafiły do sklepu a potem jeszcze 10 razy przymierzone przez spocone klientki, moze nawet któtaś miała okres albo nie myła się przez 3 dni a ty z rozkoszą przeglądasz się w lustrze bo tak ładnie cię wyszczuplają.

Rany, Iceni, ubrania, to nie owoce papai, ze sa przewalane i wywalane w skrzynkach:=) Sadze, ze po ich uszyciu i jakiej takiej kontroli jakosci (bo mowimy o ciuchach szytych dla np. sieciowek, nie na wietnamskie stragany) sa zwykle w torby czy kartony pakowane i dopiero potem przewalane, jak to opisalas, w te i nazad.

No i jest roznica, miedzy towarem przymierzonym, a noszonym. Czesto nawet znoszonym. Co innego, jak brudas zalozy i zdejmie za chwile a co innego, jak bedzie w tym calymi dniami chodzic.

Kupilabys uzywana bielizne? Nawet najlepszej marki, ktora jako nowka kosztuje powiedzmy ze 200?? Taka uzywana Victoria's Secret? Niechby i wygladala na nowa i pachniala storczykami, ja takiego stanika nie wlozylabym za cale Chiny, Bangladesz i Tajwan. Chociaz wiem, ze sa mierzone w sklepach. Zalozone i zdjete.

78 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2014-09-22 17:01:00)

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Ubrania z "sieciówek" faktycznie nie grzeszą jakością i zwykle robią je małe chińskie czy wietnamskie rączki, ale są też inni mniej znani producenci. Nie jesteśmy więc skazani na zakupy w galeriach. Niestety zubożenie polskiej klasy średniej, czego konsekwencją są szmateksy i tani szmelc z Chin, załatwiło nasz przemysł włókienniczy, bo ludzie zaczęli oszczędzać na ubraniach na rzecz innych dóbr.

Mam w sumie podobnie- odzież to rzeczy dość osobiste, i tak jak bielizna, tak i reszta musi być nowa. Jeśli ograniczają mnie środki to lepiej mieć mniej a nowe, niż więcej a używane. Myślę, że to kwestia przełamania pewnych barier psychicznych- jak założysz używaną bluzkę to i za jakiś czas sięgniesz po znoszone biustonosze czy majtki wink

79

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy
Matt87 napisał/a:

Myślę, że to kwestia przełamania pewnych barier psychicznych- jak założysz używaną bluzkę to i za jakiś czas sięgniesz po znoszone biustonosze czy majtki wink

Ciekawe, ani u mnie, ani u nikogo z moich znajomych, którzy noszą używane rzeczy, nic takiego się zdarzyło.
To tak jakby powiedzieć, że jak wypijesz piwo, to następnym krokiem będzie alkoholizm i picie alpag pod mostem.

80

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

To miał być sarkazm, ale może mi nie wyszło wink
Porównanie trochę innego kalibru. Ciuch to ciuch. Czy majtki czy przykładowo spodnie lub bluzka, wszystko to ma kontakt z Twoim ciałem. Czemu więc robi to jednak różnicę?

81

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Nie kupuję i nie kupię w tzw. lumpeksie ani bielizny, ani butów. Dlaczego? Bo nie chcę. smile

Z tego samego powodu (bo nie chcę) nie zjem dżdżownic ani pędraków, mimo że są jadalne i dla innych bywają przysmakiem. smile To ja decyduję o tym co jem, co kupuję. I żadne zaklinanie, i żaden sarkazm nie zmienią mego zdania.

82

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

I prawidłowo, trzeba mieć swoje zdanie wink Ale ta aluzja do robaków.. słowem wdeptałaś lumpeksy w ziemię big_smile

83

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Nie, nie wdeptałam. smile Motyli też nie jem i jeść nie będę. smile Rozumiem, że są osoby, które nie zrobią zakupów w lumpeksie, tak jak ja nie zjem pędraków. smile Są amatorzy jednego, są amatorzy drugiego. Nie mam jednak zwyczaju dyskredytowania osób o innych do moich zwyczajach.

84

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Rozumiem i żartowałem, całkiem słuszne podejście smile Tolerancja to pojęcie względne- póki ktoś Ci nie będzie uzmysławiał wyższości ciuchów lumpeksowych nad nowymi, póty status quo będzie niejako zachowany wink

85

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Nie "uzmysławiam" wyższości ciuchów kupowanych ani w tzw. lumpeksach, ani w tzw. normalnych sklepach. smile


Tolerancja? Najgłupsze słowo świata. smile Skoro ktoś "toleruje" coś, to uważa, że to "coś" ma mniejszą wartość. Nic mi do tego, kto gdzie robi zakupy. smile

86

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Bardziej miałem na myśli to, że fakt "uzmysławiania" przez kogokolwiek czegokolwiek ma wpływ na to, co o tym wszystkim sądzisz. Jeśli ja i inne osoby będziemy Ci notorycznie uzmysławiać, że lumpeksy są lepsze, bo to i tamto, to wciągnięta w dyskusję zajmiesz jednak jakieś stanowisko. Ale tu już się w "fizolofowanie" będziemy bawić wink

A w temacie lumpeksów, jakiś czas temu na horyzoncie pojawiła się konkurencja zza zachodniej granicy, czyli niemiecka sieciówka "kik". O ile szmateksom niższej klasy cenami raczej nie zagrozi, o tyle tym oferującym nieco droższe ubrania już może. No i fakt, że nie kupujemy już w ciucholandzie, tylko w sklepie w galerii za nieduże pieniądze swoje zrobi. Niemniej oferta kik-u w Niemczech jest dużo bogatsza (kilka lat temu zaglądnąłem), a i ceny wydają się atrakcyjniejsze niż to, co oferują na rynku polskim.

87

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Ależ moje stanowisko jest bardzo jasne (a przynajmniej dotąd tak myślałam). smile
I jedne sklepy, i drugie mają swoje plusy i minusy. Żadnego z nich nie uznaję za gorszego lub lepszego od tego drugiego. Wątpię też, bym zmieniłam pogląd, skoro wyznaję go od... ponad pół wieku. big_smile

88

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy
Matt87 napisał/a:

Ubrania z "sieciówek" faktycznie nie grzeszą jakością i zwykle robią je małe chińskie czy wietnamskie rączki, ale są też inni mniej znani producenci. Nie jesteśmy więc skazani na zakupy w galeriach. Niestety zubożenie polskiej klasy średniej, czego konsekwencją są szmateksy i tani szmelc z Chin, załatwiło nasz przemysł włókienniczy, bo ludzie zaczęli oszczędzać na ubraniach na rzecz innych dóbr.

Mam w sumie podobnie- odzież to rzeczy dość osobiste, i tak jak bielizna, tak i reszta musi być nowa. Jeśli ograniczają mnie środki to lepiej mieć mniej a nowe, niż więcej a używane. Myślę, że to kwestia przełamania pewnych barier psychicznych- jak założysz używaną bluzkę to i za jakiś czas sięgniesz po znoszone biustonosze czy majtki wink

Nie, otóż nie. Bluzki noszę czasem używane, ale jak pisałam nie zawsze, bo nowe też mam jak najbardziej. Spodnie raczej wolę nowe. Butów używanych czy bielizny nigdy, bo tu jednak wolę nowe i to się nie zmieniło. Tak że racji tu nie masz moim zdaniem. Używane ja właśnie najbardziej bluzki, koszule, spódnicę, bardziej takie rzeczy.

89

Odp: Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Ubrania sławnych projektantow często też robią małe chińskie czy bangladeskie rączki. Proszę sobie sprawdzić metki...

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Zakupy w lumpeksach coraz bardziej trendy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024