Lena 41 tak trzymaj;)
ja podobnie zrobiłam jak ty i nie żałuję. teraz dopiero wiem że żyję. powodzenia;)
Podobne tematy
LUDU MÓJ LUDU!!!
Do dobrej zabawy nie potrzeba mi wspomagaczy ,a to co się dzieje ma w sobie każdy z Was!
Dosyć biadolenia nad swym losem!!!!
Tu zrodziła się recepta ,od wszystkich ,którzy wspierali.
Z każdej wypowiedzi jakaś cząstka ,która złożona w całość daje fajny efekt .
A wiec wszyscy
POGODZIĆ SIĘ Z TYM NA CO NIE MAMY WPŁYWU !
ZMIENIĆ TO CO ZMIENIĆ JESTEŚMY W STANIE !
NIE TRAKTUJMY SIEBIE JAK OPUSZCZONĄ SIEROTKĘ ,BO TAK NIE JEST !
LICZMY NA SIEBIE I SPEŁNIAJMY NASZE ZAINTERESOWANIA ,MARZENIA !
RÓBMY COŚ TYLKO DLA SIEBIE ,A INNI DOSTRZEGĄ TO I TEŻ BĘDĄ TAK CHCIELI!
BĄDŹMY ŻYCIOWYMI WARIATAMI ! ,NIE MARTWMY SIĘ JUTREM ,BO DZIŚ MOŻE BYĆ PIĘKNE I ZMIENIĆ JUTRZEJSZY MROK!
JESTEŚMY JAK MILION DOLARÓW I TAK SOBIE POWTARZAJMY!
UWIERZ ,ŻE MOŻESZ OSIĄGNĄĆ WYZNACZONE CELE !
NIE ZAMĘCZAJ SIĘ PRZESZŁOŚCIĄ !
TWÓRZ NOWE LEPSZE JUTRO!
BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO NOŚ GŁOWĘ WYSOKO I UŚMIECHAJ SIĘ- TO JEST ZARAŹLIWE!
A GDY UPADNIESZ WIESZ,ŻE MOŻNA PODNIEŚĆ SIĘ KOLEJNY RAZ I DALEJ KROCZYĆ OBRANĄ DROGĄ !
CIESZ SIĘ NAWET Z NAJMNIEJSZYCH RZECZY !
DOCENIAJ KAŻDY NAJMNIEJSZY GEST !
PAMIĘTAJ ,ŻE JEST WIELU ,KTÓRZY MAJĄ GORZEJ OD CIEBIE!
AMEN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
POZDRAWIAM I ŻYCZĘ UŚMIECHU W TYM PONURYM DNIU,WSZYSTKO W NASZYCH RĘKACH !!!!!!!!!!!
jestem pod wrażeniem ![]()
KOCHANA lNKO ! Masz w tym ogromny udział i ze wszystkich osób to Ty widziałaś najlepiej co ze mną się dzieje,czytałaś między wierszami i za to Ci bardzo dziękuję,nic się nie dało ukryć przed Tobą !
Dzięki za wszystko co napisałaś,to co nieprzyjemne a budziło,to co miłe-dodawało wiary w siebie.
Dziękuję za darmową terapię !!!
Lenka, jesteśmy z Ciebie dumni :*
Przyjdzie taka chwila,gdy stwierdzisz ,że wszystko się skończyło.To właśnie będzie początek !
To ja jestem dumna z Was,że potraficie dzielić się tym co sami przeszliście przestrzegając przed pomyłkami.
Choć sytuacje bywają różne.
KOCHANA lNKO ! Masz w tym ogromny udział i ze wszystkich osób to Ty widziałaś najlepiej co ze mną się dzieje,czytałaś między wierszami i za to Ci bardzo dziękuję,nic się nie dało ukryć przed Tobą !
Dzięki za wszystko co napisałaś,to co nieprzyjemne a budziło,to co miłe-dodawało wiary w siebie.
Dziękuję za darmową terapię !!!
dziękuję lenka za miłe słowa
Przyjdzie taka chwila,gdy stwierdzisz ,że wszystko się skończyło.To właśnie będzie początek !
To ja jestem dumna z Was,że potraficie dzielić się tym co sami przeszliście przestrzegając przed pomyłkami.
Choć sytuacje bywają różne.
Nie wierzyłam ale to prawda.
Zaczął się nowy etap.
Mimo tego ,że jesteście wsparciem staram się teraz mniej wchodzić na forum i nie rozdrapywać.
Ciągle przybywa osób zranionych to jedno się nie zmienia.
Nie chcę dawać też rad innym,bo są osoby lepsze ,które potrafią doradzać.
Zajmuję umysł i ręce różnymi pracami i przyjemnością mi.
Wszystko dobrze jest w ciągu dnia.
Noc jest dla mnie problemem.
Nie wiem czy z wiekiem starcza mi mniej snu,ale z czasem stało się to trochę męczące.
Wtedy to przychodzą do głowy myśli
Czego mi w życiu brakuje.
Co chcę mieć.
A na końcu dla równowagi analizuję dzień i wynajduję dobre chwile ,które mnie spotkały danego dnia.
Choć wiem ,że życie to nie bajka i potoczyło się tak jak się potoczyło.
Brakuje mi.'....
Brakuje tego co chciałabym mieć przy sobie,
Bliskiej sercu osoby,która właśnie w te nadchodzące długie wieczory pogada, przytuli.
Może ten brak snu to objaw ,że miało się kogoś obok siebie,a teraz jest puste miejsce.
Z moim poczuciem humoru zamieniam tą sytuację na korzyści jakie wynikają z posiadania całej powierzchni łóżka,ale pozostaje drzazga to czego się pragnie.
Nie oszukujmy się .
20 lat niespełnionego życia działa na wyobraźnię.
Chciałoby się teraz nadgonić to wszystko i żyć tak jak się wymarzyło i pragnie,ale to nie możliwe.
Nic nie dzieje się od tak,bo chcemy teraz już i to jest przykre.
Szkoda,że nie jest to takie proste .
Marzycielka ze mnie hi,hi.
Bilans wychodzi na minusie to wyobraźnia działa.
Każdy by tak chciał,żeby wszystko toczyło się tak jak sobie wymarzy lecz życie sprowadza nas na ziemię.
Czasami ten brak snu nasuwa ciekawe propozycje i rozwiązania kolejnego dnia.
Na różne codzienne przytuli teściowej też dostałam "grubą skórę" choć wkurza mnie to ,że kobieta uwielbia niszczyć życie innym.
Ja byłam skłonna do innych zachowań,ale ona to odrzuciła.
To też jest moją bolączką teraz,bo mało tego,że w moim życiu zaszły zmiany to jeszcze ona dobija.
Ale dlaczego to mnie jeszcze dziwi,przecież ona robi to od 20 lat.
Pragnę stabilizacji.
Życia bez ciągłych dogadywań teściowej,że to takie owakie.
Spokoju- większego niż teraz.
Chcę się budzić z myślą,że nic nie zmieni się na gorsze następnego dnia,
że nikt i nic mnie nie zrani.
Pomagam sobie,bo wiem ,że to co się teraz dzieje dużo zależy ode mnie.
Leczę się z tego na swój wybrany sposób,ze skutkiem myślę dodatnim,bo nie dałam się depresji itp.
Grzechem byłoby narzekać również teraz,bo mimo,że rodzina się rozleciała i to nie tylko moja to dzięki mnie pozostało w tym wszystkim wiele dobrego co umiem docenić.
Oj,życie co szykujesz mi na swej drodze-chciałoby się zapytać!
Ile czasu musi upłynąć ,aż znajdzie się to czego szuka ?
Życie może być tak piękne,a przelatuje nam tak szybko.
Chyba stałam się niecierpliwa i za bardzo zachłanna.
Marzycielka to do mnie teraz pasuje.
Ale czy to źle marzyć o tym co dobre w życiu,wiedząc, że na to zasługuje każdy z nas.
Co nam z tego życia ,gdy będzie to taka wegetacja !
Ot ,chcę być dla kogoś ważna ,kochana i ja chcę dawać to samo !!
Mam tyle pomysłów w głowie co chciałabym robić, zmienić to życie na lepsze,aby oprócz pracy znalazło się trochę wytchnienia.....we dwoje..,
Może ktoś się ze mnie uśmieje teraz i powie marzenia ściętej głowy,ale widzę jak szybko mija czas i ile straciłam na własne życzenie nie robiąc nic przez tyle lat,aby było lepiej,bo.....
Widzę jak dzieci dorastają.
Za chwilę zaczną opuszczać gniazdo,a ja nie chcę żyć dla dzieci do końca swych dni,chcę czegoś dla siebie.
Egoistyczne,ale normalne!
Ale zrobiła się ze mnie maruda.
Dosyć ,mamy kolejny dzień,trzeba zakazać rękawy.
Biegania do wieczora.
Dziś kolejna też wizyta w poradni.
Dam radę ,jak zwykle hi,hi
Przepis na dobry dzień!
Gdy ci smutno ,włącz radio tańcz i śpiewaj w miarę możliwości!!!
Dla polepszenia humoru !
Gdyby ktoś mnie nagrał jak wyczyniam różne akrobację np.przy gotowaniu obiadu byłby niezły ubaw,bo sama się nieraz śmieje,gdy pomyśle co by było gdyby ktoś się temu przygląda.
Ale uwierzcie mi na słowo ,człowiek naprawdę się lepiej wtedy czuje!!!
Potrafię się bawić,uwielbiam,gdy gra muzyczna.
Muzyka to taki mój patent.
Kiedyś,gdy dzieciaki były mniejsze i rozrabiały zauważyłam ,że kiedy miałam włączone radio ich hałasy nie przeszkadzały mi tak bardzo,gdy w domu panowała cisza.
Teraz to patent na wykonywanie wszystkiego w sposób bardziej przyjemny.
A więc zadanie na dziś !
Powyginaj się trochę,a sam sprawisz,że pojawi się uśmiech na twojej twarzy!
Miłego dnia!!!!
miłego dnia lenka
rany się zagoją i otworzysz się na to, co dobrego świat ci przyszykował
Czas mija ,a u mnie JEST OK.
Jak na taką sytuację.
Święta były masakryczne,ale dałam radę.
Goście coroczni nie dopisali ...wiadomo czemu.No niestety życie.
Ja za to bawiłam się doskonale u mojej mamy wraz z moim rodzeństwem.
Posiedziałam z dziewczynami jak nigdy dotąd.
Teściowa musiała odbyć z kimś rozmowę ,bo to co powiedziała nie było w jej stylu.
Doceniam to ,że walczyłaś ! ale bardzo chciałabym ,abyście byli razem.
Ja wyraziłam swój pogląd,że nie można być i żyć obok jeśli ta druga strona nic nie robi po prostu jest.
Oczywiście inne tłumaczenie było z jej strony(że wielu żyje tak i jest dobrze)
Powiedziała co chciała,a ja pamiętam jak mnie znowu krytykowała przed dziećmi jaki to wieniec kupiłam,czy ta wariatka na łeb upadła itp.itd. to jest moje życie!
Ale wiecie mam to już wszystko w dupie(za przeproszeniem!)
Przestałam się odzywać,robię swoje i według mnie nie można mi niczego zarzucić.
Choć jadę na grób ojca to od 8 lat szykuję obiad dla rodziny męża i nie mam z tym problemu.
Choć ona zawsze ma coś do dodania mąż potrafi docenić i powiedzieć ,że to i to było bardzo smaczne ..postarałaś się jak zwykle !
Teraz dni są takie jak ja chcę !
Babsko gdera to nic nie mówię i robię swoje nie biorąc niczego do siebie po prostu olewam to.
Dzieciaki też zachowują się w sposób bardzo miły,nie ma kłopotów ,aż takich żeby powiedzieć jest jakiś problem .Rozwiązujemy wszystko na bieżąco i nie zamiatamy pod dywan.
Przeginasz -ponosisz konsekwencje.
Widzę jak wielkie znaczenie ma w życiu wiara w siebie.Dam radę!!!
Chcesz mieć fajny dzień to zrób coś ,aby był!!!
MIŁEGO DNIA!!!!!
lenka układasz się ze sobą no i dobrze ... daj sobie czas, nie wymagaj za dużo ![]()
i oddychaj, oddychaj pełną piersią życia
Będę o tym pamiętać !
Życie i jasne spojrzenie na nie daje wiele odpowiedzi .
Jestem sama i będę sama z problemami jakie wiążą się z wychowaniem dzieci .
Lokator -m nie próbuje nawet nawiązać rozmowy z nimi .
Nie dzwoni do nich,a gdy jest rzuca jakiś tekst w rodzaju co tam i to wszystko .
Idzie do pokoju i odcina się od wszystkich.
Gdy pojawia się jakiś problem z synem to nawet nie reaguje ,odpuścił sobie rodzinne problemy ,choć dzieci są też jego.
Kiedyś dotrze do niego ile stracił.
Nie chce być dla dzieci,a one też mam wrażenie ,że funkcjonują tak jakby nie było.
Wszystko sprowadza się do słowa mamo.
Czas leczy rany.
Dziś również spędzę niedzielę na swój sposób ,bo tak chcę .
Nie ma już wizji o człowieku ,który nie jest już tym za kogo się go uważało.
Mój nowy etap jest najtrudniejszym okresem w życiu,ale wiem ,że doprowadzi mnie do tego aby było lepiej.
Trzymał się drogi ,którą wybrałam.
Choć spotyka mnie wiele dziur na tej drodze idę dalej.
Bo ,bo teraz widzę,że to jest dobra decyzja.
A więc jest niedziela.
Ciasta upieczonego więc domownicy jedną przyjemność mają zapewnioną.
Z uwagi na to ,że m jest w domu zostawiając dzieciaki pod jego opieką i zmieniam niedzielę na dostosowaną do moich potrzeb czyli więcej ruchu.
Nasze wspólne niedziele wyglądały następująco.
Nigdzie nie wyjeżdżaliśmy m leżał na tapczanie ,a ja zostawałam z całym bałaganem sama.
Więc teraz dzieci podrosły i czas zmieniać te swoje nudne życie.
Wystarczy pół dnia ,a moje baterie są naładowane.
Ale nie zapomninam przy tym o dzieciakach,jednak muszą pozwolić mi czasem na chwile dla siebie.
Przyjdzie taki czas,że znajdzie się osoba ,która zmieni nie tylko niedzielę ,ale cały tydzień.
Nie tylko mi ,ale dzieciaków również.
Bo będę szczęśliwa,a oni będą cieszyć się moim szczęściem !
Pragnę tego z całego serca i nie będę się wzbraniać przed tym ,bo wiem ,że to będzie całkiem inna osoba,która nie musi mnie zranić tak jak m,ale będzie i będzie dla mnie,a ja dla niego........pomarzyć zawsze można !
Zrzucę dziś trochę negatywnych emocji i znowu będzie dobrze,bo kto jak nie my wiemy co zrobić żeby słoneczko się do nas uśmiechnęło.
Życzę wszystkim miłej niedzieli i ....nie dawajmy się niszczyć przez drugą osobę.
Jesteśmy tyle warci na ile się cenimy,głowa do góry.
Lenka, to chyba kolejny etap :-) Dobry etap :-)
Teraz już tylko pozytywnie do przodu :-))
Bo kto da radę jak nie my ?;-))
Miejcie fantastyczną niedzielę :-)
Minęły kolejne dni ,a ja ,ja wierzę ,że mogę zmieniać swoje życie!.
To kolejny dowód,że warto być sobą ! Robić to co uważa się za słuszne,a nie to co narzucają ci inni,albo ,że ty chcesz zrobić tak ,że zadowolona będzie druga osoba nie ty!
Wolne dni nie są już jakąś monotonią.
Teraz ja robię to na co mam ochotę- żyję i cieszę się życiem,a nie leżę na tapczanie i się rozczulam.
Mam swój patent na szczęście !
Zrozumiałam ,że mam wpływ na to co mnie otacza.
Teściową też chyba uziemiłam,bo odkąd nie odzywam się czuję się lepiej,bo ona przestała mnie tak atakować.
Nie wszystko jest takie jak mi się marzy ,ale pracuję nad tym.
Doceniajmy każde nawet najmniejsze dobro ,które otrzymamy ,życie po...też potrafi być piękne !!!!
A gdy się jeszcze ma taką mamę jak ja każda chmura szybko znika !!
Święta będą kolejnym etapem jaki trzeba będzie pokonać !!
Mam swój patent na szczęście !
Zrozumiałam ,że mam wpływ na to co mnie otacza.
oczywista oczywistość
- wpływaj lenka wpływaj
i wypływaj na ... szerokie wody ![]()
Jutro moja rocznica ślubu.
Nie mam co obchodzić.
Łezka się jednak w oku kręci.
Uczcić mogę tylko własny sukces,że nie noszę już tego pancerza.
Nie tak miało być..........
A może tak jak jest teraz miało się zdarzyć,by powstało te lepsze moje ja.
Chyba w takiej chwili każdy wraca pamięcią do słów
I ślubuję ci miłość,WIERNOŚĆ i uczciwość małżeńską.
Po 21 latach zostało.......?!
Minie ten dzień i znowu będę twardzielką jednak już dziś pozwolę sobie na trochę zadumy.
W końcu fujary sobie nie brałam za męża,tak mu ufałam i czułam się przy nim bezpiecznie.
Nie myślałam nigdy jak ważne jest ufanie sobie nawzajem.
Nie myślałam o tym ,że może nadejść dzień ,w którym przestaje ufać mężczyźnie ,za którego wyszłam za mąż.
Jest już inne życie
Wiem,że tego muszę się trzymać.
Trzeba przejść kolejny most,żeby dotrzeć na drugi brzeg .
lena
przepraszam, ale może się mylę, ale chyba już dwa lata mija, a mam wrażenie ze drepczesz w miejscu, niby idziesz krok do przodu, ale się cofasz i tak w kółko. Życie jest zbyt krótkie, zaraz się obudzisz z tym samym mężem, z którym od dawna nic Cię nie łączy, a będziesz miała z 70-tkę. Jeśli się mylę to wybacz, ale czuję w kółko w Twoich wypowiedziach to samo.
20 listopad- miesiąc zadumy ![]()
Lenka trzymaj się mocno tej zgody z samą sobą,
Mamy podobny staż choć inne nieco doświadczenia i przeżycia, ciągle idę pod górę, ale i też wspinam się ku wyjściu na powierzchnię, chcę oddychać już pełną piersią, jednak trochę się jeszcze boję.
Trudno jest zrozumieć to, pogodzić się z opuszczeniem swych 20 lat życia, prawda?
Ach ja nie potrafię sobie jeszcze wyobrazić swej przyszłości ale może jeszcze nie czas...
Stokrotko jestem na drodze na której nie ma nas ,jesteśmy ja i on.
Osobno .
Czy Ty nigdy nie wspominasz czegoś co było ?
Ja myślę ,że nawet za 20 lat wspominać będę jakąś miłą chwilę z dawnego życia to nie będzie w tym nic złego.
Wręcz przeciwnie przypomni dlaczego tak się stało ,a nie inaczej
BO BYŁY CHWIlE
A ja już nie zadowolę się chwilą,chcę jak każdy czegoś więcej i do tego dążę.
Mam teraz swoje życie,a on swoje i to jest niezmienne od dłuższego czasu.
Mam jednak co świętować dzisiaj !
Mam moje dzieciaczki ,które mogą na mnie liczyć .
Dziś mam dzień wolny od pracy.
Za serwuje pyszny obiadem i desery.
Nadgonię zaległości domowe i tak minie kolejny 20 listopad.
Cieszę się z tego co mam .
Mam tą swoją jasność w życiu i to się liczy.
Nie proszę,nie skomlę ŻYJĘ
Zerwałam kontakt z osobami,które nie wpływały dobrze na moje życie ,wręcz odwrotnie za każdym razem mnie dołowały.
To też mój wybór-dobry ,bo jest mi teraz lżej.
Brakuje mi tej drugiej połówki.
Dzieci nie zastąpią wszystkiego.
Chcę wierzyć,że kiedyś odnajdę kogoś i będę mogła zaufać.
Wiem,że jest mnustwo osób ,które chcą tak jak ja być szczęśliwe mając przy sobie drugiego człowieka.
Wiem,przyjdzie na to czas.
Teraz jest dobrze,a będzie jeszcze lepiej. Czas.......
A wiec teraz fryzurka,makijaż,kawusia,muzyczka, uśmiech na twarzy i do roboty !!!!
Miłego dnia !!!
Mój będzie miły,bo postaram się o to.
Mimo ponurej pogody u mnie świeci słońce mimo wszystko.
lenko
miłego dnia
trzymam kciuki za ciebie
uśmiechnij się lenka
ja do ciebie się radośnie uśmiecham
a w prezencie fragment z piosenki " a po nocy przychodzi dzień a po burzy, słońce" ![]()
dobra co u ciebie - układa się ? odezwij się do nas
od jakiegoś czasu znowu tu zaglądam i zbieram się powoli by napisać
tyle dobrego spotkało mnie tutaj...
Szamanka-określenie to ,to strzał w dziesiątkę !
Czaruje w tym swoim życiu ile się da.
Czy robię właściwie nie wiem ,ale jest mi dobrze.
Mózg ma swoje prawa i nad nim trzeba panować.
Układanie pewnych spraw w sposób ,w który wiesz ,że zakończenie będzie szczęśliwe- Frajda dla mnie i domowników.
Rocznica -nie było czego świętować
Jednak dzieci usłyszały,że dzięki tej dacie mam tyle szczęścia,bo je mam.
I był to wspaniały dzień,nawet m.przesłał kurierem paczkę pysznych łakoci i tym razem wiedział ile ma dzieci !
(Starsze miały żal,że jak przyjeżdża to maluchy dostają tylko słodycze,a oni nie,a też przecież lubią słodycze)
Ja może od tego dnia bardziej pragnę czegoś dla siebie.
Ciągle wlecze się za mną problem nieprzespanych nocy.
Ta pustka sprawia ,że nie mogę doczekać się kolejnego dnia.
Wiem,że wtedy panuje nad wszystkim -ręce i głowa są zajęte na maksa.
Gdy nadchodzi wieczór i robi się cisza to z jednej strony cieszę się,że skończyły się wrzaski i jestem sama w moim pokoju.
Czasami tej ciszy bardzo potrzebuję,a czasami mnie dobija,bo myślę o swoich pragnieniach,a do tego jeszcze długa droga.
Na szczęście po nieprzespanej nocy jest już dzień nad którym mogę zapanować.
Mam dopiero42 lata i chcę cieszyć się życiem !
Miłego dnia!
Mam dopiero42 lata i chcę cieszyć się życiem !
Lenka, ty szamanko ![]()
miłego dnia !
lena jesteś bardzo dzielna
Lena choć na kawę, uczcimy twoje nowe życie.
Będziesz miała co pamiętać.
Moja rocznica "nie rocznica" z 21.10 się przerodziła w nową rocznice i okazje do świętowania.
Kwestia spojrzenia.
Można płakać a można tez to potraktować jako kop do nowego życia.
Mówisz mam 42 lata i bagaż doświadczeń, ja mówię mam 40 lat i plecak doświadczeń.
Od nas zależy czy szklanka będzie pełna czy pusta.
Na dni "zadumy" ewentualnie doła zapraszam na gg, pokopie, przytulę czasem poklnę.
Dzięki za miłą propozycję !!!
Dziś znajoma powiedziała mi ,że mimo tej sytuacji świetnie się trzymaj.
Odpowiedzialna jej
Nie robię z siebie ofiary.
Nie robię,bo kto pozwala sobie na taką postawę staje się nią .
I tyle ,tak cię będą traktować jak sobie na to pozwolisz.
Po tym wszystkim nie straciłam siebie lecz przeciwnie dodałam więcej pozytywnych emocji.
Przyznam się
Jestem jajcarą-umiem się z siebie śmiać ! Udaje mi się przekazać trochę tej pozytywnej energii otoczeniu i może dlatego życie stało się dla mnie bardziej wyrozumiałe.
Fajnie ,gdy jakaś ciężka sytuacja zmienia się i widzimy ,że są inne rozwiązania.
Szkoda,że nie mam wpływu na finansowe doły.
Co mi przyjdzie jednak z tego ,że zacznę biadolić nic!
Tłumaczę wtedy sobie
Najpierw musi być źle,aby było lepiej !!!!
I ta przemiana mi się najbardziej podoba.
Wiara,wiara,i jeszcze raz wiara i to pomaga !!!
A te trzy sprawy
Pokopię ,przytulę,poklnę może Solinki też będziesz mogła mi udzielić ,nie mówię nie.
Dzisiejszy dzień jest dniem samych kłopotów,awarii i innych utrapień,ale przyjdzie jutro i problemy zaczną się pomału rozwiązywać przecież kiedyś musi zaświecić słońce !
No i znowu tablet zobił wyrazowe psikusy,masakra!
tak cię będą traktować jak sobie na to pozwolisz.
moje powiedzenie ![]()
tylko ciągła porażka na tej linii
niby wiem a ...
dzisiaj jestem po kłótni z synem, za dużo sobie pozwoliłam, nie dzisiaj tylko - w życiu
nie pozwól sobie lenka - nie warto
Jestem uczniem,który w pewnym momencie zaczął się uczyć od innych.
Jest jeszcze jedno powiedzenie
Zmieniaj to co możesz zmienić!
Może mam takiego farta ,że to co robię wychodzi na dobre.
Postawienie się teściowej i nieodzywanie się do niej dało mi dużo spokoju.
Choć na początku biłam się z myślami.
Nie mogę dawać takiego przykładu dzieciom.
Postanowiłam jednak porozmawiać z nimi dlaczego tak postąpiłam,może to było takie wybielenie ,ale mimo wszystko mówię tak nie powinno być.
Jednak postępując w ten sposób myślałam o sobie,co mogę zrobić żeby było mi lepiej ,lepiej funkcjonować w domu,w otoczeniu itp. I coś z tego wychodzi.
Inko muszę przyznać,że dałaś mi do myślenia wieczorem.
A teraz z grubej rury!!!!
To ja tu czerpałam siłę zTwoich wypowiedzi,a Ty mi taki numer wycinasz !!!
"Ciągła porażka na tej linii,niby wiem a...."
I tu moje zaskoczenie.
Wiem ,że listopad to miesiąc zadumy,ale on się niebawem skończy.
Moje problemy też nie kończą jak za dotknięciem różdżki, ale staram się dochodzić tego co ja mogę jeszcze zrobić.
Choć mnie kopią ,liże ranę i się podnoszę.
Szukam sukcesów w najmniejszej bitwie.
Jeśli coś się nieudanej,jest mi przykro ,ale wiem,że starałam się.
Każdy z nas czasem drepci w miejscu,ale to nie oznacza,że to koniec czegoś.
Porównam to do zajęć aerobiku
Najpierw dreptanie w miejscu,a później dostaję tak po kościach,ale efekt końcowy
Zmęczona,ale szczęśliwa,że dałam radę.
A życie wygląda podobnie.
Gdy dajemy sobie wejść na głowę to nadchodzi kiedyś taki moment,że mamy tego dość i nagle znajduje się jakaś siła(choć była z nami przez cały czas)aby za walczyć o to by było lepiej.
Ty też walczysz!
Może ta walka będzie miała więcej rund.
Rozmawiałaś z synem,,,,,
Wiem co potrafią takie małe rozumki.
Niby młody,a potrafi dosolić.
Ale one też będą kiedyś miały swoje problemy i wtedy oczka się otworzą.
Inko masz dziś u mnie dużego kopa !
Dziewczyno dasz sobie radę,przecież wiesz,że możesz wiele!!!!
Zadanie na dziś !
Stań przed lustrem
Uśmiechnij się
I powiedz jestem.......
Poradzę sobie nie dziś to jutro,ale będę działać.
Pretensje do świata mają ci co nic nie robią- ja też taka byłam.
Ale jeśli zaczynasz działać to sama widzisz,że choć nie wszystko jest po twojej myśli to jednak robisz coś,aby to zmienić.
lenko, cudna TY moja dziewczyno ![]()
to nie do końca tak
ja patrze na swoje życie z perspektywy czasu
tu i teraz jakoś daję radę - potykam się i podnoszę
widzę, gdzie popełniłam błędy dlatego o nich mówię
poza tym praca nad sobą trwa całe życie, nic nie jest stałe
ja ciągle się uczę
miłego dnia lenka ![]()
tak dobrze was czytać dziewczyny![]()
Dziewczyny mamy tą naszą część wspólną,a praca człowieka uszlachetnia .Pomyślcie sobie o efekcie końcowym
staruszka lat 70 nie do zastąpienia tylko do rany przyłóż hi,hi
Zobaczcie mimo złego co nas dopadło zyskało się takich wirtualnych przyjaciół co opieprzą,wspierać będą i przytulą.
I jestem bardzo szczęśliwa ,gdy mogę poprawić komuś humor.O to mi przecież chodziło!
Nie wiem czy to co się dziś mi przydarzyło było śmieszne czy żałosne.
Jesteśmy w naszym życiu tacy zagonieni.
Pomyślałam sobie czy jeśli taka głupota się przytrafiła to ile gaf popełnię jeszcze w swoim życiu.
A oto co mi się dziś przytrafiło.
Dodam, że myślałam dotąd,że włożenie cukierniczki do lodówki to szczyt mojego zaognienia.
Jednak dzisiejsza przygoda pobiła to.
Robiąc pyzy na obiad przelałam oliwę przez sitko.
Gdy zorientowałam się co zrobiłam popłakałam się ze śmiechu.
Chyba muszę zwolnić.
Nawet teraz jak sobie o tym pomyślę zaczynam rechotać.
Jak mniemam oliwa przecedziła się pięknie?;-)))))))
Buziaki!!
ja zawsze tak robię
nie lubię, jak w oliwie są grudki....
a do tego chleb trzymam w lodówce a widelce wyrzucam do kosza na śmieci ![]()
a lenka nasza chce być doskonała ...
o wyjściu w pantoflach do pracy, to już nawet nie wspomnę haha
Oj dziewczyny dziś pękam ze śmiechu z tej mojej wpadki.
Taka głupota, a ubaw po pachy.
Mam nadzieję,że jutro nic nie nabroję.
Planuję szybko obrobić się z pracą i wskakuję do łóżka,chyba grypka mnie łapie.
500 2014-11-28 22:51:04 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-28 22:52:12)
e tam lenka
zrób coś fajnego ![]()
a te pyzy to jak robisz ? ale tak na poważnie
Oj dzieje się ,dzieje.Nawet córka spojrzała na mnie z przerażeniem,co ta mama jeszcze wymyśli.
Wyrzucam to co zbędne i niepotrzebne z mojego życia.
Warto mieć cudowne przebłyski.
Zmieniam swoje otoczenie na bardziej przyjazne dla mnie.
Robię rewolucję domową.
Zawsze chciałam mieć pokój tylko dla siebie.
iiiiiiiiiiiiiiiii
Wystarczyło pomyśleć i niedużym kosztem spełnię to marzenie.
Sposób na niechcianych lokatorów.
Pozbycie się telewizora i już nie masz dzieciaków na głowie.
Czekam na ekipę która zmieni instalację i działam!!!!
Potrafię szyć i mam zdolności twórcze do robienia dekoracji,a i majsterkowicz ze mnie mały to będzie koszt nie aż taki wielki.
Jest wizja ,jest już nowy zarąbisty dywan jaśniutki,bo przecież już wszyscy nie będą tu siedzieć,zmiana narzuty ozdobne poduchy i zasłony,będzie świetnie.A w drugim pokoju wystarczy odświeżyć ścianę,ustawić inaczej meble ,dodać elementy dekoracyjne i gra gitara.
Dlaczego wcześniej tego nie zrobiłam,nie wiem.
Chyba nie miałam odwagi i nie wierzyłam w siebie ,no i teściowa te wieczne marudzenie.
Zawsze wiedziałam,że dużo potrafię zrobić lecz wprowadzałam to ukradkiem.
Teraz idę na całość .Nie przejmuję się innymi.Chcę mieć w domu tak jak ja chcę ,a nie teściowa-może pozbędę się jej z kolejnego pomieszczenia.
Będzie rewolucja ,a ja wreszcie będę miała swój pokój ,w którym nikt mi nie będzie przeszkadzał .
Może to starość ,może to wreszcie moment, aby pomyśleć o sobie.
Dzieciaki odchowane więc................
To co się dzieje teraz i to jak potrafię być stanowcza(pewne sprawy zachowuję dla siebie i zdradzę w odpowiednim czasie)procentuje w sposób niezwykły-chyba życie mnie dostrzegło...................,a może ja dostrzegłam życie.Naprawdę warto dać coś od siebie.
Jestem na swój sposób szczęśliwa,choć nie o takie szczęście mi jeszcze chodzi,ale pomalutku........
A teraz dział kulinarny
PYZY
1,5 kg. mąki tortowej
9 jaj -ubić
0,5 l. mleka
0,5 szkl. oleju
15 dag. drożdży
6 łyżek cukru
sól
gotować 5 minut
Ja robię pyzy w sokowniku,fajna sprawa.Mam dużą rodzinę więc taka porcja starcza na dwa obiady.Raz się napracujesz,a następny obiad masz na lenia.
MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ !!!
MÓJ BĘDZIE MIŁY ,NAJPIERW PRACA ,A PÓŹNIEJ POBAWIĘ SIĘ W PROJEKTOWANIE APLIKACJI NA PODUCHY-MA BYĆ ELEGANCKO !!!
Lenka jestem pod wrażeniem ![]()
oj nabrałaś wiatru w żagle...
płyń, płyń, bądź szczęśliwa
Bardzo pozdrawiam
ale lenka torpeda jesteś ![]()
Torpedą to ja byłam za to fachowcy tydzień spóźnienia!
Efekt końcowy zaskoczył nawet mnie,pozytywnie oczywiście !
Dziś jest koniec,i wyszło cudownie!!!!
A tak ogólnie życie znowu wypięło się na mnie,ale co tam przetrzymam .
Mam już swój pokój ,mój azyl do którego ucieknę, aby odpocząć od kłopotów.
Dzieciaki nie wejdą bo nie ma telewizora ,więc pełna cisza.
Miałam dwa dni takiego strasznego doła.
Dzień dzisiejszy sprawił,że znów jest dobrze.Dowartościowałam się zachwytem dzieciaków.
I znowu wierzę ,że mogę...........
Chyba te wyryczenie było pewną kumulacją sytuacji,ale już mi lepiej.
Znowu sobie coś wymyślę i będę sterać się to wykonać,to dobry patent.
A prezenty to zrobiłam takie jak nigdy w życiu,a co tam, za te nasze krzywdy należy się wszystkim .Każdy dostanie to co sobie zażyczył !!!Dodam,że dzieci mam rozsądne więc spełniałam marzenia.
A 6grudnia to ja dostałam piękny prezent od dzieciaków.Popłakałam się wtedy ze szczęścia,że potrafią docenić to co dla nich robię.
lenka dobrze, że się odezwałaś, bo ja pożegnać się chciałam
niech się tobie, wiedzie dziewczyno
jak mnie zbanują, to buziaczki
nie daj się ![]()
lenka dobrze, że się odezwałaś, bo ja pożegnać się chciałam
niech się tobie, wiedzie dziewczyno
jak mnie zbanują, to buziaczki
nie daj się
A za co?
Też pozdrawiam Lenko!
INKO ,ale dajesz do myślenia
,,jak mnie zbanują,,
wprowadziłaś w moje życie niepokój
Co chowasz za pazuchą??????????????
Ja od wczoraj zrobiłam tyle ................................
dla jednych będą to głupoty inni zaczną się zastanawiać.
Będę tajemnicza ,ale zrobiłam coś okropnego ,ale musiałam tak postąpić ,bo nie potrafię tak żyć.
Mleko się wylało i nie zamierzam sprzątać po sobie ,bo czuję ,że postępuje właściwie.
Choć boli cholernie,nie cofnę tego.
Mam uczucia i nie będę ukrywać tego co czuję ponieważ musiałabym w moim życiu kłamać,a to ostatnia rzecz jakie bym sobie życzyła.
Nie jestem taka i nie zamierzam być inna.
Dowaliłam m. w czuły punkt .
Choć Święta mogą być tragedią rodzinną,ja postaram się ,aby miały trochę blasku.
Wyjeżdżam jednego dnia z dzieciakami do mamy,a drugi ................zobaczymy,może będzie powtórka!
508 2014-12-15 22:20:33 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-12-15 22:22:24)
INKO ,ale dajesz do myślenia
,,jak mnie zbanują,,
wprowadziłaś w moje życie niepokój
Co chowasz za pazuchą??????????????
lenka podpadłam moderatorce w wątku - romans z żonatym mężczyzną
dostałam ostrzeżenie, teraz mnie zbanują bez info
dlatego pisze o tym otwarcie do osób dla których nie chciałabym zniknąć bez pożegnania z napisem zbanowany
mam nadzieję, że dajesz radę i czerpiesz radość z życia, pomimo trudności
Inko proszę nie znikaj
zrobiłam sobie przerwę od forum ale.... ty nie znikaj ![]()
Lenka przepraszam...
i ciągle ci kibicuję, pozdrawiam
czytam twoje posty Lena, wspaniała z ciebie kobieta, dużo mi tez dały do myślenia,
jesteś silna, oby tak dalej:) pozdrawiam
Lena jesteśmy w podobnym wieku i chyba mamy po tyle samo dzieci ( czwóreczka). Masz bardzo wiele. Ja zresztą chyba też. Trzeba z tego czerpać radość. Życie jest nieprzewidywalne. Nie ma co martwić się na zapas o jutro, nie wiemy co będzie dzisiaj.
Jakoś tak zaczynam inaczej patrzeć na życie. Przesyłam uśmiech, damy radę:)
A pewnie ,że damy radę!!!!
Dziś myślę,że byłam o krok od strasznej
depresji,ale otrzepałam się.Wtedy chciałam tylko spać i nie budzić się.
Po tak długim czasie widzę,że warto było walczyć o siebie.
Każda z nas to fajna babka i musimy o tym pamiętać
A ja pędzę jutro do fryzjera i znowu zmiana.
Będzie znowu miły dzień.
Pogaduchy,kawka ,praca ,dzieci, dom- ogarniam ten bałagan i jestem z tego dumna.
tak, dziewczyny macie bardzo dużo ![]()
Chyba zbliża się czas ,w któtym zamknę swój wątek.
Każdy ma wzloty,upadki.
Nie będę już Was zanudzać,nie ma szarpania,jest inne lepsze życie.
Jeszcze nie takie o jakim marzę,ale pracuje nad tym.
A te z Was,które mają taką wredną teściową jak ja POSTAWCIE SIĘ
Ja teraz widzę,że zrobiłam to zapóźno,ale warto było!!!!
Mam teraz nawet dodatkowy pokój ,w którym nie muszę jej oglądać.
Ale prezent gwiazdkowy dostanie ode mnie,bo po prostu już taka jestem !!!!
I nie chcę być inna !!!!
nie zamykaj...
wracaj od czasu do czasu do nas
Jutro Wigilia,a ja usłyszałam od teściowej ,że zasłużyłam sobie na to co mnie spotkało.Mało tego ,powiedziała to również córce.
Jak mam się przełamać opłatkiem z taką osobą.
Ale jak to mówią,w Wigilię nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem
Życzę Wszystkim spokoju,szczęścia,wiary w siebie.
Nowy Rok niech przyniesie zmiany.
przełam się, bo...nie jesteś, nią
jesteś Lenką - jesteś KOBIETĄ, MATKĄ - jesteś KIMŚ
złóż życzenia, bo taka tradycja
a TY jesteś CZŁOWIEKIEM
DOBRYM, WYJĄTKOWYM ludziem ![]()
Pięknych Świąt, Lenka - pięknych ![]()
Oto ja łamiąca się opłatkiem z teściową i m.
Dająca prezenty,dbająca o to aby niczego nie zabrakło.
Była męża rodzina-CAŁA!!!
A ja mając swój plan zadałam pytania m.
Odpowiedzi uczyniły mnie wolnym człowiekiem,którego już nikt nie zrani.
Milłość wymaga stanowczości
Święta prawda zrobiłam przysługę nie tylko sobie,ale i m
To się nazywa
DAĆ KOMUŚ SZCZĘŚCIE
JESTEM DUMNA Z TEGO CO DZIŚ MU UŚWIADOMIŁAM,JESZCZE MI KIEDYŚ PODZIĘKUJE
A
Postanowiłam Sylwestra spędzić z siostrą i szwagrem na imprezce.
Będę z rodziną i osobami,które są mi bliskie.
Pewnie ktoś powie
Spuściła się z łańcucha.
Cokolwiek nie zrobię i tak będzie moja wina.
Zawsze ta winna ,najgorsza.
Ja nie pójdę na jakieś k....mać ! Wybór ,samotność w pokoju,czy trochę przyjemności. Uwielbiam tańczyć,a myśl,że przez cały rok mogę nie być na żadnej imprezie smuci mnie totalnie
Ryzykuję jednak ,jest to mała miejscowość ,będzie gadanie