netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czy warto walczyć ?

613 odpowiedzi116 458 wyświetleńzałożony przez lena41, 06.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy warto walczyć ?

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 9 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 614 ]

326

Odp: czy warto walczyć ?

Przyszłość
Wyjaśnij jaśniej
Ja w tym czasie zmieniłam to co przeszkadzało i wiem,że  w niektórych sprawach miał całkowitą rację .
Nawet lepiej poczułam się sama z sobą.
Przede wszystkim nie umiałam z nim rozmawiać,bo zawsze i tak wyszło po jego myśli.
Teraz mogę mówić wszystko i nikt mi nie wmówi,że białe jest czarne.
Nic nie zmieniało się ,bo żadne z nas nie kiwnęło palcem,ale to on zawsze wyciągał rękę pierwszy ,ja wolałam milczeć i czekać,aż coś się samo zmieni.

Zuzia1967
Mój m.nie wie,że mam kontakt dzięki szwagrowi do dobrego adwokata i nie boję się rozgrywki,która doprowadzi do podziału majątku i rozwodu.

Dziwne,ale m.unika słowa rozwód.

Przyszłość
Jeśli mi m.mówił czemu tak nie było przez tyle lat jak jest teraz ,to czemu nie walczył?
Ja obiecałam sobie ,że nie pozwolę sobie zmarnować kolejnych 20 lat przez własną głupotę.

327

Odp: czy warto walczyć ?

Betsy80

A jaki patent miałabyś na takiego upartego osła,który nie chce się wyprowadzić ?
Może skorzystam z podpowiedzi!

328

Odp: czy warto walczyć ?

Sprawa rozwodowa w sądzie i podział majątku.
To, co się dzieje teraz to farsa.
Ja tak to odbieram.

329

Odp: czy warto walczyć ?

Ja nie mogę w tym momencie wziąść kredytu na mieszkanie,bo jeden ogromny jest do spłacenia
Pozostaje rozwalenie całego dorobku ,czyli sprzedarz maszyn,działek itp.,aby jeden drugiego spłacił.

330

Odp: czy warto walczyć ?

I to nas będzie czekać.
Wiem jak bardzo zależy m.aby dorobek który zapoczątkował jego ojciec,a później on nie został rozwalony.
Ale przykro mi bardzo,jak to mówi syn: życie!!!!

I jak on sobie wyobraża rozejść się,a nie mieć rozwodu to śmieszne by było.

331

Odp: czy warto walczyć ?

lena
spójrz prawdzie w oczy, sytuacja wygląda tak, nie zrobiłaś nic, cały czas mówisz i straszysz. A na koniec przyznajesz, że to też Twoja wina, ze Cię zdradził. Może jeszcze tą rozmowę nagrał, tego nie wiesz. Cały czas działasz w emocjach, chwytasz tego czego już nie ma, na siłę pazurami trzymasz kurczowo tej iluzji małżeństwa. On się jasno określił, nie kocha Cię, nie chce z Tobą być, dzieci ma gdzieś. Możliwe, że tylko czekać aż Wam się każe wynieść. On wygrał wszystko, Ty przegrałaś. On może tak żyć, Ty nie, nie wytrzymujesz, to widać, stąd te tysiące rozmów z nim.

Mogłaś zrobić wiele, mogłaś złożyć o rozwód z orzekaniem o winie, ewentualnie potem ustąpić jeśli co by się udało wywalczyć np. uzyskać osobne lokum, złożyć o zabezpieczenie alimentacyjne. Ale wolałaś prowadzić z nim tysiące rozmów, które do niczego nie doprowadziły.

Aha, a na razie unika słowa rozwód, bo mu nie po drodze, ma gacie uprane, ciepłe jedzonko, jak będzie miał motywację to ruszy z kopyta, nie martw się o to, on wie jak zagrać i jak z Tobą postępować, a Ty się szamoczesz.

332

Odp: czy warto walczyć ?

A dlaczego dom jest jego? To nie we wspólności majątkowej?

333

Odp: czy warto walczyć ?

Lena jestem w bardzo podobnej sytuacji do Ciebie. 18 lat małżeństwa, dwoje dzieci, wielki wspólny kredyt mieszkaniowy (rata to moja pensja, do 2040 roku). Kochanka, z którą postanowił życie sobie od nowa układać postanowiła zostać jednak z własnym mężem.
Był moment (rok), gdy mąż nie mieszkał ze mną i dziećmi. Teraz jest znowu z nami (popełniłam błąd) od 6 miesięcy i to jest gehenna emocjonalna dla mnie.
Na dłuższą metę nie da się tak żyć.

Piszesz, że nie boisz się "rozgrywki,która doprowadzi do podziału majątku i rozwodu", więc do tego doprowadź. Jemu jest wygodnie jak jest, bo to on jest stroną, która zdradziła, której jesteś obojętna. Żadne z was nie musi się wyprowadzać ot tak. Złóż pozew, a życie napisze cd i rozwiązania pomoże Ci znaleźć adwokat.
Ja właśnie tak  robię.

334

Odp: czy warto walczyć ?

Jeżeli jest duży dom można w pozwie zwrócić się do sądu o sposób korzystania z nieruchomości. Ja tak miałam.....mieliśmy wyznaczone każdy swoje "terytorium". Tylko ja niestety psychicznie wysiadłam i sama zdecydowałam, że wyniosę się. Nie żałuję...mam swoje mieszkanko, może to nie jest szczyt marzeń, ale moje. Tak naprawdę to są trudne sprawy, szczególnie gdy w grę wchodzą emocje no ale cóż....życie. Potrzebna jest konsekwencja w tym co się mówi, bo niestety druga strona nie bierze tego na serio. Przerobiłam to, aż w końcu zaczęłam działać a nie tylko mówić, bo na dłuższą metę nie da się  żyć.

335

Odp: czy warto walczyć ?
lena41 napisał/a:

Przyszłość
Wyjaśnij jaśniej
Ja w tym czasie zmieniłam to co przeszkadzało i wiem,że  w niektórych sprawach miał całkowitą rację .
Nawet lepiej poczułam się sama z sobą.
Przede wszystkim nie umiałam z nim rozmawiać,bo zawsze i tak wyszło po jego myśli.
Teraz mogę mówić wszystko i nikt mi nie wmówi,że białe jest czarne.
Nic nie zmieniało się ,bo żadne z nas nie kiwnęło palcem,ale to on zawsze wyciągał rękę pierwszy ,ja wolałam milczeć i czekać,aż coś się samo zmieni.

Lena,
Nie można zmienić drugiego człowieka. To musi być jego potrzeba i wola zmiany a z Twoich postów wnioskuję, że Twój mąż tylko ściemnia i nie przejawia ani potrzeby, ani woli zmiany.
A w takiej sytuacji nic się samo nie zmieni.
Chociaż jest szansa, że się zmieni,
JEŚLI TY SIĘ ZMIENISZ

lena41 napisał/a:

Przyszłość
Jeśli mi m.mówił czemu tak nie było przez tyle lat jak jest teraz ,to czemu nie walczył?

Jakby ktoś wpasowywał się w moje oczekiwania to też bym była zadowolona.
Przynajmniej przez pewien czas.

Ech Lena, wiem, że nie jest Ci łatwo
Trzymaj się smile

336

Odp: czy warto walczyć ?

Dlatego nie widzę już przyszłości dla nas .

337

Odp: czy warto walczyć ?

Przyszłość
Takiemu złote góry byłyby za chwilę za mało złote.

338

Odp: czy warto walczyć ?

Ja nie chce nikogo zmieniać,to ja zmieniałam siebie ,aby być kimś lepszym.

339

Odp: czy warto walczyć ?

Ja nie chce nikogo zmieniać,to ja zmieniałam siebie ,aby być kimś lepszym.

340

Odp: czy warto walczyć ?

To jest początek nie drogi tyko walki o siebie .

341

Odp: czy warto walczyć ?

Macie doświadczenie i przeżycia z tym związane ,też pewnie bywało różnie.
Mój czas dopiero się zaczął.
Kłody leżące pod nogami,które trzeba się pozbyć ,zabezpieczenie siebie i dzieci .
To odpowiedzialność jaka spoczywa na mnie ,żeby nie zostać z ręką w nocniku ,wiem o tym.

342

Odp: czy warto walczyć ?

A ten kombinator wie,że życia mu zabraknie żeby mnie spłacić,oj  z tego na pewno zdaje sprawę.

343

Odp: czy warto walczyć ?

Ankaline
Ja oprócz kredytu /sporego,ale to może nie być takim problemem/
Mam zobowiązania finansowe  w firmach na kwotę 460000 do listopada
Dlatego moja data31 grudzień.
Jako współwłaściciel nie pogrążę firmy i dlatego moje kroki muszą być przemyślane.
Nie mam zamiaru witać się z komornikiem.

344

Odp: czy warto walczyć ?

sorry lenka ale napiszę to...
nie masz na siebie pomysłu
ja wiem - wybierasz opcje i wydaje ci się, że jakoś panujesz nad sytuacją
wpędzasz się w skrajnie ciężką emocjonalnie sytuację ale to czas dopiero tobie to pokaże ( czytaj, co piszą dziewczyny, które przeżyły bycie i życie "obok" )
może jesteś tak silna i podołasz ...
na test wyobraź sobie taką sytuację - mąż z kochanką mieszka razem z tobą i dziećmi, abstrakcja? tylko może do czasu

nikt nie powie, co masz zrobić, bo to twoje życie - ja też nie wiem, co masz zrobić
ale forum jest też po to, żeby łatwiej móc przewidzieć, co może się wydarzyć ...

przytulam bardzo i wierzę w twoje dobre wybory

345

Odp: czy warto walczyć ?

Nie mam pomysłu  na siebie.....

Mieszkać osobno
Prowadzić te papierzyska mu na odległość
Najlepszym prezentem dla mnie i dla dzieci będzie brak teściowej u boku,jednak wiem ,że mimo wszystko będzie po mojej stronie.
Córka szuka pracy w pobliżu miejsca zamieszkania swojego chłopaka i jeśli wszystko będzie dobrze przeprowadzi się do niego pozostawiając mi mój samochód do dyspozycji abym była mobilna.
Do października ma praktyki więc jeszcze musimy poczekać.
Wizyta u adwokata w przyszłym tygodniu.
A gdy już córka się usamodzielnienia ja również idę do pracy nie zwarzając na to co będzie ze szkołą muszą zrozumieć ,że muszą mi pomóc ,aby sami mieli lepiej.
Jak na razie tyle.
Chyba ,że uda mi się wykopać m.z domu to chwilowo będzie życie z teściową lecz mimo wszystko bez córki ,bo nie chce już mieszkać w tym domu.

346

Odp: czy warto walczyć ?

Lena, twój przypadek potwierdza, że jak facet zdradzi to dlatego, że jego uczucia do partnerki wygasło. Odpuść go sobie.

347 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-08-08 23:41:10)

Odp: czy warto walczyć ?

Aleksandra ma misje, aby wszystkie kochanki dostały mężów:) a przeczytalas dokładnie co lena pisze? widze ze nie

348

Odp: czy warto walczyć ?

A tu też  jakaś rozgrywka czy rozwód???

349

Odp: czy warto walczyć ?

Dlaczego ludzie są tak okrutni dla siebie.
Nie poznaję własnego męża .
Naprawdę!!! Jeśli mamy zacząć życie osobno- sam potwierdził ,że chce kogoś innego,to dlaczego teraz wyżywa się psychicznie na mnie.To się zaczyna ,a co będzie za tydzień miesiąc.
Zupełnie mu odbija , nigdy tak się nie zachowywał.
Czy wszyscy musimy cierpieć ,bo on chce zmian ,a nie potrafi się z nimi zmierzyć!
Wymięka jak ma coś zrobić.

350

Odp: czy warto walczyć ?

Zaczynam się cieszyć ,że nie ma m.całymi dniami.
To co serwuje o poranku wystarczająco obrzydza mi życie.
Jak to mówią dziurkę zrobi,a krew wypija.
To są drobne nawet sprawy,ale powiedzenie  w inny sposób i podejście do sprawy jakbym ja robiła łaskę to zaraz rzuca się dotkliwie w oczy.
Ale stawiam temu czoła i nie daję się .
Proste rzeczy,np.gdy jest sezon letni m. Wyjeżdża z pracownikami i wraca co wieczór.
Od kilku lat w takie dni po powrocie wieczorem szykowałam  kolację dla wszystkich i nie było to dla mnie problemem.
Ten sezon zaczął się i nie miałam telefonu/zawsze wcześniej się umawialiśmy ,abym mogła uszykować coś sensownego/wstępują do baru.
Wczoraj  nie wytrzymałam i wysłałam SMS czy zrobić kolację odp. NIE MUSISZ.
Rano powiedziała,że tyle lat nie było to dla mnie problemem i teraz też.
On spojrzał lekceważąco i odp. Czy ktoś coś mówi.

Zaczął zabierać ze sobą synów,starszy już pomaga,bo ma prawo jazdy,mały obserwator.
Fajnie ,że to robi ,bo spędza trochę czasu wspólnie,ale dlaczego właśnie dopiero teraz.
I jak jego docinanie przy chłopakach nie ma mieć wpływu na ich zachowanie.
Starszy jest ok.i,ale mały potrafi takim tonem się do mnie odezwać ,że w momencie czuje się jak ścierka do podłogi.
Oczywiście tłumaczenie ,że nikt nie zasługuje na takie traktowanie i nie powinno się w taki sposób odzywać do drugiej osoby,a tym bardziej matki skutkuje przeproszeniem i jakąś skruchą.
Jednak słowa mam to wszystko w dupie to słowa mówione przez m.  I mały robi zupełnie to samo.

351

Odp: czy warto walczyć ?

Te omijanie się ,jakieś drętwe teksty,nie wytrzymię tego naprawdę!!
Psychicznie wysiadam,takiego zachowania nie było nawet przez ostatni rok.

Nie mogę i nie chcę tak żyć!!!!!
Ja nie chcę takich scen w domu i nie chcę ,aby dzieci musiały oglądać taki sposób postępowania.
To jest to czego ja chcę !!!!
A on robi z nami wszystkimi co chce, bo jest obok i niczego nie ułatwia.

352

Odp: czy warto walczyć ?

Jest sobota,jak zwykle ciasto jest ,ogarniam dom i wyjeżdżam odsapnąć.
Dobra mina do złej gry i żyję!
Bycie w towarzystwie dobrze mi robi.

353

Odp: czy warto walczyć ?

Szkoda,że nie można mieć tego wszystkiego już za sobą !!!
Wiem ,że życie bez niego będzie na pewno lepsze niż czuć wciąż to co teraz czuję
Lekceważenie
Ubliżanie
To,że jestem,ale jakby mnie nie było
I ten ból w sercu
Potrzebuję spokoju,stabilizacji i swojego nowego ,lepszego życia!

354

Odp: czy warto walczyć ?

Lana
"Lekceważenie
Ubliżanie
To,że jestem,ale jakby mnie nie było
I ten ból w sercu"

Właśnie o tym pisałyśmy Ci wcześniej, nie będzie inaczej.
Nie da się żyć razem ale osobno, no chyba że miłość powoli odpływała, bez żadnych "spektakularnych widowisk" i tak żyje sobie dwoje ludzi z dnia na dzień sympatyzując z sobą... takich małżeństw (bardzo pozytywnych w gruncie rzeczy" znam bardzo dużo.

Możesz spróbować z nim porozmawiać, pokazać mu jaki wpływ ma to na dzieci itd, ale nie liczyłabym na zrozumienie, co pokazuje mnóstwo historii na tym forum. Faceci, cholera wie czemu, stają się w takich sytuacjach cholernie złośliwi, tak dla samej zasady.

Możesz spróbować namówić go na wspólną wizytę u psychologa, żeby porozmawiać o sytuacji dzieci, ale to zapewne też nic nie da.
Przykre, ale faceci w pewnym momencie są po prostu cholernie zacietrzewieni, a jak pytamy np ja "dlaczego?...", to słyszę "ale o co ci chodzi?" albo "trzeba było nie pytać"

Odetnij się jak najszybciej, bo Ty się spalasz, a on rośnie w siłę w oczach swoich i niestety najmłodszego, a starsze kto wie, może też zauważą jego starania, ale nie obłudę i również zaczną go inaczej postrzegać.

355

Odp: czy warto walczyć ?

lenka jest ciężko i będzie ... niestety

a może taki pomysł ?
na ile możesz w tej chwili podzielić dom i obowiązki? jasno określić odkąd dokąd twoje a męża ...
jasno sformułować komunikat przy całej rodzinie - SEPARACJA

bo, co to teraz jest????????????
wspólne kolacje, niby wszystko ma być normalnie ... tylko w twojej głowie inaczej

zrób coś konkretnego, żeby wszyscy zauważyli radykalną zmianę - szczególnie mąż

przytulam

356

Odp: czy warto walczyć ?

Psycholog został już wyśmiany ,ja jednak nie odpuszczenie i z synem będę prowadzić terapię/a tak niedawno podczas wspólnej wizyty obiecywał pomoc i wyrażał inne poglądy/

Nie ma możliwości ,aby teraz z nim pogadać ,bo wraca późno.
Chciałam usiąść wspólnie i ustalić co następuje ,ale jak to chwilowo bywa   PAN rządzi.
Myślałam również o wizycie u adwokata aby wspólnie określić pewne sprawy,a z mojej strony będzie to pewne zabezpieczenie już.

Dziewczyny ! Miałyście rację!!!! Po tym jak powiedziała koniec dowiedziała się i doszło do mnie,że tak naprawdę już nie mam męża.
A w czasie ,gdy myślałam ,że jest tak dobrze ,że niczego  więcej nie pragnę,on bawił się moimi uczuciami
Choć twierdzi ,że niczego nie udawał.

Teraz nie mam już złudzeń.
Jak już serce poczuło i nie dało się już więcej znosić to czas zamknąć rozdział.
Potrzebna jest mi teraz ta siła ,gdy widziałam dla nas światło w tunelu.
Tym razem do dudowania własnej przyszłości ,a nie wspólnej.

I macie rację trzeba to zrobić szybko ,bo ja naprawdę zaczynam gorzej się czuć.

Spalam się,ale nie dam się .
Aby mieć więcej mocy  może będę myśleć o wszystkich przykrościach jakie skierowane były w moją stronę i to będzie jak ta płachta na byka.


Oj tam,oj tam będzie dobrze!!!!!!!!!
Sama świadomość,że nikt nie bawi się moimi uczuciami to już będzie komfortowa sytuacja.

A teraz śmigam odstresować się,jedno jest pewne teraz najlepszy przyjaciel to rower i wiatr we włosach.

357

Odp: czy warto walczyć ?

Lena, trzymam kciuki za Ciebie i za siebie też wink

Ja właśnie tak robię, w momentach zwątpienia, słabości... wspominam te chwile, gdy był wstrętny, gdy kłamał, gdy wbijał szpilki; zresztą nadal to robi. Rozwód przede mną i to wcale nie jest tak, że jestem szczęśliwa. 18 lat wspólnego życia zrobiło swoje. To w dalszym ciągu bardzo boli i pewnie jeszcze długo będzie bolało.
Dzisiaj odniosłam chyba mój mały sukces, bo obiecał, że się wyprowadzi, ja zostanę z dziećmi. Powinnam poczuć się świetnie, ale tak nie jest. Chce mi się płakać. Rozum swoje, a jednak jakieś szczątkowe uczucia i cholera wie co jeszcze wink... swoje.

Mój też twierdzi, że nie bawił się moimi uczuciami, moim kosztem i myślę, że święcie w to wierzy. On tylko chciał chyba ustawić się w jakiejś chorej relacji ze mną ze względu na dzieci, znajomych. Proza życia w dalszym ciągu taka sama, żadnych zmian. "Ciesz się, że w ogóle jestem."
Ja chciałam czegoś więcej i gdy okazało się, że sama jego obecność mi nie wystarcza, zaczął się początek końca.

358

Odp: czy warto walczyć ?

Ach ,udało mi się zamienić dziś kilka słów z m.
walczyłam  ze sobą aby w kilka sekund powiedzieć to co chce i nie rozpłakać się.
Wyszło znowu  ,że ja podnoszę na niego głos - poszukał sobie dziury w dziurze.
I słowa TY CIĄGLE DĄŻYSZ DO TEGO ,ABYM SIĘ WYPROWADZIŁ!
Odpowiedziałam ,że rok temu nie widział nic złego w tym,że chciał opuścić ten dom ,a on na to ,bo miałem gdzie iść!!!!
Moja odpowiedź:
Jak chce się zmieniać swoje życie to  trzeba to zrobić nie tylko gadać, a cierpią wszyscy w tym momencie ,bo miesza w głowach.Jeśli nie ma przyszłości to dlaczego nie chcesz nam tego ułatwić tylko nadal żyć z boku jak gdyby nigdy nic.
On na to po co wydawać niepotrzebnie pieniądze!!!! ŻENADA!!!!
Wszyscy ponosimy konsekwencje wyborów i powinieneś myśleć o dzieciach.Dla nich łatwiej będzie jeśli życie się nie zmieni,a tatuś będzie obok ,niż oglądać tą sytuację jaka panuje w domu ,ja tego nie wytrzymam .Robiłam coś ,żeby zmienić coś w swoim życiu ! Dostałam coś czego pragnęłam przez 20 lat ,a Ty teraz to odebrałeś.
Bawiłeś się uczuciami  i ludźmi ,którzy Cię otaczają-DZIECI
Potrafiłeś oszukiwać nas ,ale dwie osoby równocześnie też,nie myślałeś że krzywdzisz tylko myślałeś o sobie.
Odp.

359

Odp: czy warto walczyć ?

Czy ja CI coś obiecywałem?
Ja na to ,że zawsze potrafisz się wybielić ,zawsze  zostawiałeś sobie otwartą furtkę i to jest warte pogardy.Wymagałeś czegoś od innych ,a sam nie zrobiłeś nic tylko się nami pobawiłeś.Odp. tak nie będziemy rozmawiać!!!
Jak Ty sobie wyobrażasz ,że będziesz sobie pomieszkiwał obok ,a ja mam ładnie się jeszcze uśmiechać wiedząc ,że masz plan na życie z inną osobą, ja tak nie potrafię i nie chcę tak żyć!
Sytuacja teraz jest jeszcze gorsza niż przez te 20 lat.Ja nie po to walczyłam ,żeby mieć coś jeszcze gorszego,ja zmieniałam, a co Ty  zrobiłeś ?
Tak jak przez całe życie mówiłeś ,że chciałbyś gdzieś wyjechać ,a nie ruszyłeś się z miejsca przez 20 lat ,gadanie,gadanie .
Teraz robisz to samo.Mówisz ,że chcesz ,a nie masz zamiaru nic robić,a nikt nie zrobi tego za Ciebie.
Odp. Zawsze chciałaś rozmawiać,a  w taki sposób nie musimy wcale się odzywać.
Bo Tobie TEMAT ,KTÓRY NAS DOTYCZY NIE ODPOWIADA ,NIE POTRAFISZ PODJĄĆ DECYZJI ,A CAŁĄ WINĄ OBARCZASZ JESZCZE  MNIE .
A TO TY ZAWALIŁEŚ !!!!!!!!!!
Wstał i nie mówiąc nic wyjechał do pracy.
A  najgorsza oczywiście jestem ja ,bo chcę go z domu wyrzucić.

360

Odp: czy warto walczyć ?

Ankaline
Facetów mamy  takich wspaniałych i czego my od nich chcemy !!!!! To ich tok myślenia!
MY 40+ CHCEMY KOCHAĆ I BYĆ KOCHANE!!!!
I nie ważne ,że licznik tyka nikt nie zasługuje ,aby druga osoba zamęczyła Cię psychicznie.
Lepiej żyć samemu niż mieć obok osobę ,która Cię nie kocha !!
Czas na zmiany jest w każdym wieku tylko trzeba być KONSEKWENTNYM! i zrobić coś z tym życiem.

361

Odp: czy warto walczyć ?

Lenka, spokojności smile

Kawa i serniczek na wzmocnienie, wszystko z czasem się ułoży, każdej z nas pora dojrzewania:)))

362

Odp: czy warto walczyć ?

Lena
Twoja rozmowa z mężem dokładnie taka sama jak moja, pojedyncze słowa ciut inne, inna kolejność słów w zdaniu wink
Czasem rozmawiam na telefon ze stokrotką, dzieli nas kilkaset kilometrów, a scenariusze rozmów naszych z naszymi mężami również podobne (tyle, że ona ma to już dawno za sobą wink)
To po prostu taki schemat myślenia gn@jków, którzy niestety są naszym mężami.
Skąd jesteś? Ja południowa Polska.

363

Odp: czy warto walczyć ?

Lena mam poczucie, że dopóki będziecie razem mieszkać nic się nie poprawi w Waszych relacjach.
Kiedy czytam Twoje posty mam wrażenie, że wygrałam los na loterii.
Prawdopodobnie dzięki temu, że mieszkamy osobno umiemy ze sobą w miarę poprawnie rozmawiać.
Spokoju ducha Ci życzę :-)

364

Odp: czy warto walczyć ?

lena
po jaką cholerę z nim znowu gadasz? Potem się dziwisz, ze on z Tobą nie chce gadać i ma rację bo za każdym razem oblewasz go pomyjami. Po co to znowu? Czy myślisz, ze jak mu setny raz powiesz znowu to samo, to będzie lepiej? Przecież karty są na stole, wszyscy wiedzą do czego to zmierza tylko mam wrażenie, że do Ciebie nic nie dociera.

Przestań gadać, tylko działaj. Rozmawiaj z nim tylko o konkretach, o niczym więcej.

A dziećmi? Ja tego nie rozumiem, dlaczego dajesz się tak traktować i kemu i dzieciom? Moja córka ma 6 lat, ale jak zaczyna mi fikać, mówię jej że ma mnie szanować, że wymagam szacunku do siebie bo jestem jej mamą. Nigdy w życiu nie pozwoliłabym dzieciom się źle traktować. Miej szacunek do siebie.

365

Odp: czy warto walczyć ?

oj ,STOKROTKO!
Rozmowę zaczął m.,a ja powiedziałam o konkretach (ma się wyprowadzić)
rozmowa  wyszła jak wyszła
ma się wyprowadzić dlatego ,że mam jednak szacunek do siebie
dzieci czworo i jedna czarna owca,ale daje się mimo wszystko z nim porozmawiać
a mnie cholera bierze jak m. robi z siebie świętego ,a ze mnie najgorszą i winną wszystkiemu
każdą sytuację potrafi przerobić na własną stronę


Ankaline !
Ja pomieszkuję na zachodzie !

366 Ostatnio edytowany przez Ankaline (2014-08-10 14:38:14)

Odp: czy warto walczyć ?

Lena, pozwolę sobie wink

Mnie stokrotka też tak opieprzała wink i nadal czasem doprowadza mnie do pionu. Śledziłam kiedyś jej historię i miałam cichą nadzieję, że moja będzie miała inne zakończenie. A potem okazało się, że schemat ten sam.
Lenka, ja też myślałam, że jak mu wytłumaczę to zrozumie, bo to przecież inteligentny facet, ale tylko mi się tak wydawało, bo on jest "inteligentny inaczej" wink
Im mniej gadania, a więcej działania, tym lepiej, aczkolwiek rozumiem Cię, bo my wszystkie musimy same przez to przejść, tyle, że jedne idą z górki, drugie pod górkę.
Oni są tak zadufani w sobie, że myślą, iż będziemy się ich trzymać kurczowo bez względu jak nam dokopią.

Ciut daleko wink

367

Odp: czy warto walczyć ?

I tu się chłopaki mylą!!!!!

368

Odp: czy warto walczyć ?

Jak to dobrze,że dzień można sobie zaplanować tak,że nie ma wytchnienia i czasu na  zbędne myślenie.
Za to noc jest dla mnie męczarnią.

Budzę się jak robot zaprogramowany
Godz.1.30,  3.30, 5.30--budzika nie trzeba aby wstać.
Córka śpi  razem ze mną,ale dziś chcę nacieszyć się całą szerokością łóżka może i sen będzie lepszy !
Gdy słyszę chrapanie m.
To  szlag mnie trafia !!!!

369

Odp: czy warto walczyć ?

Życia układa scenariusz.
Dzieci zapytały czemu to właśnie nas spotkało?
Mimo tego całego bałagnu trzymał się jakoś.
Było różnie,ale wiem ,że chcę być szczęśliwa,moje pragnienie nią są  do zdobycia.
Czasem trzeba włożyć w to więcej wysiłku,ale przychodzi ten czas,że mamy świadomość, że było warto.
Teraz jest mój czas!!!!!
Gdy ktoś podłoży nam nogę ,mamy siłę ,aby wstać.
Gdy żywioł zabiera nam wszystko,budujemy ponownie zaczynając od zera.
Gdy życie daje nam tak podpalić,że ma się czasem wszystkiego dość ,stajemy się bardziej odporni.
Dzięki,że byliście ze mną.
Wszystkim życzę ,aby  porady dawały pozytywne zakończenia wielu spraw.

Jeszcze raz zadań pytanie
CZY  WARTO  WALCZYĆ ???
Odpowiadam !
Warto walczyć o siebie  i  uzmysłowić sobie,że jest tyle  do zrobienia,ale damy radę.
Trzeba zacząć wszystko od nowa trudno !

Warto żyć i cieszyć się życiem mimo wszystko!!!

Nie będziemy cierpieć przecież przez głupotę innych!

Niech moc będzie z Wami !!!

370

Odp: czy warto walczyć ?

Przepraszam ,ale tablet znowu zrobił słowne psikusy.

371

Odp: czy warto walczyć ?

lena teraz jest twój czas - zawsze jest twój czas...
nie oddawaj swojego czasu komukolwiek
bo czasu się ... nie zatrzyma
i nic nikomu nie udowadniaj - bo nie warto ...
żyj tak, by czuć się szczęśliwą, zadowoloną, spokojną...
przytulam

372

Odp: czy warto walczyć ?

Jest strasznie ciężko ! Serce boli,trzymam się jakoś ,może za dobrze,bo teściowa posądziła mnie ,że to ja musiałam  coś zrobić i m. się dowiedział.
To był cios poniżej pasa!!!
Ale swój za swoim trzyma.
Ona nie może uwierzyć,że to koniec ,wypytuje mnie co ja takiego mu zrobiłam.
Pomyliłam się myślałam,że będę miała wsparcie z jej strony ,a tu takie pomówienia.
Kolejny dowód na to ,że można się pomylić  !
Chyba to sprawiło ,że  uciekaj wręcz z domu.
Gdyby nie dzieci  wpadłabym w niezłą deprechę,ale nie daję się.
Jutro spotkanie rodzinne,przypuszczał ,że m. nie będzie.
Ja muszę zmierzyć się z jego rodziną ,nie mam sobie nic do zarzucenia.
Mam świadomość ,że zrobiłam wszystko co mogłam zrobić i mogą mnie cmoknąć jeśli ktoś coś będzie miał do mojej osoby i postępowania.
Niech przeżyją to co ja to zobaczymy jak się będą zachowywać.
Nie widzieliśmy się kilka tygodni więc ciekawe czy  też po traktują mnie jak teściowa.
Chciałoby się zasnąć i nigdy nie obudzić.

373

Odp: czy warto walczyć ?

a dlaczego ty uczestniczysz w spotkaniach rodzinny męża?
chcesz tego?
bo nie bardzo kumam...
lenka ty zmieniaj wszystko w swojej głowie, jak naprawdę chcesz zmian w życiu, no chyba, że lubisz ... rozczarowania

374

Odp: czy warto walczyć ?

Czy to,że my odcinamy się od siebie ma znaczyć,że zrywam z całą rodziną ?
Ja nie mam zamiaru.
Oni mi nic nie zrobili,a jeśli poglądy się zmienią to trudno ,będzie wiadomo na kogo liczyć.
Jutro jest dzień ,który ja sama pragnę uszanować,bo żył kiedyś człowiek,który uwierzył we mnie i miesiąc po ślubie zapisał  mi cały dorobek swojego życia choć mnie wcale nie znał.
Myślenie mogę zmieniać  we własnym gniazdku,a wypinać się na innych za to ,że m. nie walczył o rodzinę to dla mnie ostatnia głupota.
Zdaje sobie sprawę ,że każda strona trzyma za swoim ,ale każdy ma swój rozum i potrafi odpowiedzieć sobie na nękające go pytania nie musi być wszystko oczywiście na moją korzyść,ale trzeba się z tym zmierzyć,a nie chować głowę w piasek.
Nie po to walczę o siebie ,aby uciekać.
Biorę pełną odpowiedzialność za to co robię i nie jest to coś czego muszę się wstydzić.
Ja w rodzinie nie nawaliłam !!!
Dziś znowu teściową nawiedziło i stwierdziła,że synowi przejdzie.
Kobieta nie zdaje sobie sprawy,że nie można żyć z człowiekiem,który nie za walczył o związek.
Dla niej mieszkanie razem i tolerowanie siebie mijających się w życiu to szczyt moich marzeń.
Do niej nie dociera jak jej mówię ,że nie można być z człowiekiem ,który mówi ,że znajdzie sobie inną ,a ze mną nie chce żyć.

375

Odp: czy warto walczyć ?

lena
powiem Ci podstawową rzecz, nie oczekuj, nie oczekuj zrozumienia...sama zobaczysz jak będzie. Ja się też ostro przejechałam, i to nawet nie na teściowej bo on mi wprost powiedziała, że zawsze będzie trzymać stronę synka (chociaż mi nie chodzi żeby trzymała jakąkolwiek stronę), ale także na szwagrach. Niby szwagierka mnie rozumiała, ale to tylko pozory... .

376

Odp: czy warto walczyć ?

Powiem krótko
Obiad zrobiłam przepyszny i niech żałują ci którzy na nim nie byli,ciasta też się udały.
Co do atmosfery w rodzinie większy smród niż myślałam !!!
Kłótnia między rodzeństwem męża.
Drugi brat zdradzacz,który w przeciwieństwie do m. walczy o małżeństwo nie pojawił się ,bo jego żona pokłóciła się ze szwagierką .
A m.  jak już się pojawił w domu chwilę powiedział i poszedł się położyć choć jego siostra i szwagier jeszcze byli w pokoju.
Opuścił zagrożony teren.
Rodzinka rozpieprzona na maksa,ale jest teraz wiadome kto nie pojawi się już w moim domu.
Teściowa chwaliła się przed swoją córką ,że ma przepis na to ,aby m. poukładało się w głowie.
Garnek wrzątku i go oblać,oraz pobicie przez szwagrów.
Żałosne !!!
Aż kolejny raz wykrzyczałam ,że nie chcę być z kimś kto nie wykorzystał danej mu szansy i ma mi dać święty spokój.
Ta kobieta myśli ,że wszystko można znieść liczy się tylko obecność w domu.
Jaka ona jest pusta !!! A co jeszcze mnie czeka ału.....!!!!
Ja zrobiłam dziś co do mnie należało,teraz tylko czekać wrażeń od poniedziałku,a zaczyna się ciekawie.

377

Odp: czy warto walczyć ?

Podziwiam za odwagę.

378

Odp: czy warto walczyć ?

lena
ale ta Twoja teściowa to jest tutaj wątkiem przewodnim w większości postów. Olej ją, w końcu wychodziłaś za maż za m. a nie za nią.

379

Odp: czy warto walczyć ?

Nie rozumiem....im dluzej Cie czytam tym bardziej nie rozumiem. I zal mi Cie kobieto ze dobrowolnie chcesz byc cierpietnica.Facet jasno pokazal spotykal sie z inna kobieta, to nie byl jednorazowy wyskok tylko ROCZNY romans. I zamiast on walczyc o wasze malzenstwo to jeszcze Ty za nim biegasz i wyciagasz go z depresji bo kochanka go nie chciala big_smile albo jestes bardzo zakompleksiona i poprostu trzymasz sie kurczowo chlopa jaki Ci sie trafil albo on takim bozyszczem jest...wybacz ze tak dosadnie ale no poprostu jak to czytam to sie smieje pod nosem,  bo w moim wieku to by bylo zrozumiale(mloda, glupia, na zyciu sie nie zna) ale Tobie sie dziwie...myslalam ze 40 lat to taki wiek kiesy jestes swiadoma swej wartosci, nie pozwalasz sobie na traktowanie  na jakie  Ty sobieie pozwalasz, nie biegasz jak nastolatka za facetem ktory Cie robil w trabe przez rok...a potem traktuje jak lecznicze...jak uleczy zlamane serduszko to odfrunie... ale coz...dziwny jest teeeeen swiaat wink

PS. NIE WARTO WALCZYC. zdradzil to i drugi raz zdradzi. nie znam osob ktore wrocily na droge moralnosci bedac nadal ze zdradzanym partnerem. traca do niego szacunek, dostaja przyzwolenie na takie zachowanie, i kiedy znow czuja ziemie pod stopami wracaja do tego nawyku....

380

Odp: czy warto walczyć ?
lena41 napisał/a:

Ja zrobiłam dziś co do mnie należało,teraz tylko czekać wrażeń od poniedziałku,a zaczyna się ciekawie.

sorry lenka
co znaczy, co do mnie należało?
tutaj zrobiłam a tutaj już nie...
ty nie dajesz jasnego komunikatu
odnoszę wrażenie, że oczekujesz wpływu na swojego męża tylko przez kogo ( jego rodzinę ?)  ... przyznania tobie racji, pokazania ja jestem dobra, w porządku - to on ... ten zły
zobaczcie proszę bardzo - "ja robię, to co do mnie należy"
nie tędy droga

381

Odp: czy warto walczyć ?

Możesz się śmiać ,ale ja uważałam ,że oboje zasługiwaliśmy na drugą szansę.
Może szkoda teraz tego czasu ,bo jednak minął rok .
Wiem jednak ,że warto było poświęcić ten czas i zobaczyć prawdziwe oblicze człowieka z którym się było.
To co teraz prezentuje daje gwarancje ,że nie warto  nawet nad nim się litować.
Sam robi sobie problemy ,a winny zawsze jest ktoś inny .To obrzydliwe.
A gdy wspomni o szacunku do mnie mam ochotę zwymiotować na niego.
Mamy podzielone rejony, w których przebywamy  w domu .Niedługo nas opuści .
Ale to co pokazał wczoraj ,że nie ma szacunku do własnej siostry  i jej rodziny to świadczyło o nim ( powiedział,że idzie spać/godz.13.30/ i wyszedł)
Dla mnie on już nie istnieje,jego akcje tak zmalały ,że brzydzę się  tego faceta.
A on niech sobie wmawia ,że stał się lepszym człowiekiem ,żałosne blee
Ja jeszcze bardziej niż kiedykolwiek pragnę życia bez niego.
Nawet wskazane jest ,aby usunął się z życia dzieci ,bo nic im pożytecznego  nie przekazuje.
Jego entuzjazm do nich gaśnie zanim się w ogóle zacznie,nie rozmawia,raz tylko wziął na jakiś wyjazd i oklapł.
Fajne jest to ,że my/ja i dzieci/ mamy świadomość całej sytuacji.Przyjęcie słów ,że nie będziemy już razem ,przyjęli z takim spokojem,a gdy byliśmy sami maluchy powiedziały ;
wiemy ,że walczyłaś!  to dla mnie były słowa wypowiedziane przez małolatów ,ale jakże ważne .
Jestem chyba teraz lepszą matką .Poświęcamy sobie dużo czasu na rozmowy i bycie razem.
To wspaniałe dzieciaczki,może będzie czas ,że zaczną wykorzystywać tą sytuację,ale myślę ,że ziarenko  teraz zasiane będzie rosło i plonowało.
Daje im do zrozumienia ,że życie nie kręci się tylko w okół nich ,ja też potrzebuję trochę czasu dla siebie ,myślę ,że to rozumieją.
Od września dojdzie trochę obowiązków,ale damy radę.
Najważniejsze ,że życie będzie bardziej świadome i spokojniejsze.
Rodzina się rozpadła  trudno ,ale życie toczy się dalej i ode mnie zależy jakie ono będzie.
Kiedyś czekałam aż problemy same się rozwiążą,teraz nie czekam z założonymi rękami tylko działam, a gdy są efekty to jestem podwójnie dumna z siebie.
I taką chcę być ,nie mazgajem ,który płacze nad rozlanym mlekiem.
Teraz wiem ,że można posprzątać i nalać je kolejny raz do szklanki.
Zaczynam coś ,ale już bez wyrzutów ,że straciłam coś wartościowego,bo ten mój diamencik okazał się kiepską podróbą i dla tego uczucia warto było poświęcić ten czas . Znam swoją wartość ,moje akcje wzrosły. Choć są dni z dołem , ale świadomość własnej wartości (dość już upokorzeń) podnosi mnie z kolan.

382

Odp: czy warto walczyć ?

noi chwala ze przejrzalas na oczy! Jestes jeszcze mloda kobieta wiec nie marnuj zycia na takie dno jak ten facet. na pewno za jakis czas jak.juz poukldasz swoje zycie na nowo to znajdzie sie ktory facet otoczy Cie opieka, troska, czuloscia i przy ktorym bedziesz sie czula kobieta a nie psychoterpeutka po jego nieudanych romansach. Tego Ci zycze naprawde szczerze bo zaslugujesz.

383

Odp: czy warto walczyć ?

Myślę o przyszłości .
Nie pozwolę się kolejny raz tak zranić ,boję się tego.
Potrzebuję miłości która mnie podniesie i sprawi,że  się nie poddam.
Teraz skupiam się na pracy nad sobą.
Widzę jaki wpływ ma moje zachowanie na dzieci.
Staram się wyciszać .
Wizyty u psychologa,aby dzieci mogły spokojnie przejść przez to wszystko,zapełnianie czasu ,aby nie mieć go na rozczulanie.
Fajnie czuję się sama z sobą gdy czuję taki wewnętrzny spokój.
Są już takie moje ciche dni.
Nie jest tak do końca jakbym chciała,ale czuję się szczęśliwa.
Mam w sobie moc,która przekazana dzieciom kiełkuje.
Nie ma szarpaniny,dostrzegam ,że starsi lepiej odnoszą się do maluchów,są bardziej troskliwi robią im małe przyjemności.
Syn zaliczył egzamin.
Widzę troskę w ich oczach jak to będzie ,a ja myślę ,że lepiej niż było.
Wiem teraz i o to jestem mądrzejsza,że nie można czekać z założonymi rękami i czekać ,aż manna z nieba spadnie.
I co najważniejsze nie daję wmówić sobie ,że to była tylko moja wina.
Wygrywa serce i niech ma ono jak najwięcej siły ,aby pokonywać życiowe trudności.
Aby wiara w lepsze jutro zwyciężyła ,wszystko w moich rękach.
Nie ma ludzi idealnych.
Będą dni ,że zapłaczę,ale mam tyle miłości w sobie i dostaję ją od innych,że to nie może być już źle.
Mam cudowną mamę ,jest mądrą kobietą .
Sama okazuje się teraz ,że przeszła życiowe piekło ,a skutecznie ukrywała to przed nami.
Wspiera ,nie nakazuje i nie udziela rad,aby robić tak czy siak.
Ma żal do męża , szanuje moją każą decyzję choć nie zawsze się z nią zgadza.
Powtarza,że to moje życie i mam prawo do podejmowania decyzji i popełniania błędów.
A teraz dość pisania!
Pędzę do lasu na grzyby!
Uwielbiam to ,i to też jest takie moje szczęście.

384

Odp: czy warto walczyć ?

MataHari
Tego życzy mi również mój m. Poznasz kogoś kto sprawi ,że będziesz szczęśliwa.
A on kocha i tęskni za kochanką i żałuje ,że nie wyprowadził się rok temu.
Nie był gotowy wtedy twierdził,teraz jest .
Nikt go nie zatrzymywał wtedy .
Ojcem też twierdzi będzie lepszym na odległość.
Życie !!!!

385

Odp: czy warto walczyć ?

Więc moje drogie kiedy kochaneczka pstryknie paluszkiem
PAN m. opuści nasz dom ,on wreszcie będzie miał to swoje szczęście,a my będziemy mieć
spokojne życie .

386

Odp: czy warto walczyć ?
lena41 napisał/a:

Więc moje drogie kiedy kochaneczka pstryknie paluszkiem
PAN m. opuści nasz dom ,on wreszcie będzie miał to swoje szczęście,a my będziemy mieć
spokojne życie .

a jak nie pstryknie paluszkiem LENA?
przecież ty ciągle w tym siedzisz...
nie na swoich warunkach, nie okreslając swoje potrzeby, nie będąc sobą...

387

Odp: czy warto walczyć ?

Wszystko się kręci wokół niego.

388

Odp: czy warto walczyć ?

tak, zgadzam się z poprzedniczkami
lenka spróbuj sama ze sobą porozmawiać, jak to z tobą jest ...
wiesz z boku inaczej widać, czytamy to co piszesz i widzimy, jak bardzo tkwisz w małżeństwie i jesteś związana ze swoim mężem

389

Odp: czy warto walczyć ?

Każdy z nas zajmuje się swoimi sprawami.
Gdy chce zrobić coś dla dzieci  jedzie z nimi sam.
Ja nie owijam w bawełnę .
Jasna sytuacja dla wszystkich,choć myślę ,że dzieci nie przyjmują tego do końca do wiadomości.
Jednak ja mówię im prawdę ,widzą,że jesteśmy osobno chociaż pod jednym dużym dachem.
To wszystko jest kwestią miesiąca,może półtora.
Finanse są już wyjaśnione,on sam nie po szaleje,bo kokosów nie będzie.
Ja wiem co mnie czeka i tym się tylko będę martwić i interesować dla mnie ważna jest rodzina !
Okrojona już całkiem nieźle,ale tak się zdaża .
Robię co ja chcę i jest mi z tym dobrze,nie oglądam się do tyłu.

390

Odp: czy warto walczyć ?

A jak kochanka nie pstryknie to będziecie tak mieszkać ile lat jeszcze?

Posty [ 326 do 390 z 614 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 9 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy warto walczyć ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026