Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 71 z 71 ]

56

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

Przeczytałam wypowiedzi... ten facet to ciepła klucha. Nic z tego nie będzie.
Cokolwiek kiedykolwiek się Wam nie uda, on poleci do mamusi położyć główkę na jej kolankach.

Przemyśl, czy chcesz być tego świadkiem.

Zobacz podobne tematy :

57 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-04-03 08:12:58)

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

bardzo ladnie zarabiasz autorko tematu, widzę że sie starasz. ponieważ narzeczony jest przy kasie, pewnie będziesz mogla w przyszlosci trochę odpuścić i zając się i dzieckiem i  domem.
mam 32 lata i jestem od 2 lat bezrobotna, z wykształcenia nauczyciel......., skonczylam też .............. a obecnie przekwalifikowuje się na księgową.
moje pierwsze dwa kierunki to kierunki humanistyczne, w których się spełniałam. zawsze lubilam to i to studiowałam.
w tym roku odchodzi 3 nauczycieli na emeryturę, a na ich miejsce już są w gotowości z podyplomówkami dziewczyny przekwalifikowane z polskiego na matematyka.
niestety to male miasteczko, albo siedza w pracy do poznej emerytury albo po znajomkach.
tesciowa i jej pesymizm...niestety bo tez podzielam jej zdanie.
mam kuzynki studentki, krakałam a one poszły na kierunki typu socjologia i obecnie balują, bo mają za co.
nie gadam, bo od razu wrzeszczą. ich życie. nie moja sprawa.
niestety fakt jest taki, ze dzisiaj jest beznadziejnie jeżeli chodzi o dobre posady. a wielkie miasta typu gdańsk i warszawa to drogie w utrzymaniu zycie.
języki, fryzjerki, informatyk. dobre zawody. w szarej strefie zawsze zarobisz swoją stówę.
matematyk tez ma korepetycje.germanista.
mój mąż tak podziwia fryzjerki, pewnie taką kasę trzepią. każda u nas w miescie ma willę, mówię o tych dobrych.
ekonomia i jezyk angielski. nie mogę uwierzyc, ale mądre dziewczyny ktore cale studia byly na zleceniu w biurach, w playach, na realach  i promocjach. i to za malo na dobrą pracę.
u nas w miasteczku za mało. Warmia,Mazury,Podlasie.
wbicie na rynek pracy u moich koleżanek np na etat anglisty czy przedszkolanki zajęło 6lat moim koleżankom. jedna odpycha mysl o dziecku, bo wypadnie z rynku pracy na rok, a ma 33lata. a druga urodzila na studiach i ma niepracująca mamę. upiekło się jej.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

58 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-04-03 08:17:13)

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

pewnie masz uraz, bo ona ci ciągle dokucza. głupia baba. powinna inaczej zacząć.
"sluchaj mloda, idz do pracy i sie na chlopa nie ogladaj, bo chocby zarabial duzo i byl tak wspanialy jak moj syn to i tak bedzie wygadywal, ze ty pasozyt, a on zarabia, mój mąż niby tez a sknera, kobiecie zawsze gorzej bo i dom i dzieci, a chlop pracuje dluzej, idz do pracy i kombinuj bo dzisiaj studia mają prawie wszyscy a pracy brak, a mądrych i atrakcyjnych to na pęczki"
prawda że lepiej brzmi?

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

59 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-04-03 17:40:35)

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię
aneana2400 napisał/a:

"Kucałam" przed nią, bo się jej boję. Od początku robiła wszystko, abym czuła się od niej gorsza, i od jej dzieci. Wywyższała swoją rodzinę i dzieci, mówiła "ci humaniści to tacy tępi", wiedząc, że studiuję kierunek językowy, a więc nie ścisły. ale to takie tam gadanie...

najbardziej boję się, że będzie po mnie widać, że się przejmuję, że w ten sposób przegram. Że ona poczuje że ma nade mną przewagę, że wie, w jakie struny uderzyć by mi było niewygodnie, i że będzie to wykorzystywać.

Boję się też, że jak jej coś powiem to jej syn (któremu ona strasznie wchodzi w tyłek, przez co on patrzy na nią bardzo spolegliwie - ona zawsze go hołubi) będzie miał mi to za złe, pomyśli, że krzywdzę jego mamusię.

aneana2400 napisał/a:

A bałam jej się stanowczo odpowiedzieć, bo boję się jej jak ognia piekielnego, jak samego piekła. Boję się jej wzroku, boję się jej fałszu w udawaniu, że mnie lubi, boję się jej bo widzę jak obgaduje drugiego syna i synową, to mnie pewnie też tyłek obrobi. Lepiej udawać że jest dobrze...chyba.???

Boję się wreszcie i daltego, że ona nie znosi krytyki, bardzo się nią przejmuje, i obraża się straszliwie - wiem, bo widziałam, jak syn ją przy jakiejś tam sprawie skrytykował.

Jak dla mnie to OBIE jesteście strasznie spięte...
W jakiś sposób przez to do siebie nawet podobne. Ona NIE ZNOSI KRYTYKI... a cóż Ty robisz w tymże wątku? Skarżysz się na... KRYTYKĘ wink Ponadto - na boga - jak na osobę, która MA swą wartość za większą czy wcześniej osiągniętą, to POZIOM strachu chyba ciutek NIE ADEKWATNY do STOPNIA zagrożenia ze strony czynnika, który go wywołuje wink MOŻE warto spróbować SPOJRZEĆ (na to) Z BOKU? Z jakimkolwiek dystansem? Jakby to dotyczyło tylko jakiejś koleżanki a nie Ciebie personalnie?

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

60

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

Tak sobie czytam od pewnego czasu ten i podobne wątki. Niestety mam podobną sytuację... Chcąc niechcac mieszkam "chwilowo" u niedoszlej jeszcze teściowej.  Wszystko pięknie i wgl gdyby nie fakt że mając lat 27 czuję się jak głupie dziecko... Obrywa się nie tylko mnie ale po części również mojej Mamie, której to teściowa nawet nie zna a dzięki której jestem kim jestem i potrafię co potrafię. Zaczyna mnie ta sytuacja wykańczać. Znam swoje możliwości, przez parę ładnych lat życia ogarniałam swoje i kilka cudzych mieszkań, gotowalam, pomagalam przy kilku dzieciakach w różnym wieku. Idealnie może mi nie wychodzą pewne rzeczy ale daje radę. Teraz nagle wszystko robię podobno źle i beznadziejnie... Źle wieszać pranie, źle przyprawiam, źle myje naczynia... Szlag mnie trafia szczerze mówiąc ale wiem że jak się odezwę to będzie gorzej... A najglupsze w tym wszystkim jest to , że wszechwiedzca teściowa popełnia całe mnóstwo błędów w wychowaniu młodszego syna i w prowadzeniu domu i oczywiście tego nie widzi... Na szczęście będę tu jeszcze tylko miesiąc...

61

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

właśnie najgorsze jest to że nie ważne teściowa,własna matka itp muszą swoje 3 grosze wcisnąć niekiedy
ja rozumiem że sa to kobiety z większym doświadczeniem już,ale czy cięzko im zrozumieć że synowa,córka itp błędy popełniąc mogą,przecież nikt nie jest doskonały
a tym bardziej młoda dziewczyna która uczy się powiedzmy prowadzenia domu
źle wieszasz pranie,nie źle po swojemu,przyznam moja teściowa wiesza źle pranie ale nie mówilam jej tego, poszłam i poprawiłam bo no sorki ale nie wiesza się bluzek za rogi które są potem powyciągane
myje źle naczynia,chociaż jej córki zwracały uwagę że są brudne szklanki,to dla niej i tak sa czyste,ja się nie odzywam,myję sobie przed uzyciem
źle przyprawiłaś? nie źle po swojemu,jak ja lubię
takich przykładów można byłoby wymieniać i wymieniać
najgorsze jest to że takiem teściowe,matki nie dadzą szansy się uczyć dziewczynie,tylko daj ,nie ruszaj ja to lepiej zrobię,bo ty i tak nic nie potrafisz

62

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię
lena812 napisał/a:

takich przykładów można byłoby wymieniać i wymieniać
najgorsze jest to że takiem teściowe,matki nie dadzą szansy się uczyć dziewczynie,tylko daj ,nie ruszaj ja to lepiej zrobię,bo ty i tak nic nie potrafisz

Przykłady można mnożyć?
No można... Tylko JAKĄ to ZMIANĘ przyniesie SAMO wymienianie?

lena812 napisał/a:

...rozumiem że sa to kobiety z większym doświadczeniem już,ale czy cięzko im zrozumieć że synowa,córka itp błędy popełniąc mogą,przecież nikt nie jest doskonały

I to jest ZŁE założenie... TO: "nikt nie jest doskonały"! To odbiera człowiekowi jakąkolwiek CHĘĆ i motywację sad
JESTEM WYSTARCZAJĄCO DOBRY bardziej przemawia do mnie (i pewnie innych)... Bo kto by się silił na COŚ nieosiągalnego (czyli doskonałego) wink
CÓZ zatem robić? Krzyczeć STOP - "ja się UCZĘ (a uczymy się na błędach!) - to ćwiczenie czyni MISTRZEM" wink
Jak się da to żartobliwie - jak się nie da to stanowczo. Całkiem jak z UPARTYM dzieckiem...

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

63

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię
Anhedonia napisał/a:

I to jest ZŁE założenie... TO: "nikt nie jest doskonały"! To odbiera człowiekowi jakąkolwiek CHĘĆ i motywację

a dlaczego zaraz odbiera chęci? no może jak ktoś jest słaby psychicznie to tak
ja wiem że taka synowa przychodząc mieszkać do domu teściów nie powinna się powiedzmy panoszyć i zaraz swoich rządów wprowadzać
ale taka tesciowa niech też weźmie pod uwagę że dziewczyna przyszła z innego domu,gdzie panowały inne zwyczaje,tradycje itp

pamiętam pierwsze tygodnie u teściowej,też ciężko było mi się dostosować do niektórych rzeczy
np.mycie naczyń,tesciowa myła i wycierała od razu scierką,ja tak nie myję dlatego kładłam na scierkę żeby wyschły,nic nie mówiła ale gdyby, to niestety ale odpowiedz byłaby prosta myję po swojemu albo nie myje wcale,na koniec wyszło tak że kupiłam suszarkę i naczynia same się suszą big_smile
albo obiad ,u teściowej był gotowany czasem już na 11,niestety dla nas  to za wcześnie,odgrzewanego nikt nie lubi przecież,dlatego zaczęłam oddzielnie gotować
teraz jesteśmy na osobnych garach i wszyscy są zadowoleni

tak więc moja rada,osobno,osobno i jeszcze raz osobno mieszkać
nie da się? to na osobne gary,rachunki na pół i nie wchodzić sobie w drogę

64

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

Oczywiście, że osobno najlepiej. Szkoda tylko że nawet do tych osobnych pran, garow, itp wciska swoje 5 groszy... I na każdym kroku słyszę że mam coś zrobić inaczej lub jestem poprawiana bo " jak widać w twoim domu nikt cię nie nauczył".  Nóż się w kieszeni otwiera. W moim domu rodzinnym nauczono mnie ułatwienia sobie prac domowych jeśli to możliwe, oszczędzania, kreatywności w kuchni. Tutaj mimo że tesciowa młodsza od mojej mamy widzę totalny brak organizacji... Ale jak już mówiłam zaciskami zeby i czekam na wyremontowane mieszkanie. Pewnie zapytacie gdzie w tym wszystkim mój luby... Ano też jest traktowany jak nic nie potrafiące dziecko, oczywiście jak już widzi że jestem na skraju to staje murem za mną... Księciem w tym domu jest młodszy synalek ale to już chyba na osobny temat...

65

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

"jak widać w twoim domu nikt cię nie nauczył" nauczył ale inaczej,tak cięzko to pojąć nie którym?

zauważyłam u siebie że teściowe/matki lat 40+,a te 60+ to całkiem inna bajka,te młodsze są bardziej wyrozumiałe

66

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

Ano widać że ciężko skoro coś takiego wyglaszają. Z tym 40+ a 60+ to też różnie. Zależy chyba od wychowania itp. Teściowa 40+ właśnie a ma totalnie mniej życiowe podejście niż moja mama 50+.  Cóż pozostaje póki co jednym uchem wpuszczać, drugim wypuszczać. A później na swoim rozwinąć skrzydła i pokazać że da się zadbać o rodzinę i mieszkanie.

67 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-04-13 10:37:17)

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię
lena812 napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

I to jest ZŁE założenie... TO: "nikt nie jest doskonały"! To odbiera człowiekowi jakąkolwiek CHĘĆ i motywację

a dlaczego zaraz odbiera chęci? no może jak ktoś jest słaby psychicznie to tak
ja wiem że taka synowa przychodząc mieszkać do domu teściów nie powinna się powiedzmy panoszyć i zaraz swoich rządów wprowadzać
ale taka tesciowa niech też weźmie pod uwagę że dziewczyna przyszła z innego domu,gdzie panowały inne zwyczaje,tradycje itp
...
tak więc moja rada,osobno,osobno i jeszcze raz osobno mieszkać
nie da się? to na osobne gary,rachunki na pół i nie wchodzić sobie w drogę

No jak nie rozumiesz DLACZEGO mówienie: "eee tam, TO tylko 5, Kazio dostał 6" DEMOTYWUJE... to ja Ci nie wytłumaczę wink
A jak się TECHNICZNIE na dany moment nie da OSOBNO to... ? Pomarudzić sobie w jak "maglu" tak wink ? jeśli to KOMU pomaga, to czemu nie?
Biedne następne pokolenie... patrzy i głupieje wink

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

68

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię
Anhedonia napisał/a:
lena812 napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

I to jest ZŁE założenie... TO: "nikt nie jest doskonały"! To odbiera człowiekowi jakąkolwiek CHĘĆ i motywację

a dlaczego zaraz odbiera chęci? no może jak ktoś jest słaby psychicznie to tak
ja wiem że taka synowa przychodząc mieszkać do domu teściów nie powinna się powiedzmy panoszyć i zaraz swoich rządów wprowadzać
ale taka tesciowa niech też weźmie pod uwagę że dziewczyna przyszła z innego domu,gdzie panowały inne zwyczaje,tradycje itp
...
tak więc moja rada,osobno,osobno i jeszcze raz osobno mieszkać
nie da się? to na osobne gary,rachunki na pół i nie wchodzić sobie w drogę

No jak nie rozumiesz DLACZEGO mówienie: "eee tam, TO tylko 5, Kazio dostał 6" DEMOTYWUJE... to ja Ci nie wytłumaczę wink
A jak się TECHNICZNIE na dany moment nie da OSOBNO to... ? Pomarudzić sobie w jak "maglu" tak wink ? jeśli to KOMU pomaga, to czemu nie?
Biedne następne pokolenie... patrzy i głupieje wink

czy ja napisałam że czegoś nie rozumiem?
czy we wszystkim jesteś doskonała? wątpię
więc napiszę jeszcze raz doskonała nie jestem,ale to nie znaczy że nie mam chęci i motywacji

69 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-04-13 15:30:58)

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię
lena812 napisał/a:
lena812 napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

I to jest ZŁE założenie... TO: "nikt nie jest doskonały"! To odbiera człowiekowi jakąkolwiek CHĘĆ i motywację

a dlaczego zaraz odbiera chęci? no może jak ktoś jest słaby psychicznie to tak
ja wiem że taka synowa przychodząc mieszkać do domu teściów nie powinna się powiedzmy panoszyć i zaraz swoich rządów wprowadzać
ale taka tesciowa niech też weźmie pod uwagę że dziewczyna przyszła z innego domu,gdzie panowały inne zwyczaje,tradycje itp

czy ja napisałam że czegoś nie rozumiem?
czy we wszystkim jesteś doskonała? wątpię
więc napiszę jeszcze raz doskonała nie jestem,ale to nie znaczy że nie mam chęci i motywacji

Ale WIESZ CO POWINNI inni - bezapelacyjnie i bezdyskusyjnie wink CZEGOŚ od nich OCZEKUJESZ.
Ja nie twierdzę, że jestem doskonała LECZ: WYSTARCZAJĄCO dobra.
Osoba wystarczająco dobra NIE MUSI udowadniać swojej "doskonalszości" - więc NIE MÓWI innym co ONI POWINNI - skupia się na sobie smile I robi swoje BEZ frustracji...
Dyskusja, zdaje się dotyczyła tego, JAK się zachować gdy ktoś (teściowa) wciska nam kit odnośnie umiejętności?
Proponuję więc zachowania asertywne. Bardziej skuteczne od "kółka wzajemnej adoracji" pokrzywdzonych przez mamusie swoich mężów (maminsynków?)  wink... bo jakieś takie przesłanie się jakby unosi nad niektórymi tekstami...
Róbmy swoje - z uśmiechem na ustach - znając swoją wartość smile
"Mamusia jest DOSKONAŁA"? - gratuluję wink "Ja jeszcze w fazie prób"... Nieustająco big_smile I z ciekawością wink
Nie irytuj się kochana - jestem obca - moja opinia może ci zwisać w swobodnym łopocie: ni grzać Cię ni ziębić...
Ba - możesz na mnie poćwiczyć TAKIE teksty, by wyrobić sobie grzeczne (więc takie, by owi INNI nie mieli o co się czepiać wink ) a STANOWCZE riposty. Zniechęcające z czasem do jałowych dyskusji - tych innych, co to POWINNI to czy tamto wink . Do zastosowania w codzienności wink

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

70

Odp: Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

Dokladnie zwisa mi twoja opinia,a ze dzieli nas tez spora roźnica wieku to i mamy inne poglądy

Posty [ 56 do 71 z 71 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Słyszę od (przyszłej) teściowej, że za mało potrafię

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018