Koszmary nie potrafie już przez nie żyć... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 64 ]

Temat: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Witam.MUszę tu napisac bo juz nie radze sobie z samą sobą.MOże będzie długo ale prosze wysłuchajcie i pomuście.Tydziń po moim ślubie powiesił się ojciec mojego męża.Byłam  wtedy w ciąży i strasznie to przezyłam byłam wtedy w domu.Mówił że to zrobi mój mąż nie wierzył.W nocy jak szlismy spać powiedziałam mu że jego tata to zrobi powiesi się i ze on go zobaczy czułam to w sercu.MOże to chore ale an Bóg powiedział mi że on to zrobi i że nie powstrzemam go że nie zrobie nic i nie zrobiłam:(Gdy obudziłam sie mój mąż zobaczył go strasznie sie darł płakał a ja sama nie wiem.Żałuje tego bo w nocy nie wiem czemu pomyślałam że bedziemy sami mieszkać nie myslałam tak poprostu diabeł tak wplątał głupia myśl..nigdy sobie jej nie wybacze.Od roku mieszkamy w tym domu ja mam koszmary coraz gorsze takie realne z nim sad Sa strasznie nie radze sobie z nimi nikt nie chced mi pomóc:( Dziś w nocy pekłam byłam sama z dzickiem czułam jego obecnośc oddech głoswidziałam go taki realny sen ...słyszałam pukanie z rurach spuszczanie wody jakby on był normalnie choc było ciemno.To w realu nie w snie.Nie mogłam sięrszyć ze strachu.Nie spałam od 4 rano bałam sie zemknąć oczy mówił nie zamykaj przysnie ci sie.Nie mam siły boje się żyć siedziec w domu moja psychika siada:(nie radze sobie mąż nie pomaga nie słucha ma to w dupie !Jemu i siostzre jego sie nie sni tylko mi.Zawsze bylo miedzy nami dobrze.Miedzy mna i meze jest srednio moze zle nie wiem .Ojciec jego mówił że nie raz bede porzez jego syna płakać zgadza sie.Nie wiem czego on chce ode mnie.Czy widzi ze jestem nie szczesliwa czy cce zebym odeszła nie wem pomózcie mi:(((Bo nie potrafie zyc.nie jem nie pije waże 42 kg juz nie mam na nic ochoty nawet juz nie potrafie zajmoiwac sie dzieckiem nic mnie nie cieszy:(juz nie potrafie zyc.....

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Witam, uważam, że powinnaś iść do psychologa. Myślę, że te koszmary wywołuje twoje poczucie winy, ciągłe myślenie, że nie udało Ci się go powstrzymać. Bardzo mocno przeżyłaś jego śmierć a do tego to poczucie winy sprawiły, że nie potrafisz tego zapomnieć, a na dodatek ten dom Ci o wszystkim przypomina. Psycholog na pewno Ci pomoże. A tak swoją drogą pomódl się za niego.

3

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Modliłam się.... nie rozumie dlaczego mi sietak źle śni.Przecież zawsze  bylismy razem on mi bardzo  pomagał wspierał nazywał córeczką.Czuje się winna bo to wszystko moja wina:( Ale nie wiem co on  ode mnie chce co oczekuje...nie raz prosiłam go by mi pomógł przyśnił sięco mam robic z swoim małżeństwem a w zamian dostaje takie sny:(

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

4

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

kochana a może coś mu obiecałaś a po prostu nie pamiętasz? idź sama na cmentarz posiedź przy jego grobie...

a jeśli możesz sprawdź później maila. opowiem ci jak to wyglądało u mnie dziękuje
pozdrawiam

Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

5

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Nie wiem możliwe......Jedno jest pewne strasznie za nim tesknie on mi tyle pomógł...a ja nie mogłam.MOże ma do mnie żal... nie moge zrozumiec czemu tak mi się śni:( CHCIAŁABYM W ŚNIE SPYTAC CZEMU:(

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

6

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

może masz paraliż senny,ja tez takie objawy mam

7

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Nie obwiniaj się bo to nie Twoja wina!!!!!! Idź do psychologa. On pozwoli Ci spojrzeć na wszystko z innej perspektywy, zrozumieć pewne rzeczy. Moja znajoma opowiadała, że gdy jej syn popełnił samobójstwo co noc jej się śnił. Ona ciągle modliła się za jego duszę, aż w końcu przestał jej się śnić. W ostatnim śnie przyszedł do niej pięknie ubrany i zadowolony i od tamtej pory już jej się nie przyśnił.

8

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Modliłam sie przez pewien czas i był spokuj... nie myslalam o nim ale gdy zaczełam znów sie zaczeło czasem w złosci wspomne o nim że mój mąż rani mnie tak jak jego ojciec zone. wtedy mam koszmary  takze...może on nie chce zebym o nim myslała  mówiła porównywała ?chciałabym żeby żył.;( córka i syn wogóle sie nie modlą szczególnie maż i ma spokuj sad a ja tesknie i co? prosiłam go nie raz by mi się nie snił....

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

9 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-03-12 15:00:52)

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Witaj SAMOTNA 171.
Przeczytaj post KUNEEE- ma podobne przeżycia, a w jej rodzinie również byli samobójcy.
Poradzę Ci, to samo co jej...módl się...i przestań o nim myśleć.
Sama go wzywasz , bo piszesz..."nie raz prosiłam go by mi pomógł przyśnił się..." no, więc chodzi za Tobą...pewnie myśli, że Ci pomaga...świat poza ziemski dla nas zwykłych śmiertelników jest nie do zrozumienia, nie ogarniamy tego.
Ty musisz zrozumieć, myśleć...mówić...że to nie Twoja wina...to teść zadecydował o odejściu z tego świata i nie miałaś na to żadnego wpływu.
Jeżeli u Ciebie jest to początek, to może wystarczy terapia u psychologa - z czasem może się to przerodzić w chorobę , schizofrenię - jeżeli nie uwolnisz się od tego ducha to będziesz coraz bardziej przerażona,, lękliwa.
Dobrze by też było iść do księdza, poradzić się, niech przyjdzie poświęcić Wasz dom.
Pozostaje jeszcze egzorcysta- kościelny albo świecki.

Coraz częściej słyszy się o występowaniu takich zjawiskach paranormalnych, w necie jest sporo artykułów. Kilka lat temu na TVN był nawet taki program cotygodniowy, w tej chwili nie pamiętam tytułu, a prowadził go (chyba) Wojciechowski. Oglądałam ten program,ludzie opowiadali w nim o swoich przeżyciach. W literaturze też wiele jest treści o nawiedzonych miejscach, domach, w których mieszkali wcześniej samobójcy, dokonywano mordów.
Kiedyś przeczytałam książkę napisaną przez egzorcystkę Wandę Prądnicką pt. " Opętani przez duchy", bardzo przystępnie opisane są w niej przypadki nawiedzenia ludzi przez duchy oraz proste sposoby uwalniania się od nich. Polecam Ci do poczytania.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Edit;
Właśnie doczytałam Twój ostatni post, że jest spokój jak nie myślisz o teściu.
A dlaczego jego żona i syn mają spokój? tylko Ciebie nachodzi? bo, możesz być bardziej medialna...

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

10

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

A może powinnas dac na msze za spokuj jego duszy.? Może nie tylko Twoja modlitwa jest  mu potrzebna.?

11

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

AMORE, dobrze , że dopisałaś o tej mszy za duszę zmarłego. Też miałam to na myśli, ale pisząc pominęłam.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

12

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Może się z nim pożegnaj ...
Druga sprawa - myśleć możemy  o różnych rzeczach ale to są tylko myśli nie katuj już siebie za to.W tym wszystkim nie ma Twojej winy,teściu dokonał takiego wyboru...

13

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Obawiam sie że to jest choroba:((( Boje się siedziec w dzień e pokoju cały czas myśle że jest przy mnie czuje tak jakby jego obecność ..boje się sama kąpać iść załatwić...gay mam te sny:((mam wrażenie że jakiś cień za mną chodzi.Boje się myśleć o nim boje sie że zrobi mi krzywde płacze bo temat jego jest ciężki.Dom byl święcony.Chciałabym iść do księdza wygadac się poradzić, do psychologa ale gdy bede mówić bedę strasznie płakać nie wiem czy potrafie:(( przez te sny mam chore myśli...myśle że na psychologa jest a poźno...ja nie potrafie funkcjonować...

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

14

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...
sAmOtnA172 napisał/a:

Obawiam sie że to jest choroba...
Chciałabym iść do księdza wygadac się poradzić, do psychologa ale gdy bede mówić bedę strasznie płakać nie wiem czy potrafie:(( przez te sny mam chore myśli...myśle że na psychologa jest a poźno...ja nie potrafie funkcjonować...

Na tym właśnie polega terapia, wyrzucenie z siebie destruktywnych, niszczących emocji, a
płacz jest jak najbardziej na miejscu i raczej towarzyszy tego typu wyznaniom.
Nie obawiaj się zatem, że ksiądz czy psycholog Cię wyśmieje.
Jeżeli uważasz, że na ten moment potrzebny Ci jest lekarz to idź do niego na wizytę, on też winien zapewnić Ci opiekę u psychologa.

Weź się w garść, przeczytaj ze zrozumieniem wszystkie rady jakie udzieliły Ci forumowiczki i zacznij je stosować. Pomóż sobie, znajdź w sobie siłę, odwagę i w momencie , gdy poczujesz obecność teścia, po prostu powiedz coś w rodzaju: duchu , nie zbliżaj się do mnie, zabraniam Ci. Gdy stanowczo powiesz, że go nie chcesz i nie boisz się go, zmuszony będzie odejść.Tak radziła autorka tej książki , o której wcześnej pisałam. To może trochę potrwać, bo  jak dotychczas, to robiłaś zupełnie coś odwrotnego...zapraszałaś go, więc teraz go wyproś ze swojego życia.

Kiedyś, gdy leżałam w szpitalu, jedna z pacjentek zawsze przed spaniem odmawiała taką modlitwę:
" Chroń mnie dobry Boże,
  gdy się spać położę.
  Niech Twoi anieli,
  staną przy pościeli.
  Dałeś mi dzień cały,
  żyć dla Twojej chwały,
  daj bym wstała zdrowa,
  chwalić Cię od nowa."
Spisałam tę modlitwę i od lat odmawiam przed spaniem, czuję się wtedy taka bezpieczna, chroniona przez siły wyższe, zawierzam się całkowicie opiece Boga.

P.S.
Przypomniałam sobie:program, o którym pisałam nosił tytuł " Nie do wiary" i prowadził go J.Trojanowski.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

15

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

SAMOTNA,Amore ma tu 100% racje ,sama mialam ci to poradzić...twoj tescio potrzebuje mszy...potrzebuje jej od ciebie...i modlitwy,ale masza Swięta i Twoja komunia sprawi ze jego dusza odejdzie w pokoju...takiej pomocy szczegolnie potrzebuja samobójcy ktorzy popełnili ciężki grzech odbierając sobie zycie."Zawiśli" między tym światem a innym wymiarem...Uwierz i zrób tak jak radzimy.Nie wszystko są w stanie ząłatwić lekarze i prochy...
Od śmierci mojego ojca jestem wyjatkowo wyczulona na "potrzeby" zmarlych...wszystko minie,odejdzie ale nie zwlekaj idz i zamow mszę...
Pozdrwiam mocno

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

16

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

A wiesz SAMOTNA dla czego Twoj mąz ma spokoj od ojca,bo tescio wie że nie może liczyc na jego modlitwę...sama napisałaś że się nie modli.
On liczy na ciebie...czeka...i daje znaki...Nie lekaj się to naprawde minie.Podpieraj się swoją wiarą...

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

17 Ostatnio edytowany przez fort (2011-03-13 04:21:13)

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Wiesz, ja tak pomyślałem że najgorsze że nie masz oparcia w mężu, może On nie wie ze Ty czujesz się już tak zle. Może On to potraktował w kategori zartu albo po prostu "dzis miałam zły sen ale to wszystko" Moze spróbuj to co napisałas tu na forum także jemu napisać na kartce i dać do przeczytania a potem z nim porozmawiać. Bo jak to będzie wtedy dalej olewał to kiepsko ten związek widze. Przepraszam że tak pisze bo moze jestem w błędzie ale jesli jesteś tak bardzo załamana a mąż to lekceważy to bardzo, bardzo niedobrze. I wtedy może lepiej będzie rozglądać sie za innym,lepszym facetem.
A czy masz możliwość sie przeprowadzić??? bo ja myśle że ten dom po prostu Ci o wszystkim przypomina i może nawet już szum wiatru przez strach i wspomnienia odbierasz jako coś innego. Wiesz ja wierze ze zyjemy po śmierci ale tzw "straszenie", wkładam między bajki i po prostu tak mi sie wydaje że z tego poczucia winy może sobie urajasz i "reżyserujesz" swoje sny i pewne rzeczy.Ale jak będziesz znów czuc ten strach to mozesz stosować takie psychologiczne sztuczki  np krzyknij sobie: 'a spie...ie duchy nawiedzać morderców albo ich policji wydawać a ode mnie i mojego dziecka wara!' :-) i spokojnie staraj sie zasnąć.
Co do tego poczucia winy to powiem Ci tak: czy zabiłaś tescia albo kogoś innego??? okaleczyłaś??? upokorzyłaś???  jesli nie (a oczywiście nie) to nie masz o co mieć poczucia winy!!!!!
Jestes normalną kobietą, matką dzidziusia i masz prawo zyć szcześliwa i dążyć do szczescia!!!
Jestes kobietą a kobiety są bardzo silne psychicznie, tylko niektóre gdzieś jakby gubią tą siłe w sobie i tylko musisz ją odnaleść i zacząć być silną i z tym, czy raczej ze sobą (swoja słabszą stroną) walczyć!
Co prawda w siłe boga, mszy i modlitwy i tym podobnych to wierze tak jak w żywe krasnoludki ale tak jak Ci koleżanki tu jeszcze radziły idź do tego psychologa, on jest realny i mam nadzieje ze Ci pomoże i tego Ci życze:-) Pozdro!

18

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Znów płacze ,może macie racje:( Zrobie tak jak mówicie.... dawniej byłam silna ale od pewnego dłuższego  czasu cos pekło:( Ale to nie temat na tym poście.Nie wiem czy sobie wymyślam jak nie śpie.Ale mąż to przeczytał i sam się boi.Wczoraj zmówiliśmy razem modlitwe i nie śnił mi się:)JA czesto namawiam męża żeby poszedł na cmentarz pomodlił się ale on średnio moze ma żal do niego jeszcze...nie wiem. Może teściu wie że ja moge wywrzeć jakiś wpływ na to by mąż się zaczął modlić?? może tego chce w zamian tego że dawniej on mi pomagał..nie wiem...

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

19

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

SAMOTNA wczorajszego wieczora modlilam sie za Twojego tescia...chociaz go nie znalam...ale to chyba nie ma znaczenia.
Postanowilam że każdego wieczora będę cie "wspierac" w modlitwie dopóki nie odejdzie.
wiesz kilka lat temu zmarla moja koleżanka z bylej pracy.nie bylam na jej pogrzebie...Nawet nie wiesz jakie katusze znosilam nocami wyrywana w śroku nocy,spocona i wystraszona.Doszlam do wniosku ze miala do mnie żal że nie bylam na jej pogrzebie...a przeciez tak sie lubiłysmy...
Postanowilam się modlic i odwiedzilam ją na cmentarzu...jak ręka dojął...nigdy juz mi się nie przysnila...Dlatego wiem i wierze ze modłitwa za zmarlych jest tak ważna a szczegolnie masza....
A Twoj teścio ...no ćóż...zwraca się do tych na ktorych może liczyć...tak więc na Ciebie...

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

20

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

moze to ci pomoze w jakiś sposób...

http://www.jezuici.pl/sp/rip/guestbook.htm

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

21

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Witaj!!! Bardzo Ci współczuje i wiem co przeżywasz w obecnej chwili. Mój brat też się powiesił,pisałam już o tym na forum chcesz to sobie poczytaj. Też miałam takie koszmary wracając do Ciebie to nie jest Twoja wina nie możesz tak myśleć. Idz do kościoła zamów za niego msze i idz na cmentarz. Ja zawsze palę znicz tego dnia co popełnił samobójstwo i może Wam wydać się to głupie ale z nim rozmawiam.Koszmary mineły po jakimś czasie,teraz mi się śni zawsze żywy jak w realu,że idziemy gdzieś razem albo pijemy razem piwo różnie sytuacje ale zawsze żywy i takiego go pamiętam i będe pamiętać.Raz tylko mi się śnił chyba,że go auto przejechało.Może idz jeszcze do psycholoha porozmawiaj z nim czasami taka rozmowa pomaga ja też byłam i jest już lepiej. Ktoś wspomniał o paraliżu sennym też to może być też to poruszyłam na tym forum.Trzymaj się będzie dobrze i nie owiniaj się.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

22

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Wszystko się pier............nie nawidze swojego męża chce odejść dodatku te sny:( chciałabym umrzeć:(((

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

23

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Kto chce odejśc SAMOTNA Ty czy mąż?
widzisz co ci chodzi po glowie..."chce umrzeć"...nie wierzę w to co czytam.SAMOTNA ogarnij sie!Zbierz siły w sobie!Zacznij racjonalnie myslec i dzialac...wiadomo najlatwiej sie poddac.
Idz do lekarza niech przepisze ci jakies leki na uspokojenie,nie możesz jeśc,spać,schudlas...tak nie można!a Twoje dziecko?Potrzebuje cie!Wez się w garśc.w tej chwili twoje zdrowie jest najwazniejsze.Musisz je podreperować żeby stawic czola pozostałym problemom.Poukladaj sobie wszystko po kolei...najpierw zajmij się sobą...daj na mszę...a pożniej spróbuj rozwiązac konflikt z mężem...
niestety ale podstawą w tej chwili jest jedzenie,żeby nabrac sił...może to glupie ale tak jest.Inaczej czlowiek funcjonuje.
Pozdrawiam mocno SAMOTNA.Dzis pomodle sie za Ciebie,żebys odzyskala siły i równowage.

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

24

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Dziekuje...ja chce wczoraj mąż powiedział coś takiego i zrobił że odechciało mi się wszystkiego:(Jak ktoś chce przeczytać jest wwątku http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=20808&p=10   .   Pomodliłam się wczoraj i przysnił mi się ale tylko mały urywek.Ja sama bo mąż nie.A gdy sie pomodliłam z mężem to wogóle mi się nie śnił.MOże on potrzebuje nie ylko mojej modlitwy.... Muszę zacznąć żyć...dla dziecka dla siebie !Ale nie wiem od czego zaczaćnie mam na to siły motywacji.ja szczupła zawsze byłam ale po dziecku jeszcze bardziej schudłam dużo jadłam i tak nie mogłam przytyć.. a teraz no coż nie wiem keidy wczoraj ostatnio na kolacje małą kanapeczke. poprostu wyczerpują mnie te kłótnie itp. chciałabym być szczęślwia umieć życ funkcjonować.chce poszukać pracy i małą do żłóbka choć szczerze nie wiem czy potafiłabym ją oddać ja wierze tylko mojej mamie co do dziecka  wiadomo rodzinie ale obcym nie:( ale może wtedy zaczełabym zyć miała mniej czasu do myslenia wiadomo w domu mimo pracy czasem sie mysli i czuje cały czas. Mąż nie odejdzie z domu znów. I czuje że jakbym odeszła też by nie wrócił jest zbyt uparty pewny siebie.Że go nie zdradze  że go kocham.eh;/

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

25

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Jak życie SAMOTNA,jak sobie radzisz z codziennością?

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

26

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Hmm. od czego by tu zacząć. Może powiem tak że też kiedyś tak miałam że miałam przeczucia i w ogóle że umrze mój bliski i tak się stało. przed jego śmiercią sobie myślałam ale  będzie fajnie. teraz zrozumiałam że tak nie jest. Ale powiem ci tak abyś nie martwiła się tym co było bo po prostu za bardzo się martwisz tym i obwiniasz siebie. Powinnaś zacząć odbudowywać swoje małżeństwo to na pierwszym miejscu a później może pomyśleć o przeprowadzce.

27

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Byliśmy dzis na spacerze  mąż się cały czas nią zajmował fajnie i miło było:) Co do zięcia nie śni mi sie znów zaczełam sie modlić i przeszło narazie;)

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

28

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Znów mi się przyśnił juz mniej ale tez sie bałam ....Mąż powiedział że jak bedzie dalej tak bo sam zaczyna sie bać to zamieszkamy w miescie.może wtedy było by lepiej? jak narazie jest w miare ok ale napewno nie na całe zycie

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

29

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Nawet nie wiesz jak bardzo Ci współczuje ;( Rozumiem Cie i Twoja bezradność ...
Mi kiedyś co noc śnił się szatan, nigdy nie widzialam jak wyglada ale zawsze byl w jakieis osobie robil takie straszne rzeczy.. Namawial mnie ;( Nawet prosil mnie o uduszenie dziewczyny ktora spala kolo mnie w szpitalu i juz stalam nad nia i dopiero wrocil mi trzezwy umysl...;(  Nawet poznalam dziewczyne na drugi dzien po snie w ktora wstapil...
Wkoncu wyslali mnie do egzorcysty i ksiedza i wszystko sie skonczylo... Powiedzial mi ze to to przez to ze przestalam watpic w Boga, ze probowal zrobic ze mnie zlego czlowieka , chcial zniszczyc mi zycie...
Wszystko minelo... Lecz od jakiegos czasu zaczelam slyszec wolanie, ktos wola mnie wciaz po imieniu... I to po smierci mojego kolegi dobrego... Czesto sni mi sie dziadek ktory zmarl na raka w wielkiej meczarni...
2 tygodnie temu powiesil sie znowu moj stary przyjaciel i juz sie boje...
Czasami zastanawiam sie dlaczego akurat ode mnie wszyscy czegos chca...;(

Wiesz moj brat zrobil zdiecia drzewa na ktorym powiesil sieprzyjaciel rodziny  i przychodzil do niego caly czas, przestraszyl sie i wykasowal zdiecia i wycieli dto drzewwo i juz nigdy do niego nie wrocil...

Duch pojawia sie gdy cos od nas chce, potrzebuje pomocy...
Mojej kolezance ( podejrzewali schizofrenie) pojawiala sie dziewczynka.. Powiedzialam jej by zapytala co od niej chce... I pozrozmawiala z nia chciala sie dowiedziec jak zmarla jej matka, pogrzebala i znalazla Babcie do ktorej sie wybrala i Duch znikł...
Mmoze warto sprobowac porozmawiac z Duchem?? Ksiedzem?? Przypomniec sobie co mu obiecalas? Albo udac sie do egzorcysty...
Duch samobójców to zazwyczaj zly duch Ktory jest odpychany przez Boga;(

Już dosyć mam iść pod wiatr...

30

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Nie mam siły już... modlilismy się z mężem ale znów miałam sen nie dokońca on mi się śnił ale  dziecko moja córeczke byłam w pokoju tam gdzie spałam prawie dwa lata temu  gdy to zrobił.W tym śnie przyszła mała do mnie prosiła o pomoc  chodziła sama była taka mała jak teraz miała znieksztalconą twarz,nie mogła oddychać w pewnym momencie upadła oczy zaczeły jej znikać ja zaczełam krzyczeć robiłam masaż sera darłam się na szwagierke zeby dzwoniła na pogotowie- a raczej chciałam bo nie mogłam wymowić słowa:( mąż gdy wszedł do pokoju zobaczył nas zaczoł krzyczeć doslownie tak jak wtedy gdy przybiegł do tego pokoju do mnie:( NIgdy nie zapomne tego krzyku sad tej beradności tak samo mała wyglądała..teraz moje dziecko:(wnów obudziłam sie cała mokra zawsze mam sny miedzy godzina 1 a 5 w nocy gdy to zrobił:( słysze jaies odgłosy stukanie mam dość !Chce dać mu na msze ale jak to nie pomoże ?? chce sie wyprowadzić ale gdzie. Mamy działke by się budować ale pieiedzy nie a kredyt nie wiem czy nas nie pogrąży na całe zycie.Chciałabym pójść na mieszkanie jak najszybciej ale mąż nie chce:( On mówi że bedziemy miec dom ale nie wie kiedy zalezy od śmierci babci ale my nie chcemy na to czekać;(:( Mam głupie chore myśli nie wiem czemu ale poprostu takie jakby był we mnie szatan i jakby chciał zebym zabiła dziecko własne:( ja tu nie wytrzymam ... nie wiem co mam robić.Egzorcysta ksiadz  nikt nie moze wiedziec że cos jest w domu- jeśli jest wogóle. Gdyż chcemy sprzedac dom jak bedzie wolno a z tej samej wsi sa kupcy którzy byli by chętni.

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

31

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...
sAmOtnA172 napisał/a:

Egzorcysta ksiadz  nikt nie moze wiedziec że cos jest w domu- jeśli jest wogóle.

Nie rozumiem. Zwracałaś się o pomoc i Cię zignorowali?

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

32

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

nie ... mówiłam księdzu ze mam sny a on był w szoku i tyle. Chodziło mi o to ze nikt nie moze wiedziec o tych snach nie może mysleć ze cos w domu jest bo go nie sprzedamy.

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

33

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

To jest nie potrzebne gdyż ja mam tylko te sny:(

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

34

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

? Koszmary nie potrafie już przez nie żyć... ???
Myślałam, że potrzebujesz pomocy, a ty chcesz się po prostu wyżalić? OK, po to jest forum w końcu smile Ale jeśli Ci to doskwiera to może pogadaj jednak z jakimś księdzem i zamów tę mszę za duszę cierpiącą smile taki chrześcijański uczynek w wielkim poście smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

35

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Chce się wyżalić i chce pomocy:( Mam jednego księdza do którego chciałabym pójść ale nie jest z mojej parafi uczył mie w  szkole przez miesiac.. najlepszy ksiądz jakiego poznałam kiedykolwiek

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

36

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Zaczynam myśleć   o tym żeby wynająć mieszkanie w mieście.MOżę wtedy zaczełabym wkońcu spokojnie żyćnie myśleć nie bac sie zjeść kolacji .... MOże poznałabym wiećej młodych mam mogłabym gdzieś wyjść.Problem że mój mąż nie chce..:( Nie wiem jak go przekonać.Gdybym ja znalazła prace dziecko do żłobka miało by to sens?Może ten dom wynająć ... a kiedy bedzie można sprzedać to to sie zrobi  i pomysli o budownie domu.Sprzedamy działka i dom i bedzie z jakies 200 tyś na dom zawsze pomoc też dostaniemy.Problem jest taki że mój mąż nie chce mieszkac w mieście... wiadomo przykro bo swój dom to dom czy wyjść na podwórko czy ognisko czy co kolwiek ale czy to jest najwarzniejsze czy spokój?? Co byscie zrobili...

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

37

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Radzono Ci, żebyś dała na mszę za duszę teścia, a Ty:

sAmOtnA napisał/a:

To jest nie potrzebne gdyż ja mam tylko te sny

natomiast, wcześniej pisałaś:

sAmOtnA172 napisał/a:

Od roku mieszkamy w tym domu ja mam koszmary coraz gorsze takie realne z nim sad Sa strasznie nie radze sobie z nimi nikt nie chced mi pomóc:( Dziś w nocy pekłam byłam sama z dzickiem czułam jego obecnośc oddech głoswidziałam go taki realny sen ...słyszałam pukanie z rurach spuszczanie wody jakby on był normalnie choc było ciemno.To w realu nie w snie.Nie mogłam sięrszyć ze strachu.Nie spałam od 4 rano bałam sie zemknąć oczy mówił nie zamykaj przysnie ci sie.Nie mam siły boje się żyć siedziec w domu moja psychika siada:.....

i dalej:

sAmOtnA172 napisał/a:

nie ... mówiłam księdzu ze mam sny a on był w szoku i tyle. Chodziło mi o to ze nikt nie moze wiedziec o tych snach nie może mysleć ze cos w domu jest bo go nie sprzedamy.
...Egzorcysta ksiadz  nikt nie moze wiedziec że cos jest w domu- jeśli jest wogóle.

Czyli chcecie sprzedać dom razem z duchem teścia? i nie myśl, że to żart...
teściu nie przeszedł na drugą stronę i nadal będzie się błąkał w śród żywych. Pomóżcie mu!
Zamów w końcu tę mszę za jego duszę, przecież to jest normalne zachowanie i nikt nie będzie miał żadnych podejrzeń,chyba, że wolisz nadal cierpieć...
Może ta msza jest mu potrzebna, pomoże...
Domu bym nie sprzedawała, bo jest tak jak piszesz:

sAmOtnA172 napisał/a:

wiadomo przykro bo swój dom to dom czy wyjść na podwórko czy ognisko czy co kolwiek

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

38

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Dam na msze .:) Dom tak czy tak trzeba sprzedac bo nalezy do męża i jego siostry on nie chce mieszkać całe zycie tu i mysleć ja też. a i siostra tez sama nie bedzie.I nikt nie zamierza się spłacać. Więc prędzej czy później sie go sprzeda.mam 25 ar działke i chcemy sie budowac ale wiadomo ze jak sprzeda się dom chyba ze naprawde nie dam rady tu mieszkać.Nie chce brac kredytu dlatego tez narazie wolałabym wynająć mieszkanie..

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

39

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Eh Samotna a może Ty zamow w końcu te msze za potrzebującego teścia,nich sie juz dlużej chłopina nie męczy...i Ciebie też...

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

40

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Zamówie tylko że nie mam narazie jak bo mam dziecko a mąż pracuje 12 dzienne i jest okropna pogoda a mała mi choruje ostatnio cały czas.A u nas w kościele chyba w srody sie daje nie jestem pewna ale dam napewno.no i kase od mamy chce pozyczyc bo a nie pracuje a od męża nie chce brać... bo  i tak kruchw tym miesiącu. MUsze znaleść jakąś prace tylko prblem jest taki że mam roczne dziecko i to nie takieproste zeby wogóle sie opłacało...

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

41

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Dawno nie zamawiałam mszy, nawet nie wiem czy jest jakiś stały cennik czy też co łaska.
Ale myślę, że może do 50 zł to góra... Daj znać jak zamówisz, bo jestem ciekawa.

Co córeczce dolega...mam nadzieję, że to tylko jakieś infekcje związane z pogodą. Życzę jej duuuuuuuużo zdrówka.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

42

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Tak:) cały czas przeziebiona teraz i tak jest ok;) dzis konczy równe 13 miesiecy;) a jeszcze szczepienie;/

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

43

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

SAMOTNA msze możesz zamowic juz teraz a na kase księżulek poczeka.U mnie placi sie często po mszy...Co łaska...50 zl  smile

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

44

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Mam pieniązki ... jutro zamówie. dziś mi się śnił... choc spałam u mamy.. pytałam się w tym snie dlaczego to robi... on nic nie odpowiedział albo nie pamiętam .Jednak w snie jego córka powiedziała ze przez to ze on mi tyle pomógł a ja mu nie pomogłam nie ocaliłam.. nie snił mi sie dobrze;( oj nie... zaczynam tracic nadzieje ze cokolwiek pomoze... on jest w domu.. pokazał sie statnio ... byłam z dzieckiem ubierałm buciki usłyszałam w domu chodzenie dosłownie szelest reklamówki i jak weszłam zobaczyłam balonika małej koło reklamówki choc wczesniej go nie było.pakowałam ja wtedy do babci... czy ja mam sie nauczyc z tym zyc;(

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

45

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Mysle że lekko juz się przyzwyczailas do tej sytuacji swojego "tescia w domu".Jednak mocno wierze że msza pomoze,zobaczysz.
Jesli juz jeden problem będziesz miala z głowy to juz poźniej ze wszystkim pojdzie latwiej :)a poza tym nie wzbudzaj w sobie jakiegos poczucia wuiny,ze on ci pomogl a ty nie.Pomożesz a potem to niech ci da Swięty spokój...
Pozdrawiam Samotna

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

46

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Mozliwe że tak jest .moze on nie odejdzie moze on chce być z nami??

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

47 Ostatnio edytowany przez fafcia e (2011-03-23 20:08:53)

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Witajcie!!! ja kiedyś też miałam takie dziwne chwile ze zmarłym. Najdziwniejsze jest to, że byłam wtedy jeszcze dzieckiem.
Moja mama miała starszą znajomą, której zmarł mąż( parę lat wcześniej). Któregoś dnia moja mama zabrała mnie do niej. Siadłam sobie w fotelu i na przeciwko mnie wisiało zdjęcie, właśnie tego zmarłego męża. Przez całą wizytę patrzyłam na to zdjęcie jak jakaś zahipnotyzowana. Po powrocie do domu dziwnie się czułam, jakby cały czas ktoś ze mną był.Cały czas czułam czyjąś obecność. Momentem kulminacyjnym było to kiedy poszłam do łazienki, zamknęłam drzwi a na drzwiach pojawiła się twarz ze zdjęcia. Tak było przez parę dni. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam mojej mamie a ona z kolei powiedziała tamtej kobiecie. A ta zabrała nas na grób jej męża i tam kazały mi zapalić i położyć znicz na jego grobie. I to pomogło, naprawdę miałam spokój. Jak to komuś opowiadam to nie chcą mi wierzyć. Może nie wiarygodne ale naprawdę się zdarzyło.

Samotna zrób to wszystko o czym tu piszą a jeśli to nie pomoże to wtedy do kogoś kompetentnego.
Ta historyjka powyżej to jedno ale mój ojciec również się powiesił. Od jego śmierci do dzisiaj (minęło 15 lat)  mam sny. Mój ojciec za życia dał nam w kość, awantury itd. Teraz mi się śni odwrotnie niż w życiu. To on płacze a ja krzyczę, albo jest miły kochany. To wszystko jest strasznie dziwne, chciałabym aby ktoś mógł wyjaśnić te zjawiska.
Wiem , że to trudne ale może spróbuj ze wszystkich sił, nie myśleć o teściu. 
Chyba troszkę chaotycznie to napisałam- przepraszam smile

48 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-03-23 23:39:47)

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

FALCIA E - jeśli chodzi o mnie to wszystko zrozumiałam, całkowicie jasno opisałaś swoje przeżycia związane z nawiedzeniem Cię przez ducha ze zdjęcia.
Przypomniałaś mi, że kiedyś przeżyłam coś podobnego, ale jest teraz noc i nie mam odwagi opisywać - może innym razem.

James napisał/a:

To wszystko jest strasznie dziwne, chciałabym aby ktoś mógł wyjaśnić te zjawiska.

Zatem polecam Ci książkę napisaną przez egzorcystkę Wandę Prądnicką pt. " Opętani przez duchy", bardzo przystępnie opisane są w niej przypadki nawiedzenia ludzi przez duchy oraz proste sposoby uwalniania się od nich.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

49

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Przepraszam że niepisałam ale mam grype zołądkową i jest ciężko:( aż mnie cierki przeszły co mi napisałaś, facia e sad mam te sny ale nie myśle o nich prubuje żyć z tym..ale nie codziennie.. nie dam za wiele pisać rady bo juz musze iść do łazienki a niech szlak z tą grypą:(

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

50

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Kup sobie w aptece leki oslonowe takie jak sie bierze pryz antybiotykach-pomagaja
Pozdrawiam Samotna,trzymaj sie

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

51

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

witaj:) słuchaj mam te same koszmary tez moj brat i mama popełnili samobójstwo. przychodzili do mnie codziennnie. wzywali do zlych rzeczy byłam opentana przez nich. poszłam do ezgortysty. jego modlitwa i pomoc mi pomogły. duzo sie za nich staram modlic zreszta nie tylko ja ale tez prosze rodzine tate ale on sie nie modli:( narazie jest dobrze.moze pojsc do ezgortysty co Ty na to??

ukrywam smutek uśmiecham sie niech wszyscy myślą że jest Ok:)

52

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Jak narazie mam spokój ale jesli znów to wróci to to zrobie.A źle Ci się śnili? i co mówił egzorcysta jak to wygląda?

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

53

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Snil mi się ojeciec  mojego męża oj żle...;/, powiedzial mi żebym go nie zostawiała że nie może na nikogo liczyć, zebym poszła z nim że będzie mi dobrze ze nie chce być sam .. eh;/;/


s. jutro mam rozmowe kwalifikacyjną trzymajcie kciuki..nie jest to fora bo praca w barze w szpitalu ale zawsze to coś:)

"Zdolność bystrej obserwacji jest nazywana cynizmem przez tych, którzy jej nie posiadają."

54

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Powodzenia SAMOTNA! Ja kciuki będę trzymała smile

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

55

Odp: Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Egzorcysta, opętanie, ksiądz, msza za 50 zł????????????????? O matko święta ! Ludzie, żyjecie w XXI wieku. Tu może pomóc psycholog/psychiatra ewentualnie rozmowa z kimś kto przeżył coś podobnego i poradził sobie z tym , a nie stare metody i ludzie nie znający się na ludzkiej psychice (ksiądz). Poza tym warto zastanowić się nad swoim życiem, okreslić priorytety, może wówczas silniejsza o dobre pomysły i ciekawe przemyślenia poradzi sobie autorka wątku z problemem snów.

Posty [ 1 do 55 z 64 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Koszmary nie potrafie już przez nie żyć...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018