netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

wieczna singielka, niska samoocena

559 odpowiedzi113 862 wyświetleniazałożony przez kasha151288, 06.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » wieczna singielka, niska samoocena

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 560 z 560 ]

521

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Hej, Kasha! Nie śledziłam na bieżąco tego tematu ostatnio, więc mam teraz pytanko - jak się czujesz? Jak ci mijają dni, gdzie się wybierasz na wakacje?

U mnie straszna lipa, podoba mi się jeden kolo na studiach, ale nawet go nie znam i lepiej dla całej sytuacji jak nigdy sie nie poznamy :X

522

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:

Dla mnie jojcząca baba=zaburzona albo egoistka
Poza tym AloneWolf90 chyba ma rację, że autorka chce aby faceci z tego forum sie nią zainteresowali, zwyczajnie traktuje to forum matrymonialnie, np. pokazujac swoje foto, a wczesniej pisała, że jest sama podczas gdy sie z kims spotykała, więc nie rozumiem o co tutaj jej chodzi. O wyżalenie się, że kolezanki otrzymują propozycje a ona nie?

Ręce mi opadły. Pokazała swoje zdjęcie, bo kilka osób z tego wątku o to poprosiło big_smile A do celów matrymonialnych używała wcześniej portali randkowych - jeśli nie wiesz o co chodzi, nie odzywaj się i nie oceniaj pochopnie. Wątek służy do zaproszenia ludzi do dyskusji, nie widzę sensu w Twoim doszukiwaniu się negatywów w tak banalnej sprawie jak wątek na forum big_smile

523

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
seymour napisał/a:

U mnie straszna lipa, podoba mi się jeden kolo na studiach, ale nawet go nie znam i lepiej dla całej sytuacji jak nigdy sie nie poznamy :X

To jest własnie potwierdzenie, że mam rację - jak gimnazjalistki, dalsza rozmowa z Tobą nie ma sensu. Nie będę streszczać i powtarzac tego, co napisałam wczesniej ale tego nie zrozumiałaś. Jesteście same, bo jesteście dziećmi.

524

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
seymour napisał/a:

U mnie straszna lipa, podoba mi się jeden kolo na studiach, ale nawet go nie znam i lepiej dla całej sytuacji jak nigdy sie nie poznamy :X

To jest własnie potwierdzenie, że mam rację - jak gimnazjalistki, dalsza rozmowa z Tobą nie ma sensu. Nie będę streszczać i powtarzac tego, co napisałam wczesniej ale tego nie zrozumiałaś. Jesteście same, bo jesteście dziećmi.

Mnie też się specjalnie nie chcę dyskutować z Tobą, bo to wątpliwa przyjemność, ale mam pytanie. Dlaczego tak pochopnie oceniasz ludzi po kilku postach na forum? Sama chyba jesteś potwornie zakompleksiona i nieszczęśliwa skoro wchodzisz na forum i wylewasz jad. Gimnazjalistki są w gimnazjum, emocjonalnie na pewno nie czuję się jedną z nich, podobnie z resztą jak autorka tematu. Nie znasz mnie, ani jej, więc nie pisz takich głupot, bo sama brzmisz jak przedstawicielka gimbazjonu..

525

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:
Laimerdisc napisał/a:

Jesteś całkiem samotna? Jeśli nikogo to jesteś nieinteresująca. Brak cech atrakcyjnych, które umożliwiają tworzenie więzi społecznych. Żeby być lubianym trzeba umieć zainteresować, trzeba mieć co dawać ludziom i wiedzieć komu. Pewność siebie, inteligencja, wygląd i empatia tym sterują.

Tylko jak wcześniej pisałam, lubię poznawać nowych ludzi, wychodzę na takiego "wesołka", nie mam problemu z rozmawianiem. Poznaję ludzi o podobnych zainteresowaniach i świetnie się z nimi dogaduję. Pustka jest w kwestii "uczucia". Myślę, że tak jest, że dla naszych panów jestem nieinteresująca na dłuższą metę... Dlaczego? Nie piję i nie lubię alkoholu, nie chodzę na imprezy (bo nie lubię), nie palę papierochów- no nudziara totalna. Zwłaszcza ten alkohol jest problemem- nieraz mi z tego powodu dogadywano, jaka to jestem nienormalna, że nie lubię alkoholu. Nawet zapach (choć dla mnie to jest smród) alkoholu mi przeszkadza. Mnie samej raczej też nie przyciągają pijący i imprezowicze. Tak więc to muszę przyznac jest też problemem.

Jak ja Ciebie czytam, to właśnie ukazuje mi się w głowie obraz idealnej kobiety którą zawsze chciałem smile Swój musi trafić na swego, czasem warto całe życie czekać na jedynego niż wiązać się z byle kim smile Głowa do góry

526

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
seymour napisał/a:

Sama chyba jesteś potwornie zakompleksiona i nieszczęśliwa skoro wchodzisz na forum i wylewasz jad. Gimnazjalistki są w gimnazjum, emocjonalnie na pewno nie czuję się jedną z nich, podobnie z resztą jak autorka tematu. Nie znasz mnie, ani jej, więc nie pisz takich głupot, bo sama brzmisz jak przedstawicielka gimbazjonu..

Nie posłuchasz żadnej rady, oczekujesz jedynie głaskania po głowie. Głupota dla ciebie jest gdy ktos zwraca uwage  egocentrykowi, żeby nie obrażał innych.
Miłych fantazji w mydlanej bance.

527

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Myślę panie że nie ma po co się tutaj sprzeczać, macie podobne problemy i powinniście spokojnie bez nerwów wypracować jakiś plan. Zrobić jakiś konspekt celów, od czego zacząć najpierw, co poprawić, co zmienić itp. Bo faktycznie siedząc i pisząc tylko na forum swoje żale do niczego nie dojdziemy, trzeba coś zacząć działać, nawet małymi krokami.

Prowadź, łaskawa Światłości...
Oświetlaj moją drogę. Prosić cię jednak nie śmiem
bym widział do jej końca: wystarczy mi jeden krok.

Czego wam i sobie życzę, tego jednego kroku który jest początkiem nowej drogi smile

528

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Cześć, odnośnie dyskusji elyi i seymour to Revenn ma rację obie macie podobny problem tylko inaczej sobie z nim radzicie, rady Revenna są bardzo dobre i sam się do nich przyłączam, mogę powiedzieć Wam, że ja etap zmian nad sobą zacząłem dawno temu 9 lat temu, w ciągu tych 9 lat, z nieśmiałego chłopaka przerodziłem się w dość odważnego mężczyznę, kosztowało mnie to wiele wysiłku i przełamania się ale jestem już u kresu drogi został mi ostatni krok do wykonania przełamać swój niechęć i "swego rodzaju zamrożenie" i strach przed tańcem (poza polonezem i takim tam prostymi i oczywistymi), jeżeli spytacie czemu jeszcze tego nie dokonałem to powód jest prozaiczny, w moim mieście nie ma kursu tańca dla singli i nie mam jak przełamać ostatniej bariery, która oddziela mnie od tzw. normalnych ludzi, a to bardzo odpycha kobiety.

Specjalnie dla Kashy wklejam zdjęcie aktorki (Gemma Arterton) o jej typie urody, którą dzisiaj oglądałem w Księciu Persji Piaski Czasu, aktorka ta gra tam Persyjkę (a więc przodków Irańczyków) i wcale nie wygląda jak "brudas", ba w filmie wygląda niezwykle pięknie tak, że nie mogłem oderwać oczu od niej, a więc droga Kasho także "Iranka" może być ładna, a twoje byłe koleżanki oceniły Cię tylko i wyłącznie po stroju.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Odnośnie koleżanki z pracy to szło mi całkiem nieźle dopóki nie zobaczyłem na jej serdecznym palcu prawej ręki pierścionka, wygląda on wprawdzie bardzo licho, ale nigdy nie mogę się jemu dość przypatrzeć, żeby stwierdzić, czy to ten z klasy "najtańszych zaręczynowych (z 2 mm brylantem)", przecież nie zapytam się żartem "czy to zaręczynowy pierścionek, bo coś licho wygląda?"- nie chciałbym jej obrazić i sprawić by źle czuła się w pracy (pracuję tam dopiero drugi tydzień). Czy na prawej ręce na palcu serdecznym kobieta zawsze nosi tylko i wyłącznie pierścionek zaręczynowy?

529 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-24 10:34:20)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Dzięki chłopaki, ale ja własnie nie mam żadnego problemu, oto własnie chodzi, bycie zniewolonym/uzależnionym od nieustannego pragnienia posiadania kogos mnie nie dotyczy i to jest właśnie to co bije z wypowiedzi osób którym zwracałam uwagę, na tym forum jest wiele osób uzależnionych od związków, toksycznych partnerów ale tak samo niedobrze jest gdy ktoś uzależniony jest od szukania kogoś a jednocześnie nie potrafi nawiązać relacji. Ktos tutaj juz dawno napisał, że temat jest wyczerpany i ja się z tym zgadzam, więc nie wiem po co to dalej ciągnac.

530

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

W ogóle dlaczego autorka tematu jest przekonywana, że "Iranki", "Marokanki" są hot?
Cofnęłam się do strony ze zdjęciem i powiem szczerze, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Osobiście w ogóle nie widzę w urodzie Kashy niczego orientalnego oprócz ciemnego koloru oczu. Brwi "Iranki" mają grubsze, o innym kształcie i bardziej wyraziste, te przynajmniej co znam osobiście i co się pojawiły w google po wpisaniu hasła. A reszta rysów bardzo europejska. Ale ciemne oczy i włosy chyba aż tak nie stanowią. Nie mam zamiaru się jednak kłócić, że faktyczną orientalność widać by było, nawet gdyby była blondyną.

Natomiast JEŚLI to jest typowy wyraz twarzy Kashy, to mam silne przeczucie, dlaczego faceci nie zagadują. Wygląda na przestraszoną i stąd ja bym na pewno jej nie zagadała, czując, że na 90% za chwile ucieknie. Mało to zapraszające. Poza tym wystraszona=>nie bawi się dobrze, co też nie kusi, bo po co sobie kimś takim zawracać gitarę.
Jeśli nie ma pozytywnych sygnałów (bo flirtowanie i zagadanie pierwszemu jest be), jest natomiast groźba rychłej ucieczki, to średnio widzę, dlaczego ktoś by miał narażać się na odrzucenie. Ale skoro autorce się i tak mało kto podoba, to po co zainteresowanie jakichś nieinteresujących gości. Toż to jest tylko problem.

531

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Czarnaczarna napisał/a:

W ogóle dlaczego autorka tematu jest przekonywana, że "Iranki", "Marokanki" są hot?
Cofnęłam się do strony ze zdjęciem i powiem szczerze, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Osobiście w ogóle nie widzę w urodzie Kashy niczego orientalnego oprócz ciemnego koloru oczu. Brwi "Iranki" mają grubsze, o innym kształcie i bardziej wyraziste, te przynajmniej co znam osobiście i co się pojawiły w google po wpisaniu hasła. A reszta rysów bardzo europejska. Ale ciemne oczy i włosy chyba aż tak nie stanowią. Nie mam zamiaru się jednak kłócić, że faktyczną orientalność widać by było, nawet gdyby była blondyną.

Natomiast JEŚLI to jest typowy wyraz twarzy Kashy, to mam silne przeczucie, dlaczego faceci nie zagadują. Wygląda na przestraszoną i stąd ja bym na pewno jej nie zagadała, czując, że na 90% za chwile ucieknie. Mało to zapraszające. Poza tym wystraszona=>nie bawi się dobrze, co też nie kusi, bo po co sobie kimś takim zawracać gitarę.
Jeśli nie ma pozytywnych sygnałów (bo flirtowanie i zagadanie pierwszemu jest be), jest natomiast groźba rychłej ucieczki, to średnio widzę, dlaczego ktoś by miał narażać się na odrzucenie. Ale skoro autorce się i tak mało kto podoba, to po co zainteresowanie jakichś nieinteresujących gości. Toż to jest tylko problem.

Czuję się wywołany do tablicy. smile Przecież dokładnie to napisałem wcześniej Kashy (że wygląda na wystraszoną, a wygląd ma typowej Europejki, jedynie strój ma "orientalny", a ponoć to mężczyźni nie umieją się domyślać xD, Iranka jest u mnie w cudzysłowie, jakbyś nie zauważyła. Gemma Arterton ma tyle wspólnego z Persją i Irankami, co ja z murzynami (a z Kashą łączy ją kolor oczu, włosów, a więc typ urody i orientalny ubiór), nikt tu nie mówi, że Marokanki i Iranki są hot, od kilku stron próbuję jedynie przekazać Kashy, że kolor włosów i oczu nie ma nic wspólnego czy kobieta podoba się czy nie mężczyźnie i, że jest ładna i jej niepowodzenia nie wynikają z braku urody, ale z czegoś innego.

Co do twoich dalszych twoich konkluzji to zgodzę się jedynie z pierwszym, tzn, że istnieją duże szanse, że ucieknie, jeśli się do niej zagada. Twój drugi wniosek jest zbyt daleko idący, co dla Ciebie znaczy nie bawi się zbyt dobrze? Kurde, wyobraź sobie, że widząc taką idącą, wystraszoną dziewczynę, nigdy bym o tym nie pomyślał, może jedynie, że jest nieśmiała i wystraszona.

532

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Czarnaczarna, mądrze mówisz.

Tom94 napisał/a:
kasha151288 napisał/a:

Tylko jak jakiś facet mi się podoba, to nigdy mu tego nie pokazuję, nie podrywam, nie podchodzę, nie zagaduję, nie uśmiecham się. By pomyślał, że jestem łatwa. Raczej jestem starej daty i czekam, aż ktoś do mnie podejdzie (no i się nie doczekam).

No z takim podejściem to faktycznie się nie doczekasz.
Niby jak facet ma wiedzieć że ma u ciebie szanse jak w ogóle nie wysyłasz sygnałów zainteresowania?
To że się uśmiechniesz nie czyni ciebie łatwą, daj spokój dziewczyno.
Ty też musisz wykazać trochę inicjatywy, wszystkiego facet za ciebie nie zrobi.

Z tym co napisała czarnaczarna całkowicie się zgadzam, taka mina jest dokładnie niezapraszająca i sugeruje, że dobrze sie z taka osobą nikt nie bawi.
AloneWolf90, ja też nie rozumiem po co to foto i co miało udowodnić.

533 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-05-24 19:33:29)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Cieszy mnie nasza niezwykła zgodność, co do tej domniemanej orientalności autorki, ale dodałabym, że jeśli ktoś nie pochodzi z danego obszaru, nie znaczy, że urody nie ma prawie typowej dla tego obszaru. Akurat aktorkę dobrze ucharakteryzowali i moim zdaniem mogłaby się nie wyróżniać w tłumie Irańczyków (acz może nie wygląda typowo, a ja znam Irańczyków za mało), ale istotnie na innych zdjęciach jest wręcz niepodobna do siebie z tego screena.

Co do wniosków, to pozwolę sobie zasugerować, że Ty również wyciągnąłeś za daleko idące wnioski, że chcę to "niebawienie się dobrze" dopasować do każdej sytuacji. Myślałam o sytuacji imprezy/innego spędu ludności gdzie delikwenci stoją i nie przemieszczają się jakoś szczególnie, natomiast integrują się ze sobą lub w inny sposób chłoną atmosferę. Jeśli ktoś jest wystraszony otoczeniem to chyba za dużej zabawy nie ma... chyba, że to dom strachów i tak miało być. Spłoszeni na imprezie raczej nie będą zbyt rozmowni, jak już to będą coś bardzo prawdopodobnie dukali. To są moje impresje i co ja bym myślała. Ja się lubię dobrze bawić i już mi przeszło zabawianie wystraszonych/niezadowolonych, bo ja jestem na tym spędzie ludności dla siebie, a nie by ich uszczęśliwiać.
Jak sobie jakaś spłoszona babka idzie to jej pozwalam być spłoszoną, idącą gdzieś babką, bo nie mam tendencji zaczepiać ludzi na ulicy. 

Nie apeluję teraz do szanownego Pana, żeby nie było, że wywołuję do tablicy, ale serio ile można temat urody młócić? Z pewnością każdy zna kogoś nieprawdopodobnie brzydkiego z powodzeniem u płci przeciwnej. (Oczywiście w naszym mniemaniu okropnie brzydkiego.) Coś jednak ich uratowało od samotności. I tyle brunetek jest w związkach. Udanych nawet. Na listach najseksowniejszych też ktoś je umieszcza, takie cuda.

Jak uroda jest jedynym co się ma do zaoferowania, to można wpaść w takie schizy, ale te 14 stron traktuje głównie o urodzie. I jeszcze dla odmiany "szanowaniu się" czasem, rozumianym jako wstrzymywaniem się z seksem. Jak pan X czy Y chce tylko seksu, tak jak pani A czy B to, czy nie można się zająć poszukiwaniem pana Z, który ma inne priorytety, tylko rozpaczać, że panowie X i Y lecą na panie A i B? Toż to zupełnie inny target i niech się uszczęśliwiają jak tylko lubią.

Znam dużo facetów, którzy szukają TYLKO związków i takich, którzy szukają generalnie związku, ale jak babka nie jest dość przekonująca pod względem osobowościowym/charakterologicznym/priorytetów albo po prostu nie zaiskrzy, to je próbują przekonać do fuck buddies. Jak ktoś nie chce związku, to w niego nie wejdzie, raczej mu samo z siebie to nie przejdzie.

534

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Czarnaczarna napisał/a:

Cieszy mnie nasza niezwykła zgodność, co do tej domniemanej orientalności autorki, ale dodałabym, że jeśli ktoś nie pochodzi z danego obszaru, nie znaczy, że urody nie ma prawie typowej dla tego obszaru. Akurat aktorkę dobrze ucharakteryzowali i moim zdaniem mogłaby się nie wyróżniać w tłumie Irańczyków (acz może nie wygląda typowo, a ja znam Irańczyków za mało), ale istotnie na innych zdjęciach jest wręcz niepodobna do siebie z tego screena.

Co do wniosków, to pozwolę sobie zasugerować, że Ty również wyciągnąłeś za daleko idące wnioski, że chcę to "niebawienie się dobrze" dopasować do każdej sytuacji. Myślałam o sytuacji imprezy/innego spędu ludności gdzie delikwenci stoją i nie przemieszczają się jakoś szczególnie, natomiast integrują się ze sobą lub w inny sposób chłoną atmosferę. Jeśli ktoś jest wystraszony otoczeniem to chyba za dużej zabawy nie ma... chyba, że to dom strachów i tak miało być. Spłoszeni na imprezie raczej nie będą zbyt rozmowni, jak już to będą coś bardzo prawdopodobnie dukali. To są moje impresje i co ja bym myślała. Ja się lubię dobrze bawić i już mi przeszło zabawianie wystraszonych/niezadowolonych, bo ja jestem na tym spędzie ludności dla siebie, a nie by ich uszczęśliwiać.
Jak sobie jakaś spłoszona babka idzie to jej pozwalam być spłoszoną, idącą gdzieś babką, bo nie mam tendencji zaczepiać ludzi na ulicy. 

Nie apeluję teraz do szanownego Pana, żeby nie było, że wywołuję do tablicy, ale serio ile można temat urody młócić? Z pewnością każdy zna kogoś nieprawdopodobnie brzydkiego z powodzeniem u płci przeciwnej. (Oczywiście w naszym mniemaniu okropnie brzydkiego.) Coś jednak ich uratowało od samotności. I tyle brunetek jest w związkach. Udanych nawet. Na listach najseksowniejszych też ktoś je umieszcza, takie cuda.

Jak uroda jest jedynym co się ma do zaoferowania, to można wpaść w takie schizy, ale te 14 stron traktuje głównie o urodzie. I jeszcze dla odmiany "szanowaniu się" czasem, rozumianym jako wstrzymywaniem się z seksem. Jak pan X czy Y chce tylko seksu, tak jak pani A czy B to, czy nie można się zająć poszukiwaniem pana Z, który ma inne priorytety, tylko rozpaczać, że panowie X i Y lecą na panie A i B? Toż to zupełnie inny target i niech się uszczęśliwiają jak tylko lubią.

Znam dużo facetów, którzy szukają TYLKO związków i takich, którzy szukają generalnie związku, ale jak babka nie jest dość przekonująca pod względem osobowościowym/charakterologicznym/priorytetów albo po prostu nie zaiskrzy, to je próbują przekonać do fuck buddies. Jak ktoś nie chce związku, to w niego nie wejdzie, raczej mu samo z siebie to nie przejdzie.

Jeżeli chodzi o "niebawienie się dobrze" to chciałem dopasować to pod autorkę, która wprost napisała, że nie lubi imprez, więc założyłem, że się tam nie pojawia i nie gra cierpiętnicy, więc sytuacja opisana przez Ciebie jej nie dotyczy.

Odnośnie ile razy można młócić temat urody tyle ile potrzeba by "wytłuc z kobiecych łbów, że są brzydkie, jeżeli nie jest to prawdą". Odnośnie brunetek to w twoim awatarze jest jedna z brunetek piękności Eva Green.

Zgadzam się całkowicie, trzeba szukać w swoim targecie, ludzi o podobnym wartościach, zainteresowaniach i priorytetach. I w tym można pomóc na forum.

Panie też tak można podzielić, a nawet dodać jeszcze jedną kategorię dorwać milionera. smile

Miłego wieczoru.

535 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-24 20:26:16)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
AloneWolf90 napisał/a:

Jeżeli chodzi o "niebawienie się dobrze" to chciałem dopasować to pod autorkę, która wprost napisała, że nie lubi imprez, więc założyłem, że się tam nie pojawia i nie gra cierpiętnicy, więc sytuacja opisana przez Ciebie jej nie dotyczy.

a czy ludzi tez nie lubi? bo przykład imprez był tylko przykładem na zachowanie  opisywanej osoby wśród ludzi, nawet na zwykłym spotkaniu we dwoje może być taka, nawet przez internet narzeka i  przynudza, tak więc owszem jej to dotyczy, strasznie gmatwasz AloneWolf90

AloneWolf90 napisał/a:

Odnośnie ile razy można młócić temat urody tyle ile potrzeba by "wytłuc z kobiecych łbów, że są brzydkie, jeżeli nie jest to prawdą". Odnośnie brunetek to w twoim awatarze jest jedna z brunetek piękności Eva Green.

i po co dalej prowadzić wojenke brunetki kontra blondynki, nie zrozumiałes chyba, że autorka ma głębszy problem ze sobą

AloneWolf90 napisał/a:

Zgadzam się całkowicie, trzeba szukać w swoim targecie, ludzi o podobnym wartościach, zainteresowaniach i priorytetach. I w tym można pomóc na forum.

nie, tych ludzi trzeba znaleźć w realu

AloneWolf90 napisał/a:

Panie też tak można podzielić, a nawet dodać jeszcze jedną kategorię dorwać milionera. smile

i co w związku z tym? co z tego wynika? o co kaman?

536

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Ale forum to też real tak jakby. W realu trudno jest znaleździ towarzystwo do swojego targetu myślowego. Ale dzięki grupą na forach które zajmują się daną tematyką można łatwo i szybko znaleździ osoby które interesują się podobnymi rzeczami.

537

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Co do przewijania się w tym wątku tematyki urody. Myślę, że nie jest to tylko "wina" autorki, temat po prostu tak się potoczył. Nie ma co analizować. wink

Sama krytyka nie jest zła, ale ważne, by była konstruktywna. Elya, może doradź coś konkretnie, ale bez złośliwości? Tylko nie czuj się, jakbym teraz Cię atakowała czy coś, to jest po prostu niezobowiązująca propozycja. wink

I jeszcze jedna rzecz. Kasiu, a może jesteś bardzo, ale to bardzo wybredna? Z racji tego, że mam mnóstwo nauki, usiadłam dzisiaj i zaczęłam myśleć (zapowiada się nieźle, nie?) i doszłam do wniosku, że facetów jest pełno. Bo z drugiej strony, wyobraź sobie, że czekasz na ten ideał i nagle pojawia się ON! Tylko z racji nikłego doświadczenia stres Cię zjada, zaczynasz sią jąkać i wychodzisz na osobę cofniętą w rozwoju. Pomijając fakt, że czasami może się okazać, że ten kolega z grupy, który pisze o jakieś pierdoły, jest fajnym facetem. smile

538 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2015-05-24 21:06:50)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Jeżeli chodzi o "niebawienie się dobrze" to chciałem dopasować to pod autorkę, która wprost napisała, że nie lubi imprez, więc założyłem, że się tam nie pojawia i nie gra cierpiętnicy, więc sytuacja opisana przez Ciebie jej nie dotyczy.

a czy ludzi tez nie lubi? bo przykład imprez był tylko przykładem na zachowanie  opisywanej osoby wśród ludzi, nawet na zwykłym spotkaniu we dwoje może być taka, nawet przez internet narzeka i  przynudza, tak więc owszem jej to dotyczy, strasznie gmatwasz AloneWolf90

Mnie to nie zniechęca, dlatego się z tym nie zgadzam, bo rozumiem, że każdego może zjeść stres, przed większym, nowo poznanym gronem.

elya napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Odnośnie ile razy można młócić temat urody tyle ile potrzeba by "wytłuc z kobiecych łbów, że są brzydkie, jeżeli nie jest to prawdą". Odnośnie brunetek to w twoim awatarze jest jedna z brunetek piękności Eva Green.

i po co dalej prowadzić wojenke brunetki kontra blondynki, nie zrozumiałes chyba, że autorka ma głębszy problem ze sobą

Skomentowałem tylko awatara koleżanki czarnaczarna, a odnośnie tego, że niby prowadzę wojnę blondynki kontra brunetki, pokaż gdzie coś takiego napisałem? Bo ja widzę, że napisałem co innego, a mianowicie, że problemem autorki, może być jest niepewność i strach na twarzy. Ja tylko próbuję Jej pomóc i ruszyć trochę do przodu, a mianowicie dając Jej do zrozumienia, że wygląda dobrze. Dowód:

AloneWolf90 napisał/a:
Czarnaczarna napisał/a:

W ogóle dlaczego autorka tematu jest przekonywana, że "Iranki", "Marokanki" są hot?
Cofnęłam się do strony ze zdjęciem i powiem szczerze, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Osobiście w ogóle nie widzę w urodzie Kashy niczego orientalnego oprócz ciemnego koloru oczu. Brwi "Iranki" mają grubsze, o innym kształcie i bardziej wyraziste, te przynajmniej co znam osobiście i co się pojawiły w google po wpisaniu hasła. A reszta rysów bardzo europejska. Ale ciemne oczy i włosy chyba aż tak nie stanowią. Nie mam zamiaru się jednak kłócić, że faktyczną orientalność widać by było, nawet gdyby była blondyną.

Natomiast JEŚLI to jest typowy wyraz twarzy Kashy, to mam silne przeczucie, dlaczego faceci nie zagadują. Wygląda na przestraszoną i stąd ja bym na pewno jej nie zagadała, czując, że na 90% za chwile ucieknie. Mało to zapraszające. Poza tym wystraszona=>nie bawi się dobrze, co też nie kusi, bo po co sobie kimś takim zawracać gitarę.
Jeśli nie ma pozytywnych sygnałów (bo flirtowanie i zagadanie pierwszemu jest be), jest natomiast groźba rychłej ucieczki, to średnio widzę, dlaczego ktoś by miał narażać się na odrzucenie. Ale skoro autorce się i tak mało kto podoba, to po co zainteresowanie jakichś nieinteresujących gości. Toż to jest tylko problem.
Czuję się wywołany do tablicy. smile Przecież dokładnie to napisałem wcześniej Kashy (że wygląda na wystraszoną, a wygląd ma typowej Europejki, jedynie strój ma "orientalny", a ponoć to mężczyźni nie umieją się domyślać xD, Iranka jest u mnie w cudzysłowie, jakbyś nie zauważyła. Gemma Arterton ma tyle wspólnego z Persją i Irankami, co ja z murzynami (a z Kashą łączy ją kolor oczu, włosów, a więc typ urody i orientalny ubiór), nikt tu nie mówi, że Marokanki i Iranki są hot, od kilku stron próbuję jedynie przekazać Kashy, że kolor włosów i oczu nie ma nic wspólnego czy kobieta podoba się czy nie mężczyźnie i, że jest ładna i jej niepowodzenia nie wynikają z braku urody, ale z czegoś innego.

Co do twoich dalszych twoich konkluzji to zgodzę się jedynie z pierwszym, tzn, że istnieją duże szanse, że ucieknie, jeśli się do niej zagada. Twój drugi wniosek jest zbyt daleko idący, co dla Ciebie znaczy nie bawi się zbyt dobrze? Kurde, wyobraź sobie, że widząc taką idącą, wystraszoną dziewczynę, nigdy bym o tym nie pomyślał, może jedynie, że jest nieśmiała i wystraszona.

elya napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Zgadzam się całkowicie, trzeba szukać w swoim targecie, ludzi o podobnym wartościach, zainteresowaniach i priorytetach. I w tym można pomóc na forum.

nie, tych ludzi trzeba znaleźć w realu

Znowu się nie zrozumieliśmy, moja odpowiedź znaczyła, że na forum wchodzą różni ludzie, także może ono służyć za punkt informacji, gdzie (w jakim miejscu) można "złowić" wymarzoną dziewczynę/chłopaka wg naszego targetu, inaczej to jak szukać igły w stogu siana.

elya napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Panie też tak można podzielić, a nawet dodać jeszcze jedną kategorię dorwać milionera. smile

i co w związku z tym? co z tego wynika? o co kaman?

Koleżanka podzieliła mężczyzn na worki, to na atak musiałem zareagować atakiem. smile

539 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-24 21:30:11)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
daenerys7 napisał/a:

Sama krytyka nie jest zła, ale ważne, by była konstruktywna. Elya, może doradź coś konkretnie, ale bez złośliwości? Tylko nie czuj się, jakbym teraz Cię atakowała czy coś, to jest po prostu niezobowiązująca propozycja. wink

Widzę, że znowu sobie wymyślasz, najpierw było o zazdrości, kwokach, potem przypisywałas  mi "nerwy", teraz złośliwości. Zwątpiłam w to, że potrafisz czytac ze zrozumieniem. A może masz taką strategię gdy czujesz niemoc.
Myślę, że dużo tutaj zostało już doradzone, po tylu radach od takiej ilości osób wręcz bezczelnością jest jeszcze żadać abym prowadziła dziewczę (22-27 letnie) za rączkę i mówiła co ma powiedziec do chłopaka.  Psycholog, terapeuta jest od tego.

AloneWolf90 napisał/a:

Mnie to nie zniechęca, dlatego się z tym nie zgadzam, bo rozumiem, że każdego może zjeść stres, przed większym, nowo poznanym gronem.

ale innych zniechęca, inaczej nie byłoby tego wątku, ale Ty nie chcesz pomóc tej dziewczynie tego zrozumieć i widac, że nie rozumiesz na czym polega mina i przekaz takiej osoby

AloneWolf90 napisał/a:

Skomentowałem tylko awatara koleżanki czarnaczarna, a odnośnie tego, że niby prowadzę wojnę blondynki kontra brunetki, pokaż gdzie coś takiego napisałem? Bo ja widzę, że napisałem co innego, a mianowicie, że problemem autorki, może być jest niepewność i strach na twarzy. Ja tylko próbuję Jej pomóc i ruszyć trochę do przodu, a mianowicie dając Jej do zrozumienia, że wygląda dobrze.

nie chodzi o to czy wartosciowałes typy ale po co ruszać temat wygladu i odciągac od przyczyny problemu jesli to zachowanie dziewczyny jest problemem, to spowoduje ze zamiast popracowac nad swoja postawą będzie rozkminiała wygląd, znowu

540

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Panie kolego, czemu się pan czuje zaatakowany?

Nawet pejoratywności rzeczonego podziału nie widzę, w ogóle nie sądziłam, że podzieliłam wszystkich facetów. Jeśli wszystkich mam podzielić, to bym jeszcze dodała oprócz "Tylko związek", "związek albo sam seks jak pani im nie pasi do końca" i "seks wyłącznie" panów z kategorii "w ogóle nic, mam ważniejsze rzeczy do roboty" czy "co łaska" albo "rozstałem się zbyt niedawno, muszę się ogarnąć zanim się kobietami zajmę", a i tak tematu nie wyczerpię.

To było a propos urody (że to nie ona wg. tego co słyszałam decyduje czy na związek, czy tylko do cielesnych rozkoszy) i targetów, że są takie opcje priorytetów. Zarzuca się panom często, że chcą tylko się dobrać jakiejś pannie do bielizny, a z tego co mi wiadomo, to nie wszyscy tak mają. Jeśli panowie się czują obrażeni pomysłem, że są tacy, którzy chcą tylko związku lub związku, ale z braku godziwej kandydatki niezobowiązujący seks, to proponuję obić mordy tym kolegom, którzy tego poszukują i postanowili mi o tym opowiedzieć.

541 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2015-05-24 21:53:22)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Czarnaczarna napisał/a:

Panie kolego, czemu się pan czuje zaatakowany?

Nawet pejoratywności rzeczonego podziału nie widzę, w ogóle nie sądziłam, że podzieliłam wszystkich facetów. Jeśli wszystkich mam podzielić, to bym jeszcze dodała oprócz "Tylko związek", "związek albo sam seks jak pani im nie pasi do końca" i "seks wyłącznie" panów z kategorii "w ogóle nic, mam ważniejsze rzeczy do roboty" czy "co łaska" albo "rozstałem się zbyt niedawno, muszę się ogarnąć zanim się kobietami zajmę", a i tak tematu nie wyczerpię.

To było a propos urody (że to nie ona wg. tego co słyszałam decyduje czy na związek, czy tylko do cielesnych rozkoszy) i targetów, że są takie opcje priorytetów. Zarzuca się panom często, że chcą tylko się dobrać jakiejś pannie do bielizny, a z tego co mi wiadomo, to nie wszyscy tak mają. Jeśli panowie się czują obrażeni pomysłem, że są tacy, którzy chcą tylko związku lub związku, ale z braku godziwej kandydatki niezobowiązujący seks, to proponuję obić mordy tym kolegom, którzy tego poszukują i postanowili mi o tym opowiedzieć.

Ok, nie wiedziałem w jakim celu to napisałaś, jeżeli już chcesz dzielić ludzi na targety to musisz, zastosować "drobniejsze oczka w swoim sitku", do poszukiwań partnerki trzeba mieć lepsze (drobniejsze, bardziej szczegółowe podziały).

elya napisał/a:

nie chodzi o to czy wartosciowałes typy ale po co ruszać temat wygladu i odciągac od przyczyny problemu jesli to zachowanie dziewczyny jest problemem, to spowoduje ze zamiast popracowac nad swoja postawą będzie rozkminiała wygląd, znowu

Czy ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, przecież ja próbuję zamknąć temat wyglądu, aby autorka dostrzegła, że to nie jest źródło problemu, czy ja piszę niejasno?:

AloneWolf90 napisał/a:

Skomentowałem tylko awatara koleżanki czarnaczarna, a odnośnie tego, że niby prowadzę wojnę blondynki kontra brunetki, pokaż gdzie coś takiego napisałem? Bo ja widzę, że napisałem co innego, a mianowicie, że problemem autorki, może być jest niepewność i strach na twarzy. Ja tylko próbuję Jej pomóc i ruszyć trochę do przodu, a mianowicie dając Jej do zrozumienia, że wygląda dobrze.

@elya
Ale nie martw się i nie denerwuj, wszyscy mi mówią, że rozmowa ze Mną to duży wysiłek intelektualny i wymaga szybkiego myślenia, żeby mnie zrozumieć. smile

542

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
AloneWolf90 napisał/a:

Czy ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, przecież ja próbuję zamknąć temat wyglądu, aby autorka dostrzegła, że to nie jest źródło problemu, czy ja piszę niejasno?

Co ma pokazywanie fotki jakiejs aktorki do wyleczenia z kompleksów jakiejs dziewczyny?  + obrazanie innych typów urody niz ona aby poczuła sie lepiej i dzieki temu usmiechała sie do ludzi bo sie bardziej polubi? Jeśli ona wszystko uzależnia od wyglądu, ma kompleksy zwiazane z wyglądem to jest tak jak pisze czarnaczarna -  pusta w środku. Skoro tak trzeba utwierdzac te brunetki  o swojej urodzie to chyba rzeczywiście sa nieciekawe. Własnie zjadłes własny ogon.


AloneWolf90 napisał/a:

Ale nie martw się i nie denerwuj, wszyscy mi mówią, że rozmowa ze Mną to duży wysiłek intelektualny i wymaga szybkiego myślenia, żeby mnie zrozumieć.

nie zauwazyłam niczego intelektualnego w twoich wypowiedziach a coś  daenerys7 mówiła o złośliwości....chyba twojej.

543

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:

Widzę, że znowu sobie wymyślasz, najpierw było o zazdrości, kwokach, potem przypisywałas  mi "nerwy", teraz złośliwości. Zwątpiłam w to, że potrafisz czytac ze zrozumieniem. A może masz taką strategię gdy czujesz niemoc.

elya napisał/a:

Dla mnie jojcząca baba=zaburzona albo egoistka

elya napisał/a:

Własnie nie ma podobnych wątków, jak są jakieś dyskusje to dotyczą porad w związku lub odcięcia się od toksycznej relacji.  Nie mówie o wątkach gimnazjalistek, na które nikt nie odpisuje. Nikt nie biadoli przez 14 stron, że jest samotny.

elya napisał/a:

To jest własnie potwierdzenie, że mam rację - jak gimnazjalistki, dalsza rozmowa z Tobą nie ma sensu

wink

544 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-24 22:19:57)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
daenerys7 napisał/a:

wink

o co chodzi?  dobrze sie czujesz? udowodniłas tylko, że brakuje ci argumentów i uprawiasz trolling

545 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2015-05-24 22:26:57)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Czy ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, przecież ja próbuję zamknąć temat wyglądu, aby autorka dostrzegła, że to nie jest źródło problemu, czy ja piszę niejasno?

Co ma pokazywanie fotki jakiejs aktorki do wyleczenia z kompleksów jakiejs dziewczyny?  + obrazanie innych typów urody niz ona aby poczuła sie lepiej i dzieki temu usmiechała sie do ludzi bo sie bardziej polubi? Jeśli ona wszystko uzależnia od wyglądu, ma kompleksy zwiazane z wyglądem to jest tak jak pisze czarnaczarna -  pusta w środku. Skoro tak trzeba utwierdzac te brunetki  o swojej urodzie to chyba rzeczywiście sa nieciekawe. Własnie zjadłes własny ogon.


AloneWolf90 napisał/a:

Ale nie martw się i nie denerwuj, wszyscy mi mówią, że rozmowa ze Mną to duży wysiłek intelektualny i wymaga szybkiego myślenia, żeby mnie zrozumieć.

Ale jesteś straszną kobietą, ciągle wciskasz mi słowa i czyny, których nie popełniłem, nikogo nie obrażałem, a jeśli twoim zdaniem tak zrobiłem to wklej taki post.

Odnośnie wyglądu wiele kobiet ma wyimaginowane wady, które widzą tylko one i faceci w ogóle ich nie dostrzegają, patrz wygląd, a poza tym w temacie chciałem tak jak napisałem rozwiać wątpliwości co do jej urody i chociaż trochę zniwelować kompleksy, jakich nabawiły ją koleżanki.

@daenerys7

dziękuje tym postem elya opisała chyba samą siebie.

elya napisał/a:

Dla mnie jojcząca baba=zaburzona albo egoistka.

@elya
I jeszcze jedno nie można pokochać kogoś, jeśli nie akceptuję się i nie kocha samego siebie, temu mają służyć moje posty, aby Kasha wykonała ten pierwszy malutki krok, a mianowicie pokochała swój wygląd. Wtedy powinien zniknąć strach i niepokój z Jej twarzy i powinni pojawić się adoratorzy. Kończę z tobą dyskusję, bo podnosisz tylko ciśnienie i z igły robisz widły, jak jesteś sama to znasz już swoją przyczynę smile Identyczną mamy koleżankę w pracy (jak ty pod względem zachowania), śliczna blondynka, ale taka irytująca i denerwująca, że nikt nie lubi z nią nawet rozmawiać, a co dopiero się umówić, mieć taką pod dachem, to chyba 40 bym nie dożył. smile

546

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Elya nie wiem dlaczego ale prawie każda twoja wypowiedź w tym wątku jest okraszona złośliwością... czepiasz się bezpodstawnie że wątek jest ciągnięty na siłę przez autorkę, chyba umknęło twojej uwadze że to inni ciągną Kasię za język. Dyskusja o urodzie jak dyskusja miejscami może faktycznie zbyt bardzo stereotypowa.
Wydaje mi się że to ty masz problem ze sobą skoro oceniasz człowieka poprzez kilka wypowiedzi na forum. Według mnie Kasia "jojczy" tylko w tej wirtualnej przestrzeni i raczej w rzeczywistości się tak nie zachowuje. Jej problemem nie jest to że nie ma nic do zaoferowania tylko to że jest bardzo nieśmiała. Trochę martwi mnie też to że jak gdzieś wyżej wspomniałaś nie lubisz nieśmiałych ludzi czy wystraszonych czy jakoś tak (nie chce mi się szukać tej wypowiedzi), źle to o Tobie świadczy - ocenianie ludzi po pierwszym spotkaniu.
Trochę więcej luzu i zrozumienia.

547 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-24 22:51:45)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
AloneWolf90 napisał/a:

Ale jesteś straszną kobietą, ciągle wciskasz mi słowa i czyny, których nie popełniłem, nikogo nie obrażałem, a jeśli twoim zdaniem tak zrobiłem to wklej taki post.

To jest twoja odpowiedz na stwierdzenie faktu, że jestes zlośliwy, po tym jak byłeś. Nie napisałam, że ty obrażałeś, napisałam "+ obrażanie" jakos nie ruszało cię gdy inni na tym wątku obrazali innych, to chore obrażac jednych aby "zniwelowac kompleksy innych.

AloneWolf90 napisał/a:

Odnośnie wyglądu wiele kobiet ma wyimaginowane wady, które widzą tylko one i faceci w ogóle ich nie dostrzegają, patrz wygląd, a poza tym w temacie chciałem tak jak napisałem rozwiać wątpliwości co do jej urody i chociaż trochę zniwelować kompleksy, jakich nabawiły ją koleżanki.

Dalej w to wierzysz, że koleżanki nabawiły ja kompleksów, nie rozwiejesz wątpliwosci co do urody pokazując zdjęcie jakies tam babki w ciemnych włosach bo to nie ona.

AloneWolf90 napisał/a:

dziękuje tym postem elya opisała chyba samą siebie.

wyrywanie zdań z kontekstu stosuja ludzie, ktorzy nie maja argumentów, niech ci będzie że ja jestem straszną kobietą, nie tobie to oceniac, ja przynajmniej jestem w związku a zakompleksiona niech sobie dalej czeka na dowartościowywanie, które łaskawie może zechce przyjąc i jojczy o swojej samotności

VVero napisał/a:

Trochę martwi mnie też to że jak gdzieś wyżej wspomniałaś nie lubisz nieśmiałych ludzi czy wystraszonych czy jakoś tak (nie chce mi się szukać tej wypowiedzi), źle to o Tobie świadczy - ocenianie ludzi po pierwszym spotkaniu.
Trochę więcej luzu i zrozumienia.

? to zanim następnym razem cos takiego komus zarzucisz to najpierw sprawdz a potem sie wypowiadaj, OK?

AloneWolf90 napisał/a:

Kończę z tobą dyskusję, bo podnosisz tylko ciśnienie i z igły robisz widły, jak jesteś sama to znasz już swoją przyczynę smile Identyczną mamy koleżankę w pracy (jak ty pod względem zachowania), śliczna blondynka, ale taka irytująca i denerwująca, że nikt nie lubi z nią nawet rozmawiać, a co dopiero się umówić, mieć taką pod dachem, to chyba 40 bym nie dożył. smile

Kompletnie nietrafione. wink
I widzisz co to mówi o tobie, znowu obrażasz jednych aby dowartościowac drugich i to bezpodstawnie- nie znasz mnie a mówisz "identyczna", w pracy jestem bardzo lubiana i ludzie przychodza ze mna pogadac i nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, bo nie doczytałes że jestem w związku smile

548

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

To chyba ja się najbardziej wystraszonych ludzi czepiałam, nie elya. Nie zamierzam przepraszać, że nie ciągnie mnie do rozmowy z nimi. Niech sobie żyją, robią co chcą, ale raczej wybiorę sobie na rozmówcę kogoś, kto wygląda jakby chciał z kimś pogadać, a nie uciec z miejsca gdzie się właśnie znajduje.
Nie wiem po co się niepotrzebnie tym martwić.

549

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Elya twoje wypowiedzi nie są warte sprawdzania. Niestety nie wnosisz nic do dyskusji. Wcześniej się ten watek się całkiem przyjemnie śledziło bo miło czasem poczytać jak ludzie sobie pomagają, szczególnie w dzisiejszym świecie pełnym znieczulicy. Od momentu w którym się włączyłaś już nie jest tak fajnie. W twoich wypowiedziach jedyne co bije po oczach to złośliwość i agresja. Możliwe że chciałaś przekazać coś wartościowego niestety zagubiło się to w nieumiejętnie dobranych słowach bo można było to napisać kulturalniej.

550

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Czarnaczarna napisał/a:

To chyba ja się najbardziej wystraszonych ludzi czepiałam, nie elya. Nie zamierzam przepraszać, że nie ciągnie mnie do rozmowy z nimi. Niech sobie żyją, robią co chcą, ale raczej wybiorę sobie na rozmówcę kogoś, kto wygląda jakby chciał z kimś pogadać, a nie uciec z miejsca gdzie się właśnie znajduje.
Nie wiem po co się niepotrzebnie tym martwić.

No to was pomieszałam w tym natłoku wink Przepraszam. Wiesz, nikt Ci nie każe się nimi martwić ale czasami możesz skreślić naprawdę wartościową osobę.

551

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
VVero napisał/a:

Elya twoje wypowiedzi nie są warte sprawdzania. Niestety nie wnosisz nic do dyskusji. Wcześniej się ten watek się całkiem przyjemnie śledziło bo miło czasem poczytać jak ludzie sobie pomagają, szczególnie w dzisiejszym świecie pełnym znieczulicy. Od momentu w którym się włączyłaś już nie jest tak fajnie. W twoich wypowiedziach jedyne co bije po oczach to złośliwość i agresja. Możliwe że chciałaś przekazać coś wartościowego niestety zagubiło się to w nieumiejętnie dobranych słowach bo można było to napisać kulturalniej.

Wypadaloby przeprosić jesli wczesniej przypisywało się komus cos czego nie napisał, prawda? A ty piszesz, że własnie kogos obrazasz i nie jest to warte sprawdzenia czy mówisz prawdę. Już nie zapytam gdzie tę złośliwosc i agresje widzisz bo zapewne tam gdzie widziałeś/aś te poprzednie zarzuty.

552

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Ale ja ich nie skreślam. Tylko rozmowę zaczynam rzadziej z takimi. Jak ktoś wygląda jakby miał tu dłużej nie zabawić, to chyba powinnam uszanować i dać uciec a nie zawracać gitarę? Jak ktoś wygląda na wystraszonego, ale się odzywa i współpracuje, to inna sytuacja.
Ale autorka wątku jednak woli by pan pierwszy ją zagadał, ale jak ona się nie uśmiechnie, nie wykaże śladu inicjatywy i do tego wygląda na wystraszoną, to po co ten pan ma ją zagadywać? Ja zagaduję ludzi generalnie, taka osobowość, to wiem kogo zagaduję. Facet ze mnie żaden, ale myślę, że wielu się kieruje podobnymi kryteriami.

553

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Ale jesteś straszną kobietą, ciągle wciskasz mi słowa i czyny, których nie popełniłem, nikogo nie obrażałem, a jeśli twoim zdaniem tak zrobiłem to wklej taki post.

To jest twoja odpowiedz na stwierdzenie faktu, że jestes zlośliwy, po tym jak byłeś. Nie napisałam, że ty obrażałeś, napisałam "+ obrażanie" jakos nie ruszało cię gdy inni na tym wątku obrazali innych, to chore obrażac jednych aby "zniwelowac kompleksy innych.

AloneWolf90 napisał/a:

Odnośnie wyglądu wiele kobiet ma wyimaginowane wady, które widzą tylko one i faceci w ogóle ich nie dostrzegają, patrz wygląd, a poza tym w temacie chciałem tak jak napisałem rozwiać wątpliwości co do jej urody i chociaż trochę zniwelować kompleksy, jakich nabawiły ją koleżanki.

Dalej w to wierzysz, że koleżanki nabawiły ja kompleksów, nie rozwiejesz wątpliwosci co do urody pokazując zdjęcie jakies tam babki w ciemnych włosach bo to nie ona.

AloneWolf90 napisał/a:

dziękuje tym postem elya opisała chyba samą siebie.

wyrywanie zdań z kontekstu stosuja ludzie, ktorzy nie maja argumentów, niech ci będzie że ja jestem straszną kobietą, nie tobie to oceniac, ja przynajmniej jestem w związku a zakompleksiona niech sobie dalej czeka na dowartościowywanie, które łaskawie może zechce przyjąc i jojczy o swojej samotności

VVero napisał/a:

Trochę martwi mnie też to że jak gdzieś wyżej wspomniałaś nie lubisz nieśmiałych ludzi czy wystraszonych czy jakoś tak (nie chce mi się szukać tej wypowiedzi), źle to o Tobie świadczy - ocenianie ludzi po pierwszym spotkaniu.
Trochę więcej luzu i zrozumienia.

? to zanim następnym razem cos takiego komus zarzucisz to najpierw sprawdz a potem sie wypowiadaj, OK?

AloneWolf90 napisał/a:

Kończę z tobą dyskusję, bo podnosisz tylko ciśnienie i z igły robisz widły, jak jesteś sama to znasz już swoją przyczynę smile Identyczną mamy koleżankę w pracy (jak ty pod względem zachowania), śliczna blondynka, ale taka irytująca i denerwująca, że nikt nie lubi z nią nawet rozmawiać, a co dopiero się umówić, mieć taką pod dachem, to chyba 40 bym nie dożył. smile

Kompletnie nietrafione. wink
I widzisz co to mówi o tobie, znowu obrażasz jednych aby dowartościowac drugich i to bezpodstawnie- nie znasz mnie a mówisz "identyczna", w pracy jestem bardzo lubiana i ludzie przychodza ze mna pogadac i nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, bo nie doczytałes że jestem w związku smile

Pani spamowo, przyznaje, że mogłem się oburzyc jak jedna z Pań pocieszała Kashe kosztem blondynek, w "realu" staje zawsze w obronie wszystkich obrażanych i nie toleruje dowartościowania się kosztem innych, a to było w stylu "koleżanek" Kashy.

A wiesz co to tryb przypuszczający i ironia? Być może masz dwie twarze, bo na mnie jesteś cięta jakbym nie wiem co Ci zrobił i jakbyś tak zachowywała się w pracy jak na forum to unikałbym Cię jak ognia.:)

554

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
AloneWolf90 napisał/a:

Pani spamowo, przyznaje, że mogłem się oburzyc jak jedna z Pań pocieszała Kashe kosztem blondynek, w "realu" staje zawsze w obronie wszystkich obrażanych i nie toleruje dowartościowania się kosztem innych, a to było w stylu "koleżanek" Kashy.

A wiesz co to tryb przypuszczający i ironia? Być może masz dwie twarze, bo na mnie jesteś cięta jakbym nie wiem co Ci zrobił i jakbyś tak zachowywała się w pracy jak na forum to unikałbym Cię jak ognia.:)

Ironia może byc zapłonem konfliktu.
Ja tez nie toleruje takiego taniego, bezmyślnego pocieszania i jak o to miałam pretensje to pisałam nawet nazwę userki z forum, która sie tego dopuszczała.

Reaguję bardzo na tego typu sprawy, bo byłam cholernie przez kilka lat mobbingowana przez "kolezanki" za to, że jestem blondynką i nie tylko za to,  zreszta na ulicy od nieznajomych dziewczyn słyszałam wyzwiska, jak się pofarbowałam na czarno to były wobec mnie przemiłe, jednak nigdy nie uzalałam sie nad sobą, sama wtedy musiałam dac sobie radę. Ciągłe uwalanie ludzi swoimi problemami uważam za brak kultury, w USA taką osobę omija się szerokim łukiem.
A niesmiała tez byłam, kiedyś to chodziłam z taką wystraszona mina i nie uśmiechałam się ale  z 10 lat temu jedna babka do której napisąłam przez internet, że mam problem bo facet do mnie nie podchodzi postawiła mnie do pionu i tez się przed tym broniłam, ale posłuchałam i zmieniłam swoje nastawienie, tez mówiłam " że złośliwa jest " i że wredna" a potem zastanowiłam sie i wyciągnęłam wnioski, że babka ma rację a ona mi tylko napisała prawde bez ogródek. Gdyby nie ona to pewnie bym dzisiaj jojczyła, że nikogo nie mam a ja wszystkich spławiałam miną. Dopiero jak zrobiłam sobie samej zdjęcie to zobaczyłam jaka to mina.

555

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
VVero napisał/a:

Elya twoje wypowiedzi nie są warte sprawdzania. Niestety nie wnosisz nic do dyskusji. Wcześniej się ten watek się całkiem przyjemnie śledziło bo miło czasem poczytać jak ludzie sobie pomagają, szczególnie w dzisiejszym świecie pełnym znieczulicy. Od momentu w którym się włączyłaś już nie jest tak fajnie. W twoich wypowiedziach jedyne co bije po oczach to złośliwość i agresja. Możliwe że chciałaś przekazać coś wartościowego niestety zagubiło się to w nieumiejętnie dobranych słowach bo można było to napisać kulturalniej.

Wypadaloby przeprosić jesli wczesniej przypisywało się komus cos czego nie napisał, prawda? A ty piszesz, że własnie kogos obrazasz i nie jest to warte sprawdzenia czy mówisz prawdę. Już nie zapytam gdzie tę złośliwosc i agresje widzisz bo zapewne tam gdzie widziałeś/aś te poprzednie zarzuty.

Pod postem Czarnaczarna przeprosiłam. Chyba umknęło to twojej uwadze. Zdaje się że już ktoś wyżej cytował fragmenty twoich wypowiedzi które były złośliwe i agresywne. Zarzucasz Kasi że nie potrafi przyjąć krytyki, Ty też nie potrafisz. Nie jestem jedyna która zwraca ci uwagę na formę twoich wypowiedzi.

Czarnoczarna zwracam honor. Faktycznie jak ktoś nie chce się włączyć do rozmowy to nie ma sensu tego ciągnąć wink Poglądy Kasi na zagadywanie czy uśmiechanie się do mężczyzn są jedną z przyczyn dla których ma problemy ze znalezieniem swojej połówki.

556

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Pani spamowo, przyznaje, że mogłem się oburzyc jak jedna z Pań pocieszała Kashe kosztem blondynek, w "realu" staje zawsze w obronie wszystkich obrażanych i nie toleruje dowartościowania się kosztem innych, a to było w stylu "koleżanek" Kashy.

A wiesz co to tryb przypuszczający i ironia? Być może masz dwie twarze, bo na mnie jesteś cięta jakbym nie wiem co Ci zrobił i jakbyś tak zachowywała się w pracy jak na forum to unikałbym Cię jak ognia.:)

Ironia może byc zapłonem konfliktu.
Ja tez nie toleruje takiego taniego, bezmyślnego pocieszania i jak o to miałam pretensje to pisałam nawet nazwę userki z forum, która sie tego dopuszczała.

Reaguję bardzo na tego typu sprawy, bo byłam cholernie przez kilka lat mobbingowana przez "kolezanki" za to, że jestem blondynką i nie tylko za to,  zreszta na ulicy od nieznajomych dziewczyn słyszałam wyzwiska, jak się pofarbowałam na czarno to były wobec mnie przemiłe, jednak nigdy nie uzalałam sie nad sobą, sama wtedy musiałam dac sobie radę. Ciągłe uwalanie ludzi swoimi problemami uważam za brak kultury, w USA taką osobę omija się szerokim łukiem.
A niesmiała tez byłam, kiedyś to chodziłam z taką wystraszona mina i nie uśmiechałam się ale  z 10 lat temu jedna babka do której napisąłam przez internet, że mam problem bo facet do mnie nie podchodzi postawiła mnie do pionu i tez się przed tym broniłam, ale posłuchałam i zmieniłam swoje nastawienie, tez mówiłam " że złośliwa jest " i że wredna" a potem zastanowiłam sie i wyciągnęłam wnioski, że babka ma rację a ona mi tylko napisała prawde bez ogródek. Gdyby nie ona to pewnie bym dzisiaj jojczyła, że nikogo nie mam a ja wszystkich spławiałam miną. Dopiero jak zrobiłam sobie samej zdjęcie to zobaczyłam jaka to mina.

Jak widać potrafisz napisać wyważoną wypowiedź która coś wnosi. Teraz rozumiem co chciałaś powiedzieć.

Swoją drogą powiedzcie mi gdzie wy spotykacie takich ludzi? Nigdy nikt mnie nie obrażał przez wygląd czy kolor włosów... Nawet jak miałam epizod blond. A jeśli słyszałabym takie uwagi od nieznajomych osób to bym się nie przejęła, zupełnie mnie nie interesuje opinia ludzi którzy oceniają bez chociażby próby poznania człowieka.

557 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-25 07:57:42)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
VVero napisał/a:

Pod postem Czarnaczarna przeprosiłam. Chyba umknęło to twojej uwadze. Zdaje się że już ktoś wyżej cytował fragmenty twoich wypowiedzi które były złośliwe i agresywne. Zarzucasz Kasi że nie potrafi przyjąć krytyki, Ty też nie potrafisz. Nie jestem jedyna która zwraca ci uwagę na formę twoich wypowiedzi.

Obok seymur, która  wolała atakować mnie zamiast posłuchac i wyciągnąć wnioski, była  denderys, która próbowała mi wmówic, że to co zacytowała było złośliwe. Nic mi nie umknęło, przeprosiłaś czarnaczarna pod jej postem, do mnie się nie zwracałaś, nie odwołałas kłamstw, gdy  cos mi zarzucałaś bo ci się pomieszało a gdy zwróciłam ci uwagę stwierdziłaś,  że moje wypowiedzi są ?niewarte sprawdzenia?,  to jest  TWÓJ brak kultury osobistej a teraz  piszesz, że to jest twoja krytyka, która mam przyjąć.
Moje wypowiedzi, które zostały zacytowane nie maja w sobie złosliwości a już na pewno nie ma tam agresji.

VVero napisał/a:

Swoją drogą powiedzcie mi gdzie wy spotykacie takich ludzi? Nigdy nikt mnie nie obrażał przez wygląd czy kolor włosów... Nawet jak miałam epizod blond. A jeśli słyszałabym takie uwagi od nieznajomych osób to bym się nie przejęła, zupełnie mnie nie interesuje opinia ludzi którzy oceniają bez chociażby próby poznania człowieka.

Nie masz pojęcia czym jest mobbing. Swoje uwagi zachowaj dla siebie, bo nic nie wnoszą do dyskusji.

558

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Kasia, nie przejmuj się niektórymi wypowiedziami bo takie były, są i będą.
Jesteś śliczną dziewczyną i pewnego dnia i Ty znajdziesz swoją druga połówkę smile

Gdybyś była z Krakowa lub ja z Poznania to tą kawę / piwo musielibyśmy wypić tongue

559

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Hej Kasia smile co słychać ?

560

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Moze Cie zdziwic moja odpwiedz ale ja uwazam ze jest to lek. Lek przed tym ze ktos sie do ciehie zblizy pozna dostrzeze wady (bo przeciez nikt sie nigdy toba nie interesowal wiec bankowo masz ich multum - ironizuje). Faceci podchodza do kolezanki obok? Pewnir stoi pewna siebie usmiechnieta reaguje na ich towarzystwo. A ty stoisz zawsttdzona i od razu zakldasz ze i tak przeciez inne sa lepsze. A tak nie jest!! Jak wychodzisz ubierz sie tak zeby dobrze sie czuc i nie porownuj do kolezanek. Jestes niesmiala? Ok, jestem masa mezczyzn ktorzy docenia twoja niesmialosc.
Ogolnie wiem ze to moze troche zdemotywowac ale mysle ze trzeba sie przyjrzec sobie i pozwolic sobie sie zakochac. Piszesz ze nigdy nikogo nie interesowalas, a ty sama kiedys bylas kims zainteresowana?

Posty [ 521 do 560 z 560 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » wieczna singielka, niska samoocena

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026