netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

wieczna singielka, niska samoocena

559 odpowiedzi113 864 wyświetleniazałożony przez kasha151288, 06.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » wieczna singielka, niska samoocena

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 560 ]

391

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kross napisał/a:
ZrezygnowanaSky napisał/a:
kross napisał/a:

kasha151288, jesteś przepiękną dziewczyną! Mi właśnie podobają sie brunetki bardziej niż blondynki wink
Masz prześliczną twarz, o ja ... nie będę spał w nocy big_smile
Chętnie bym Cię poznał ale znając życie mieszkasz na drugim końcu PL tzn. północy wink

Teraz tylko Ty musisz  sie jej spodobac wink

No własnie, i tu jest problem.... gdzie ja do takiej pięknej kobiety ... jeszcze takie piękne imię ma - Kasia ... bez szans jestem sad

Nie przesadzaj skad wiesz jaki jest jej typ? wink Zamiast plakac wez sie do roboty i "wyrywaj" Kasie xd

392 Ostatnio edytowany przez kross (2015-05-01 01:28:15)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
mati.ita napisał/a:
kross napisał/a:
ZrezygnowanaSky napisał/a:

Teraz tylko Ty musisz  sie jej spodobac wink

No własnie, i tu jest problem.... gdzie ja do takiej pięknej kobiety ... jeszcze takie piękne imię ma - Kasia ... bez szans jestem sad

Nie przesadzaj skad wiesz jaki jest jej typ? wink Zamiast plakac wez sie do roboty i "wyrywaj" Kasie xd

Kto powiedział, że ja płaczę? chłopaki nie płaczą tongue
Jestem zajebiście szczęśliwym singlem! smile
A Kasia to naprawdę przepiękna kobieta... : - )))

393 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-05-01 08:26:57)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kross napisał/a:
mati.ita napisał/a:
kross napisał/a:

No własnie, i tu jest problem.... gdzie ja do takiej pięknej kobiety ... jeszcze takie piękne imię ma - Kasia ... bez szans jestem sad

Nie przesadzaj skad wiesz jaki jest jej typ? wink Zamiast plakac wez sie do roboty i "wyrywaj" Kasie xd

Kto powiedział, że ja płaczę? chłopaki nie płaczą tongue
Jestem zajebiście szczęśliwym singlem! smile
A Kasia to naprawdę przepiękna kobieta... : - )))

zgadzam sie,jak zobaczy ze jestes dobry,uczciwy ,szczere  zamiary ,to na pewno bedziesz mial szanse smile a i czasami po przyjazni powoli ,przychodzi milosc wink

394

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Jak nie chce, to nie zmuszajcie. Tu nie o litość chodzi. Nie lubię, ja bym nie chciała nikogo oszukiwać, być z nim z litości. Musi się wszystko podobać, być chemia, inaczej nie ma co.

Niestety tak jest, faceci w Polsce mają do mnie stosunek jak mój starszy brat: ani to "cześć" nie powie jak spotka, w ogóle ma głęboko gdzieś, nie chce mu się gadać, itp. Tak to wygląda. Pocieszam się tylko tym, że za granicą jest zdecydowanie lepiej. No może tylko w Tunezji mi się nie podobało, bo tam jest tak: "albo dajesz, albo nara", czyli chamstwo i zboki. Nawet jakoś się nie starają.

Zagadam do tego co chciał wcześniej związek kilka razy. Życie jest tylko jedno. Wiem, że mu się podobam (a jak mu wysyłałam zdjęcia, bo miałam sesję fotograficzną w stroju do tańca brzucha, to w ogóle był zachwycony), tak więc czemu nie? Oby wyszło, a jak nie, no to trudno.

395

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Znasz taniec brzucha? Ale czad smile Czy to tylko taka sesja i skąd jesteś?

396

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Uczę się tańca brzucha, ale niestety jeszcze jestem początkująca, tak więc mówiłeś, że należy uprawiać sport, no to jest smile To była taka sesja. Jestem z Poznania

397

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Jak nie chce, to nie zmuszajcie. Tu nie o litość chodzi. Nie lubię, ja bym nie chciała nikogo oszukiwać, być z nim z litości. Musi się wszystko podobać, być chemia, inaczej nie ma co.

Cześć Kasiu smile
Zgadzam się, pomiędzy tymi dwoma osobami musi być to coś, muszą się sobie podobać, pasować, musi być ta chemia, ten magnes co ich do siebie przyciąga inaczej to nie ma sensu ...

Przepraszam, że nie czytałem dokładnie tematu, ale Kasia zapewne gustuje w wysokich brunetach o czarnych oczach ... więc ja odpadam bo przyjechał bym do tego Poznania zaprosić na kawę smile

398 Ostatnio edytowany przez kross (2015-05-01 16:16:08)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
ZrezygnowanaSky napisał/a:
kross napisał/a:
mati.ita napisał/a:

Nie przesadzaj skad wiesz jaki jest jej typ? wink Zamiast plakac wez sie do roboty i "wyrywaj" Kasie xd

Kto powiedział, że ja płaczę? chłopaki nie płaczą tongue
Jestem zajebiście szczęśliwym singlem! smile
A Kasia to naprawdę przepiękna kobieta... : - )))

zgadzam sie,jak zobaczy ze jestes dobry,uczciwy ,szczere  zamiary ,to na pewno bedziesz mial szanse smile a i czasami po przyjazni powoli ,przychodzi milosc wink

Nie lubię opisywać siebie bo jestem skromna osobą, może zbyt skromną ... mam szacunek do kobiet, nigdy nikogo nie skrzywdziłem (mam taką nadzieję).
Nie wyobrażam sobię jak można na kogoś podnieść rękę, jak można kobietę czy dziecko uderzyć ... strasznie jestem na tym punkcie uczulony. Jak słyszę jak facet pobił swoja dziewczynę to nóż mi się w kieszeni otwiera ...
Także nie jestem z tych, co chodzą na dyskoteki by zaliczyć.... w ogóle dyskoteki to nie mój klimat byłem dosłownie klika razy, nie piję wódki, czasem piwo, palić nie palę ... ogólnie taki dziwny typ ze mnie wink

399

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

kasha151288 bardzo dobrze tak trzymaj, mi już zaimponowałaś, szkoda że Poznań jest tak daleko wink

400

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

kross dlaczego dziwny typ? Gdyby wszyscy byli tacy sami, to by naprawdę było nudno. Nie pijesz, nie palisz, nie lubisz dyskotek- mnie to imponuje. Szkoda, że wielu uważa, że bycie fajnym znaczy imprezowanie i chlanie i robienie głupich rzeczy po pijanemu. Dla mnie niekoniecznie...  Mimo tego niepicia, niepalenia itp. masz wielu znajomych, czy raczej tego nie akceptują u Ciebie?


Man707- dlaczego imponuję? Niedawno zaczęłam, także dużo jeszcze przede mną. Mam nadzieję, że potem wyrobię kartę multisport i będę mogła ćwiczyć więcej. To jest bardzo piękny taniec. Się wydaje, że to tylko machanie tyłkiem. Nie. To są przede wszystkim piękne, zmysłowe i "wężowe ruchy" co jest bardzo trudne. Trzeba też umieć tańczyć w tym samym czasie górą i biodrami, co też jest mega trudne. Oprócz tego, że chcę pięknie się ruszać, schudnąć (dobre na boczki, rzeźbi brzuch), to sobie postanowiłam, że gdybym się nauczyła i miała chłopa, to bym dla niego tańczyła tongue

401 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2015-05-01 20:32:26)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Cześć Kasia,

Zobaczyłem twoje zdjęcie i powiem Ci tyle jesteś piękna, boska i nie masz się na pewno czego wstydzić! Taka naturalna piękność z ciebie i nawet podobna jesteś do ślicznych aktorek Anne Hathaway lub Audrey Tautou. Na pewno nie masz też wyglądu Iranki, wyglądasz bardziej jak Francuska, masz po prostu nierecesywne oczy i włosy, ale wygląd typowej Europejki (białej kobiety).  Jeżeli dalej mi nie wierzysz to powiem Ci, że mój kuzyn ma za żonę kobietę, o podobnym typie urody jak ty, a mianowicie brązowooką brunetkę, ale nie tak szczupłą i proporcjonalną jak ty, a jego żona ma takie wysokie mniemanie o sobie, że ja jestem w szoku, bierz z niej przykład, bo naprawdę nie masz się czego wstydzić! Jeżeli jeden mężczyzna to za mało to dodam, że mój najlepszy kumpel również ma dziewczynę o takim typie urody i ogólnie uwielbia brunetki!
Dla mnie nie ma znaczenia kolor włosów i oczu u kobiet i tak myśli wielu moich kolegów, o urodzie kobiety decyduję wiele czynników (proporcje ciała, odpowiednio dobrana fryzura, twarz i jej proporcje jest jednak najważniejsza, a twoja jest śliczna!)

kasha151288 napisał/a:

A co mi ostatnio jeden południowiec mówił:
"Nie lubisz alkoholu, nie lubisz dyskotek,imprez, to Ty tutaj w Polsce sobie nikogo nie znajdziesz, bo ludzie myślą, że jesteś nudna".

Po części mają rację, dla większości ludzi (nie dla mnie), taka osoba rzeczywiście jest nudna, ostatnio w pracy przez przypadek sprowokowałem dyskusję o pewnym koledze z pracy i "życzliwi inaczej" ludzie obmawiali tego faceta dokładnie jak w tym opisie co powiedzial Ci jakiś obcokrajowiec, bo na Andrzejakach nie tańczył z inną koleżanką z pracy (swoją dziewczyną) i ich zdaniem nie jest jej wart, bo "dziewczynie nogi się rwały do tańca", a on ją hamował, że jest ciepłą kluchą bez wyrazu, a ona taka fajna dziewczyna i zasługuję na kogoś lepszego, oczywiście stanąłem w jego obronie, że co ich obchodzi cudzy związek i dlaczego się wtranżalają się w cudze, sprawy, że widocznie ta dziewczyna widzi w nim coś czego oni nie potrafię dostrzec, a facet jest naprawdę spojony i w porządku. Po za tym skoro jej odpowiada taki stan rzeczy to musi być szczęśliwa.

Dla mnie to co ty napisałaś to ogromny plus, tak jak to, że masz swoje zasady i się ich trzymasz, osobiście niewielu jest ludzi, którzy potrafią postawić się większości i trzymać własnych zasad. Naprawdę nie wiem czemu całe życie byłaś singielką, ale obawiam się, że to druga strona medalu to napisał twój znajomy, a mianowicie nie przepadania za dyskotekami i obecnością w miejscach, gdzie rzadko ludzie się poznają. Masz też ciekawe zainteresowania, w porównaniu do większości kobiet, które interesują kosmetyki, moda i śledzenie i plotkowanie o znajomych. Jak dla mnie to jesteś ideałem kobiety. smile

402

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Man707- dlaczego imponuję? ...

Bo widziałem raz taki taniec i zrobił na mnie spore wrażenie, działa na wyobraźnię. A tak na marginesie ja też nie piję, nie palę nie lubię klubów, ale i nie robię jeszcze czegoś jeszcze bo nie mam z kim wink

403

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

No widzisz Kasia, wszystko jest w jak najlepszym porządku z tobą, trzeba tylko pracować nad swoją samooceną cały czas smile

404

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Mam wrażenie, że Polacy boją się ładnych i mądrych kobiet, nie wiem dlaczego tak jest tongue I od razu siebie przekreślają, bo myślą, że każda ich odprawi. A co jeśli jest się nieśmiałym i nigdy nie zagada pierwsza do faceta? To on powinien jako "łowca" spróbować, dać sobie szansę, bo przez to wiele ludzi się mija w życiu, a nóż widelec się uda. Powinni brać przykład z południowców. Włosi np. zawsze uśmiechnięci nie mają z tym problemu.

405

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Kobiety u nas mają zawyżone mniemanie o sobie. Bo przecież polki to najładniejsze.
Mężczyźni z kolei zawsze ukazywani jako brzydka płeć, do tego jednak warunki życia u nas są gorsze niż w innych krajach lepiej rozwiniętych to i samopoczucie, pewność siebie jest niższa.
Do tego te stereotypy, że mężczyzna łowca, powinien być śmiały, a kobieta to nic nie robi tylko czeka, leży i pachnie - a często i nawet tego nie robi. Tak to jest jak się winy w niepowodzeniach szuka u innych, bo ktoś nie podszedł, czegoś nie zrobił, bo faceci są do niczego w polsce. Najlepiej nad sobą się zastanowić i zmianami w swoim zachowaniu, czy tej swojej nieśmiałości. Równouprawnienie jest. Poza tym myśląc że każdy mężczyzna jest łowcą i tylko takimi sie interesując skazuje się na kolejne niepowodzenia. Łowca łowcą pozostaje całe życie, a stały związek to dla niego co najwyżej przystanek.

406

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
wisienka7 napisał/a:

Mam wrażenie, że Polacy boją się ładnych i mądrych kobiet, nie wiem dlaczego tak jest tongue I od razu siebie przekreślają, bo myślą, że każda ich odprawi.

Dlaczego tak myślisz? Moim zdaniem ładne kobiety są zazwyczaj zajęte, bo mają tyle propozycji że mogę w nich przebierać.

407

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Man707 napisał/a:
wisienka7 napisał/a:

Mam wrażenie, że Polacy boją się ładnych i mądrych kobiet, nie wiem dlaczego tak jest tongue I od razu siebie przekreślają, bo myślą, że każda ich odprawi.

Dlaczego tak myślisz? Moim zdaniem ładne kobiety są zazwyczaj zajęte, bo mają tyle propozycji że mogę w nich przebierać.

Myślę że faceci tak zakładają , niestety...

408

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Soogie napisał/a:
Man707 napisał/a:
wisienka7 napisał/a:

Mam wrażenie, że Polacy boją się ładnych i mądrych kobiet, nie wiem dlaczego tak jest tongue I od razu siebie przekreślają, bo myślą, że każda ich odprawi.

Dlaczego tak myślisz? Moim zdaniem ładne kobiety są zazwyczaj zajęte, bo mają tyle propozycji że mogę w nich przebierać.

Myślę że faceci tak zakładają , niestety...

Takie realia. Facet znajdzie w sobie pokłady odwagi, podejdzie do jednej, drugiej, ta go bezczelnie spławi pierwszym lepszym tekstem. Wątpię, żeby z równie wielkim zapałem spróbował, bez wahania, odezwać się do n-tej smile

Na atrakcyjną fajnie poaptrzeć tongue

409 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-03 21:02:09)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Ale często podobną postawę mają co poniektóre blond Polki, że skoro są blondynkami, to wszyscy faceci z południa je uwielbiają. Zdarzało się, że słyszałam np. na lotnisku przed wylotem takie teksty: "szkoda, że się na blond nie zrobiłam, to bym przebierała w facetach". Pukam się wtedy w czoło jak słyszę takie rzeczy.

Pukasz sie w czoło za "postawe blondynek", po tym gdy usłyszałas  szatynkę, brunetkę lub ruda chcąca sie pofarbowac na blond?

W ogóle usiadz i policz ile naturalnych blondynek w Polsce widziałas na oczy, bo prawie wcale nie ma blondynek w Polsce a na swiecie tylko 1% społeczenstwa ma naturalne blond włosy, prosze zebys nie rozpuszczała stereotypów.Smieszne w Polsce jest to, ze większość ma szaro-mysi kolor włosów a mówia o sobie blondynka.

wisienka7 napisał/a:

Mam wrażenie, że Polacy boją się ładnych i mądrych kobiet, nie wiem dlaczego tak jest tongue I od razu siebie przekreślają, bo myślą, że każda ich odprawi. A co jeśli jest się nieśmiałym i nigdy nie zagada pierwsza do faceta? To on powinien jako "łowca" spróbować, dać sobie szansę, bo przez to wiele ludzi się mija w życiu, a nóż widelec się uda. Powinni brać przykład z południowców. Włosi np. zawsze uśmiechnięci nie mają z tym problemu.

tak jest! mało tego jeszcze sie mszczą za to, że prawdopodobnie odrzucisz.....

410

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Aha, ok, no to teraz zakładamy, że Polacy są nieśmiali, nie podchodzą do kobiet, nie zagadują do nich... To dlaczego np. żadna z moich koleżanek nie jest samotna i do każdej z nich za każdym razem facet podchodził, zagadywał, interesował się, a nie one. Jak pytałam się ich dlaczego tak jest, to nie umiały mi odpowiedzieć, wielce się nie starały, żeby złapać. Sam przychodził, a nawet nie mogą zrozumieć, że faktycznie przez tyle lat taka u mnie pustka. Nie wiem gdzie jest problem.

Nie leżę i nie pachnę- schudłam, zmieniłam image, często wychodziłam gdzieś sama się przejść: kino, kawiarnie (podobno wszędzie można spotkać), ale nigdy nic. Od siebie też wymagam i się staram. Wszystko dawało mi nadzieję, że w końcu ktoś się znajdzie. Jasne, Megan Fox to ja nigdy nie będę, ale staram się o siebie dbać. 

Elya- pukam się w czoło, gdy słyszę, że laski są nastawione: "jak się zrobię na blond, to złapię pełno kochanków". Kolor włosów, oczu, itp. nie są ważne. Poza tym napisałam "co poniektóre", więc stereotypów nie robię.

411

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Niestety malo jest super inteligenych kobiet w Polsce...
Wlasnie dlatego z polkami sie bardzo ciezko rozmawia...

412 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-04 10:18:35)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Aha, ok, no to teraz zakładamy, że Polacy są nieśmiali, nie podchodzą do kobiet, nie zagadują do nich... To dlaczego np. żadna z moich koleżanek nie jest samotna i do każdej z nich za każdym razem facet podchodził, zagadywał, interesował się, a nie one. Jak pytałam się ich dlaczego tak jest, to nie umiały mi odpowiedzieć, wielce się nie starały, żeby złapać. Sam przychodził, a nawet nie mogą zrozumieć, że faktycznie przez tyle lat taka u mnie pustka. Nie wiem gdzie jest problem.

Elya- pukam się w czoło, gdy słyszę, że laski są nastawione: "jak się zrobię na blond, to złapię pełno kochanków". Kolor włosów, oczu, itp. nie są ważne. Poza tym napisałam "co poniektóre", więc stereotypów nie robię.

napisałas wyraźnie o postawie blondynek - tak jabyś zazdrościła i nie odpowiedziałas na pytanie gdzie tyle tych blondynek w PL spotkałas...więc ja Ci mówie, że nie mogłas spotkać a tym samym nie mogłas zaobserwowac jakiejs postawy blondynek, i nazywaj rzeczy po imieniu, że głupia szatynka, brunetka powiedziała głupotę... bo wiadomo typ zima źle wygląda we włosach wiosny, a swoją drogą znam kogoś kto bedąc we włoszech musiał sobie swoje blond włosy na czarno farbowac bo faceci ja gonili i uciekała przez okno, haha


kasha151288 napisał/a:

schudłam, zmieniłam image/?/ Kolor włosów, oczu, itp. nie są ważne.

to sie zdecyduj czy wygląd jest ważny czy nie

a dlaczego jesteś samotna, nie wiem
ja spotykam niesmiałych, mściwych, zakompleksionych Polaków, kilku tez fajnych, ale częściej byłam w związkach z nie Polakami.  W PL to nawet tramwajem nie mogłam jeździc, bo słyszałam " patrz, gwiazda, zaraz sprowadze ją na ziemię"

413 Ostatnio edytowany przez Ania_N (2015-05-04 10:34:53)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Ja pierwszego "chłopaka" miałam w okolicach 25 lat. Nie wyszło ... Teraz mam 33 i nadal jestem singielka. Spotykam się z kolegami, niektórzy są moimi przyjaciółmi, ale jak do tej pory nie trafił się ten jedyny. Nadal poznaję różnych mężczyzn - fajnych i trochę mniej fajnych, wychodzę z domu i spotykam ludzi ... kiedyś na pewno poznam faceta, z którym będę chciała dzielić życie ... a jak nie ... to nic na siłę. Lepiej być samą niż się męczyć z jakims burakiem.

PS. Nie będź desperatką, bo to jest chyba najgorzesze i dla Ciebie i dla facetów.

Jak to mówią w reklamie Twixa ... "Nie łam się, przełam się" i poznawaj ludzi big_smile ... ale mi się napisało big_smile

... jakby ktoś miał wątpliwości to też jestem nieśmiała tongue

414 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-04 10:40:07)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

To dlaczego np. żadna z moich koleżanek nie jest samotna i do każdej z nich za każdym razem facet podchodził, zagadywał, interesował się, a nie one. Jak pytałam się ich dlaczego tak jest, to nie umiały mi odpowiedzieć, wielce się nie starały, żeby złapać. Sam przychodził /.../

i u mnie tez tak jest, tylko że mi sie oni zwykle nie podobają, kiedys nawet zrobiłam wbrew sobie i dałam szanse takiemu, który mi sie nie podobał i okazało sie, że z charakteru był koszmarny. Wiele kobiet jest z kims z braku laku, albo żeby powiedziec że kogos maja, bo wola to niź byc same...

Moje wszystkie bliskie koleżanki/przyjaciółki maja za mężów obcokrajowców.

415

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

No i znowu dyskusja na temat tego koloru włosów... Nie zazdroszczę, ale denerwuje mnie jak ktoś przy mnie podkreśla "faceci za mną szaleją, bo jestem blondynką (nieważne farbowaną, czy nie), a Ty masz ciemniejsze włosy, to nikt na Ciebie nie spojrzy", bo tak słyszałam od koleżanek. To tak jakby jakiejś grubej szczupła powiedziała: "faceci za mną lecą, bo jestem szczupła, a Ty gruba, więc nie masz szans". Trzeba być naprawdę durną, żeby mieć takie myślenie, a o kolor włosów, czy oczu to w ogóle. Zawsze można sobie farbę nałożyć, soczewki do oczu... Bardziej zwracam uwagę na budowę ciała, twarz.

Jak dajesz szansę jakiemuś wbrew sobie, to po prostu go oszukujesz. Żeby był związek, musi być chemia, musi się podobać. Nie wyobrażam sobie całować się z kimś, kto mi się nie podoba, a co dopiero sex. Ale jak się odrzuci, to powiedzą, że "przebiera, szuka księcia z bajki". Prawda- wiele dziewczyn ma chłopaków, byle byli.
Z jednej strony myślę, że fajnie mają moje koleżanki, bo mają mężów, narzeczonych chłopaków, ale z drugiej strony żaden z nich mi się nie podoba. One wręcz uważają, że tylko Polacy są najlepsi, nie chcą obcokrajowców, uważają, że z nimi nie może być udany związek.
Inna moja koleżanka miała pełno obockrajowców kochanków. Jak mi pokazywała ich zdjęcia, to też nie podobali mi się (mimo że bruneci, ciemne oczy). Sama dostawałam wiele propozycji od obcokrajowców, też bruneci, ciemne oczy, południowcy, ale sorry- nie lubię takich facetów, nie pociągali mnie z wyglądu, a co dopiero bym syfa złapała od takich ruchaczy.

Wygląd jest ważny- zarzuca się, że jak ktoś samotny, to brzydal, nie dba o siebie, a faceci to wzrokowcy. Nie chcę uchodzić za księzniczkę, która się nie stara, że nie dba o siebie, a czeka na księcia i wymaga. Sama od siebie też wymagam. Ważna jest budowa ciała twarz, a czy ktoś ma jasne włosy i oczy czy ciemne to już mniej ważne. Nie podoba mi się przecież każdy ciemnooki brunet, dopiero twarz, budowa ciała robią więcej, wtedy kolor włosów, oczu jest drugorzędny.

Ale kiedyś byłam na spotkaniu z chłopakiem, zaprosił mnie do kawiarni. Rozmowa się nie kleiła to raz, ale hmmm... zamówiłam zwykłą herbatę, potem poszłam do toalety, jak wróciłam, to zapłacił tylko za siebie, no to poszłam za siebie zapłacić. Więcej się nie spotkaliśmy. Czy Waszym zdaniem chłopak zawsze powinien zapłacić, skoro zaprasza kobietę?

Ania N- nie masz problemów z poznawaniem nowych ludzi, no to czemu uważasz siebie za nieśmiałą?

416 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-04 12:24:45)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

No i znowu dyskusja na temat tego koloru włosów... Nie zazdroszczę, ale denerwuje mnie jak ktoś przy mnie podkreśla "faceci za mną szaleją, bo jestem blondynką (nieważne farbowaną, czy nie), a Ty masz ciemniejsze włosy, to nikt na Ciebie nie spojrzy", bo tak słyszałam od koleżanek. To tak jakby jakiejś grubej szczupła powiedziała: "faceci za mną lecą, bo jestem szczupła, a Ty gruba, więc nie masz szans". Trzeba być naprawdę durną, żeby mieć takie myślenie, a o kolor włosów, czy oczu to w ogóle. Zawsze można sobie farbę nałożyć, soczewki do oczu... Bardziej zwracam uwagę na budowę ciała, twarz.

tak samo chamskie jest gdy zawistna grubaska mówi do szczupłej, że  nie chiałaby byc szczupła bo grube sa fajniejsze....


kasha151288 napisał/a:

Jak dajesz szansę jakiemuś wbrew sobie, to po prostu go oszukujesz. Żeby był związek, musi być chemia, musi się podobać. Nie wyobrażam sobie całować się z kimś, kto mi się nie podoba, a co dopiero sex.

a gdzie ja ci napisałam, że miałam z nim seks albo ze sie całowałam? zwiażku nie opiera sie na wygladzie i mio iz mi sie nie podobał dałam mu szansę, chciałam go poznac bo miałam nadzieje,że może mimo iz z wygladu mi sie nie podobał, będzie miał fajny charakter


kasha151288 napisał/a:

Sama dostawałam wiele propozycji od obcokrajowców, też bruneci, ciemne oczy, południowcy, ale sorry- nie lubię takich facetów, nie pociągali mnie z wyglądu, a co dopiero bym syfa złapała od takich ruchaczy.

też? ja nie lubię ciemnych a ruchaczy omijam szerokim łukiem ...

Wiesz jak z Toba rozmawiam i widze twoje reakcje, to lubisz sie obnosic, ze swoim cierpieniem, a bo kiedys ktos ci cos powiedział o kolorze włosów, a bo kolezanki miałas takie a nie inne a bo chłopak za toba nie lata....a nie zauważasz, że sama obrażasz ludzi.

417

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

O Tobie napisałam tylko :"jak dajesz szansę wbrew sobie to po prostu go oszukujesz". Gdzie ja napisałam, że "uprawiałaś sex z tym chłopakiem"? Pisałam ogólnie o związku, chodziło o to, że jak facet chce być w związku, to wiadomo, że będzie chciał całowania, przytulania, sexu, a jak to robić, skoro dziewczynie się nie podoba? Pisałam o sobie, że bym tak nie mogła.

To, że napisałam, że głupotą jest mówienie, że "jak się zrobię na blond, to będę mieć kochanków" nie oznacza, że obrażam blondynki.Wiadomo, że mówi to jakaś brunetka, ruda, szatynka, czy mysia. Pisząc to nie robiłam też żadnych stereotypów nt. blondynek. W ogóle temat koloru włosów jest bez sensu.

Nie obnoszę się z cierpieniem, pisałam tego posta, bo prosiłam o jakieś rady, tak jak wiele osób tutaj. Po to jest to forum, żeby się wygadać, rozmawiać, poznawać nowych ludzi. No to chyba większość forumowiczów obnosi się z cierpieniem, bo mają problemy, o których piszą, proszą o radę. A takich jak ja samotnych tez jest sporo z tego co czytam, też piszą takie posty...

Pozdrawiam

418 Ostatnio edytowany przez wisienka7 (2015-05-04 18:48:15)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

TKZ grubo przesadziłeś z tym zawyżonym mniemaniem kobiet w Polsce o sobie tongue (chyba, że na takie trafiłeś, nie wiem), zgodzę się tylko z tym, że warunki życia w Polsce są gorsze niż w innych krajach europejskich i to wpływa na to, że są takie związki, a nie inne. Wnioskuje też, że nie jesteś kotem tylko wolisz jak myszy same koło Ciebie latają, ok tongue
Man707 zdziwił byś się, ale jest dużo fajnych i ładnych kobiet, które nie są zajęte. Soogie ma rację, mężczyźni od razu zakładają, że bankowo ktoś jest zajęty, a prawda zazwyczaj jest inna, nie wiem skąd to pesymistyczne założenie?
Azaliż, idąc twoim tokiem myślenia, jak ktoś mi powie coś głupiego to z tego powodu nie zagadam już do kogoś innego Bogu ducha winnego, kto jest fajny wink Życie nie jest usłane różami. Każdy jest wrażliwi zarówno kobiety jak i mężczyźni. Nie można przez jedną porażkę skazywać się na same przegrane, bo ludzie musieli by nie rozmawiać ze sobą, a przez to tracisz szanse na poznanie naprawdę fajnych osób, być może drugiej połówki.
Mati.ita ja z kolei mogę powiedzieć, że mało jest inteligentnych mężczyzn w Polsce i ciężko się z nimi rozmawia. Nie wspomnę już o obrażaniu się nie wiadomo nawet o co.
Jeśli ktoś zazdrości blondynkom to zawsze może się przefarbować, teraz jest taki wybór farb, że ojej.
Elya i Ana_N i kasha151288 mają rację.  To nie prawda, że tylko mężczyźni cierpią, a kobieta to przebiera, szuka księcia. Mężczyzna ma prawo się obrazić, ale kobieta już nie ? Obłęd.
Poza tym dla każdego z nas szczęście oznacza co innego, a być z kimś po to żeby być to nieporozumienie. A chemia, charakter się nie liczą?

419

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

TKZ czemu przesadziłem? Wiele kobiet sobie wmawia, że są piękne i że mężczyźni sie ich boją, a nie zauważają że są po prostu przeciętne czy to pod względem wyglądu czy inteligencji. Może nawet poniżej, stąd widzą krótkowzrocznie i nie umieją przeanalizować poprawnie samych siebie.

420

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
wisienka7 napisał/a:

Man707 zdziwił byś się, ale jest dużo fajnych i ładnych kobiet, które nie są zajęte. Soogie ma rację, mężczyźni od razu zakładają, że bankowo ktoś jest zajęty, a prawda zazwyczaj jest inna, nie wiem skąd to pesymistyczne założenie?

Zazwyczaj tak jest że atrakcyjne kobiety korzystają ze swojej atrakcyjności i z kimś są, ewentualnie zmieniają partnerów na lepszy model.
Są wyjątki i owszem ale albo dana kobieta chce na tą chwilę być samotna albo ma zepsuty charakter tongue
Więc dlatego takie mamy zakładania że atrakcyjne kobiety są zajęte.

421

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

O Tobie napisałam tylko :"jak dajesz szansę wbrew sobie to po prostu go oszukujesz". Gdzie ja napisałam, że "uprawiałaś sex z tym chłopakiem"? Pisałam ogólnie o związku, chodziło o to, że jak facet chce być w związku, to wiadomo, że będzie chciał całowania, przytulania, sexu, a jak to robić, skoro dziewczynie się nie podoba? Pisałam o sobie, że bym tak nie mogła.

Nie, to nie jest oszukiwanie, nigdy nie słyszałaś o tym, że ktos poznał osobę, która z wyglądu mu nie odpowiadała a po poznaniu jej zaczęla byc inaczej odbierana? I niektórzy maja zasady i nie współzyją z każdym, z którym sie umawiaja a nawet czekaja do ślubu z seksem.

422

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

TKZ uparciuchu, Ty masz swoje zdanie ja mam inne tongue Poza tym uroda to pojęcie względne, każdy ma inny gust, a o gustach się nie dyskutuje. Jednemu się ten/ta podoba, drugiemu inny/inna.

Tom94, a mężczyźni nie korzystają ze swej atrakcyjności? tongue

423

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
wisienka7 napisał/a:

Tom94, a mężczyźni nie korzystają ze swej atrakcyjności? tongue

U nas sprawa ma się nie co inaczej.
Tylko największe ciacha mogą przebierać dowoli wśród kobiet, no ewentualnie też ci bogaci tongue
W ich przypadku to i owszem, korzystają.

424

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Tom94 napisał/a:

Zazwyczaj tak jest że atrakcyjne kobiety korzystają ze swojej atrakcyjności i z kimś są, ewentualnie zmieniają partnerów na lepszy model.
Są wyjątki i owszem ale albo dana kobieta chce na tą chwilę być samotna albo ma zepsuty charakter tongue
Więc dlatego takie mamy zakładania że atrakcyjne kobiety są zajęte.

ale jak żaden facet jej sie nie podoba to nie będzie wiązała sie z byle kim....tylko po to aby Tom94 wiedział, że jest atrakcyjna, kobieta to nie restauracja, ze po ilości miejsc zajętych poznajesz jej wartosc

425

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Tom94 to dlaczego ja widzę różne "pary nie do wiary" i wcale facet nie musi być ciachem. Każdy widzi inaczej.


"Nie to jest ładne co jest ładne, ale co się komuś podoba."

426 Ostatnio edytowany przez TKZ (2015-05-04 19:16:54)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

wisienka mam wrażenie że sama siebie uważasz za nie wiadomo kogo, że mężczyzni cię nie zauważają, ale sama nic w kierunku mężczyzn nie robisz. I dlatego jesteś sama.

kasha z kolei ma idealistyczne podejście do miłości. Chce od pierwszego wejrzenia i od razu być seksualnie zainteresowania, mieć dużą chemię i w ogóle wymagania. Takie skrzywione podejście, bo nigdy nie zaznała tak naprawde co jest prawdziwym uczuciem, jaki to trud budować i że nawet w największych miłościach zdarzają się bardzo złe okresy. Człowiek to człowiek, trzeba chcieć go poznać, dawać coś od siebie, a nie liczyć na fajerwerki od początku bo tego nie ma w życiu. Nudne i mało inteligentne kobiety o czymś takim marzą, bo nic nie mają do zaoferowania, choć święcie wierzą też że są nie wiadomo kim. Przychodzi nawet ślub a po ślubie kiszka, jakby to cokolwiek zmieniało. Za dużo życia wizjami, a nie prawdziwym światem.

Tom94 dodałbym jeszcze niesamowitą osobowość co też ma bardzo mało jednostek ale oni korzystają i najpewniej zostają bawidamkami

427

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
wisienka7 napisał/a:

Tom94 to dlaczego ja widzę różne "pary nie do wiary" i wcale facet nie musi być ciachem. Każdy widzi inaczej.


"Nie to jest ładne co jest ładne, ale co się komuś podoba."

Ale zależy jakie też są te kobiety tongue
Zresztą bywa tak że facet jest przeciętny a kobieta atrakcyjna, nie przeczę wink
Jednakże ten facet musi czymś nadrobić swoje braki w atrakcyjności i najczęściej to jest plik setek.

428

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Tom94 napisał/a:
wisienka7 napisał/a:

Tom94, a mężczyźni nie korzystają ze swej atrakcyjności? tongue

U nas sprawa ma się nie co inaczej.
Tylko największe ciacha mogą przebierać dowoli wśród kobiet, no ewentualnie też ci bogaci tongue
W ich przypadku to i owszem, korzystają.

i mówisz własnie jak ten, z którym nie chciałam byc , bo ciągle sie obawiał, że z nim zerwe, bo kolega mu powiedział, że za ładna dla niego jestem a on ma za mało pieniędzy (!?) i jeszcze inne miał kompleksy
(nie wiem o co mu chodziło bo płaciłam za siebie jak poszlismy na kawę i nigdy nie mówiłam o pieniądzach)
m.in. dlatego nie lubie Polaków, są dziwni
a ciach - Polaków to nigdy nie widziałam

429

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
TKZ napisał/a:

Takie skrzywione podejście, bo nigdy nie zaznała tak naprawde co jest prawdziwym uczuciem, jaki to trud budować i że nawet w największych miłościach zdarzają się bardzo złe okresy. Człowiek to człowiek, trzeba chcieć go poznać, dawać coś od siebie, a nie liczyć na fajerwerki od początku bo tego nie ma w życiu. Nudne i mało inteligentne kobiety o czymś takim marzą, bo nic nie mają do zaoferowania, choć święcie wierzą też że są nie wiadomo kim. Przychodzi nawet ślub a po ślubie kiszka, jakby to cokolwiek zmieniało. Za dużo życia wizjami, a nie prawdziwym światem.

ale takie podejście maja zarówno kobiety jak i meżczyzni, niestety, to kwestia "dorośnięcia"

430

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
Tom94 napisał/a:
wisienka7 napisał/a:

Tom94, a mężczyźni nie korzystają ze swej atrakcyjności? tongue

U nas sprawa ma się nie co inaczej.
Tylko największe ciacha mogą przebierać dowoli wśród kobiet, no ewentualnie też ci bogaci tongue
W ich przypadku to i owszem, korzystają.

i mówisz własnie jak ten, z którym nie chciałam byc , bo ciągle sie obawiał, że z nim zerwe, bo kolega mu powiedział, że za ładna dla niego jestem a on ma za mało pieniędzy (!?) i jeszcze inne miał kompleksy
(nie wiem o co mu chodziło bo płaciłam za siebie jak poszlismy na kawę i nigdy nie mówiłam o pieniądzach)
m.in. dlatego nie lubie Polaków, są dziwni
a ciach - Polaków to nigdy nie widziałam

No i miałaś rację bo tamten koleś mówiąc dosadnie był idiotą wink
Trzeba obiektywnie ocenić samego siebie, na co stać taką osobę itp.
Broń boże o naszej wartości nie może decydować opinia innych osób, to my sami musimy wiedzieć na co nas stać i jak wysoko siebie cenimy, oby obiektywnie oczywiście.

Cóż my Polacy różnimy się od takich Włochów i to fakt.
Lecz założę się że za tą pewność siebie Włochów odpowiada o wiele lepsza pozycja tego kraju w Europie.
Zakładając że Włosi zarabiali by takie same marne grosze co my to pewnie również nie byliby tacy happy.

431 Ostatnio edytowany przez wisienka7 (2015-05-04 20:09:09)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

TKZ, to złe masz wrażenie. Masz rentgena w oczach czy wróżbitą jesteś? Nie, nie uważam siebie za niewiadomo kogo jak to określiłeś i nigdy nie uważałam.




http://www.bezlitosna.pl/595/zanim_osadzisz_mnie_i_moje_zycie.html


PS. Milczenie jest złotem tongue

432

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Nie używam stron jako autorytetu przeznaczonych dla nieszczęśliwych nastolatków smile

433

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Odpadłam tongue

434

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
TKZ napisał/a:

wisienka mam wrażenie że sama siebie uważasz za nie wiadomo kogo, że mężczyzni cię nie zauważają, ale sama nic w kierunku mężczyzn nie robisz. I dlatego jesteś sama.

kasha z kolei ma idealistyczne podejście do miłości. Chce od pierwszego wejrzenia i od razu być seksualnie zainteresowania, mieć dużą chemię i w ogóle wymagania. Takie skrzywione podejście, bo nigdy nie zaznała tak naprawde co jest prawdziwym uczuciem, jaki to trud budować i że nawet w największych miłościach zdarzają się bardzo złe okresy. Człowiek to człowiek, trzeba chcieć go poznać, dawać coś od siebie, a nie liczyć na fajerwerki od początku bo tego nie ma w życiu. Nudne i mało inteligentne kobiety o czymś takim marzą, bo nic nie mają do zaoferowania, choć święcie wierzą też że są nie wiadomo kim. Przychodzi nawet ślub a po ślubie kiszka, jakby to cokolwiek zmieniało. Za dużo życia wizjami, a nie prawdziwym światem.

Tom94 dodałbym jeszcze niesamowitą osobowość co też ma bardzo mało jednostek ale oni korzystają i najpewniej zostają bawidamkami

O, dziękuję za określenie, że jestem nudna i mało inteligentna, zapiszę sobie w notesiku, żebym pamiętała, będzie moje motto życiowe. Pytanie tylko: skąd wniosek, że ja chcę jakieś pięknej i cukierkowej miłości, pełnej kwiatków, serduszek itd? Pisałam wcześniej "nie wierzę w miłość jak z filmów romantycznych". Wolałabym miłośc taką, o której Ty mówisz, czyli normalną, na dobre i na złe.

Kto powiedział, że jak ktoś mi sie podoba, to muszę mieć od razu seksualne zainteresowania? Żeby w ogóle o tym myśleć, najpierw muszę poznać taką osobę, jaki jest z charakteru, zaufać mu, a nie od razu wzrokiem go rozbieram i nie wiadomo co z nim robię. Tak więc proszę mi nie wmawiać bzdur.

Chodziło mi wcześniej o to, że nie umiem tak, że np. ktoś mi się nie podoba z wyglądu, ma miły charakter, dla mnie nie wystarczy to do związku. Wiem, że niektóre po jakimś czasie się zakochują, mimo że nadal mówią, że wygląd im się nie podoba. Mam takie koleżanki, które są w takich związkach, ale mam też takie które mimo że się nie podobał, to godziły się na związek (bi nie chciały być same). Ale potem jak zrywali i wysłuchiwałam ich historie, to żałowały, że (cytuję 1 z nich) "poszłam do łóżka z takim głupim brzydalem".  No to po co z nim byłaś? Po co szłaś do łóżka? "Nie wiem". Kij ma 2 końce. A jeszcze zdarzało się, że ci faceci, którzy im się nie podobali, to wmawiali im, że są brzydkie, mogłyby np. powiększyć biust, schudnąć, nosić szpilki, miniówki itd. itp. a od siebie niczego nie wymagali.

Mężczyźni są wzrokowcami, zagadują do kobiety, która im się podoba, no i to jest ok, ale zauważyłam, że jak kobieta ma typ, który jej się podoba to "księżniczka przebiera".

A co do Polaków- nie porównujcie się tak do Włochów, itp. Popatrzcie na Rosjan. Jak ich widziałam, to z twarzy nieciekawi, głośni, dresy, adidasy... Jak dla mnie najmniej atrakcyjni z tych co widziałam. Nie dołować się.

435

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:
TKZ napisał/a:

kasha z kolei ma idealistyczne podejście do miłości. Chce od pierwszego wejrzenia i od razu być seksualnie zainteresowania, mieć dużą chemię i w ogóle wymagania. Takie skrzywione podejście, bo nigdy nie zaznała tak naprawde co jest prawdziwym uczuciem, jaki to trud budować i że nawet w największych miłościach zdarzają się bardzo złe okresy. Człowiek to człowiek, trzeba chcieć go poznać, dawać coś od siebie, a nie liczyć na fajerwerki od początku bo tego nie ma w życiu. Nudne i mało inteligentne kobiety o czymś takim marzą, bo nic nie mają do zaoferowania, choć święcie wierzą też że są nie wiadomo kim. Przychodzi nawet ślub a po ślubie kiszka, jakby to cokolwiek zmieniało. Za dużo życia wizjami, a nie prawdziwym światem.

O, dziękuję za określenie, że jestem nudna i mało inteligentna, zapiszę sobie w notesiku, żebym pamiętała, będzie moje motto życiowe. Pytanie tylko: skąd wniosek, że ja chcę jakieś pięknej i cukierkowej miłości, pełnej kwiatków, serduszek itd? Pisałam wcześniej "nie wierzę w miłość jak z filmów romantycznych". Wolałabym miłośc taką, o której Ty mówisz, czyli normalną, na dobre i na złe.
/.../
Chodziło mi wcześniej o to, że nie umiem tak, że np. ktoś mi się nie podoba z wyglądu, ma miły charakter, dla mnie nie wystarczy to do związku.

Mi tez nie wystarczy, ze ktos ma miły charakter, bo wtedy to bym każdym była zainteresowana, kazdy potrafi udawać miłego, zwłaszcza jak czegos potrzebuje, nie mówie o tym, żeby umawiac sie z byle kim, jakims brzydalem zezowatym z zaskórnikami na twarzy, mówię, że warto czasem nie trzymac się sztywno poczucia, że skoro jest brak uwielbienia dla jego powierzchowności to juz go skreślam, powiem ci, że po roku małżeństwa takie cos i tak Ci przejdzie i co wtedy, rozwiedziesz sie bo mąz Cię juz nie pociaga?

436

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Większość z nas z czasem będzie coraz mniej atrakcyjna z wyglądu: tycie, cellulit, zmarszczki, łysienie- normalny proces. Nie wymagałabym od męża, że ma być wiecznie nie wiadomo jakim Apollem, bo to jest normalne.

Często jest tak, że np. komus się podoba 1 typ urody, ale wiąże się na stałe z osobą o innym typie. Może masz rację, że nie warto trzymać się tylko tej powierzchowności, ale raczej nikt o związek mnie nie pyta, więc ciężko mi stwierdzić jakbym się zachowała.

437 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-05-05 20:16:08)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
kasha151288 napisał/a:
TKZ napisał/a:

kasha z kolei ma idealistyczne podejście do miłości. Chce od pierwszego wejrzenia i od razu być seksualnie zainteresowania, mieć dużą chemię i w ogóle wymagania. Takie skrzywione podejście, bo nigdy nie zaznała tak naprawde co jest prawdziwym uczuciem, jaki to trud budować i że nawet w największych miłościach zdarzają się bardzo złe okresy. Człowiek to człowiek, trzeba chcieć go poznać, dawać coś od siebie, a nie liczyć na fajerwerki od początku bo tego nie ma w życiu. Nudne i mało inteligentne kobiety o czymś takim marzą, bo nic nie mają do zaoferowania, choć święcie wierzą też że są nie wiadomo kim. Przychodzi nawet ślub a po ślubie kiszka, jakby to cokolwiek zmieniało. Za dużo życia wizjami, a nie prawdziwym światem.

O, dziękuję za określenie, że jestem nudna i mało inteligentna, zapiszę sobie w notesiku, żebym pamiętała, będzie moje motto życiowe. Pytanie tylko: skąd wniosek, że ja chcę jakieś pięknej i cukierkowej miłości, pełnej kwiatków, serduszek itd? Pisałam wcześniej "nie wierzę w miłość jak z filmów romantycznych". Wolałabym miłośc taką, o której Ty mówisz, czyli normalną, na dobre i na złe.
/.../
Chodziło mi wcześniej o to, że nie umiem tak, że np. ktoś mi się nie podoba z wyglądu, ma miły charakter, dla mnie nie wystarczy to do związku.

Mi tez nie wystarczy, ze ktos ma miły charakter, bo wtedy to bym każdym była zainteresowana, kazdy potrafi udawać miłego, zwłaszcza jak czegos potrzebuje, nie mówie o tym, żeby umawiac sie z byle kim, jakims brzydalem zezowatym z zaskórnikami na twarzy, mówię, że warto czasem nie trzymac się sztywno poczucia, że skoro jest brak uwielbienia dla jego powierzchowności to juz go skreślam, powiem ci, że po roku małżeństwa takie cos i tak Ci przejdzie i co wtedy, rozwiedziesz sie bo mąz Cię juz nie pociaga?

Tutaj nie chodzi o miły charakter bo jak pisałaś każdy kiedy czegoś chce będzie zachowywał się mile(chociaż myśle że to łatwo jest wyczuć jak ktoś gra). Bardziej chodzi o to czy osoba ma podobne wartości i podejście do życia, czy ciebie potrafi zrozumieć, czy potrafi słuchać i wyciągać wnioski, czy jest wierny swoim przekonanią, czy potrafi kłamać itp Wtedy faktycznie wygląd ma drugorzędne znaczenie (ale jednak trochę ma). Trzeba się też liczyć z tym że druga osoba może zachorować, mieć wypadek i co wtedy? Zdarza się przecież tak że ktoś po wypadku jest niesprawny od pasa w dół, pomimo że się bardzo stara to i tak druga osoba ją zostawia bądzi zdradza. Ja wiem że wszyscy myślą że im się to nie przytrafi, że ich to nie dotyczy ale trzeba takie możliwości brać pod uwagę zawsze.

438 Ostatnio edytowany przez mati.ita (2015-05-06 10:37:14)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
wisienka7 napisał/a:

Mati.ita ja z kolei mogę powiedzieć, że mało jest inteligentnych mężczyzn w Polsce i ciężko się z nimi rozmawia. Nie wspomnę już o obrażaniu się nie wiadomo nawet o co.

Co do tego masz racje ciezko, sie z nimi gada. Mnie to uwarzaja raczej za takiego dziwnego bo mam inne przyzwyczajenia...

Tom94 napisał/a:

Cóż my Polacy różnimy się od takich Włochów i to fakt.
Lecz założę się że za tą pewność siebie Włochów odpowiada o wiele lepsza pozycja tego kraju w Europie.
Zakładając że Włosi zarabiali by takie same marne grosze co my to pewnie również nie byliby tacy happy.

Wlosi teraz wcale duzo nie zarabiaja, tam jest coraz gorzej juz nawet gorzej niz u nas z praca...
Oni jada jeszcze na swojej dawnej opini jaki to Wloch super, itp.
Teraz jest tez duzo bardzo brzydkich Wlochow powiedzialbym ze od kiedy wrocilem do Polski w polsce jest duzo wieciej ladnych mezczyzn...

@kasha - wiesz co chyba stalo sie nie mozliwe polski amor we mnie trafil... takze moze i tobie sie niedlugo cos trafi wink

439

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

No i mówiłam, że Włosi są nieciekawi... A matka mi mówiła, że wybrzydzam.

Revenn wszystko się liczy- charakter, wygląd, dopasowanie. Te 3 elementy jeśli są zgodne, to wtedy może być z tego związek. Facet może być nie wiadomo jak miły, ale wygląd nie taki- to za mało, facet jest nie wiadomo jaki przystojny, ale charakter nie ten- to za mało, facet może być przystojny, miły, ale tak naprawdę jesteśmy zbyt różni, nie możemy się dogadać, zrozumieć- to tez za mało. Może się tak zdarzyć jak mówisz, ale jeśli on byłby dla mnie dobrym mężem, byłoby szczęśliwe małżeństwo (nie chodzi mi tu o cukierkowe z kwiatkami, prezentami itp. jak w filmach) i nagle taka sytuacja się zdarzyła, to bym się starała mu pomagać, przecież taki byłby mój obowiązek jako żony. Ale myślenie o sobie w kategorii "żona" jest dla mnie b. odległe. chciałabym chociaż mieć łatkę "dziewczyna"...


Mati.ita- ja sobie już powtarzam prawie 27 lat i nic kompletnie, no to chyba nie w tym kraju...

Na razie udzielam się w tym meczecie w Poznaniu, chodzę na kursy tańca- zajmuję sobie czas, siedzenie i rozmyślanie niczego nie da, a jednak po spotkaniu z tymi ludźmi jest lepszy humor.

440 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-06 12:12:56)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Czemu tak tych Włochów się uczepiliście? Co oni tacy fascynujący dla was? Nie słyszałam, żeby oni mieli jakaś dawną opinię o swojej świetności? Chociaz specjalnie tam we Włoszech sie nie rozglądałam, typowy Włoch - taki z czasów Kaligulii to blondyn z niebieskimi oczami, a ciemni to był napływ hołoty.

441

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Bo Mati.ita ma wielu kolegów Włochów, którzy są pewni siebie, uważają, że są tacy boscy, że dziewczyny ich uwielbiają i o nich opowiadał.

Mati.ita- czyżby udało Ci się znaleźć Polkę o nieco egzotycznej urodzie? wink

442

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Bo Mati.ita ma wielu kolegów Włochów, którzy są pewni siebie, uważają, że są tacy boscy, że dziewczyny ich uwielbiają i o nich opowiadał.

To z tego wynika, że Polki to jednak głupie są sad zazdrosne i głupie Polki gloryfikuja brzydali a ładne kobiety wtłaczaja w ziemię. Ja nie rozumiem polskiego narodu.

443

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

@kasha - egzotycznej urody to ona nie ma troche ciemniejsza karnacje, ale ma troche inny charakter niz polki bardzo dobrze mi sie z nia rozmawia, ostatnio z nia spedzilem okolo 5 godzin na takiej luznej rozmowie wink
A i chyba tez pasowalo mi to ze ona nie chciala erasmusa bo oni za nia latali, pewnie tez przez to mnie kreci(znajac siebie) tongue

444

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

A jaki charakter ogólnie mają Polki?

No to gratulacje! Oby Wam się fajnie układało i wyszedł z tego szczęśliwy związek wink

445

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

A jaki charakter ogólnie mają Polki?

No to gratulacje! Oby Wam się fajnie układało i wyszedł z tego szczęśliwy związek wink

Moze troche to zle okreslilem, bardziej chodzilo mi o zachowanie bo nie mozna mowic ogolnie o charakterze bo kazdy ma inny...

Nie wiem czy mi sie uda mam nadzieje wink

446 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-05-08 06:14:59)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Tom94 napisał/a:

Zresztą bywa tak że facet jest przeciętny a kobieta atrakcyjna, nie przeczę wink

Jednakże ten facet musi czymś nadrobić swoje braki w atrakcyjności i najczęściej to jest plik setek.

kasha151288 napisał/a:

Bo Mati.ita ma wielu kolegów Włochów, którzy są pewni siebie, uważają, że są tacy boscy, że dziewczyny ich uwielbiają i o nich opowiadał.

Wiekszosc Wlochow to tak naprawde tchorze,wiele robia na pokaz,bardzo czesto falszywi. Oczywiscie uwazaja sie za lepszych,atrakcyjniejszych od  polakow,ze polak nie  ma  przy nich szans..

kasha151288 napisał/a:

Mam takie koleżanki, które są w takich związkach, ale mam też takie które mimo że się nie podobał, to godziły się na związek (bi nie chciały być same).

Ale potem jak zrywali i wysłuchiwałam ich historie, to żałowały, że (cytuję 1 z nich)

"poszłam do łóżka z takim głupim brzydalem". 
No to po co z nim byłaś? Po co szłaś do łóżka? "Nie wiem". Kij ma 2 końce. A jeszcze zdarzało się, że ci faceci, którzy im się nie podobali, to wmawiali im, że są brzydkie, mogłyby np. powiększyć biust, schudnąć, nosić szpilki, miniówki itd. itp. a od siebie niczego nie wymagali.

Mężczyźni są wzrokowcami, zagadują do kobiety, która im się podoba, no i to jest ok, ale zauważyłam, że jak kobieta ma typ, który jej się podoba to "księżniczka przebiera".

Tez mi sie taki  facet  trafil ktory  sam nie byl idealem,sporo mu do Adonisa,wytykal mi niedoskonalosci,mowil niemile slowa wpedzajac mnie w coraz gorsze  kompleksy ..:(  Pozniej  zle sie czulam plakalam i unikalam kontaktu  z nim,zrazal mnie do siebie,a pozniej sie dziwil ze go ´Olewalam´ Pomimo jego wad Ja nigdy mu nie powiedzialam ze ma np chude nozki jak na  mezczyzne , albo ze ma  malego penisa,albo ze lysieje  nie ma zbytnio gestych wlosow.Nigdy mu nie wytknelam,bo nie chcialam mu  sprawic przykrosci..

A jakie on mial wymagania co do kobiet hohohoho


kasha151288 napisał/a:

Większość z nas z czasem będzie coraz mniej atrakcyjna z wyglądu: tycie, cellulit, zmarszczki, łysienie- normalny proces. Nie wymagałabym od męża, że ma być wiecznie nie wiadomo jakim Apollem, bo to jest normalne.

Często jest tak, że np. komus się podoba 1 typ urody, ale wiąże się na stałe z osobą o innym typie. Może masz rację, że nie warto trzymać się tylko tej powierzchowności, ale raczej nikt o związek mnie nie pyta, więc ciężko mi stwierdzić jakbym się zachowała.

czy wiazac sie z tym innym typem,pozniej nie bedziemy szukali,zdradzali ?

kasha151288 napisał/a:

Jak dajesz szansę jakiemuś wbrew sobie, to po prostu go oszukujesz. Żeby był związek, musi być chemia, musi się podobać. Nie wyobrażam sobie całować się z kimś, kto mi się nie podoba, a co dopiero sex. Ale jak się odrzuci, to powiedzą, że "przebiera, szuka księcia z bajki".

No wlasnie czy mezczyzna,kobieta sa w stanie,calowac sie,uprawiac seks z osobaktora sie  nie podoba,Panowie jak to jest tak naprawde?

447

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
ZrezygnowanaSky napisał/a:

No wlasnie czy mezczyzna,kobieta sa w stanie,calowac sie,uprawiac seks z osobaktora sie  nie podoba,Panowie jak to jest tak naprawde?

Teraz liczy sie dziura, nie wazne jak kobieta wyglada wystarczy ze da... pewnie zaraz duza ilosc panow zacznie zaprzeczac.

Latwo to zaobserwowac w miejscach gdzie jest duzo dziewczyn gdy chlopak szuka takiej co mu da wiec, jak sprobuje z jedna i z ta mu nie wyjdzie no to zaraz rozpoczynaja sie nowe poszukiwania...

448 Ostatnio edytowany przez twisted87 (2015-05-08 08:46:32)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Mam dwie koleżanki, które znalazły swoje połówki dopiero po 30- tce. Wcześniej nie miały chłopaków, potem kilka razy z kimś się umówiły, ale nie wyszło. Obie zastanawiały się, czy wszystko z nimi w porządku. Teraz są w udanych związkach małżeńskich, jedna z nich ma już dwójkę dzieci. Możliwe, że jeszcze i Ciebie dopadnie strzała amora. Jednak musisz dać coś od siebie, tzn. jak jest możliwość to wyjdź z koleżankami do klubu, albo może poznaj kogoś przez Internet (ten rodzaj znajomości wcale nie jest zły). Jest wiele portali randkowych. Oczywiście nie mówię tu o założeniu konta i umówieniu się w tym samym dniu, po prostu popisaniu sobie. Według mnie nie jest to desperacji itp. Teraz tak wygląda życie, tak wiele osób zawiera związki.

Jeśli chodzi o urodę: "Każda potwora znajdzie swego amatora". Ja nie uważam się za piękną i też miałam niską samoocenę, ale wydaje mi się, że nadrabiam charakterem. Mój facet mnie się podoba, choć nie raczej nie jest super przystojny. Najważniejsze, że się sobie podobamy.

Ja też miałam wrażenie, że moje koleżanki są podrywane, że to na nie się tylko patrzą, a jestem niewidoczna. Wiesz, jak sobie to tłumaczyłam, pocieszałam się ? Faceci, którzy gapią się na dyskotekach na moje koleżanki to pijani kolesie, którzy mają ochotę na zabawę, a nie na stworzenie związku itp.

Jeśli miałabyś ochotę pogadać na priv przez GG to pisz śmiało smile

P.S. Skąd pochodzisz? Może mamy blisko do siebie smile

449

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
mati.ita napisał/a:
ZrezygnowanaSky napisał/a:

No wlasnie czy mezczyzna,kobieta sa w stanie,calowac sie,uprawiac seks z osobaktora sie  nie podoba,Panowie jak to jest tak naprawde?

Teraz liczy sie dziura, nie wazne jak kobieta wyglada wystarczy ze da... pewnie zaraz duza ilosc panow zacznie zaprzeczac.

Latwo to zaobserwowac w miejscach gdzie jest duzo dziewczyn gdy chlopak szuka takiej co mu da wiec, jak sprobuje z jedna i z ta mu nie wyjdzie no to zaraz rozpoczynaja sie nowe poszukiwania...

Niestety to jest prawda. Jak dziura otwarta 24h na dobę, 7 dni w tygodniu dla każdego, to sznur panów się będzie ustawiał. Kobieta nie musi być piękna. Znam takie, które naprawdę nie mają się za bardzo czym chwalić, ale chłop zawsze jest. Dziura robi swoje i te osoby same to przyznają, że lubią się zabawić, więc zawsze jakiegoś złapią. Ja tak nie potrafię, to już wolę być singielką.

ZrezygnowanaSky- coś w tym jest, że często nieatrakcyjni mężczyźni wymagają od swoich dziewczyn więcej. Pytanie tylko: skoro im się dana dziewczyna nie podoba, to czemu się z nią wiążą? Ja bym na Twoim miejscu tez mu odszczekała o wygląd, bo jego zachowanie było naprawdę chamskie. Będąc w związku powinien Cię akceptować, można czasem coś doradzić, ale w kulturalny sposób, a nie po chamsku i prostacku. Może on miał straszne kompleksy na punkcie swojego wyglądu, dlatego lubił się na Tobie wyżywać, wyśmiać?

Podobno da się uprawiać sex z kimś kto się nie podoba... Tylko po co uprawiać sex z kimś wyobrażając sobie przy tym, że robi się to z np. Banderasem?
Na Dominikanie jest taki "sexkurort". Czytałam artykuł,  że często jest tak, że jak tamtejsi faceci uprawiają sex z jakąś starszą, niezbyt urodziwą turystką, to wtedy wyobrażają sobie, że robią to z kimś innym. Mówili, że inaczej nie daliby sobie rady...

450

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

To jest indywidualne podejście faceta do kobietki wink ja sobie szczerzę nie wyobrażam takiego związku żeby być z byle jaką dziewczyna tylko dla seksu wink co to w ogóle za związek xD

451 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-08 09:12:10)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
twisted87 napisał/a:

Ja też miałam wrażenie, że moje koleżanki są podrywane, że to na nie się tylko patrzą, a jestem niewidoczna. Wiesz, jak sobie to tłumaczyłam, pocieszałam się ? Faceci, którzy gapią się na dyskotekach na moje koleżanki to pijani kolesie, którzy mają ochotę na zabawę, a nie na stworzenie związku itp.

i tak sobie tłumacz dalej swoja zazdrość, a skąd ci pijani faceci wiedzieli, że tamte są łatwe?
może te Twoje koleżanki są od Ciebie najzwyczajniej ładniejsze?
Co za teorie, jak na ciebie nie patrzy to cos nie tak, a jak patrzy na nią to dlatego,że ona jest na pewno łatwa.

452

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
elya napisał/a:
twisted87 napisał/a:

Ja też miałam wrażenie, że moje koleżanki są podrywane, że to na nie się tylko patrzą, a jestem niewidoczna. Wiesz, jak sobie to tłumaczyłam, pocieszałam się ? Faceci, którzy gapią się na dyskotekach na moje koleżanki to pijani kolesie, którzy mają ochotę na zabawę, a nie na stworzenie związku itp.

i tak sobie tłumacz dalej swoja zazdrość, a skąd ci pijani faceci wiedzieli, że tamte są łatwe?
może te Twoje koleżanki są od Ciebie najzwyczajniej ładniejsze?
Co za teorie, jak na ciebie nie patrzy to cos nie tak, a jak patrzy na nią to dlatego,że ona jest na pewno łatwa.

Naucz się czytać ze zrozumieniem smile

Czas przeszły "tłumaczyłam". Jestem w udanym związku, zazdrości nigdy nie odczuwałam, kiedyś przykrość.
W moim poście nie ma wzmianki o tym, że moje koleżanki są łatwe! Nigdy tak o nich nie myślałam. W poście tego nie zawarłam.

I powtórzę się: czytaj ze zrozumieniem!

453

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Jeżeli jakaś dziewczyna nie jest podrywana, to nie znaczy zawsze, że jest brzydka, maszkara. Faceci lubią tez takie pewne siebie, wesołe, wyzywające, otwarte. Jeżeli byłaś cicha, spokojna wśród wesołych kolezanek, no to byłaś po prostu "niewidoczna". Co nie znaczy, że brzydsza.

454

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Jeżeli jakaś dziewczyna nie jest podrywana, to nie znaczy zawsze, że jest brzydka, maszkara. Faceci lubią tez takie pewne siebie, wesołe, wyzywające, otwarte. Jeżeli byłaś cicha, spokojna wśród wesołych kolezanek, no to byłaś po prostu "niewidoczna". Co nie znaczy, że brzydsza.

A czy Ty uważasz się za brzydką? Podobno jeżeli Ty tak uważasz to inni też będą, ale jeżeli poczujesz w sobie siłę, powiesz sobie, że jesteś świetną dziewczyną to inni też to podchwycą i zaczną w to wierzyć! smile

Może popiszmy na priv? smile

455

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
twisted87 napisał/a:
kasha151288 napisał/a:

Jeżeli jakaś dziewczyna nie jest podrywana, to nie znaczy zawsze, że jest brzydka, maszkara. Faceci lubią tez takie pewne siebie, wesołe, wyzywające, otwarte. Jeżeli byłaś cicha, spokojna wśród wesołych kolezanek, no to byłaś po prostu "niewidoczna". Co nie znaczy, że brzydsza.

A czy Ty uważasz się za brzydką? Podobno jeżeli Ty tak uważasz to inni też będą, ale jeżeli poczujesz w sobie siłę, powiesz sobie, że jesteś świetną dziewczyną to inni też to podchwycą i zaczną w to wierzyć! smile

Może popiszmy na priv? smile

Za taką zwyczajną. Nie jakaś modelka, ale też nie paszczur. Jest wiele ładniejszych, ale też wiele mniej atrakcyjnych, czyli tak pośrodku-przeciętnie.

Posty [ 391 do 455 z 560 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » wieczna singielka, niska samoocena

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026