netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

wieczna singielka, niska samoocena

559 odpowiedzi113 865 wyświetleńzałożony przez kasha151288, 06.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » wieczna singielka, niska samoocena

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 560 ]

261

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

kasha, niczego Ci nie brakuje, wyglądasz bardzo kobieco. smile Jakie masz piękne oczy! I do tego super makijaż. wink

262

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
daenerys7 napisał/a:

kasha, niczego Ci nie brakuje, wyglądasz bardzo kobieco. smile Jakie masz piękne oczy! I do tego super makijaż. wink

Kłamstwo prosto w oczy. Brakuje piątej klepki, dystansu do świata, opinii innych, pewności siebie.

263

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Azaliż napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

kasha, niczego Ci nie brakuje, wyglądasz bardzo kobieco. smile Jakie masz piękne oczy! I do tego super makijaż. wink

Kłamstwo prosto w oczy. Brakuje piątej klepki, dystansu do świata, opinii innych, pewności siebie.

Chyba ciężko byłoby kłamać, patrząc w oczy kashy. wink Oceniałam wygląd. Ale coż, to wymagało umiejętności czytania ze zrozumieniem... tongue Jeżeli chodzi o charakter, przydałby się psycholog. Bo problem na pewno nie leży w wyglądzie.

kasha, Azaliż pojawił się w Twoim wątku --->korzystaj. lol

264 Ostatnio edytowany przez kasha151288 (2015-04-05 16:45:32)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Azaliż napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

kasha, niczego Ci nie brakuje, wyglądasz bardzo kobieco. smile Jakie masz piękne oczy! I do tego super makijaż. wink

Kłamstwo prosto w oczy. Brakuje piątej klepki, dystansu do świata, opinii innych, pewności siebie.

Jeżeli Wam się podoba, no to dziękuję i w ogóle dziękuję za Waszą pomoc. Jest dowód, że koleżanka niczego nie spaprała.
Mówicie, żeby iść do psychologa, myślałam nad tym, ale wolałam wpierw pisać tu, na forum, bo zauważyłam, że tutaj są konkretni ludzie i pomocni. Psycholog wysłuchuje i radzi za pieniądze, Wy nie, więc  tym bardziej jestem Wam wdzięczna za pomoc.

Opinia innych- to właśnie opinia moich koleżanek, które to tak mi wmawiały, że mam "pospolitą urodę, więc jak nie Polacy, to tym bardziej obcokrajowcy się nie zainteresują", albo że zmiana "image mi nic nie pomoże", albo opinia jakiś przypadkowych facetów, że "nie mam w domu lustra". Zdaję sobie sprawę, że daję się. Żałosne było nawet to, że dawałam się obrażać "byłej koleżance", która wmawiała mi różne mankamenty dot. wyglądu, czy charakteru lub umiejętności, a sama była chora na jakąś chorobę (nie pamiętam jaką), więc jej twarz była "inna". Nawet takim się dawałam. To opinie innych właśnie za bardzo brałam do siebie. Wczoraj mój sąsiad starszy Pan powiedział, że podobno jestem śliczną wartościową dziewczyną, ale taką "wycofaną, zakompleksioną" z powodu zazdrosnych i zawistnych ludzi. Może coś w tym jest. Ale w życiu codziennym kiedy jestem wśród ludzi, staram się tego nie pokazywać.

Brakuje pewności siebie. Mam nadzieję, że z czasem się poprawi... Będę nad sobą pracować.

Maydayovsky mam 175 cm wzrostu, więc w miarę wysoka.

Hmm... Co do "solaris", no to sama trafiłam do środowiska, gdzie takie dziewczyny nie były lubiane, ale to dlatego, że chodziłam do szkoły plastycznej.  Taka dziewczyna próbująca rzeźbić w glinie i piszcząca "moje tipsy" to śmieszny widok. Ale jest taki stereotyp, że dziewczyny w stylu Dody, czy innych takich są rozchwytywane. Jednym się podobają, innym nie, ale nigdy nie są samotne, więc siostra Seymour zmienia facetów jak rękawiczki.Ale z drugiej strony w wielu przypadkach takie dziewczyny są traktowane jak "przygoda", a nie stały związek....

A w ogóle trwają Święta Wielkiej Nocy, więc życzę Wam wszystkiego dobrego smile Smacznego jajka, mokrego dyngusa:) Wesołego Alleluja smile

265

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Bardzo ładna jesteś Kasiu smile

Tak więc to nie wygląd jest tutaj problemem. Musisz zacząć wierzyć w siebie, olewać złe opinie koleżanek i innych osób.
Teraz jak tak patrzę na ciebie to już wiem czemu znajome tak ci dogryzały, pewnie urody ci zazdroszczą i tyle wink

Polecam wizytę u psychologa, niby możesz nam tutaj się wygadać ale jednak słowo pisane nie ma takiego wydźwięku jak rozmowa w cztery oczy.
Głowa do góry smile

266

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

właśnie zobaczyłem wrzucone zdjęcie pięknej kobiety,
potem wróciłem do pierwszego postu w tym temacie,
i nie rozumiem,
nic nie rozumiem, z tego co tam napisane

267

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Dziękuję. Tak piszecie,że ładna to ja już też nie rozumiem dlaczego tak jest. Może niektórym pisana jest samotność niezależnie od tego jacy są, jak wyglądają.

268 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-04-06 16:21:48)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
seymour napisał/a:

Tak samo jak to, że mam siostrę(2 lata starszą) i, mimo że jesteśmy sobie bliskie i ona traktuje mnie w bardzo opiekuńczy sposób to nie mogę powiedzieć, ze nie irytuje mnie jej osoba. Zaczęła "randki" w wieku 11 lat bodajże, odkąd tylko pamiętam na osiedlu chłopaki biegali za nią z językami na brodzie. Nie raz, nie dwa, nie piętnaście, kiedy pisał do mnie jakiś chłopak to zawsze z zapytaniem "co u Twojej sis? Moge dostać jej numer?".


. Potrafi rozkochać w sobie każdego, a jest typową lampucerą z czarnymi włosami i brązową facjatą tongue Takich lasek są miliony.

Ostatnio się zaręczyła, ale coś nie wyszło i teraz ma nowego. Przygruchała sobie wysokiego koszykarza. A jeszcze przed chwilą rezerwowała salę weselną. Na prawdę, nie mam pojecia jak ona to robi big_smile

.

Mam wrazenie,ze przemawia przez ciebie zlosliwosc wink i to ze ktos jest   taki naturalnyyy  nie onacza ze lepszy  i na  odwrot,co z tego ze ktos niby naturalny z wygladu ,jak sztuczny w sposobie bycia..

kasha151288 napisał/a:

Opinia innych- to właśnie opinia moich koleżanek, które to tak mi wmawiały, że mam "pospolitą urodę, więc jak nie Polacy, to tym bardziej obcokrajowcy się nie zainteresują", albo że zmiana "image mi nic nie pomoże", albo opinia jakiś przypadkowych facetów, że "nie mam w domu lustra". Zdaję sobie sprawę, że daję się. Żałosne było nawet to, że dawałam się obrażać "byłej koleżance", która wmawiała mi różne mankamenty dot. wyglądu, czy charakteru lub umiejętności, a sama była chora na jakąś chorobę

Wyczuly ze jestes niezbyt pewna siebie  twoj czuly punkt,kompleks bardziej   wrazliwsza od nich i specjalnie to robily zeby poczuc sie lepszymi ,z premedytacja,bys czula sie gorsza od nich brzydsza... Uciekaj od takich babsztylow

C4d napisał/a:

Co do tematu to problem nie leży w Twoim wyglądzie tylko w Twojej głowie  i nieważne jak byś wyglądała zawsze będziesz dla siebie nieatrakcyjna.

Spodobać się sobie - pierwsza podstawowa sprawa.


Wiem że trudno Ci będzie uwierzyć w to że jesteś bardzo ładna po komentarzach z pewnością perfekcyjnych, bogatych, dobrze zbudowanych, wysokich brunetów o błękitnych oczach wytrawnych arystokratów wink

ale (tutaj druga sprawa) naucz się ignorować wypowiedzi pewnej kategorii ludzi.

Dokladnie  tak.

269

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Przede wszystkim powinnaś zacząć od zmiany środowiska. Lepiej nie mieć żadnych znajomych niż takich. Po co Ci zakompleksione świnie, które poprawiają sobie samoocenę Twoim kosztem? Można mieć kompleksy (chyba każdy jakieś ma), ale to nie jest powód, by się na innych wyżywać.

Rozumiem, że interesujesz się szeroko pojętą sztuką? smile W bibliotekach są często organizowane ciekawe wydarzenia, czytanie poezji albo rozmawianie z autorami. Może w ten sposób udałoby się Tobie poznać ciekawych ludzi? Np: http://www.bracz.edu.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=1662&Itemid=100. Większość swoich znajomych poznałam chyba dzięki szkole, studiom, ale nie jest powiedziane, że nie można poznać w inny sposób. smile A może masz chociaż jedną fajną koleżankę? Zawsze można iść też do teatru.
A rozchwytywanymi koleżankami się nie przejmuj. Jakiegoś faceta jest bardzo łatwo znaleźć. Ale właśnie, "jakiegoś". wink

Pierwsze z brzegu fora artystyczne:
http://forum.oart.pl/index.php
http://artystycznedusze.fora.pl/
Kto powiedział, że internet to gorsze miejsce do poznawania ludzi, niż życie realne? smile
Mam nadzieję, że nie dostanę bana za linki. Such a rebel.

270

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Dziękuję. Tak piszecie,że ładna to ja już też nie rozumiem dlaczego tak jest. Może niektórym pisana jest samotność niezależnie od tego jacy są, jak wyglądają.

Ty po prostu siebie nie doceniasz, takie odnoszę wrażenie.
Udaj się do tego psychologa, olej toksyczne znajomości i przybywaj w miejscach które lubisz.
Trochę pracy cię czeka ale myślę że warto.
Nie wmawiaj sobie że będzie źle bo tak właśnie się stanie.
Powodzenia

271 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-04-07 01:09:32)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Kasha jestes bardzo ladna dziewczyna,a ten kto mowi ze jestes brzydka ,to po prostu cos drazni tego kogos w twojej osobie, nie  chcesz robic tak jak ktos  chce ?? Zlosliwy zakompleksiony chodz  moze to skrzetnie ukrywac-(swoje kompleksy) zawsze   sie czegos  doczepi(zauwazyl  ze masz kompleksy,nie  jestes pewna siebie-mowa ciala i wykorzystal to obrocil przeciwko  tobie )badz odrzucilas go, moze nieswiadomie  smile

272 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-04-07 01:32:31)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Dziękuję. Tak piszecie,że ładna to ja już też nie rozumiem dlaczego tak jest. Może niektórym pisana jest samotność niezależnie od tego jacy są, jak wyglądają.

Masz racje coś w tym jest, może takie osoby nie wydzielają odpowiednich feromonów (spróbuj kupić jakieś perfumy właśnie z feromonami, może to jest w tym problem).

Bo kwestie wyglądu już dawno można odrzucić, to jest ważne ale raczej nie stawiałbym tego na pierwszym miejscu. Raczej zachowanie, sposób mówienia, ruchy itp Wiadomo że kobieta nie musi być ładna żeby miała mężczyzne. Zobacz że te perwersyjne, chamskie, namolne, gadatliwe zawsze kogoś znajdują, jeszcze niech trafią na osobę z zasadami i miękkim sercem wtedy potrafią sobie owinąć takiego człowieka woku palca i jeszcze go od czasu do czasu zdradzać.


Ps A co tak wogóle rysujesz, masz konto np na deviantarcie? Gdzieś swoje prace zamieszczasz?

273

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ravenn, jakieś tam prace wstawiałam na devianart, ale nie korzystam. Tutaj są moje przykładowe prace. Głównie rysuję w ołówku.

274

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Jestes bardzo ladna, ale poludniowej urody to ty nie masz wink
Wiesz moze problemem jest to ze teraz jest moda na blondynki i trwa ona juz troche czasu.
Czy moze wygladasz na bardzo trudna nie dostepna i dlatego nikt cie nie podrywa ?

275

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

O jaaa, jesteś niesamowita! Piękne prace smile Wszystko bym dała, żeby tak rysować! Masz w rękach niezwykły atut - talent, pasję. Ja nie mam żadnych talentów, ani pasji, wiec nie ma co sie dziwić, że jestem samotna, bo samotność to jedyny sojusznik takich pozbawionych zalet ludzi jak ja. Twoja niska samoocena jest niesamowicie bezpodstawna big_smile Coś czuję, że jesteś perfekcjonistką - nie zadowala Cię nic, bo zawsze "może być lepiej", brzmi znajomo?

Szkoda, że mieszkamy tak daleko siebie, chciałabym być Twoja koleżanką wink

276

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Wow, piękne te twoje rysunki, zazdroszczę ci, że masz taki talent,który na pewno pomaga ci w przetrwać trudne chwile. Chyba po prostu zawsze byłaś nieśmiała i wrażliwa, a stało się tak, że na swojej drodze spotkałaś nieodpowiednie "przyjaciółki", które wmówiły ci głupstwa na swój temat. Moim zdaniem powinnaś szukać właśnie w jakiś grupach zainteresowań. I śmiało mogłabyś sobie dorabiać rysując portrety smile

277

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
seymour napisał/a:

O jaaa, jesteś niesamowita! Piękne prace smile Wszystko bym dała, żeby tak rysować! Masz w rękach niezwykły atut - talent, pasję. Ja nie mam żadnych talentów, ani pasji, wiec nie ma co sie dziwić, że jestem samotna, bo samotność to jedyny sojusznik takich pozbawionych zalet ludzi jak ja. Twoja niska samoocena jest niesamowicie bezpodstawna big_smile Coś czuję, że jesteś perfekcjonistką - nie zadowala Cię nic, bo zawsze "może być lepiej", brzmi znajomo?

Szkoda, że mieszkamy tak daleko siebie, chciałabym być Twoja koleżanką wink

Seymour to tak samo jak ja, nie mam jakiegoś szczególnego talentu, pasji też ( nawet myślę, żeby uczyć się szydełkować, ale w szkole tego nie lubiłam). Kurcze ja ci powiem, że też chciałabym mieć taką koleżankę jak ty! Mogłybyśmy chodzić na jakieś fajne eventy big_smile! Ale chyba też za daleko mieszkam.

278

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
mati.ita napisał/a:

Jestes bardzo ladna, ale poludniowej urody to ty nie masz wink
Wiesz moze problemem jest to ze teraz jest moda na blondynki i trwa ona juz troche czasu.
Czy moze wygladasz na bardzo trudna nie dostepna i dlatego nikt cie nie podrywa ?

Dziękuję. Jak koleżanki się będą mnie czepiały, że jestem pospolita, bo mam ciemne oczy i włosy i gębę jak Iranka (w ich mniemaniu), to powiem im, że się mylą. Z drugiej strony świetnie zdają sobie sprawę z tego, że jest moda na blondynki, dlatego nieraz lubiły przy mnie podkreślać co poniektóre "no znalazłam, bo jestem blondynką". Wiem, że powinnam się trzymać z daleka. Z częścią z nich zerwałam kontakt, bo były toksyczne do bólu. Nikt mnie nie podrywa, ok, to jest pół biedy, ale dlaczego takie chamskie teksty?

Nic wielkiego w tym rysowaniu, tym bardziej nie sprawia to, że jestem jakaś interesująca dla "płci przeciwnej". Wiecie jaki jest stereotyp plastyczek: "wrażliwe wariatki, zamykające się w piwnicy i wiecznie malujące. Zawsze ubrane w byle jakie ciuchy, zabrudzone farbami". Zainteresowań mam więcej i też staram się w nie uciekać, żeby nie rozmyślać. Szczerze mówiąc jak zakładałam ten wątek, to nie myślałam, że tyle będzie odpowiedzi, bo z tego co widzę na forum, to samotnych jest naprawdę sporo.

Seymour teraz jesteś zajęta pracą, studiami, nauką, sama znam ten stan i wiem, że jest ciężko. Nie pasje sprawiają, że ktoś jest rozchwytywany, pasje pozwalają jedynie uciekać od smutków, czy życia codziennego. Nie umiem powiedzieć dlaczego jest tak, że jedne dziewczyny ciągle kogoś mają, inne nie. Ale nie znaczy, że jesteśmy gorsze, choć wielu próbuje nam to wmówić. Na pewno masz tematy, o których lubisz rozmawiać. Umiesz dobrze języki, więc do nich też masz na pewno talent. Są różne rodzaje talentów, pasji, zainteresowań, nie tylko te kreatywne. Nie ma ludzi, którzy kompletnie "nic nie potrafią zrobić dobrze". Jedni mają talent do języków, inni do matematyki, jeszcze inni do rysowania. Każdy z nas ma coś, co warto rozwijać.

Goldenna- chciałabyś umieć szydełkować? Dlaczego nie? Jeżeli to Cię interesuje, to warto spróbować. Mogłabyś robić np. ładne swetry, albo szale. Chodziłam do klasy z dziewczyną, która ciągle szydełkowała, a ile miała zamówień! Ciągle miała coś do zrobienia: czapki, szaliki, itp. Ja np. zaczęłam się uczyć tańca brzucha. Chodzę też na darmowe wykłady, tam spotykam różnych ludzi. Warto robić coś dla siebie, kursy, jakieś eventy. Więc jeżeli o czymś myślicie, co chciałybyście robić- zróbcie to smile

A jeżeli szukacie sympatycznych koleżanek, to ja jestem otwarta, zawsze można do mnie pisać, pogadać smile A skąd jesteście?

279 Ostatnio edytowany przez seymour (2015-04-07 19:57:54)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Skoro ktoś sobie wyobraża plastyczki jako baby siedzące w piwnicy to współczuję, a może od razu coś takiego wink :
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Gdybym była facetem to bym Cię pewnie podrywała haha big_smile Wydaje mi się, że jak dziewczyna ma talent i pasje to staje się wielka w oczach faceta, jawi mu się jako osoba ciekawa, niezależna, oraz uzdolniona. Słowem, zyskuje dużo. OK, "gęba jak iranka" to bardzo ciekawy epitet, ciekawe która tam ma twarz jak laleczka z saskiej porcelany, założę się, że nie jedna mogłaby ci pozazdrościć tak nieskazitelnej cery, pięknych oczu i idealnie zarysowanego nosa ;P Ja mam krzywy i garbaty nos, przez co kiedyś koleżanki śmiały sie ze mnie, że wyglądam jak facet. Ale ja im wtórowałam, bo szczerze mnie też to bardzo śmieszyło smile A te koleżanki też nie były idealne, jedna była przy kości jak Świnka Piggy, druga natomiast miała twarz jak księżyc(czytaj: okrągłą i całą w kraterach zwanych potocznie trądzikiem). To, że ludzie Cię wyśmiewają, robią chamskie komentarze świadczy BARDZO ŹLE o NICH. Nie o Tobie. Podejrzewam, że laski, które częstowały Cię takimi "komplementami" bały się Ciebie, irytowałaś je swoją osobą, bo byłaś ładniejsza, bardziej uzdolniona. Ja to wątpię, że kiedykolwiek znajdę jakąś pasję. Mało umiem, szybko się nudzę i zniechęcam, oraz ciężko mi sie otworzyć na nowe doznania. Zawsze wiąze się to z faktem, że zaraz zacznę się dołować, że jestem kiepska i inni są ode mnie lepsi oraz szybciej łapią temat. I tak jest zawsze.

280

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Nic wielkiego w tym rysowaniu, tym bardziej nie sprawia to, że jestem jakaś interesująca dla "płci przeciwnej". Wiecie jaki jest stereotyp plastyczek: "wrażliwe wariatki, zamykające się w piwnicy i wiecznie malujące. Zawsze ubrane w byle jakie ciuchy, zabrudzone farbami". Zainteresowań mam więcej i też staram się w nie uciekać, żeby nie rozmyślać. Szczerze mówiąc jak zakładałam ten wątek, to nie myślałam, że tyle będzie odpowiedzi, bo z tego co widzę na forum, to samotnych jest naprawdę sporo.

Goldenna- chciałabyś umieć szydełkować? Dlaczego nie? Jeżeli to Cię interesuje, to warto spróbować. Mogłabyś robić np. ładne swetry, albo szale. Chodziłam do klasy z dziewczyną, która ciągle szydełkowała, a ile miała zamówień! Ciągle miała coś do zrobienia: czapki, szaliki, itp. Ja np. zaczęłam się uczyć tańca brzucha. Chodzę też na darmowe wykłady, tam spotykam różnych ludzi. Warto robić coś dla siebie, kursy, jakieś eventy. Więc jeżeli o czymś myślicie, co chciałybyście robić- zróbcie to smile

A jeżeli szukacie sympatycznych koleżanek, to ja jestem otwarta, zawsze można do mnie pisać, pogadać smile A skąd jesteście?

Nie doceniasz siebie koleżanko, według ciebie co tylko pociąga mężczyzn? Uroda? Śmiem wątpić. A jeśli chodzi o szydełkowanie, to włąsnie nie wiem czy to lubie, uczyłam się w szkole kiedyś, ale niestety niezbyt dobrze mi szło, ale ostatnio zobaczyłam stanowisko z muliną i szydełkami w supermarkecie i tak coś mnie tchnęło, żeby może spróbować znowu. Teraz jednak nie maczasu, bo piszę pracę magisterską, więc wszelkie tego typu pany zostawiam na "po czerwcu" wink
Niestety mieszkam na wsi, w pobliżu małego miasta, gdzie niestety niewiele się dzieje tzn. trudno np. znaleść lekcje tańca o których myślałam ( też marzył mi się brzucha, a takze ach... charleston). Jednak nie narzekam, bo uwielbiam śmigac na rowerku, chodzić po górach, czy jechac sobie pociągiem przed siebie. Nie zdradze dokłądnie skąd jestem, powiem tylko , że Dolnośląskie. Więcej ewentualnie na priv. możemy pogadać. Ty chyba z Poznania jeśli się nie mylę?

281 Ostatnio edytowany przez Sa3Prawdy (2015-04-07 22:28:07)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Naiwne jesteście to raz, teraz do rzeczy.

1. Wyglądasz rzeczywiście jak Iranka. Nie jesteś brzydka, ale nie jesteś hot.
2. Pasja niczego nie dodaje kobiecie w kwestiach seksualno-związkowych. Częściej ujmuje, ponieważ taka kobieta bezpodstawnie podwyższa swoje wymagania dotyczące mężczyzn. Lepsi mężczyźni z kolei którymi ona jets zainteresowana nie zwracają na nią uwagi. I nie będą. Z wiekiem będzie coraz gorzej w tym. Ciekawa, niezależna, uzdolniona - takiego chcecie być może faceta, ale kobieta nie będzie zyskiwała jako wielka. Bo kobieta wielka być nie musi, to żaden atut. Czas zrozumieć smutną rzeczywistość. Kobiety są inaczej oceniane i mężczyźni inaczej. To od mężczyzn wymaga się dużo więcej, charakteru, pasji. Od was ciepła, wierności, opieki i seksualności.
3. Wszystkie tutaj macie problem z charakterem (brak otwartości, szybkie nudzenie się, brak pewności siebie, słabe umiejętności komunikacyjne i seksualne) i wymaganiami (uważacie siebie za lepsze, a jednocześnie szybko nudzicie i trudno was zaspokoić).

282

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

kasha, jak ty pięknie malujesz. smile Jestem pod ogromnym wrażeniem.

kasha napisał/a:

Nic wielkiego w tym rysowaniu, tym bardziej nie sprawia to, że jestem jakaś interesująca dla "płci przeciwnej".

A ja myślę, że bardzo się mylisz. wink Wszystko w Tobie jest ciekawe, tylko musisz popracować nad samooceną.

kasha napisał/a:

Ja np. zaczęłam się uczyć tańca brzucha.

Taniec brzucha jest genialny i do tego bardzo seksowny. Za każdym razem, jak widzę moją przyjaciółkę na pokazie, to zastanawiam się, czy nie zacząć. Ale nie chcę być kserokopiarą. tongue

Sa3Prawdy napisał/a:

Kobiety są inaczej oceniane i mężczyźni inaczej. To od mężczyzn wymaga się dużo więcej, charakteru, pasji. Od was ciepła, wierności, opieki i seksualności.

Równie dobrze można napisać, że rola mężczyzny sprowadza się do bycia reproduktorem, a potem może spadać na drzewo. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. wink

283

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Ale żeby mężczyzna stał się reproduktorem musi spełniać całkiem inne cechy (i więcej) niż kobieta. Reszta się liczy, ale w przyjaźniach, innych relacjach niż miłosne. Miłość jest powiązana głównie z cechami reprodukcyjnymi.

284

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Musze przyznać że na prawdę masz talent do rysowania, cieniowanie i te naturalne kolory tego pawia. Troche interesuje się rysunkiem, raczej tym bardziej mangowym ale naprawdę twoje prace robią wrażenie. Wstawiaj częściej te prace, bo szkoda ze tak leżą i się marnują, pokaż to innym smile

285

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Kasha przeurocza Wielkopolanko ( od strony taty moje rejony;-)), Jak tu czytam Twe problemy to troszkę jak ze mną ja to się uważam za singla z przerwami na małe związki... ale najdłuższy miałem własnie z artystką;-). Trwał prawie 1,5 roku, to mnie własnie bardzo w niej pociągało, kobieta  z pasją. a nie wyszło bo cóż odległość 600 km w końcu związek zabija... a widywaliśmy się co 1-2 tygodnie.
Więc nie załamuj się dziewczyno skąd wynika podejście głupich facetów, bo mądry wie że zawsze warto zagadać ;-), nie mam pojęcia. A i słuchaj się Daenerys bo umie człowieka podbudować (  jam jest przykładem), a do tego ma smoki więc uważaj;-).

286

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Sa3Prawdy napisał/a:

Naiwne jesteście to raz, teraz do rzeczy.

1. Wyglądasz rzeczywiście jak Iranka. Nie jesteś brzydka, ale nie jesteś hot.
2. Pasja niczego nie dodaje kobiecie w kwestiach seksualno-związkowych. Częściej ujmuje, ponieważ taka kobieta bezpodstawnie podwyższa swoje wymagania dotyczące mężczyzn. Lepsi mężczyźni z kolei którymi ona jest zainteresowana nie zwracają na nią uwagi. I nie będą. Z wiekiem będzie coraz gorzej w tym. Ciekawa, niezależna, uzdolniona - takiego chcecie być może faceta, ale kobieta nie będzie zyskiwała jako wielka. Bo kobieta wielka być nie musi, to żaden atut. Czas zrozumieć smutną rzeczywistość. Kobiety są inaczej oceniane i mężczyźni inaczej. To od mężczyzn wymaga się dużo więcej, charakteru, pasji. Od was ciepła, wierności, opieki i seksualności.
3. Wszystkie tutaj macie problem z charakterem (brak otwartości, szybkie nudzenie się, brak pewności siebie, słabe umiejętności komunikacyjne i seksualne) i wymaganiami (uważacie siebie za lepsze, a jednocześnie szybko nudzicie i trudno was zaspokoić).

1. Mi sie tam ona podoba, jak by byla mlodsza to bym wyrywal tongue
2. Tu on ma racje, mezczyzni boja sie takich kobiet ze beda ich bardzo zanudzaly, bo one beda tylko malowaly itp. a na impreze nie bedzie z kim pojsc wink Wlasnie mezczyzni boja sie kobiet niezaleznych no bo to jak chodzenie po cienkim lodzie, nie wiadomo kiedy sie zalamie a z taka ktora jest zalezna od mezczyzny no to nie trzeba sie az tak starac(mezczyzni ida na latwizne).
3. Tutaj moze nie chodzi o otwartosc ale wiekszym problemem jest to ze sprawiacie moim zdaniem osob bardzo ciezkich do "poderwania", ktore trzeba czyms zainteresowac. Moze jak jestes na jakiejs imprezie to po prostu jestes na imprezie to jestes za bardzo zamknieta w sobie. Co do braku pewnosci siebie to nie powiedzialbym ze to jest wada, chociaz wiadomo ze jesli kobieta bedzie 24 na 24 mowic ze jest tutaj za gruba itp. no to mozna oszalec big_smile ale jak sa lekko nie pewne siebie no to ja NAPRAWDE nie wiedze problemu a dlamnie osobiscie to jest wielkim plusem, bo nie idzie przez ulice wielka pani to sie na wszystkich z gory patrzy.

287

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

mati.ita jeśli w ten sposób będziesz się tłumaczył to kobieta w zanadrzu będzie miała jeden argument: spławić słabego. Dla niepewnych siebie facetów zostają jeszcze bardziej niepewne siebie kobiety, ale one i tak marza o pewnym siebie. Nie dla psa kiełbasa. I z jednej i drugiej strony.

288

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Sa3Prawdy napisał/a:

mati.ita jeśli w ten sposób będziesz się tłumaczył to kobieta w zanadrzu będzie miała jeden argument: spławić słabego. Dla niepewnych siebie facetów zostają jeszcze bardziej niepewne siebie kobiety, ale one i tak marza o pewnym siebie. Nie dla psa kiełbasa. I z jednej i drugiej strony.

ahahahah wink ja siebie nie tlumacze bo nie mam po co tongue zreszta w tym kraju kobiety dla siebie nie znajde, nie ten typ urody(nie zrozum mnie zle).
A moze ona jak by poszla na jakas impreze to by moze cos wyrwala na dyskotece, pewnie jak by ktos do niej zagadal to ona moze zaczela nabierac pewnosci siebie.

289

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

I co jej po tym chwilowym skoku pewności siebie? I tak dalej będzie wybrzydzać. Kto wybrzydza ten nie ru... nie ma miłości.

290

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Sa3Prawdy napisał/a:

I co jej po tym chwilowym skoku pewności siebie? I tak dalej będzie wybrzydzać. Kto wybrzydza ten nie ru... nie ma miłości.

To co ty jej proponujesz wink? No prawda jest taka ze kazdy wybrzydza, no moze tylko desperaci biora wszystko jak leci tongue
I ja proponuje jej czeste chodzenie na dysko moze po takich czestych wizytach, zobaczy jakie popelnia bledy, no bo jak to nie pomoze no to co jej zostaje jakas terapia, lub zostaje jej zostac singielka do konca zycia sad.
Ale zaraz o jedno nie zapytalem czy autorka tego tematu nie miala problemow rodzinnych w przeszlosci, bo moze ona ma zachwiane wzorce rodzinne...

291

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Ja nie mogę panowie... Jakie wnioski...
Dziewczyna widać że jest bardzo urodziwą kobietą, może odstrasza w ten sposób raz zakompleksionych dwa poszukiwaczy przygód. widzą o pewnie się ceni nie będzie łatwa nie chce się męczyć... ale to dobrze od razu mało warci odpadają ;-). A jesteś jak widac nie tylko urodziwa ale naprawdę mądra i wartościową utalentowaną młoda kobietą ;-).
Więc powodzenia ;-)

292

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Podczytuję ten wątek od dłuższego czasu i postanowiłam się wypowiedzieć.
Również uważam, że autorce wątku niczego nie brakuje, podobnie jak innym dziewczynom wypowiadającym się w tym wątku smile.
Kasha - twoja oryginalna uroda jest Twoim atutem, bo Cię wyróżnia i nie słuchaj swoich zawistnych i złośliwych koleżanek. Wiem, co mówię bo sama mam raczej niepolską urodę i swego czasu nasłuchałam się różnych komentarzy. Nasi polscy panowie też się mną nie zachwycają, ale żywię nadzieje, że może jakiś Wiking doceni smile.

Przede wszystkim radziłabym Ci zmienić towarzystwo, bo przy niskiej samoocenie takie koleżanki jak Twoje jeszcze pogarszają sytuację. Powinnaś otaczać się życzliwymi ludźmi, którzy Cię doceniają, a nie podnoszą swoje ego Twoim kosztem.

293 Ostatnio edytowany przez kasha151288 (2015-04-08 21:03:55)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Skąd tutaj stwierdzenie, że wybrzydzam? Nie mam nad czym wybrzydzać, nikt mnie o związek nie prosi, ale każdemu się podoba jakiś typ urody, który bardziej pociąga. To nie jest wybrzydzanie. Z drugiej strony jeżeli ktoś nie pociąga fizycznie, to jak być z taką osobą w związku? Musi być jakaś chemia, bez tego "i tak się nie porucha". Co do tego "ruchania", to jest to ważny element, ale nie najważniejszy. Szukam raczej dobrego chłopaka, uczciwego, spokojnego, sympatycznego, niż "dobrego ruchacza".

Faktem jest, że nie chodzę na dyskoteki. Po prostu nie lubię. Byłam na 2 w życiu. Pierwsza sprawa taka, że nie lubię alkoholu, głośnej muzyki. Nie bawię się dobrze. Tak więc imprezowicze faktycznie by się ze mną nudzili, a ja bym się z nimi męczyła. Dlatego nie chodzę szukać kogoś do takich miejsc. Szukam raczej facetów spokojnych. Wiem, że facetom podobają się "hot dziewczyny w szpilkach, miniówkach, z dużym dekoltem, wyzywający makijaż, jakieś sexi tańce z facetami na parkiecie, ale to nie mój świat. Za to spokojniejsze dziewczyny mają inne atuty: mogą mieć klasę i dzięki temu też stają się kobiece, mają dobre serce, są czułe, uczciwe, wrażliwe, szanują się, są opiekuńcze i przede wszystkim wierne. To, że rysuję, mam jakieś pasje, nie oznacza, że wymagam tego od innych. To po prostu sposób spędzania wolnego czasu. A zresztą pasje można dzielić, np. podróżowanie. A poza tym skąd facet widząc mnie na ulicy może wiedzieć, że mam jakieś zainteresowania, że rysuję? Nie ubieram się wg. "stereotypów".
Kiedy poznałam tamtego chłopaka, to właśnie nie sexi tańce sprawiły, że się spodobałam, ale to, że jestem dziewczyną z zasadami, a nie taką "do łóżka na przygodę". Poza tym nie lubił dyskotek tak jak ja, ale czas można spędzić inaczej. Nikt się jakoś nie nudził. Każdy lubi co innego, nikt nie jest gorszy. Szkoda, że skupiłam się na tym, że "muszę mieć Polaka", ale to już nieważne. Mam swoje zasady i naprawdę "zaruchanie" nie jest dla mnie najważniejsze. Jakbym tego właśnie chciała, to na dyskotekę mogę iść, może szybko bym się zabawiła, ale nie o to mi chodzi. Nieraz miałam okazję: wszystkich wywaliłam, nie czuję się z tego powodu smutna. Nie wierzę w gadki typu: "jak zrobimy sex, to Cię uszczęśliwię i się zakochasz". Tania gadka, byle przelecieć.
Jestem dziewczyną z zasadami i skoro temu jednemu się spodobałam z tymi zasadami, to wierzę, że takich mężczyzn jest więcej. Zresztą takich dziewczyn jak ja też jest więcej. Nie wszystkie są samotne, jednym się udaje, innym nie. A sexi mogę być, ale dla mojego faceta. Inni by mnie kompletnie nie interesowali smile

Dziękuję Stefan86, cieszę się, że są tacy, którzy doceniają mniej imprezowe, ale też wartościowe dziewczyny.

Revenn też lubię mangi. Teraz trochę mniej, ale dawniej tego się oglądało smile Super to były czasy, kiedy się wracało ze szkoły i oglądało Dragon Balla, czy Naruto, Evangeliona i wiele innych. Dzisiaj nie znam tych nowych mang, ale do tych starych anime lubię czasem wracać. Moja siostra jest fanką mang i anime. A jakie są Twoje ulubione? Też mógłbyś pokazać swoje prace. Nie uważam, że to są jakieś "głupie chińskie bajki".

Daenerys7- taniec brzucha jest seksowny. Wyzwala kobiecość. Kiedyś uczęszczałam na takie kursy, ale krótko. Instruktorka tak pięknie się ruszała, że wszystkie byłyśmy zazdrosne, że tak nie potrafimy. Już w jej chodzie było widać, tak pięknie i kobieco się ruszała. Wszystko przez ten taniec. Tak więc polecam.

294

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Kolega Sa3prawdy chyba specjalnie założył konto, żeby nam napisać jakie to my naiwne jesteśmy i przedstawić swój bardzo męski punkt widzenia wink

295

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Kasha wyjdź za mnie ;-)
Sam mam podobnie z imprezami alkohol co najwyżej piwo... a dyskotek cóż nigdy nie lubiłem głośno ciasno duszno, ciemne... nie dla mnie kompletnie... A co do podróży ostatnio mniej światowo ale lubię po dolnym śląsku, tyle tu historycznych miejsc do zwiedzanie, zamki, podziemia, ukryte bunkru w lasach oraz kopalnie... w Wałbrzychu tajemnicze Mauzoleum ;-).
A uwielbiam kobiety umiejące się ubrać z klasą, bo jak to mówią najbardziej sexowna jest kobieta mądrze ubrana ;-).

296

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Zatem Stefanie pozostaje ci tylko zdobyć prywatnego maila wybranki wink Fakt Dolny Śląsk jest magiczny, sama tu mieszkam więc wiem. A mnie ciągnie na wschód, dlatego w wakacje, jak Bóg da, Puszcza Białowieska i okolice big_smile

297

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Kasha, tylko ze nie Polacy raczej wlasnie leca na te blondi, na jasna karnacje...
Nie wiem jak to jest z mezczyznami z samej polnocy europy, jakie maja preferencje wink
A ja jestem abstynentem, i chodze na dyskoteki i nie chodze na nie bo sa fajne dziewczyny ale po to zeby sie pobawic wink - Uwierz mi ze tam tez sa normalni ludzie, jest ich bardzo malo ale sa wink
No ale, jak nie lubisz dyskoteki to moze jakis pub czy jakis koncert od czasu do czasu tongue ?
Co do tego jak sie widzi dziewczyne na ulicy to mozna poznac po mowie ciala jaka ona jest, moze bardziej trafne okreslenie to jaki typ charakteru ma czy taki bardziej alla pusta lala czy moze jakis bardziej powazny.

298

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Goldenna napisał/a:

Zatem Stefanie pozostaje ci tylko zdobyć prywatnego maila wybranki wink Fakt Dolny Śląsk jest magiczny, sama tu mieszkam więc wiem. A mnie ciągnie na wschód, dlatego w wakacje, jak Bóg da, Puszcza Białowieska i okolice big_smile

Polecam Hajnówkę ;-). To rodzinne strony mojej mamy ;-)

299 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-04-09 00:49:04)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
seymour napisał/a:

Ja mam krzywy i garbaty nos, przez co kiedyś koleżanki śmiały sie ze mnie, że wyglądam jak facet. Ale ja im wtórowałam, bo szczerze mnie też to bardzo śmieszyło smile A te koleżanki też nie były idealne, jedna była przy kości jak Świnka Piggy..


To, że ludzie Cię wyśmiewają, robią chamskie komentarze świadczy BARDZO ŹLE o NICH. Nie o Tobie.

Podejrzewam, że laski, które częstowały Cię takimi "komplementami" bały się Ciebie, irytowałaś je swoją osobą, bo byłaś ładniejsza.

Skad ja to  znam ,tez sie obecnie dziwie ze dalam siebie krytykowac,dawac im
poczuc sie  lepszymi  i   zarazem jestem zla na siebie ze nie reagowalam :
-jedna  otyla brzydkie cialo,
-druga chude  nogi jak  patyki,
-bez pupy meska ,
-jeszcze  inna z wada  wzroku,
-nastepna konska szczeka z drugim podbrodkiem...

Ale ja  nigdy im  tych niedoskonalosci nie wytknelam,nawet pomiedy wierszami

300

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

To z Ciebie jest naprawdę dobra kobieta skoro nie byłaś złośliwa bo akurat tak wiele ludzi jest złośliwych niestety..Jeśli chodzi o mnie to ja też mam niestety niską samoocenę ale nigdy o tym nikomu nie mówiłam bo po prostu nie lubię się nad sobą użalać i nie widzę w takim zachowaniu jakiegokolwiek sensu hihi

301 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-04-09 21:33:02)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Sa3Prawdy napisał/a:

mati.ita jeśli w ten sposób będziesz się tłumaczył to kobieta w zanadrzu będzie miała jeden argument: spławić słabego. Dla niepewnych siebie facetów zostają jeszcze bardziej niepewne siebie kobiety, ale one i tak marza o pewnym siebie. Nie dla psa kiełbasa. I z jednej i drugiej strony.

Nie powiedziałbym, raczej ten zbyt pewny siebie też zostanie spławiony przez taką dziewczynę bo introwertycy niespecjalnie przepadają za ekstrawertykami, dlatego ludzie muszą dobierać się pod względem charakteru, dla mnie nieśmiałość (nie chorobliwa nerwica którą powinno się leczyć terapią i farmakologicznie) jest urocza. A nieśmiałośc na początku ma każdy która z czasem mija kiedy poznajemy bardziej daną osobę.

A wracając do tematu złośliwości ludzkiej, jeżeli nie umiesz kontrować ataków wymierzonych w twoją stronę to poprostu od takiego towarzystwa się odseperuj, tacy ludzie ściągają tylko z nas energie, i najlepiej ich że tak kolokwialnie napisze olać ciepłą uryną. I bardzo prawdopodobne że podobasz się mężczyzną, że obserwują ciebie, nawet partnerzy twoich "znajomych" dlatego lampeduzy atakują ciebie. Zazwyczaj zasada jest taka że jakbyś naprawdę była mało atrakcyjna i nieporadna to by nie wytykali ci i nie mówili takich rzeczy. Dlatego zawsze mówię że wole żeby mnie ludzie nienawidzili niż współczuli.

302 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-04-09 22:56:49)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Revenn napisał/a:

A wracając do tematu złośliwości ludzkiej..

I bardzo prawdopodobne że podobasz się mężczyzną, że obserwują ciebie, nawet partnerzy twoich "znajomych" dlatego lampeduzy atakują ciebie.


Zazwyczaj zasada jest taka że jakbyś naprawdę była mało atrakcyjna i nieporadna to by nie wytykali ci i nie mówili takich rzeczy..

Dobrze  powiedziane smile

303

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Revenn napisał/a:

Wstawiaj częściej te prace, bo szkoda ze tak leżą i się marnują, pokaż to innym

Przyłączam się do tej prośby. Nie znam się na rysowaniu, ale bardzo miło popatrzeć. smile Na co patrzy ta dziewczynka? Czy w jej oczach odbija się jakiś inny człowiek?

kasha napisał/a:

Jestem dziewczyną z zasadami

Ja też jestem dziewczyną z zasadami. NaOH, KOH itd. lol

kasha, a byłaś w Cuba Libre? Nie byłam w wielu klubach w Poznaniu, ale jak do tej pory ten jest chyba najfajniejszy. Nie jest to taki typowy klub "umca-umca". Można tańczyć, ale sporo osób przychodzi tylko posiedzieć i wypić drinka, towarzystwo raczej trzeźwe. Byłam tam właśnie na pokazach tanecznych i wtedy było super. smile

mati.ita napisał/a:

A ja jestem abstynentem, i chodze na dyskoteki i nie chodze na nie bo sa fajne dziewczyny ale po to zeby sie pobawic - Uwierz mi ze tam tez sa normalni ludzie, jest ich bardzo malo ale sa

Właśnie, też chodzę raz na jakiś czas. Lubię po prostu potańczyć, pobawić się. Blacharą ani plastkiem raczej nie jestem. Kasha, czasami myślisz odrobinę stereotypowo. Klub=pijactwo, desperaci, łatwe laski (tak to przynajmniej odbieram). Jeżeli nie chcesz być oceniana wg stereotypów (np. wspomniana już wcześniej szalona artystka wink), to staraj się tak nie robić. smile

304 Ostatnio edytowany przez kasha151288 (2015-04-12 17:59:55)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

No to wyjdę na nudziarę teraz- nie lubię takich miejsc, jakoś nie ciągnie mnie "potańczenie", głośna muzyka, drinki. Trudno, nie zmienię się, jak czegoś nie lubię to ciężko mi się dobrze bawić. Cuba Libre znam, ale tam też o tym miejscu dużo się nasłuchałam (ale już plotek siać nie będę). Nie uważam, że wszyscy chodzący na imprezy to zaraz pijaki i nie wiadomo jakie solary, bo jak sama widziałam nie wszystkie takie są.  Ale gdyby jacyś obcy się przyczepili, chcieli tańczyć, no i przy tym "dotykać" (jak ostatnio widziałam), no to sorry, to już w ogóle nie dla mnie, dlatego stamtąd wyszłam szybko.

Nie wytykamy innym niedoskonałości, bo po pierwsze nie jesteśmy takie odważne, a po drugie myślę, że skoro koleżanki nam tak mówiły, to nie odpowiadałyśmy, bo bałyśmy się kłótni i że zaraz spotkanie się zepsuje. Owszem, humor ma zepsuty ta jedna osoba, do której się przyczepili, ale gdybyśmy odpowiedziały, to zaraz by było jak w przypadku Seymour "na żartach się nie znasz?" i drętwa atmosfera. To chyba jest też chęć, żeby to spotkanie mimo wszystko wypadło jak najlepiej. Ale przede wszystkim to jest tchórzostwo- ostatnio w piątek jak wracałam do domu, jacyś kolesie mnie obrażali, krzyczeli z samochodu. No i ja tchórz- nic nie odpowiedziałam, założyłam tylko słuchawki na uszy i poszłam dalej...

Superdeidera83- trzymanie wszystkiego w środku też jest bardzo niezdrowe. Dlaczego takie fora jak to są popularne? Ponieważ wiele z nas ma jakieś problemy, którymi nie mamy się z kim podzielić, wygadać. Potrzebujemy wsparcia, dobrego słowa. Człowiek to takie "zwierzę stadne", potrzebujemy kogoś, a kiedy znajomi, przyjaciele zawodzą, to są właśnie takie fora.

mati.ita- no tego się też od koleżanek nasłuchałam, że na mnie obcokrajowiec nie spojrzy. No z tym, że było odwrotnie. Często zdarzało się, że właśnie południowcy do mnie próbowali zagadać, poderwać, ale jakoś zawsze byłam nastawiona "tylko rodzimy mnie interesuje". Może dlatego, że moja rodzina też tak naciska, żebym sobie tutaj znalazła kogoś w Polsce, no to słuchałam. Teraz już nie będę.

305

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

mati.ita- no tego się też od koleżanek nasłuchałam, że na mnie obcokrajowiec nie spojrzy. No z tym, że było odwrotnie. Często zdarzało się, że właśnie południowcy do mnie próbowali zagadać, poderwać, ale jakoś zawsze byłam nastawiona "tylko rodzimy mnie interesuje". Może dlatego, że moja rodzina też tak naciska, żebym sobie tutaj znalazła kogoś w Polsce, no to słuchałam. Teraz już nie będę.

No to raczej wygladasz na polke wink Niz na jakas inna nacje wink

306 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-04-12 19:12:55)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Smutno mi to czytac.....
Wyglada na to, ze jakbys autorko zrobila sie na tandetna lale, i wykazala daleko posuniety debilizm- to by do ciebie lgneli panowie...a ty masz nie wybrzydzac, nie myslec, tylko brac takiego, co sie napatoczy....

Panowie chyba w tym watku sie kompletnie nie cenia- piszac takie pierdoly....

PS rysunki- piekne!
Uroda oryginalna
Mozg na swoim miejscu.

307 Ostatnio edytowany przez kasha151288 (2015-04-12 19:31:35)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
mati.ita napisał/a:
kasha151288 napisał/a:

mati.ita- no tego się też od koleżanek nasłuchałam, że na mnie obcokrajowiec nie spojrzy. No z tym, że było odwrotnie. Często zdarzało się, że właśnie południowcy do mnie próbowali zagadać, poderwać, ale jakoś zawsze byłam nastawiona "tylko rodzimy mnie interesuje". Może dlatego, że moja rodzina też tak naciska, żebym sobie tutaj znalazła kogoś w Polsce, no to słuchałam. Teraz już nie będę.

No to raczej wygladasz na polke wink Niz na jakas inna nacje wink

Nie, właśnie od tych obcokrajowców słyszałam, że niczego nie mam ze "stereotypowej" Polki, ale przyciągało ich to, że "wyglądam inaczej".  Właściwie to słyszałam, że Polki za granicą często są brane za Rosjanki i tak mi też opowiadały koleżanki o różnych tego typu sytuacjach. Ja to raczej słyszałam, że jestem z Serbii, Armenii, w krajach arabskich zdarzało się, że się pytali czy nie jestem mieszanką, tak więc trudno określić. Ale u nas takie zróżnicowanie jest, że właściwie wiele dziewczyn ma odmienną od słowiańskiej urody, więc chyba każdy może znaleźć coś dla siebie. No i bardzo się podobało, kiedy zakładałam takie sukienki w stylu indyjskim, wzorzyste, kolorowe, makijaż, no i biżuteria.

Mati.ita widziałam, że podobają Ci się dziewczyny o południowej urodzie. Najładniejsze dziewczyny jakie widziałam- Tunezyjki.Szczena opadła, tyle ładnych dziewczyn w 1 miejscu. Zgrabne, śliczne, gęste bujne włosy, duże ciemne oczy. Marokanki też niczego sobie. Mimo że ubierają się po europejsku, to niestety muzułmanki. Ale jest na co popatrzeć.

308

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
oldorando napisał/a:

Smutno mi to czytac.....
Wyglada na to, ze jakbys autorko zrobila sie na tandetna lale, i wykazala daleko posuniety debilizm- to by do ciebie lgneli panowie...a ty masz nie wybrzydzac, nie myslec, tylko brac takiego, co sie napatoczy....

Panowie chyba w tym watku sie kompletnie nie cenia- piszac takie pierdoly....

My tu się pogniewamy!! Ja tak nie pisałem ;-)
Ja wręcz stwierdziłem ze Ci mało warci w przedbiegach sami się wyeliminują ;-)
A nie chodzi o to by za Tobą mnóstwo adoratorów latało ( w sumie to ma też swoje negatywne strony), Tylko by się znalazł ten jeden co ją doceni przytuli i zapyta jak dziś spędzimy czas? Książka, film czy teatr? ;-)

309

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:
mati.ita napisał/a:
kasha151288 napisał/a:

mati.ita- no tego się też od koleżanek nasłuchałam, że na mnie obcokrajowiec nie spojrzy. No z tym, że było odwrotnie. Często zdarzało się, że właśnie południowcy do mnie próbowali zagadać, poderwać, ale jakoś zawsze byłam nastawiona "tylko rodzimy mnie interesuje". Może dlatego, że moja rodzina też tak naciska, żebym sobie tutaj znalazła kogoś w Polsce, no to słuchałam. Teraz już nie będę.

No to raczej wygladasz na polke wink Niz na jakas inna nacje wink

Nie, właśnie od tych obcokrajowców słyszałam, że niczego nie mam ze "stereotypowej" Polki, ale przyciągało ich to, że "wyglądam inaczej".  Właściwie to słyszałam, że Polki za granicą często są brane za Rosjanki i tak mi też opowiadały koleżanki o różnych tego typu sytuacjach. Ja to raczej słyszałam, że jestem z Serbii, Armenii, w krajach arabskich zdarzało się, że się pytali czy nie jestem mieszanką, tak więc trudno określić. Ale u nas takie zróżnicowanie jest, że właściwie wiele dziewczyn ma odmienną od słowiańskiej urody, więc chyba każdy może znaleźć coś dla siebie. No i bardzo się podobało, kiedy zakładałam takie sukienki w stylu indyjskim, wzorzyste, kolorowe, makijaż, no i biżuteria.

Mati.ita widziałam, że podobają Ci się dziewczyny o południowej urodzie. Najładniejsze dziewczyny jakie widziałam- Tunezyjki.Szczena opadła, tyle ładnych dziewczyn w 1 miejscu. Zgrabne, śliczne, gęste bujne włosy, duże ciemne oczy. Marokanki też niczego sobie. Mimo że ubierają się po europejsku, to niestety muzułmanki. Ale jest na co popatrzeć.

No moze to byli nie typowi poludniowcy, bo tych co ja znam to...

No podobaja mi sie takie dziewczyny, najbardziej w nich podoba mi sie inne ulozenie kosci policzkowych niz u polek(tak mi sie wydaje wink ), a co do tunezyjek to ich jeszcze nie znam, Marokanki sa ok-nawet moj wykladowca Marokanczyk mi je poleca tongue.
Co do religi to mi tam nie przeszkadza czy one sa muzulmanki czy jakiejs innej...
Czemu nie lubisz muzulmanow(pytam z ciekawosci) ? tongue

310

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

A z mojej wypowiedzi wynika, że nie lubię muzułmanów? Niee, nie to miałam na myśli. Chodzi o to, że jeżeli chciałbyś być w związku z muzułmanką, to musiałbyś przejść na islam, bo muzułmanki nie mogą być z chrześcijanami, żydami, ponieważ nie zapewnią im "odpowiedniej opieki". Wręcz przeciwnie. Teraz mnie co poniektórzy wyzwą- czasem pracuję w meczecie w Poznaniu. Organizowane są różne Dni Kultury Muzułmańskiej, Noc Muzeów, chodzę na wykłady o islamie (nie żeby przejść, chodzi o panującą tam sympatyczną atmosferę). Tak naprawdę mam tam swoich znajomych, zawsze po tych wykładach poplotkujemy przy herbacie, pośmiejemy się. Nie ma tam jakiegoś obrażania, czy wyzywania się z powodu innego wyznania. Dodam, że jestem praktykującą katoliczką i się z tym nie kryję. Bardzo lubię tam chodzić, co nie znaczy, że mam zamiar się nawrócić- po prostu się szanujemy. Więc do islamofobii bardzo mi daleko... Na brak zainteresowania z ich strony też nigdy narzekać nie mogłam, ale jednak zbyt inna kultura.

Co do południowców- jest stereotyp, że im wszystkim podobają się blondynki. Spotkałam takich, którzy powiedzieli mi, że wolą blondynki, ale znam też takich, którym ten kolor włosów się nie podoba. Ludzie są różni. Ten facet, który się we mnie chyba zakochał, skoro tak długo chciał utrzymywać kontakt, no to chyba był tego dowodem (mimo że mu mówiłam, żeby sobie lepiej sexi blondynkę znalazł). Przy okazji spotkałam innych na wyjazdach, czy na portalach randkowych obcokrajowców, tylko, że byłam raczej "zdystansowana, no bo powinien być Polak". Ludzie są różni, znam i takich i takich i każdemu ma prawo się co innego podobać, co nie znaczy, że kolor włosów ma sprawić, że ktoś jest gorszy.

Twój wykładowca Marokańczyk ma rację, zresztą Marokańczycy też są bardzo przystojni- jest na co popatrzeć. A Tunezja- zależy jaki typ "południowej urody Ci się podoba.

311 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-04-13 23:14:33)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Mieszkam wiele lat za granica i wokol mnie wiele przeroznych nacji i kiedys rowniez bardzo podobali mi sie CI INNI,ale z czasem zauwazylam ze nie sa oni wcale tacy ladni jak myslalam  smile  . i tak jak juz pisalam ludzie z Afryki,Brazyli,Wloch,Portugali itp bardzo szybko starzeja sie-staro wygladaja..

Moj  znajomy kiedy przyjechal do mnie w odwiedziny to stwierdzil ze najwiecej tu typow urody typu  pomieszanie żaby z koniem cool


A Iranki to  bardzo piekne kobiety i nie maja typu urody typu ropucha;)do tego sa niesamowicie przyjemne,nie aroganckie,o wiele bardziej serdeczne niz polki smile


Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Obrazek dodany przez użytkowniczkę



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

312

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

A z mojej wypowiedzi wynika, że nie lubię muzułmanów? Niee, nie to miałam na myśli. Chodzi o to, że jeżeli chciałbyś być w związku z muzułmanką, to musiałbyś przejść na islam, bo muzułmanki nie mogą być z chrześcijanami, żydami, ponieważ nie zapewnią im "odpowiedniej opieki". Wręcz przeciwnie. Teraz mnie co poniektórzy wyzwą- czasem pracuję w meczecie w Poznaniu. Organizowane są różne Dni Kultury Muzułmańskiej, Noc Muzeów, chodzę na wykłady o islamie (nie żeby przejść, chodzi o panującą tam sympatyczną atmosferę). Tak naprawdę mam tam swoich znajomych, zawsze po tych wykładach poplotkujemy przy herbacie, pośmiejemy się. Nie ma tam jakiegoś obrażania, czy wyzywania się z powodu innego wyznania. Dodam, że jestem praktykującą katoliczką i się z tym nie kryję. Bardzo lubię tam chodzić, co nie znaczy, że mam zamiar się nawrócić- po prostu się szanujemy. Więc do islamofobii bardzo mi daleko... Na brak zainteresowania z ich strony też nigdy narzekać nie mogłam, ale jednak zbyt inna kultura.

Co do południowców- jest stereotyp, że im wszystkim podobają się blondynki. Spotkałam takich, którzy powiedzieli mi, że wolą blondynki, ale znam też takich, którym ten kolor włosów się nie podoba. Ludzie są różni. Ten facet, który się we mnie chyba zakochał, skoro tak długo chciał utrzymywać kontakt, no to chyba był tego dowodem (mimo że mu mówiłam, żeby sobie lepiej sexi blondynkę znalazł). Przy okazji spotkałam innych na wyjazdach, czy na portalach randkowych obcokrajowców, tylko, że byłam raczej "zdystansowana, no bo powinien być Polak". Ludzie są różni, znam i takich i takich i każdemu ma prawo się co innego podobać, co nie znaczy, że kolor włosów ma sprawić, że ktoś jest gorszy.

Twój wykładowca Marokańczyk ma rację, zresztą Marokańczycy też są bardzo przystojni- jest na co popatrzeć. A Tunezja- zależy jaki typ "południowej urody Ci się podoba.

Dziewczyno, co tak naprawdę ma kolor włosów do reszty. Ja osobiście nigdy nie zwracałem na ten szczegół większej uwagi, podobają mi się brunetki, blondynki, szatynki i rude(nie lubię tylko tych farbowanych blondi, wole naturalny kolor włosów i ogólnie urodę bez upiększaczy typu kolorowe paznokcie hmm). Na pewno nie jeden polak by ciebie pokochał a to że wolą blondynki to bzdura.

313

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Revenn napisał/a:
kasha151288 napisał/a:

A z mojej wypowiedzi wynika, że nie lubię muzułmanów? Niee, nie to miałam na myśli. Chodzi o to, że jeżeli chciałbyś być w związku z muzułmanką, to musiałbyś przejść na islam, bo muzułmanki nie mogą być z chrześcijanami, żydami, ponieważ nie zapewnią im "odpowiedniej opieki". Wręcz przeciwnie. Teraz mnie co poniektórzy wyzwą- czasem pracuję w meczecie w Poznaniu. Organizowane są różne Dni Kultury Muzułmańskiej, Noc Muzeów, chodzę na wykłady o islamie (nie żeby przejść, chodzi o panującą tam sympatyczną atmosferę). Tak naprawdę mam tam swoich znajomych, zawsze po tych wykładach poplotkujemy przy herbacie, pośmiejemy się. Nie ma tam jakiegoś obrażania, czy wyzywania się z powodu innego wyznania. Dodam, że jestem praktykującą katoliczką i się z tym nie kryję. Bardzo lubię tam chodzić, co nie znaczy, że mam zamiar się nawrócić- po prostu się szanujemy. Więc do islamofobii bardzo mi daleko... Na brak zainteresowania z ich strony też nigdy narzekać nie mogłam, ale jednak zbyt inna kultura.

Co do południowców- jest stereotyp, że im wszystkim podobają się blondynki. Spotkałam takich, którzy powiedzieli mi, że wolą blondynki, ale znam też takich, którym ten kolor włosów się nie podoba. Ludzie są różni. Ten facet, który się we mnie chyba zakochał, skoro tak długo chciał utrzymywać kontakt, no to chyba był tego dowodem (mimo że mu mówiłam, żeby sobie lepiej sexi blondynkę znalazł). Przy okazji spotkałam innych na wyjazdach, czy na portalach randkowych obcokrajowców, tylko, że byłam raczej "zdystansowana, no bo powinien być Polak". Ludzie są różni, znam i takich i takich i każdemu ma prawo się co innego podobać, co nie znaczy, że kolor włosów ma sprawić, że ktoś jest gorszy.

Twój wykładowca Marokańczyk ma rację, zresztą Marokańczycy też są bardzo przystojni- jest na co popatrzeć. A Tunezja- zależy jaki typ "południowej urody Ci się podoba.

Dziewczyno, co tak naprawdę ma kolor włosów do reszty. Ja osobiście nigdy nie zwracałem na ten szczegół większej uwagi, podobają mi się brunetki, blondynki, szatynki i rude(nie lubię tylko tych farbowanych blondi, wole naturalny kolor włosów i ogólnie urodę bez upiększaczy typu kolorowe paznokcie hmm). Na pewno nie jeden polak by ciebie pokochał a to że wolą blondynki to bzdura.

Revenn-masz 100% racje, tak jak bzdura jest to ze ona wierzyla w to co mowia obco krajowcy... tongue

314

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Nooo i zaczyna się moja ulubiona dyskusja na temat : "czy lepsze blondynki, czy brunetki, czy rude, czy szatynki, czy siwe, czy w ogóle bez włosów". Jest wiele grup na fb, gdzie sa kobiety w związkach z obcokrajowcami. Przyznam się, że czasem sobie przeglądam takie strony. Mati.ita czyli prawdą jest, że każdy mieszkaniec południowego i cieplejszego kraju podziwia tylko i wyłącznie blondynki, a tych wielu facetów z południa, którzy ożenili się z Europejkami, czy Polkami o ciemnych włosach było zdesperowanych, bo żadna blondynka ich nie chciała, więc "brali byle co o ciemniejszych włosach"?  O to właśnie chodzi, że uwierzyłam, że nie wszystkim podobaja się blondynki?

Nie lubię takiego gadania, ta jest lepsza od tamtej, bo ma taki i taki kolor włosów, czy oczu.

ZrezygnowanaSky- tak się zastanawiam jaki to typ urody: pomieszana żaba z koniem?
A Iranki nigdy żadnej niestety nie spotkałam sad

315

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

Nooo i zaczyna się moja ulubiona dyskusja na temat : "czy lepsze blondynki, czy brunetki, czy rude, czy szatynki, czy siwe, czy w ogóle bez włosów". Jest wiele grup na fb, gdzie sa kobiety w związkach z obcokrajowcami. Przyznam się, że czasem sobie przeglądam takie strony. Mati.ita czyli prawdą jest, że każdy mieszkaniec południowego i cieplejszego kraju podziwia tylko i wyłącznie blondynki, a tych wielu facetów z południa, którzy ożenili się z Europejkami, czy Polkami o ciemnych włosach było zdesperowanych, bo żadna blondynka ich nie chciała, więc "brali byle co o ciemniejszych włosach"?  O to właśnie chodzi, że uwierzyłam, że nie wszystkim podobaja się blondynki?

Nie lubię takiego gadania, ta jest lepsza od tamtej, bo ma taki i taki kolor włosów, czy oczu.

ZrezygnowanaSky- tak się zastanawiam jaki to typ urody: pomieszana żaba z koniem?
A Iranki nigdy żadnej niestety nie spotkałam sad

Wiesz co poludniowca podoba sie, wasza jasna cera smukla twarz oraz jasne wlosy nie mylic z blond!!!
I to ze jestescie dosyc latwe do "wyrwania", ale za to zimne w lozku.
To co napisalem powyzej to sa ich opinie.
Duzo wlochow(ale hiszpani tez nie lepisi), ktorzy maja za zone polke albo chodza na prostytutki, albo wyrywaja duzo mlodsze od siebie tez polki stawiaja im kolacje, a pozniej szybki numerek i do domu, bo jak sami mowia kobiety z ich krajow juz dawno ich przejrzaly i nie maja zadnych na szybki numerek musza sie najpierw za nimi nachodzic...
Moze podsumuje to slowami mojego znajomego hiszpana:
"Polish girls are hot bitch."
"Italian girls are cold bitch."
A o Hiszpankach powiedzial one sa cudowne ale zanim ona ci da to mina lata...
(Ten hiszpan powiedzial te slowa nie wiedzac ze jestem polakiem)

No ja tez  nie lubie takiej klasyfikacji i jej nie robie, bo zawsze mowie ze lubie brunetki a pozniej latam za blondi...

Iranki przynajmniej te ze zdjecie mi sie nie podobaja to juz lepsze sa izraelki.

316

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A taki typ urody już bardziej? Jej, Arabki są naprawdę śliczne... A u nas się mówi, że skoro się je pakuje w te namioty, to muszą być paskudne.

No z tego co piszesz to nasuwa się 1 kwestia: ci co tak mówią, to już kompletnie nie szanują kobiet. Dla takich to chyba już kolor włosów nieważny, ważna dziura. Przepraszam, no takich też spotykałam, ale od razu kończyłam znajomość. Nie lubię napaleńców. Wolę mężczyzn, którzy się szanują.

317

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

http://25.media.tumblr.com/915b4d3e7464 … o1_400.jpg

A taki typ urody już bardziej? Jej, Arabki są naprawdę śliczne... A u nas się mówi, że skoro się je pakuje w te namioty, to muszą być paskudne.

No z tego co piszesz to nasuwa się 1 kwestia: ci co tak mówią, to już kompletnie nie szanują kobiet. Dla takich to chyba już kolor włosów nieważny, ważna dziura. Przepraszam, no takich też spotykałam, ale od razu kończyłam znajomość. Nie lubię napaleńców. Wolę mężczyzn, którzy się szanują.

Taki typ urody mi sie podoba wink. Wiesz ludzie nie wiedza jak naprawde wyglada islam... tylko glupio gadaja.
Zauwarzylem ze muzulmanki ostatnio nie zabardzo chca aby muzulmanie je dotykali...
A co do tych dziwnych kolesi, to znam duzo poludniowcow ktorzy wygladaja na normalnych a tak naprawde sa napalencami, a nawet tym normalnym czesto odbija po przyjezdzie do naszego kraju. (Ah te polki, jak wy im w glowach namieszacie tongue)

318

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Kasha z Ciebie ez bardzo piękna kobieta ;-)
Na pewno bym się za Tobą na ulicy obejrzał ;-)

319

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Witajcie!
Kiedyś jak było mi smutno i szperałam sobie w necie to trafiłam na ten wątek i tak śledziłam od czasu do czasu, w końcu postanowiłam się wypowiedzieć. W listopadzie skończyłam 25 lat i też nigdy nie byłam w związku, też mam problemy z samooceną i nieśmiałością. Oczywiście narzekanie że nikt się mną nie interesuje nie jest mi obce i że jestem brzydka i gruba i wogóleee. Niestety prawda jest inna.
*Po pierwsze wygląd nie ma znaczenia, znaczenia ma co mamy w głowie. Nieśmiałość izoluje nas od ludzi, od mężczyzn którzy może zwrócili na nas uwagę ale swoją postawą sprawiamy wrażenie niedostępnych.
*Po drugie na pewno ktoś w naszym życiu próbował nas podrywać ale zwyczajnie tego nie zauważyłyśmy bo byłyśmy zbyt zajęte narzekaniem jakie to beznadziejne jesteśmy.
Napisałam dwa powyższe punkty w liczbie mnogiej bo uważam, że dziewczyny wypowiadające się w tym wątku są pod tym względem podobne do mnie wink
Warto się zastanowić nad tym skąd wziął się nasz problem. Ja wiem skąd u mnie kłopot z poczuciem własnej wartości - środowisko w  którym dorastałam mnie tak skrzywiło (nie rodzice oni zawsze byli wspaniali). W liceum byłam chorobliwie nieśmiała. Wyjechałam na studia i stałam się duszą towarzystwa (tylko do facetów którzy mi się podobają została sad ), mimo tego psychika już kulejąca pozostała.
Niestety pomimo tego że wiem co jest ze mną nie tak i znam tego przyczyny nie umiem tego zwalczyć, choć wierzę że diagnoza jest pierwszym krokiem ku zwycięstwu!
Tak więc proponuję wam dziewczyny abyście głęboko się zastanowiły nad sobą bo wygląd, inteligencja, zainteresowania lub ich brak NIE MA tu nic do rzeczy!

320

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Dokładnie zgadzam się z tobą, wygląd nie ma nic do rzeczy, ja nie mam kompleksów związanych z moim wyglądem zewnętrznych, pozornie niczego mi nie brakuje, ale jest coś co siedzi we mnie, co chyba nie pozwala uwierzyć, że mogę być szczęśliwa z kimś. Do niedawna też towarzyszyła mi paraliżująca nieśmiałość ( dziś jest już o niebo lepiej), jednak dalej coś takiego siedzi w mojej podświadomości, że już sama nie wiem, bo i dzieciństwo miałam szczęśliwe i nikt się nade mną nie znęcał, miałam przyjaciółki. Nikt mi nie mówił,że jestem głupia czy brzydka. Pewnie przydałaby mi się jakaś terapia.

321

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
Goldenna napisał/a:

Dokładnie zgadzam się z tobą, wygląd nie ma nic do rzeczy, ja nie mam kompleksów związanych z moim wyglądem zewnętrznych, pozornie niczego mi nie brakuje, ale jest coś co siedzi we mnie, co chyba nie pozwala uwierzyć, że mogę być szczęśliwa z kimś. Do niedawna też towarzyszyła mi paraliżująca nieśmiałość ( dziś jest już o niebo lepiej), jednak dalej coś takiego siedzi w mojej podświadomości, że już sama nie wiem, bo i dzieciństwo miałam szczęśliwe i nikt się nade mną nie znęcał, miałam przyjaciółki. Nikt mi nie mówił,że jestem głupia czy brzydka. Pewnie przydałaby mi się jakaś terapia.

Też u mnie ciężko z tą wiarą. Im dłużej człowiek jest sam tym więcej jest tych negatywnych myśli. Możesz być szczęśliwa z kimś tylko musisz w to uwierzyć. Tak więc głowa do góry! A jak trzeba to rozejrzyj się za jakąś terapią wink

322 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-04-15 22:54:05)

Odp: wieczna singielka, niska samoocena
kasha151288 napisał/a:

http://25.media.tumblr.com/915b4d3e7464 … o1_400.jpg

A taki typ urody już bardziej? Jej, Arabki są naprawdę śliczne... A u nas się mówi, że skoro się je pakuje w te namioty, to muszą być paskudne.

.

Chyba przeisstnaczaszzz fakty,wlasie mowia odwrotnie..Skoro  pakuja  w worek" to znaczy zeby zaden inny facet nie ogladal jej  wdzziekow!!

A ta arabka to ksiezniczka  z Arabi Saudyjskiej piekna kobieta smile
Arabki  wiedza ze  sa piekne smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

323

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

może i wygląd nie ma znaczenia ale Ci z wyglądem mają sporo łatwiej w zainicjowaniu kontaktu...

324

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Eee niekoniecznie wink Problem mają ci którzy nie akceptują siebie, i w siebie nie wierzą. Na prawdę to wszystko siedzi w głowie, wiem bo sama toczę ten bój.

325

Odp: wieczna singielka, niska samoocena

Dokładnie, musimy jakoś dać radę. Bardzo spodobał mi się w tamtym roku ten artykuł tongue http://zwierciadlo.pl/2012/seks/partnerstwo/jak-przyciagnac-bratnia-dusze

Posty [ 261 do 325 z 560 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » wieczna singielka, niska samoocena

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026