Lily89 napisał/a:Jeśli zaręczyny są przy świadkach masz to samo. Kwestie prawne to raczej oczywiste. Potwierdzenie przez urzędnika jest jak podbicie pieczątki.
Niezupełnie... Zresztą tak jak napisałem - dopóki wszystko jest dobrze to nie ma większego znaczenia. Znaczenie zaczyna mieć, kiedy pojawiają się problemy.
LeeBee napisał/a:(Swoją drogą ostatnio mam wrażenie, że panuje jakaś propaganda przeciw małżeństwom , a osoby chcące ślubu są krytykowane).
Propaganda działa i są pierwsze skutki. Z drugiej strony osobom w związkach nieformalnych jest łatwiej. Dziecko będzie miało pierwszeństwo przy przyjęciu do przedszkola, a facet prowadzący firmę będzie mógł wrzucić w koszty pensję dziewczyny co w przypadku żony byłoby niemożliwe, więc nie dziwie się, że ludzie to kupują.
Lily89 napisał/a:Albo ślub albo się wyprowadzam, nie odzywam się i odmrożę sobie uszy..."
Takie podejście to sprowadzanie się do roli kiepskiego towaru i podłość wobec dziecka, które w najlepszym wypadku będzie miało wypaczone wzorce od rodziców między którymi nie ma miłości. Jak facet nie pasuje to trzeba się wyprowadzić, a nie namawiać na ślub. On powinien sam go wziąć, żeby mu dziewczyna nie uciekła i dłużej zastanawiała się przy ewentualnym rozstaniu 
Jozefina napisał/a:Zaraz zaraz dlaczego? Czy nie napisala, ze kocha jego a on kocha ja? Czy nie jest pewna jego uczuc? No przeciez chyba nie chce wychodzic za maz za osobe, ktorej nie jest pewna. Chyba skoro tak chce go do tego malzenstwa namowic to wie, ze moze na niego liczyc.
Jeżeli facet kocha to naprawdę nie ma problemu z tym, żeby się oświadczyć, a później ożenić. Szczególnie w sytuacji gdy dziewczynie na tym zależy. Wymigiwanie się od ślubu znaczy mniej więcej tyle, że na związku mu specjalnie nie zależy, ale na razie jest fajnie, nie chce mu się szukać nic lepszego, więc zostaje...
Jozefina napisał/a:Wiec obawy o staropanienstwo z dzieckiem raczej nie ma, a fakt ciazy popchnie go do podjecia upragnionej decyzji.
Fakt ciąży równie dobrze może go podjąć do rozstania, bo do stałego dostępu do seksu, domowych obiadków, upranych ubrań i uprasowanych koszul dojdą obowiązku, a to już może być zbyt wiele...