netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

77 odpowiedzi16 219 wyświetleńzałożony przez niuniamysza, 05.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 78 z 78 ]

66

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

Możesz zrobić mu kawał i powiedzieć że chyba urodzisz nie swoje dziecko ciekawe jak zareaguje potem powiedz mu że to bujda. To może być dobry test na jego lojalność bo teraz to ty jesteś najważniejsza twoje ego bardziej niż jego ego.

67

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

Mazgaj Twoje rady sa dziecinne.

Niuniamysza idz na watek ,,kobiety na zakrecie",
tam sa babki co wybaczyly, zyja i pisza jak to zrobic smile
Szczeka Ci opadnie jakie madre, orginalne i wspaniale kobiety tam sie wypowiadaja...
a ich rady i przemyslenia  -  BEZCENNE!!!

68

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

To nie jest dziecinne bo jeśli ktoś sam by nie wybaczył kobiecie gdyby znalazł się na jej miejscu to jaki w ogóle jest sens przebaczania yikes

69

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....
Mazgaj napisał/a:

To nie jest dziecinne bo jeśli ktoś sam by nie wybaczył kobiecie gdyby znalazł się na jej miejscu to jaki w ogóle jest sens przebaczania yikes

Mazgaj czy ty nie działales kiedyś po innym nickiem jako " D...."

70

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

Nie

71

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....
Mazgaj napisał/a:

Nie

W sumie takiej odp sie spodziewałam . Bo po co sie przyznać

72

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

Ale dostałem z góry wytyczne od kogoś z emailem awdqf21f32@gmail.com

73

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

Gościu obiecywał mi kasę i chciał bym to przekazał komuś innemu i tak postąpiłem.

74

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....
Mazgaj napisał/a:

Możesz zrobić mu kawał i powiedzieć że chyba urodzisz nie swoje dziecko ciekawe jak zareaguje potem powiedz mu że to bujda. To może być dobry test na jego lojalność bo teraz to ty jesteś najważniejsza twoje ego bardziej niż jego ego.

Oj Mazgaj, wiem ze mnie nie znasz, ja siebie tez jeszcze nie umiem zidentyfikowac -ale wiem i Ty tez powinienes-ze Maz mnie zna 30 lat i wie ze nawet teraz, po tym co mi zrobil ja swoje zasady mam a przede wszystkim mam swoja dume i nigdy bym sie do takiego Niveau nie znizyla.
Poza tym to dziecko by bylo zawsze moje ....

75

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....
Doonna napisał/a:

Mazgaj Twoje rady sa dziecinne.

Niuniamysza idz na watek ,,kobiety na zakrecie",
tam sa babki co wybaczyly, zyja i pisza jak to zrobic smile
Szczeka Ci opadnie jakie madre, orginalne i wspaniale kobiety tam sie wypowiadaja...
a ich rady i przemyslenia  -  BEZCENNE!!!

Doonna-bardzo dziekuje za info-naprawde jest co poczytac-tylko straszna jest tak swiadomosc ze prawie kazdy wpis ma swoja smutna historie...ktos doznal takiego cierpienia...

76

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

Dzis mija rok od kiedy dowiedzialam sie o zdradzie. Co sie zmienilo w mym zyciu....wszystko a
najbardziej ja. To nie ta sama kobieta co kiedys,wesola,spontaniczna a przedewszystkim ufajaca, wypelniona miloscia i wierzaca w wielka, jedyna milosc...teraz...tez kocham-bo gdyby nie to wielkie uczucie ktore zaiskrzylo 30 lat temu ....To nie bylo by mnie...nas. Do dzis jednak szukam siebie i sposobu na zycie po zdradzie. Rok, rok ktory minol powoli, rokw ktorym kazdy poranek, dzien, wieczor nasiakniety byl pietnem zdrady, rok w ktorym bylo wiecej pytan niz odpowiedzi, mysli samobujcze, depresja, choroby, zwatpienia w Boga i ludzi, bol, lzy...ale zyje i wzmagam sie z zyciem by sie nie poddac, szukam i powoli, bardzo powoli zaczynam odbijac sie od dna, a wlasciwie to daje sobie pomoc. Moj M stara sie wynagrodzic to wszystko co zostalo mi zabrane lub zranione
Oboje wiemy ze nigdy juz nie bedzie tak jak kiedys, wazne by sie udalo....to dla nas obojga najgorsza zyciowa porazka, skaza ktora juz zawsze bedzie, ktora bedzie nas w jakis sposob dzielic ale tez uswiadamiac ile nasze uczucie jest w stanie udzwignac, ile my jestesmy warci dla siebie i ze nasza milosc jest bezcenna choc krucha..
To ze wybaczylam nie znaczy ze zapomnialam(Tak jak pisala Endaluzja).Ale gdybym nie dala M szansy a on  by nie pokazal jak mu na nas zalezy i ze zaluje to by nas nie bylo. Pozostaly by tylko wpomnienia po naszym pieknym, szczesliwym zyciu ...
Wszystko byloby juz na dobrej drodze i moglabym powiedziec duzo, duzo dalej gdyby nie me czarne mysli, wspomnienia, skojarzenia...to jest COS  co doprowadza mnie do obledu, dlaczego nie umie poradzic sobie ze swymi myslami, dlaczego nie umie ich odstawic na boczny tor i poprostu zaczac zyc TU i teraz nie sprowadzajac wszystkich mysli i wydarzen do tego jednego tematu zdrady....czy te mysli juz zawsze beda po kazdym przebudzeniu ta pierwsza mysla i potem towarzyszyc przez caly dzien??? Naprawde chce sie od tego uwolnic, pozbyc...ale jak, nawet psycholog nie potrafi pomoc... a ja sie boje ze nie dam rady tak  zyc przez reszte zycia a co gorsza ze zniszcze TO co zaczynamy budowac od nowa...

77

Odp: Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

30 Lat ,30 lat od kiedy jestem z moim M z tego 27 lat malzenstwem. Jak dzis widze te mloda dziewczyne w ktorej zyciu pojawil sie taki chlopak a z nim takie nowe nieznane wspaniale uczucia ktore calkowicie zmienily jej zycie...niesamowite nawet po tyludziestu latach jest ta moc tego uczucia, nawet wzmozona. Gdyby nie te lata, szczesliwe, piekne lata i to jakim  wartosciowym czlowiekiem zawsze byl moj M to juz by NAS nie bylo.15 miesiecy, dlugich, strasznych, pelnych cierpienia i niedowierzania i pelnych pytan i lez za nami to wlasnie czas od kiedy Wien o zdradzie.....najgorszy czas wnaszym zyciu. Nie zapomnialam, nie zrozumialam ale teraz powoli
Zaczynam wracac do zycia.Zaczynam czuc cieplo, slyszec ptaki, usmiechac sie ....powoli przypomina mi sie sens zycia i powracaja uczucia, przynajmniej zaczynam czuc ich smak. Jeszcze nie moge powiedziec ze jestem szczesliwa ale juz ide w tym kierunku. Nie jestem jeszcze tak jak Endaluzja lub Przyszlosc i inne kobiety z tego forum ktore sa ZNOW szczesliwe i wiedza je moga byc  szczesliwe bez swego M.....ja do tego Stadium chyba nigdy nie dorosne....ja wiem ze szansa byla tylko jedna i je nie dam sie juz tak nigdy skrzywdzic i moj M to tez wie... ale zycia bez mego M nie umie sobie wyobrazic.
Pozdrawiam wszystkich i zycze powrotu do normalnosci i szczescia

Posty [ 66 do 78 z 78 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przebaczam-jak to latwo powiedziec....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026