A moja Pani weterynarz w 8 miesiącu ciąży wciąż jeszcze pracowała na przykład. Więc argument pt. "jestem lekarzem weterynarii i w związku z tym na pewno mam rację" do mnie nie przemawia
Oczywiście zachowałabym większe środki ostrożności gdyby moje koty wychodziły na dwór i polowały na myszy. Jako lekarz weterynarii powinnaś Agda wiedzieć, że tokso koty dostają w bonusie od upolowanych myszy. Kot nie wychodzący = kot nie zagrożony tokso.
Moje koty są wybitnie nie wychodzące więc nie miałam się o co martwić.
Nataluszek - mój kot ma siedem lat i od małego był moim syneczkiem, spał ze mną, tulił się całymi dniami i szczerze to nie znam bardziej rozpuszczonego kociego stwora
A jednak jakoś się nie bałam, że coś zrobi młodemu.
Oczywiście zdarzają się takie przypadki ale według mnie to zakrawa na margines błędu statystycznego, większość kotów ma naprawdę lepsze rzeczy do roboty niż interesowanie się jakimś małym, kwilącym zaiwniątkiem.
Co zaś do siusiania do łóżeczka - to zależy czy owe kocury wcześniej tez załatwiały się na kanapy/dywany/materace. To fakt, że zazdrosne koty czasem tak robią - u nas na szczęście się udało tego uniknąć. Zawsze jednak w takiej sytuacji można pamiętać o zamykaniu drzwi do sypialni, ewentualnie spryskać łóżko i okolice specjalnym preparatem odstraszającym koty i psy.