Czesc dziewczyny
Ledwo chodze tak mnie biodra bola, czytalam ze pod koniec ciazy uwalniaja sie hormony ktore wplywaja na stawy. Zastanawiam sie czy poprostu biodra mi sie nie rozchodzai organizm przygotowuje sie do porodu. Juz powoli mam tego dosyc.
A pogode mam idealna jak na ta pore roku, sloneczko swieci.
Brzuch twardnienie ale czy mam skurcze to sama nie wiem. Jak wy to czujecie?
Nie mam skurczy nog ale na zmiane pogody czesto bola mnie nogi albo rece. Taka przypadlosc po mojej mamie.
W czwartek wizyta u lekarza i mam nadzieje ze wysle mnie do szpitala.
Wybralyscie juz imiona dla swoich dzieci? Moja mala bedzie miala na imnie Martyna:) a jak u was?
Podobne tematy
W szpitalu odczuwalam scisniecia w brzuchu i ktg wykazalo ze to skurcze, nie sa bolesne ale przyjemne tez nie. Chyba będzie Adrian ale u nas wszystko moze sie zmienic jeszcze
teraz robie pranie kocykow rozkow itp a potem ide na spacerek bo pogoda super ![]()
Uff..., może głupio to zabrzmi, ale to trochę pocieszające, że z tymi biodrami macie podobnie. Byle do kwietnia
.
Ja dzisiaj też pozbyłam się resztek rzeczy do prania, ale wcale nie chce mi się wychodzić z domu, a muszę po córkę do szkoły.
Przyznam szczerze, że pojęcia nie mam kiedy Mała się mocno wypycha, a kiedy mam skurcze - to bardzo podobne uczucie. Podobno przy skurczach cały brzuch jest twardy, a przy brykaniu Malucha tylko jego część.
My się jeszcze zastanawiamy nad imieniem - mamy kilka pomysłów, ale jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji.
Miłego dzionka
!
Moje siostry nie mialy takich problemow jak ja. Kazda kobieta inaczej przechodzi ciaze i kazda ciaza jest inna. Z tym twardniejacym brzuchem to u mnie jest inaczej, przy ktg czulam ze brzuch twardnieje ale urzadzenie nie wykazalo to jako skorcz. Zazdroszcze wam ze mozecie wychodzic na spacery, ale pocieszam sie ze to juz niedlugo.
Witam. Ja już we własnym łóżeczku mąż się postarał, nie spał prawie biedak... Jeszcze tyle zostało, nie mam na nic miejsca, musimy na siłę chować rzeczy, żeby wygospodarować choć trochę przestrzeni...Narazie mam cały pokój zawalony rzeczami i nie wiem, od czego zacząć.. Pranie w toku, mam rzeczy na całe przedszkole hihi. Czekam na pozostałe zamówienia, jakieś podkłady, butelki, przewijak itp. Dziś byłam u lekarza. Muszę leżeć dalej, chciał mnie już zamknąć w szpitalu ale go przekonałam, że będę grzeczna w domu. Idę znów 18-go a potem zaraz do szpitala i jeszcze w marcu cięcie. Pysia jest już duża, ma 2,5 kg i jak gin określił, jest już gotowa do przyjścia na świat. Najgorzej, że doktor jedzie na tygodniowy urlop, żeby tylko nic się w tym czasie nie zaczęło dziać.. Tak więc przede mną ostatnie dwa tygodnie na wolności a potem znowu sanatorium..Muszę zacząć myśleć inaczej o tym miejscu, narazie nie pałam ochotą na dłuższe tam leżenie i oczekiwanie..Jak sobie przypomnę tą okropną temperaturę, 5 albo 6 osób na sali... brrr. Brzuch twardnie coraz częściej, nieprzyjemne to takie. Malutka kopie, szaleje strasznie wieczorami i po nocach. Mnie bolą kości spojenia łonowego, zwłaszcza jak wstaję z łóżka. Biorę magnez, więc skurczy mięśni nie odczuwam. Zaczynam się bać czy sobie poradzę ze wszystkim.Zacznie się całkiem nowe życie. Imienia dalej nie mamy konkretnego, ale chyba wybierzemy między Dominika albo Natalia. Tak bym chciała mieć już to czekanie za sobą...Jak sobie radzicie z emocjami? Ja jestem jak dziecko, ciągle bym się przytulała tylko..
Juz myslalam ze tylko ja mam wieksza ochote na przytulanie, nie przemeczaj sie za bardzo. Moze lekarze czasem przesadzaja ale trzeba myslec o dziecku ze to dla niego duzo lezysz. Porzadki zostaw na weekend, albo jesli masz kogos to pros o pomoc, nie odmowia Ci.
Ja to nie mam zadnych zachamowan zeby meza o cokolwiek prosic, nawet prasuje dla malej ubranka:)
Poccahontass, nie bój się - będziesz super mamą. I na pewno nie idealną, bo takiej nie ma.
Ja bardziej od tego boję się czy wszystko będzie ok. I odpowiadając na Twoje pytanie - zupełnie nie radzę sobie z emocjami
. Pocieszam się, że tak to już pewnie jest na końcówce. Jak się Mała intensywnie rusza, to się boję, że się poobwija pępowiną, jak ma spokojniejszy dzień, to mam doła, że jej nie czuję i włącza mi się taki stres, że hej. Najchętniej trzymałabym w domu sprzęt ktg i co chwila się podłączała
. Jednym słowem - mam już siebie dość.
Natalia to fajne imię - tez jest wysoko na naszej liście. Mnie jeszcze się Nadia podoba
.
Dobrej nocki
!
Cześć Mamuśki
Dziewczyny jak was czytam to podobnie się czuję jak wy, a przytulania też ciągle jest mi za mało. Ostatnio brzuch coraz częściej mi twardnieje i te skurcze są bardzo bolesne, boję się żebym nie rodziła. Chciała bym jeszcze ze dwa tyg ponosić ciążę, zaczęły mi już puchnąć ręce buzia i nogi.
W następnym tyg chcemy z mężem kupić mieszkanie, bo w tym tyg przyznali nam kredyt. Może uda nam się jeszcze przeprowadzić przed porodem. Jak ja bym już chciała być w nowym mieszkaniu i zrobić kącik dla dzidziusia.
Becia, to super wiadomość! Gratuluję
!
Nie zazdroszczę przeprowadzki, bo to duży stres i wysiłek, ale powiem Ci, że przeprowadzka do swojego własnego mieszkania jest dużo przyjemniejsza niż do wynajętego. Trzymam kciuki, żebyś ze szpitala wróciła już z Maluszkiem do nowego mieszkanka, ale uważaj na siebie i nic na siłę. Najwyżej wykańczać mieszkanko będziecie już z dzidzią. To nieprawda, że taki Maluch zajmuje 24 godziny na dobę - znajdziesz czas na wszystko - grunt to dobra organizacja
.
A jak się dzisiaj czujecie, Drogie Mamusie?
Ja miałam wczoraj wieczorem mega doła, ale dzisiaj już lepiej. W weekend czeka mnie 300 km podróż i zastanawiam się czy zabrać na wszelki wypadek torbę do szpitala. Może ją w końcu spakuję
.
Czesc
Torbe lepiej miec spakowana i oczywiscie wszystkie dokumenty tak na wszelki wypadek.
Becia tez mysle ze przy noworodku nie ma tyle pracy wiec na spokojnie wszystko ogarniesz. Tylko nic nie noś
jesecze pierwsza urodzisz.
Mnie od rana brzuch boli jak przy okresie i z luteina jakas dziwna brazowa wydzielina wyplywa ze mnie, nie mam pojecia czy to moze powoli sie zaczyna.
Kaśka może Ty pierwsza urodzisz, bo ta wydzielina to może być sączący się czop.
Eowina radziła bym Ci wzięcie ze sobą torbę i dokumenty, bo taka podróż może przyśpieszyć poród. Gdzie Ty tak daleko wybierasz się ?
Mój mąż teraz nie pozwala mi podróżować jedynie co jakiś czas tylko do rodziców zawiezie. Przy przeprowadzce ma nam pomóc rodzina więc myślę że sprytnie wszystko pójdzie. Sami zaoferowali się. Ja przez ten brzuch nie dam rady nic zrobić, dziś w nocy tak mi twardniał że aż się obudziłam i scopolan łyknęłam. Dziewczyny czy wy też chrapiecie ? Ja swojego męża budzę swoim chrapaniem dziś w nocy uciekł do pokoju córci i u niej spał na piętrowym łóżku. Córcia stęsknieła się za dziadkami dwa tygodnie ich nie widziała i teraz u nich nocuje i do domu nie chce wracać a ja mam bynajmniej spokój.
Poccachontas czemu będzesz miała cesarkę.
272 2014-03-05 13:34:47 Ostatnio edytowany przez Eowina (2014-03-05 13:35:27)
Jak to gdzie się wybieram - na wizytę do lekarza oczywiście , hi hi
. Ostatnią chyba przed porodem, bo potem to już siedzę w miejscu i czekam
. A teraz na szczęście samochodem jedziemy całą rodzinką.
Kaska, Becia ma rację - to może być czop. Ze mnie się "wysączył" tak na tydzień przed porodem (i tak był wywoływany) i miał zabarwienie lekko brązowo - różowe. Na wszelki wypadek zadzwoń do lekarza.
Ja nie chrapię, ale stękam w nocy jak się przewracam z boku na bok
i to czasem budzi mojego męża. Pyta się wtedy co się stało i czy wszystko ok.. Pewnie myśli już, że rodzę
.
Eowina spokojnej podróży Ci życzę ![]()
Cześć dziewczyny:)
Wróciłam-pisałam Wam że jedziemy 400km na południe, lekarz wyraził zgodę więc pojechaliśmy. Miałam nadzieję, że to może jakoś przyspieszy poród no ale czekamy dalej;)
Byliśmy na weselu i powiem Wam, że nawet potańczyliśmy-naszej królewnie się podobało-spała cały czas:)
A jak się dzisiaj czujecie??
Witajcie!
Becia, nie dziękuję
!
Serduszko, cieszę się, że wyjazd się udał. Ja też już dzisiaj szykuję się do swojego. Zaraz pakuję torbę i wyselekcjonuje jakieś ubranka dla Małej - tak na wszelki wypadek. Wózek i fotelik i tak mamy zamówiony na Śląsku, więc będą na miejscu
.
Ja mam dzisiaj dołek, bo Mała mało aktywna
. Radzą, żeby zjeść coś słodkiego, bo to pobudza dzidzie. Hmm, jestem chyba nadgorliwa, bo wsunęłam całą czekoladę Wedla z nadzieniem kokosowym
. Mniam
. No i coś drgnęło. Poprzeciągała się, dostała czkawki i znowu cisza. Może ma taki dzień...
Becia, jak sprawy stoją z przeprowadzką?
Poccahontass, ogarnęłaś już rzeczy dla Małej? Ja wczoraj znowu weszłam "na chwilę" do sklepiku z ubrankami dla dzieci i niestety z pustymi rękoma nie wyszłam
. Muszę omijać je wielkim łukiem
.
Kaska, co z tą wydzieliną? Czop to czy nie czop
? Daj znać jak się czujesz!
Cześć
Serduszko super że wyjazd i wesele udane.
Eowina u mnie moje maleństwo też zrobiło się spokojne, czasem to aż się boję że cos jest nie tak.
Przeprowadzka pewnie będzie za tydzień albo po porodzie ponieważ do notariusza umówieni jesteśmy na 14,03
Kaśka Ilona Poccahontass co u was
Mi dziś trochę smutno wpadłam na chwilę do pracy i jest mi smutno że muszę w domu siedzieć.
Witam wszystkie kwietniowe mamusie, dołączam i ja do Was ![]()
278 2014-03-07 15:59:39 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-03-07 16:02:27)
Cześć Malamiki , na kiedy masz termin porodu i jaka jest płeć dzidziusia.
Witaj Malamiki!
Podpisuję się pod pytaniami Beci
! Napisz coś o sobie
.
Ja już po wizycie u lekarza. Wszystko w porządku, ale szyjka skrócona o połowę. We wtorek idę na ktg i wtedy się dowiem czy mogę wracać do domku, czy już siedzę u Rodziców i czekam aż Malutka zdecyduje się pojawić na świecie. Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się wrócić - nie wszystko mam jeszcze gotowe.
Ale dzisiaj odebraliśmy wózek
. Zdecydowaliśmy się tylko na inny fotelik, bo ponoć te Maxi Cosi Cabrio Fix mają 5 gwiazdek, ale tylko z bazą Isofix, a bez niej zaledwie 3. Wybraliśmy poleconego przez sprzedawcę Romera. Fajnie pasuje do wózka bez adapterów, no i podobno bezpieczniejszy od Maxi Cosi.
A co u Was dziewczyny? Jak się czujecie?
Czesc dziewczyny
Wczoraj o 15.10 na swiat przyszla moja corka:) waga 2800 wzrost 53 cm.
I to byl czop sluzowy i skorcze porodowe, obie czujemy sie dobrze. Pozdrawiam:)
Kaśka gratuluje, jaki miałaś poród, szybko córcia przyszła na świat ?
Eowina to Ty jeszcze zamierzasz z powrotem jechać tyle kilometrów podziwiam Cię. Ja do swojego lekarza mam w czwartek ponieważ teraz jest na urlopie.
Bardzo cała zapuchłam nogi ręce twarz, ciągle jest mi gorąco. Chciała bym jeszcze ze dwa tyg dzidzie ponosić.
Kaska, gratuluję!!!
Jak się czujesz, jak Malutka, jak wszystko przebiegało? Miałaś termin na 1 kwietnia, prawda? Odpoczywajcie obie i wszystkiego dobrego dla Was
!
Becia, chcę i nie chcę. Z jednej strony lepiej już być na miejscu, a z drugiej, to bardziej komfortowo czuję się w swoim domu, no i córka musi do szkoły, a nie chcę się z nią rozstawać. Zobaczymy co powie lekarz we wtorek.
U nas piękny dzionek, wózek już stoi gotowy - ale mam ochotę na spacerek
! Ale niech jeszcze ze dwa tygodnie mała poczeka.
Miłego dnia dla Was!
Kaśka, gratulacje!! Kwietniowa mamusia się nam wyłamała, jeden zodiakalny baran mniej na tym świecie! Ja chyba też do Ciebie dołączę w marcu. Mam mieć cc przez poprzednią operację i nowe mięśniaki. Czuję się dobrze, choć jestem coraz słabsza a w nocy to już w ogóle prawie spać nie umiem, rzucam się na łóżku ale w żadnej pozycji nie jest wygodnie..Wózka jeszcze nie mamy, muszę się sprężyc, został mi jakiś tydzień wolności, przy dobrych wiatrach może 1,5..
Kaska, gratulacje:) ooo, jak ja Ci zazdroszcze:)-w dobrym znaczeniu tego słowa:)
Jak sie czujecie??
Ja juz wszytsko mam, jeszcze kilka ciiuszkow musze wyprasowac:)
malamiki, witamy z nami:)
milego dnia, kobiety:)
Czesc dziewczyny
Urodzilam naturalnie, jedynie co mi podali to gaz. Skorcze sie nasiliły o 12 w nocy o 8 rano bylam juz na sali porodowej, powoli rozwarcie sie powiekszalo az sie stalo. Ja juz dobrze sie czuje ale krocze mialam nacinane wiec troche to boli. Mala czuje sie dobrze, bedzie miala robione dodatkowe badania bo troche za wczesnie sie urodzila.
Wybaczcie ze pisze tylko o sobie ale pisze z telefonu. Pozdrawiam
Porod boli ale jak zobaczycie swoje skarby to zapomina sie o tym:)
Hej dziewczyny jestem z majowek i podczytuje Was
Kaska gratulacje!
Jestem w 30 tyg. I tak naprawde zawsze wszystkim sie martwie a jak czytam o waszych dolegliwosciach to chyba kazda z Was cierpi z powodu twardego brzuszka?
Tez mam obawy chyba jak kazda o pepowine o ruchy itp.
Dziewczyny naprawde juz jest tak ciezko z brzuszkiem w tych ostatnich tygodniach??
Kiedy zaczelyscie pakowac torbe?
Pozdrawiam i trzymam kciuki!
Kaśka, gratuluję
Ja będę miała córeczkę Julkę
Co prawda nie była to ciąża planowana, dlatego dość ciężko wczuwać mi się w nową rolę. Co do terminu to powiem Wam szczerze, że zgłupiałam
u mnie w szpitalu gdzie będę rodzić przyjmuje mój lekarz prowadzący, a USG mam osobno niż wizyty i zawsze wykonuje je jakiś inny nieznajomy mi lekarz, nie wiem czy też jest tak u Was? Trochę to niewygodne, bo co lekarz to inne podejście, poglądy, itd. Na pierwszym USG termin wyznaczony został na 19 kwietnia, na następnym inna lekarka powiedziała mi, że bardziej by się skłaniała do 22 kwietnia, aż w końcu poszłam prywatnie do mojego prowadzącego na usg i powiedział, że termin widzi raczej na 28 kwietnia
bo z miesiączki wychodzi 19.04, a z USG tydzień później, coś mi tłumaczyli, ale nie ogarniam tego
Ja dopiero od tygodnia jestem "na swoim" z narzeczonym, niestety tylko wynajmujemy, ale robimy sobie mały remont.
Ogólnie jestem już trochę zmęczona. Przytyłam dość sporo chyba, bo jakieś 16 kg. Często bolą mnie pachwiny i ostatnio cały czas drętwieje mi prawa ręka, szczególnie w nocy. A tak poza tym to z małą wszystko w porządku ![]()
Cześć
Malamiki mój lekarz za termin porodu bierze pod uwagę z ostatniej miesiączki usg nie sugieruje się ale u Ciebie odległe są terminy z usg. Skurcze rąk może powodować brak magnezu, dobry i godny polecenia jest magne b6, ból pachwin też mam bo rozchodzi nam się wszystko i przygotowuje do porodu. U mnie też ciąża nieplanowana, jak się domyśliłam że jestem w ciąży to mnie zamurowało i długo nie wierzyłam. Przy pierwszej ciąży planowanej wcześniej porobiłam sobie badania i brałam kwas foliowy.
Kaśka jak ja CI zazdroszcze że już po i masz córcię już koło siebie. Rodziłaś w Ostrołęce ?
Eowina trzymam kciuki żeby udało się Tobie wrócić do domu.
Kala ja spakowałam torbę z miesiąc temu, rzeczywiście teraz z brzuszkiem jest bardzo ciężko zwłaszcza jak twardnieje to bardzo boli.
Jak się czujecie dziewczyny jak wasze brzuszki liczycie ruchy dzidziusia ?
289 2014-03-09 11:35:51 Ostatnio edytowany przez Eowina (2014-03-09 11:41:29)
Kaska, dzielna Kobieta jesteś! Obyśmy wszystkie tak mogły napisać po porodzie
. A jak płucka Małej? Mnie mój lekarz "straszy", że lepiej teraz bardzo uważać, bo się właśnie intensywnie rozwijają i dobrze by było, gdyby tak do 37, 38 tygodnia "przytrzymać" Maluszka w brzuszku.
Witaj Kala, maj to piękny miesiąc na narodziny - ja i moja córka jesteśmy z tego miesiąca
. Nie wypowiadam się za inne dziewczyny, ale z tego co się słyszy i z moich doświadczeń wynika raczej jednoznacznie, że te ostatnie tygodnie są najgorsze... Czuje się już "zmęczenie materiałem", brzuszek coraz większy, oddycha się ciężko, schyla się ciężko i do tego dochodzi taki jakiś wewnętrzny niepokój - o zbliżający się poród, o zdrowie Maluszka, o to jak to będzie jak się już na świecie pojawi, o to czy wszystko przygotowałyśmy na jego pojawienie się itd. Można wyliczać w nieskończoność. Mnie dodatkowo wszystko drażni dookoła i trudno mi już samej sobie ze sobą wytrzymać. Chyba dobrym rozwiązaniem jest zajęcie się w tych tygodniach czymś bardzo absorbującym, ale nie mającym nic wspólnego z ciążą. Ja w poprzedniej ciąży broniłam pracę na tydzień przed porodem i wierz mi, wykańczanie tej pracy było tak zajmujące, że nie czułam żadnych dolegliwości i momentami zapominałam, że jestem w ciąży
.
Aha, torbę to chyba już możesz szykować - będziesz spokojniejsza w razie czego.
Malamiki, to ciekawie masz z tym terminem, nie ma co. Skrajna różnica to prawie 10 dni... U mnie między wyliczeniami lekarza, a usg tylko 1 dzień. Pocieszające jest to, że nasze Dzidziusie i tak w nosie mają terminy i pojawiają się kiedy chcą. Ja chodzę do lekarza prywatnie, więc usg mam u niego na każdej wizycie. Trochę to kosztuje niestety, bo i badania przy tym płatne, ale bardzo jestem zadowolona (nasze konto już mniej
.
Becia ma rację - magne B6 jest bardzo dobry. Biorę od listopada i jakoś się trzymam.
Ja ruchów nie liczę, bo chyba nie miałabym cierpliwości, ale wiem kiedy powinna się ruszać i jak wtedy cisza, to próbuję ją jakoś uaktywnić. W ogóle te ruchy to dla mnie stres. Za intensywne - stres, za mało - też stres...
Miłego dnia dla Was Mamusie
!
Czesc.
Jak ja sie dowiedzialam o ciazy to sie poplakalam ale nie ze szczescia, dobrze ze wtedy byl moj przyszly maz ktory bardzo sie ucieszyl na to wiadomosc.
Rodzilam w Ostrolece i nie mialam nikogo oplaconego a podczas porodu bardzo dobrze sie mna zajeli. Polozna i lekarka potrafily mnie zmotywowac bo bylam naprawde wyczerpana. Lekarz przy obchodzie noworotkowym stwierdzil ze taki wczesniak to nie wczesniak. Mam nadzieje ze jutro mnie wypisza.
Moja rada, dobrze obserwujcie swoje ciala. Liczcie dokladnie skorcze jak myslicie ze to juz to. I takie skorcze bola jak przy okresie i nasilaja sie.
hej dziewczyny:)
Kaska, wychodzicie do domu dzisiaj?:)
A u nas ciaza byla planowana, we wrzesniu 2013 bralismy slub, a w lipcu zdecydowalismy, ze pomyslimy o dzidziusiu... Hih, nie spodziewalismy sie ze za pierwszym razem sie uda:) pamietna noc to byla;) po kilku dniach zrobilam test i wyszla jedna kreska, troche sie zasmucilam, ale na koniec lipca zrobilam drugi test i wyszly dwie kreseczki:) alez bylismy szczesliwi i dalej jestesmy:)
Ja mam dwa terminy z @ na 30.03, a z usg na 4.04..
Piszecie, ze nie mozecie spac, ja odwrotnie spie jak zabita. O 20. jestem padnieta, przytulam sie do meza i w momencie spie, wstaje tylko kilka razy w nocy zrobic siku..
jak sie czujecie ??
piekna pogoda za oknem, trzeba sie na spacer wybrac:)
piękna pogoda a tu leżeć trzeba... dziś chcę się na chwilkę wybrać do sklepu, muszę wreszcie wybrać wózek i kupić jakieś biustonosze do karmienia, przez neta tego się niestety nie da.. brzuch twardy, najlepiej mu jak leżę.. coś maleństwo dziś leniwe, nie chce się ruszać, za to ja zaczynam się stresować, czy wszystko u niej dobrze...Dziewczyny, za tydzień idę do szpitala, na samą myśl już mi się ciśnienie podnosi..Doświadczone mamy-doradzcie. Czy oprócz płynu do kąpieli trzeba mieć też jakieś żel do mycia albo mydło w kostce? czytam tak różne opinie, że sama już nie wiem
poccahontas, nie stresuj się na zapas.. będzie dobrze:) jak byłam ostatnio na ktg, to położne klaskały nad brzuszkiem, żeby dzidzia się "skomunikowała":)
czasami swojej królewnie też tak robię jak za długo nie daje znać.. może spróbuj:)
294 2014-03-10 13:16:24 Ostatnio edytowany przez malamiki (2014-03-10 13:17:13)
Becia, w czwartek mam wizytę u mojego prowadzącego to podpytam o ten magnez. Do tej pory miałam bardzo dobre wyniki badań i mówił żeby nie brać żadnych witamin, bo "organizm sam sobie świetnie radzi", ale na ostatniej wizycie okazało się, że mam anemię i przepisał mi Tardyferon - żelazo i kwas foliowy.
Ja torby jeszcze nie mam spakowanej, dopiero jutro zamierzam jechać na zakupy żeby kupić te wszystkie rzeczy do "mojej wyprawki" ![]()
Ja ruchów też nie liczę, ale staram się jakoś to kontrolować. Za to często mała ma czkawki ![]()
Eowina, ja chodzę do lekarza na nfz do szpitala, ale po znajomości - bardzo ciężko było się do niego dostać "tak z marszu". Trafiłam do niego przez jego żonę (też lekarkę, kuzynkę mojego szwagra, ale ona ma jedynie dyżury w tym szpitalu), ale szczerze mówiąc nie zbyt lubię te wizyty. Jest dość zakręcony, godzina spóźnienia to u niego norma, a potem przyjmuje każdą pacjentkę jak najszybciej żeby nadrobić czas
jakoś ciężko mi nawiązać z nim kontakt, chociaż jest bardzo sympatyczny, no ale na zmianę lekarza już za późno
Ja jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży to (wstyd się przyznać) podłamałam się. Poprzedni rok był dla mnie bardzo ciężki, a o ciąży dowiedziałam się miesiąc po zejściu się z narzeczonym (rozstaliśmy się na kilka miesięcy). Ale co najśmieszniejsze test zrobiłam w dniu rocznicy naszych zaręczyn - taki mały prezent, więc chyba tak musiało być
Jestem typem człowieka, który lubi mieć wszystko pod kontrolą, a zajście w ciąże zawsze widziałam dopiero w perspektywie 3 lat do przodu co najmniej (po studiach). Natłok obaw po prostu mnie przerósł. Nigdy nie lubiłam dzieci i boję się co ze mnie za matka będzie
Dodatkowo męczą mnie obawy o finanse (60% pensji w drugim półroczu macierzyńskiego - chore...), o to że zatracę w tym siebie, ale już najbardziej boję się porodu
ogarnia mnie panika jak o tym pomyślę, a to już tak blisko...
Myślicie o znieczuleniu? Szczerze mówiąc to mi daje lekki komfort psychiczny. W moim szpitalu bezpłatne jest znieczulenie zewnątrzoponowe. Trochę się go obawiam, z resztą nie wiem czy dostanę, bo słyszałam, że wady kręgosłupa mogą być przeciwwskazaniem.
Swoją drogą - czy Wy też zauważyłyście, że w tym roku wyjątkowo dużo osób z Waszego otoczenia spodziewa się dziecka? ![]()
295 2014-03-10 13:45:02 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-03-10 13:48:06)
Ale dziś piękny dzień, u mnie bardzo cieplutko, moja córcia rozchorowała się, bardzo przyziębiła się. Dziś z mężem pobiegałam po mieście, a teraz brzuch twardnieje i boli, ostatnio nie lubię siedzieć w domu.
Poccahontas a dla kogo chcesz ten płyn i mydło wziąć. U mnie w szpitalu dzieci nie myją, dopiero w domu rodzice myją. Siedem lat temu też mojej starszej córci nie myli. Może zapytaj się położnej co będzie potrzebne. W następnym tygodniu będziesz rodzić ? super ja też by już chciała w następnym zobaczę co mi mój lekarz powie w czwartek.
Malamiki z tym wynagrodzeniem to można pokombinować, można zadeklarować od razu na rok urlop macierzyński i masz wtedy 80% jeżeli zadeklarujesz na pół roku to masz 100% i zdecydujesz że jednak jeszcze chcesz przedłużyć to wtedy masz 60%. Ja swojemu pracodawcy zadeklarowałam rok i wtedy będę dostawać 80 %
U mnie dużo zanajomych jest w ciąży. Zwłaszcza te koleżanki które mają już dzieci w wieku mojej starszej córci.
Kaśka już w domu jesteś
Miłego pięknego dnia życzę.
Kaśka to maleństwo na zdjęciu z ciocią E w TO to Twoje maleństwo, jak tak to śliczna jest Twoja córcia.
Witajcie!
Poccahontass, dowiedz się wcześniej w szpitalu co potrzebne dla Malucha, bo jak ja rodziłam, to musiałam przynieść tyko pieluszki i chusteczki nawilżane do pupy
. A w domu najpierw myłam mydełkiem w kostce dla dzidziusiów, a potem płynem Johnson. Teraz chyba zdecyduję się na mydełko Oilatum, a jak wszystko będzie ok. to potem albo Emolium albo Oilatum albo Mustela. I żadnego szamponu, bo to płyny uniwersalne. A testowałam wszystkie na starszej córci, która ma wrażliwą skórę i jest alergikiem i po żadnym nie było problemu.
Ja też jestem zła o te 60 czy 80 %. Rząd zrobił wielkie HALO o to, że wydłużył urlopy, ale jakoś w media nie poszło, że obciął też pensje. Ja się zdecydowałam na roczny i 80%, bo to nam się finansowo bardziej opłaca. I tak - wydatki wzrastają o 20%, a państwo zabiera 20%... Tak czy inaczej nie zamierzamy mieszkać w naszym "pięknym" kraju dłużej niż do końca 2015 roku...
"Nasza" ciąża była baaardzo planowana i jak przez pół roku nic nie wychodziło to miałam mega doła. Ale na szczęście się udało.
Te ruchy to stres ogromny
! Ja jutro będę na ktg to się dowiem co dalej ze mną.
Kaska, jak sobie radzisz?
Poccahontass, zazdroszczę przyszłego tygodnia!!! Tak pozytywnie
. Wszystkie musimy sobie powtarzać jak mantrę, że będzie ok.
!
Miłego dnia dla Was!
Witajcie mamusie!!!
Czytam sobie wasze posty i postanowiłam do Was dołączyć:) Ja mam termin na 14 kwiecień i szczerze mówiąc nie mogę się doczekać:( Mam 4 letniego synka Fabiana i teraz będę miała córcie Natalie:) Moja ciąża była planowana po pierwszym dziecku po 2 latach staraliśmy się o drugie ale niestety 2 razy poroniłam:( Teraz już się nie mogę doczekać kiedy mała się urodzi jest mi juz bardzo ciężko a najbardziej męczy mnie zgaga mam ją non stop już nie wiem co mam jeść:(
Pozdrawiam Was dziewczyny i życzę wszystkiego dobrego:-)
Cześć Marika witam Cię w naszym gronie mamuś kwietniowych, przykro mi z powodu utraty dzieci. Na zgagę dobre jest renni albo gaviscon to są tabletki do ssania można je stosować w ciąży lub siemie lniane.
Eowina jest jeszcze mydło z serii ollian to samo co oliatum ale tańsze też na bazie parafiny. Teraz też wyszła seria z Emolium emulsja do kąpieli od pierwszego dnia życia.
Czesc dziewczyny
To zdjęcie w TO z ciocią Eweliną to mojej małej,
U mnie w szpitalu nie myją dzieci, dopiero po powrocie do domu. Jedynie chusteczkami nawilżającymi pupe przeciera sie.
Ja kupiałm emulsje do kąpieli Oliatum, ale kupie jeszcze mydełko. Można pupę dzieciaczka przemywać w ciągu dnia z wodą przegotowaną z mydełkiem, zalecenia położnej żeby kąpać co 2 dzień, nie smarowac niczym pupy jak nie jest podrażniona a jak cos sie dzieje to mąko ziemniaczaną.
Od wczoraj w domu, jakoś sobie radze z małą. Na początku miałam problem z laktacją ale dostałam od dziewczyny z którą lezałam w pokoju herbatę na poprawe laktacji, ona juz 2 tygodnie przed porodem piłą tą herbatę.
Znieczulenia w kręgosłup nie dostałam bo lekarz nie mógł założyć mi tego, więc został jedynie gaz rozweselający. Nie ma co sie martwić na zapas porodem,
Cześć Marika!
Miło że do na dołączyłaś
. Czy mi się wydaje czy na naszym wątku to same dziewczynki będą
? I wygląda też na to, że trzecia Natalia się szykuje!
Kaska,fajnie, że już w domku i po wszystkim. Ja też nad taką emulsją się zastanawiam, tylko powiedz - to taka co się ją wlewa się ją do wanienki i po prostu myje? Czy używa jak żelu do mycia? A jak spacerek? Byliście już? Ja czytałam, że nie ma nic lepszego na laktację jak tylko częste przystawianie Maluszka do piersi.
Ja jestem bardzo poddenerwowana, bo wizyta przesunęła mi się na późne godziny wieczorne w czwartek. Więc jeszcze dwa dni w zawieszeniu... Brrr..., nie cierpię takich sytuacji
.
A Wy miałyście już ktg?
Dobrej nocki dla Was!!!
Cześć
Ja jeszcze nie miałam ktg ale w czwartek mam wizytę u gin i po tej wizycie mam umówić się z moją położną na ktg.
Oilatum można używać też zamiast oliwki do ciała jak jest taka potrzeba. Eowina ma rację dziecko należy często przystawiać do piersi. Córcię przystawiałam często do piersi i miałam tyle pokarmu że mała mi bardzo szybko rosła i bardzo ładnie przybywało jej na wadze,karmiłam ją do 2 roku życia. Nie piłam żadnych herbatek laktacyjnych, przy karmieniu piersią nie należy pić mleka i jeść nabiału, bo ja przy córci nie wystrzegałam się i miała bardzo dużą skazę białkowo do 4 roku życia.
Kaśka z kąpielą masz rację że co 2 dzień należy kąpać. Jeżeli coś się dzieje z pupą to dobra jest maść Alantan Plus.
Czesc dziewczyny ![]()
Ale sie tu dzieje dużo:) Kaska gratulacje, tez chciałabym miec to za soba.
Ja ostatnio nie moge usiedziec w miejscu, mylafm okna pralam dywan, szykowalismy koncik dla dziecka ogolnie caly czas w ruchu, ale musze troche zwolnic bo coraz czesciej brzuch boli i twardnieje bardzo.
Witam nowe kwietniowe mamusie:)
Jak u was, jak brzuszki i samopoczucie?
Pozdrowionka
Cześć dziewczyny:)
Witajcie nowe "kwietniówki"
jak się czujecie?
Kaska, jak Twoja córcia? A Ty jak się czujesz?
Ilona, ja też planuje umyć okna.. hihih, mówią "chcesz szybciej urodzić umyj okna"
Ja chciałabym już, więc myślę że w poniedziałek się wezmę za to ![]()
Eowina, nie stresuj się zmianą godziny.. na pewno wszystko będzie dobrze:)
Ja miałam ktg w 31 tc, akurat byłam na badaniach w szpitalu i miałam robione ktg..
milego dnia!
witam was dziewczyny potrzebuje dobrej rady otoz w tym roku koncze 22 lata, mieszkam z chłopakiem zaa granicą, jestesmy razem od 5 lat (bezslubu), bardzo chcemy mieć dziecko, ale problem jest we mnie poniewaz ja bardzo chce ale boje sie troszke odpowiedzialnosci, boje sie ze dziecko ograniczy mnie z praca , ze po urodzeniu juz nie wroce , boje sie tez ze nie dam sobie rady i ze moglabym zalowac ze jeszcze nie zaczekałam z ta decyzja, moj chlopak jest przekonany ze damy sobie rade i ze on nie chce byc "starym tata" on ma w tym roku 24 lata....co o tym myslicie? bardzo prosze o rade
dodam, że ciagle czytam rózne fora i nawet dostalam lalke reborn zeby pomoglo mi podjac decyzje lecz nadal nie moge jej podjac sad jak widze w sklepach ladne ciuszki na bobaska to je kupuje sad nie wiem co mam robic:( moze ktos mi dac dobra rade?
Witajcie Mamuśki
!
Patrzcie, jak to się czasy zmieniają - jak moja córa się urodziła, to ją kąpano w szpitalu, a potem codzienna kąpiel była obowiązkowa. A teraz już inne metody. A jak to wyglądało jak my byłyśmy małe? Pewnie aż strach pomyśleć
.
Ja też już rozważam "ruchowe" metody wywołania porodu... Mój mąż jak o nich usłyszał, to popukał się w czoło i powiedział, że chyba poprosi moich rodziców o przywiązanie mnie do krzesła. W sumie to ma rację, bo lepiej żeby mała posiedziała w brzuszku do tego 38 tygodnia. Teraz te dwa tygodnie to się wydają wiecznością!
Becia, ja używałam do pupy Sudocream i naprawdę polecam. Nawet teraz jak moja 7 latka ma jakieś krosteczki na pupci (latem np.) to tym smaruję. Jest też bardzo wydajny.
Nie pamiętam czy się już pytałam, ale czy któraś z Was będzie używała chusty do noszenia Malucha? Co o tym sądzicie?
Miłego dnia!
U nas piękna wiosenna pogoda
!
Miska, nikt za Ciebie nie jest w stanie podjąć decyzję.
Najważniejsza sprawa to partner - czy jesteś pewna, że to właśnie on? Czy fakt, że jesteście bez ślubu wynika z Waszych przekonań, czy z braku pewności, że to "na zawsze". Ubranka, wózki, zabawki itp. mogą zauroczyć, ale dziecko zmienia życie o 180 stopni. Już nigdy nic nie będzie takie samo.
Ja miałam 26 lat jak pojawiła się nasza córka na świecie i szczerze mówiąc, nie zdawałam sobie sprawy z tego, jaka to odpowiedzialność, mimo że ciąża była planowana. Dziecko ogranicza i nie zgodzę się z nikim, kto uważa inaczej. Ważne jest, by zgodzić się świadomie na to ograniczenie. My z mężem mimo, iż każde np. wyjście we dwoje to niezła logistyka (teraz już łatwiej), nie wyobrażamy sobie jak mogliśmy żyć jak Jej z nami nie było. Jak to tylko możliwe zabieramy ją ze sobą wszędzie i to "ograniczenie" nam nie przeszkadza. Kochamy nasze rodzinne życie i teraz czekamy na drugiego Łobuza
.
A praca? Jak masz stabilną, to wrócisz po pewnym czasie i przy dobrej organizacji można połączyć jedno z drugim. Ważne, by dzielić się z tatusiem obowiązkami, łącznie z braniem ewentualnego zwolnienia w czasie choroby Malucha.
Wiesz co mi pomaga w podejmowaniu decyzji? Staram się zobaczyć siebie i swoją rodzinę za 10, 20, 30 lat. Jaka chciałabym żeby była i co warto realizować już teraz, żeby to się spełniło
.
Powodzenia!
Cześć
Dziś była taka piękna pogoda, że z mężem wybraliśmy się na wieś do teściowej, odwiedziliśmy ją bo wczoraj wyszła ze szpitala. Teraz leże grzecznie w łóżeczku, bo brzuch mi bardzo twardnieje i do jutra muszę jeszcze być w dwupaku, bo idziemy do notariusza podpisać umowę kupna mieszkania.
Eowina sudocrem też używałam u córci ale ją uczulał więc u nas nie sprawdził się. Sudokrem jest teraz dostępny w trzech gramaturach 60g 125g i 250g i ten największy najbardziej opłaca się cenowo jest też tańszy krem taki sam jak sudocrem nazywa sie ziaja dermatologiczna baza z tlenkiem cynku. Eowina też myślę od piątku nad intensywną pracą z myciem okien aby przyśpieszyć poród bo już mam dość tego twardniejącego brzucha teraz tak mnie boli.
Poccahontas kupiłaś wózek i staniki.
Kaśka jak córcia grzeczna jest ?
Witam mamuśki!!!
Czytam tu że u Was w szpitalach nie myją dzieci u mnie myją przychodzi Pani położna do pokoju bo sale mamy 2 osobowe ze specjalnymi zlewami do kąpania dzieci i wtedy ta położna się pyta czy same chcemy wykąpać czy ona ma pomóc i wtedy wszystko krok po kroku pokazuje jak myć maluszka.
Co do dziewczynek to faktycznie prawie same dziewczynki tu sie szykują.
Kasia bardzo Ci zazroszcze że już masz mała ja się już nie mogę doczekać zapytałam się nawet swojej Pani Doktor czy po 37 tyg moge myć okna bo tak już bym chciała tą swoją małą:)
Becia dzięki za radę co do zgagi.
pozdrawiam was dziewczynki
Cześć mamki:)
Hihi, ależ będziemy mieć czyste okna na wiosnę
W moim szpitalu też myją maluszki..
Becia, gratulacje. Fajnie jest mieć swój kąt:) my już prawie pół roku mieszkamy na swoim:) luuuz;)
Ilona, a Ty jak się czujesz po porządkach?? ![]()
Ja dzisiaj mam wizytę u gina, już nie mogę się doczekać:)
Hmm, ostatnio zaczęło mnie hmm tak jakby kłuć w pochwie, czasami jest to trochę uciążliwe-jak idę.. też macie takie dolegliwości??
serduszko 1245 takie kłucie ja też mam czasami to aż mnie tak szarpnie że aż boli:(
różne opinie czytałam, skąd one się biorą.. wcześniej tak mi się działo jak mała się wierciła, więc myślałam, że na pęcherz pcha i stąd te dolegliwości. Ale teraz się to nasila.. muszę dzisiaj gina zapytać o to..
Hej:)
Staram sie ograniczyc aktywnosc ale ciagle mnie nosi i musze cos robic. Wieczorami przez to boli i twardnieje brzuch, dlatego stram sie ograniczyc troche, ale trudne to bo ciagle widze cos do zrobienia heheh.
U mnie w szpitalu dzieci kapane sa codzien w oddzielnej sali i jak mama chce sie nauczyc to idzie z polozna i one pokazuje.
Kłucie mnie tez dotyczy, lekarz mowi ze to przez to ze wszystko rozciaga sie do porodu i nie mam sie czym niepokoic, chociaz czasami jest to bardzo bolesne.
Moj maly coraz bardziej mi dokucza strasznie sie rozpycha i wierci ze czasem mam naprawde dosc.
Macie juz skompletowana cala wyprawke i w domu przygotowane wszystko? Ja mam dla malego uszykowana juz torbe, teraz kompletuje swoja.
Az milo nam sie robi jak patrzymy z narzeczonym na lozeczko, wozek, tak przytulnie sie zrobilo, teraz do nas dotarlo ze to juz ak malo czasu zostalo a jeszcze czeka nas przemeblowanie.
Mam super nastroj, wszystko pozytywnie mnie nastraja ![]()
Kaska jak corcia?
Jak wasze samopoczucia?
Ps Marika mi na zgage bardzo pomaga zjesc lyzeczke sody. Niedobre ale po kilku minutach przechodzi jak reka odjal
Ilona, a na kiedy masz termin porodu??
Wg okresu na 11 kwietnia a usg na 4. Jeszcze mam troche czasu ale siedze jak na szpilkach bo przez cholestaze moge rodzic wcześniej. Jeszcze chociaz tydzień chcialabym zeby posiedzial
Witajcie Dziewczyny!
Co tu u nas tak cicho
?
Ja po wizycie u lekarza dowiedziałam się, że już rozwarcie jakieś jest i jak w ciągu tygodnia nie ruszy, to idę do szpitala.
Od położnej dowiedziałam się, że muszę przygotować plan porodu i zgłosić się z nim na izbie przyjęć. Jak nie, to będę na miejscu pisała... Podobno taki jest wymóg Ministerstwa Zdrowia od 2009 czy 2011 roku. Kreator można znaleźć na stronie Rodzić po Ludzku. Masakra. Rzućcie okiem.
Ilona, ja torbę w końcu dzisiaj spakowałam, bo już wiem, że w każdej chwili może się zacząć.
A jak u Was dziewczyny? Jak się czujecie? Maluchy dają Wam mocno popalić? Moja bryka, ale jakoś tak już bardziej punktowo.
Pozdrawiam
!!!
Cześć
Wczoraj byłam u gin mam już skróconą szyjkę i na poniedziałek jestem umówiona na usg, dziś byłam na badaniach mocz jakiś brzydki mi wyszedł bakterie szczawiany leukocyty, wyniki krwi też brzydkie. Jestem potwornie opuchnięta i mam mrowienie na skórze jak by ktoś mi szpilki wkładał pod skórę.
Eowina plan porodu już mam napisany ja się spotykam z położną i ona mi pomogła wypełnić. Każdej kobiecie w ciąży przysługuje opieka położnej.
Serduszko i co u Ciebie po wczorajszej wizycie u gin.
Dziewczyny jak się czujecie ?
Hej!
Ja byłam wczoraj u lekarza, powiedziałam o drętwiejącej prawej dłoni, ale stwierdził, że to zespół cieśni nadgarstka, ale że jest całkowicie odwracalne. Mało to komfortowe, bo praktycznie przez cały czas czuję mrowienie i nie mogę mocniej ścisnąć ręki. Poza tym od kilku dni mam kiepski nastrój, jakaś płaczliwa jestem... skończyliśmy remontować mieszkanie, muszę się zabrać za pranie i prasowanie ciuszków. Stres mnie łapie
Eowina ja też muszę taki plan porodu wydrukować sobie, wypełnić i potem złożyć na izbie przyjęć. Niektóre pytania są tak szczegółowe, że aż mnie zastanawia czy ktoś w trakcie porodu będzie w ogóle myślał o tym, żeby je dokładnie respektować... ![]()
Witam ![]()
U mnie w szpitalu nic nie mowili o planie porodu, szczerze mowiac pierwszy raz od was slysze, ale dobrze wiedziec, napisze i wezme do szpitala jak mnie zlapie tak na wszelki wypadek.
Moj maly lubi jak sie z nim bawie hihi. Gania moja reke jak przycisne i przesuwam po brzuchu ![]()
Ja wizyte mam w srode i zastanawiam sie jak wyniki bo jak bedzie cos nie tak to odrazu do szpitala.
Pogoda sie popsula, pada pochmurno i wogule jakos smutno
A jak u was dziewczyny ?
Pozdrowionka ![]()
Hej Dziewczyny!!!
Ja też pierwsze słyszę o takim planie,ale zerkne sobie:) Moja mała daje ostro popalić wierci się jakby miejsca nie mogła sobie znalezć
Ja termin mam na 14 kwietnia i dla mnie to ten miesiac jeszcze to wieczność chociaż mój mąż cały czas mi powtarza że zleci zanim się obejrzę i tym mnie najbardziej wkurza bo to nie on chodzi w ciąży i nie on nie może spać w nocy i w ogóle nie on się męczy. Nie wiem może dlatego że mnie tak wszystko już denerwuje to się wyzywam na nim:( Chciała bym już mieć to za sobą, boje się porodu pewnie dlatego że pierwszy miałam ciężki ale moja gin mi mówi że ten zapowiada się na lekki no ale zobaczymy. I jeszcze ta pogoda dobija:( Pozdrawiam Was mamusie :-)
Cześć Mamusie
!
U nas też deszczowo, pochmurnie i szaro
. Pociesza jedynie fakt, że to taka szarzyzna przedwiosenna, a nie jesienna.
U mnie nadal cisza, nic nie ruszyło do przodu, chociaż mam wrażenie, że powoli odchodzi mi czop (taka gęsta różowawa wydzielina). Na poniedziałek umówiłam się z położną w szpitalu, w którym będę rodziła. Muszę dowiedzieć się co i jak i czy wszystko mam przygotowane. No i "zbadać" teren
.
A jak u Was?
Marika, nie wkurzaj się na męża, bo co ma niby mówić
? Ale rozumiem, bo sama mam takie dni, kiedy warczę na wszystkich wokoło. No, może tylko omija to moją córeczkę
. Oby Twoja lekarka miała rację i tym razem poród był lekki! Zdradź na jakiej podstawie wyciągnęła taki wniosek, to może u siebie znajdę podobne symptomy
.
Becia, a jakie masz ciśnienie? Chyba nie powinnaś być aż tak opuchnięta... Co na to lekarz?
Pozdrowienia dla Was
!!!
czesc dziewczyny,
Powoli dochodze do siebie, u małej wszystko dobrze.
Ja wypełniałam plan porodu ale uwazam że to tylko zbędna kartka, każdy poród jest inny i jak cos sie dzieje to i tak lekarze podejmują decyzje.
Eowina mi tez sie wydaje ze to czop, tylko on moze wypłynąć na kilka dni przed porodem wiec musisz byc przygotowana, skrucona szyjka to tez może świadczyć o zbliżającym sie porodzie.
Warto do szpitala zabrać oliwkie, małej na szyji zrobiły sie odparzenia i moja położna kazała tym smarowac i to pomaga, w szpitalu i w domu noście tylko koszule bo krocze musi oddychac, ja myłam te miejsca szarym mydłem (biały jeleń) tak mi lekarz zalecił, przez pierwsze 2-3 dni leci dość duzo wiec trzeba miec podkłady poporodowe a poźniej podpaski, jestem 8 dzien po porodzie i ze mnie jeszcze leci. Kupiłam równiez takie majtki poporodowe z siateczki, fajna sprawa bo jak sie zabrudza to można je wyzucić.
jak mie jeszcze cos przypomni to napisze.
Miłego popołudnia.
Eowina nie wiem na jakiej podstawie ona to stwierdza ale napewno jest to związane z szyjką macicy i chyba z tym że mam ją miękką ponieważ mówi o tym zawsze po badaniu.
A co do gojenia się po porodzie to mi po pierwszym porodzie położna poradziła żebym po kąpieli psikneła krocze sobie pianką na oparzenia PANTHENOL i tak robiłam i powiem wam że goiło mi się super i ja się dobrze czułam także naprawdę polecam.
Marika o takim sposobie nie słyszałam, w czwartek położna zdjeła mi szwy i jeszcze troche boli ale stosuje tantum rosa czy jaok tak to sie pisze i ból przechodzi na pare godzin,
Cześć dziewczyny.
Becia17, po wizycie dobrze, lekarz stwierdził ze byłoby dobrze gdybym urodziła w najbliższych dniach <termin mam na koniec marca początek kwietnia> puchną mi stopy, i trochę nerki zaczynają przepuszczac leukocyty.. brzuch mi sie już opuścił. Wczoraj cały dzień bolał mnie brzuch-jak na @, bolały mnie plecy, kilka razy miałam takie ściągnięcie się brzucha na dole.. Już myślałam, że pojadę do szpitala ale dzisiaj rano wstałam i jest ok.. poza tym ze boli mnie w dole brzucha.. łożysko się "starzeje"..
Zwazył małą, 3400-ale wiadomo że sa od tego odchylenia plus minus pol kilograma..
a jak Ty się czujesz??
Kaska, dobrze ze juz dochodzisz do siebie:) a jak malutka sie ma? ![]()
Ilona, a jak Twoj nadmiar energii??
pozdrowki