ja piję czasami 3w1, np. teraz bo naszła mnie ochota;)
Podobne tematy
Ja pije mieszanke rozpuszczalnej ze zbozowa, nie to co moja ulubiona fusiara ale zawsze cos ![]()
Nie polecam kawy 3w1, może wydaje sie że jest łagodna ale troche w niej chemii. Ja bardzo lubie kawę więc kupiłam sobie inke, bez kofeiny ale bardzo dobra.
ja pije zwykła słaba kawe jedna dziennie:-)
kaska_03 a w czym nie ma chemii??
Ja piję kawę rozpuszczalną z mlekiem jedną dziennie. Mój lekarz powiedział, że jedna dziennie nie zaszkodzi. ![]()
Jakbysmy patrzyly na chemie to praktycznie wszystkiego bysmy sobie odmawialy, nie dajmy sie zwariować.
Ja pije "o poranku" z biedronki. Jest wniej troche kawy i mi pasuje bo inki nie lubie
Lepiej wypić rozpuszczalną kawę z mlekiem,
A co myślicie o watrobce? Słyszałam bardzo duzo sprzecznych opinni. Ja osobiscie bardzo lubie ale jednak nie jem bo jednak mam obawy
to nic nie słyszałam o wątróbce?
Ja słyszałam ze nie mozns jesc bo ma duzo witaminy a ktora w ciazy podobno jest niewskazana
Cześć
!
O wątróbce nic nie słyszałam. Czasem zjadam, ale raczej sporadycznie.
Coś jest w tej coca coli, że kobiety w ciąży do niej ciągną.
Ilona, ja też ciągle coś piję, najczęściej wodę niegazowaną, różne herbaty, no i coca colę. Do kawy mnie nie ciągnie, więc kofeinę zostawiam na colę
.
I muszę się przyznać - mam straszną ochotę na piwo...
. Jak mąż otwiera, to przelewa do szklanki, a ja siedzę z nosem w butelce i się inhaluję
.
hej dziewczyny. Byłam dziś na teście na glukozę. Wypiłam 50 i wyszło mi 108 na czczo i 114 po godzinie. Nie wiem, czy ten pierwszy wynik nie jest troszkę za wysoki..Co do wątróbki- ja osobiście nie znoszę ale słyszałam, że nie powinno się jej jeść w ciąży. Ja też nie mam apetytu, ale jak się leży to też jaki jest to spalanie..? Dziś poszłam na mały spacerek, wprawdzie tylko do przychodni, i było okropnie zimno, ale za to jak się pięknie dotleniłam!Moja waga dalej poniżej 7 kg ale pewnie teraz ruszy jak szalona do przodu. Czasem mam wrażenie, że skóra na brzuchu mi pęknie, taka ciasna...Uważajcie na spacerach, nie wiem jak u Was ale u mnie dziś spadło trochę śniegu i jest śśśśśśśśślisko. Ilona jak tam z barkiem?
Juz lepiej, chociaz moge ruszac. Przechodzi powoli. Co do glukozy to ja mialam 85 ale nie wiem jaka jest norma musisz lekarza spytac. Teraz mam uraz i boje sie sama wychodzic hehe:)
80 2014-01-28 21:30:54 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-01-28 21:33:38)
Po wypici 75 g glukozy miałam 139 i lekarz powiedział że udało mi się. Wczoraj wybierałam się do lekarza i chciałam iść na piechotę ale mąż mi nie pozwolił. Stwierdził że jest za ślisko i musiałam samochodem pojechać.
Bardzo mi się chce na spacer ale na razie przy takiej pogodzie to jest niemożliwe.
Ja odebrałam dzisiaj wyniki glukozy i mam taką samą przed jak i po, czyli niewiele ponad 70. Pielęgniarki mówiły, że jest ok. Lekarzowi dopiero za kilka dni pokarzę.
Wczoraj spędziłam z 3 godziny na świeżym powietrzu - spacerując i siedząc na przemian i to było super! Żadnych problemów z oddychaniem! W domu chyba się na balon wyniosę
.
Nie wiem jak Wy, ale ja już mam dosyć. Już nie mogę się doczekać jak urodzę. Brzuch mi ciąży, mam go bardzo wysoko, duszno mi, jeść nie mogę, w nocy się często budzę i jakoś tak mi źle... A może to tylko taki mam dzień?
A jak u Was? Jak znosicie te ostatnie dwa miesiące?
Ja niestety rzadko wychodzę, często mam jakieś infekcje a to katar, ból gardła. W nocy też nie mogę spać, często sie budzę. I jeszcze ta zgaga..
Jakich kosmetyków planujecie używać dla dziecka? Siostra mi poleca avene,
Słyszałam, że Avene to dobra firma, ale nigdy nie testowałam.
Ja na pewno Sudocrem - rewelacyjnie się sprawdzał. Poza tym zastanawiam się nad płynem Johnson - używałam przy córce i nie było problemów. Dostałam też próbki Mustelli i też była w porządku. Teraz mam płyn do przecierania twarzy i krem na mróz i żadnych podrażnień nie widzę. Testowałam też Emolium i Oilatum bo pojawiło się podejrzenie o atopowe zapalenie skóry - są dobre.
Wydaje mi się, że nie warto szaleć - płyn do mycia, krem do pupy na odparzenia i oliwka to chyba wystarczy. No i jakiś kremik do buzi na wyjście. Super jest Oilatum od 1 dnia życia - sama używam i zniknęły moje problemy z cerą
.
No ale każde dziecko inne - trzeba obserwować reakcje skóry.
hej. To mnie zmartwiłyście z tą glukozą, myślałam, że mam dobry wynik ale teraz myślę, że może za wysoki..Ja mam brzuch bardzo nisko, myślę, że moja pysia już się ostro szykuje do wyjścia, muszę ją jakoś przekonać, jeszcze chociaż 2 miesiące... Narazie nie mam ogromnego brzucha, pewnie teraz będzie rósł w zastraszającym tempie..Obawiam się, że skóra nie wytrzyma i pojawią się rozstępy. Smaruję pieczołowicie rano i wieczorem ale czy wystarczy? Pisałyście o piwie. Ja myślałam, że ze mną coś nie tak, bo na nic nie mam takiej ochoty jak na piwko... Mąż sobie otworzy a mnie ślinka cieknie... Albo jakiś dobry likierek by się wypiło.. To sikę nazywa zachcianki hihihi.Dziewczyny, czy któraś miała wcześniej zakładany krążek? Trochę się boję, czytałam różne opinie.. Pozdrawiam was ciepło z szarego i ponurego Zabrza
ja tez dość ciezko przechodze w nocy skurcze w nogi, ciezko mi sie przekrecac, wszystko ogolnie mnie boli... Brzuch mam dosc nisko ale jest bardzo duzy. Wyszłam dzis do znajomeji ledwo doszlam do domu. Ostatnio tylko narzekam ale naprawdę kiepsko sie czuje.
Co do kosmetykow to chyba zdecyduje sie na płyn johnsona na początek potem zalezy jaka skore bedzie mial maluszek. Sudokrem do pupy, oliwka tez johnsona i kremik do buzki bez szalenstw:)
Ja akurat na piwo ani inne alkochole nie mam checi, chociaz przed ciaza lubilam czasami wypic piwko.
Mam nadzieje ze rozstepy sie nie pojawia, chociaz kto wie...
Dzis moj maly kopie jak szalony a ja nie mam sily na nic. Jutro rano na badania a potem na usg musze jechac a jestem bez samochodu. Zimno na sama mysl mi sie robi
co do kremów to sudocrem sprawdza się super,
co do spania to tez masakra kręcę się w te i spowrotem miejsca sobie nie mogę znaleźć, tez mam duzy brzuch i nisko usytuowany a tu jeszcze 11 tyg.
Ja słyszałam że Johnson często uczula noworodki, ale to wszystko zależy od skóry dziecka. Jest tego tak dużo że cieżko coś wybrać,
Kaska dobrze wiedziec, to jeszcze sie zastanowie, popytam mamusiek z mojego otoczenia bo coraz mniej czasu na zakupy
hej, ja tez słyszałam, że Johnson uczula-od moich znajomych mam, ja zamierzam używać Bambino..
Nie wiem czy nie zdecyduje sie na nivea albo bambino. podejzewam ze na zakupach podejme ostateczna decyzje.
Dzis bylam na usg zmarzlam niesamowicie bo bylam skazana na autobus a mroz okropny... Juz nie ma watpliwosci ze bedzie synek, lekarz podsumowal go ze ma wielka strzale
tak sie krecil jakby gonil aparat ![]()
mojej koleżanki syn też miał uczulenie na johnsona. Położna jej poleciła bambino albo... linomag!Będziecie chodziły na zajęcia ze szkoły rodzenia? Ja się zapisałam zaczynam 5 lutego. Lekarz mi pozwolił więc uwolnię się przynajmniej na chwilkę od łóżka hhhi. Od jutra zapowiadają ocieplenie cieszę się bardzo, bo jazda w tych warunkach mnie przeraża a w przyszłym tygodniu czeka mnie trochę jeżdzenia po lekarzach. W nocy ciągle się budzę i muszę wstawać do toalety a i każde obracanie się stanowi wyczyn. Macie już imiona dla waszych bobasków?
Do szkoly rodzenia mam za daleko wiec nie bede korzystac. Cos wiem o tym przekrecaniu w nocy, makabra...
Co do imienia to Patryk albo Adrian, ale jeszcze sie zastanawiamy
Ja nie będę korzystać ze szkoły rodzenia.. a co do imienia to nasza królewna będzie miała na imię Inez:)
ja też nie będę chodzić do szkoły rodzenia jakoś chyba dam rade bez tego:-)
Ja nie bede chodzic z tego wodu ze mam dosc daleko, ale tez dlatego ze moj facet duzo pracuje i nie moglby ze mna chodzic a sama tez nie chce za bardzo
Cos tu sie cisza zrobila u nas... Jak sie kobietki czujecie? jak wasze malenstwa?
Mnie cos wczoraj naszlo i zaczelam czytak jak mamuski opisywaly swoje porody. Niektore opowiesci to jak z teksanskiej masakry
Ja sie tym jakos nie nakrecam, bo wiadomo kazdy porod inny. Powoli zaczynam sobie wyobrazac jakl "to" moze wygladac, staram sie myslec jak najbardziej pozytywnie. Podobno pomaga ![]()
hihi, Ilona 3407, najlepiej sie nie nakrecac.. ja nie czytam w ogole, nie slucham co inne dziewczyny mowia;)
Moja ksiezniczka czuje sie dobrze, bryka wlsanie:) ja ogolnie tez czuje sie dobrze, tylko meczace to szybkie meczenie sie;)
A Ty Ilonka, jak sie czujesz??
Cześć ja też boję się porodu naturalnego i chyba zdecyduję się na cesarkę
U mnie moje maleństwo także się rozpycha w poniedziałek idę na USG i mam nadzieję, że dowiem się o płeć dzidziusia. Samopoczucie mam okropne już więcej ciąż nie chcę dwójka dzieci mi wystarczy zwłaszcza że źle znoszę ciążę. Czy u was dziewczyny zdarzają się wymioty, bo ja co jakiś czas jeszcze wymiotuję no i czuję się jak słonica. Mam teraz złą kondycję i szybko się męczę.
hej becia17, nos do góry, jeszcze kilka tygodni wytrzymamy:) hmm, mysle ze kazda z nas boi sie porodu, i cesarka i porod naturalny ma swoje plusy i minusy.. ale to Twoja decyzja.
ja tez miewam jeszcze wymioty:( hmm, tez czuje sie jak wieloryb, a najgorsze jest to, ze "wyroslam" z ubran i nie umiem sobie nic kupic:( chodze w jednym i tym samym:( masakra...
101 2014-02-03 11:22:59 Ostatnio edytowany przez karolina087 (2014-02-03 11:24:09)
Witam Was ![]()
kilka dni temu zdążyłam zarejestrować się na forum, zadowolona że będę wymieniać się z Wami moimi spostrzeżaeniami czy obawami, a później trafiłam do szpitala...:( na szczęście jestem już w domu i jest już wszystko dobrze. Trafiłam do szpitala z pobolewaniem/ kłuciem raz z lewej strony raz z prawej strony podbrzusza.Mój lekarz stwierdził że to skurcze, i nakazł natychmist położyć się w szpitalu.
poccahontass pytała o krążek, czy miał ktoś zakładany, przy okazji spędzenia kilku dni w szpitalu okazało się że u mnie trzeba założyć krążek tzw pessar, ze względu na niewydolną szyjkę macicy....:(uprzedzam pytanie nic nie bolało trwało to kilka chwil.
Teraz z moją dziewczynką musimy leżeć, odpoczywać i leżeć i odpoczywać.Ale mogę leżeć nawet do końca żeby tylko było wszystko dobrze.Aha a co do wątróbki to podobno prawda, jest niewskazana ale tylko na początku ciąży ze względu właśnie na tą wit.a.
Pozdrawiam Was!
Hej dziewczyny. Moj maluszek tez ma sie dobrze, bryka sobie chociaz ma malo miejsca juz powoli.
Becia jak b ym slyszala siebie, rowniwz zle przechodze ciaze, opuchniete nogi, coraz czestsze twardnienie brzucha i skurcze, niebolesne ale nieprzyjemne. W srode ide do lekarza wiec powiem mu o tym bo troche sie martwie, mam nadzieje ze mnie uspokoi. Co do wymiotow to zdarzaja mi sie jeszcze, ale to przy przeziebieniu jak mam bardzo duszacy kaszel.... Jeszcze do tego czasem mecza mnie biegunki.Moglabym tak bez konca wymieniac dolegliwosci, ale z drugiej strony te 9 miesiecy lacza nas emocjonalnie z maluszkami, a ich kopniecia sa bezcenne
Ja nie mam wyboru co do porodu, tu maly decyduje:) u mnie w szpitalu nie praktykuje sie zeby mama wybierala sposob porodu, no chyba ze za odpowiednia oplata.
Karolina ciesze sie ze u was juz ok jest. Odpoczywaj i ciesz sie tymi chwilami ze mozesz nic nie robic chociaz napewno jest to tez meczace.\
Pozdrowionka dziewczynki
hej dziewczyny u nie tez ok
byłam u gin dziś jest wszystko w porządku ,tez nogi mi puchną, bolą, brzuch mi twardnieje ale widocznie tak ma być jeszcze troszkę i będziemy się wymieniać wrażeniami z porodówek
pozdrawiam was
ps.macie imiona dla maluszków:-)
Witajcie
!
Ja już jeden poród naturalny mam za sobą (8 lat temu) i jakoś nie zapomniałam o bólu na widok dzieciątka na porodówce. Do dziś na samo wspomnienie mam dreszcze... No, ale może mam niski próg bólu. Byłam jeszcze po oksytocynie, która ponoć wzmaga odczuwany ból, bo skurcze są intensywniejsze.
Ja też tą ciążę przechodzę gorzej. Biorę luteinę, magnez i nospę i jakoś nie czuję poprawy - brzuch twardnieje bardzo często. A jak u Was?
Na dodatek straciłam apetyt, nie mogę spać, bo mi duszno i w ogóle jest mi źle i niech mnie ktoś przytuli... ![]()
Becia - wiadomo już czy to chłopczyk czy dziewczynka?
Witam dziś przeżyłam rozczarowanie pojechałam na USG a tu aparat zepsuty. Wczoraj wybrałam się z córcią na spacer ale wieczorem tak mi twardniał brzuch, że myślałam że będę rodzić.
Imiona już mamy Łucja lub Patryk.
widze ze z brzuchami mamy podobnie,
Eowina nie podlamuj sie kochana, tez mam takie gorsze dni, juz coraz blizej:)
Becia a masz kolejny termin usg?
becia, a kiedy masz kolejna wizyte??
ja mam dopiero 27 lutego, juz nie moge sie doczekac;)
dziewczyny jeszcze tylko kilka tygodni i bedziemy miec nasze skarby, bedziemy tulic, calowac, dbac...
damy rade, urodzimy i bedziemy najszczesliwszymi mamkami na swiecie:)
ot, taki optymizm mnie dopadl dzisiaj;) to chyba przez to slonce:)
u nas bedzie dziewczynka-Inez
miluskiego dzionka:*
Od 10 lutego w Lidlu będą fajne promocje ale dzieci, chodzi o ubranka od rozmniaru 50 do 92, widziałam fajne welurowe pajace, body i proszek do prania do koloru z Loveli 2,8 kg za 22,22 Moje siostry często kupują ubranka w Lidlu i są całkiem dobre gatunkowo.
Ja nie wymiotowałam w czasie ciąży ale nogi mi dziwnie dokuczają jak leże już w łóżku, musze nimi poruszać bo wytrzymać nie mogę. Dziś ide do lekarza a jutro czeka mnie kolejna wizyta w warszawie
To super wiedziec o tych ubrankach pewnie sie wybiore ![]()
Wczoraj zrobilam przeglad ubranek i wybralam od 56 do 78 zeby miec na pierwsze miesiace. Rozczulilam sie przy tym jak nie wiem ![]()
\Mnie czeka jutro wizyta i ciekawa jestem czy badania moczu beda wreszcie ok po antybiotyku
Pozdrawiam cieplutko:)
2 miesiące temu miałam krew w moczu ale lekarz powiedzoał że czasem tak jest a już w tym miesiącu nie mam, już w tak zaawansowanej ciąży nasz organizm sie sypie.. Dziecko szybko rośnie i wysysa z nas wszystko.
Krew w moczu? Kaśka, wydaje mi się, że to nie takie normalne. Może jeszcze skonsultuj z kimś? A gdzie chodzisz w Warszawie do lekarza?
Ubranka z Lidla rzeczywiście niezłe - ja kupuję dla córki te Lupilu. Są naprawdę dobre gatunkowo, a rajstopki przebijają te z H&M. Przeglądałam katalog z 10 lutego i aż mnie kręci, żeby coś dokupić, ale mam już tyle ubranek, że byłaby to już przesada...
Ilona, ja wyselekcjonowałam dokładnie takie same rozmiary
. Siedziałyśmy z córą na łóżku i wyciągałyśmy z toreb z okrzykami "ojej", "jakie słodkie", "ale super", "a to moje było?". I tak w kółko. Fajnie się przy tym bawiłyśmy
.
A jakich pieluszek planujecie używać? Ja myslalam o pampersach mam nadzieje ze nie beda uczulac malego bo roznie to bywa. Zastanawiam sie tez nad proszkiem do prania. Znajome mowia ze dla noworodkow praly w zwyklym proszku np vizir, bo specjalne podobno przyzwyczajaja skore i potem jesy wrazliwsza. A wy co myslicie na ten temat?
Ja używałam Pampersów, aż w końcu przerzuciłam się na te z Rossmana i okazały się bardzo fajne i o wiele tańsze. Teraz kupuję do szpitala Pampersy Newborn 1, a przy następnym rozmiarze trochę będę testowała. Słyszałam, że Dada są niezłe. Pozostaje metoda prób i błędów.
Co do proszków, to na początku prałam w... płatkach mydlanych, aż mnie trafiło i zaczęłam używać Lovelli. Teraz kupiłam Bambini czy jakoś tak.
Nie bardzo wierzę, że można wydelikacić skórę dziecka tak, że potem mogą być problemy z innymi proszkami. Maluchy trzeba traktować w specjalny sposób i stopniowo przyzwyczajać do rzeczy, które są używane przez dorosłych (podobnie przecież jak z jedzeniem).
Polecam na pewno płyny do prania, a nie proszki, bo te nie zawsze dobrze się wypłukują, a przynajmniej ja miałam z tym problem...
Dady uzywala moja bratowa i byla zadowolona, ale tak jak Ty na początek mysle o pampersach.
Slyszalam o lovelli ze jest bardzo dobry plyn
cześć dziewczyny! Byłam dziś na wizycie. moja malutka waży już prawie 1,7 kg. Wszystko fajnie ale.. owinęła sobie wokół szyi pępowinę i bardzo się tym martwię. lekarz mówi, że tak bywa ale ja już mam dość hiobowych wieści... W piątek idę do szpitala na ten nieszczęsny krążek. Dalej w zasadzie ciągle leżę, ale już powoli troszkę wstaję. Może dzięki temu nie puchną mi nogi. Na początku leżenia miałam wrażenie, że nogi są z ołowiu, nie dało się spać, leżeć, nic... ale to minęło, chyba organizm się przyzwyczaił do pozycji horyzontalnej hihih. Czuję się dobrze, przytyłam narazie 9 kg, tylko to twardnięcie brzucha, są dni, że zdarzają się rzadko ale czasem bardzo często. Ja wymiotowałam tylko 1 raz na szczęście i mdłości też nie mam. Biorę za to stado leków ale chwilowo pozbyłam się bakterii z moczu dzięki furaginum (hurrraaa). Mam zamiar zabrać się wreszcie za jakieś zakupy i pranie ubranek w końcu nigdy nie wiadomo kiedy dzidziusiowi się zachce pojawić na tym świecie..Ciekawe, która z nas urodzi najwcześniej. Jutro idę na pierwsze zajęcia do szkoły rodzenia to zdam wam relację, czy to warte zachodu. Pozdrawiam cieplutko z wiosennego dziś Śląska.
poccahontas, nie marwt sie na zapas, na nastepnym usg zobaczysz ze dzidzia sie odwinie z pepowiny:) bedzie dobrze:)
117 2014-02-05 15:15:14 Ostatnio edytowany przez karolina087 (2014-02-05 15:16:23)
Hej dziewczyny,
przede wszystkim poccahontass nie martw się na zapas, bedzie wszystko dobrze. Dodatkowo ja też mam założony krążek już od tygodnia ale nic mi nie przeszkadza, a zdejmowany bedzie ok 37 tyg
dzis chciałam zapytać czy myślałyście o zdeponowaniu krwi pępowinowej, z mężem rozmawiamy już od początku ciązy i jeszcze nie podjęlismy decyzji. Ciągle czytam informacje raz na forach, raz wypowiedzi lekarzy, i w zasadzie jestesmy w kropce...
Poccahontass, wcale się nie dziwię, że się przejmujesz, bo sama pewnie robiłabym to samo. Racjonalnie rzecz biorąc, gdyby było jakieś duże niebezpieczeństwo, to chyba lekarz skierowałby Cię do szpitala na obserwację dzidzi. Skoro tego nie zrobił, to chyba nie jest źle. Uszy do góry!
Karolina, ja słyszałam o tej krwi pępowinowej, ale przyznam szczerze, że przeszło mimo uszu. Możesz w skrócie przybliżyć temat? Po co to, jak to, ile kosztuje itp.? Będę wdzięczna.
Maja dzidzia od wczoraj tak szaleje, że brzuch mi faluje na wszystkie strony - fajne uczucie
.
Cześć dziewczyny !
Poccahontass będzie dobrze nie martw się, bo jak by było coś nie tak to lekarz skierował by Cię do szpitala.
Kaska moja koleżanka kupowała ubranka w Lidlu dla swoich dzieci i bardzo sobie chwali.
Usg będę miała w poniedziałek już nie mogę się doczekać. Ubranka dla dzidzi już poprałam i poprasowałam. Została mi jeszcze pościel. Ubranka prałam w proszki Vizir sensitiv mam nadzieję, że nie uczuli dzidziusia.
dziewczyny, a kupujecie ubranka w ciucholandach??
Poccahontas lekarz napewno nie narazalby dzidzi jakby mialo byc cos nie tak ![]()
Ja ubranek nie klupuje z tego wzgledu ze mam ich bardzo duzo, ale nie widze nic zlego w kupieniu uzywanych, dzidzia szybko rosnie i kupowanie wszystkich nowych jest duzym wydatkiem, a i takie malutkie nie beda zniszczone bo uzywa sie ich krrociutko a dzidzia sie nie brudzi jak wieksze dziecko ![]()
Wczoraj mialam wizyte i teraz jest juz ok tylko kontrolnie posiew zrobie zeby miec pewnosc ze juz nie ma bakteri.
Cieplutko u mnie na dworzu ze chce sie na spacerek wyjsc ![]()
We wtorek byłam u lekarza i okazało sie że mam rozwarcie na 25 mm wiec mam leżeć i przyjmować luteine, żeby tego było mało mam jeszcze bakterie w moczu i mam jeść żurawine. Kolejna wizyta za 2 tygodnie.. Ja wychodze z takiego założenia że jesli coś niedobrego by sie działo to lekarz na pewno skierował by do szpitala,
Moja siostra dla swojego dziecka kupiła paczkę z ubraniami na allegro, tego jest tak dużo że jest z czego wybierać. Sama bym kupiła część używanych ubranek bo dziecko szybko rośnie a poza tym takich używanych ubranej jest mniej szkoda jak dziecko ubrudzi, ja zamierzam kupić parę sztuk nowych do szpitala i żeby mieć na wizyty u lekarza
Witam w pochmurny poranek. Jak u was? Ja mam serdecznie dosc... Znowu zlapalo mnie przeziębienie... Ile to mozna. Lecze się domowymi sposobami mam nadzieje ze cos pomoze bo nie chce malego faszerowac syropem znowu. Mam podły nastroj i chyba z lozka sie nie rusze. Pozdrowionka
Witajcie!
U nas też pochmurno, szaro i brzydko i do tego pada deszcz...
Ilona, głowa do góry - ja też dzisiaj obudziłam się z katarem. Sposoby domowe (miód, czosnek, maliny, cytryna) bardzo często naprawdę pomagają. Ja w ten sposób uniknęłam w listopadzie antybiotyku, który przepisała mi jakaś lekarka, w ogóle nie ruszając się zza biurka.
Dziewczyny, trzymajcie za mnie dzisiaj kciuki - od kilku dni mam problemy z zębem (w styczniu na wizycie wszystko było ok.). Złapał mnie taki pulsujący ból, który dosyć szybko mija. Poczytałam, że to może być problem z kanałem... Już się cieszę... Idę dzisiaj popołudniu do dentysty. Ciekawe co mi powie bez możliwości zrobienia prześwietlenia... Ale mam doła z tego powodu.
Poccahontass, a jak u Ciebie? Jesteś już w domu? Mała się odwinęła? Wiadomo coś?
Pozdrawiam Was wszystkie razem z "zawartościami"
!
Cześć Mamki:)
Eowina, chyba nic Ci nie zrobią z tym zębem-ja też byłam z problemem ale kazała mi czekać do rozwiązania..
Ilona3407, nos do góry, herbatka z babcinymi specyfikami i przejdzie:) tzrymam kciuki.
U mnie dzisiaj świeci słonka i jest pięknie:) Pojawiły się mamusie z wózkami i spacerują:)
MMM, już nie mogę doczekać się rozwiązania.. chociaż się boję.. jeszcze 6 tygodni... tylko albo aż??!! ![]()
A macie już całą wyprawkę spakowana??
Ufff..., już jestem po wizycie.
Ząb prawdopodobnie do kanałowego. Rozwierciła mi go, była próchnica i założyła lekarstwo - jak będzie bolał dalej to znaczy, że będzie kanałowe, a jak nie, tzn., że chodziło o próchnicę i za miesiąc wypełnienie.
Serduszko, nie daj się spławić, bo stan zapalny w zębie to niezbyt dobrze dla Maluszka. Dentysta dobiera nawet specjalne znieczulenie.
Co do wyprawki, to czeka w torbie na pranie, prasowanie i układanie w komodzie
.
Dziewczyny kupujecie laktator? Bo już sama nie wiem co robić...
Cześć u mnie paskudna pogoda cały dzień padało i jeszcze teraz jest mgła. Dziś byłam na USG, wszystko jest dobrze i będzie dziewczynka. hura . Bardzo się cieszę mam wszystkie ubranka po starszej córci.
Eowina u mnie w szpitalu upominają się o laktator aby mam miała . Laktator przy karmieniu piersią jest przydatny. Przy starszej córci miałam dwa laktatory i bardzo mi się przydały.
To super Becia, że będzie druga dziewczynka
. To tak jak u mnie. Mój mąż jest tym faktem zachwycony, co mnie trochę dziwiło, bo wydawało mi się, że każdy facet chciałby syna.
A jaki laktator polecasz? Ja miałam jakiś ręczny i zupełnie nie potrafiłam się nim posługiwać. Koszmar był jakiś. Teraz jak już, to wolałabym jakiś skuteczniejszy, tylko nie wiem jaki. Poradź coś
.
Ja postanowilam ze nie bede kupowac laktatora, poczekam az dzidzia sie pojawi i jak bedzie potrzeba to wtedy kupie.
Wyprawka czeka na pranie a kosmetyki jeszcze musze kupic nie moge sie zebrac. Ciagle cos stoi na przeszkodzie.
Dzis czuje sie jeszcze gorzej, kaszel mnie wykancza doslownie...
Becia gratuluje drugiej dziewczynki ![]()
Serduszko mi zostaly rowne 2 m-c do terminu i jak narazie wydaje mi sie ze to duzo czasu, ale to moze byc zludne myslenie:)
Eowina jak zabek?
Hej dziewczyny
co zabieracie ze sobą do szpitala, chodzi mi o wyprawkę dla dziecka i dla siebie?w ogole macie może już gotowy bagaż?:)