netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

kwietniowe mamusie 2014

1 083 odpowiedzi132 712 wyświetleńzałożony przez poccahontass, 11.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » kwietniowe mamusie 2014

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 976 do 1 040 z 1 084 ]

976

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

Uff..., przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale co miałam usiąść i napisać to znowu coś. Wiadomo.

A więc podróż była rewelacyjna. Jechałyśmy 3 godziny. Natka najbardziej zdziwiona była jak pociąg ruszył i babcia z dziadkiem odjechali razem z peronem. Mina bezcenna big_smile! Jechałyśmy same w przedziale dla matki z dzieckiem i po godzinie oglądania widoków za oknem, książeczek i grzebania w mojej torebce, Mała zasnęła i obudziła się pół godziny przed końcem jazdy, akurat żeby zjeść deserek. A potem konduktor przyszedł, zabrał mi torbę i fotelik samochodowy i przekazał mężowi, który już czekał na peronie. Wózek sprawdził się rewelacyjnie - nie dość, że zmieścił w wąskim przejściu, to jeszcze w przedziale Natka się w nim wyspała. A, i z zaśnieżonym chodnikiem też sobie poradził. Spokojnie mogę częściej jeździć smile.

Becia, moja starsza córa chodzi na balet i na francuski. Potrafi pływać, ale żeby jakaś rewelacja to jeszcze nie. Co do śpiworka i rozkopywania się to Natka śpi w poprzek łóżeczka, często z nogami poza łóżeczkiem. Ale chyba nie zdecyduję się na śpiworek, bo już zima się kończy, a potem to już chyba za mały będzie. Nie wiem, może gdyby mi ktoś dał w prezencie to nie pogniewałabym się, ale chyba nie bardzo chce mi się już na to pieniądze wydawać.
Ja cytrusów jeszcze nie daję, Karmię jeszcze piersią rano, popołudniu i jak kładę spać wieczorem. W zasadzie mogłabym już przestać, ale sprawia jej to jeszcze przyjemność, więc trochę jeszcze pociągnę wink.
Biedna Łucja, alergia na gluten to niewesoła sprawa. Ale może jej minie?

Kaska, to nieźle jej się zęby sypnęły! Natka ma na razie tylko dwa na dole, chociaż od wczoraj jest marudna i ciągle słyszę tylko to jej yyyyy, nietypowe dla niej, więc może w końcu zęby?

A tak w ogóle, to właśnie dzisiaj założyłam sobie aparat na zęby. O kurczę, ale dziwne uczucie! Ciekawe jak z tym wytrzymam 1,5 roku... Starszej Córce się podoba big_smile.

Pozdrawiam!!!

977

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Wiecie jak dodaje sie zdjęcia do postów? Chciałam wam pokazać jaki mam śpiworek dla dziecka, który tak naprawde same możecie zrobić z kocyka.

978 Ostatnio edytowany przez malamiki (2015-02-05 15:18:46)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!
Ja tylko tak na szybko - w weekend mieliśmy przeprowadzkę, Małą zostawiliśmy na noc u mojej mamy, potem nie żałowałam decyzji, bo było tyle kartonów, że nie było jak się ruszyć. Mamy trochę roboty, bo to mieszkanie mojej teściowej, więc musimy trochę jej rzeczy poprzebierać w szafkach, schować swoje, a jej ewentualnie do kartonu - jeden cały pokój poświęciliśmy na "graciarnię". Tylko mam problem, bo chyba okna nie są tutaj za szczelne, bo jest dość chłodno w mieszkaniu, muszę ciepło ubierać Julkę, trzeba będzie pomyśleć o ich uszczelnieniu albo o wymianie, ale to też dopiero jak się ciepło zrobi. Ja mam śpiworek, dostałam od siostry, ale szczerze mówiąc jeszcze nie robiłam próby, jakoś nie jestem do niego przekonana i myślę, że ma taki dziwny krój, że może być Julce niewygodnie, ale chyba spróbuję jednak.

Ja niestety znowu jestem chora, wczoraj mnie rozłożyło, w nocy nie mogłam spać, raz zimno, raz gorąco... Narzeczony w pracy, a ja nie bardzo mam jak się ruszyć do lekarza, nie chcę Julki zabierać do przychodni, i tak boję się, że ode mnie znowu coś podłapie. Dopiero na jutro na popołudnie udało mi się zapisać, ale też muszę pokombinować żeby wyszedł wcześniej z pracy.

Eowina, podziwiam Cię za te podróże smile

Becia, widziałam filmiki córy, świetnie jej idzie!

Kaska, nie wiem jak się dodaje zdjęcia, nie ma chyba takiej opcji. Spróbuj w google wpisać żeby dodane zdjęcie przekształciło Ci w link i najwyżej tutaj go wkleisz smile

Aha - co do wysypki to zniknęła jako tako, ale została bardzo szorstka skóra, jak tarka, takie grudki, swędzi ją na brzuszku, bo się drapie. Niestety nie udało mi się znaleźć produktu, co to powoduje - ograniczyłam jej menu dość mocno, a to nie znika, nawet zmiana mleka nie pomogła, więc wracamy powoli do "starych" posiłków, bo też nie mogę jej prowadzić takiej ubogiej diety. W przyszły czwartek jesteśmy zapisane do dermatologa prywatnie, mam nadzieję, że trafię w końcu na kogoś kompetentnego.

Uff, miało być na szybko, a się jednak rozpisałam... smile Moja córa chyba daje mi dzisiaj odsapnąć, bo już 2,5 h śpi wink

979 Ostatnio edytowany przez becia17 (2015-02-05 15:34:15)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Eowina super że mała była taka grzeczna podczas podróży, nie wiem czy bym odważyła się sam z małą na tak długą podróż. Córcia nie tęskni teraz za dziadkami. Widzę, że nie dajesz nudzić się starszej córci i chodzi na dodatkowe zajęcia. Mi podoba się u kogoś aparat na zębach, myślę że moja starsza córcia też będzie nosić aparat, bo dwójka krzywo jej rośnie a kły ma jeszcze mleczaki.

Kaśka na taki deser co zrobiłaś córci to też bym miała ochotę, gratuluję ząbków. Moja mała jeszcze nie ma żadnego ząbka i nie widać aby rosły.

Malamiki gratuluję przeprowadzi i życzę aby wam tam dobrze mieszkało się. Okna można uszczelnić takimi spacjalnymi uszczelkami.

Dziewczyny kupiłam śpiworek i dziś w nocy mała w nim spała, dzięki temu tylko raz obudziła się. Mam nadzieję że teraz będzie spała. Moja mała jak śpi w dzień w domu musi być idealna cisza, telefony też muszą być wyciszone, bo mała budzi się. Jak ona śpi nic nie mogę robić ale chociaż mogę trochę odpocząć.
Eowina mam nadzieję że z tego  uczulenia na gluten mała wyrośnie, z pupki już jej zeszło ale na skórze jak się podrapie lub czymś szorstkim dotknie to robi się czerwona i takie pęcherzyki jak po oparzeniu. Mąż myślał że oparzyłam ją czymś, chciała bym z nią iść do lekarza ale nie chcę aby coś złapała w przychodni.
Wczoraj była u nas niania Łucji aby zapoznać się z małą. Córci niania podobała się, mała przyglądała się jej i bawiła się z nią.

http://images66.fotosik.pl/585/3733f2144b27fb80gen.jpg

Zdjęcia dodałam przez fotosik.pl tam klikam na zdjęcie i kopiuję adres obrazka i wklejam w poście.

980

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!
Jak tam Wam mija weekend? Ja byłam wczoraj ze starszą Córą na łyżwach. Wymarzłyśmy okrutnie, ja tym razem odpuściłam (to jeszcze nie ten moment by nogi połamać), a ona przyklejona do balustrady próbowała jeździć wink. Następnym razem też spróbuję, tylko się cieplej ubiorę smile.

Becia, my wszyscy tęsknimy za dziadkami (jesteśmy bardzo związani), ale moi rodzice często przyjeżdżają - za tydzień na tydzień będzie mój tata. Super wtedy jest, bo jak się budzimy (czy o 6:30 czy o 8:30) to śniadanko na stole, przywozi starszą ze szkoły, pójdzie z Małą na spacer, pobawi się na dywanie, poprasuje, normalnie cudo big_smile.
Becia, śliczna ta Twoja córa - ale zabawkę i włoski to ma takie same jak Natka big_smile. Jak tylko opanuję, to też jakieś wkleję. A jak znalazłaś nianię - to jakaś znajoma, z polecenia?

Malamiki, jak się czujesz? Jak mieszkanie w nowym miejscu? Urządziliście się już? Z tymi dermatologami to jest kicha chyba wszędzie - nie słyszałam jeszcze o żadnym dobrym.

My byliśmy w piątek u lekarza na kontroli - Natce ponoć jednocześnie wychodzą 4 zęby na górze. Dzisiaj po raz pierwszy obudziła się o 6:30.

Miłego leniwego popołudnia!!!

981

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Dziewczyny już od tygodnia zbieram sie żeby napisać coś konkretnego ale jakoś brak motywacji.
Eowina to super że sie podróż udała.
Małamiki współczuje przeprowadzki, znam ten ból. Nosi sie te wszystkie rzeczy a później okazuje sie że tego jest tyle że głowa boli.
Eowina ja tuż przed ślubem zdjęłam aparat i jakoś dziwnie mi było bez niego. Do wszystkiego można sie przyzwyczaić, nawet do bólu przy przykręcaniu aparatu. Siostra mojego męża też nosi aparat i Martyna nieraz zaglądała jej w zęby:)
Tydzień temu byłyśmy u neonatologa, lekarka powiedziała że mała dobrze sie rozwija ale kazała iść do okulisty jak mała skończy rok, Oczywiście tak kontrolnie. Eowina fajnie że masz takich dziadków którzy naprawdę pomogą. Mnie już teściowa wkurza tym swoim gadaniem, wczoraj przyjechała do mnie mama z siostrami i teściowa powiedziała że nie bardzo sie ubrałam... Albo żebym u siebie w pokoju posprzątała bo gości będę miała, akurat Martyna spała i mąż też sie położył, wiec jej odpowiedziałam że ja nie sprzątam jak mała śpi a do przyjazdu gości miałam jeszcze 3 godziny. W tym roku skończę 29 lat i już nie mam ochoty słuchać jakiś wychowujących mnie tekstów. Ja nie mam takiego charakteru żeby jej opowiedzieć czymś niemilym ale to sie wszystko zbiera i boje sie że kiedyś nie wytrzymam i jej coś naprawdę chamskiego odpowiem. Już zastanawiam sie czy wziąć kredytu wykończyć dom i wyprowadzić sie na swoje,
Becia śliczna ta Twoja córka.
Pozdrawiam

982

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc

Malamiki już rozpakowałaś się w nowym mieszkanku, córci podoba się w nowym miejscu.

Eowina zazdroszczę Ci pomocy rodziców, a teście coś Ci pomagają.

Kaska współczuje Ci mieszkania z teściową, wiem co czujesz bo sama to przechodziłam. Pod jednym dachem z teściową mieszkałam z pięć lat i dłużej nie wytrzymałam, wyprowadziłam się.

Mamusie czuję się bardzo  wypalona, mąż mnie dobija, teraz mniej mi pomaga. Na zakupy jak wyjdę to dzwoni kiedy wracam bo mała jemu marudzi. Mała coraz bardziej ruchliwa, raczkuje po całym mieszkaniu i drzwi uchylone potrafi otworzyć. Dziś córcia w kuchni wylała wodę do podlewania kwiatków i musiałam ją przebierać.  Uśpić ją to masakra przekręca się na brzuch siada i się śmieje.

Miłej nocki życzę

983

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć dziewczyny,

My się już urządziliśmy, w sumie to za dużo powiedziane, bo tutaj mieszkanie jest w pełni umeblowane, trzeba było tylko rozłożyć nasze rzeczy. Przez pierwsze 2 dni była masakra, bo było tyle naszych kartonów, że nie było jak się ruszyć i nie wiadomo było od czego zacząć. Julce się podoba, ma większą przestrzeń. Trudno mi było wyprowadzać się z tego poprzedniego wynajmowanego, bo jestem sentymentalna i się przywiązałam, ale teraz widzę, że to była dobra decyzja, to mieszkanie ma taki klimat typowo domowy, bo tamta kawalerka nie bardzo.

Kaśka, współczuję mieszkania z teściową i podziwiam, bo ja bym nie wytrzymała. Najlepiej, w miarę możliwości oczywiście, na swoim, jak rodzice się nie wtrącają. Może pomyśl o tym kredycie na poważnie. Ja swojej teściowej nie lubię i kiedyś w przeszłości byłyśmy skłócone, dlatego boję się, że wróci kiedyś z Anglii i byśmy mieszkali razem, bo to w końcu jej mieszkanie...

Eowina, zazdroszczę, że masz takiego tatę, ja niestety nie mam kontaktu ze swoim, ale za to z mamą jestem bardzo związana.

Becia, śliczna Twoja córeczka i fajna zabawka, ja muszę pokupować swojej Julce jakieś edukacyjne zabawki. Julkę też mi ciężko usypiać, bo się strasznie wierci, dlatego wkładam ją do łóżeczka jak jest zmęczona i usypia w kilka minut. A starszą córką mąż też się tak słabo zajmuje?
Mój na szczęście potrafi się zająć Julką i jest w niej zakochany, ale między nami nie jest jakoś super ostatnio, często siedzi przed komputerem, a my rzadko rozmawiamy. Staram mu się pewne rzeczy przetłumaczyć, bo nie czuję się ostatnio za szczęśliwa, po całym dniu siedzenia samej spędzanie samotnie wieczoru nie jest fajne.

Dziewczyny, muszę napisać do kierownika w pracy i nie bardzo wiem co. Muszę coś naskrobać, że nie wracam do pracy, bo Mała nie dostała się do żłobka, ale jakoś nie mogę się zmobilizować do tego. Umowa co prawda wygasła mi z 5 mies temu. Boję się, że kiedyś już nie będę miała do czego wracać.

984

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

Malamiki, ja przeprowadzałam się w ciągu ostatnich 9 lat 5 razy i za każdym razem to była większa masakra, bo zbierało się z roku na rok coraz więcej klamotów. Mamy z 10 dużych regałów książek,ale i tak najgorsze zawsze drobiazgi. Wiem o czym piszesz i tym bardziej cieszę się, że już to macie za sobą. Mam nadzieję, że teściowa tak szybko nie wróci :).
Malamiki, a jak Ci umowa wygasła to jak to wygląda z Twoim zatrudnieniem? Przeciąga Ci się na czas urlopu wychowawczego?
Co do zabawek to ja bardzo polecam ten stoliczek muzyczny (SmilyPlay), którym się Łucja bawi na zdjęciu. Natka dostała go na gwiazdkę i jeszcze jej się nie znudził. Ja zastanawiam się nad czymś takim na roczek http://www.clementoni.com/pl/prodotto/moja-pierwsza-koszykowka/

Becia, ja z teściami kontaktu prawie nie mam. Kiedyś byliśmy dosyć blisko, ale im się potem poprzewracało w głowie (chyba już pisałam o tym) i teraz jest jak jest. Ja też już mam trochę dość, a szczególnie sprzątania, układania, prania, gotowania. Odliczam dni do powrotu do pracy - w końcu zajmę się czymś innym i zdążę zatęsknić za Małą :). Na szczęście mąż robi w domu niemal wszystko i zajmuje się dwoma dziewczynami wzorowo i choć bywa bardzo zmęczony, to jednak widać, że sprawia mu to przyjemność :).

Kaska, ja Cię też podziwiam za mieszkanie z teściami... Uciekajcie jak najszybciej. Chociaż nie wiadomo co gorsze - kredyt czy teściowa ;)? Ja długo pozwalałam sobie na zwracanie mi uwagi w różnych sprawach. Jestem starsza o parę lat od Ciebie i w pewnym momencie też powiedziałam dość. Chyba za późno, ale teraz się tego trzymam - jak mam inne zdanie, to mówię od razu. Grzecznie, ale stanowczo. Pocieszyłaś mnie z tym aparatem :)!

Kobitki, jak tam Wasze rozszerzanie diety? Co teraz jedzą Wasze Maluchy? Natka zagustowała w dwudaniowych obiadkach. Nie chce jeść wszystkich warzyw zmieszanych, więc dostaje ziemniaczka pogniecionego z żółtkiem i masełkiem, mięsko i obok jakieś warzywka. Wczoraj wcięła kluseczki z masełkiem (takie na wodzie z serka Bielucha, jajka i mąki) i aż się jej uszy trzęsły :). A jak u Was?

Miłego dnia :)!!!

985

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Wczoraj byłam u mamy i sióstr bo musialam iść do ginekologa.  Tuż przed owulacją miałam brązowe plamienia troche mnie to zaniepokoiło bo nigdy mi sie coś takiego nie zdarzyło. Myślałam nawet że jestem w ciąży i to są jakieś plamienia wiec zrobilam test i źle go odczytałam i przez chwile myslałam że to ciąża, aż mi sie gorącą zrobilo:) ale to nie ciąża więc myślałam że to nadrzerka którą kiedyś leczyłam. Lekarz dokładnie mnie zbadał i stwierdził że wczystko jest dobrze że czasem przed owulacją zdarzają sie takie plamienia. I przy okazji z mamą i siostrami obgadałam moją teściową, pewnie ją uszy piekły.. Mam swoje zdanie które mówie mojej teściowej, ale ona mnie ciągle poprawia i chciała by żebym robiłam tak jak ona. A najbardziej mnie wkurza to że teściowa swoją 18-letnią córkę traktuje jak małą dziewczynkę, wszystko za nią robi. Dziewczyna nie ma żadnych obowiązków w domu a o gotowaniu albo pomocy w kuchni już nie wspomnę, dziewczyna potrafi pare godzin przeleżeć przed telewizorem i teściowa nie powie jej żeby ziemianki obrała albo surówke na obiad zrobiła, wszystko to sama robie jak mała śpi albo teściowa. Kiedyś mąż zwrócił uwagę teściowej że dziewucha mogla by po obiedzie pozmywać to tesciowa powiedziała że dziewucha ma maturę i musi sie uczyć, o ona albo siedzi przed telewizorem albo prze komputerem. I oto mam sie z teściową kłócić.. Bez sensu bo do teściowej i tak nic nie dotrze. Becia jak ty z teściową wytrzymałam 5 lat to ja Cie podziwiam. Z mężem też ostatnio sie częściej kłócimy, nie o teściową ale to na pewno ma wpływ.

986

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Eowina, co do tych przeprowadzek to ja też dość często zmieniałam miejsce zamieszkania i w sumie jak podliczyłam to w ostatnich 6 latach to było z 6 razy smile Ale teraz pierwsza przeprowadzka mając dziecko, więc musiałam ogarnąć wszystko jak najszybciej.
Co do umowy to miałam na czas określony i wygasła 1 października ubiegłego roku, nie miałam przedłużonej ani nic. Jak urodziłam to poinformowałam kierownika, który mi powiedział, że będą na mnie czekać, ale wiadomo jak to jest, czasem się tak tylko mówi. Muszę mu maila naskrobać, że jednak nie mogę wrócić, bo nie mam z kim dziecka zostawić.

Kaśka dobrze chociaż, że nie jesteś sama i masz męża, który ma podobne zdanie do Ciebie, tak przynajmniej przypuszczam. Pociesz się, że to tylko chwilowe, za jakiś czas przeprowadzicie się na swoje smile

A co do teściowych to ja kiedyś uważałam, że poszczęściło mi się i mam super teściową (w sumie przyszłą, bo mówię do niej na "Pani", nie mamy ślubu jeszcze z narzeczonym), ale kiedyś była taka sytuacja, że wzięła kredyt na mieszkanie 3-pokojowe - to, w którym teraz mieszkamy. Myślała, że będziemy z nią mieszkać, a wtedy przydarzyła taka sytuacja, że mieszkałam w kawalerce do której wprowadził się mój D., bo oboje mieliśmy bliżej do pracy, na uczelnie, itd. I wtedy wybuchła wojna, dostawałam kilka smsów na raz, że jestem bezczelna, przebiegła, perfidna, że ją zostawiliśmy z kredytem, że nie chce nas znać, że życzy mi w życiu jak najgorzej, że nie chce oglądać mnie, że kariery w życiu nie zrobię, bo jestem głupia itp itd. Napisała wtedy nawet coś o mojej mamie, której wtedy jeszcze nawet nie znała i wtedy stwierdziłam, że tego jej nie daruję i odpisałam jej, że decyzje o przeprowadzce podjął jej syn, ja w życiu radzę sobie dobrze i moja przyszłość zapowiada się nienajgorzej, za to jej przewiduję karierę kiepskiego jasnowidza wink a od mojej mamy proszę się trzymać z daleka. I wiecie co? Potem oskarżyła mnie, że to ja wywołałam awanturę i że jak mogłam tak do niej powiedzieć. Potem rozstałam się z D. i teściowa była przeszczęśliwa, bo syn wrócił do domku, ale szybko do siebie wróciliśmy i od tego czasu nie ma wyjścia, musi mnie tolerować, a ja ją. Jestem raczej nieufna i jak ktoś mnie skrzywdzi to już nie umiem zaufać i udawać, że jest ok, dlatego traktuję ją z dużym dystansem, a ona pokazała tylko swoją prawdziwą twarz.

987

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Malamiki napisałaś do kierownika o pracę, super że już urządziliście się, ja w ciągu dziesięciu lat cztery razy przeprowadzałam się, tylko że ja mam jeszcze parę rzeczy w domu  moich rodziców i w domu na wsi u męża. U rodziców mam ciuchy w kartonach z których starsza wyrasta i będą dla Łucji, zabawki, u męża w domu mam książki i inne rzeczy.
Dziewczyny co do teściowych to książkę można napisać, moja była nawet skłócona z córką i synem. Nie odzywała się do nich ok 16 lat dzięki mojemu mężowi pogodzili się i choć trzy lata przed śmiercią miała dzieci. Ja jak wychodziłam za mąż dużo ludzi ostrzegało mnie przed tą rodziną i mieli rację i żałuję że nie posłuchałam się. Mój mąż ma bardzo trudny charakter, od dwóch tygodni nie pomaga mi, a jak o coś go poproszę to robi to z wielką łaską. On czasem zachowuje się jak duże dziecko. Nie wiem co w niego weszło do tej pory odkurzał, robił kolację lub śniadanie w zależności którą miał zmianę, starszą córkę zawoził na dodatkowe zajęcia a teraz nic mu się nie chce. Ostatnio w nocy mam dziwne sny, śni mi się że zdradzam męża. Mamusie planujecie coś na walentynki, bo ja nie i nie mam zamiaru i myślę że mój mąż też nic nie szykuje, nasz związek wypalił się.

Dziękuje za pochwałę córci ona jest podobna do mojego męża ale charakter mam nadzieję że będzie miała we mnie. Tą zabawkę co jest na zdjęciu dostała od mikołaja, lubi się nią bawić i jeszcze jej nie znudziła.

Eowina daj przepis na te kluseczki co Natalia tak ładnie jadła, u nas ciężko jest z rozszerzaniem diety, ze względu na alergię małej. Muszę z nią iść do alergologa, u nas w mieście przyjmuje jeden ale tylko prywatnie i za wszystko trzeba płacić ale pójdę do niego bo jest dobry. Ten lekarz przyjmuje raz w miesiącu, bo on przyjeżdża z Warszawy.
Eowina przyzwyczaiłaś się już do aparatu.

Kaska wiem co czułaś z tym podejrzeniem ciąży, też tak miałam że test robiłam, a kolejnej ciąży nie planuje.

Dziewczyny sadzacie swoje dzieci na nocnik, my od tygodnia uczymy  sie nocniczka, pierwszy raz był z płaczem a teraz jest już dobrze. Codziennie rano mała robi na nocnik kupkę.

Miłego dnia życzę

988

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
O tych teściowych to można książki pisać.. To są już starsze kobiety i myślą że jak już przeżyły tyle lat to wszystko wiedzą najlepiej i żeby było tak jak one chcą. Małamiki twoja przyszła teściowa przed zaciągnieciem kredytu to powinna z wami porozmawiać, że ona te mieszkanie bierze z myślą o was i żebyście razem spłacali ten kredyt. Zawsze razem to łatwiej spłacić, a nie że ona tak to sobie zaplanowała sama a wy musicie sie dostosować. A z tymi smsami to już była przesada, niby te kobiety powinny być mądrzejsze bo są starsze.
My z mężem od paru dni mamy ciche dni, odzywamy sie do siebie tylko jak coś dotyczy dziecka. Ja od razu bym usiadła i porozmawiała o tym ale mąż woli sie obrażać. Wymyśliłam nową taktykę, tyle dni co on sie obraża tyle dni ja będę sie obrażać może go to w końcu czegoś nauczy.
Becia co do nocników to czytałam że dzieci na początku chętnie z niego korzystają a później może być tak że nie chcą na niego siadać wiec trzeba zrobić przerwę. Ja z nocnikiem jeszcze trochę poczekam.
I jeszcze jedno odnośnie facetów, to prawda że to takie duże dzieci i oni potrzebują pochwały jak coś dobrego zrobią. Ja zaczełam mówić męzowi że fajnie zajmuje sie dzieckiem że mi tyle pomaga, że mała jak go widzi to odrazu sie uśmiecha do niego i super się z nią bawi.. i takimi malymi kroczkami faktycznie mąż bardziej sie angażuje, becia może i Ty spróbujesz? co Ci zależy, może akurat to zadziała.

989 Ostatnio edytowany przez becia17 (2015-02-11 14:49:39)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Malamiki to co było w sms od teściowej to jak bym słyszała swoją, moja identycznie mi mówiła i życzyła, ja do swojej nigdy nie powiedziałam mamą, bo mamę ma się tylko jedną, tą co mnie urodziła. Malamiki a nie opłaca Ci się znaleźć niani i wrócić do pracy.

Kaśka u mnie też jak by teraz są ciche dni, z mężem prawie nie rozmawiamy tylko służbowo, też go chwaliłam jak zajmował się małą, ona go uwielbia, jak go zobaczy to całym ciałem do niego leci i się śmieje w głos. W mężu mnie wkurza to że czasem mała zrobi coś fajnego i go wołam a ona robi łaskę żeby przyjść, ale złego to potrafi nauczyć. Nauczył małą prutać buzią i oczywiście małej najlepiej pruta się wtedy kiedy coś je, dziś zostałam opluta kaszką a wczoraj zupą burakową, codziennie muszę zmieniać sobie bluzkę bo widać co mała jadła.

Mam ochotę zrobić faworki jak mała da to zrobię.


Malamiki śliczną masz córcie, a oczka ma Twoje takie ładne.

990

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Oj, biedne jesteście z tymi facetami. Ja w zasadzie nie mogę narzekać, choć oczywiście to robię od czasu do czasu. W zasadzie to u nas jest całkiem fajnie, chociaż i bywa tak, że wióry lecą wink. My jesteśmy straszliwie zarobieni i w pewnym momencie zauważyliśmy, że w ogóle czasu dla siebie samych nie mamy. No i zaczęliśmy oglądać filmy. Raz w tygodniu, jak dzieci śpią, przy kolacji, przy winku. Fajnie jest. Kiedyś to ja głównie do tego dążyłam, a teraz to on wyszukuje fajne filmy i nawet kolację szykuje. Polecam!

O teściowej to już nie chcę pisać, bo u nas z dnia na dzień idylla zamieniła się w koszmar. Otrząsnęłam się po roku...

Becia, te kluseczki to robię tak: serek Bieluch mieszam z całym jajkiem i dodaję mąki tyle, żeby była dosyć zwarta konsystencja. Potem brzegiem łyżki nabieram to "ciasto" i zanurzam w gotującej się wodzie. Jak wypłyną to gotuję jeszcze chwilkę i wyciągam. Podaję z masełkiem, a sobie i starszej Córci słodzę dodatkowo smile. Super są.
Natka w ogóle już dużo zjada. Dzisiaj zjadła zupkę z soczewicą i cukinią, a na kolację kromkę chlebka z masełkiem i rozgniecionym awokado. Normalnie jak odkurzacz smile!
Becia, jak zrobisz te faworki to podeślij trochę big_smile. Uwielbiam, ale mam dwie lewe ręce. Jutro rano wysyłam męża po pączki. Mam zamiar opchać się nimi nieprzyzwoicie big_smile.

Kaska, ja mam podobnie z tymi plamieniami. Wkurza mnie to zawsze hmm.

Malamiki, może rzeczywiście poszukać wśród znajomych jakiejś niani i przynajmniej na pół etatu wrócić?
Becia, ile płacisz opiekunce i za jaki czas?

Dobrej nocki!!!

991

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć,

U mnie z D. też tak sobie, ostatnio było źle, w ogóle ze sobą nie rozmawialiśmy, ale postanowiłam to ratować, bo nie szło to w dobrym kierunku. Oboje jesteśmy chyba typami choleryków i szybko się denerwujemy, więc o sprzeczkę u nas łatwo. Postanowiliśmy te kilka wieczorów w tygodniu spędzać razem, np. właśnie na oglądaniu filmów. Zżera nas rutyna, bo prawie w ogóle nigdzie nie wychodzimy, jedyną osobą z którą mogłabym zostawić Julkę jest moja mama, a ona jest ostatnio w kiepskiej formie, więc nie chcę jej dokładać obowiązków.

Co do pracy to praca na pół etatu u mnie odpada, u mnie zatrudnia się kilkanaście osób na ten sam etat, więc ewentualnie inne stanowisko też odpada. A praca na pół etatu wiązałaby się z szukaniem drugiej osoby na moje stanowisko, a to by się nie opłacało mojemu kierownikowi, bo wymagało by dwóch komputerów do pracy na jeden etat.
Co do niani to nie bardzo mam zaufanie, a jakaś dobra z referencjami kosztuje tyle co moja pensja, więc nie opłaca się, już wolę siedzieć z Julką póki mogę.

Dzisiaj idziemy do dermatologa. Szczerze mówiąc już mam dość na dzisiaj, Julka non stop od godziny 6 płacze, sama nie wie czego chce, teraz chwilowo zapatrzyła się na wirującą pralkę wink

A co u Was?

992

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć smile!

Malamiki, my z kolei tęsknimy za rutyną. U nas zbyt dużo się dzieje, głównie w sprawach zawodowych (mamy ten sam zawód, ale pracujemy w różnych miejscach) i to właśnie te sprawy są motorem różnych zmian. A każdy rok jest u nas "przełomowy" wink.
A pracować nad związkiem trzeba, choć czasem złość zżera i się nie chce...

Ja dzisiaj uziemiona, bo starsza córa nie poszła do szkoły, bo przeziębiona, a młodsza kaszlała o 4 rano i potem po 7 po obudzeniu. Ale tak dziwnie. Mamy sucho w mieszkaniu i wydaje mi się, że z tego, bo jak się napiła to jej przeszło. Muszę czymś nawilżyć.

Ja też bym się nie zdecydowała chyba na obcą osobę i u nas też kosztuje to majątek. Na szczęście mamy znajomą bardzo dobrą, która zajmie się Małą 3 dni w tygodniu. Bardzo fajna babka.

O raju, jak ja już chcę wiosnę!!!

Miłego dnia smile!!!

993

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
U mnie mąż potrzebuje takich cichych dni, ma wtedy czas na myślenie. Kiedyś mnie to bardzo denerwowało ale teraz już sie przyzwyczaiłam. Mój mąż nie jest typem przystojniaka ale ma w sobie to coś, nieraz bylam zazdrosna o niego ale jakoś staram sie tego nie okazywać. U mnie takie pare dni ciszy dobrze robi na związek.
Z tymi naniami to tak jest że za taką dobrą nianie to trzeba zapłacić, a jak trzeba zapłacić niani tyle co sie zarabia to ja też nie widzę w tym sensu. Dobrze że u mnie teściowa pracuje bo małej z nią nie chciałabym zostawić, rozpuściła by mi dziecko. Ja wieczorami jak czekam na męża to idę do teściów niech też sie trochę wnuczką nacieszą, to małą złapałam za dłonie i tak ją prowadzam po podłodze to teściowa jak to zobaczyła to odrazu żebym ją inaczej wzieła bo ona nie może patrzeć, dobrze że teścia mam takiego ogarniętego to jej powiedział że mała musi sie uczyć chodzić i trzymać równowagę.
Eowina spróbuj mokre ręczniki kłaść na grzejniki, ewentualnie pomyśl o zakupie nawilżacza. Są takie fajne kulki co wypuszczają zimną parę wiec dziecko sie nie poparzy nawet jak dotknie (Ultradźwięki rozbijają wodę).
Moja mała to taka gaduła, cały dzień coś sobie pod nosem gada. Ostatnio mówi buła, a mama nie chce.
Też bym zjadła takie faworki:)

994

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Eowina dziękuję za przepis na pewno zrobię dziś albo jutro, tylko muszę trochę pokombinować zamiast mąki przennej dodam ryżową, masła też boję się dać małej. Jak ja Ci zazdroszczę, że dajesz córci chlebek z masełkiem, moja pewnie też ładnie by jadła.
Nianie mam poleconą  600 zł za jedną córkę 8 godz.
Co do związku to mi już nie zależy do tej pory to ja się starałam i o niego walczyłam a teraz już mi się nie chce. Chyba moja miłość do męża wypaliła się, on jest mi obojętny, jestem z nim ze względu na dzieci.
Eowina jak ja bym chciała pokombinować gotować jakieś wymyślony dania ale mąż i starsza córka by nie jedli, a więc zostaje mi rosół, pomidorówka, schabowe i kurczaki. Wczoraj gotowałam brokuł to starszej ogórek surowy dałam, bo nosem kręciła. Uwielbiam robić jakieś wymyślone potrawy a te moje dziwolągi nie chcą jeść.

Chruściki zrobiłam razem ze starszą córką, wyszły smaczne, takie kruche więc zapraszam was dziewczyny.

Eowina życzę zdrówka dziewczynkom, ja wczoraj miałam telefon ze szkoły że córka źle się czuje i ma gorączkę, więc musiałam po nią iść. W domu zmierzyłam jej temperaturę i była prawidłowa, dałam jej leki na przyziębienie i dziś poszła do szkoły i nie widać po niej choroby. Myślałam że ją pobierze coś, bo ona ostatnio z koleżanką tak się bawiła na śniegu że obydwie były mokre do bielizny. Kaśka dobrze radzi z tym nawilżenie  powietrza np. zmoczonymi ręcznikami na grzejnikach.

Malamiki daj znać co powie dermatolog na uczulenie córci. Moja też robi mi codziennie pobudki o 6:30 jak by miała zegarek w głowie.

Kaśka a z tą teściową w roli niani masz rację, moja starsza córa była pod opieką teściowej, a teraz nie daję jej rady tak jest rozpieszczona. Z jedzeniem też ją rozpieściła, jak  coś zrobiłam to tekst teściowej był taki " tatuś tego nie je to i ona nie będzie jadła", mała słuchała babci i nie jadła, a teraz ja mam się za swoje.

Dziewczyny ile już pączków zjadłyście, ja jeszcze żadnego wybieram się kupić więc życzę miłego dnia.

995

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Becia, to niewiele płacisz za nianię. U nas to pewnie ze 2 tyś.by było...

Ja bym na Twoim miejscu zrobiła rewolucję i powiedziała, że schabowe i pomidorówkę to mogę raz na 2 tygodnie zrobić, a jak nie chcą jeść tego co Ty zrobisz, to niech sobie sami gotują. A jak jest brokuł to się go je i cześć i nic innego bym nie dała. Mnie przekonanie starszej córy do oliwek zajęło z pół roku. Nie znosiła. Ale co jakiś czas miałyśmy układ, że spróbuje. Na początku mogła ugryźć, przemielić i wypluć big_smile. Potem już zjadała cieniutki plasterek. Jakiś miesiąc temu sama sięgnęła po jedna, a dzisiaj wrzuca słoik do koszyka w sklepie. Chyba się da.

To przykre co piszesz o swoim związku... Może jednak się da coś zrobić. Jak to nie są jakieś poważne przyczyny, to chyba warto i to tak nie dla dzieci, tylko dla samej siebie.

Kaska, rzeczywiście muszę się rozejrzeć za nawilżaczem, a dzisiaj chyba ręczniki rozwieszę. Możesz jakiś polecić?

Ja jak na razie zjadłam jednego pączka, ale na pewno na tym nie skończę tongue.

Becia, to na którą zapraszasz wink ?!!!

996

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Za nianię faktycznie bym dała ze 2 tys, jak nie lepiej... Więc chyba nie za bardzo mi się to opłaca. Julkę zapisałam w listopadzie do żłobka i na liście oczekujących nie spadła nawet o jedną pozycję, a nawet lista wzrosła o kilkanaście pozycji i przesunęła się do tyłu... Szczerze mówiąc żłobek razem z narzeczonym całkowicie wyeliminowaliśmy, nawet prywatny, póki mogę to wolę siedzieć z nią, nie potrafiłabym jej oddać do żłobka. Poza tym do pracy też mi się nie spieszy, nie lubiłam jej i strasznie psychicznie mnie wykańczała, codziennie jak do niej jeździłam to bolał mnie brzuch ze stresu. No, ale warunki były dobre jeśli chodzi o pensję i to, że każdy weekend był wolny, więc tylko z tego powodu mi tego szkoda. Najgorsze jest tylko to, że od kwietnia będziemy musieli się utrzymywać tylko z pensji mojego D.

Becia, może nie poddawaj się tak łatwo. Sami mieliśmy ostatnio dość długi kryzys, ciche dni przeciągały się do tygodni i też miałam dość, chodziłam zdołowana. Ale sama wychowałam się bez ojca i perspektywa, że mielibyśmy się rozstać przyprawia mnie o dreszcze. Porozmawialiśmy ze sobą i na razie jest ok, też się boję tylko, że znowu się pogorszy. Moim największym błędem jest chyba lekka zaborczość - jak D. chce gdzieś wyjść albo nawet spędzić wieczór przy kompie to mnie szlag trafia. Wiem, że to pewnie przez to, że nie mam innych zajęć oprócz zajmowania się domem, ale nawet jak chcę gdzieś wyjść to nie bardzo mam gdzie i z kim - wiele moich znajomych się ode mnie odwróciło odkąd zaszłam w ciążę.
Postaraj się powalczyć o swój związek, porozmawiajcie, może wyjdźcie gdzieś?

Ja jeszcze ani jednego pączka nie zjadłam, za to wczoraj wsunęłam 3 wink

Kurczę, trochę mnie przerażają wyjścia z Julką, bo muszę ubrać się, w jedną rękę wziąć ją, w drugą jej kombinezon, kocyk, ewentualnie jakąś torbę, zejść z nią do piwnicy, wsadzić ją w leżaczek, wnieść wózek na półpiętro, wrócić wziąć Julkę i zamknąć piwnicę... Męczy mnie to i sprawia, że odechciewa mi się wychodzić na spacery, bo to jest cała wyprawa. No, ale nie ma wyjścia za bardzo, bo mieszkamy na 4 piętrze, a na parterze wózka nie zostawię, bo tutaj praktycznie każdy kto chce to wchodzi na klatkę... hmm

997

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Eowina jeszcze raz dziękuję za przepis i polecam wam dziewczyny, kluseczki pyszne, wczoraj robiłam, starsza samych nie chciała jeść więc zrobiłam jej na mleku i ładnie zjadła.

998

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć,
Becia, w takim razie przy najbliższych zakupach kupię Bielucha i zrobię smile

Byłyśmy u dermatologa, pani stwierdziła, że to jest atopowe zapalenie skóry, które mogło się pojawić przy chorobie - faktycznie obie sprawy zbiegły się w tym samym czasie. Dostała dwie maści witaminowe, wczoraj posmarowałam ją po kąpieli i od razu jest poprawa. Julka się nie drapie, nie swędzi ją i skóra zrobiła się bardziej miękka. Pytałam czy to mogłaby być skaza białkowa, ale pani doktor powiedziała, że za późno i że jeśli by miała to objawiłoby się to wcześniej. Całe szczęście, że to nic poważnego smile

Jak Wam walentynki mijają? Jak Wasze szkraby - dają Wam popalić? Julka ostatnio jest marudna, non stop jęczy. Ale to przez ząbki pewnie, bo wypatrzyłam, że jej 4 na raz rosną na górze i drugi na dole.

999

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Może dziś mała da mi napisać post, bo ostatni to był taki długi.
Eowina łatwo powiedzieć będę gotować co lubię a córa nie będzie jadła to by jej pasowało. Ona po prostu nie lubi jeść, jest wysoka i chuda same kości i skóra, wszystko robię aby tylko trochę zjadła ( za słodyczami też nie przepada ) . Łucja będzie już inna widzę to po niej, ona jest wszystko jedząca. Moja starsza też nie je oliwek, nie raz prosiłam aby tylko spróbowała a ona nawet polizać nie chce. Wczoraj cały dzień była po za domem, zrobiłam jej dwie kanapki to połowę jednej tylko zjadła. Wczoraj była w Białymstoku na konkursie tańca ze swoją grupą. Nasza miłość wypaliła się powiedziałam  mężowi że go nie kocham i nie ma sensu abyśmy byli razem a on niczemu nie zaprzeczył więc mu też nie zależy na naszym związku, to trochę przykre. Wszystko to jego wina a jak dojdzie do rozwodu to będę chciała z orzeczeniem o winę. Eowina i jak mała nadal kaszle mam nadzieję że jest zdrowa.

Malamiki współczuję Ci z tym wózkiem, ja swój trzymam na dole, kocyk też ma w nim i mam do pokonania tylko cztery schody z klatki. Na razie nic nie dzieje się z tym wózkiem.
Z tym atopowym zapaleniem skóry też nie jest za ciekawie, musisz uważać na płyny do kąpania i kremy. Skóra musi być cały czas nawilżona.

Moja mała zaczęła mi stawać sama przy szafce i w łóżeczku, ale jak ją biorę pod paszki nie chce chodzić tylko siada no i dobrze, bo nie muszę ją prowadzać. Mała na czworaka jest bardzo mobilna ostatnio wzięła słoik i rozbiła o podłogę i do tego jeszcze szkło wzięła do ręki, muszę ciągle na nią uważać. Wczoraj miałyśmy gościa, dziewczynkę w wieku córci, dziewczynki fajnie ze sobą gadały i dotykały się ale nie bawiły się razem bo to jeszcze nie ten wiek.

Kaśka a co u Ciebie. Miałaś wstawić zdjęcie tego śpiworka.

Dziewczyny pokażcie swoje córcie.

Miłej niedzieli życzę smile

1 000

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

Malamiki, to w takiej sytuacji nie dziwię Ci się, że wolisz z Małą siedzieć w domu niż się stresować w pracy. Może wykorzystaj czas i innej pracy poszukaj? Moja starsza córa miała kiedyś (tak ok. 12 - 15 miesięcy) "przygodę" z atopową skórą, ale na szczęście szybko minęło. Super są produkty Oilatum (zarówno kremy jak i płyny do kąpieli), lepsze niż Emolium, bo mają mniej składników. Ja sama używam kremu z tej firmy na dzień i na noc i bardzo poprawiła mi się cera smile. Głowa do góry - trzymam kciuki, żeby Młoda szybko z tego wyszła smile!
Z wózkiem współczuję. Jak starsza była mała, to mieszkaliśmy na 4 piętrze bez windy. I 2 razy dziennie nosiłam 13 kilowe draństwo do góry. Najpierw córę (w pokoju wkładałam ją do kojca), a potem fru po wózek. Kręgosłup pamięta mi to do dzisiaj... wink.

Becia, ja wiem - łatwo się komuś radzi wink. Starsza Córa, mimo że je niemal wszystko i różnorodnie, to akcje z kanapkami ma dokładnie takie jak Twoja. Ręce opadają... Fajnie, że już Łucja wstaje. Moja na razie raczej na kolankach opiera się o łóżko. Trzeba strasznie uważać na te brzące - Natka ostatnio stłukła miskę z wodą naszego kota. Po prostu zanim się zorientowałam to podniosła ją i trzasnęła o ziemię. Rewelka...

A tak w ogóle to Natka właśnie zalicza swoją pierwszą chorobę. W czwartek zaczęła po popołudniowej drzemce bardzo brzydko kaszleć i pojawiła się gorączka powyżej 38 stopni. Po 21 pojechaliśmy do nocnej przychodni pediatrycznej, bo nauczeni doświadczeniem starszej, woleliśmy, żeby ją ktoś osłuchał. Na szczęście płuca i oskrzela czyste. Robimy nebulizację z pulmicortu (śmiesznie to wygląda, bo Mała nauczyła się sama sobie trzymać maseczkę), a do tego syrop prawoślazowy i na szczęście do dzisiaj gorączka spadła i obyło się bez antybiotyku. Niestety od wczoraj nie chce jeść, ani pić mleka. No i niestety choroba przyczyniła się do zakończenia karmienia piersią, bo albo mnie odpychała albo gryzła. Dzisiaj zjadła tylko kawałek banana... Trochę się martwię...

Kaska, a co u Ciebie?

Jak Walentynki? My standardowo - komedia romantyczna i kolacja. No i w końcu dwa porządne kieliszki wina big_smile. My prezentów sobie nie robimy, poza słodkościami, za to dziewczyny dostały fajnego miśka (starsza) i królisia (młodsza).

Miłej niedzieli!!!

1 001

Odp: kwietniowe mamusie 2014

A, jeszcze jedno. Wiecie może jak można wkleić zdjęcie do posta?

1 002

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Eowina wchodzisz na fotosik.pl tam dodajesz zdjęcie i lewym klawiszem kopiujesz adres zdjęcia i tu wklejasz.
Eowina masz kotka a ile on ma lat i jakiej rasy, jak reaguje na Natalie ona nie dokucza mu. Zdrówka życzę małej, jak długo zamierzasz karmić piersią, bo nas nie szybko mała zrezygnuje z piersi.

1 003

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć,

Becia, przykro mi, że tak się dzieje w Twoim małżeństwie. Wiadomo, nic na siłę, sama za Was dwoje nie pociągniesz związku w dobrym kierunku. A jeśli by doszło do rozwodu to zostałabyś w Waszym teraźniejszym mieszkaniu?
Co do Julki to pani doktor właśnie mi mówiła, że skóra musi być nawilżona ciągle, więc teraz jest kiepski czas, bo wiadomo, że w domu jest bardziej suche powietrze niż latem.

Eowina, my używamy mydełka Oilatum. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie nawracać.
Dobrze, że szybko zareagowaliście z chorobą Malutkiej, może dzięki temu uniknęła antybiotyku. Jak dzisiaj wygląda sytuacja? smile

Z tym wózkiem jest kiepsko, ostatnio wyszykowałam się z Julką na spacer, zeszłam z 4 piętra na parter i przypomniałam sobie, że nie wzięłam jej smoczka, więc znowu na 4 piętro, potem zejść, potem się szarpać z tym wózkiem... a Julka jest już dość ciężka wink Na początku trzymaliśmy wózek w piwnicy w komórce naszej, ale nie dawałam rady otwierać kłódki z Julką na rękach, więc wstawiam w tym korytarzyku w piwnicy, mam tylko nadzieję, że nikt nie ukradnie, bo nie stać nas chwilowo na jakieś niezapowiedziane dodatkowe wydatki.

Julka zaczyna stawać, najbardziej lubi jak siadam na podłodze i wtedy podchodzi i wspina się po mnie.

Stresuję się, bo jutro o 17 mamy EEG. Dzisiaj muszę nocować u mojej mamy, bo jutro mnie zawozi na to badanie, bo D. odstawia samochód do mechanika. Co do wyniku to raczej jestem przekonana, że będzie dobry i że to tylko formalność, stresuje mnie samo przeprowadzenie tego badania. Boję się, że mi nie zaśnie akurat o tej 17. Fakt, że przeważnie o tej godzinie robi sobie drzemkę, ale z nią bywa różnie - nie ma stałych godzin spania hmm

Eowina, Julka też lubi majstrować przy miskach kota, dlatego zaczęłam je stawiać na stole.
Ja mam zwykłego dachowca bez jednego oczka, ale jest tak niegrzeczna, że chwilami już nie mam cierpliwości do niej. Stłukła już kilka doniczek z kwiatami, a to nie moje tylko teściowej wink

1 004

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Malamiki wiem co to znaczy atopowe zapalenie skóry bo sama z tym męczę się, muszę stosować różnych olejków do mycia, kosmetyki też stosuję do skóry wrażliwej. W aptece możesz kupić tańsze zamienniki za oilatum np. oilan. Oilatum i Oilan mają taki sam skład parafinę płynną, seria olian też ma mydełko. Jeszcze jednym z tańszych kosmetyków które ja używam i dziecko też może to seria Ziaja med kuracja dermatologiczna azs polecam. Jednym z kremów nawilżających do skóry jest Mediderm w opakowaniu 500 g i też korzystny cenowo.

Nie wiem co będzie z mieszkaniem jak byśmy się rozwodzili, ale mój mąż ma dom to wtedy może sąd by mi przyznał mieszkanie. Mama też namawia mnie na rozwód bo widzi jak się męczę w tym związku, co najgorsze starsza córka ma taki sam charakter jak tatuś, ale ja próbuję wychowywać ją w miłości okazuję jej codziennie i przytulam ja, podejrzewam że mój mąż był wychowywany na samoluba i bez miłości.

Dziewczyny też bym chciała jakieś zwierzątko ale to dodatkowy obowiązek na który mogę nie mieć czasu. Jak jesteśmy na spacerze to mała ogląda się za każdym pieskiem i kotkiem. W sobotę jak byliśmy na spacerze bawiły się dwa kotki na trawi to mała z 15 min na nich patrzyła się.

Malmaiki rozumiem cię z tym spacerem, mi też czasem przez to znoszenie i wnoszenie małej na 3 piętro nie chce się wychodzić. Czasem nawet ze trzy razy muszę wychodzić. Życzę Ci dobrych wyników. Ostatnio miałam wizytę do neurologa na 19 pojechałam a tam dopiero wchodzili pacjenci z 16, jedna pani powiedziała mi że pewnie ok 22 wejdę, więc zrezygnowałam. O 20 kładę małą spać i jeszcze mąż na 21 do pracy. Następną wizytę umówiłam dopiero na 6 czerwca.

1 005

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!

Becia, my mamy kota rosyjskiego niebieskiego. W czerwcu kończy 5 lat. To najfajniejszy kot jakiego znam. Nie jest złośliwy, nie drapie nas, nie gryzie. Jest super milusi i przytulaśny. Ale energiczny big_smile. Trochę się bałam jak to z nim będzie jak się Natka urodziła, ale zupełnie niepotrzebnie. Młoda go trochę tarmosi, na co jej nie pozwalamy, ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby ją drapnął. Myślę, że nie zaszkodziłoby jej takie pacnięcie łapką, bo może podchodziłaby z większym respektem. Kotka wyprosiła starsza Córa, ale bałam się trochę dachowca - moi rodzice mają szalonego: drapie, gryzie i jest złośliwy. Z psem problem, bo trzeba z taką psiną wychodzić ze 3-4 razy dziennie. Polecam Ci rosyjskiego, a w ogóle fajnie jak się dzieci ze zwierzętami wychowują smile.
Przykre co piszesz o swoim małżeństwie. Wokół nas jest bardzo dużo rozwodów, zdrad i takiej nijakości w małżeństwie. To bardzo przykre i często zastanawiam się dlaczego tak jest. Dlaczego dwoje ludzi najpierw decyduje się na tak stały związek (do końca życia jakby nie było), a potem to się rozpada. Codzienność, pieniądze, niestabilność, egoizm? Naprawdę sądzisz, że nic nie da się już zrobić?

Malamiki, ja też miałam parę takich akcji, że byłam już z wózkiem na dole i czegoś ważnego zapomniałam. Raz to się nawet przez to poryczałam z bezsilności (zły dzień był w ogóle). A nie myślałaś o sprzedaniu tego wózka i kupieniu czegoś lżejszego? Ja mam chwilowo dwa. Stelaż od x landera trzymam w bagażniku, bo fotelik można do niego przeczepić, a na codzień używam już tej lekkiej spacerówki.
Daj znać jak po badaniu!

U nas jakby lepiej. Mała nawet zaczęła dzisiaj jeść. Ja to mam mega obsesję na punkcie jedzenia. Jak wszyscy jedzą to jest ok. Jak ktoś w domu nie ma apetytu i nie chce jeść, to jestem już bardzo zestresowana. Nawet jak kotu jedzenie nie smakuje big_smile.

Jutro postaram się wkleić jakieś zdjęcie Małej.

Dobrej nocki smile!!!

1 006

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f19435b606c24502.html
to moj spiworek, taki kocyk tylko ze na srodku ma zamek, ale zamiast zamka mozna przyszyc takie duze napki.
mialam cos wiecej napisac ale corka sie juz obudzila, odezwe sie wieczorem

1 007

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć,

Eowina, my też nie braliśmy psa pod uwagę właśnie z tego względu, że trzeba z nim wychodzić, a wizja rannego wychodzenia na dwór zimą lekko mnie przeraża wink Chociaż bardzo bym chciała psa, bo kocham psy, zastanawiam się nawet nad wolontariatem w schronisku. Moja mama ma kota dachowca, z tym, że tricolorkę i jest przekochana - przychodzi się przytulać i najchętniej nie schodziłaby z człowieka. Bardzo mi jej brakowało, gdy się wyprowadziłam od mamy, więc zdecydowaliśmy się przygarnąć kota - "niestety" trafiliśmy na małego diabełka. Na początku się denerwowałam, bo zaczepiała Julkę, ale działał po prostu czysty instynkt, a nie chęć zrobienia krzywdy - Julka często leżąc kręciła stopkami, a kot po prostu chciał złapać poruszający się obiekt wink Teraz jest ok, Julka raczkując po domu śmieje się na widok kota, a Zośka - nasza kotka - jej krzywdy nie robi.

My wczoraj byłyśmy na EEG, na szczęście już po, bardzo się stresowałam. Przez cały dzień nie mogłam dać Julce pospać, z jedzeniem też ją musiałam lekko przetrzymać, więc na 17 akurat była śpiąca, dałam jej mleko w gabinecie i padła spać. Na wyniki musimy kilka dni poczekać, ale cieszę się, że badanie się udało, bo wczorajszy dzień wykończył i mnie i Julkę tongue

A co u Was?

1 008

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Malamiki a miałaś jakieś powody żeby robić to badanie małej.

Kaśka ładny śpiworek sama go robiłaś.

Też lubię zwierzęta moje córki też tylko mąż nie chce zwierzaka w domu. Moja mama ma trzy psy, koty też lubi ale nie może ich mieć bo wtedy psy są zazdrosne.
Łucji chyba wychodzi ząbek już prawie się przebił, to będzie nasz pierwszy i nawet nie ma żadnych objawów, nie marudzi.

1 009

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Becia, w sierpniu Julka straciła przytomność (najprawdopodobniej po szczepionce, którą miała kilka dni wcześniej) i spędziliśmy tydzień w szpitalu. Pierwsze EEG wyszło źle, co sugerowało padaczkę, ale podejrzewam, że sprzęt był stary i badanie zostało źle przeprowadzone. Drugie EEG mieliśmy już w Instytucie Matki i Dziecka na nowym sprzęcie, wynik wyszedł dobry, więc mam nadzieję, że teraz trzecie EEG wyjdzie również ok i ostatecznie potwierdzi, że wszystko w porządku. Szczepienia na razie lekarz wstrzymał.

1 010

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Malamiki życzę aby to badanie dobrze wyszło, aby mała była zdrowa.

1 011

Odp: kwietniowe mamusie 2014

czesc
małamiki na pewno będzie dobrze, tylko myśl pozytywnie:) ja też kiedyś pracowałam w takim miejscu że dostałam raz nerwobóli, za najniższą krajową i zmieniłam prace na lepszą. To znaczy mniej stresującą i więcej zarabiałam ale długo sie nią nie nacieszyłam bo zaszłam w ciąże:) ja chce wrócić do pracy bo lubię mieć swoje pieniądze, a w marcu kończy mi sie zasiłek macierzyński. Ale zaczęło mnie przerażać oddanie dziecka do żłobka, moja córka jest taka mała i jak ona tam sobie poradzi, po prostu mi jej szkoda. a w roli niani to widzę moją młodszą siostrę, musze jeszcze z mężem porozmawiać.
becia ten kocyk do dostałam ale chcialam pokazać jak samemu można zrobić taki śpiworek, to nic skomplikowanego.
Becia ja jestem za tym żeby ratować małżeństwa, ale sama tego nie zrobisz. Jeśli męczysz sie w tym związku to coś trzeba zrobić bo tak nie da sie życ.
dziewczyny tyle tego napisalyście że już nie wiem do czego mam sie odnieść:)
Miłego dnia

1 012

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Dziewczyny ja tylko na chwile, jest promocja w biedronce na pieluchy. Są dostępne te domki smile

1 013

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Kaśka dziękuję za info w sprawie pieluch, my używamy tylko Dady 4plus, pieluchy z pampersa brzydko mi pachną. Skorzystałam z promocji ale trochę za późno pojechałam i kupiłam ostatnie trzy pudełka pieluch nr 5. Kaśka ja już mam dość ratowania tego małżeństwa, już walczę długo o to małżeństwo i pewnie jak bym nie zaszła w ciążę z Łucją to bym już dawno odeszła.

Malamiki to dobrze że wyniki wyszły dobrze.

Chciała bym pochwalić się ząbkiem, pomału wychodzi jedynka, nawet bez bólu i marudzenia.
W maju wracam do pracy, wczoraj szefowa do mnie dzwoniła i poprosiła abym już w wróciła. Po macierzyńskim powinnam być jeszcze dwa miesiące na zaległym urlopie ale za jeden miesiąc urlopu zostanie mi zapłacone. Po prostu odsprzedam urlop a każde pieniądze przydadzą się, a ja już mam dość siedzenie w domu. Trochę obawiam się jak to będzie z gotowaniem obiadów sprzątaniem, jak zostawię małą z nianią.
Od dziś mała jest chora ma potworny katar, zaraziła się od starszej córki, u mnie w mieście panuje jakiś wirus, w klasie córki jest tylko 8 osób na 20.

Miłego dnia życzę smile

1 014

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

Kaska, to super, że masz taką możliwość, żeby Małą zajęła się Twoja siostra? Rozmawiałaś już z nią na ten temat? Jest chętna?

Malamiki, i jak wyszło EEG?

Becia, ja też nie korzystam teraz z zaległego urlopu. Chcę wrócić do pracy jak najszybciej, a urlop przyda mi się w wakacje smile. Ja tam jestem optymistką i myślę, że będzie lepiej niż teraz. Jak siedzę w domu to non stop coś robię. Piorę, odkurzam, sprzątam, układam, gotuję... Bleee... A jak pójdę do pracy, to nie pozostanie mi nic innego, tylko gotować jak kiedyś wieczorami. Poza tym od poniedziałku do środy wszyscy jemy obiady poza domem - przygotuję tylko coś dla Natki. W takie dni jemy ciepłe kolacje. A czwartek i piątek, to po prostu dzień wcześniej zupę na dwa dni i jakieś drugie danie i gotowe.
Poza tym wydaje mi się, że jak człowiek siedzi cały dzień w domu to więcej brudzi big_smile. Jestem dobrej myśli i liczę na to, że mi życie nie zweryfikuje big_smile.
Gratulujemy ząbka smile! Natce w ciągu trzech ostatnich dni przebiły się (uwaga!) cztery na górze. Jak to zobaczyłam to zdębiałam. No, trochę marudziła, żel na ząbki to się przydał smile.

A tak poza tym to właśnie skończyłam czytać "Zamień chemię na jedzenie". Ponieważ mam fioła na punkcie zdrowego żywienia, część z tych rzeczy już wiedziałam, ale reszta... Wiecie np., że cukier waniliowy, którego pewnie wszyscy używamy, obojętnie czy Oetker, czy inny, to w rzeczywistości cukier wanilinowy? I pisze jak byk na opakowaniu... Zawiera jakieś świństwa, ale nie wanilię. No cóż... My z mężem też kiedyś myśleliśmy, że musztarda nazywa się saperska, a nie sarepska big_smile.

A co u Was? Zamilkłyście Kobitki sad. Czekam na wieści - najlepiej dobre i pozytywne smile!

Miłego dnia!!!

1 015

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć smile

Ja wciąż czekam na na wyniki badania EEG.

Eowina, też zdębiałam jak zobaczyłam, że Julce rosną 4 ząbki na górze.
Zazdroszczę zamiłowania do zdrowego odżywiania, ja niestety lubię jeść wszystko co niezdrowe, ale staram się ograniczać, bo chcę trochę zadbać o figurę, po ciąży zostało mi jeszcze jakieś 7-8 kg.

Dziewczyny podziwiam Was, że tak chętnie wracacie do pracy i zazdroszczę, mnie chyba lepiej tak jak jest teraz. Napisałam do kierownika, że nie wracam, bo Julka nie dostała się do żłobka, odpisał, że rozumie moją sytuację i w razie co żebym się odezwała.

Nie bardzo mam czas się rozpisać, od piątku nie wiem w co ręce włożyć - mojej kotce coś dolega i piąty dzień załatwia się poza kuwetą sad Byłam u weta, dostaje zastrzyki, wczoraj zaniosłam jej mocz do badania, dzisiaj jak pójdę z nią po kolejną dawkę, to może dowiem się czegoś więcej co jej może być, na razie lekarz podejrzewa zapalenia pęcherza. Brakuje mi już siły i cierpliwości, nasikała na dywan, łóżko, kanapę... Eowina - Ty masz kota, miałaś kiedyś może podobny problem?

Co u Was?

1 016

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Malamiki, my z naszym kotem nie mieliśmy nigdy tego typu problemów. Ale zachowanie Twojej kotki rzeczywiście może wskazywać na zapalenie pęcherza. Wygląda na to, że robi to może bez większej kontroli. To Ci współczuję, bo potem koty lubią załatwiać się w miejscu, w którym czują swój mocz. Kot moich rodziców upodobał sobie kawałek dywanu. Pomogło jak obróciliśmy tą część dywanu tak, że znalazła się pod tapczanem. Wcześniej nie pomogło pranie, wietrzenie, psikanie dezodorantem. Trzymam kciuki, żeby było dobrze.

Co do jedzenia, to przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Mój mąż jak go poznałam, to wsypywał 2 -3 łyżeczki cukru do herbaty, a teraz daje pół albo wcale - w zależności od herbaty. Ja mam np. problem ze słodyczami - po prostu nie mogę ich nie jeść. Mam czasem takie ciśnienie na słodkie, że jak nic nie mam to wyżeram córce żelki big_smile. Ostatnio zjadłam masę marcepanową, bo już mnie skręcało, a tu ani małej czekoladki wink.

Ja mam fajną pracę, a poza tym bez mojej pracy finansowo nie dalibyśmy rady, więc nie mam się nad czym zastanawiać smile.

Dobrej nocki!!!

1 017

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!

Wyniki EEG wyszły dobre, co za ulga smile Lekarz ma mi wystawić jeszcze tylko zaświadczenie, że już mogę szczepić Julkę, ale szczerze mówiąc trochę się boję żeby znowu nie było jakichś działań niepożądanych po szczepionce.

Sytuacja na froncie z kotem się lekko uspokoiła, ale wciąż posikuje. Badania wykazały zapalenie pęcherza (kryształki w moczu), które mogło być skutkiem stresu, więc obstawiam, że tak przeżyła naszą przeprowadzkę. Codziennie chodzimy do weta na zastrzyk (antybiotyk), do tego badania i specjalistyczna karma... Podobno choroby dróg moczowych "lubią" nawracać, więc aż mi się włos na głowie jeży, bo już wydałam majątek sad Dodatkowo czeka nas zakup nowego narożnika do pokoju, bo niestety jest cały zasikany, nie mówiąc o praniu dywanów.

Eowina, ja mam to samo ze słodyczami, każdy zawsze się dziwił, bo potrafię zjeść naleśniki z nutellą, bitą śmietaną... a i tak mi za mało słodko big_smile Ale staram się trzymać z dala od słodyczy i innych kalorycznych potraw i w miarę możliwości często staram się ćwiczyć.

A co u Was?

1 018

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czołem!
Ale tu cisza!

Malamiki, to super, że badania wyszły w porządku! Nie dziwię Ci się, że obawiasz się po tym wszystkim szczepień, ale ja nie odważyłabym się nie szczepić dziecka. Bardzo denerwują mnie te wszystkie ruchy społeczne przeciwko szczepieniom. Podpierają się pseudo badaniami pseudo naukowców, a tak naprawdę robią rodzicom wodę z mózgu. Rzeczywiście od czasu do czasu jakieś dziecko źle zareaguje na szczepienia, ale równie dobrze może mieć gwałtowną reakcję alergiczną po zjedzeniu buraka. Ale w Twoim przypadku trzeba zachować ostrożność.

Dziewczyny, czy planujecie zakup jakiegoś jeździka czy rowerka dla Waszych Maluchów? Ja tak i zupełnie przez przypadek znalazłam w sklepie koło szkoły starszej córki coś takiego http://rower.biz/pl/c/My-first-PUKY/10. Bardzo fajnie wykonany, solidny, bardzo stabilny. Co sądzicie?

Dobrej nocki!!!

1 019

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Eowina z tym że jak w domu się siedzi cały dzień to więcej brudzi, codziennie sprzątam i tego nie widać, taka syzyfowa praca. Również jestem zwolenniczką zdrowego odżywiania, czytam etykiety na produktach. Wczoraj zrobiłam własne masełko, takie ono jest dobre. W swojej kuchni posiadam różne urządzenia do produkcji własnego jedzonka a nie przetworzonego z różnymi dodatkami E. Można wiedzieć gdzie pracujesz.

Dziewczyny gratuluję już tylu ząbków, a jakie żele stosujecie do smarowania dziąseł. Z tym słodkim też mam problem, zwłaszcza z czekoladą, w tamtym tygodniu zawzięłam się i nic nie jadłam słodkiego ale w ten weekend nadrobiłam. Chciała bym obrzydzić sobie słodycze ale nie wiem jak, uwielbiam je jeść i ciężko mi schudnąć.

Malamiki to super że wyniki EEG dobrze wyszły, małą szczepiłaś skojarzoną szczepionką czy pojedyńczą. Kotek już zdrowszy, za klimatyzował się już.

Dziewczyny moja mała nadal jest chora od wczoraj kaszle, byłyśmy dziś u lekarza, mała ma antybiotyk. Mam z nią ogromny problem jak coś zje np. kaszkę czy zupkę ma odruch wymiotny i zwraca wszystko. Mała jest bardzo absorbująca ciągle chodzi na czworaka i coś broi, wczoraj szufladą przycięła sobie palce ale nic się nie stało. Teraz wspina się do mnie i komputer chce zabrać.  Córcia na razie jest leniwa i nie chce chodzić w pionie tylko staje przy różnych przedmiotach. Nadal karmimy się piersią i jak chce cycusia a ja leżę na łóżku podchodzi do mnie i podgina mi bluzkę, trochę to śmiesznie wygląda jak upomina się o mleczko.

Eowina fajny ten rowerek, my mamy samochodzik do odpychania nóżkami ale mała lubi tylko na nim siedzieć.

Pozdrawiam

1 020

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
W końcu mam troche czasu żeby coś napisać,
Małamiki to super że badania wyszły dobrze. Ja też jestem za tym żeby szczepić dzieci, już coraz częściej sie słyszy o przypadkach śmiertelnych dzieci które nie były szczepione. Byłam wczoraj u lekarza żeby zobaczył małą i zważyć ją, ale lekarka powiedziała mi że bilans sie wykonuje jak dziecko ma 2 latka. Wkurzyłam sie bo co jej szkodziło zobaczyć małą i ją zbadać a w poczekalni nikogo nie było, już nie chciałam sie z nią kłócić bo to dobra znajoma teściów.
Becia współczuje Ci choroby dziecka, ale z tymi wymiotami to moja mała podobnie. W ciągu dnia tak sama z siebie nie wymiotowała ale jak zaczynałam ją karmić to miała odruchy wymiotne i wymiotowała. Lekarz stwierdził że to jakaś wirusówka i kazał podawać smekte, pół saszetki dwa razy dziennie i po jednym dniu już małej przeszło. i dieta czyli na obiad tylko gotowana marchewka lub ziemniak a z owoców jabłko i banan.
U mnie ze słodyczami to tak jest że jak są to jem póki nie znikną a jak nie ma to nawet mnie nie ciągnie i nawet nie kupuje nic słodkiego. U mnie waga niestety spada, co mnie troche martwi bo nie chce być chuda jak przed ciążą. Jestem niejadkiem i czasem nie mam ochoty jeść ale zmuszam sie bo wtedy nie czuje sie dobrze i głowa mnie boli.
Dziewczyny za 2 dni moja córka kończy rok.. Ale ten czas leci.

1 021

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć,

Becia, jeśli chodzi o żele do dziąseł to ja używałam Calgel, ale rzadko, bo Julka w sumie bezobjawowo przechodzi ząbkowanie, więc nie wiem czy jest faktycznie dobry i skuteczny.

Kaska, wszystkiego najlepszego dla córci! Wyprawiałaś jakieś urodzinki?

Eowina, ja również nie rozumiem matek, które postanawiają nie szczepić swoich dzieci. W takim razie skoro uważają to za takie "ekologiczne", to niech wezmą pod uwagę, że ich dziecko może zarazić drugie, epidemia odry nie wzięła się znów bez powodu...

Dziewczyny, mam straszliwego doła. Tak się skupiłam na tym EEG i wykluczeniu ewentualnej padaczki, że chyba nie zwróciłam uwagi na coś innego, dopiero moja mama mi otworzyła na to oczy - otóż moja Julka nie gaworzy sad Pamiętam, że jakiś czas temu coś tam gadała po swojemu, a teraz potrafi cały dzień siedzieć cicho... Do tej pory nie zwracałam uwagi, bo wydawało mi się, że moja mama jest przewrażliwiona - siała panikę jak Julka jeszcze nie siadała albo nie raczkowała. Julka od 2 miesięcy ładnie siedzi, raczkuje i staje przy meblach. Tylko dlaczego nic nie mówi? W poniedziałek jedziemy do znajomej mojej mamy, która jest neurologiem dziecięcym. Może panikuję i nie potrzebnie się nakręcam, ale czytałam w necie i prawie wszędzie jest to jeden z głównych symptomów autyzmu sad Mam nadzieję, że wszystko w porządku, ale strasznie się martwię.

1 022

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet !!!

Kaśka lekarka nie miała racji że bilans robi się dopiero po ukończeniu 2 lat, nam kazano przyjść jak mała skończy roczek, więc byłaś w odpowiednim czasie na bilansie. Robiłaś roczek córci, jakie prezenty dostała. Wszystkiego najlepszego dla córci.

Malamiki zmartwiłam się jak napisałaś i swoich obawach, może Twoja córcia teraz nie gaworzy bo zdobywa inne umiejętności. Daj znać co powie lekarka, trzymam kciuki aby wszystko było dobrze.

U nas chorowania ciąg dalszy teraz ja jestem przyziębiona. Wczoraj ze starsza córką miałyśmy fajny dzień, w naszym mieście wczoraj był zorganizowany dzień kobiet, starsza występowała i tańczyła a mama miała różne przyjemności, wymasowana zostałam przez rehabilitanta, miałam zabieg przeprowadzony na dłoniach. Młodsza córka została z tatą w domu, super zrelaksowałam się, muszę częściej wychodzić, a małą z tatą zostawiać.
Dziewczyny chodzą wasze dzieciaczki, bo moja tylko staje przy czymś a jak chce ją postawić na środku pokoju to siada od razu, za rączki też nie chce chodzić.

Miłego dnia życzę

1 023

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Małamiki tak sie nie denerwuj zobaczysz co lekarz powie, u mnie moja siostrzenica jak byla mała to bardzo mało mówiła i gaworzyła a teraz buzia jej sie nie zamyka. A może być i tak jak becia pisze, jak dziecko uczy sie nowych umiejętności to zapomina o tych co już sie nauczyło. Ale lepiej iść do lekarza i sie upewnić.
Becia zazdrosze Ci takiego dnia tylko dla siebie. Trzeba być czasem egoistą i zrobić coś tylko dla siebie bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci:)
Wczoraj wyprawiłam Martynie urodziny, dostała domek taki na podwórko i rowerek. Ja bardzo lubię zabawki które posłużą dziecku przez kilka lat, ogólnie mała miała świetny humor i tak krzyczała na widok mojego siostrzeńca że aż uszy bolały. Ale niestety moi teściowe zachowali sie jak dzieci. Od tygodnia już były jakieś dąsy i fochy z ich strony, a wczoraj rano stwierdzili że nie zostali zaproszeni na urodziny wiec ich nie będzie, to im powiedziała że jak mieszkamy razem to dla mnie było naturalne że są zaproszeni i powiedziałam jeszcze że urodziny są od 14 wiec jak najbardziej niech czują sie zaproszeni. A oni  koło 12 pojechali gdzieś i wrócili dopiero po 19. Oni chyba oczekiwali jakiś przeprosin ale ja z mężem nie wiemy za co, i co mielibyśmy z mężem chodzić i prosić ich żeby zostali? Jakaś paranoja, bo im też powinno zależeć na tym żeby być na urodzinach swojej jedynej wnuczki. Urodziny sami zorganizowaliśmy, razem z mężem gotowaliśmy, sprzątaliśmy i chyba teściowej to nie pasowało że jej o zdanie sie nie zapytaliśmy. Mąż jest wkurzony na nich i podjeliśmy decyzje o wyprowadzce, może uda nam sie coś wynająć i pomyśleć na spokoje co dalej.

1 024

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

U nas szpital - chore obie dziewczynki. Starsza ma zapalenie ucha, kaszel i katar, a młodsza brzydki kaszel i katar. Gluty normalnie do kolan, a jak ma smoczek i nie zdążę z chusteczką, to wciąga do dzióba - normalnie obłęd! Na razie leczymy się bez antybiotyków, wziewami przez nebulizator i ibufenem. Natka przez jeden dzień jak jej nos czyściłam tym odkurzaczem do glutków, to jej się podobało. Wyciągała smoczek i nadstawiała nosek. Od wczorajszego wieczoru jest dramat - krzyki i wiatrak z rączek... Wrrr...

Becia, jak zrobiłaś masło? Jakiej śmietany użyłaś? Podaj przepis smile! My do ząbków mamy Bobodent. U nas działa. Jedyny skuteczny sposób na słodycze to łyżka miodu. Mnie potrafi zemdlić tak, że już nie mam na nic ochoty. Chyba że na szynkę big_smile.
Jak Wy się w ogóle czujecie? Dalej Mała na antybiotyku? A Ty już lepiej? Też zazdroszczę takiego dnia z masażem. Moje dłonie przypominają papier ścierny, a w weekend mamy porządki świąteczno - wiosenne zaplanowane, bo 21 marca roczek robimy. Już się nie mogę doczekać...

Kaska, najlepiej w ogóle nie kupować słodyczy. Ja też jak kupię i są to nie spocznę póki wszystkiego nie zeżre big_smile. I mój mąż też. Starsza córka potrafi mieć pełną szufladę słodyczy i raz na jakiś czas sobie o tym przypomni. To my pamiętamy i dziecku podjadamy - z dzieciństwa mamy chyba złe nawyki żywieniowe i tyle. Trudno z tym walczyć...
Wszystkiego najlepszego dla Martynki! Jaki rowerek macie? Sprawdza się? Teściowie przegięli, naprawdę. Ręce opadają. Ale moi nawet na chrzcie nie byli, bo przez tą masę pretensji do wszystkich wokoło im się daty pochrzaniły... Brak słów...

Malamiki, jak wizyta u neurologa? Becia ma rację, dzieci często zatrzymują się z rozwojem jednej umiejętności, bo akurat rozwijają inną. Ale i tak zawsze warto poradzić się specjalisty. Daj proszę znać jak przebiegała wizyta.

W poniedziałek byłam z dziewczynami na kontroli u lekarza rehabilitanta i wszystko ok., ale Natka dostała skierowanie na ... 10 masaży stóp. Śmiejemy się, że to teraz taki Julian będzie w domu ;D.

Dziewczyny, dajcie znać co u Was!!!
Miłego dnia Wam życzę smile!

1 025

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Eowina co nas nie zabije to nas wzmocni, bedzie dobrze. Choroba kiedyś przejdzie ale dobrze że na razie bez antybiotyku.
A co u reszty dziewczyn słychać? Odezwijcie sie
U mnie mała od 2 dni zaczeła raczkować, a jak usiąde obok niej to zaraz sie wpina po mnie albo po mężu i tak mocno trzyma sie naszych ubrań.
Teście przesadzili, zamiast usiąść i porozmawiać to sie obrażają jak dzieci.

1 026

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Eowina zdrówka życzę córciom, rozumiem Cię z tym katarem też to przechodziłam z małą tylko ona jak kichnęła to język wywalała i wciągała te gluty, fuj. Mała i ja już prawie zdrowe to starszą córkę dopadło ale ona jest dzielna i chodzi do szkoły, podaję jej tylko syrop na infekcje.
To masło robię ze śmietany 30% z Piątnicy, miksuję aż powstanie masło. Dziewczyny ja jeszcze nie myślę o roczku ze względu że źle układa mi się z mężem i nie chce przed innymi udawać że jest między nami dobrze.

Kaśka rzeczywiście teście przegięli, oni nie Tobie zrobili przykrość tylko małej. Gratuluję małej że zaczęła raczkować.

Malamiki byłaś z córcią u neurologa, co powiedziała lekarka.
Moja córa śmiesznie rozmawia, coś glegoli po swojemu wymachuje rękoma i ton głosu zmienia, to gadanie jest takie zabawne. Jak usiądę koło małej to ona zagląda mi pod bluzkę i patrzy czy są jej cycusie, a jak chce possać to zagina bluzkę i ssie. Więcej nie napiszę bo mała obudziła się i komputer mi zabiera, bo to jest taka fajna zabawka.

Miłego dnia życzę

1 027

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc,
Moja mała też tak robiła jak miała katar, musiałam cały czas wycierać jej nosek i te gluty.
Mam nadzieje że jakoś ułoży Ci sie z mężem, bo taka sytuacja jest strasznie męcząca.
Ja też uważam że teście nie zrobili mi przykrości tylko Martynie, im też powinno zależeć na tym zeby byli. Oni chyba myśleli że ja na kolana padne i będę prosiła o wybaczenia. Jak mnie jeszcze wkurzą to na święta też nie przyjedziemy.
Byłam dziś u okulisty z małą i lekarz stwierdził mały astygmatyzm. Za rok do kontroli i możliwe że będzie miała okulary bo to wada wrodzona. Ale to jeszcze nic pewnego więc mam nadzieje że wada nie będzie się powiększała.

1 028

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Kobitki!!!
Jak Wam mija niedzielne popołudnie? U nas szaro i brzydko, ale jakoś czuję w powietrzu zapowiedź poprawy pogody. My dzisiaj uskutecznialiśmy wiosenne porządki - tak po chrześcijańsku, w niedzielę wink - i uwinęłam się ze wszystkim prócz mycia okien i łazienki. Mój mąż też dostał w tyłek, bo się Małą cały czas zajmował, więc lekko nie miał.
Co więcej, moje dziewczyny dalej mają kaszel i katar, więc chyba starszej jutro do szkoły nie puszczę, bo chcę choróbsko zupełnie wyleczyć, a 21 marca roczek robimy i będzie dużo ludzi, więc nie bardzo mam ochotę na zasmarkane kaszlące solenizantki i siostry wink.

Kaska, ja Cię bardzo dobrze rozumiem, bo moi teściowie są tak dalej obrażeni, że nie chcą nawet przyjechać na komunię swojej niby ukochanej wnuczki. Przełamałam się i pojechaliśmy do nich w święta Bożego Narodzenia na obiad, ale jak się na komunii chociaż w kościele nie zjawią, to ucinam wszelkie kontakty i tyle. Nie wyobrażam sobie, jak można by było coś takiego dziecku zrobić... Okularkami się nie martw, fajnie takie maluchy w nich wyglądają. To marzenie mojej starszej córki, bo kuzyni noszą, ja i mąż, no i ona też by chciała wink.

Becia, fajnie że Mała taka chętna do mleczka. Ja mojej prawie na siłę cyca wciskam rano, bo już nie za bardzo chce. Ale twarda jestem wink. Fajne to gaworzenie. Jak kosmici smile. Natka fajnie woła kota - wychodzi jej takie "kiiidiii...". Śmieszne. Teraz przy kolacji na You Tubie Alfa oglądamy całą rodzinką (pamiętacie?) i często mamy skojarzenia naszych dzieci z kosmitami. Fajny ten serial był smile.

Malamiki, jak neurolog? Wszystko ok.?

Miłego wieczoru dla Was!!!

1 029

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Jakoś tu dziwnie cicho:)
Małamiki jak tam po wizycie u lekarza?
Eowina Ty chyba już wiosnę czujesz jeśli sprzątasz nawet w niedziele. My z mężem w niedziele zawsze chodzimy do kościoła, mój mąż jest tak nauczony że trzeba chodzić do kościoła. Mała wtedy siedzi z dziadkami. Dzieki temu że chodzimy do kościoła parę naszych kłótni małżeńskich rozwiązaliśmy. Ja dziś tylko mężowi koszule wyprasowałam.
Eowina Twoi teście powinni być na komunii ze względu na ich wnuczkę, bo to jest święto dziecka a problemy miedzy dorosłymi nie powinny dotykać  dzieci.
Co do teściów to wczoraj mieliśmy z nimi poważną rozmowę, mam nadzieje że już będzie dobrze bo nie chce żyć w konflikcie z nimi. Niestety moi teście nie doceniają mojego męża, zawsze stawiają mu wysoko poprzeczkę i tylko oczekują a nie chwalą go co już zrobił. Wyprowadzka będzie najlepszym rozwiązaniem, będziemy mieli czas żeby za sobą zatęsknić.

1 030

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Kaska, u mnie w domu też tak było i do dzisiaj Rodzice moi w niedzielę po śniadaniu idą do kościoła. My też chodzimy, a raczej staramy się chodzić, bo czasem po prostu padamy na nosy. I chodzimy z obiema dziewczynami. Natka jest bardzo zaciekawiona. Jak nie śpi w wózku to siedzi na kolanach, rozgląda się dookoła i zaczepia kogo się da wink. Nas tylko czasem kazania wyprowadzają z równowagi. Ale często też można coś naprawdę dobrego usłyszeć. Mamy takiego znajomego księdza, który czasem do nas przyjeżdża - fajnie się z nim toczy różne dysputy przy winie.
Ja z teściami też chciałabym żyć w zgodzie, ale nie po tym jak moich rodziców obrazili. Moja teściowa to wojująca ateistka, która pójdzie na ślub kogoś tam, a nam się tłumaczy, że na komunię do kościoła nie pójdzie. Eee, szkoda gadać. A to niby bardzo wykształceni ludzie...

1 031

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Hej dziewczyny,
Opowiem wam troszkę co u nas słychać a wiec
Natala w końcu zaczęła raczkować i teraz jest jej pełno wszędzie oczy trzeba mieć do okala głowy bo rozrabia bardzo????  Byłyśmy w szpitalu bo miała ropne napalenie ucha za nim trafiłam z nią do szpitala to trzech lekarzy ją badalo bo caly czas goraczkowala wiec poszlam z nią do swojej pediatry ta stwierdziła zapalenie oskrzeli dała antybiotyk troche jej przeszło i na nowo to samo więc pojechałam z nią wieczorem na pogotowie tam znowu że to oskrzela i następny antybiotyk(tamten poprzedni wybrałam w całości) podawałam jej znowu antybiotyk przez trzy dni ale nie było poprawy więc zamówilam wizytę domową przyjechał ordynator szpitala kazał odstawić antybiotyk bo na oskrzela się nie daje więc odstawiłam dwa dni później mała się obudziła a tu całe ucho zalane ropą i okazało się że to ucho a nie oskrzela. Znawcy tacy że szok. Natalka mówi juz ładnie mama,tata,dziadzia,baba,daj. Rośnie jak na drożdżach zabiera wszystko starszemu bratu także mam wesoło.

Kaska przeczytałam że okulista stwierdził u twojej małej astygmatyzm to opiszę Ci jak to było z moim Fabiankiem poszłam z nim do okulisty na kontrole ( prywatnie do niby bardzo dobrej lekarki) ona mi powiedziała że on ma właśnie astygmatyzm kazała przyjść za pól roku znowu wiec poszłam i wtedy przepisała mi okulary dla niego ja kupiłam mu te okulary zapłaciłam za nie 500zl i on zaczął nosić ale coś mnie tknęło i mówię sobie pójdę jeszcze do innego lekarza i poszłam drugi lekarz zbadał mu wzrok i powiedział że on nie ma żadnej wady co ona wymyśliła i kazał nie zakładać tych okularów bo mu zepsuję wzrok myślę sobie co tu zrobić dwóch lekarzy i dwie opinie wiec poszłam do trzeciego i on potwierdził ze żadnej wady nie ma i mam nie zakładać mu tych okularów bo po pierwsze są za silne a po drugie on nie potrzebuje bo jego wzrok jest dobry i tylko mu go popsuję. Id tamtej pory chodzę z nim regularnie do okulisty i wszystko jest dobrze. Tamtej lekarce zaniosłam te okulary i kazalam oddać 500zl oczywiście nie oddała ???? Moja rada jest taka jak masz okazje to idź też do innego lekarza.

1 032

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Kaśka może przejdź się jeszcze do innego okulisty,tak jak radzi Marika. Lekarze w diagnozie często się mylą. Ja jak mieszkałam z teściami to często miałam z nimi poważne rozmowy i to skutkowała na parę dni i znów było to samo. Moi teściowie już nie żyją więc wszystkie niesnaski skończyły się, teść był w porządku on zawsze bronił mnie w miarę swoich możliwości to teściowa i jej mama bardziej dokuczały i wymądrzały się. Też myślę że jak byście wyprowadzili się to relacje między wami poprawiły by się.

Jak zaczynam pisać to zawsze mała musi się obudzić.

Eowina ile osób zapraszasz na imprezkę urodzinową ? U mnie porządki częsciowe zrobiłam w sobotę, dziś przydało by się dokończyć ale mi sie nie chce. Jak sprzatam to mała zajmuje sie starsza córka, one dobrze miedzy soba dogaduja sie. Na przyziębienie u starszej córki stosuje syropek Pelavo, jest rewelacyjny. Moja mała za bardzo nie lubi chodzić do kościoła ona wytrzymuje tylko do kazania i muszę z nią wychodzić z kościoła bo krzyczy. W tamtym tygodniu u nas były rekolekcje i oczywiście tylko do kazania wytrzymywała to jednego dnia tak zamarzłam przed kościołem, cały dzień nie mogłam zagrzać się. U nas niedziela jest do odpoczynku i w tym dniu leniuchujemy, nic nie robię.

Marika witam, w końcu do nas zawitałaś, super że odezwałaś się.

Kończę bo mała potrzebuje mojej uwagi i juz denerwuje sie.

Miłego dnia życzę

1 033

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Witajcie!
Kaska, rzeczywiście dziewczyny dobrze radzą. Mnie okulistka też wzrok nadpsuła, bo w 2 klasie podstawówki powiedziała, że powinnam mieć -0,5. Mama zapytała czy mam nosić, a ona na to, że jak dziecko chce. Oczywiście nie chciałam big_smile, kto by wtedy w latach 80. chciał? A okazało się po latach, że powinnam. I bądź tu mądry. Dzisiaj rano też byłam u okulisty (badania okresowe) i okazało się, że noszę okulary o 1 dioptr za silne. A w domu nowe mam jeszcze silniejsze, bo mi takie zaleciła okulistka w Fielmanie. I znowu muszę zmieniać... hmm

Marika, to biedna ta Natalcia, i tyle antybiotyków zupełnie niepotrzebnie. A jak teraz? Uszko wyleczone?

Becia, my robimy dwa roczki - jeden u nas, dla znajomych, a drugi 300 km dalej u Rodziców dla rodziny big_smile. W sobotę mamy u nas imprezę i będzie z nami 13 dorosłych, 4 dzieci ok. 8 lat, 2 5 letnich chłopców i Natka. Trochę dużo nam wyszło, ale cóż. Właśnie głowie i myślę, co tu przygotować i zrobić, żeby się nie narobić big_smile. A u Rodziców trochę mniej, bo 10 dorosłych i 5 dzieci... Hi hi, ale dużo fajnych znajomych mamy i fajną rodzinę, więc trudno się mówi.

A, kupiłam ostatnio Natce fajne buty. Jakoś butki za prawie 200 zł na max 3 miesiące do mnie nie przemawiają. Wiem jakie powinny, więc ruszyłam na poszukiwania i w CCC kupiłam za 89 zł z Lasocki Kids. Ze skóry, z giętką podeszwą i jestem bardzo zadowolona. Natka też ;D.

Miłego dnia!!!

1 034

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Marika to miałaś przygodę z małą, że Ci lekarze od razu nie poznali się że to ucho. Dziwię się że te antybiotyki co miałaś przepisane nie zadziałały na stan zapalny ucha. U mnie na szczęście dziewczyny nie biją się o zabawki one tylko ładnie razem się bawią. Dobrze że poszłaś do tamtej okulistki z tymi okularami po zwrot kasy.

Dziewczyny ja też mam astygmatyzm, przez jakiś czas nosiłam okulary od dwóch lat rzuciłam je w kąt i nie noszę, ale też przydało by się pójść na kontrolę do okulisty przed powrotem do pracy, bo dużo pracuję na komputerze.

Eowina ja też muszę zrobić dwa roczki, bo wszyscy nie pomieszczą mi się w domu, jeden zrobię dla chrzestnych to będzie ok 12 osób, a drugi u moich rodziców w święta. W święta specjalnie zrobię dla mojego brata, bo przylatuje z Angli z żoną i dziećmi. Również już myślę co ugotuję i nie mam na razie pomysłów. Tez małej muszę kupić buty.

Dziewczyny moja mała nadal nie chce chodzi w pionie, biorę ją pod paszki a ona nawet nie myśli aby przerabiać nogami, za to na czworaka biega jak mały samochodzik. Ostatnio nauczyła się otwierać szafki w kuchni i wszystko z nich wyrzucać więc muszę zabezpieczenia kupić.

1 035

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
W trakcie badania mała strasznie krzyczała i to mogło wpłynąć na jakość tego badania. A kolejne wizyty u innych lekarzy myśle że wyjdą podobnie, także poczekam ten rok aż mała da się dobrze zbadać. Lekarka nie przepisała żadnych okularów tylko kazała poczekać. Wada jej wyszła -0,75 wiec nie jest duża.
Mała z nami nie chodziła do kościoła ale jak sie przeprowadzimy to będziemy musieli ją zabierać ze sobą. Z mężem sie śmiejemy że jak na święta nie będziemy mieli czasu gotować to parówki na gorącą będą nam smakować.
Marika to okropne że tyle lekarzy badało dziecko i jedyne co zrobili to przepisywali kolejne antybiotyki, a jak odstawiłaś antybiotyk to od razu wyszła przyczyna.
ja na urodziny małej zrobiłam dzień wcześniej zrazy a w urodziny je tylko odgrzałam, robiłam też kotlety mielone a do środka włożyłam smażone pieczarki i upiekłam kurczaki. To wszystko, ciasto kupiłam i tort też.
U mnie mała też zaczeła raczkować a myślałam że ominie te etap, becia poczekaj trochę kiedy mała sama będzie chciała chodzić nic na siłę bo szkoda Twoich nerwów.

1 036

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Kaska pewnie że poczekaj ja Ci tylko opisałam jak to było u mnie ????

Becia antybiotyk nie zadziałał ponieważ pani laryngolog powiedziała że przy ropnym zapaleniu ucha skuteczny jest antybiotyk podany dożylnie przez około 5 dni i dopiero można doleczac do ustnie.

We wtorek idę z nią na kontrolę i się okaże czy uszko już zdrowe.

1 037

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Marika dzieki za takie informacje, u mojej siostrzenicy było tak samo. Jeden lekarz przepisał Julce okulary wiec siostra poszla do innego lekarza i ten lekarz powiedział że okulary są zbędne bo natury sie nie poprawia. A każde dziecko w wieku 5 lat ma nadwzroczność czyli oko rosnie szybciej jak głowa. W wyjątkowych sytuacjach należy nosić okulary kiedy dziecko ma problemy z nauką.

1 038

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć,
Napiszę tylko tak na szybko, bo Julka dzisiaj jakaś marudna jest. U nas w porządku, byliśmy u tej znajomej lekarki neurolog dziecięcej w związku z tym, że Julka nie gaworzy, ale powiedziała, że nie widzi nic niepokojącego. Niektóre dzieci tak mają, że zaczynają lepiej się rozwijać ruchowo, a zapominają o mowie i na odwrót. W każdym razie ma jeszcze czas.
Planujemy z narzeczonym wziąć ślub kościelny latem, ale na razie to tylko plany, musimy się wybrać do kościoła, ale szczerze mówiąc wkurza mnie to ile biorą za to wszystko kasy. Osobiście uważam, że powinno się kościół opodatkować, skoro często zamiast "co łaska" wyjeżdżają z dokładną kwotą. Tak czy siak nie chcemy wesela, po kościele byśmy poszli z rodzicami i świadkami na obiad, a po obiedzie chcemy wyjechać nad morze z Julką.
Ale nam się piękna pogoda zrobiła, co? Planuję sprzedać swoją gondolę ze spacerówką i kupić jedną a porządną spacerówkę, bo ta z gondoli nie sprawdza się najlepiej i jest okropnie ciężka, a już niestety zaczynam odczuwać kręgosłup przez to 4 piętro hmm
A co u Was?

1 039

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!!!
Ale tu cicho!
Ja się właśnie pozbierałam po roczku big_smile. Było ze 20 osób, w tym 7 dzieci i zabawa była super. Natka prezenty dostała wyjątkowo udane, a ostatni goście wyszli o północy big_smile. Na szczęście znajomych mamy takich, że jeszcze pomogli posprzątać, a następnego dnia rano tylko odkurzanie zostało i gotowe. Najgorsze to przygotowywanie. Moje danie główne diabli wzięli, bo za późno wzięłam się do kupowania i okazało się, że 2 z 3 składników nie dostałam, więc na gorąco zmieniałam na plan B. Ale wyszło ok.

No i wróciłam do pracy! Bardzo się cieszę, Natka też jakoś nie wykazuje skutków ubocznych, więc dalej jestem dobrej myśli. Wczoraj jak wróciłam, to byłam tak stęskniona i wypoczęta, że spędziłam z dziewczynami najbardziej intensywne 2 godziny od 2,3 miesięcy. Super mi się z Małą bawiło i nawet jak zaczęła trochę marudzić, to miałam więcej cierpliwości.

Malamiki, cieszę się, że neurolog nie dopatrzyła się niczego niepokojącego. Mój kuzyn nie mówił do 3 roku życia. Porozumiewał się z rodzicami na migi, aż poszedł do przedszkola i na własnej skórze odczuł, że pokazanie palcem rzeczy i do tego "yyyy" kompletnie nie skutkuje. No i w te pędy zaczął mówić. Każdy w swoim tempie.
Co do ślubu, to się dziwię. U nas było co łaska i rzeczywiście szczerze, tym bardziej, że przypomniało nam się miesiąc po ślubie i dopiero wtedy przynieśliśmy do kancelarii kopertę. Krucho wtedy z kasą było, więc daliśmy 50 zł. I ok. było. Też żadnego wesela nie robiliśmy, tylko na obiad zapraszaliśmy i kolację, a ja miałam sukienkę za 99 zł z Zary big_smile. Do tego krótki welonik i cześć.

Becia, to nasze dziewczyny są na podobnym etapie, bo jak Natkę postawię, to ledwie stoi, a o kroczku do przodu to już zupełnie mowy nie ma. Za to raczkuje jak nakręcana! Dwa tygodnie temu rehabilitantka powiedziała, że to bardzo dobrze i niech raczkuje jak najdłużej, bo to ponoć lepiej dla rozwoju niż wczesne chodzenie.

A co u Was dziewczyny? Odezwijcie się!!!

Miłego wieczoru!!!

1 040

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć,

U nas dopiero roczek będzie za miesiąc wyprawiany smile

Eowina, fajnie, że tak udaje Ci się wszystko pogodzić. Przypomnij tylko, z kim zostaje Mała jak jesteś w pracy?
My jak byliśmy przed chrzcinami w kościele to na pytanie ile to kosztuje, nie usłyszeliśmy "co łaska" tylko, że 200 zł. Aż tak mnie nie pogięło, dałam w kopertę 100 zł, chociaż mogłam dać nawet i 50. Wolę Małej coś kupić za te pieniądze. Aha - nie wiem czy pisałam, ale my dopiero chrzciny mamy przed sobą! W połowie kwietnia. Wiem, że trochę późno, ale kiedyś ksiądz nie chciał nam dać chrztu bez ślubu i jakoś się zniechęciłam. W końcu się udało. Chcę już połączyć obiad w restauracji z chrzcinami i urodzinami Julki. Kupiłam jej śliczną sukienkę w smyku, zdjęcie na dole smile
A co do ślubu to chcemy kościelny i na skromny obiad zaprosić tylko jakieś 9 osób, a wieczorem wyjechać nad morze. Nigdy mi się jakoś nie podobały typowe huczne wesela. Poza tym dla mnie to głupota zapożyczać się i spłacać przez kilka następnych lat tylko po to żeby jednej nocy się pobawić, no chyba że ktoś tak lubi.

Julka też raczkuje jak mały samochodzik i ładnie stoi trzymając się za meble. Coś tam zaczyna gadać po swojemu wink

Wystawiłam na sprzedaż nasz wózek 2w1, bo nie podobała mi się spacerówka - Julka jakoś nie siedziała w niej stabilnie i zjeżdżała do przodu mając głowę między pasami. Kupiliśmy nowy wózek już typowo spacerowy i jestem zadowolona. Julka stabilnie siedzi i co mi się najbardziej podoba to obszerny daszek, który da się wyciągnąć do przodu tak, że Julkę można całą zasłonić.


http://zapodaj.net/c6ad727bdcdeb.jpg.html

http://zapodaj.net/1b24794043d9a.jpg.html

Posty [ 976 do 1 040 z 1 084 ]

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » kwietniowe mamusie 2014

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026