netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

kwietniowe mamusie 2014

1 083 odpowiedzi132 719 wyświetleńzałożony przez poccahontass, 11.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » kwietniowe mamusie 2014

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 1 084 ]

846

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Becia po zumbie we wtorek mialam takie zakwasy że nie była bym wstanie kierować samochodem wiec sobie odpuściłam ten kombinezon, a pozatym nadal nie wiem jaki rozmiar kupić. wczoraj mierzyłam malą i wyszło mi 69cm wzrostu... strasze szybko mi rośnie i już drugi ząbek pcha sie do wyjście. Jak robiłam porządki u szafce to prawie polowe musiałam odłożyć bo za małe. Ale dobrze że jest allegro to zawsze można kupić coś używanego w całkiem dobrym stanie, jakieś 2 miesiące temu kupiłam 3 pajace i 2 śpiochy za 50 zł a teściowa myslała że to nowe.
Becia podaje małej raz dziennie kasze z glutenem i u mnie nie ma żadnych reakcji, a ta wysypka u Twojej córki jest niepokojąca, może to przejściowy problem ale bez wizyty u lekarza to nie ma co spekulować. u mnie jeszcze mała nie ma lęk separacyjnego, może dlatego że prawie miesiąc urodziła sie za wcześnie i te fazy u niej mogą występować później.
Moja siostrzenica też bardzo późno przekręcała sie z brzuszka na plecy i bardzo nie lubiła leżenia na brzuszku a teraz ma 5 lat i bardzo dobrze sie rozwija. U mnie jak tylko jest możliwość to mała leży na tej macie, i już widze efekty bo na boli sie przekręca.

847

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

Trochę mnie nie było. Moja Mała jęczy mi ostatnio w ciągu dnia i nie bardzo mam co i jak zrobić. Jak ją tylko odłożę na matę to słyszę to jej "yyyyy...." i mnie trafia z marszu. Za to jak ją się weźmie na ręce i jeszcze tańczy to pisk z uciechy taki że hej!
Kaska, super ta mata! Chętnie na niej spędza czas?

Becia, ja bym na Twoim miejscu odstawiła gluten na tydzień i po tygodniu ponownie spróbowała. Np. pół łyżeczki kaszki manny do zupki. Jak objawy wrócą to skonsultuj się z lekarzem, a on powie co dalej. My jak na razie nie mamy problemu. Ostatnio kupiłam jej chrupki kukurydziane. Jak tylko włożyła do buzi to się skrzywiła niemiłosiernie i zaraz potem ją otrzepało. Więc ja pokazałam jej, że to spokojnie można zjeść i wsadziłam sobie dwa chrupki do ust. Jak to Natka zobaczyła..., to ją znowu otrzepało. I tyle mamy z chrupek smile.

Ja w czwartek byłam w Lidlu i kupiłam dla starszej córy spodnie na narty. Kusiło mnie żeby jeszcze młodszej kurteczkę kupić, ale ma i do tego dwa kombinezony, więc byłaby to lekka przesada... Czy WY też tak macie? Ja bym najchętniej coś co chwilę kupowała dla dzieci. Hamuje mnie tylko zdrowy rozsądek, a raczej jego resztki (o kasie już nie wspominając) smile.

Dziewczyny mam pytanie. Macie może krzesełka do karmienia? My chcemy kupić takie składane. Mieliśmy wziąć od znajomego drewniane, ale pomyślałam sobie, że przecież ja go nigdzie ze sobą nie zabiorę (Święta, Wigilia) bo mi z wózkiem i tobołami do bagażnika nie wejdzie. W czym karmicie? Możecie coś polecić? Dużo tych krzesełek...

Co do kolczyków w uszach dzieci, to ja raczej jestem przeciwna. Moja starsza córa namówiła mnie jak miała niecałe 5 lat. I nawet nie jęknęła u kosmetyczki. Goiły się ponad rok, mimo postępowania zgodnie z zaleceniami i ostatecznie zdecydowałyśmy o wyciągnięciu ich z uszu. Dziurki zarosły. Wiem, że to raczej rzadki przypadek, ale jednak się zdarza...

Miłego popołudnia Wam życzę! Mój Tato przyjechał dwa dni temu i dzisiaj mój mąż zaprosił mnie na kawę na stare miasto smile. O raju! W końcu gdzieś wyjdziemy!!!

848

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Z tym jęczeniem małej też tak mam czasem zabawi się, ale częściej jęczy i na ręce chce. Jeszcze mam z tym dobrze że starsza córcia zabawia ją. Moja mała je chrupki kukurydziane że aż jej uszy się trzęsą, kupuje jej pałki tygryski,sama bierze je do ręki i je ale po jedzeniu chrupek muszę ją kąpać bo one są wszędzie. Gluten odstawiłam ale mam nadzieję że przejdzie jej ta nadwrażliwość.
Krzesło mam po starszej córci i już w nim Łucja je posiłki, jak w kuchni coś robię to ona w nim siedzi i bawi się zabawkami. Mam z firmy Coneco ono składa sie ale i tak duzo miejsca zajmuje.

849

Odp: kwietniowe mamusie 2014

U mnie tak samo z tym jęczeniem, czasem to mnie tak denerwuje. Wczoraj dałam małej obiadek z kurczaka (teściowa mi załatwiła takiego co po podwórku biegał) a dziś zrobiła kupe i odrazu tyłek odparzony i jakieś krostki jej wyszły.
Krzesełko do karmienia dostałam ale rzadko go używam, małą przeważnie karmie w pokoju na leżaczku.
Eowina miłej kawy z mężem:)

850

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć! smile

Jak Wam weekend minął? My jeszcze korzystałyśmy z ostatnich chwil dobrej pogody i byłyśmy na działce z Julką.

Eowina, mojej Julce też zdarza się tak jęczeć. Też się czasami denerwuję, szczególnie jak chcę posprzątać mieszkanie i co 3 min muszę przerywać i sprzątanie mi zajmuje cały dzień.
Co do krzesełka to też chcemy kupić, ale jeszcze trochę czasu jest aż Julka zacznie siadać. Patrzyłam na allegro na takie 3w1, w sklepach są dość drogie. Ale też najchętniej bym non stop kupowała jakieś ciuszki albo inne rzeczy smile Ostatnio wypatrzyłam, że niedaleko mnie jest sklep Pepco, słyszałyście o nim? Fajne rzeczy można kupić w naprawdę rozsądnych cenach, jakoś specjalnie dużego wyboru nie ma, ale są też rzeczy do domu, ja ostatnio tylko tam kupuję ciuszki dla Julki smile

Dziewczyny, ja jeszcze jestem przed wprowadzeniem mięsa do posiłków, ale tak się ostatnio zastanawiałam - jak to mięso rozdrobnić? W słoiczku wszystko jest zmiksowane na jednolitą masę, ale jak w domu to przyrządzić?

Co do przekręcania się na boki, to rozkładam Julce koc na podłodze i zabawki dookoła i sama wtedy się do nich ładnie przekręca. Mam matę, ale jakoś szybko ją to nudzić zaczęło.

851

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!!!
Malamiki, ja jak już wcześniej pisałam, sama gotuję zupki jarzynowe, ale co do mięsa to trochę spasowałam. Kupuję je w słoiczkach Gerber (samo mięsko - indyk lub kurczak - bez żadnych dodatków) i dodaję potem do zupki przed podgrzaniem. W zamrażarce mam już poporcjowanego ekologicznego indyka, ale poczeka na moment kiedy Mała będzie już potrafiła poradzić sobie z drobniutko pokrojonym mięskiem (myślę, że już ja jakiś miesiąc). O Pepco słyszałam, ale w moim mieście jeszcze nie widziałam. Rzucę okiem w internet i go poszukam smile.
A jak u Was zęby wyglądają? U nas Natka przestała się mocno ślinić, a zębów nie widać. Dzisiaj kończy 7 miesiąc smile.
Pozdrawiam!!!

852

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Dzis byłam z małą u lekarza, tak żeby ją zobaczyła czy dobrze sie rozwija i było ważenie, wiec moja córka waży już 8100.
Zapytalam sie odrazu czemu małej sie tylek odparzył po kurczaku wiec to normalne bo kurczaki mają odczyn kwaśny. mnie dziś natchneło wiec małej ugotowałam marchewkę z ziemniakiem i oddzielnie buraczki, jutro małej dam buraczka. Mała znowu jęczy musze wyjść z pokoju bo oszaleje...
Do jutra

853

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Wy w weekend byliśmy u moich rodziców, dużo spędzaliśmy czasu na spacerze. Jak byłam u  rodziców powiedziałam mamie że mam dwa kombinezony dla małej w rozm 68  a przydał by się większy,mama uświadomiła mi że mam i większy który leży w moim pokoju ( mam swój pokój u rodziców ). Zupełnie zapomniałam że mała dostała od kuzynki kombinezon 80 i jeszcze dwie kurteczki na zimę tez w rozm 86 i taką fajną na jesień. Więc jak chce coś kupić małej to okazuje się że to mam.
Już zaczęłam wprowadzać mięsko do diety małej ale codziennie je nie podaję. Ja gotuję mięsko następnie blenduję je z zupką jarzynową i wszystko razem podgrzewam. Zupka dla mojej małej musi być rzadka bo jak jest gęsta to ją podbija do wymiotów.
Kaśka gratuluję ząbka u mnie Łucja na razie tylko mocno ślini się, a jak założę jej śliniaka to próbuje go zjeść. Wczoraj trzy razy przebierałam ją bo pod bródką miała mokro.
Wczoraj też miałam dość jęczenia małej i o 19 wyszłam z domu przewietrzyć się bo już nie panowałam nad swoimi emocjami.
Dziewczyny a jak jest ze snem w dzień waszych maluszków u mnie koszmarnie, jak mała śpi w domu musi być cicho nic nie mogę robić a jak nie chcący coś za hałasuje to mała budzi się. Właśnie moje jęczydło obudziło się lecę do niej pa

854

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!
Becia, u nas ze spaniem jest tak - w nocy jest taka regularność, że aż uwierzyć nie mogę. Od końca czerwca w zasadzie najpierw między 21 a 22, a od końca lipca między 20 a 21 Natka zasypia przez nikogo nieusypiana. Po prostu po kąpieli i jakiejś zabawie ją karmię i odkładam do łóżeczka. I śpi. Budzi się w nocy różnie - od 2 do 4 razy, ale po karmieniu od razu usypia.
W dzień to wolna amerykanka. Nie ma żadnej regularności poza taką, że do 13 śpi od 1 do 3 godzin (na spacerze super, w domu różnie) , a potem po 16 jak jest na spacerze to śpi dłużej, a jak w domu to może z godzinkę. Dzisiaj np.u nas pada, więc ze spaceru nici, a Natka po karmieniu jęczy w łóżeczku.
Za chwilę dopiszę resztę, bo może jak ją dokarmię to uśnie...

855 Ostatnio edytowany przez Eowina (2014-10-21 11:39:58)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Ok., podziałało smile.
Ja też nie daję Natce mięsa codziennie. Wprowadziliśmy już żółtko, więc 2 razy w tygodniu dostaje żółtko, dwa razy mięsko, a w pozostałe same jarzynki. Jeszcze tylko myślę nad wprowadzeniem rybki.

A, wczoraj Mała zjadła w końcu chrupka kukurydzianego smile. Dobrze, że przed kąpielą. Wysmarowała nim sobie włosy, a resztą, która została jej w piąstce - całą buzię. Oko było najgorsze... wink.

Kaska, jak pupcia Małej? Nam na szczęście po kurczaku nic nie było. Wczoraj dostała, a rano była kupa. Zobaczymy jak dalej. Duża już ta Twoja Córa smile. My dwa tygodnie temu mieliśmy 7,7 kg, więc teraz już też będzie pewnie koło 8.

Dziewczyny, a jak tam Wasze samopoczucie? Ciągle tylko te dzieciaczki, a jak u Was?

Ja w sobotę robiłam porządki w szafie z pomocą mojego Taty. To olbrzymia zabudowana szafa, do której można spokojnie wejść w 4 osoby jeszcze za rzędy wieszaków. No i nazbierało się tam klamotów i trzeba było ruszyć. Gdyby nie Tata, to nie dałabym rady. Mąż by marudził, a Tata pomalutku i do przodu - fajne rozwiązania nam znalazł. No i jak się schyliłam do szuflady w pokoju starszej córki, to tak w tej pozycji zostałam... Do wczoraj rana cierpiałam katusze... W nocy mąż wyciągał mi Natkę z łóżeczka do karmienia i potem odkładał z powrotem. Trzeba się wziąć za siebie. Może w końcu zacznę z tym pilates?

A co Wy robicie poza domem, garami i dziećmi? Macie jeszcze czas i siłę na pasje, na hobby, czytacie książki, realizujecie siebie? Czujecie się spełnione zawodowo? Czy tylko rodzina, dom i tyle? Przepraszam, że tak wprost, ale ja się ostatnio zbuntowałam i zapowiedziałam mężowi rewolucję. Podzielcie się swoimi odczuciami smile.

Miłego południa - oby pogoda u Was była lepsza niż u mnie... smile!

856

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć..

Dzisiaj byliśmy na szczepieniu. Hhihihi, ale mała pokazała jaki ma potężny głos;) Krzyczała na maxa ale nie płakała. Śmiały się z Niej lekarki że śpiewaczką operową zostanie;) - oby w domu nie ćwiczyła;)
Martynka waży 9,5kg. i ma 71 cm. Jedziemy tylko na moim mleku;) Hihihi, a teściowa i moja mama ciągle mi powtarzają,że moje mleko już nie ma takich wartości jak na początku. ha, guzik prawda! smile Ostatnio trochę marudna:( Najlepiej na rękach:( Chyba skok przyszedł:(
U nas dzień zarezerwowany tylko dla Małej, garów.. nic dla siebie:( Jak nie wyląduje w wariatkowie to będzie dobrze:(( Nie mam już sił czasami..tęsknie za pracą..

Eowina, ja też dałam swojej chrupka-haha, wszędzie był;) A rękawki z bluzki zmieniły kolor;)
Jak Twoje plecy?? Chodzisz na jakieś masaże??

Becia a Twoja Mała ciągle tak marudzi?? Może to skok?

Dziewczyny co ile Wasze dzidzie robią kupki?? Moja ostatnio robi co 4-5 dni...

857

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Hej,

Ja też gotuję Julce zupki jarzynowe, ale z mięsem miałam problem, blender nie rozdrobnił go za mocno, więc poddałam się i będę kupować zupki z mięskiem albo rybką, a w pozostałe dni sama gotować jarzynki.

Co do ząbków to jeszcze nie widać. Tzn. zauważyłam ostatnio taką małą białą kropkę na dziąśle, ale Julka się nie ślini, nie płacze, więc może chwilowo się dalej nie wyrzyna.

Ze spaniem jest różnie i podziwiam niektóre mamy, że potrafią wprowadzić w tym regularność. Julka zasypia przeważnie około 20, ale ciągle się to zmienia, bo np. jeszcze z miesiąc temu zdarzało się, że zasypiała już o 18 na noc. Budzi się raz około 4 na jedzenie i idzie dalej spać, ale przeważnie o 6-7 już pobudka. Czasem z nią poleżę, zje i jeszcze ucinamy sobie razem drzemkę.

Co do mojego samopoczucia to w miarę ok, tylko właśnie zdałam sobie sprawę, że praktycznie nigdzie nie wychodzę hmm Nie mam za bardzo możliwości, narzeczony wychodzi do pracy o 6, a wraca około 19, a ja przeważnie już wtedy padam spać. Do pracy mi się nie tęskni, bo nie za bardzo za nią przepadałam, dlatego aż włos mi się na głowie jeży, że to już pół roku macierzyńskiego za mną, zostało drugie tyle, a ten czas tak szybko leci... wink Dopiero pisałyśmy tutaj jeszcze będąc w ciąży, a Julka za tydzień kończy pół roku smile

Na szczepieniach nie byłyśmy, dostałam zaświadczenie od neurologa o wstrzymaniu po tym incydencie ze stratą przytomności. Zobaczymy kiedy odwoła.

Co do kupek, to Julka ostatnio znowu się "rozregulowała" i robi po 3 razy na dzień wink

858

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Eowina dobry pomysł żeby kupować tylko mięsko w słoikach i dodawać swoje warzywa. U mnie w masarni tylko wieprzowinę sprzedają.
Małamiki z tymi kupkami tak jest  że jak sie zmienia dieta dziecka to kupy różnie wychodzą, Serduszko jak mala jest tylko na mleku to może tak robić kupy.
Moja mała wczoraj dostała buraka do jedzenia, ale tylko troche i to wystarczyło żeby kolor kupy sie zmienił.
Becia wystarczy że pojedziesz do rodziców a tam wszystko jest:) Ja też myśle o rozmiarze 80, bo wiadomo coś cieplego pod spód a zima może być długa.. Najlepszy chyba będzie kombinezon z odpinanymi bucikami bo mała może już chodzić.
Ja lubie gotować, zwłaszcza że mam dla kogo.. Moi teście jedzą wszystko co zrobie nawet krokiety ze szpinakiem i serem fetą, super jedzonko i jakie zdrowe:) A dziś robiłam pyzy z mięsem.
Moją pasjo ostatnio stalo sie kupowanie gazetek prześlij przepis i całkiem fajne przepisy mają.
ja też daje już malej te chrupki tygryski, prawie wszystko trafia do buzi. Z zasypianiem w ciągu dnia jakoś nie mam problemu, Martyna ma ustalone pory spania, po 6 budzi sie i wtedy pije mleko tak do 8 sobie leżymy w łóżku i zasypia, kolo 13 kolejna drzemka. Czasem jak jest mocno marudna to śpi też kolo 18 a o 20 to już idzie spać na całą noc. W ciągu dnia to po potrafi i 2 godziny spać.
Zaczęłam znów robić na drutach, taka mala odskocznia:)

859

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!
Hurra, mamy w końcu pierwszego ząbka smile. Jak na razie to objawiło się to dwoma dodatkowymi pobudkami w nocy, gdzie wystarczyło tak naprawdę ją tylko poprzytulać i już spała. Trochę może marudzi w ciągu dnia (dzisiaj mniej niż zwykle), ale bez żadnej gorączki cz dantejskich scen. Popołudniami trochę ciężej, ale pomaga ćwiartka twardego jabłuszka, które sobie w leżaczku "podgryza".
Jutro mamy szczepionkę na żółtaczkę.
U nas z kupkami to różnie jest - raczej codziennie, ale raz w formie bobków big_smile, a raz konkrecik wink.
Mam pytanie - czym dopajacie Maluchy i w czym? Natka nie chce pić z niekapka Tommee Tippee, a z butelki to tylko czasem mleko toleruje. Soczków nie chcę dawać i raczej jestem za wodą lub niesłodzonymi herbatkami ziołowymi. A ja to u Was wygląda?

Malamiki, jak nie lubisz swojej pracy, to może wykorzystaj czas na urlopie i poszukaj innej - moja znajoma tak zrobiła i się udało. Parę dni temu usłyszałam w piekarni, jak facet za mną powiedział do koleżanki "Mógłbym stać w tej kolejce do 16, żeby tylko do pracy nie iść." Ale się uśmiałam.

Pzdrawiam!!!

860

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć mamusie

Eowina gratuluję ząbka, jak Twój kręgosłup, mi też czasem doskwiera ból kręgosłupa, 4 listopada mam wizytę u neurologa może on coś mi poleci na tą dolegliwość. Mam jeszcze namiary na dobrą rehabilitantkę ale najpierw chcę to skonsultować z lekarzem. Jak po szczepieniu twoja córcia.

Kaśka zrobiłaś już coś na drutach, wydziergałaś już szalik i czapeczkę dla Swojej córci.

Serduszko duża już Twoja córcia, pulpecik z niej. Moja waży coś 8,3 ale wygląda na szczuplutką i każdy kto ją weźmie na ręce to się dziwi że ona taka ciężka.

Malamiki to może przez te pół roku poszukaj nowej pracy. Ja swoją pracę uwielbiam i już tęsknię za nią, ostatnio dowiedziałam się od koleżanek z pacy że szefowa jeszcze po urlopie macierzyńskim ma mnie wysłać na zległy urlop wypoczynkowy.

Nie miałam czasu teraz pisać bo w piątek pochowałam teściową, zmarłą tydzień temu we wtorek i trochę było zamieszania, ale Łucja bardzo ładnie zachowała się w ciągu tych paru dni. Ciocie ją nosiły na rękach i w domu po wszystkim musiałam odzwyczaić ją od rączek.
Dziewczyny a jak wasze maleństwa zareagowały na zmianę czasu bo moja budzi mi się o 6 rano bawi się 3 godzi i ma kolejną drzemkę (wczoraj spała mi 3 godz. od 9 do 12 ), ja lubię długo spać dla mnie 6 rano to stanowczo za wcześnie już o 21 padam nawet nic nie dam rady obejrzeć w telewizji.
U nas kupki są trzy w ciągu dnia.
Swojej córci nie przepajam niczym, jak zje zupkę to podaję jej pierś do popicia mleczkiem ale jak zostaje z kimś to przepajana jest wodą ale łyżeczką.
Dziś weszłam na jakieś forum kwietniówek i tam jakaś mama napisała że ona swoje 7 miesięczne dziecko prowadza już pod paszkę, dla mnie to za wcześnie aby pionizować takie maleństwo.
Miłego dnia życzę smile

861

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Bardzo mi przykro że pochowałaś teściową becia, pogrzeb to nic przyjemnego.
becia a jak mala reaguje na gluten? bylaś już u lekarza? mnie tylko w ciązy kręgosłóp bolał, niestety te kilogramy co po ciąży zostają też obiążają kręgoslup. Ja nadal chodze na zumbe i jestem bardzo zadowolona. A dziewczyna przyjeżdża do nas z ostrowi mazowieckiej gdzie i tam prowadzi zajęcia. Na każdych zajęciach jest coś innego, wczoraj ćwiczyłyśmy z gumą.
Przez tą zmiane czasu mala wstaje koło 6 albo i wcześniej, ja też mam ogromny problem żeby rano sie podnieść ale naszczęście mój mąż wstaje do małej rano:)
Eowina gratuluje ząbka, nawet sie nie obejrzysz a już drugi sie wykluje.
Ja będę musiała poszukać nowej pracy, moja firma upadła wiec nie mam gdzie wracać.

862

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!
Becia, współczuję, to bardzo przykra wiadomość. Jak się trzyma Twój mąż? To w końcu jego matka...
U nas są plusy i minusy zmiany czasu - plusem jest to, że przed 20 Mała już chrapie. Minusem, że przed 7 już nie śpi. Ale u nas jest zawsze tak, że po ok. 2 godzinach fikania, znowu zasypia.
Becia, ja też już tęsknię za pracą. Postanowiłam nie wybierać od razu zaległego urlopu, tylko w połowie marca chcę wrócić do pracy, a urlop wybrać w wakacje (mam pół roku po powrocie, żeby go wybrać).
Z moim kręgosłupem to różnie. Boli raz mniej raz więcej, szczególnie w okolicy lędźwiowej. Jutro idę rano do lekarza, to pewnie dostanę jakieś skierowanie do ortopedy czy neurologa. Muszę też porobić jakieś badania krwi, bo po porodzie jeszcze nie miałam.

Kaska, to przynajmniej tyle dobrze, że możesz poszukać pracy jeszcze na urlopie.

My już jesteśmy po komplecie szczepień. Na szczęście nie odchorowała w żaden sposób żadnego, podobnie jak starsza córa. Pielęgniarka, która szczepi Małą jest osobą z 30 letnim doświadczeniem, dla której szczepienia to pasja. Jeździ na różne konferencje i szkolenia. Ma też długą praktykę na oddziale neonatologicznym. Mówiła wczoraj, jak jej się włos jeży na głowie jak słyszy o rodzicach, którzy nie szczepią dzieci. Mnie również. Na forum jest taki wątek o szczepieniach - ręce opadają... 

Kupiłyśmy dzisiaj niekapek z Aventu. Zobaczymy jak jej pójdzie smile.

Miłego popołudnia!!!

863

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Hej.
Dziewczyny czasem Was czytam ,moj synek jest z maja. Czy ktoras z Was miala tak,ze w dzien dziecka noe bolal brzuszek a w nocy tak?
Daje malemu obiadek o 12 i caly dzien jest ok a w nocy czesto podkurcza nozki. Je juz miesko,patrze na skladniki i wiem,ze por,jablko jeszcze nie dla niego....
Ale jak np dam przez caly dzien tylko mleko to w nocy jest ok.
Czytalam tez,ze nie codziennie dajecie mieso?
A jak u was z soczkami? Sa takie Hippa bez cukru. Ja daje raz na jakis czas.
A czy ktoras z was miala problem ze spaniem w nocy? Moj maly spi do 24 a pozniej co 1,5 h budzi sie i tak do rana. Od 6 juz nie spi sad
Pzdr.

864

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Hej!

Eowina, ja daję Julce w butelce wodę do picia, nie chcę jej "zapychać" słodkimi sokami albo herbatkami. Ewentualnie sama jej wyciskam sok, np. z marchewki, z jabłka przy którym trochę się pokrzywi na początku, bo kwaśny, ale po chwili się przyzwyczaja do smaku, ale przeważnie sama woda.

Becia, trzymaj się, współczuję.
Julka tylko pierwszą noc po zmianie czasu wstała godzinę wcześniej niż zwykle, teraz się wszystko wyregulowało.

865

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!
Kala, u mnie była podobna sytuacja. Problemy z brzuszkiem rozwiązałam wstrzymując się z mięskiem na jakiś czas. Widocznie jeszcze nie była gotowa. Odstawiłam mięsko na jakieś 2 tygodnie. Tak naprawdę regularnie podaję jej mięsko dopiero od jakiś 2-3 tygodni (ma 7 miesięcy i tydzień). I zdecydowanie nie codziennie. Do zupki, którą sama robię podaję jej pół słoiczka mięsa z Gerberka (kurczak albo indyk), a drugie pół następnego dnia. A potem dwa dni przerwy. Od jutra wprowadzam rybkę.
Odstaw mięsko na jakiś czas i zaobserwuj co się będzie działo.
Co do soczków, to jestem przeciwna. Ja do picia podawać będę tylko wodę albo bezcukrowe herbatki ziołowe (takie do zaparzania w torebkach). Wiem, że soczki przecierowe można podawać, ale jako deserki. Dziecko najlepiej od Malucha przyzwyczajać do wody.
A co do spania, to moja córa też budziła się często w nocy, ale po nakarmieniu piersią zasypiała od razu, także nie był to dla mnie problem. Zacznie być jak skończy rok... wink.
Pozdrawiam!

866

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Kaska ta pani od zumby gdzie w Ostrowi prowadzi zajęcia, bo przydało by mi się trochę ruchu, a Ty po zajęciach jak się czujesz, spadła Ci waga. Źle się czuję ze swoją nadwagą, kolacje przestałam jeść, słodycze ograniczyłam a waga nie spada. Co do glutenu to ciągle małą obserwuję, u lekarza nie byłam. Kaśka przykro że Twoja upadła na pewno znajdziesz nową pracę.
Mąż po śmierci mamy dobrze trzyma się, na śmierć teściowej byliśmy przygotowani bo miała nowotwór z przerzutami, ostatnie trzy tygodnie leżała w szpitalu i lekarze nie dawali szans.

Kala podczytywałam was, szkoda że zmyłyście się z forum, fają paczkę tworzyłyście. Wiem że twój synek od początku ma problemy brzuszkowe, może on nie trawi laktozy, jakie robi kupki czy pojawia się w niej śluz. Ja swojej małej nie podaję codziennie mięska, wczoraj zamiast mięsa podałam pół żółtka a dziś zupkę z dyni i ziemniaczka. Swoją córcię karmię piersią w nocy mała budzi się dwa razy ale tylko na karmienie bez rozbudzenia się.

Dziewczyny ja też preferuję wodę dla dzieci, starsza córcia piła wodę jako niemowlak i teraz czasem wypije soczek ale przeważnie pije wodę.

Eowina też jestem za szczepieniami my też już po wszystkich szczepieniach. Dobrze że możesz zaległ urlop odłożyć ja nie dam rady odłożyć.

867 Ostatnio edytowany przez Kala (2014-10-30 08:23:19)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Becia problemy brzuszkowe chyba jak kazdy dzidzius...laktoza mysle,ze nie. On codziennie robi ladne kupy,nigdy z tym problemu nie bylo. Ciagle chyba by go bolal gdyby to laktoza byla...
Eowna kurcze to moze ja za wczesnie ze wszystkim wystartowalam? Moj ma 5,5 msc i juz chcialam rybke mu dac...niby jest,ze po 5 msc. 
To moze i ja sprobuje odstawic mieso na troche. Choc dzis w nocy ok a zjadl caly sloiczek indyka z dynia.

Co do forum...adminki chyba mialy do nas jakies ale...wcale nie klelysmy...ja napisalam zajeb**** iscie i juz mnie zbanowaly. Na innych kafejkach tez dziewczyny uzywaja brzydkich slow jak juz inaczej emocji nie mozna wyrazic...ale...:)

Dziewczyny a jak robicie zupke to np ile skladnikow? Bo ja nie wiem ile dodac np miesa do porcji warzyw hmm

A i jeszcze jedno...ile dajecie takiej zupki? Zastepuje ona juz jeden mleczny posilek?

868 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-10-30 10:00:27)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Kala ja podaję ok 10g mięsa, mam na razie pierś z kurczaka poporcjowaną i zamrożoną, wyjmuję mięsko te 10 g rozmrażam gotuję a potem blenderem mieszam z zupką. Zupki dla małej gotuję w większej ilości i mrożę, gotuję warzywa brokuł kalafior dynię na parze, a marchewkę groszek zielony pietruszkę ziemniak w wodzie, po ugotowaniu warzyw mieszam je np marchewka z ziemniakiem, kalafior z marchewką, zielony groszek ziemniak, dynia z pietruszką nakładam do słoiczków z bobovity i mrożę i codziennie wyjmuję inną zupkę. Moja mała po zupce pije jeszcze mleczko z piersi. Zapomniałam napisać że do odgrzanej zupki dodaję łyżeczkę oliwy z oliwy zamiast oliwy można dodać łyżeczkę masła ale ja nie dodaję bo mała ma uczulenie na masełko.

869 Ostatnio edytowany przez Eowina (2014-10-30 11:09:05)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć smile!
Ale u nas fajne słoneczko - mam nadzieję, że i Wam w okna zagląda (i że przy okazji nie łapiecie się za głowę jakie brudne i że umyć trzeba wink

Kala, ja podobnie jak Becia. Gotuję sama i zazwyczaj 2 rodzaje zupki - jedna to dynia, marchewka, pietruszka, ziemniaczek, a druga to brokuły, cukinia, marchewka, pietruszka i ziemniaczek. Po rozmrożeniu dodaję pół łyżeczki kaszki manny, oliwę z oliwek i albo pół żółtka albo mięsko albo nic. Też miałam problem ile tego dać i mrożę po ok. 120 130 g (mocno na oko), a po rozmrożeniu i dodaniu dodatków i nieco wody zupka i tak zwiększa objętość. W sumie jest tego ok. pół takiej miseczki z melaminy. I zjada wszystko aż się uszy trzęsą. Pierś podaję jakieś pół godziny po obiadku. Tak, że u nas chyba zastępuje to mleczny posiłek. To mleko po obiadku jest raczej tak do popicia wink.

Kala, spokojnie wprowadzaj różne potrawy, ale jak widzisz, że coś nie halo, to odstaw na tydzień, dwa i spróbuj ponownie. To zazwyczaj pomaga.

Dziewczyny, a jak się Wasze wózki sprawdzają? U nas w spacerówce super, ale wkurza mnie, że nie jestem w stanie sama podnieść tego wózka z Małą. A czasami muszę - jakieś dwa schodki w sklepie, nie każdy tramwaj jest niskopodłogowy. I muszę prosić o pomoc... Wrrr.... Wczoraj oglądałam lżejsze spacerówki i zakochałam się w wózku Peg Perego Si. Dla mnie rewelacja. Dziecko dobrze osłonięte i zabezpieczone, a jednocześnie mega lekki. Chyba po zimie sprzedam obecny wózek i kupię ten. Trochę cena wysoka, ale opinie ma super i może jakiś używany znajdę a ten nasz jest jeszcze na gwarancji do 2017 r., więc jeszcze z powodzeniem komuś posłuży.

Miłego dnia!!!

870

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Becia na następnych zajęciach dopytam sie gdzie dokładnie odbywa sie zumba w ostrowi, a czuje sie super po tych zajęciach. Chociaż kabietka daje czasem niezły wycisk:) aż pot mi sie leje po plecach, ale jak już nie mogę to troche odpoczywam a kobietka nie stoi Ci nad głową i nie krzyczy, waga spadła jakiej 3 kilo. Dobrze że zrezygnowałaś z kolacji i słodyczy, dorzuć jeszcze do listy słodkie napoje.
Kala mi też sie wydaje że powinnaś odstawić mięso, a może spróbuj podać małemu gotowy obiadek z hippa czy gerbera? Wiem że jedzenie które sie gotuje samemu jest leprze wartościowo ale powiem szczerze że ja zaczynalam od gotowych słoików właśnie z hippa i mała czasem częściej dostawała mięso jak 2 razy w tygodniu i nic jej nie było, albo tak jak eowina robi czyli kupić tylko kurczaka i dodać jedynie marchewkę albo ziemniaka, bo tak małe dzieci powinny dostawać tylko dwu skladnikowe posiłki. I te słoiki takie właśnie są z niewielu składników, nie chce Cie namawiać do gotowych słoików ale możesz spróbować, na początku podawaj małemu małe porcje, bo taki słoik po otwarciu można przechowywać w lodówce 48 godzin od momentu otwarcia. Sama ostatnio robiłam kurczaka i nie chciał sie tak ładnie zblenderować, dało sie zauważyć takie małe grudki ale brzuszek mojego dziecka sobie poradził:) A teraz moja mała je wszystko co jej podam, wczoraj dostała szpinak i tak mruczała jak by jadła jakiej słodkości.
Z tą wodą to też miałam problem bo mała z butelki nie chce tego pić ale poszłam za radą beci i dałam małej z łyżeczki. I super wszystko wypiła.. Moja mała jak widzi łyżeczkę to aż sie trzęsie do jedzenia.
Ja podaje małej mięsko jakieś 10% całego obiadu który zjada.
Małamiki z tymi sokami to też trzeba uważać, bo owoce mają swój naturalny cukier. Pewnie że lepiej dać dziecku sok swojej roboty niż te soki słodzone. Ale sok powinien być brany wtedy jako deserek. Ja kupiłam taką tarkę i trze na niej jabłka dla małej ale jak mała zje jabłko to już deserku nie dostaje.
A czy któraś z was podaje jogurty np. z nestle? takie po 6 miesiącu życia?

871 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-10-30 12:04:02)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

U mnie też śliczne słoneczko zagląda przez okna ale ja właśnie je myję zostało mi jeszcze jedno. Też mam duży i ciężki wózek i to jest duży problem że jak pójdzie się na miasto nie do każdego sklepu wejdę bo są schody, do tego jeszcze te wysokie krawężniki i co mogą powiedzieć ludzie którzy jeżdżą na wózkach inwalidzkich. Teraz wiem co czują ci ludzie jakie barykady muszą pokonywać.

Kaska zastanawiałam się nad tymi jogurtami ale jeszcze wstrzymam się.

872

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Te soki przecierowe podaję baaardzo rzadko i właśnie jako deserek. Sklepowych soczków w ogóle jej nie podaję, a między posiłkami tylko woda.
Przedwczoraj ugotowałam Julce zupkę marchewka, pietruszka, seler, dynia i Mała dostała uczulenia na seler. Odczekam kilka dni i spróbuję mniejszą ilość selera dodać do zupki. A Wy jak robicie?

873

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czołem!

Malamiki, we wtorek byliśmy na ostatnim szczepieniu i pytałam lekarkę jak dalej rozszerzać dietę. I powiedziała, że warzywka to już raczej wszystkie, poza selerem, bo ten można włączyć do diety dopiero po 1 roku. Zdziwiłam się bardzo, bo ja już połówkę selera dodałam do tych swoich zupek i to jakiś miesiąc temu. Na szczęście Małej nic nie było. Lekarka powiedziała, że bardzo często seler uczula dzieci, stąd sugestia aby w pierwszym roku życia nie podawać. Lepiej się więc wstrzymaj. Ja wcześniej nie wiedziałam.

Becia, jesteś moim idolem - my będziemy pewnie myć na Wielkanoc big_smile. Z tymi sklepami to obłęd, a tym swoim wózkiem to czasem i między regałami mam problem. Już nie mówiąc, że tylni rozstaw kół jest szerszy i zawsze komuś przejadę po stopach big_smile. Chyba nie wytrzymam do wiosny i kupię spacerówkę...

Kaska, Ty też jesteś the best! Ja to nie potrafię regularnie w szlafroku zjechać parę pięter na basen, a Ty taka wytrwała... Gratuluję smile! Ja też tak jak Becia nie podaję jogurtów. W ogóle staram się trzymać z daleka od takich kupnych rzeczy. Nie ufam i tyle. Wolę sama zrobić.

Dziewczyny, polecam na kolacyjkę dla Maluchów kaszę jaglaną. Gotujecie 2 łyżki w ok. 3/4 szklanki wody i rozgotowujecie na papkę (często trzeba dolać tej wody, bo bardzo chłonie). Do drugiej miseczki można utrzeć jabłuszko i gotowa kaszka. Natala wcina aż się uszy trzęsą smile. Lekarka powiedziała, że mogę też podawać kaszę gryczaną do obiadków, więc wypróbujemy zaraz po rybce.

Becia, a Ty ten groszek to mrożony kupujesz do zupki?

874

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Eowina, dobrze wiedzieć, ja chyba zmienię pediatrę. Co do selera też się zdziwiłam, bo jak kupowałam słoiczki gerbera po 5 miesiącu to w składzie był seler. Ale chyba faktycznie odpuszczę i podam dopiero w późniejszym czasie, a na razie będziemy robić zupki bez selera.
Moje okna też się proszą o mycie, już miałam to zrobić kilka dni temu, ale nie chciałam tak wietrzyć pokoju, bo zimno. Tym bardziej, że mój kot szoruje łapkami po szybie i mam takie białe smugi, aż wstyd tongue

875

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Hej! Dziewczyny mam do Was pytanie. Mój mały tez teraz skończył 6 miesięcy i zdarza mu się trochę wymiotować . Nie wiem czy to normalne w tym wieku. Ja myśle że poprostu za dużo je, bo zwymiotuje tylko trochę. Nie ma gorączki ani biegunki. Przybiera na wadze. Czy Waszym też się to zdarza?

876

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Dziewczyny dzieki za rady. Moj maly juz wcina cale sloiczki na obiad,daje mu zawsze o 12.
Czyli
8- mleko
12- obiadek
Ok 14- deserek
16- mleko
20- mleko

No i u nas niestety karmienie nocne dwa razy hmm ok 24 i 4 rano.
Maly dostaje 5 butelek po 150 ml plus obiadek,pol sloiczka owoca i czasami teoche soczku a tak to woda.

Ja z gotowaniem samemu tak srednio,wole te sloiczkowe,ale dziwi mnie,ze w skladzid jest np zielony groszek od ktorego moj maly sie zwijal,brokul,kalafior,por!!??
Bede robic tak jak wy,czyli nie codziennie miesko.
Jakis czas temu dalam jablko,i w nocy chyba bolal brzuch. Nie wiem czy akurat od tego,ale sprobuje jeszcze raz.
A Wy jablka nie gotujecie? Surowe ucieracie?

877

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czy ktoras z Was ma jakas metode na to zeby dziecko przesypialo noc?
sad od 24 co godzine sie budzi.

878

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Sandra, moja Julka tak nie ma, chociaż jeszcze około 2 miesiące temu dość mocno jej się ulewało. Teraz zjada mniejsze porcje, jak widzę, że zjadła mniej niż zwykle, a dalej nie chce to nie wpycham i jest ok.

Kala, ja to samo miałam z selerem. W słoiczkach w składzie jest, a zauważyłam, że Julka ma po nim wysypkę. Ja przez jakiś czas też kupowałam jej słoiczki, ale przekonałam się do gotowania. Gotuję, zamrażam ze 3 porcję i mam na jakiś czas.
A w jakim dziecku jest Twój synek? Słyszałam, że często dzieci gdy np. jedzą kaszkę na kolację dłużej śpią, bo jest bardziej sycąca niż samo mleko. Ja nie mam porównania, bo Julka budzi się dopiero nad ranem. Podajesz kaszkę?

879

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Maly ma 5,5 msc kaszka na nim nie robi wrazenia. To samo ,budzi sie o 24 hmm mam wrazenie,ze z przyzwyczajenia,ale jak podaje picie to domaga sie mleka i dopiero zasnie hmm

880

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Moja mała też czasem budzi sie w nocy ale dostaje smoka i śpi dalej.. Kala a Twój mały zamiast smoka ma cycusia:)
Coś musi być z tym selerem bo moja starsza siostra jest na niego uczulona.
Ja dziś dałam małej trochę tartego banan, jakoś nie za specjalnie jej smakował. Może będzie miała to po teściu, bo on też nie lubi bananów.

881

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

W końcu dziś mam czas odpisać, pomyłam okna powycierałam kurze, zrobiłam generalny porządek, po prostu lubię mieć czysto w domku.

Eowina dzięki za podpowiedź z tą kaszką, kaszkę jaglaną sama uwielbiam i robię sobie np z mlekiem albo samo jem. Kasze gryczaną może w tygodniu spróbuję małej podać z jakimś mięskiem. Wczoraj byłam w sklepie koło mnie i zapytałam się czy mają cielęcine i co się okazało że dostawy tego mięska mają we wtorki. Będę musiała małej kupić to mięsko do zupek.

Sandra moja mała też jeszcze czasem zwymiotuje np. wczoraj, wydaje mi się że to z przejedzenia.

Kala nie mam sposobu aby dziecko przespało noc moja dziś trzy razy obudziła się, o której budzi się to nie wiem bo nie zaświecam światła. Jak mała w nocy obudzi się na jedzenie to po ciemku biorę ją do swojego łóżka i karmię.Moja córcia nie lubi jabłek pluje nimi, podawałam jej już pod różną postacią, nawet świeżego wyciśniętego soku z sokowirówki nie chce.

Kaska moja uwielbia banana ja jej skrobie łyżeczko, nic tak ładnie nie je jak ten owoc, jak łyżeczka zbliż jej się do ust to bardzo szeroko otwiera buzię.

Dziewczyny moja mała nauczyła się piszczeć ona nie płacze tylko piszczy że aż bębenki w uszach pękają. Mąż wczoraj znicze pakował do samochodu i słyszał na parkingu pod blokiem jak mała piszczy. Dobra kończę bo mała znów piszczy już mnie głowa boli.

Miłego dnia życzę

882

Odp: kwietniowe mamusie 2014

czesc dziewczyny! U nas podobnie-lęk separacyjny-na krok nie można się ruszyć, już krzyk. Mój mąz od 3 tyg na l-4 bo rwa kulszowa go dorwała. Poprawy nie widać a mój kręgosłup też juz szwankuje, bo staram się go odciążać i w większości ja małą noszę a już zawsze tylko ja wstaję w nocy do ssaka. ostatnio wstaje jakby coraz częściej, czasem 2 razy a czasem nawet co godzinę. Często też nie potrafi potem zasnąć i płacze. Nie chce też juz sama zasypiać, a tak ładnie jej to szlo od kilku miesięcy... Zebów nie widać jeszcze ale marudzi okropnie. zupki robiłam sama, ale jak spróbowala słoików to moich już nie chce.. bardzo smakuje jej soczek z jabłek, taki wyciskany przez sokowirówkę. Gotuję go potem i rozcieńczam wodą. Mała najbardziej kocha swój cycuś , pozostałe jedzonko wcina bez entuzjazmu, z reguły trzeba jej wciskać i zabawiać żeby otwarła buzię.. pi max pół godz ale ostatnio 15 minut i zasypia tylkom Ja dla siebie czasu nie mam, jak mała zasypia to ja mam tak dość, że codziennie kładę się wcześniej spać, czasem już po 20...W domu śpi po pół godz ale ostatnio nawet 15 minut i zasypia tylko przy jedzeniu. Na spacerach śpi ładnie, ale co będzie zimą?W PEPCO są fajne kurtki po 29 zł i kombinezony jakoś od 29 zł.

883

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Stuk puk!
Co tutaj tak cicho smile?
My czekamy na drugi ząbek, który jakoś nie chce się pojawić... U nas szaro buro, ale w miarę ciepło. Byłyśmy za długim spacerze. Jak to jest u Was? Bo u nas, jak Mała porządnie nie pośpi do południa i popołudniu, to potem też częściej się budzi w nocy.
Poza tym, trzy dni temu po raz pierwszy zostawiliśmy Natkę z kimś innym niż babcia czy dziadek i nie było nas od ok.11 do 17:30. Na szczęście było ok. smile. Nawet osoba opiekująca się Małą doszła do wniosku, że było tak super, że może częściej smile.
A u Was co słychać? Rozszerzacie dalej dietę? Co wcinają nowego Maluchy? Jak tam gluteny wink?
Pozdrawiam!

884

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Coś mało ostatnio udzielamy się na naszym wątku. Moja kochana córeczka teraz jest chora, ma katarek. Do diety małej wprowadziłam kaszę gryczaną ale nie chce jej jeść albo katar przeszkadza jej w poznawaniu nowych smaków. Zostaliśmy obdarowani dwoma kogutkami z wiejskiej hodowli, jednego dał nam brat męża a drugiego koleżanka. Z tym kogutkiem od koleżanki była zabawna historia bo ona podrzuciła go żywego do mojej mamy, mama nie potrafi zabić zwierzątka i zawiozła go do babci aby ona uśmierciła i oskubała ptaszka.
Łucja na razie nie ma ząbków i na razie nie widać aby wychodziły.
Dziewczyny czasem podczytuję inne wątki i trochę mnie krew zalewa jak to matki nie chcą karmić piersią swoich skarbów. Ja pewnie będę miała problem z odstawieniem małej od piersi, będzie mi na pewno jej żal. Muszę juz kończyć bo córcia już chce spać. Miłej nocki

885

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
U mnie mała też ma katarek i chyba to po środzie, byłyśmy na spacerze i było tak przyjemnie ciepło. A jak jej wyciągam te gluty aspiratorem to jest taki krzyk jak byśmy ją z mężem ze skóry obdzierali. A teściowej jej bardzo szkoda że ją tak męczymy, to jej powiedziałam że jak tego nie będę robić to może mieć przez to zapalenie zatok albo ucha. Ja też jej nie lubie męczyć ale jak trzeba to trzeba. Ja dziś dałam małej gruszkę z jabłkiem, kupiłam kasze jaglaną wiec może jutro jej podam.
Becia a jak mała reaguje na gluten? już dobrze wszystko? Ta pani od zumby prowadzi zajęcia w ostrowi na jakiejś sali na basenie w środy o 18.

886

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czołem!
Ja też kupiłam kaszę gryczaną i chyba jutro będę próbowała jej podać do zupki.
A jak u Was dzieciaczki z przemieszczaniem się? Moja Mała już smiga po całym dywanie, ale jeszcze nie raczkuje...
Masz rację Becia, ja też jak czytam, że jakaś kobieta nie chce karmić, bo nie, to mi to patologią śmierdzi na kilometr. Rozumiem jak kobieta jest chora, bierze leki, albo ma z tym duże problemy "techniczne" (wtedy jednak zawsze można odciągać). Przecież to najlepsze co można Maluchowi dać. Taki zastrzyk odporności na wiele lat... I jeszcze jak słyszę tekst, że "moja siostra karmiła piersią i dziecko ciągle chorowało, a ja butelką i zdrowe jak ryba" to mi ręce opadają...
Kaska, ja też mieszam jabłko z gruszką. Super Małej smakuje z kaszą jaglaną.
Pozdrowienia! Słoneczka życzę, bo u nas szaro i buro...

887

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc

Mamusie codziennie przymierzam się do napisania ale czasu mi brakuje w ciągu dnia, ciągle dziewczynki ode mnie coś chcą. My katarek pomału leczymy, codziennie inhalacje solą fizjologiczną, vit c, woda morska do oczyszczania noska plus aspirator, my mamy aspirator sopelek i on małej odpowiada mocno nie krzyczy.
Kaśka dzięki za namiary na panią od zumby z chęcią bym poszła na zajęcia, muszę zmotywować się. Na razie odchudzam się dietą i ćwiczeniami w domu, z wagi spadło mi 600g.
Eowina kasza gryczana smakowała córci.
Moja mała też nie raczkuje i nie ma na to ochoty na razie tylko lubi krzyczeć. Przez ostatni tydzień jest nieznośna, ciągle muszę bawić się z nią, mało śpi.
Dziś byłam u logopedy ze starszą córcią bo ma problemy z wymową literki r i pani  powiedziała mi że 7 miesięcznemu dziecku powinno sie mówić la la le le, dziecko przygląda się języczkowi i samo zaczyna powtarzać. Dziecko w tym wieku też powinno wydawać dzwiek gr ag, moja córcia jak jest zła to ładnie wymawia gr.
Mała ma jeszcze uczulenie na gluten, dałam jej to zjedzenia 1 herbatnik z hippa i ma krostki. Musze kończyć bo dzieci wzywają.
Miłej nocki życze

888 Ostatnio edytowany przez Kaska_03 (2014-11-14 12:46:09)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Moja mała tak samo jeszcze nie pełza po podłodze, ładnie lezy na brzuszku ale szybko sie irytuje. nie każde dziecko raczkuje wiec póki dobrze sie rozwija jakoś nie martwie sie tym.
Wczoraj moja teściowa rozmawiała z teściem gdzie podziewa sie ich chodzik po córce, śmiać mi sie chciało bo tak debatowali gdzie on może być, a ja nic sie nie odezwałam. Nie będę sie tłumaczyć jak ja będę wychowywać dziecko. Moja teściowa pytała sie jakiś czas temu mojego męża co z tym chodzikiem, a mój mąż powiedział że czytaliśmy opinie że to nie zdrowe i koniec tematu. I pytała sie jeszcze czy mala nie powinna mieć butów do chodzenia po domu, bo czasem stawiamy małą przy kanapie żeby ćwiczyła nogi. Mała jeszcze staje na palcach wiec po co buty? chyba tylko po to żeby jej wykoślawić stopy. Wiem że pionizacja dzieci na siłe nie jest dobra ale u mnie Martyna już sama chce wstawać. Wy też tak macie? że tłumaczycie sie jak wychowujecie własne dzieci? Ja nie chce urazić teściów bo mieszkamy u nich w domu i czasem wychodzą takie głupie sytuacje, ja wiem że oni chcą dla dziecka jak najlepiej. Dobrze że mam męża który ma własne zdanie i potrafi powiedzieć nie swoim rodzicom.
U nas tak samo leczymy katarek, witaminą c. Koleżanka ma 6 miesięcznego bobaska i jej lekarka poradziła jeszcze maść majerankową i taką maść co wciera sie w platkie piersiową i plecki żeby dziecko rozgrzało. na początku też wpuszczałam małej sól fizjologiczną i odciągałam aspiratorem ale jakoś średnio jej to pomagało, więc raz dziennie wpuszczam jej nasivin i te gluty lepiej rozpuszcza.

889 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-11-14 17:15:56)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Kaśka popieram w sprawie chodzika, też nie kupuję chodzika, widzę że masz dobrego męża który liczy się z Twoim zdaniem. Moja mała jeszcze nie chce stać więc nie pionizuję jej, córcia nie garnie się ani do przewracania ani raczkowanie i też nie lubi leżeć na brzuszku.
Kaśka który nasivin masz do noska jeżeli ten w stężeniu 0,01 możesz stosować rano i wieczorem po kropelce, a ta maść którą stosuje koleżanka to może być pulmex, tą maść można też stosować przy katarku, smaruje się piersi dziecku i olejki z tej maści pomagają w oddychaniu dziecku.

Dziewczyny macie sposób na przesypanie przez dziecko całej nocy, moja budzi mi się co trzy godziny i muszę podać jej pierś, kołysanie i przytulanie nie pomaga. Tak już mi się marzy przespanie całej nocy.
Dziś rano byłam na RTG kręgosłupa, mała została z tatą a on dał jej aż trzy ciastka z hipp, aż się boję jaka będzie reakcja małej, już widzę po pupci że będzie niedobrze.
Moje dziewczyny teraz ładnie się bawią Łucja aż pieje ze śmiechu.
Mamusie już niedługo święta, zaczynam rozglądać się za prezentem dla Łucji i nie wiem co jej kupić.

Pozdrawiam wszystkie mamusie

890

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

Kaska, ja nie mam problemu z powiedzeniem (delikatnie oczywiście) jak wychowuję swoje dzieci. Jestem bardzo otwarta na wszelkie sugestie zarówno moich rodziców (kiedyś również teściów) jak i innych członków rodziny. Do dzisiaj często pytam o coś moją bratową (super babka), chociaż mam wrażenie, że z czasem i po drugim dziecku już coraz mniej. Ale nikt nam nic nie narzuca. Dwa lata temu teściowie mieli wielkie pretensję i wywołali gigantyczną wojnę m.in. z tego powodu. Cóż..., nie utrzymuję z nimi kontaktów - na ich własne życzenie. Kaska, lepiej mówić co jest dobre a co złe według Was, żeby nie doprowadzić do głupich sytuacji.

Becia, Natka dokładnie tak samo się budzi jak Łucja. I też marzę o przespaniu całej nocy, ale wrzuciłam trochę na luz. Budzę się, karmię, odkładam do łóżeczka i idę spać. Nie chcę się szarpać odzwyczajając ją od pobudek. W końcu sama zrezygnuje.
A, dzisiaj Natka dostała kaszę gryczaną z zupką. Troszkę przez 4-5 łyżeczek się lekko krztusiła, ale potem zakumała o co chodzi i nie połykała od razu tylko jakby żuła. Na razie skutków ubocznych brak.

A z tym prześwietleniem to się chyba prawie umówiłyśmy, bo ja miałam rano jechać, ale zaspałam big_smile. We wtorek muszę.

Co do prezentów to też nie wiem... Na Mikołaja chcemy jakiś fajny zestaw do jedzenia - talerzyk, miseczka, kubeczek, tacka, ale Gwiazdka? Szukam wszędzie takiej fajnej książeczki tekturowej z wieloma okienkami na stronie do otwierania. Moja starsza córa taką miała, ale gdzieś przepadła. Szukałam w empiku, matrasie, ale jakieś badziewne teraz są...

Miłego wieczoru!!!

891

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Hey dziewczyny ;>
Termin mam na 26 kwiecień;P
Jak tam sie czujecie???

892

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
jakoś cicho sie tu zrobiło,
Ja ostatnio zrobiłam małej zupę, 2 ziemniaki, pół pietruszki i parę listków szpinaku, ( szpinak dodałam chwile przed końcem gotowania), oddzielnie ugotowałam kasze jaglaną i razem to połączyłam. Mała bardzo ładnie wszystko zjadła, skutków ubocznych nie było.
Eowina ja nie chce sie z moimi teściami kłócić ale czasem ich podejście do wychowania dzieci jest inny niż mój. Oni pogadają ale ostateczną decyzje i tak ja podejmuje z mężem, na szczęście oni nie wykłócają sie z nami o to jaką decyzje podjeliśmy. Choć mieszkanie z teściami ma również plusy:) Wieczorami podrzucam małą do nich, oni ją wymęczą i mała później bez problemu mi zasypia. Ale wczoraj przy obiedzie teściowa nie mogła sie powstrzymać i powiedziała że mała z chęcią polizała by ogórka kiszonego... Ja jestem cierpliwa ale też mam swoje granice, jak teściowa da małej coś po czym mała w nocy nie będzie spała to będę wiedziała kogo mam obudzić i może to w końcu ją nauczy.
U małej już katarek minął i wczoraj byłyśmy na spacerze, a było tak pięknie biało:)

893

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Rzeczywiście cicho na naszym wątku, mamy zajęte opieką swoimi skarbami. Łucja też miała katarek przez dwa tygodnie i zaczęła kaszleć, wybrałam się do lekarza i skończyło się na antybiotyku, dziś podałam jej ostatnią dawkę. My na razie nie chodzimy na spacery, ze względu na chorobę małej. Moja córcia nadal ma uczulenie na gluten, wczoraj dodałam kaszkę mannę do zupki i dziś już są krostki. Dziewczyny niedawno pisałyśmy o ciąży a teraz te nasze skarby już są takie duże i rozumne. Czy wasze dzieciaczki reagują na reklamy w telewizji, bo moja mała jak usłyszy reklamę z kinder niespodzianki to tak jest wpatrzona w telewizor, raz włączyłam jej tą reklamę w komputerze jak usłyszała to od razu spojrzała się na telewizor a tam nie było jej reklamy i nie wiedziała co się dzieje. Mamusie w co bawicie się ze swoimi dziećmi.
Miłego dnia życzę smile

894

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

Przepraszam za długie milczenie, ale trochę zabiegany tydzień miałam, a w weekend goście smile.

Jak tam Wasze katarki? Przeszły już? Becia, antybiotyk to poważna sprawa - był konieczny? Ja mam wrażenie, że w dalszym ciągu lekarze pochopnie przepisują, chociaż z drugiej strony to u takich Maluchów od katarku do zapalenia płuc czy oskrzeli to często niedaleka droga, więc mądrzyć się nie chcę.

Becia, my w domu od dawna już nie mamy telewizora, więc jedyne co Natka czasem podejrzy, to jakiś rockowy koncert na youtubie wink.
Co do zabaw to aż wstyd przyznać - mam z tym mały problem i przy wymyślaniu paruje mi mózg jak parowóz big_smile.
Na pewno a kuku jest w dalszym ciągu hitem, szczególnie jak ktoś wyskakuje np. zza regału czy szafy. Ostatnio walimy o siebie dwoma klockami i to też jest git. Moja mama przypomniała mi o "warzyła sroczka kaszkę" big_smile. Mój mąż uwielbia tańczyć z dziewczynami do jakiś rockowych kawałków, bo starsza szaleje niby z mikrofonem, a młodsza piszczy z uciechy (chyba jak stary z siebie durnia robi wink). A z takich inteligentniejszych to czytamy, oglądamy obrazki, opowiadamy co widzimy i naśladujemy głosy. To tak w skrócie. A Wy? Podrzućcie jakieś pomysły smile.

Dzisiaj Natka zjadła kawałek ugotowanego indyka. Pokroiłam drobno i wrzuciłam do zupki. Zjadła bez problemu, więc już chyba powoli zarzucimy miksowanie.

Nie piszecie nic o prezentach - podzielcie się pomysłami!!!
Dobrej nocki!!!

895

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Ja tez uważam że lekarze czasem pochopnie podejmują decyzje o antybiotyku, ale kiedyś sama słyszałam rozmowę matki z lekarzem i matka upierała sie żeby dać dziecku antybiotyk a lekarz mówił że samo przejdzie. Mi sie wydaje że lekarze u takich małych dzieci wolą nie ryzykować, jak już pojawił sie kaszel to wolą podać łagodniejszy antybiotyk niż później jak już infekcja sie rozwinie mocne leki. Eowina tu sie zgadzam od kataru bardzo szybko może dojść do zapalenia ucha, oskrzeli.
U mnie mała miała jedynie katar i też patrzyłam na kolor tych glutów, bo jak już jest zielony czy inny kolor to może to świadczyć o zapaleniu. Wiec chyba najlepiej jest obserwować dziecko, mierzyć temperaturę i czekać aż samo minie.

896

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Katarek już przeszedł ale jeszcze trochę mała chrypie, też nie lubię podawać dzieciom antybiotyków ponieważ wyjaławiają organizm i zmniejszają odporność ale u Łucji były już zmiany w oskrzelach więc była konieczność. Co do tych matek to są takie nieuświadomione które na wszystko by podawały antybiotyk.
My też bawimy się w akuku bardzo fajna zabawa, w gdzie kokoszka igiełki dziobała i oczywiście czytam bajeczki. Córcia lubi bawić się garnuszkiem na klocuszek, wkłada klocki i wyjmuje, jeszcze lubi bawić się ze starszą córcią czasem jak się we dwie bawią to je nagrywam.
Dla chrześniaków już prawie mamy prezenty, zabawki już pokupowaliśmy jeszcze po jakimś ubranku muszę dokupić a dla córek jeszcze nie mam. Łucju myślę kupić jakiegoś pchacza z melodyjkami a starsza chce lalkie barbie.
Teraz na tydzień przywieźliśmy babcie męża aby u nas posiedziała bo jeszcze po śmierci córki jest załamana. Babcia ma 92 lata i jeszcze czyta bez okularów i dziewczynkami potrafi zająć się, ja w jej wieku bym chciała być na takim chodzie.
Eowina podziwiam Cię że nie masz telewizora.
Moja córcia uwielbia przytulać się, tak mocno za szyję mnie ściska i głuwke przytula się, taka fajna z niej przytulanka. Ostatnio kupiłam jej jogurty n bobobity i bardzo ładnie zjada je.
Kończe bo babcia woła mnie do kuchni obiad gotować.
Miłego dnia życzę.

897

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!
Becia, taka Babcia to super sprawa! Dożyć 92 lat w pełni sił umysłowych i fizycznych to tylko pozazdrościć można smile. A najgorsze to przeżyć własne dziecko. Moja Babcia zmarła mając 64 lata, kiedy jej mama jeszcze żyła. Bardzo się załamała. Moja prababcia przeżyła ją o 13 lat.
Natka też ma garnuszek na klocuszek, to jeszcze po starszej siostrze. Fajnie się tym bawi, ale najczęściej ląduje tam smoczek big_smile. Co do telewizora, to po pierwsze nie mogę już słuchać polityków, bo rozdźwięk między tym co mówią, a tym co robią jest z roku na rok większy, poza tym nie zdają sobie sprawy z tego jakie reformy w państwie należałoby przeprowadzić w pierwszej kolejności, a po drugie i tak nie mamy czasu na oglądanie. A jak mamy ochotę, to zawsze można na laptopie. Raz na tydzień, dwa robimy sobie z mężem takie wieczory, kiedy dzieci już śpią. Robimy jakąś kolacyjkę, otwieramy wino i oglądamy film smile.
A jak z rozszerzaniem diety? U nas kiepsko - muszę w końcu się wziąć do dzieła, bo ostatnio coś spoczęłyśmy na laurach. A, jogurcik już też dostała, ale taki robiony przeze mnie.
Miłego dnia!!!

898

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Antybiotyki są potrzebne ale wszystkiego trzeba używać z głową, ja sama nie rozumiem takich matek co na byle przeziębienie chcą podać antybiotyk.
Jak byłam w szpitalu po porodzie to leżała ze mną matka już trzeciego dziecka i doradziła mi żeby dziecku podawać probiotyki podczas przeziębienia albo spadku odporności, biogaia albo dicoflor. 
Ja już małej podałam kiwi i winogrono, bardzo jej smakowało. A jak skończy 9 miesięcy to dam jej chlebek. Chce małej ugotować makaron i dać jej to do rączki, niech sama trochę zje.
becia a jak mała znosi gluten? nadal ma uczulenie?

899

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

U nas z rozszerzaniem diety też kiepsko.
Kaśka kaszkę mannę podałam córci w sobotę a ona krostki nadal ma na pupci i z trudnością schodzą.
Eowina jak robisz jogurt, jak możesz to daj przepis. Garnuszek na klocuszek też mam po starszej córci.
Dziewczyny moja córcia teraz waży 9,4, dziś ją ważyłam i nie mogłam uwierzyć że aż tyle.
Wczoraj babcie zawiozłam do jej siostry dziewczynki też wzięłyśmy i ciocia dziwiła się że Łucja jest takie grzeczne dziecko, ona nie boi się obcych ludzi, do każdego śmieje się, jest teraz bardzo pogodnym dzieckiem płacze tylko jak jest śpiąca.
Powiedzcie mi jakie umiejętności mają wasze dzieci potrafią już raczkować, bo Łucja na razie nie garnie się do raczkowania tylko ładnie siedzi. Ząbków jeszcze nie ma i nie widać aby w najbliższym czasie wychodziły.

900

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czołem!
Kaska, a jak Mała zareagowała na kiwi? Nie krzywiła się smile? Jakie jeszcze owoce podajesz?
Becia, ja na zeszłoroczną gwiazdkę dostałam jogurtownicę - wychodzą super jogurciki. Jak na razie to robię na bazie jednego jogurtu, bo nie mam czasu rozejrzeć się za kulturami bakterii w proszku. Taka jogurtownica działa trochę jak inkubator. Po prostu utrzymuje odpowiednią temperaturę. Jak na razie Natka wcina od wczoraj i nic jej nie jest.
Przestałam też robić zupki mrożone. Teraz wrzucam do garnuszka warzywa, które mam pod ręką - np.marchew, pietruszka, cukinia i gotuję. Potem gniotę widelcem i dodaję mięsko. Gotowe. Od wczoraj Mała dostaje buraczka. Ale dzisiaj było kupsko big_smile!
Becia, to Twoja Łucja to już niezły klocek!
Natka niestety nie chce siedzieć sad. Jak ją posadzę na podłodze to chwieje się na wszystkie strony i nie chce podpierać się rękoma. O raczkowaniu nie wspominając. Pełza po całym dywanie, mimo że potrafi unieść się bardzo wysoko na rękach.
A Wasze Maluchy?
A gdzie się podziały pozostałe dziewczyny?
Miłego wieczoru!!!

901

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Małej kiwi smakowało, dziś mąż dał małej cytrynę do polizania i nawet sie nie skrzywiła.
Mojej córce nie smakują zupki które leżą trochę w zamrażarce, najlepiej jej smakują takie świeże. Tylko czasem brak mi czasu na gotowanie albo może ja jestem jakoś mało zorganizowana.
Martyna już siedzi sama ale do pełzania ani do raczkowania jakoś sie nie garnie.

902 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-12-01 16:33:47)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Mam pytanie czy teraz w takie mrozy wychodzicie z dziećmi na spacery, bo ja siedzę w domu, ale jutro  wieczorem będę musiała z Łucją wyjść. Jutro starsza córcia jedzie na wycieczkę do Warszawy do centrum Kopernika i powrót będzie ok 18, a mąż będzie w pracy  i będę musiała po nią iść.
Wczoraj odwieźliśmy babcie była u nas przez tydzień i już trochę miałam jej dość, bardzo nadskakiwała dziewczynkom. Nie miałam czasu na forum.
Kaśka i nie boisz się dawać córci cytrusów, ja na razie małej dawałam jabłko, banana, gruszkę a ze słoiczków malinę, mam zamrożone truskawki może jutro jej dam ale trochę boję się, jestem bardzo przewrażliwiona w podawaniu nowości.
Eowina ta jogurtownica to pewnie super sprawa jeszcze nie miałam styczności z tym urządzeniem.

Moja córcia już ładnie siedzi a jak traci równowagę to podpiera się rękoma, w łóżeczku zaczyna podciągać się i dźwiga tyłek do góry, nie raczkuje, obraca się tylko wokół swojej osi. Ja jeszcze mrożę zupki dla małej i ładnie mi je zjada, Eowina ja już parę razy małej podawałam buraczka.
Mam pytanie mam karmiących piersią dostałyście już okres, bo ja nie i zaczynam martwić się i zastanawiam się czy nie iść do lekarza. Ostatnio widziałam się z pewną panią która ma wnuczkę w wieku mojej córci i jej wnuczka podobno mówi już mama.

Pozdrawiam

903

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!

Becia, ja wychodzę z Natką jak jest zimno. Tzn., u nas to było max -8 stopni. Jest super opatulona, no i wiadomo, że nie na 3 godziny, tylko na jakąś godzinkę. Bardziej mnie to przeszkadza niż Małej. Widziałam takie fajne mufki na rączkę od wózka. Kusi, choć to i tak tylko na jakieś 3 miesiące, więc zastanawiam się czy kasy nie szkoda...

Ja Natce podaję jabłko, gruszkę, banana i winogronka. Ostatnio zjada rano (ok.10) pogniecionego banana z jogurtem i amarantusem. Jogurtownica jest super - fajne są takie śniadanka - jogurt, pokrojony owoc, a do tego jakieś płatki orkiszowe, owsiane, pszenne, amarantus i inne. Te gotowe musli mają dużo cukru.

To super, że Łucja już fajnie siedzi - Natka ciągle się chwieje i pupy nie rusza do góry ani o centymetr. A mama już mówi. Wydaje mi się, że to już nie takie powtarzanie mamamamama, tylko już bardziej celowe i świadome. Jak się obudzi i znudzi jej się zabawa w łóżeczku to zaczyna marudzić i mówić mama, mama, mama. No i jak siedzi w krzesełku, a ja szykuję posiłek dla niej to też pogania mnie mówiąc mama, mama. Kurczę, chyba świadomie?

A odpowiadając na Twoje pytanie to ja dalej karmię piersią (chociaż ostatnio mam problemy, ale może jutro napiszę) i okres dostałam po 6-7 miesiącach.

Dobrej nocki!!!

904

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Ja też nie wychodze z małą na spacery od 2 dni mała łzawi z jednego oczka, oko nie jest ani zaczerwienione ani nie zauważyłam nic nie po kojącego ale dziś chyba przejde sie do lekarza. Przemywam oko solą fizjologiczną i jakoś nie pomaga. Dziś rano jak wstała to miała oczko zaropiałe ale tylko troche.
Jakieś 2 miesiące temu kupiłam kombinezon 74 i jest już za mały.. a szkoda bo bardzo mi sie podobał. Zapłaciłam za niego 35 zł bo kupiłam go w komisie ale za to firmowy z Disneya, w super stanie ale mała postanowiła sobie urosnąć.
Dziewczyny jak wy sobie dajecie rade z dwójką dzieci? Ja czasem mam dość obowiązków przy jednym dziecku...
Eowina to fajnie że mala juz mówi mama, moja to powie ale jak jej sie wymknie a tak to mówi tata a ostatnio baba. A jak chce żebym ją na ręce wzięła tyłek do góry podnosi jak by ją parzył. A jak mąż wróci z pracy to mała tak piszczy żeby ją wziął na ręce.
Miałam małe obawy żeby dać malej cytrusa ale mała nigdy nie miała reakcji alergicznej,
becia moja siostrzenica była tydzień temu w centrum Kopernika i bardzo sie jej tak podobało.

905

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Dziewczyny gratuluję waszym córciom że tak ładnie mówią, moja tylko potrafi mówić grrrrrryyyyyyyyy jak jest wściekła, a woła nas jak się obudzi albo chce zwrócić na siebie uwagę aa aa aa. Wczoraj na szczęście nie musiałam wychodzić wieczorem z Łucją, bo poprosiłam mamę koleżanki córci aby mi ją odebrała. Córci podobało się na wycieczce a Łucja jaka była szczęśliwa jak po całym dniu zobaczyła siostrę. Moja mała znów ma katar męczy się od wczoraj a ja z nią, wczoraj była potwornie marudna spała po 5 min i całą noc prawie nie spałam, dziś chodzę jak zombi i nic mi się nie chce. Ja swojej córci muszę wszystko miksować, bo jak dostanie się coś stałego do jej gardła to ma odruch wymiotny i wymiotuje.
Kaśka i jak oczko córci, byłaś u lekarza. Moja córcia nie lubi kombinezonu jak ją ubieram to płacze, już chcę wiosnę nie lubię zimy.
Jeszcze nie mam okresu i trochę martwiłam się że znów jestem w ciąży ale zrobiłam test ciążowy i jest negatywny, bardzo się cieszę kamień z serca mi spadł. Muszę iść do lekarza po jakąś antykoncepcje, a wy coś stosujecie.
Eowina a jaki problem masz z karmieniem piersią, widzę że jesteś dobrą kucharką.

Pozdrawiam

Pozdrawiam.

906

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Moja mała też bardzo nie lubi jak ją ubieram w kombinezon ale w wózku na szczęście jest już grzeczna.
Byłam u lekarza i lekarz powiedział że to nic wielkiego, przepisała mi kropelki do oczu sulfacetamidum polpharma.
Ja z mężem stosujemy kalendarzyk jako metodę antykoncepcji ale zastanawiam się nad tabletkami.

907

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć


Kaśka to dobrze że to nic poważnego z tym oczkiem, pewnie coś bakteryjnego że lekarz przepisał antybiotyk w kropelkach. Ja też do tej pory metodą antykoncepcji miałam kalendarzyk, wiedziałam kiedy mam dni płodne ale odkąd urodziłam nie miałam okresu. Mąż wczoraj kupił nowe karnisze do oka w salonie a ja chcę kupić jakieś ładne firanki, Kaśka nie wiesz gdzie w Ostrołęce mogę kupić jakieś ładne i w miarę rozsądnej cenie firanki.

Moja mała nadal ma katarek, męczy się potwornie biedula i marudzi. Dziewczyny wyobrażacie sobie jak nasze maleństwa zaczną chodzić i będą łobuzować.

Macie już prezenty pod choinkę dla swoich pociech.

Miłego dnia życzę smile

908

Odp: kwietniowe mamusie 2014

cześć
becia muszę sie zapytać teściowej gdzie ona kupuje firanki bo ja jeszcze takich rzeczy nigdy nie kupowałam.
Moja mala jest zdrowa ale za to mnie rozkłada przeziębienie, a przy dziecku to nawet poleżeć nie można.
Nie mam głowy do gotowania wiec mała je obiadki ze słoika.

909

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!
Becia, ja mam wrażenie, że ostatnio mam mało pokarmu w dzień. Myślę, że jest to spowodowane tym, że Mała dostaje już 3 posiłki (na śniadanko np. banan i chałeczka z masełkiem, obiadek, a na kolację kaszka z tartym jabłuszkiem/gruszką), a pomiędzy moje mleko. Dwa dni temu chciałam ją nakarmić koło 9 rano, ale po dwóch pociągnięciach był ryk. No i skończyło się mm.
Natka też na początku krztusiła się pogniecionym jedzeniem, ale potem było już coraz lepiej.
Ja nie stosuję żadnej antykoncepcji, tylko mąż smile.
Co do prezentów, to mam pustkę w głowie. Na Mikołaja mam fajną książeczkę z takimi kręcącymi się kółkami, z obrazkami z Bożym Narodzeniem i ... ? A Wy? Pomóżcie!!!
Mama przyjechała, Mała śpi, starsza czyta, mąż w pracy - lecę do sklepu smile.
Kaska, kuruj się!!!
Pa pa!

910

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Kaśka jak zdrówko mam nadzieję że dziś lepiej czujesz się. Jak oczko u córci.

Eowina ja też myślałam że mam mniej pokarmu odkąd mała dostawała trzy posiłki ale odkąd jest chora jak coś zje stałego to wymiotuje, wczoraj trzy razy ją przebierałam i jeszcze o 22 godz była kąpiel i zmiana pościeli bo cała zarzygana była. Trochę to mnie niepokoi bo wczoraj dałam serek rano po paru minutach zwymiotowała obiad również i wieczorem kaszkę zwróciła. Dziś rano zrobiłam kaszkę i oczywiście zwróciła, obiadku dałam jej połowę porcji i na razie minęło 3 godz i nie ma zwrotu. teraz dojada mleczkiem z piersi tak mi się laktacja rozkręciła że dwójkę dzieci bym wykarmiła. Dziś jeszcze zaobserwowałam że mało siku robi, teraz pielucha od trzech godzin jest sucha, bardzo zaniepokoiłam się.
Już mam prezenty pod choinkę kupiliśmy pchacz z melodyjkami.
Pa

Posty [ 846 do 910 z 1 084 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » kwietniowe mamusie 2014

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026