netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

kwietniowe mamusie 2014

1 083 odpowiedzi132 718 wyświetleńzałożony przez poccahontass, 11.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » kwietniowe mamusie 2014

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 16 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 845 z 1 084 ]

781 Ostatnio edytowany przez Kaska_03 (2014-09-17 12:31:22)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Małamiki ale ta Twoja córka śliczna:) Duże niebieskie oczy, będzie miała powodzenie w przyszłości.. Ja też trzymam kciuki żeby Toja córka szybko wróciła do zdrowia.
Moja mała jeszcze sama nie siada ale jak ją trzymam to i owszem siedzi, zębów też nie widać choć myślałam że tuż idą bo badzo lubi jak jej dziąsła masuje. Moja mała nawet nie chce sie już przekręcać sama ją musze przekręcać.
A co do lekarzy i rozszerzania diety to moja piediatra powiedziała że powoli jej podawać wszystko i obserwować, żadnych jakiś dokładnych wskazówek. Mój dzień zaczyna sie o 6 lub 7 mała dostaje mleko, koło 10 lub 11 dostaje mleko z kaszą manną lub zwykłą, koło 13 obiadek lub owocek. i do końca dnia już mleko. Czytałam żeby powoli zastępować jeden posiłek z mleka właśnie kaszą lub obiadkiem. Oczywiście nic na siłe, bo każde dziecko jest inne i inaczej reaguje na przyswajanie nowych rzeczy. Ja jak na razie małej gotuje marchewkę.
Wczoraj byłam na zumbie u mnie w centrum kultury, pół godziny tańczyłyśmy z rytmie brazylijskim a pół godziny były ćwiczenia. Po zajęciach wzięłam gorący prysznic i witaminę C i nawet zakwasów nie mam.
Musze kończyć bo moja mała już wstała i chce pogadać.

Macie może facebook?? podeślijcie mi na priw swoje namiary to Was pozapraszam:)

782

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Malamiki śliczna córeczka, trzymam kciuki aby wyniki wyszły prawidłowe. Życzę duuuuuużo zdrówka dla córci.

Eowina jest poprawa po ćwiczeniach z rehabilitantką. Jak starsza córcia, chodzi do szkoły, teraz przez tą starszą córcią doszły mi nowe obowiązki np. zebrania, spotkania z logopedą.

Kaśka mam fb i wyślę Ci na meila priw.  Zazdroszczę Ci tej zumby, ja na razie córcię zapisałam na rytmikę.

Mojej córci na razie nie wychodzą ząbki ale bardzo ślini się. Nie siedzi jeszcze sama ale jak ją trzymam na kolanach to trzyma ładnie główkę, jak leży na łóżku próbuje sama usiąść i podnosi tylko główkę. Na razie nie przekręca się z brzuszka na plecy i odwrotnie, potrafi tylko przekręcać się na boczki. Moje maleństwo na razie wożę jeszcze w gondoli, spacerówki jeszcze nie wyciągnęłam. Czasem jak jej się nudzi to podnoszę jej trochę do góry bo mam regulację. Dziewczyny kiedy wprowadzacie mięsko, bo ja chyba jeszcze z miesiąc wstrzymam się. W poniedziałek tata kupił mi trzy kury żywe i zawiózł do babci na podwórko aby trochę podchowały się na swoim jedzonku. Myślę że za miesiąc babcia mi je zabije i poporcjuje. Króliki ze swojskiej też mam już zamówione dwa dla Łucji. Jeszcze przydała by się swojska cielęcinka. Kończę już, bo trzeba kaszę zrobić córci.

Pozdrawiam

783

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Małamiki dopisz miejscowość albo coś jeszcze po czym mogę Cie znaleść, Becia wysłałam Ci na poczte moje dokładne namiary może Ty mnie znajdziesz:)

784

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Dziewczyny jak wasze maluszki ile godzin śpią w ciągu dnia, bo u mnie skończyła się już trzygodzinna drzemka. Moja córcia ma już swój rytm dnia budzi się o 6:30 ( nie da pospać mamusi), o 8 drzemka, następnie o 11 i 17 i śpi tylko po godzinie z zegarkiem w ręku. Jak spała te trzy godziny to można było coś więcej zrobić w domku. Ostatnio trochę się martwię bo mała często robi kupki prawie w każdą pieluchę i wczoraj dwa razy zwymiotowała. Odstawiłam jej gluten.

Malamiki moja córcia głowę ma o 1cm większą od klatki piersiowej, nie przejmuj się tym że Twoja córcia ma większą główkę. Mój chrześniak 2 letni też ma główkę większą, jego mama robiła mu różne badania bo już bała się że ma wodogłowie ale wszystko wyszło dobrze i chłopiec rozwija się prawidłowo.

Miłego dnia życzę smile

785

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Witajcie!

Malamiki, śliczniutka ta Twoja córcia smile. Ja niestety nie za bardzo wiem jak tu zdjęcie zamieścić, a na fb mnie nie ma... Jak wyniki badań - chyba dzisiaj miały być, prawda? Daj znać!

Becia, u mnie wygląda to tak: Mała budzi się ok. 7 rano i jeszcze ze 20 minut gaworzy sobie w łóżeczku. My w tym czasie jemy śniadanie i przygotowujemy starszą córę do szkoły (zaprowadza ją mąż). Po ich wyjściu karmię ją i ok. 9 zasypia na ok. 1h (chociaż dzisiaj pospała do 11). Jak się obudzi to idziemy na spacer, na którym zazwyczaj też zasypia. Wracamy na obiadek między 13:30 a 14. No i potem bawi się (albo marudzi, w zależności od dnia). Kolejna drzemka jest między 16:30 a 17:30 i różnie bywa - raz godzinę, a raz ponad dwie. Wczoraj obudziła się po ponad dwóch, o 20:00. No i myśleliśmy, że nocka z głowy, ale o 21:20 już znowu spała. W nocy budzi się ok. 1-2, a potem ok.5 na jedzonko, ale reguły nie ma. Generalnie - mimo, że nie zawsze jest dłuższa drzemka, to nie narzekamy smile.

Rehabilitacja chyba pomaga, bo zaczęła przekręcać się na brzuszek już z każdej strony, a nie tylko z jednej. No i lepiej główkę trzyma.

Dziewczyny, byłyście już z Maluchami na basenie? Ja mam w bloku i z ozonowaną wodą, ale temp. to nieco ponad 30 stopni, więc nie wiem, czy nie za mało... Chciałabym a boję się trochę. A jak u Was? Byłyście? Planujecie?

Miłego wieczoru dla Was smile!!!

786 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-09-20 09:32:26)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Eowina ja na basenie z małą byłam dwa razy, raz w Tropikanie w Mikołajkach i tam woda była cieplutka, za drugim razem byłam w sąsiednim mieście ale tam woda była zimna i małej średnio podobało się. Ciągle wybieram się do siebie w mieście na basen ale jakoś ciężko u mnie z mobilizacją. Super że są efekty po rehabilitacji, teraz bardziej musisz pilnować małej na łóżku aby Ci nie spadła.

Zdjęć na net kobiety też nie potrafię wstawić.

Wczoraj byłam na spacerku, spotkałam panią z dwumiesięcznym dzidziusiem i ta pani stwierdziła że moje maleństwo jest szczupłe. Moja córcia ładnie mi je kaszkę raz dziennie, zupkę, mleczko i między czasie daję jej chrupki. Chrupki mała uwielbia jak jej podaję ładnie rączkę wyciąga i chwyta.

Dziewczyny z jakich warzyw gotujecie zupki dla dzieci, chciała bym małej ugotować kalafior ale boję się o jej brzuszek. Ja swoje córci podawałam juz marchewkę, pietruszkę, buraczka, dynię,brokuł, ziemniaczka, ryż, dziś jej ugotuję zupkę z groszkiem zielonym.

787

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Eowina moja mała jest leniwa i nie lubi nawet leżeć na brzuszku. Ja po rozmowie z lekarzem trochę inaczej na to patrze, przyjdzie pora na wszystko.
W piątek ugotowałam sama małej cały obiadek, a była to ryba, marchewka i ziemniak. Mało tego zrobiłam bo nie wiedziałam jak mała na to zareaguje ale wszystko było dobrze i nawet jej smakowało:) pół godziny mi to wszystko zajęło i jaka oszczędność. U mnie na wsi jest masarnia i to jacyś znajomi moich teściów wiec poproszę teściową o jakieś zdrowe mięsko dla małej.
Czy słyszałyście o metodzie Baby Led Weaning??

788 Ostatnio edytowany przez Eowina (2014-09-23 11:07:07)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czołem!
Ale pogoda się zrobiła... Ale nic, Mała jak mi się tylko obudzi, to zasuwam do parku. W końcu dzisiaj jest pierwszy dzień jesieni, prawda?
Kaska, poczytałam o tym BLW i zachwycona nie jestem. Nie ma kontroli ile dziecko zje, większość rozciapcianą i tak wyrzucisz, a ja nie jestem za marnowaniem żywności i nie bardzo chcę uczyć tego dzieci, dodatkowo od lat stosuję zasadę, że to ja decyduję co dziecko je, a nie dziecko. Dzięki temu moja starsza córa je prawie wszystko, a ostatnio oswaja się z oliwkami. Trwało to z miesiąc, ale ostatnio jak stały na stole to sama podczas kolacji sięgnęła po drugą. Pierwszą musiała zjeść. Wydaje mi się, że efekt jest taki: brudne dziecko, stół i okolica, nie wiesz ile w sumie dziecku udało się zjeść, dużo sprzątania, a czy przez to dziecko w przyszłości będzie mniej marudziło to nie jestem przekonana... No i podstawa - jedzenie to nie zabawa. To bardzo ważna część życia, ale jedzenie jest do jedzenia, a nie do zabawy. Nie znaczy to, że przy stole ma być smutno i poważnie. U nas jest zawsze dużo śmiechu, rozmów i ...hmmm, niestety trochę obrzydliwych kawałów w stylu "siedzą trzy świnie przy korycie..." wink.
Kaska, zazdroszczę Ci dostępu do normalnego mięsa - ja muszę zamawiać i jechać do innej dzielnicy np. po indyka. Gratuluję swojej zupki smile! Są o wiele lepsze od tych Gerberków, choć przyznam, że ortodoksem nie jestem i od czasu do czasu daje je Małej - jak np. zapomnę rozmrozić big_smile.

Becia, a z jakiego groszku robisz tą zupkę, z mrożonego? Podrzuć proszę przepis, bo my jeszcze groszku nie jadłyśmy. Ja jeszcze dodaję cukinię, kalarepkę. Kalafiora też bym się bała. Buraka się boję, bo ponoć jakieś tam substancje kumuluje. Ale chyba się w końcu zdecyduję. Chrupek pomiędzy nie podaję, bo trzymam się zasady żadnych przekąsek między posiłkami. Próbuję wprowadzić u starszych domowników, ale to mega trudne...

Dziewczyny, pomóżcie. Mam problem ze słodyczami. Wciągam non stop i jestem chyba uzależniona. A szczególnie od rurek z kremem waniliowym z Biedrony... Masakra, potrafię zjeść paczkę dziennie i jeszcze mi mało. Gdyby mi chociaż zad urósł, a tu nic. A to kurczę przecież niezdrowe... Co zrobić żeby je ograniczyć, bo to już naprawdę nie jest dobre i zaczyna być dla mnie problemem...

Miłego dnia smile!

U mnie zaczęło padać... Chyba nici z parku...

789

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

U mnie też pogoda do bani, oczywiście jak mam zaprowadzić córcię do szkoły to pada deszcz, Łucja też odprowadza siostrę do szkoły, bo tata rano w pracy. Na szczęście mam folię na wózek, Łucja nie protestuje jak jest pod folią. Dziś nie idziemy po starszą córcię, bo po lekcjach do koleżanki miała iść, ja po nią pojadę jak mąż wróci z pracy. Najgorsze jest to że jak rano wracam ze szkoły to maleństwo zasypia mi w wózku ale ja jej nie pozwalam, dopiero w domu kładę ją spać i jak mamy iść do szkoły to też Łucja śpi i muszę ją wybudzać.

Kaśka o tej metodzie nie słyszałam, poczytałam w internecie i w 100 % zgadzam się z Eowiną. Nie zniosła bym tego bałaganu zrobionego przez dziecko. Jestem taką mamą że dziecko i wkoło dziecka ma być czysto i oczywiście te zmarnowane jedzonko.

Moje maleństwo przestało lubić kąpiele. Małą kąpię co drugi dzień i już trzeci raz z kolei jak ją kąpię to mała krzyczy, że pewnie całe osiedle ją słyszy. Do tej pory jak mała kąpała się, to bardzo cieszyła się i łazienka była cała zalana wodą. Nie wiem co jej się stało że ona tak krzyczy. Wczoraj mężowi kazałam ją wykąpać że może jemu nie będzie krzyczeć ale nic z tego też płakała.

Dziewczyny już mam dość mojego kręgosłupa, nie bolał mnie z tydzień i wczoraj myłam podłogę już kończyłam ale zobaczyłam jeszcze jedną plamkę schyliłam się i znów mnie boli. Mam tabletki rozluźniające mięśnia ale boję się łykać je, bo karmię maleństwo.

Eowina zupkę gotowałam z mrożonego kupionego zielonego groszku, dla małej ugotowałam na małej ilości wody. Groszek zmiksowałam z ziemniaczkiem i korzeniem pietruszki. Łucji smakowała ta zupka. Buraki są zdrowe one pomagają w produkcji czerwonych krwinek i działają oczyszczająco, ja mam ciągle ochotę na buraczki. Łucja już dwa razy jadła zupę z buraczków.
Co do słodyczy to ja Ci nie pomogę bo ja też bym je ciągle jadła, staram się nie kupować aby mnie nie kusiły. Te rurki też uwielbiam, ale ja niestety jestem gruba i chciała bym schudnąć a moja waga ciągle stoi w miejscu.

Miłego dnia życzę smile

790

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Eowina wiem o jakie rurki Ci chodzi, swojego czasu tez je jadłam. Kiedys czytałam ze jak ma sie ochote na słodycze to do organizmu wprowadza sie za mało węglowodanów, np. kasze, ryz, nie wiem ile w tym prawdy.

791

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!

Wynik badania EEG wyszedł dobry... smile Kamień z serca. Pani doktor powiedziała, że chce ją jeszcze zobaczyć za 2 miesiące, ale skoro rozwija się prawidłowo to nie ma powodów do niepokoju. To co się wtedy zadziało to mógł być jednorazowy incydent, ale była przebadana pod każdym względem i wszystko ok, to najważniejsze.

Ja dopiero zaczęłam rozszerzać jej dietę, a Wy już tyle rzeczy podałyście maleństwom yikes

Co do rurek z biedronki to coś wiem na ten temat... big_smile Był czas, że też jak się dosiadłam to zjadałam całe opakowanie. U mnie podziałała jedna zasada - tak długo jadłam, aż mi się przejadły... big_smile

Co z tym facebookiem?

792

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Malamiki super że wszystko dobrze z Twoją córcią. Ja mam fb i Kaskę już mam jako znajomą, a Ty masz fb jak tak to prześlij mi swoje namiary na mail.

Kaśka muszę iść za Twoją poradą i zacząć jeść więcej kasz, bo i teraz mam ochotę na czekoladę.

Dziś moje maleństwo zostało na 1,5 godz z mężem, bo starszą córcię na rytmikę woziłam i nie chciała tacie kaszki jeść a mi bardzo ładnie zjadła. Chrupki tak uwielbia że aż mi je wyrywa z ręki.

793

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czołem!
Malamiki, to wspaniała wiadomość smile! Bardzo się cieszę, że wszystko ok. Wiesz jak to z matkami jest. Jak się ma dzieci, to potem każde dziecko na świecie jest jakby po części Twoje i wszystkimi się przejmujesz. Ale kontrola - ważna rzecz.

Dziewczyny, my się bardzo zdrowo staramy odżywiać. I makarony, i kasze, i ryże i do tego masa warzyw i trochę ryb i mięsa - w takiej mniej więcej kolejności. Ale kurcze te słodycze wykończą. Malamiki, ja po zjedzeniu całej paczki już patrzeć na nie nie mogę i mówię sobie, że nigdy więcej, a dzień później znowu kupuję. A Biedronę mam prawie pod domem... A jak nie rurki to czekolada. Dzisiaj się zawzięłam i od rana nic nie zjadłam słodkiego. Postanowiłam sobie, że słodkie jem tylko po powrocie męża z pracy, kiedy siadamy do rytualnej kawy i podwieczorku. Chociaż mnie skręca. Ja chyba odwrotnie do palaczy zacznę palić, żeby słodyczy nie jeść... wink.

Becia, a co z Twoim kręgosłupem? Ja też mam ten problem, tylko że non stop. Boli jak cholera w środkowym odcinku, tak lędźwiowy i nieco wyżej. Dzisiaj to myślałam, że z łóżka nie wstanę. Boli cały czas... Jak sobie z tym radzisz?
Muszę wypróbować ten przepis na groszek. Dzisiaj kupię jakiś mrożony. No i do buraczków się też w końcu przekonam. A co do kąpieli to może jakie zabawki? U nas jak na razie sprawdza się zwykła gumowa kaczucha big_smile.

Dziewczyny, chcę Natce jakąś nową fajną zabawkę kupić, bo te co ma to chyba już jej się nudzą i muszę schować część na jakiś czas. Chodzę po tych sklepach i dochodzę do wniosku, że nic ciekawego nie ma. Macie jakieś pomysły? Tak żeby zajęły Malucha na dłużej big_smile.

Miłego dnia!!!

794

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Małamiki do super ze wszystko dobrze wyszło.
Do dziś jest promocja na pieluchy dady w biedronce, można kupić takie duże opakowanie.
Mnie jakoś nie ciągnie do słodyczy, może dlatego że nic nie mam.
Becia ja sie troche boje podać małej chupka, mam takich teściów że zaraz w domu były by z 10 paczek. Chociaż teściowa zasugerowała że mogla bym dać małej herbatnika, a ja krótko że jest za mała na takie rzeczy. Ja uważam że cukier w owocach wystarcza. Ale zauważyłam że ja jak jestem konsekwentna w swoich działaniach to teściowa po paru razach sobie odpuszcza i na szczęście nie da małej nic bez mojej zgody. Mojego męża młodsza siostra to idealny przykład niejadka wychowanego na słodyczach, dziewczyna ma 18 lat a teście chodzą za nią żeby kolacje zjadła. Ale jak ona potrafi wieczorem zjeść tabliczkę czekolady to później i nie ma ochoty na kolacje, jest chuda jak patyk. I teście nie widzą że ona tyle słodyczy je w ciągu dnia, gorzej nawet sami jej to kupują. Wiec jak kiedyś teściowa mnie wkurzy z tymi słodyczami to jej wypomnę że sama ma problemy z córką wiec od mojej niech sie odczepi.
Najlepsza zabawka dla mojej córki po paczka chusteczek higienicznych albo kartka papieru:)

795 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-09-25 20:43:39)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Jakieś choróbsko mnie łapie, z nosa leci i oczywiście karmię piersią i nie mam czym się leczyć, zostaje wapno vit c i apap c, ale te leki słabo na mnie działają.

Eowina mnie też boli lędźwiowa część kręgosłupa i promieniuje na nogi. Najgorzej jest w nocy jak mała płacze jeść i trzeba ją wziąć na karmienie. Mi na ten kręgosłup pomagają plastry rozgrzewające ale te z węglem aktywnym np voltaren, pyralgina. Jeszcze dużą ulgę przynoszą mi ćwiczenia np. koci grzbiet. Moja córcia do bawienia ma lalkę z firmy Lamzone- zawieszka laleczka Emilka i ją bardzo lubi. Ta laleczka szeleści grzechocze można ją przyczepić np do maty i jest jeszcze do gryzienia. Mała jeszcze nie znudziła się tą lalką.

Kaśka tak to jest mieszkać z kimś i każdy ma coś do powiedzenia w związku z karmieniem. Wczoraj byliśmy teściową i jej mamę odwiedzić, babci a prababcia Łucji paluszki chciała dać jej do jedzeni.

Moja mała popsuła się ze spaniem w nocy, budzi mi się dwa razy, a najlepiej jej się śpi razem z nami w łóżku. Też ma teraz odparzenie na pupce bo w każdą pieluszkę robi kupę. Coś musiało jej zaszkodzić, na razie glutenu jej nie podaję.

796

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!
Becia, na przeziębienie najbardziej pomaga mi herbata z sokiem z połówki cytryny, do tego łyżeczka miodu (albo i dwie) i sok malinowy. Taka herbatka dwa razy (albo i 3) dziennie wyleczyła mnie z przeciągającego się przeziębienia jak byłam w ciąży. A lekarka już mi zapisała antybiotyk. Co do kręgosłupa, to w przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza rodzinnego. Niech mi da jakieś skierowanie do jakiegoś specjalisty, bo nie jest dobrze. Chociaż zmobilizowałam się ostatnio i chodzę od tygodnia regularnie na basen. Dzisiaj już jestem po pół godziny intensywnego pływania i ... czy ja wiem... jakby trochę lepiej? Na pewno mam więcej wigoru i nie jestem już taka skapciała.

U nas z kolei Natka ma katar. Leci jej woda. Przemywam solą fizjologiczną, ale co jeszcze bez konsultacji z lekarzem to pojęcia nie mam. Macie pomysł? I nawet wiem skąd katar. Dwa dni temu jak ją wyciągnęłam w domu po spacerze z wózka, to miała spocone plecki. Czyli sprawdza się, że lepiej dziecko nadmiernie wychłodzić niż przegrzać.

Mojej Małej to się ostatnio poprzestawiało. Rano budzi się trochę przed 7, ale już o 9 jest taka marudna, że zanim zdążę wyszykować się na spacer, to już mi zasypia. Dlatego teraz karmię ją ok. 9, odkładam do łóżeczka i ... przez dwie godziny mam czas tylko dla siebie big_smile. Nie sprzątam, bo mi mąż przed wyjściem sprząta. Nie gotuję, bo typowych obiadów nie jadamy, tylko dużą ciepłą kolację o 19. Jest super! Na spacerek idziemy dopiero po obiadku Małej, czyli ok. 13. Wtedy też robi się cieplej.

Kaska, paczka chusteczek higienicznych jest git big_smile! Po 5 minutach jak się znudziło to dostała mały plastykowy lejek, a potem dwie łyżki do sałatek. No cóż, przybory kuchenne idą w ruch smile.

Pozdrowienia dla Was!!!

797

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Eowina na katarek u niemowlaka dobra jest sól fizjologiczna lub woda morska, należy zakraplać do noska kilka razy dziennie i oczyszczać aspiratorem. Jeżeli masz w domu inhalator elektryczny to dobrze jest dziecko inhalować solą fizjologiczną, sama też inhaluję się. Jeszcze należy dziecko oklepywać plecki. Dobry na katar jest też Olbas olejek, w pokoju można zakroplić jakiegoś miśka i dziecku lepiej oddycha się. Trochę boję się cytrusów, bo karmie, odkąd urodziłam nie piję herbaty z cytryną i nie jem pomarańczy.

Kaśka ta zabawka z chusteczek dla mojej małej jest super, nawet uspokaja ją jak marudzi.

U nas jest też rytm dnia, 7 godz pobudka i odprowadzanie siostry do szkoły, 8:10 karmienie, odkładam małą do łóżeczka zasypia i śpi, czasem pośpi 15 min innego dnia 2 godz, 14 sapanie i 17.

Dziewczyny oglądałyście Dzień Dobry TVN, było o czworaczkach, jak to oglądałam to aż mnie ciarki po plecach przeszły, przy jednym dziecku jest co robić a tu czwórka. Podziwiam rodziców czworaczków.

Miłego dnia życzę smile

798

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Na przeziębienie dobra jest jeż szklanka ciepłego mleka i z 2 łyżki miodu, z herbatą miód też jest dobry tylko żeby herbata nie była za gorąca bo powyżej 40 stopni miód traci swoje właściwości. Ja w poniedziałek byłam u lekarza z małą i lekarka przy okazji mnie zbadała i dostałam antybiotyk i syrop na kaszel. Zumba mi wyszła...
Eowina ja też wpuszczałam małej sól fizjologiczną jak słyszałam że coś jej w nosku zalega a po paru minutach aspiratorem.
Dziewczyny skąd u was problemy z kręgosłupem?
Najlepsze zabawki to te z otoczenia:)

799

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Co sądzicie na temat chodzika?

800

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!

Ja tak szybciutko, bo padam na nos po dzisiejszym sprzątaniu. Nakręcił je mój mąż, twierdząc, że to idealny czas na mycie okien... Nie mogłam odstawać, więc też się za coś wzięłam. Sobota zmarnowana, ale przynajmniej czysto.

Ja dzisiaj wypróbowałam u Małej siateczkę do podawania jedzenia. Kiedyś dostałam i jakoś sceptycznie byłam nastawiona. Ale dzisiaj w czasie porządków wpadła mi w ręce i pomyślałam, że pora obiadowa to dobry moment, żeby Małą czymś zająć. Słuchajcie - rewelacja. My w spokoju zjedliśmy obiad, a Natka wcięła ćwiartkę jabłka. A jak przy tym była zaaferowana! Nie będę jej podawała jabłuszka startego, skoro tak sobie świetnie poradziła. Wklejam link, żebyście wiedziały o czym mówię. Chyba, że już znacie, a ja taka zacofana, że niby odkryłam big_smile.
http://canpolbabies.com/pl/produkty/produkt/471-siateczka-do-podawania-pokarmow

Spokojnej nocki!!!

801

Odp: kwietniowe mamusie 2014

O, Kaska, ale się wstrzeliłyśmy smile
Ja słyszałam same złe opinie na temat chodzika. Ponoć lekarze wręcz zabraniają, bo wykoślawiają bioderka, czy jakoś tak. Dziecko ma chodzić wtedy, kiedy samo zacznie i absolutnie nie można mu pomagać.
Ja nawet ostatnio pożaliłam się na rehabilitacji, że moja Mała nie podciąga się za brzegi wanienki do siadu, a babka na to - to dobrze, to znaczy, że się dobrze rozwija.
Ja bym raczej chodzik odradzała...

802

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Też jestem przeciwna chodzikowi, dzięki temu urządzeniu moja starsza córcia zaczęła mi dopiero chodzić jak miała rok i dwa miesiące, dobrą sprawą do nauki chodzenia dziecka jest zabawka do pchania.

Nad tą siatką do podawania jedzonka też zastanawiałam się czy kupić, jak tak to zachwalasz to kupię. Dziś córci dałam kawałek chlebka w rączkę do gryzienia a ja zjadłam spokojnie obiad.
Eowina jak dałaś radę sprzątać z bolącym kręgosłupem, podziwiam Cię. Mi też przydało by się umycie okien.

Moja córcia zaczyna gardzić piersią woli jakieś dorosłe jedzonko a co jest najgorsze to tylko z łyżeczki, dziś nawet soczek podawałam jej łyżeczką i ładnie piła. Niestety córci nie chce mi pić z butelki bo nie lubi smoczków. Dziewczyny czy wasze maleństwa też mają taki czuły sen, ja nawet nie mogę gadać jak ona śpi bo się budzi.

Miłej nocki życzę

803 Ostatnio edytowany przez Kaska_03 (2014-09-27 22:18:58)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Eowina ja też już używam tej siateczki i mała jest zachwycona, tak to gryzie to sie okropnie ślini i muszę uważać go ona to wszystko pcha do gardła aż ma odruchy wymiotne. A z tym chodzikiem to zgadnijcie kto u mnie wyskoczył???
Tak teściowa, ja powiedziałam że osobiście jestem przeciwna a ona na to że mój mąż i jego młodsza siostra chodzili. I zapytała się jak mała sie nauczy chodzić, to jej powiedziałam że normalnie. Jestem już po przeczytaniu paru artykułów na ten temat i wszędzie pisali że to jest nie dobre dla dziecka. I zamiast przyśpieszyć proces chodzenia to spowalnia bo dziecko rozleniwia, oczywiście również deformuje biodra, może powodować skoliozę i wady postawy. Oczywiście może ale nie musi, ale czy warto ryzykować dla własnej wygody?
Ja wczoraj prałam i prasowałam firanki a mąż mył okno. U siebie w pokoju mamy jedno okno balkonowe a resztę domu zajeł sie teściowa. Po tygodniu brania antybiotyku nie będę myła okien.
Becia to myślisz że to reakcja na gluten? ostatnio wyczytałam że gluten przez pierwsze 2 miesiące powinien być podawany raz dziennie i tylko łyżkę. Kupiłam małej jogurty z nestle i tak je wcina że nie nadążam jej do buzi pakować łyżki. Mają jednak minus, są słodkie wiec ograniczam ich spożycia przez moją córkie do 2 w tygodniu. Zauważyłam że po mleko małej już nie wystarcza wiec kasze dostaje 2 razy dziennie( raz z glutenem i dodaje kaszki bezglutenowej tak żebym mogła ją karmić łyżka) i na podwieczorek dostaje kasze bezglutenową lub jogurcik, w południe obiadek lub owoc. I w niedzy czasie mleko albo wode.
A co słychać u reszty mamuś i ich pociech?

804

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Becia, okna mył mój mąż big_smile. Ja wycierałam kurze, układałam rzeczy na półkach i wrzucałam pranie. W tym czasie dziewczyny bawiły się w pokoju. Ale i tak dało mi popalić...
Moja Mała też woli już konkrecik w jedzeniu. Z piersi pije najchętniej w nocy (ze 2 - 3 razy niestety). I też mamy problem z piciem z butelki. Nic nie wchodzi. Ani woda ani herbatka koperkowa (taka dla dzieci do zaparzania, nie granulki). Ze smoczka uda się ją tylko w miarę potrzeby nakarmić modyfikowanym. Mam nawet niekapek od 4 miesiąca, ale go gryzie. Zła jestem, bo czasem obserwuję, że w ciągu dnia ma lekko wklęśnięte ciemiączko, co świadczy ponoć o zbyt małej ilości płynów. Staram się jej wtedy wcisnąć pierś, ale nie zawsze chce... A pamiętam te czasy, kiedy 3/4 doby spędzałam na siedzeniu na kanapie czy fotelu i karmieniu Małej... smile.

805

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Kaska, podetknij teściowej ze dwa artykuły, niech się trochę poduczy. Nie lubię jak ktoś twierdzi, że jak coś było dobre 30 lat temu, to będzie i teraz. Niech sobie teściowa idzie wyrwać zęba bez znieczulenia, bo kiedyś też tak rwali i dobrze było...
U mnie na szczęście nikt się nie wtrąca. To ja czasem pytam o różne sprawy, ale i tak ostatecznie to my decydujemy.
Mnie cały czas rehabilitantka powtarza, że najlepszym miejscem do chowania dzieci jest podłoga...

806

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Moja też w ciągu dnia za bardzo nie chce piersi, a w nocy budzi się dwa razy, dziś obudziła się o 4 rano i rozmawiała sobie. Dziewczyny a przez tą siateczkę nie przechodzi jedzonko, dziecko nie zadławi się.Łucja mi się krztusi jak dostanie jakiś nierozdrobniony kawałek w zupce, aż ją podbije do wymiotów. Najgorszy dla niej jest ryż w zupce jakoś słabo mi się zmiksował i mała nim krztusi się.
Kaśka nie słuchaj się teściowej, przytaknij jej tylko i rób swoje, chodziki to najgorsze zło.
Moja teściowa zadzwoniła wczoraj do mnie i zapytała się kiedy przyjedziemy bo babcia zabiła kogutka na mięsko dla Łucji. Pewnie jutro pojedziemy i będę miała kurczaczka na zupkę.
Eowina super masz męża że Ci okna pomył, mój to tylko czasem mi poodkurza i pranie wstawi.

807

Odp: kwietniowe mamusie 2014

becia ja bym jednak odradzała dawania małej kawałka chleba, taki chleb zawiera gluten i całe mnóstwo spulchniaczy. Dostałam poradnik od mojej położne i to wyczytałam. Te siateczki są bardzo drobne i jest tam podwójna siatka, żaden duży kawałek napewno sie nie wydostanie, tylko dziecko trzeba mieć na oku.

808

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Kaska teściowa odpuściła już z tym chodzikiem ? Je nie będę kupowała chodzika.

Dziewczyny moje dziecko znalazło sobie parę zabawek, lubi bawić się pilotem od telewizora i telefonem, abym tylko zostawiła te urządzenia w zasięgu jej rączek to ma super zabawkę. Najgorsze że pcha je od razu do buzi. Fajną zabawką są też metki u pluszaków nawet ze 30 min potrafi nią się bawić.
Kiedyś pisałam wam że mała często robi kupki i znalazłam przyczynę, do zupek dodawałam jej trochę masła.
Eowina dzięki za pomoc w przyziębieniu zaczęłam pić herbatę z sokiem z malin i miodem, pomaga ta miksturka. Starsza córcia też pije i jej pomaga i smakuje. Najgorsze jest to że też zaraziłam Łucje, ma katarek i w nocy nie mogła oddychać przez nosek.
Dziewczyny w czym karmicie dzieciaczki, ja mam krzesło do karmienia i dobrze mi się sprawdza.

Pogodnego dnia życzę smile

809

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
Becia, ja każdą taką decyzje najpierw ustalam z mężem, tak żebyśmy mieli jedno zdanie. I decyzja jest taka że mała nie będzie miała chodzika. Za dużo jest minusów i cena takich chodzików mnie przeraża, jeszcze z teściową nie rozmawiałam ale to kwestia czasu.
W sobotę byłam z mężem na zakupach, mąż wybrał mi sukienkę, która ja sama nigdy bym sobie nie kupiła ale wczoraj ją założyłam faktycznie mąż miał racje. A mnie też jakieś przeziębienie bierze ale zjadłam kanapie z czosnkiem i mam nadzieje że pomoże.

810

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Kaska super że udały się zakupy, widzę że Twój mąż wie co Ci doradzić.

Kupiłam dziś tą siateczkę na owocki i małej bardzo podoba się, banana bardzo ładnie jadła. Mam problem jak domyć tą siateczkę. W sklepie pani pokazała mi gryzaczka na ząbkowanie, jak Łucja będzie ząbkować to kupie. To cudeńko jest z firmy Fisher Price Gryzaczek-mrożony lizaczek, można zamrozić jakiś owocek i dać dziecku do gryzienia i chłodzenia dziąseł.

811

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!
Becia, cieszę się że herbatka pomogła smile. Teraz kolej na mnie, bo obudziłam się z wyschniętym gardłem, co u mnie zwiastuje zwykle przeziębienie... Ja tą siateczkę myję zaraz po zjedzeniu owocka, bo wtedy jest szansa na domycie. Jak umyję to sparzam wrzątkiem i zostawiam do wyschnięcia. A z Fisher Price to muszę pooglądać. U nas ząbków jeszcze nie widać.

Kaska, mnie też się coś zdarza kupić na prośbę męża i zazwyczaj to dobre zakupy wink.

Becia, ja jeszcze nie mam krzesełka do karmienia. Małą karmimy w leżaczku bujaczku, ale go blokujemy wcześniej. Jak na razie się sprawdza, choć kwitnę wtedy na podłodze. Z krzesełkiem poczekamy jak zacznie siadać. A ja od początku do obiadku małej dodaję oliwę z oliwek. I nie ma problemu.

O, Natkę trzeba położyć spać, bo już strasznie marudzi bawiąc się z siostrą...

Miłego popołudnia!!!

A, wrzucę Wam później fajny przepis na super szybkie ciasto. Dzisiaj moja 8 letnia córka sama przygotowała. Ja tylko przelałam do formy i wstawiłam do piekarnika smile

812

Odp: kwietniowe mamusie 2014

U mnie też jeszcze nie ząbkuje, mam nadzieję że będzie ząbkować jak starsza w 8 miesiącu, ząbkowanie było bezbolesne tylko pojawiał się katar. Krzesełko mam rozkładane mała je na pół leżąco, można też tak rozłożyć że może i leżeć. To krzesło mam po starszej córci.
Tą siateczkę też myłam zaraz po użyciu i jeszcze teraz ją moczę.
Moje córcie też razem bawią się, Łucja przepada za swoją starszą siostrą, jak ją widzi to aż pieje z zachwytu.
Eowina życzę zdrówka, czekam na przepis smile

813

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Jutro Łucja ma szczepienie ale nie idziemy bo ma katarek, od tego katarku wczoraj wieczorem wymiotowała mi. Dopiero co zdążyłam ją wykąpać ubrać a ona zaczęła wymiotować, takie fontanny do umywalki puszczała że wszystko chyba zwymiotowała co zjadła w ciągu dnia. Już też przestała płakać w czasie kąpieli to był tylko taki trzydniowy incydent.
Jutro też mam dziewiątą rocznice ślubu a ja myślę o rozwodzie, mam dość mojego męża i już nie kocham go, moja miłość do niego przerodziła się w nienawiść.
Kocham tyko moje dzieci. Lecę zawieźć córcię na taniec pa

814

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!
Becia, to bardzo przykre co piszesz... Może to tylko chwilowy kryzys spowodowany małym dzieckiem w domu i nadmiarem obowiązków? Wtedy przecież wszystkie problemy wyłażą. A mnie się wydaje, że kiedyś pisałaś, że jest ok., mąż fajnie zajmuje się dziećmi. My też w tym roku będziemy mieli 9 lat po ślubie, tylko w grudniu. Jak patrzę ile małżeństw się dookoła rozpada, to aż uwierzyć nie mogę. Teraz to już chyba więcej jak 1/3.
Zawieźcie dzieci do któryś rodziców i pobądźcie sami. Może po prostu jest Wam potrzebna rozmowa? A może nie jedna tylko wiele, zanim znowu będzie ok.?
Trzymaj się ciepło!

A reszta dziewczyn? Jak Wasze Maluchy?

Ja obudziłam się połamana, więc mąż został w domu, żebym mogła się wyleżeć i właśnie jak Mała usnęła to zaległ w sypialni w poprzek łóżka, taki wyrąbany. Dodam jeszcze, że zaliczył z Natką rehabilitację, więc usprawiedliwiony wink. Starsza córa śpi dziś u koleżanki, więc jakby nie patrzeć trochę więcej luzu mamy. A dla mnie parę godzin w łóżku z książką i herbatką to po prostu rewelacja. Już teraz czuję, że powoli staję na nogi.

Miłego popołudnia!!!

815

Odp: kwietniowe mamusie 2014

becia to mnie zaskoczyłas z tym rozwodem.. polecam do przesłuchania dr jacka pulikowskiego "istota małzenstwa" napewno nie zaszkodzi

816

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Hej dziewczyny

U nas wszystko ok Natalka rośnie i id rana do wieczora jest roześmiana . Synuś poszedł do przedszkola bardzo się bałam ze nie będzie chciał chodzić  bo to jego pierwszy raz ale jest zachwycony a tym samym ja mam więcej czasu  dla siebie. Moja mała je pięknie z łyżeczki i bardzo lubi marchewkę z jabłuszkiem  zjada cały słoiczek. A co do chodzika ja również jestem przeciwna i nawet ostatnio oglądałam program gdzie
się wypowiadał lekarz żeby nie używać chodaków ze to jest najgorsze co może być.

Natalia dalej przesypia całe noce i w ogóle jest fantastyczna przepada za swoim braciszkiem a on za nią :-)
Pozdrawiam was

817

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Marika!
Fajnie, że się odezwałaś. Z tym przedszkolem to tak właśnie jest, że to w sumie najbardziej rodzice zestresowani...
Zazdroszczę przespanych nocy! Szkoda, że nie ma jakiegoś powiązania przez imiona, bo niestety nasza Natalka budzi się 1-2 razy w nocy na jedzonko. Ale zaraz po najedzeniu zasypia, więc w sumie nie mamy na co aż tak narzekać...

Becia, jak rocznica ślubu?

Kaska, a jakie jogurty z Nestle dajesz Małej? Na krowim mleku?

Miłego dnia!

Wieczorkiem podeślę Wam przepisy na fajne szybkie ciasta smile.

818

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Co tak cicho na naszym wątku.
Kaska rocznicy nie było mąż zapomniał.
Eowina na jaką rehabilitacje chodzisz z Natalką.
Marika to super że Twoja córcia jest grzeczna, ja w tym roku też miałam stres bo moja starsza córcia poszła do pierwszej klasy, ona nie znała żadnej koleżanki i kolegi ale już ładnie za klimatyzowała się.

Ostatnio bratowa zaproponowała, że kupi Łucji z Fisher price jumperoo, dziewczyny miałyście styczność z tą trampolino jak tak to co sądzicie.
Moja córcia ostatnio jest niegrzeczna często marudzi, musi kogoś cały czas widzieć, nie lubi sama leżeć w pokoju. Codziennie z dziewczynkami chodzę na różaniec dla dzieci do kościoła, bo starsza córcia zbiera obrazki i wkleja sobie do planszy. W kościele Łucja jest grzeczna tylko u mnie na rękach, a jaka jest wtedy dumna że mama ją trzyma. W czwartek o godz 18 dostałam telefon że teściowa jest w szpitalu w bardzo złym stanie i oczywiście pojechaliśmy do niej, jak ją zobaczyłam to myślałam że nie żyje. Łucje zostawiłam u siostry mojej mamy, miała trzy opiekunki moją babcie mamy siostrę i jej córke  ale i tak ok 20 nie dały już rady jej uspokoić, mała krzyczała im ze 20 min aż do mojego przyjazdu, bo ona tak ma że o 20 musi być w łóżeczku przytulona do cycusia. Cycuś jest najlepszy dla Łucji i co najgorsze nie chce mi nic pić z butelki, soczki pije łyżeczką.

Miłej nocki życzę

819

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!
Ja tak cicho, bo wariacki weekend był. Znajomi przyjechali na weekend i czasu na nic nie bardzo było.
Becia, Natalka ma trochę problemu z napięciem mięśniowym, tak więc mieliśmy zapisane 10 spotkań z rehabilitantką. Natce bardzo się te zajęcia o dziwo podobały. Podczas gdy inne dzieci się darły (przed i po nas) ona miała cały czas dzióbek uśmiechnięty.
To bardzo przykre, że mąż zapomniał o rocznicy... Mój kiedyś zapomniał o moich urodzinach. Fakt, był wtedy bardzo zapracowany, ale wypominam mu do dzisiaj big_smile.
U nas też problem z piciem, bo Mała gryzie wszystko - i niekapek i smoczek. Z butelki akceptuje tylko od czasu do czasu mleko modyfikowane. A podawanie z łyżeczki jest mega niewygodne...
Becia, ja nigdy nie lubiłam chodzić na różaniec, ale teraz muszę się parę razy pojawić w Kościele, bo córa idzie do komunii i siostra zakonna powiedziała, że fajnie by było gdyby dzieci przychodziły. Ale z Natką sobie nie wyobrażam.

Padnięta jestem, ciężka niedziela była, a jeszcze wieczorem podjechaliśmy do Smyka, żeby wykorzystać zniżkę, która do dzisiaj była Kupiliśmy Małej fajne buciki.

Dobrej nocki!!!

820

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!
Co znowu tak cicho tutaj smile?
Dzisiaj piszę, żeby się trochę wyżalić... Od jakiś dwóch tygodni mam ogromny kryzys. Mam wrażenie, że doszłam już do kresu moich wytrzymałości fizycznych. Przestałam już pewne domowe rzeczy ogarniać. Mam tak dosyć fizycznie, że szkoda gadać. Zawsze miałam przygotowane menu na cały tydzień, zakupy zrobione, lodówka pełna, nawet starałam się ciasto przynajmniej 1-2 razy w tygodniu upiec, podłogi zawsze były odkurzone i jakoś to wszystko grało. A ostatnio mam wrażenie, że mi się przewody poprzepalały i przestałam myśleć do przodu. A mój mąż naprawdę dużo robi w domu. Nie daję rady fizycznie. Mam wrażenie, że jak idę na spacer z Natką, to się po prostu na tym wózku podpieram...
Wczoraj wieczorem jak wpadliśmy rodziną do Smyka to się zatrzymałam na środku i poczułam taką pustkę w głowie, że zupełnie nie wiedziałam po co przyszłam. Miotałam się potem między kurtkami dla starszej córki (beznadziejne), a rajstopkami dla młodszej i nic. Pustka. Dopiero jak mąż wziął sprawy w swoje ręce i mnie ogarnął, to było ok. Zadał kilka konkretnych pytań i jeszcze starszej buty w Deichmannie kupiliśmy. Gdybym przyjechała sama, to pewnie bym wyszła z rękami w kieszeni albo z jakimiś głupotami.
Też tak macie? Jak sobie radzicie?

821

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
U mnie też weekend troche zakręcony bo siostra męża miała osiemnastkę, zrobiłam rogaliki i jeszcze trzeba było trochę pomóc. razem z mężem robiliśmy za opiekunów ale też trochę wypiłam, o 7 rano oczywiście pobudka. Moja mała ostatnio nauczyła sie mówić tata albo dada...
Becia trzeba było mężowi przypomnieć o rocznicy, faceci tak mają. Mi mąż obiecał 3 tygodnie temu że pójdziemy do kina i wiecznie zapomina, a słuchałaś może tych audycji jacka pulikowskiego?
Eowina ja daje małej jogurty z nestle po 6 miesiącu, Tobie jest potrzebny urlop:)

822

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc

Dziewczyny przydał by nam się tydzień w spa, ja też czasem mam już dość tej monotonni, ciągłe sprzątanie, pranie ( dziś trzy pralki oprałam), gotowanie. Ostatnio obiady robię na dwa dni, to jeden dzień mam bez gotowania, a kolacje jak mąż jest w domu to on robi. Dziś wieczorem został z Łucją, bo starszą zawiozłam na taniec to na kolacje zrobił pieczarki panierowane i dzieciaka pilnował. Czasem facetem trzeba potrząsnąć to przez jakiś czas stara się. Eowina ja mam tak że często o różnych sprawach zapominam jak by mi ktoś co jakiś czas pamięć gumką wycierał. Mi Łucja w kościele zasypia, w niedziele mąż trochę na rękach ją potrzymał włożył do wózka i od razu odpłynęła. Eowina to widzę że w następnym roku masz wydatek, przyjęcie komunijne.
Kaska tak się wciągnełam w wykłady pulikowskiego że je słucham w wolnej chwili, one są super, nawet czasem śmieję się z jego grypsów. Fajnie że pobawiłaś się na imprezce, ja alkoholu w ustach nie miałam ze dwa lata a może dłużej, nie pamiętam kiedy.
Moja córcia ostatnio przechodzi skok rozwojowy, ciągle musi mieć mnie na oku, wystarczy że pójdę do innego pokoju to płacze. Trochę martwię się bo moja mała nie przekręca się na brzuszek a chyba już powinna. Na brzuszku nie lubi leżeć. Leżenie na brzuszku to dla niej tortury.  Jeszcze co najgorsze mała w dzień śpi mi po 15-30 min, budzi się i płacze aż wezmę ją na ręce i utule, w nocy budzi się 2-3 razy, do tego jak śpi musi być cicho.

823

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć Dziewczyny!!!
Oj tak, urlop by nam się przydał... Ja niestety dalej choruję - właśnie wyleguję się w łóżku. Mąż rano zaprowadził starszą córę do szkoły, a potem wrócił po młodszą i poszli razem do pracy... Wprawdzie tylko na jakieś 2 godziny, ale i tak był bardzo zestresowany. Zobaczymy co powie jak wróci smile. Jutro już bierze dzień urlopu, bo jak tak dalej pójdzie to sobie wyhoduję jakieś zapalenie płuc czy coś.
Moja starsza córka chodzi na francuski w każdą sobotę i umówiłam się z mężem, że ja będę z nią jeździła. W zeszłym tygodniu była pierwszy raz i powiem Wam, że dopiero po 40 minutach z kawą w ręce przestało mi w głowie szumieć. Nic nie czytałam, nic nie myślałam. Siedziałam i patrzyłam na ludzi przechodzących po ulicy. To było super. Taki reset. Będę lubiła ten jej francuski smile.

Becia, komunię robimy w restauracji, ale moja córa idzie razem z córką kuzyna, więc wynajęliśmy razem knajpkę, bo i tak mamy masę wspólnych gości, za których płacimy po połowie. Resztę już sami. Tak że wydatki będą, ale nie takie duże. To nie wesele w końcu smile.
Moim zdaniem Łucja powinna się już przekręcać na brzuszek - nam rehabilitacja bardzo pomogła, chociaż jeszcze to nie koniec.

Kaska, ja też muszę tych audycji posłuchać smile.

Miłego dnia!!!

824

Odp: kwietniowe mamusie 2014

A to obiecany przepis na bardzo fajne ciasto bananowe:

4 bardzo dojrzałe banany, ugnieść widelcem (albo takim tłuczkiem do ziemniaków) i dodać 150 g brązowego cukru, 1 rozbełtane jajko, 1 cukier waniliowy i 75 g bardzo miękkiego masła. Wymieszać łyżką lub widelcem.
Dodać 170 g mąki, 1 łyżeczkę sody i szczyptę soli i dalej wszystko wymieszać. Przed Świętami dorzucam trochę cynamonu lub przyprawy do piernika, ewentualnie imbiru w proszku.
Formę do keksa (w przepisie 23 cm, ja mam 26 cm, ale myślę, że i trochę większa będzie ok.) posmarować masłem i tartą bułką i wylać masę.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni 1 godzinę, chociaż ja trzymam krócej, sprawdzając wcześniej patyczkiem.

Wychodzi zawsze, a dzieci się tym zajadają. I nie tylko dzieci wink.

825

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć
becia u mnie mała też nie przekręca sie na brzuszek, a nawet jak leży na brzuszku to nie przekręci sie na plecy. leżenie na pleckach to jakieś 5 minut bo zaraz sie denerwuje. Moja mala nawet nie pełza, ale jak ją trzymam za rączki to sama siedzi. Mnie też to troche niepokoi ale przecież są takie dzieci które nie raczkują a później normalnie chodzą. To że w poradnikach jest napisane że w 6 czy w 7 miesiącu dzieci powinny robić to czy tamto to nie znaczy że nasze to muszą robić.
Moja mała wczoraj była strasznie marudna a wieczorem jak jej dziąsełko dotykałam to dało sie wyczuć kawałeczek ząbka, już przebil sie przez dziąsło, smaruje maścią i jest troche lepiej.
Ja tez cały dzien o czyms mysle, a to nakarmic, przebrac, pranie, sprzatanie, staram sie nawet cos gotowac bo tesciowa tez nie bedzie co dziennie gotowała. Wczoraj byłam na zumbie wiec przez godzine o niczym nie myslałam tylko skupiłam sie na cwiczeniach. Eowina nawet takie posiedzenie na ławce i w spokoju wypicie kawy to forma relaksu.
becia ciesze sie ze spodobały Ci sie te audycje i mam nadzieje ze pomogą Ci naprawic relacje z mezem. Bo nawet w najlepszych małżeństwach czasem  jest kryzys. 12 października bedziemy mieli z mezem pierwszą rocznice slubu i nam tez sie zdarzały chwile zwątpienia, nawet były rozmowy na temat rozwodu ale po szczerej rozmowie dochodzilismy do porozumienia. Mamy dziecko i oboje sie bardziej staramy o to żeby było dobrze. Mi sie wydaje że trudniej jest żyć ze sobą niż wziąć rozwód.

826

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć mamusie:)

Długo nas nie było, ale jakoś nie miałam weny, żeby pisać. U nas wszytko dobrze, Martyna siedzi sama, ale o leżeniu na pleckach nie ma mowy-nawet jak zakładam pampersa to muszę zagadywać żeby nie krzyczała. Na brzuszku też za brdzo nie chce leżeć, nie bardzo chce się przekręcać na brzuszek.. ale co tam, tak jak Kaska napisałaś, każde jest dziecko inne i wszystko robi w swoim czasie...

Kaska, podziwiam Cie, za cierpliwosc do tesciowej. Moja przyjechała do nas ostatnio na weeknd, my poszlismy z D. na imprezke z jego firmy. Moja tesciowa była w 7 niebie, ok nie wiedzi Martyny czesto wiec przymknęłam oko na wiele spraw. Moja Marti nauczona jest lezec w bujaczku czy na łózku w sypialni, zasypia sama w łózeczku badz na łózku przy muzyce... nam to pasuje. Ale tesciowa-jak mozemy zostawiac sama mala w pokoju, jak sama moze zasypiac trzeba ja chustac;/ masakra!! nNawet jednego dnia nie wytrzymałabym z nia dłużej:(  Jak Ty to wytrzumujesz??:D

Eowina, jak zdrówko?? Lepiej trochę?:) Przeszedł  Ci już kryzys??

Hm, chyba wszytskie mamy tak samo.. dom, dom,  dzidzie, pranie, sprzatanie gotowanie i nic dla siebie... ja po kazdej wyplacie obiecuje sobie ze wybiore sie na masaz relaksacyjny ale jakos wybrac sie nie moge...

Becia masz juz jumperoo?

pozdrwoki

827

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Witam cię serduszko, rzeczywiście długo nie byłaś u nas na forum. Z tym rozwojem dzieci to prawda,że każde rozwija się w swoim czasie. Moja córcia też lubi siedzieć nawet chwilę posiedzi bez asekuracji, ale na pleckach też lubi leżeć kładę ją na podłodze na macie lub kocyku układam w koło niej zabawki i tak potrafi z godzinę leżeć tylko musi mieć mnie na oku, bo jak już mnie nie widzi to jest krzyk. Najbardziej podoba mi się jak mała złości się to wtedy jest takie złe agrrrrr agrrrr... Dalej śpi trzy cztery razy w ciągu dnia po 30 min, brakuje mi jej godzinnej drzemki. Jak chce spać to łapie się za ucho ale sama nie zaśnie, zasypia przy cycusiu albo na spacerze w wózku.

Też podziwiam Kaskie za cierpliwość do mieszkania pod jednym dachem z teściową, ja mieszkałam z teściową ok 5 lat i wiem jak to jest, starsza córcia była wychowywana w tamtym domu i nie mogę dać sobie z nią rady, potwornie jest rozpieszczona. Teraz moja teściowa jest ciężko chora leży w szpitalu i mamy dyżury przy niej. Co trzeci dzień jest dla nas do opieki, do szpitala mamy 50 km, opiekę do Łucji muszę kombinować i zupki zmiksowanie teściowej wozimy. Wczoraj szczękę musiałam jej umyć fuj ale jestem po części jej wdzięczna bo opiekowała się starszą córcią a ja po 5 mies po porodzie do pracy wróciłam.

Eowina dzięki za przepis, skorzystam i upiekę to ciasto. Jak zdrówko lepiej już. Ja swoją starszą córcię wożę na rytmikę, ale tylko jo zawiozę i wracam do domu, na język zapiszę za rok, w tym roku jej daruje na razie ma tylko angielski w szkole. Ty swoją córcię na francuski kiedy zapisałaś.

Kaśka gratuluję pierwszego ząbka.

Serduszko juumpero jeszcze nie mam zastanawiam się na razie nad nim czy w jakiś sposób nie zburzy rozwoju dziecka.

Miłego dnia życzę smile

828

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Eowina przepisu wyprubuje w weekend, pisalam wam że często robie rogaliki z nutello. Jak są świeże to placha znika w ciągu 5 minut.
Z teściową nie mam az tak źle, może na początku próbowała mnie uczyć i doradzać jak mam dziecko wychowywać. My tak samo usypiamy małą w lóżeczku albo w leżaczku. I teraz jak teściowa zostaje z małą i musi ją uśpić to nie ma problemu, nie ma noszenia po rękach. Ja nie raz teściowej mówiłam że dobrze że mala nie jest przyzwyczajona do noszenia po rękach bo ja nie dała bym sobie raby, mala już pewnie waży coś kolo 8 kilo i jest poprostu cieżka. Teściowa też nie wiedziała czy ja sobie poradze z malym dzieckiem bo to przeciesz moje pierwsze dziecko i jej pierwsza wnuczka, ale jak teściowa widzi że mała jest czysta, najedzona, przebrana to i do mnie ma więcej zaufania. Co do wychowania to ja nie odpuszczę, bo nie chce żeby później mala weszla mi na głowe tak jak becia pisała, dziecko to latwo rozpieścić.
odezwe sie później bo mała coś marudzi

829

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć!
U mnie już jakby trochę lepiej, ale coś ostatnio mamy z mężem problem z dogadaniem się i różnie bywa. Wiecie jak to jest - ja powiem jedno, a on się wkurzy, bo zrozumiał coś zupełnie innego. I na odwrót. Generalnie chętnie poleżałabym ze 3 dni poza domem. Chyba wystawię sobie łóżko przed blok wink.

Serduszko, to leniuszek ta Twoja dziecina. Ani na pleckach, ani na brzuszku, to jak...? Mnie też przydałby się masaż. I to nie tylko jeden, a cała seria. Ostatnio dostałam od znajomych książkę instruktażową pilates. Fajnie by było zacząć ćwiczyć, ale jak zwykle motywację mam wielką i jestem też wcieleniem konsekwencji... wink.

Kaska, gratuluję ząbka smile. Natka się ślini i ślini, a zębów nie widać. Jakie macie plany na pierwszą rocznicę ślubu? To chyba papierowa, tak? Masz racje, trudniej być razem. Mam jednak wiele koleżanek singielek i nieraz słyszę, że zamieniłyby się ze mną bez wahania. Na pocieszenie - facetom z nami też łatwo nie jest. Mój brat zawsze mówił - ach, te kobiety! Żyć się nie da, zabić nie wolno wink. Dodam, że razem z żoną i dziećmi od wielu lat tworzą super rodzinkę.

Becia, rozumiem Cię doskonale. Pół godzinna drzemka to za mało. Minimum godzina, to taki czas, że można coś w domu zrobić, usiąść i złapać oddech, a jak pośpi ze dwie, to jeszcze za dzieckiem się stęsknić wink. Musi też Wam być trudno ze względu na teściową. Ale wyjścia chyba nie ma. Ja ze swoimi nie kontaktuję się już prawie od 2 lat (mam do nich olbrzymi żal), ale gdyby ze względów zdrowotnych potrzebowali jakiejś pomocy, to na pewno bym nie odmówiła.
U nas z francuskim to trochę inna sprawa. Córa kończyła pierwszą klasę za granicą, chodziła do szkoły francuskojęzycznej. Ale miała rok przerwy po powrocie i wiele zapominała. Ale akcent ma dalej super i świetnie radzi sobie z wymową.

Dziewczyny, robicie coś z dyni? Ja mam ostatnio wenę na dynię i szukam fajnych przepisów. Potrzebuję czegoś co nie jest zupą, leczo lub ciastem, bo to już było. Podrzućcie coś!

Miłego wieczoru!!!

830

Odp: kwietniowe mamusie 2014

A, jeszcze jedno.
Miałam ostatnio długą rozmowę z rehabilitantką. Powiedziała, że nie jest ważne kiedy dziecko daną rzecz wykonuje (siadanie, obracanie się na brzuszek czy chwytanie), ale czy robi to prawidłowo. Odradzała wszystkie akcesoria, które w jakiś sposób unieruchamiają dziecko, a więc leżaczek w pierwszej kolejności. Ja w nim karmię, no i przyznam, że wrzucam do niego Małą jak już nie mam innego wyjścia, bo chcę np. włosy umyć i biorę ją do łazienki. Podejrzewam, że byłaby również przeciwna Becia, temu jumpero. Powiedziała, że podłoga jest najlepszym miejscem rozwoju dziecka, bo to na podłodze dziecko obróci się na brzuszek i z powrotem, to na niej usiądzie i w końcu z niej stanie na nogi i będzie uczyło się pierwszych kroków. Dobre dla dzieci są takie wałki, które czasem są przy matach edukacyjnych, a w późniejszym czasie piłki do skakania. Piłki są w ogóle świetne do zabawy. Uczą dobrego chwytania, koordynacji ruchów, refleksu itp.
Tyle co ja się dowiedziałam.

831

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Hej dziewczyny

Czytam tu o tych waszych rocznicach i we wrześniu ja również miałam rocznice ślubu bałam się, że mąż zapomniał ale sprawił mi miła niespodziankę załatwił babcie do dzieci i zabrał mnie na kolację a w prezencie podarował mi zegarek z wygrawerowanym napisem GDZIE TY TAM JA i datą rocznicy także postarał się chłopak:-) Jeżeli chodzi o teściów to mnie też wkurza teściowa wszystko wie najlepiej ostatnio powiedziałam jej że jak Natalka skończy 6 miesięcy to idę przekłuć jej uszy a ona na to że mi zabrania okaleczać dziecko co ze mnie za matka że świadomie chcę zadać jej ból itd... Ja rozumie że każdy ma swoje zdanie na temat kolczyków u dzieci w tym wieku i szanuję to no ale bez przesady to moje dziecko i ja decyduję czy to zrobić czy nie. Więc jej powiedziałam że jak miała swoje dzieci to mogła decydować o nich a o moich dzieciach decyduje Ja i mój mąż oczywiscie się obraziła i próbowała jeszcze mojego męża nastawiać żeby wybił mi to z głowy :-)

Natalka już bardzo sprytnie przekręca się na brzuszek i znowu  na plecki problem mam tylko z jej wykopywaniem się w nocy spod kołderki co wstanę i ją przykryję to już nóżki znowu na kołderce czy kocyku :-)

Dziewczyny ja też jestem znudzona codzienną rutyną ciogłe gotowanie pranie i sprzątanie straszne to jest :-( Tydzień temu wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami poszłam się odchamić ubrałam się zrobiłam sobie staranny makijaż i powiem Wam że już dawno się tak dobrze nie czułam tego mi było trzeba:-)

pozdrawiam Was dziewczyny Trzymajcie sie cieplutko

832

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Marika, a masz znajomą kosmetyczkę która przekłuje uszka Małej? Bo robią to dopiero od 3 r.ż. Ale wiadomo po znajomości da się wszystko,, ja chcę przekłuć na roczek.. smile)

833 Ostatnio edytowany przez marika7043 (2014-10-11 21:31:22)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

serduszko u mnie w mieście w tym salonie w którym akurat ja chce przekuć małej to robią to od 6m.z ale sa też dwa takie salony gdzie robią to już od 2 miesiąca także u nas nie ma z tym problemu a salon który wybrałam jest naprawdę dobry i kosmetyczki takie nie z pierwszej łapanki. Ja też w pierwszej myśli chciałam przekuć jej na roczek ale pogadałem z różnymi osobami w tym z moja Panią dr która mi powiedziała ze nie ma przeciwwskazań a takiemu dziecku łatwiej jest pielęgnować te uszka po przekluciu ponieważ nie jest świadome tego. No zobaczymy jak to będzie napewno podzielę się z Wami tym  :-)

834 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-10-12 11:20:55)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Eowina niestety z tymi facetami tak jest, że oni kobiet nie rozumieją, to prawda że kobieta jest z wenus a facet z marsa. Mój też mnie potwornie wkurza.  Eowina to ty mieszkałaś we Francji? Z dynią nie mam żadnych przepisów, bo u mnie nie ma chętnych na nią, tylko Łucji gotuję zupki z dyni, raz jak ugotowałam zupę dla nas to tylko ja jadłam. Moi domownicy co do jedzenia są bardzo wybredni.

Dziewczyny ja swojej córci na razie nie przekuje uszu. Przekuje jej dopiero jak ona sama będzie chciała. Starszej córci też sama nie decydowałam, jak miała 4 latka przyszła do mnie i powiedziała że chce przekuć sobie uszy, więc umówiłyśmy się z panią w salonie i przekułyśmy, uszka bardzo ładnie zagoiły się.

Wczoraj wieczorem nie wiem co się stała Łucji nie chciała mi usnąć przy cycusiu, musiałam wziąć ją na ręce i dopiero usnęła i po 30 min znów obudziła się i też usypiałam ją na rękach. W nocy o 3 obudziła mi się i gotowa była do zabawy, nie wiem co jej się stało.

Mamuśki co z fb my z Kaską już jesteśmy znajomymi?

Miłej niedzieli życzę smile

835

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Becia ja zostalyscie z Kaśka  znajomymi na fb pisałaś tu na forum swoje dane?

836

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć smile

Dziewczyny, wysłałam Wam na e-maile mojego linka do fb:) Czekam na zaproszenia;) Tylko nie odpisujcie na mojego maila bo ja nie pamiętam hasła:(

Becia, moja kiedyś też miała taką fazę, że zasypiała tylko na rękach-ot 2 minuty huśtania i odkładałam do łóżeczka, to trwało 6 dni, stwierdziłam że pora Ją tego oduczyć;)
ale znowu przyszła faza, że chciała zasypiać sama:) bez mojego wysiłku;) Więc myślę, że u Was to też chwilowe-oby:)

Marika-skoro masz taką możliwość i chcesz to fajnie:) My poczekamy do roczku:) kolczyczki już czekają-Marti dostała na chrzciny.. hihi takie fajne, że sama chętnie bym je założyła;)

My też mieliśmy pierwszą rocznicę ślubu, ale przeszło ta o. Nie robiliśmy sobie niespodzianek ani nic takiego... dzień jak dzień;) pojechaliśmy tylko do lasu i spaliliśmy bukiet i chlebek-ponoć na szczęście;)
Nam układa się dobrze, D. się stara, pomaga mi.. Są dni, że mnie wkurza ale to chyba przez tą monotonię;)

Eowina, moja gwiazdka nie chce leżeć bo ona chce siedzieć. Bardzo ładnie siedzi nie kołysze się, siedzi bez podparcia.. daję ją na podłogę siedzi na kocyku ma swoje zabawki i bawi się-pod warunkiem że ma mnie na oku;) jak zaczai że wyszłam to od razu krzyczy "przychodź do mnie" wink

Kaska, robiłaś ciast?:)

pozdrowki

837

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Becia, Kaśka wysłałam wam meila z moimi danymi na fb

838

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Serduszko wysłałam Ci zaproszenie na fb

839

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Marika odpisałam Ci wiadomość na pocztę.

840

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć..

Miło Was poznać, mamusie:))

Co u Was słychać? U nas dobrze, Martynka była trochę marudna ale teraz już słodko śpi:)

Buu, dzisiaj mnie mąż delikatnie mówiąc zdenerwił.. potraktował mnie jak służącą:( przerabiali nam rurę w łazience i mój D. wyjeżdżając do pracy pyta:
D. Będziesz sprzątać?
Ja. No raczej..
D to weź wyczyść tą rurę szczotką drucianą.. sad

ja mam czyścić?? Tak, posprzątam, Martynę nakarmię, uśpię, będę się z nią bawić, pójdę na spacer, zrobię zakupy, ugotuję obiad no jeszcze uprasuję.. kochany mężu podam Ci obiadek na stół jak wrócisz z pracy, zrobię kompocik a jak zjesz to wszystko posprzątam, pozmywam... ;( masakra!!!!!!!!!!!
Ręce opadają... ech!

A gdzie w tym wszystkim chwilka dla mnie?? Nigdy nie narzekałam na D. ale dzisiaj dał mi powód do tego:( przykro mi..

841

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
no niestety w weekend nie znalazlam czasu na pieczenie ciasta, w sobote byliśmy okna umyć u męza babci. A w niedziele w naszą rocznice pojechaliśmy na obiad do mojej mamy a wieczorem zamówiliśmy sobie pizze i tak posiedzieliśmy.
Ja małej przekuje uszy jak będzie miała 4 lata albo i poźniej.
Mnie mąż też ostatnio wkurzał to mu powiedziałam że zachowuje sie jak by dopiero co z drzewa szedł, bo mówie mu żeby mnie troche poprzytulał a on patrzy sie w telewizor, czasem mnie tak nosi że mam ochote go kopnąć. Najlepiej jak pare dni u nas w łóżku sie nic nie dzieje to później jest taki milutki.
Mnie też dobija ta monotonia, wczoraj to cały dzień sprzątałam pokój aż teściowa powiedziała że przypilnuje małej a ja mogę zrobić to co mam do zrobienia. A dziś nie chciało mi sie z malą iść na spacer to ją ubrałam położyłam ją w leżaczku i otworzyłam drzwi balkonowe.

842

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Mam dziś porządnego nerwa na mojego mężusia, jak by za zabójstwo nie było kary więzienia to bym go zabiła i poćwiartowała. Nawet z dzieckiem nie potrafi zostać, dziś starszą córkę zawiozłam na taniec i tylko nie było mnie 30 min, bo jeszcze zakupy zaliczyłam a mała darła mu się że na parkingu osiedlowym było ją słychać. Później małą uśpiłam i znów po starszą musiałam jechać jak przyjechałyśmy a nie było mnie 10 min, było to samo darcie się na całe osiedle. Widocznie tata przysnął, mała obudziła się, nie reagował na zaczepki małej i zaczęła drzeć się.
Po za tym moja kochana córeczka ładnie siedzi i potrafi już złapać równowagę jak przewraca się, fajnie podpiera się rączką.  Jak karmię małą w kuchni i wołam starszą to Łucja fajnie wychyla główkę i wypatruje siostry w drzwiach.
Dziś w południe była u nas pani którą może wezmę na nianie, teraz pilnuje córek sąsiadów ale w przyszłym roku będzie wolna i sama zaproponowała mi że może zająć się moimi córciami.
Obserwujecie nowe wpisy na forum np. szczepienie lub nie będę karmić piersią. Dla mnie nie szczepienie dzieci to jest nieodpowiedzialność rodziców. My jutro idziemy na zaległe szczepienie na żółtaczkę.
Miłej nocki życzę smile

843 Ostatnio edytowany przez Kaska_03 (2014-10-15 13:27:47)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Czesc
Ja też nie raz słyszałam jak rodzice rezygnują ze szczepień, a później to dzieci chorują na choroby które były 100 lat temu.
becia troche chyba nerwy Cie ponoszą, ja widzę brak odpoczynku. Wczoraj poprosiłam męża o urlop dla siedzie, chociaż jeden dzień. Musze porządki zrobić w szafkach a przy małej to ciężko.
Mam takiego lenia że nic mi sie nie chce robić, chodze pół przytomna. Pije kawę i nic, nawet przerzuciłam sie na kawe sypaną, może to te ciśnienie. Cieżko mi nawet myśli zebrać.
Dziś przyszła paczka, zamówiłam dla małej mate edukacyją 3w1, sprawdza sie bo położyłam małą na brzuszku i tak była zajęta oglądaniem zabawek że nawet nie zauważyła że leży na brzuszku.  Eowina to co napisałaś że dzieci najlepiej rozwijają sie na podłodze zaczełam sie nad tym poważnie zastanawiać, widze że popełnialam błędy. Dlatego zamówilam tą mate edukacyją, http://allegro.pl/mata-edukacyjna-kojec-ocean-canpol-3w1-promocja-i4654678516.html

Od jutra w lidlu są kombinezony jednoczęsciowe na zimę za 49zł, mam dużo ubrań z lidla dla małej i mi osobiście bardzo opowiadają.

844

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć mamusie

Kaśka śliczna ta mata nie dziwię się że córci spodobało się leżenie na brzuszku. Nad kombinezonem muszę zastanowić się, mam już dwa ale rozmiar 68 i boję się że będą za małe w zimę na córcię. Dziś byliśmy na szczepieniu i mała waży 8,1 i ma 69 cm. Moja mała cały czas ma lęk separacyjny, nie mogę zostawić jej nawet na minutę samej wszędzie ze mną, a jak mnie nie widzi to krzyk na całe osiedle.

Mój mąż jeszcze żyje ale ciągle mam go dość jutro mam ochotę pisać pozew rozwodowy, bo porządnie zalazł mi za skórę, dziś nawzajem wykrzyczeliśmy sobie że już nie ma miłości między nami, tak szczerze to ja już dawno go nie kocham.

W lidlu często kupuję ubrania ale ostatnio trochę za późno pojechałam bo po południu i wykupili wszystkie spodnie wyszczuplające. U mnie jak jest coś fajnego w lidlu to trzeba jechać o 8 rano aby kupić.

Dziewczyny co u was słychać jak maleństwa których pampersów używacie, bo my dady 4 i jeszcze są dobre.

Eowina jak zdrówko?

Serduszko jak sprawy z mężem, przeszły ci nerwy na niego?

Malamiki Marica poccachontas co u was słychać, jak dzieciaczki.

845 Ostatnio edytowany przez becia17 (2014-10-18 10:23:28)

Odp: kwietniowe mamusie 2014

Cześć

Coś ucichło na naszym wątku.
Mam problem, dziewczyny podajecie swoim maluchom gluten, bo u mnie chyba na niego jest alergia. Jak podam małej kaszkę mannę to mała ma lekką wysypkę na buzi i robi kupkę w każdą pieluchę. Ciągle nie chce przekręcać się na brzuszek.
Kaśka kupiłaś ten kombinezon?
Pozdrawiam

Posty [ 781 do 845 z 1 084 ]

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 16 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » kwietniowe mamusie 2014

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026