Osobiście wole masturbację. Moi partnerzy byli słabi w łóżku, drętwi i egoiści. Nie wiedzieli jak mnie dotykać. Z moim obecnym kocham się raz na 2-3 tygodnie, tylko gdy już nie umiem sobie poradzić. Dla mnie seks mógłby nie istnieć, a faceci do niczego sie nie nadają.
Faceci do niczego się nie nadają... To po cholerę tkwisz w związku? Chyba, że w przyszłości chcesz mieć dzieci, ale nawet in vitro bez udziału faceta jest niewykonalne. Quod attinet masturbacji- jako 31 letni prawiczek bez cienia szans na zmianę tej sytuacji muszę poprzestać na autoerotyce. A skoro ktoś woli onanizm niż seks- jego wybór. Ja niestety nie mam porównania, ponieważ seksu nie uprawiałem