Kerty, ja miałam w szkole tak, że pomimo bycia sympatyczną, otwartą generalnie osobą, choć też nie duszą towarzystwa, to nie byłam lubiana. Niezbyt przychylni dla mnie byli, właśnie zdawkowo odpowiadali albo na początku niby super się gadało, wydawało się, że się zakolegujemy, a potem jednak ta osoba się zakolegowała z kimś innym, a ode mnie zdystansowała - nie wiedzieć czemu. Miałam też tak, że np z jedną dziewczyną fajnie się gadało i sama powiedziała, że podaje mi GG, żebym napisała do niej, że spotkamy się któregoś razu poza szkołą, że chciałaby się tak spotkać. No to napisałam, popisałyśmy, potem skoro mówiła wtedy o spotkaniu, to pytałam i zamilkła i nic więcej, zero, cisza. No mnie takie sytuacje dziwią, że ktoś chce sam, sam mówi, a potem taka olewka. Dziwne
Zwłaszcza, że moje zachowanie nic się nie zmieniło, niczym raczej nie uraziłam itp. Tak że tak ciężko kogoś poznać raczej, nie wiem, może niektórzy sami boją się kontaktów? Ja właśnie mimo że nie byłam zbyt lubiana w szkole,w klasie a w podstawówce wyśmiewana niestety, to nie unikam kontaktów, staram się po prostu już tym tak nie przejmować, chociaż owszem, nie było to miłe.
A niektórzy wyśmiewają bo inność, a ja krzywe zęby, diastema duża i tak byłó. Teraz zbieram na aparat, wiecie, to niemały koszt, a rodziców nie było stać, wiadomo, sama go sobie zafunduję. Dużo leczenia mam, bo bardzo krzywe i diastema aż 5 mm, ale da się radę jak już uzbieram
Co do kontaktów jeszcze to właśnie jak pisałam nie byłam zbyt lubiana, ale były wyjątki, bo np w gimnazjum niby nie lubili mnie jakoś, dystansowali się, ale wyjątkiem są takie moje 3 znajome, które lubiły i tak byłyśmy w czwórkę. Teraz z 2 mam czasem kontakt, czasem się widzimy, z tą jedną to niezbyt, ale to jakoś tak wyszło, ona daleko mieszka itp, a z tamtymi mimo wszystko lepiej się dogaduję. Natomiast w liceum też był jakiś dystans nie lubili mnie, ale wyjątkiem są moja przyjaciółka i kumpela. Tam poznałam właśnie e przyjaciółkę, znamy się już od 7 lat.
Wierzę, że nas nie rozdzieliłaby nawet duża odległość itp, bo po prostu chcemy mieć ze sobą kontakt, dbamy o to. Po prostu jesteśmy dla siebie bardzo ważne, a to rodziło się powoli. Miałam szczęście, że ją spotkałam. Mam małe grono koleżanek i przyjaciółkę, ale bliskie, a to dla mnie ważne, więc to nic, że nieduże grono
Nadal jednak jestem chętna do poznawania ludzi, dzięki forum przecież poznałam np Ciebie i allegrę i widujemy się, więc jednak teraz mam więcej szczęścia do kontaktów, w szkole byłam mniej lubiana, ale tu z Wami się polubiliśmy, więc jednak dałam radę kogoś poznać, kogoś fajnego
Na przyjaciółkę mogę liczyć, ona na mnie. Nasza przyjaźń narodziła się powoli, tak po 1,5 kontaktu szkolnego itp. Spotykamy się kiedy możemy, wiadomo, że nie zawsze bardzo często, bo niby te samo miasto, ale ona właśnie studiuje i parę innych zajęć, ale kiedy tylko możemy to się spotykamy, często i będąc zmęczonymi widzimy się choć na chwilę, jesteśmy w kontakcie, wspieramy. Robimy sobie prezenty, pamiętamy o sobie, o tym co lubimy, obdarowujemy tym często. Nie ma dla nas tematu tabu, jesteśmy do siebie podobne, czasem też spotykamy się z tą trzecią kumpelą i tworzymy wtedy świetne trio, też jest świetnie - właśnie teraz byłyśmy tak w trójkę w moje urodziny :Nie zaniedbujemy siebie, bo chłopak czy coś, bo przyjaźń jest dla nas tak samo ważną relacją. Nie zawiodła mnie ani ja jej raczej też nie
Wyjaśniamy sobie wszystko na bieżąco jakby co. Czuję, że będzie tak dalej, no i oby 