Miejsce na (nie tylko)luźne pogawędki dla ludzi, których łączy wewnętrzna chęć wypełniania woli Boga ![]()
Podobne tematy
![]()
To żeś się rozpisała...
Jak tam po świętach? Czy aby po degustacji potraw wyjściowe 90-60-90 nie zostało potraktowane nazbyt hmm... "socjalistycznie" (czyt. zrównane
) ![]()
To żeś się rozpisała...
Jak tam po świętach? Czy aby po degustacji potraw wyjściowe 90-60-90 nie zostało potraktowane nazbyt hmm... "socjalistycznie" (czyt. zrównane
)
Gdyby był czego pilnować to bym się martwiła, a tak to można było szaleć. ![]()
Skoro i tak jesteśmy tu sami to proponuję po prostu prive'a ![]()
Czyżby tak się na tym privie rozgadali?
Ale tu pusto nawet nie ma jak o coś zapytać!
Czyżby tak się na tym privie rozgadali?
Ale tu pusto nawet nie ma jak o coś zapytać!
A no żeśmy się rozgadali
Jak chcesz to pytaj, jakby co to jest jeszcze netkafejka dla wierzących o tu:
http://www.netkobiety.pl/p1879004.html#p1879004
Ok Hej żeby nie było pustawo to się wkręcę i zakręcę.... ![]()
Cześć Milionku
Tak pusto dziś, pewnie wszyscy na ostatkach szaleją ![]()
Allegra kuknęłam do tamtej netkafejki z linka, tam się rzeczywiście rozgadaliście, wpadnę wieczorem poczytać, bo za dużo stron na teraz.
Tamta ma w tytule "wierzących w b/Boga", więc nie ogranicza czytelników/dyskutantów. Ta tutaj ma "katolików" co chyba zawęża grupę dyskutantów, może się kojarzyć ze swego rodzaju deklaracją, nie każdy chce otwarcie mówić na ten temat i nie-katolicy nie czują się zaproszeni, chociaż w kafejce dla facetów w większości baby, więc nie powinno być problemu... W każdym razie dla mnie to nie ma znaczenia czy katolik czy nie-katolik na "gościnnych występach", ja tu zaglądnęłam z ciekawości co tak mało postów.
Pytanie, które chciałam zadać to co to właściwie jest "wewnętrzna chęć wypełniania woli Boga". To skojarzyło mi się kilkoma rzeczami na raz, więc zaitrygowało, jak inni to widzą i tyle.
Hej hej Allegra a przeczytałam allegro
no ja też tam luknę,ale dzisiaj jednak mało mnie będzie.
muszę odespać ..... bo coś mi się oczka kleją ![]()
Pytanie, które chciałam zadać to co to właściwie jest "wewnętrzna chęć wypełniania woli Boga". To skojarzyło mi się kilkoma rzeczami na raz, więc zaitrygowało, jak inni to widzą i tyle.
Zaczęłaś od trudnego pytania
W skrócie można powiedzieć, że to pogłębianie swojej wiary i tam samym kształtowanie swojego sumienia. Wtedy takim sumieniem można się kierować, czując, że Bóg oczekuje tego co ja tam w środku czuję. Poza tym oczywiście życie w zgodzie z przykazaniami itp. I takie dostrzeganie znaków, które się czasem pojawiają. Akurat wtedy kiedy są potrzebne ![]()
A jednak ktoś tu zagląda!
Allegra dzięki za odzew.
Za trudne pytanie to reklamacje proponuje złożyć do Tego, co napisał ?dla ludzi, których łączy wewnętrzna chęć wypełniania woli Boga?, lubię wiedzieć w co się pakuje to zapytałam.
Trafiłaś, co mnie zaintrygowało, w pierwszym momencie zastanawiałam się czy o pokorę czy o znaki chodziło. Wiesz pochodzę z bardzo katolickiego domu i jakoś zawsze mi to się kojarzy z ?Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi? ?Oto idę, aby czynić, Boże, wolą Twoją?. A później się zaczyna plątać w głowie - jak ludzie rozpoznają wolę b/Boga jak odróżniają to co b/Bóg chce od tego co oni chcą. Czasem mam wrażenie, że jakby nie rozróżniali. A do tego tyle ludzi powtarza ?gdybym wiedział? ?gdyby b/Bóg przemówił" tak jakby czekali na jakieś objawienie?
No jest powiedziane, że po owocach poznacie, tylko że właśnie bardzo często ludziom się nie chce czekać na owoce, tylko zdziwieni i oburzeni, że "zimą gałęzie puste, gołe."
BTW- oj rozgadali się na privie, rozgadali.. ;D
Jak to człowiek niecierpliwy straszelnie,chciałby mieć już tu i teraz. ![]()
Witaj Abizer ![]()
Cześć. ![]()
Tak nieskromnie powiem, wyskakując jak Filip z konopii, że 4 dni weekendu mi wpadło.. ![]()
Ale tu gwarno!
Milionek tak jak obiecałaś wkręcisz i zakręcisz. Ja się czasem niecierpliwie, teraz właśnie na Abizera, bo podpuścił mnie na temacie o aborcji i "gałęzie puste, gołe."
17 2014-03-07 22:44:51 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-07 22:45:07)
Bo PROsom się widać argumentacja skończyła, więc ich ambony zamilkły;)
Napisz to tam - może coś pokrzyczą, a my będziemy mieli się czego czepiać...
Nudzi mnie ta ich oklepana gadanina, której jakoś o dziwo nigdy nie odważają się jakoś wyrazić w czynach w stosunku do siebie samych;)
Nasza gadanina też im się nudna wydaje... Trzeba ćwiczyć cierpliwość.
A tak nawiasem mówiąc zastanawiałam się czy mnie stąd nie wyprosisz.
21 2014-03-07 22:58:14 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-07 22:58:49)
Tu nie chodzi o cierpliwość. Co innego, jak ktoś gada pierdoły, które nic nie wnoszą, a co innego, jak się powtarza rzetelne, życiowe prawdy, które są niewygodne, a przez to "nudne" i odrzucane.
A tak nawiasem mówiąc zastanawiałam się czy mnie stąd nie wyprosisz.
Spodziewałaś się "Apage satanas"? ;D
Do oddzielania plewów trzeba mieć cierpliwość.
Abizer chyba nie chcesz wiedzieć, czego się spodziewałam...
No trzeba, trzeba. Ale trzeba też mieć umiar;)
Czego się spodziewałaś- powiedzmy, że się domyślam;D
Ale tu gwarno!
Milionek tak jak obiecałaś wkręcisz i zakręcisz. Ja się czasem niecierpliwie, teraz właśnie na Abizera, bo podpuścił mnie na temacie o aborcji i "gałęzie puste, gołe."
Hej Jagódka ![]()
Tak wkręcam się
a co do zabrania głosu w poważnych jednak tematach... długo rozważam
i dopiero zabieram głosa.
Tak mam że czasami wolę pomilczeć ...
Nie lubię paplać bez sensu aby tylko pogadać ,choć nie powiem żartować też lubię.... ![]()
Milionek- czasami najwięcej wartości niesie krótkie, spontaniczne przemyśle a nie rozciągłe wewnętrzne dywagacje. Ryzykuj;)
Nie no ok
tylko teraz na co mam odpowiedzieć...
;P
A kto Ci każe na coś w ogóle odpowiadać..? ![]()
Nie no ok
tylko teraz na co mam odpowiedzieć...
;P
Chociażby na pytanie iajagody ![]()
Nikt nikogo nie będzie wypraszał ![]()
O masz ci los ja Cię kręcę ale się zakręciłam.
Jacieeee ![]()
Miło i wesoło tu u Was się robi.
Oj Milionek - No właśnie jacie jak się dałaś wkręcić, masz Ci los!
Myśl i rozważaj, zrobisz dwa dobre uczynki
1. Szybko odpowiesz to gębę będę cieszyć, że nie musze czekać. Jak będzie to Twoje ?co do zabrania głosu w poważnych jednak tematach... długo rozważam? to lekcje cierpliwości mi dasz, pewnie się przyda, bo ja za bardzo na spontana wchodzę miedzy drzwi, pewnie na odmianę ja kręcić nosem będę.
2. Naprawdę węszę wokół jak to się dzieje, że ludzie są tacy pewni, że wolę b/Boga realizują, bo człowiekowi to się dużo czasem wydaje.
Allgebra i Abizer, od Was też na szerszą wypowiedź w pkt.2 liczę ? nie wykręcicie się!
Allegra jak nikt nikogo nie będzie wypraszał to ja się poczepiam i poproszę już nie w skrócie jak to jest z tym ?czując, że Bóg oczekuje tego, co ja tam w środku czuję?
Uff, ale się wkręciłam?
A jednak ktoś tu zagląda!Allegra dzięki za odzew.Za trudne pytanie to reklamacje proponuje złożyć do Tego, co napisał ?dla ludzi, których łączy wewnętrzna chęć wypełniania woli Boga?, lubię wiedzieć w co się pakuje to zapytałam.Trafiłaś, co mnie zaintrygowało, w pierwszym momencie zastanawiałam się czy o pokorę czy o znaki chodziło. Wiesz pochodzę z bardzo katolickiego domu i jakoś zawsze mi to się kojarzy z ?Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi? ?Oto idę, aby czynić, Boże, wolą Twoją?. A później się zaczyna plątać w głowie - jak ludzie rozpoznają wolę b/Boga jak odróżniają to co b/Bóg chce od tego co oni chcą. Czasem mam wrażenie, że jakby nie rozróżniali. A do tego tyle ludzi powtarza ?gdybym wiedział? ?gdyby b/Bóg przemówił" tak jakby czekali na jakieś objawienie?
Tak analizując to co napisałaś z zapytaniem jak to jest z tą realizacją planów Bożych i pewności ludzkiej co do tego.
Ja może po swojemu pojadę z tym koksem...od razu zaznaczam że czasami rozwijam powoli to co mam do powiedzenia....więc może to być początek...... ![]()
"Taka jest nasza wiara,wiara naszego kościoła...." Od dziecka uczyli nas na lekcji religii oraz w kościele podczas Mszy Św
przykazań..... itd. Tam zawarte są zasady i to co człowiek ma robić aby nie obrażać Boga i Blizniego. Wydaje się to bardzo proste bo jest napisane.... dla wierzącego sprawa jest prosta skoro wierzy, to nie musi nic udawadniać nikomu. Wie że Bóg czuwa,,,nad nami..wypełnia Jego Przykazania...idąc przez życie. Choć wydaje się że człowiek rozumie,to i tak każdy z nas zrozumie to inaczej,czyli na swój sposób na swój rozum. Człowiek często się złościć jak coś nie idzie po jego myśli , bo myśli po człowieczemu czyt. po ludzku.... więc to już jest różnica, bo powinien zgodzić się z wolą Bożą.
To może na ten moment tyle Dziękuję. ![]()
Dzięki Milionek.
Wiesz w sumie nie do końca moje myśli szły tutaj w tym kierunku "złościć jak coś nie idzie po jego myśli", najbardziej mnie intryguje to "myśli po człowieczemu czyt. po ludzku..." - to jak odróżnić kiedy mysli po ludzku, a kiedy już nie?
Witam was.
O wszystkim i o niczym... Hmmm.
Chciałabym wiedzieć jak to u was jest z czytaniem Biblii. Czyli, czy już przeczytaliście wszystko, a teraz do tego wracacie, a może dopiero zaczynacie, a może przeczytaliście tylko NT (albo ST), a może tylko to, co mieliście kiedyś na lekcjach religii? ![]()
O prosze kogo tu przygnało...
Dominisia innego pytania nie mogłaś zadać? Moje podejście chyba nie będzie zbyt dobrze widziane w takiej kafejce... na razie posiedze cicho.
O prosze kogo tu przygnało...
Dominisia innego pytania nie mogłaś zadać? Moje podejście chyba nie będzie zbyt dobrze widziane w takiej kafejce... na razie posiedze cicho.
Ale czemu znowu tak asekuracyjnie? Więcej odwagi radzę. ![]()
Może ja zacznę. Biblii czytałam tylko fragmenty, zwłaszcza w szkole, w domu mniej. Zaczynam się (powoli niestety) przymierzać do przeczytania całej Biblii, ale najchętniej to bym zaczęła od NT i Jezusa, ale chyba powinnam od ST. I w taki sposób się ciągle waham, wskutek czego przeczytałam niewiele. Co ja wyrabiam? ![]()
No tak tutaj przykładem mogą być różne sytuacje życiowe. Powstało wiele dobrych filmów
niekoniecznie polskich właśnie w tym kierunku. Podam może tytuł jednego z nich "Bezcenny dar "
Ostatnio również obejrzałam film... w którym młoda para , a rzecz dzieje się na dzikiej prerii.
Małżonkowie dostali w spadku ziemię... dwa dni drogi od miasta gdzie brali ślub. Dotarli na miejsce
mając dwa konie i jeszcze jednego z bagażami i jedzeniem na kilka dni. Tego samego jeszcze dnia, mąż
wyruszył , aby coś upolować, mówiąc do żony "Kochanie jak wrócę, chcę zjeść Twoich przepysznych
placków. Ona z uśmiechem zabrała się za pieczenie nad ogniskiem placków dla męża. Zbliżał się wieczór
zaniepokojona wyglądała na drogę za mężem....ale cisza okropna,sama w szczerym polu.....
Za czas jakiś pojawił się Wójt...nazywając to po polsku , ponieważ nie daleko była wioska,gdzie było
dosyć sporo ludzi. Ach to był szeryf z zastępcą... podeszli do niej , oznajmiając złą nowinę,a jednocześnie
pokazując ciało męża położone na jego koniu, owinięte w materiał... Wiadomo jaka była jej reakcja...
Zalana łzami z niedowierzaniem podeszła do konia, aby sprawdzić czy aby to była prawda.... niestety tak.
Złość,żal , niepokój........... nie wiedziała co robić. Jeszcze tego samego dnia podjechała żona szeryfa mówiąc że musi zająć się pochówkiem męża. Nie miała głowy była wściekła... myślała co ja zrobię. Jak wrócę do domu. Kobiety
z wioski jej pomogły... zawołały ją na modlitwę i ostatnie pożegnanie. W pewnym momencie podszedł do niej mężczyzna ... powitał i zapytał delikatnie... " Przepraszam Panią , ale czy zgodziła by się Pani zostać moją żoną?
Zmieszana popatrzyła na niego...to było dziwne ,że dopiero co pochowała męża, a tutaj facet pyta od razu o ślub.
Nie znając jej w ogóle.Mówił dalej " Moja żona zmarła kilka lat temu,córka nie ma opieki Matki....." W tej sytuacji w jakiej się znalazła niespodziewanie...miała totalny zamęt w głowie. Została sama.... co robić ... Powiedziała że się zastanowi nad tą propozycją,nadal zaskoczona.... tym o jej powiedział. On dodał jeszcze że , jak tylko wezmą ślub on ją zbierze do wioski pomoże.... ona w zamian popilnuje córki,bo on musi wyjeżdżać w pilnych sprawach gdzieś dalej... ale potem kiedy będzie następny dyliżans.... to może pojechać...czyli chyba za ok pół roku.... Powiedział również coś bardzo ważnego.... " Czasami przychodzą takie sytuacje w życiu,że ludzie biorą ślub we wiosce , nawet jeśli się nie znają, pomagając sobie nawzajem. Z czasem przychodzi miłość... ale ważna jest wspólna pomoc...sobie nawzajem..." Piękny film ...
Teraz dokładnie może nie opisałam jak chciałam przekazać,ale myślę Jagódko że jeśli obejrzysz ten film będziesz wiedziała o co mi chodzi. Poszukam tytułu i napiszę...
Milionek chyba nie oglądałam, choć głowny wątek wydaje mi się znajomy.
Dominisia nie chodzi o brak odwagi, nie wiem jak Abizer sobie wyobraża kafejke, którą założył i czy kontrowersyjne podejscie nie zepsuje mu np. humoru, poczekam grzecznie jak się zadeklaruje, czy sobie życzy dziwnych wypowiedzi. Powiem tyle czytam, raz mniej raz więcej i tak sobie wracam do niekórych rzeczy częściej niektóre nawet znam na pamięć.
Podam może tytuł jednego z nich "Bezcenny dar "
Czy to nie przypadkiem ten film z Drew Fullerem i Abigail Breslin? Jeśli tak, to ten film bardzo mi się podobał i mnie wzruszył.
Poszukam tytułu i napiszę...
Chyba wiem o jaki film chodzi, ale poczekam i zobaczymy czy mi się dobrze wydawało.
Dominisia nie chodzi o brak odwagi, nie wiem jak Abizer sobie wyobraża kafejke, którą założył i czy kontrowersyjne podejscie nie zepsuje mu np. humoru, poczekam grzecznie jak się zadeklaruje, czy sobie życzy dziwnych wypowiedzi. Powiem tyle czytam, raz mniej raz więcej i tak sobie wracam do niekórych rzeczy częściej niektóre nawet znam na pamięć.
A to co innego, przepraszam. ![]()
Czekam na tytuły, wrzuce na youtube i kuknę na fragment, sprawdze czy oglądałam, czasem tytuły i nazwiska umykają.
Dominisia nie masz co przepraszać, czasem tak bywa, że nie do końca wie się o co chodzi i jak się zachować, wolę uczciwie postawić sprawę i przyznać szczerze, że nie wiem czy powinnam sie wypowiadać w tej kwesti.
Krótkie streszczenie filmu "Bezcenny dar"
Po śmierci swojego dziadka specjalista od funduszy powierniczych, Jason Stevens, spodziewa się sporego spadku. Zamiast tego dziadek przygotował dla niego krótki kurs przygotowawczy do życia zawarty w 12 zadaniach, które sam nazwał "podarunkami". Starszy pan wystawia swojego wnuka na wyszukane próby, nakłania do podrózy w głąb siebie i poszukania odpowiedzi na pytanie: co tak naprawdę liczy...
Bardzo dobry i pouczający film.
Krótkie streszczenie filmu "Bezcenny dar"
Po śmierci swojego dziadka specjalista od funduszy powierniczych, Jason Stevens, spodziewa się sporego spadku. Zamiast tego dziadek przygotował dla niego krótki kurs przygotowawczy do życia zawarty w 12 zadaniach, które sam nazwał "podarunkami". Starszy pan wystawia swojego wnuka na wyszukane próby, nakłania do podrózy w głąb siebie i poszukania odpowiedzi na pytanie: co tak naprawdę liczy...
Bardzo dobry i pouczający film.
To ten film! Naprawdę cudowny, no i główny bohater wcale nie brzydki. ![]()
Milionek, a ten drugi film to nie przypadkiem "Miłość przychodzi powoli" z Katherine Heigl w roli głównej?
Podam streszczenie też:
"Młode małżeństwo; Marty i Aaron Claridge'owie wyruszyło na Zachód, w poszukiwaniu miejsca na własnego dom i rodzinę. Niestety Aaron ginie. Jako, że zima jest coraz bliżej, Marty nie ma możliwości powrotu na Wschód. Samotny wdowiec; Clark Davis, wychowujący około dziesięcioletnią córkę; Missie, proponuje, by Marty wyszła za niego za mąż i przeczekała w ten sposób do wiosny. W zamian za opieką nad domem i Missie oferuje jej tym samym dach nad głową. Bardzo niechętnie, Marty się zgadza...."
Żródło: filmweb.
Tak Dominisiu
Nie wiem czy ja go streściłam w odpowiedni sposób,ale daje dużo do myślenia.
43 2014-03-08 19:17:09 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-08 19:17:46)
Jeśli chodzi o mnie, to film, który dał mi do myślenia, to "Mój przyjaciel Hachiko". Wprawdzie chodzi w nim o relację człowiek-pies, ale tak mnie wzruszył, że płakałam i płakałam. Polecam kiedyś obejrzeć.
Dominisiu już dawno mam to za sobą tego filma z pieskiem. Powiem ja Tobie że
wybieram filmy tylko wartościowe... tzn jeśli ujmują mnie, mają coś do przekazania. ![]()
Muszę pogrzebać w pamięci aby stworzyć listę , to może wymienimy się filmami
wartych uwagi. ![]()
"Dziewczyna z windy" To również dobry i pouczający film.
45 2014-03-08 19:56:19 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-08 19:57:17)
Muszę pogrzebać w pamięci aby stworzyć listę , to może wymienimy się filmami wartych uwagi.
Dobry pomysł. Ja swoją listę podam jutro, bo muszę dobrze ją przemyśleć, no i trzeba poszukać tytułów - trochę jestem z nimi na bakier. ![]()
"Dziewczyna z windy" To również dobry i pouczający film.
A tego nie widziałam.
Cześć dziewoczki;P
Na początku mam coś Wam do powiedzenia, a mianowicie, że J. Słowacki kiedyś powiedział; "Kobieta rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom"- Życzę wszystkim Paniom, aby w tym poświęconym Wam dniu, wszystkie kwiaty zakwitły dla Was, a wieczorem gwiazdy przypominały, że Bóg stworzywszy mężczyznę zastanowił się chwilę i rzekł "Stać mnie chyba na coś ładniejszego"
Miałem to w głowie już wcześniej, niestety z jakiegoś powodu nie mogłem dostać się na forum. Mam nadzieje, że wybaczycie, no i że pogoda u Was ładna, ażeby chociaż druga część tych życzonek się spełniła i na nocnym niebie te gwiazdki przypominały to, co mają przypominać;)
Abizer dziękujemy, że o nas pamiętałeś, jak miło usłyszeć coś innego w miejsce oklepanych formułek.
48 2014-03-08 20:14:19 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-08 20:15:04)
Abizer, dziękujemy za życzenia.
![]()
Ja też ja też dziękowam.:P
50 2014-03-08 20:31:41 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-08 20:32:27)
Hmm- odnoszę wrażenie, że ten dzisiejszy dzionek wręcz emanuje kobiecością, która jak się okazuje potrafi przenikać przez skórę do wnętrza. Już pomijam to, że większość kobiet z mojego otoczenia oderwała się na jakiś czas od szarej rzeczywistości i miała dobre humory (co jak widzę ma miejsce i tutaj;)), ale wchodząc dzisiaj na ten portal, przyznaję się, że pierwszy raz zauważyłem ten napis: "Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! A-ha.- sobie pomyślałem- jak dzień kobiet, to na całego ![]()
Wiesz Abizer skoro wdepłeś w Kub Kobiet po części stałeś się Nią.... i oczywiście nie mam na myśli
obrażania
Musiałam zażartować nie ma inaczej. ![]()
Michalinka?-cóż... Nie byłoby może najgorzej ![]()
Czyli masz na imię Michał? No, no, no... ![]()
Dokładnie tak jak w podpisie;)
55 2014-03-08 20:47:39 Ostatnio edytowany przez iajagoda (2014-03-08 20:50:16)
"To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty!"
Abizer zamawiasz wersję specjalną ?
"To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich, KTÓRE CZEKAJĄ ABY DOŁĄCZYŁ KTOŚ TAKI jak Ty!
PS A ja się domyślałam, że Michał, wrzuciłam ten hebrajski na translatora.
Abizer zawsze mnie wyprzedzasz o te sekundy! Powoli się do tego przyzwyczajam.
56 2014-03-08 20:50:20 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-08 20:51:20)
Pewnie, że zamawiam ![]()
A ile się za to należy?;)
Ano wyprzedzam- Wiesz, jednak te skrzydła robią swoje ![]()
Ja w ogóle nie sprawdzałam, co ten podpis znaczy. ![]()
No dobra, wrzucam Dominikę na translatora i wychodzi mi:
????????
Nawet fajnie to wygląda... ![]()
58 2014-03-08 20:56:59 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-08 20:57:13)
U mnie hebrajski nie jest tak, o!- z przypadku ![]()
59 2014-03-08 20:57:57 Ostatnio edytowany przez iajagoda (2014-03-08 21:05:39)
Dominisia to z Tobą nie ma problemu, od dłuższego czasu zwracam się poprawnie... Mam dylemat Abizer czy Michał mam się zwracać?
Muszę kupić Redbull to zobaczymy jak będe latać!
A anioł też nie z przypadku?
60 2014-03-08 21:05:53 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-08 21:08:12)
Jak wolisz, Jagodo.
Właśnie zauważyłem, że swoje emocje wyrażasz właśnie bezemotikonowo jakoś ![]()
Co do tej płacy, to Ci powiem, że chyba jestem zbyt niepokorny, żeby tak z miejsca się podporządkować i chyba będzie jednak po moojemu.
Będzie "cool"!
![]()
Co do anioła- to nie jest jakiś tam anioł, to jest ten ???????? właśnie ![]()
Edit- skasowałaś- a to nieładnie.
Zmazałam, jednak masz dobre te skrzydła, niech pozostanie tak jak jest ale dziekuje, od dziś tak zrobię.
62 2014-03-08 21:09:49 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-08 21:13:22)
Nie wystawiaj Abizera swego na daremno.. ![]()
Człowiek się tu produkuje, a tu hyc- i zmazane.... ![]()
Czyli "Jak od dziś zrobisz" ?
Ze mną nie ma problemu, ale do tej pory żałuję, że jednak w moim nicku jest Dominisia, a nie Dominika (nie proszę, żeby przez to mnie nazywać inaczej). Ale to trochę długa historia, dlaczego wyszło tak, a nie inaczej.
Co do Dominisi, czasami czuję się przez ten nick bardzo małą, słodką dziewczynką.
A dziewczynką już nie jestem... ![]()
Abizer to właśnie emocje, jak wiesz najpierw one, a później rozsadek. jak zrobie wiesz, bo zdążyłeś przeczytać przed autocenzurą. A tych etimotków się naucze ta zarumieniona gębusia by się przydała. Zmykam z forum, życzę Ci i innym udanego wieczoru.
Dominisia mi pasuje, nie kojarzy mi się z małą dziewczynką
65 2014-03-08 21:20:46 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-08 21:21:41)
Dominisia mi pasuje, nie kojarzy mi się z małą dziewczynką
Eee, to dobrze. ![]()